Dodaj do ulubionych

Lament narodowy

24.10.05, 08:23
To chyba nasza specjalność - lamentowanie, oburzanie się, że "inni nie tacy
jak być powinni".
Co to będzie, co to będzie... wspieranie się w zwiększaniu strachu przed
przyszłością. Jeszcze nie tak dawno na Tusku niektórzy psy wieszali tak jak
na Kaczyńskim - dzisiaj odzywa się lament, że to nie on wygrał.

Czy naprawdę wierzycie, że wszystko się zmieni na gorsze?
Czy ten lament to po to, żeby móc (w razie czego) powiedzieć
(z satysfakcją?): "a nie mówiłam/em"?
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Lament narodowy 24.10.05, 08:37
      Kamforo, niestety, wierze, ze IV Rzeczpospolita bedzie gorsza, mniej
      tolerancyjna dla odmiennosci, ze slabszym systemem wzajemnej kontroli przez
      filary wladzy.
      Czy bedzie "czystsza"? Mniej skorumpowana? Nie wierze.

      To nie tak, ze sie wieszalo psy na Tusku, a potem diametralnie zmienilo zdanie.
      Wiele osob glosowalo na Tuska, zeby zabrac glos Kaczynskiemu.

      Pozdrawiam,
      J.
      • antyproton Re: Lament narodowy 24.10.05, 10:01
        Tu sie wpisze bo nie wiem gdzie indziej by to pasowalo :

        Czy ktos mnie moze oswiecic dlaczego Polska tak lamentuje ze Rosja i Niemcy
        chca zbudowac rurociag pod Baltykiem ?
        Tzn. wiadomo ze tracimy tantiemy za przesyl gazu na naszym terytorium
        ale jaka mamy podstawe do zglaszania pretensji jezeli dwa kraje chca
        zupelnie legalnie stworzyc sobie infrastrukture do przesylu srodkow energi ?
    • skrzydlate Re: Lament narodowy 24.10.05, 10:06
      jaki lament? większośc wybrała, to większośc świętuje zwycięstwo smile))
    • mantra1 Re: Lament narodowy 24.10.05, 11:11
      kamfora napisała:

      > Czy ten lament to po to, żeby móc (w razie czego) powiedzieć
      > (z satysfakcją?): "a nie mówiłam/em"?
      ****
      A chociazby. Przypomina mi sie taki obrazek ze stanu wojennego: Kilometrowa
      kolejka po jakies cytrusy przed Swietami. Kazdy kloci sie z kazdym :"Ta pani tu
      nie stala", "ja bylam za tym panem", "po ile daja" i "czy do mnie dojdzie".
      Uprzywilejowani, czyli inwalidzi, kobiety w ciazy i z dziecmi na rekach
      obrzucaja sie mięchem i wygrazaja laskami. Nagle bezposrednio do lady zmierza
      mocno starszy Pan. Nawet nie musi sobie torowac drogi, bo tlum jakos sam sie
      przed nim rozstepuje. Pan jest elegancki, w kapeluszu, pod muszka w wytwornym
      palcie. Spokojnym glosem prosi ekspedientke o kilogram pomaranczy. Tlum budzi
      sie z oslupienia i zaczyna wrzeszczec na niego. Pan podnosi reke, proszac o
      cisze i mowi: "Prosze panstwa, to nie ja zapraszalem bolszewikow do tego kraju,
      ja ich zatrzymalem w 1920 nad Wkra".
      Po odejsciu od kasy reklamacji nie uwzglednia sie. Lecz dotyczy to tylko
      reklamacji nabywcow, a nie tych, ktorzy zrezygnowali z kupna, czy kupili gdzie
      indziej, prawda?
    • skynews Re: Lament narodowy 24.10.05, 11:57

      Ale kto lamentuje ?
      Oprocz "forumowej frakcji warszawskiej" nie widze zadnych lamentow,
      pomijajac fakt ze cale zamieszanie powstalo juz przed laty wlasnie tam,
      gniezdzie zla i frustracji, od ktorego reszta kraju wydaje sie byc
      zalezna - wszystko co sie stanie to wina warszawskiego zasciankasmile))
      • mantra1 Re: Lament narodowy 24.10.05, 12:17
        "Forumowa frakcja warszawska"? Nazwiska prosze wink
        Masz jakies kompleksy, Sky, amore mio? Bo ja zadnych w tej materii. Warszawke
        chetnie zamienilabym na jakakolwiek inna wies, gdzie moglabym egzystowac w
        podobnych warunkach. Niestety, w moim zawodzie to malo mozliwe, ale jak przejde
        na emeryture z pewnoscia to zrobie. Jedyny kompleks (?) jaki w pewnym sensie
        posiadam, to ten, ze nie moge z reka na sercu stwierdzic iz "Polak to brzmi
        dumnie". Niestety.
        • skynews Re: Lament narodowy 24.10.05, 12:55
          "Forumowa frakcja warszawska" to symbolicznie oczywiscie, nazwiska wszyscy znajasmile))
          Kompleksy z powodu Wa-wy - nie rozsmieszajsmile))
          Jak bym chcial to zaden problem, ale wiatr zachodni lub polnocno-zachodni
          chce czuc wczesniejsmile

          Mantra,amore mio,
          Twoje mozliwosci sa praktycznie nieograniczone:
          mozesz zmienic zawod, miejsce zamieszkania, wszystko mozeszsmile
          Mozesz nawet zalozyc moherowy beret, ochrzcic sie, pobierzmowac i jeszcze co
          tam oraz uaktywnic sie dla kraju w mysl nowych orientacji politycznychsmile))

          Jak sie czyta te lamenty na forach to wniosek jest jeden:
          wyglada na to ze nasz Pnan Prezydent los wyciagnal na loterii a nie zostal
          legalnie wybrany.
          • mantra1 Re: Lament narodowy 24.10.05, 13:09
            Sky, Sole Dei Miei Occhi, a czy ja mowie, ze nielegalnie? Jak slusznie prawisz -
            moge zmienic zawod, miejsce, kolor oczu, orientacje seksualna, a nawet stanac z
            Toba pod hupą, czy pod rynna smile) Moge, ale nie chce. Podobnie, jak moglam
            wybrac Kaczora. Ale nie chcialam. Nie jest to wiec moj prezydent i mam prawo
            krytykowac jego i wybor innych. Czy beda je mieli w przyszlosci ci, ktorzy na
            niego zaglosowali? Ty mi powiedz.
            • antyproton Re: Lament narodowy 24.10.05, 13:28
              Tak sie zastanawiam ...
              czemu Tusk nie wzial was do swojego sztabu wyborczego ?
              Zamiast lagodnego tlumaczenia swojego programu ,
              zrobiloby si totalny atak na kaczora, kler, zasciankowosc i socjalizm
              i wybory by wygral w cuglach !

              wink))
              • mantra1 Re: Lament narodowy 24.10.05, 13:36
                Nic z tego, Anty. Dla mnie Tusk byl kandydatem l e p s z y m , co nie znaczy, ze
                idealnym. A poza tym nie cierpie polityki. Na "wewnetrznej" przebywam wink)
                • mantra1 Re: Lament narodowy 24.10.05, 13:42
                  Mam podobne zdanie, Bodziu. A czy ten starszy pan, o ktorym pisalam w pierwszym
                  poscie powinien dostac te pomarancze poza kolejka, czy nie? Chyba znowu wracamy
                  do tematu "odpowiedzialnosc zbiorowa a odpowiedzialnosc jednostki", wywolanego
                  juz kiedys przez autorke tego watku.
                  • antyproton Re: Lament narodowy 24.10.05, 13:50
                    Nie powinien.
                    Bo 1945 nikt w wolnych wyborach na PPR nie glosowal a wiekszosc nie chciala
                    socjalizmu.

                    Demokracja polega na tym , ze musze sie podporzadkowac woli wiekszosci .
                    Tzn, jak ta wiekszosc wyda prawa to musze ich przestrzegac.
                    • nokata Re: Lament narodowy 24.10.05, 13:56
                      antyproton napisał:

                      > Demokracja polega na tym , ze musze sie podporzadkowac woli wiekszosci .
                      Tak bylo w Niemczech w latach '30 z Hitlerem,
                      tak bylo w Rosji Sowieckiej w latach '30 ze Stalinem

                      W obu przypadkach wiekszosc chciala zarowno Hitlera jak i Stalina
                      (nie wnikajac w motywy jakie nimi kierowaly).

                      Czyli Faszyzm=SowieckiKomunizm=Demokracja

                      Albo zalozenie twierdzenia, o woli wiekszosci jest do dupy.
                      • antyproton Re: Lament narodowy 24.10.05, 14:01
                        Popelniasz jeden maly blad logiczny.
                        Pomijajac Stalina , ktory doszedl do wladzy droga rewolucji a nie droga
                        wolnych wyborow ,
                        w kwesti faszystowskich Niemiec to Hitler mial jak najbardziej prawo objac
                        wladze.
                        Tylko ze demokracja zapewnia ze on ta wladze powinien oddac w nastepnych
                        wyborach jezeli nie zdobylby wiekszosci.
                        A poniewaz faszysci tak jak komunisci wolne wybory zlikwidowali wiec to juz
                        nie byl system demokratyczny .
                        • nokata Re: Lament narodowy 24.10.05, 14:54
                          Protonie-Anty, w polowie przyznaje Ci racje _demokracja_ zapewnia.
                          Pod warunkiem, ze jest odporna na antydemkratyczne zapedy. A nie jest.
                          Jednak to wlasnie stanowisko wiekszosci a konkretnie
                          tzw "mas robotniczo-chlopskich", ktore stanowily w Rosji konca 1 wojny
                          wiekszosc, wywindowalo Lenina i posrednio Stalina na piedestal.
                          To, co Stalin zrobiil pozniej - tak jak i Hitler -
                          to logiczne nastepstwo nadzwyczajnych dla nich uprawnien.
                          Podobnie z Hitlerem, podobne metody (wistowanie jokerem "strach"),
                          jednak fakt pozostaje faktem.
                          Niekoniecznie stanowisko wiekszosci jest zgodne ze zroworozsadkowym zachowaniem.
                      • noiska Re: Lament narodowy 24.10.05, 14:19
                        nokata napisał:
                        > Albo zalozenie twierdzenia, o woli wiekszosci jest do dupy.
                        Dziwnym trafem nie narzekałeś na demokrację, gdy wygrywał Kwaśniewski. Teraz
                        demokracja jest be. No cóż prawo Kalego......
                        • nokata Re: Lament narodowy 24.10.05, 14:38
                          Aksionie, mam do Ciebie prosbe,
                          skoro jestes az tak dobrze poinformowany/a:
                          Ktory poldupek mnie swedzi?

                          Zeby pisac co mi sie podobalo czy nie, trzeba najpierw dowiedziec sie tego.

                          A skoro nie dowiedziales/as sie, to nie wydalaj dzwiekow.
                          Bo z rowna kompetencja mozesz mowic o kokluszu na Marsie.
                          Po drugie, akurat nie o Kwasniewskiego czy Kaczynskiego mi chodzilo,
                          (pokaz gdzie to napisane w moim poscie,
                          a jezeli nie znajdziesz - przepros za nadinterpretacje)
                          tylko o nie/doskonalosc demokracji jako systemu
                          i dosc plynna granice pomiedzy demokracja a wyciem tluszczy.
                          • noiska Re: Lament narodowy 24.10.05, 14:43
                            To jednak ten Kali Cię tak swędzi...
            • bodzio49 Re: Lament narodowy 24.10.05, 13:33
              mantra1 napisała:

              Nie jest to wiec moj prezydent i mam prawo
              krytykowac jego i wybor innych. Czy beda je mieli w przyszlosci ci, ktorzy na
              niego zaglosowali? Ty mi powiedz.
              ----------------------
              A ja mogę?
              Bedą mieli jeśli sprzeniewierzy się temu co obiecywał. A teraz pytanie: czy
              czuli się odpowiedzialni za to co się dotychczas działo ci co głosowali na
              lewicę?
            • skynews Re: Lament narodowy 24.10.05, 13:40

              Mantra,
              jest Twoim prezydentem, ba...,
              Twoim szefem, ma wladze i sile wieksza
              od swoich poprzednikow mimo ze kurdupel - nie podskoczycz wiecsmile))

              Napisalas poprzednio "Polak to nie brzmi dumnie" - nie brzmi i nigdy nie
              brzmialo - krytykowac i opierdalac wszystkich w kolo, rowniez swoich najblizszych, zadnych autorytetow - Polak potrafi.
              Nasi sasiedzi majac inna mentalnosc sa i byli bardziej znaczacy a nawet dominujacy w swiecie - a my co z tego mamy ?

              ps
              Nikt na forach sie nie przyznaje do kaczora - kto wiec go wybral w koncu ???
              • noiska Re: Lament narodowy 24.10.05, 13:49
                Ja na niego głosowałam!
                I nie jestem elektoratem wiejskim, czy mocherowym.
                • antyproton Re: Lament narodowy 24.10.05, 13:51
                  A czemu na niego glosowalas ?
                  Jesli wolno spytac .
                  • bodzio49 Re: Lament narodowy 24.10.05, 13:52
                    antyproton napisał:

                    > A czemu na niego glosowalas ?
                    > Jesli wolno spytac .
                    Dlaczego głosowałem napisałem na sąsiednim wątku.
                  • noiska Re: Lament narodowy 24.10.05, 14:02
                    antyproton napisał:

                    > A czemu na niego glosowalas ?
                    > Jesli wolno spytac .

                    Bo nieco orientując sie w politycznych gierkach wiem, że chce Polski uczciwej i
                    z określonymi wartościami, jeżeli to możliwe bez korupcji i układów. Natomiast
                    nie zależy mi tak na sprawach socjalnych. Pod tym względem być może było by mi
                    bliżej do PO, ale tam nie widziałam takiej chęci walki z układami, a wręcz
                    pewien sojusz ze służbami.
                • bodzio49 Re: Lament narodowy 24.10.05, 13:52
                  I ja. I też beretów nie noszę.
                  • skir.dhu Re: Lament narodowy 24.10.05, 14:37
                    Cos Wam chcialam podrzucic moze nie tyle "ku pokrzepieniu serc" co "ku radosci
                    z przynalznosci do mniejszosci" wink
                    Jacek Kaczmarski, idol pewnego pokolenia:

                    Ja

                    Nie jestem piękny, a przyciągam wzrok,
                    Cieszy mnie wstręt w tworzących mnie spojrzeniach;
                    Sprytu nauczył mnie ułomny krok,
                    Co krok normalny w powód wstydu zmienia.
                    Wiem, że nawiedzam przyzwoite sny;
                    Bóg mnie spartaczył, jam wyrzut sumienia;
                    Dlatego wpełzam w dostojne zgromadzenia,
                    Gdzie racją bytu jest bezkarne - my!

                    A ja na złość im - nie należę.
                    I tak beze mnie - o mnie - gra.
                    Jednego nikt mi nie odbierze:
                    Ja jestem ja, ja, ja!

                    W karczmie tak siadam, by mnie widzieć mógł
                    Każdy obżartuch najzdrowszy i pijak.
                    To, co mi Bóg dał zamiast zwykłych nóg
                    Wokół półmiska bezwstydnie owijam.
                    Tym, co mam w miejsce rąk, odpędzam psy
                    Węszące łatwy łup w chromego strawie
                    I traci nastrój biesiadników gawiedź,
                    Co śpiewa przy mnie swoje śmieszne - my!

                    Bo ja na złość im - nie należę.
                    I tak beze mnie - o mnie - gra.
                    Jednego nikt mi nie odbierze:
                    Ja jestem ja, ja, ja!

                    Mam pod Ratuszem stałe miejsce, gdzie
                    Swój tors niezwykły wystawiam na pokaz:
                    Pomnik wyjątku, drżę z rozkoszy, że
                    Żadnego z radnych nie przepuszczę oka.
                    Gdy się dębowe już zatrzasną drzwi,
                    By przebieg obrad skryć prze losem plebsu
                    Wiem, że zdołałem trochę nastrój zepsuć
                    Tym, co tak godnie mówią, myśląc - my!

                    Bo ja na złość im - nie należę.
                    I tak beze mnie - o mnie - gra.
                    Jednego nikt mi nie odbierze:
                    Ja jestem ja, ja, ja!

                    W farze na najświetlistszą włażę z ław,
                    Gdzie przed ołtarzem tęcza lśni z witraży,
                    By, kiedy wierni proszą - Boże, zbaw! -
                    Móc Mu pokazać, co z mej zrobił twarzy.
                    Więc patrzą na mnie, chociaż kapłan grzmi
                    Żeśmy jedynie niepoprawnym stadem,
                    Bom namacalnym przecież jest przykładem,
                    Że jest nieprawdą ich chóralne - my!

                    Bo ja na złość im - nie należę.
                    I tak beze mnie - o mnie - gra.
                    Jednego nikt mi nie odbierze:
                    Ja jestem ja, ja, ja!

                    Nie jestem sam. Odmiennych nas jest w bród!
                    Wciąż otorbionych wstrętem i respektem.
                    Bóg dał z kalectwem pokusę nam - i głód,
                    By się związać w pokręconych sektę.
                    Partia Potworków! Rząd zatrutej krwi!
                    Ach, cóż za ulga - unormalnić skazy!
                    Nakaz szacunku, a nie gest odrazy,
                    Wystarczy - ja! ja! ja! - zmienić w - my!

                    Nie! Nie chcę wpływać i należeć!
                    I tak beze mnie - o mnie - gra.
                    Jednego nikt mi nie odbierze:
                    Ja jestem ja! ja! ja!

                    28.11.1991

                    ... odmiennych nas jest w brod...
                    smile
                    Skir Dhu
                    • felinecaline Re: Lament narodowy 24.10.05, 18:38
                      Chodz wynik wyborow jest absolutnie sprzeczny z moim "widzimisiem" lamentowac
                      nie bede. Jakies "cos" we mnie przez caly czas tej kampanii wyborczej
                      skrzekliwie szeptalo, ze taki bedzie rezultat (na moje nieszczescie mam cos z
                      Cassandry).
                      Tym, ktorzy "wygrali" gratuluje i zycze, by swojego wyboru nie mieli okazji ani
                      zalowac, ani sie go wstydzic, tym ktorzy "przegrali" tego, by okazalo sie, ze
                      ich obawy (w tym i moje) byly nieuzasadnione. Wszystkim - lepszych kandudatow i
                      honorowej kampanii wyborczej (o ile to w ogole jest mozliwe) za 5 lat.
                      • antyproton Re: Lament narodowy 24.10.05, 19:01
                        felinecaline napisała:

                        >Wszystkim - lepszych kandydatow i
                        > honorowej kampanii wyborczej (o ile to w ogole jest mozliwe) za 5 lat.

                        Walesa juz zapowiedzial ze za 5 lat tez bedzie startowal.
                        Kto nastepny ?

                        smile))



                        • kamfora Re: Lament narodowy 24.10.05, 20:12
                          Mnóstwo specjalistów zastanawia się, dlaczego udało się Kaczyńskiemu to,
                          co POWINNO udać się Tuskowi (albo jeszcze komuś innemu). Do specjalistów mi
                          daleko, ale pozwolę sobie przedstawić moją na ten temat (infantylną jak zwykle)
                          teorię. W każdych wyborach najważniejsze są głosy wyborców - bez nich nawet
                          najwspanialszy kandydat będzie mógł sobie tylko popluć w brodę i (ewentualnie
                          ponarzekać, że elektorat nie dorósł). Każdy wyborca ma prawo nie wiedzieć,
                          który kandydat jest najlepszy, ma też prawo opowiedzieć się za kimś, do kogo
                          tzw. przyzwoity człowiek...nie czuje sympatii. Chodzi więc o to, żeby ten
                          wyborca nabrał przekonania, że lepszym kandydatem jest X a nie Y (partia Z a
                          nie Q) i tak zagłosował. Wydaje mi się, że tzw "szlachetne" partie (i ich
                          elektorat) wychodząc z założenia, że "każdy normalny człowiek powinien
                          wiedzieć, że ich kandydat/partia jest naj..." - wybierają przy okazji każdych
                          wyborów najgorszy ze sposobów: szydzenie z ludzi, którzy deklarują swoje
                          poparcie dla kogoś innego, szydzenie z ich poglądów (jakkolwiek byłyby
                          niedojrzałe/bezsensowne) czy braku poglądów.
      • skrzydlate Re: Lament narodowy 25.10.05, 08:39
        Skynews
        "Ale kto lamentuje ?
        Oprocz "forumowej frakcji warszawskiej" nie widze zadnych lamentow,
        pomijajac fakt ze cale zamieszanie powstalo juz przed laty wlasnie tam,
        gniezdzie zla i frustracji, od ktorego reszta kraju wydaje sie byc
        zalezna - wszystko co sie stanie to wina warszawskiego zasciankasmile))"

        jako Warszawianka, chociaz nie wiem, co to jest frakcja warszawska się ciesze,
        bo pan K. nie będzie już prezydentem Warszawy, jest nadzieja, ze przyjdzie ktos
        bardziej kompetentny smile))))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka