Pierwszy grudniowy dzień uczciłam tłustą fasolką po bretońsku, ale dla odmiany ugotowaną na białej
kiełbasie

Całkiem niezła wyszła)))) Dodałam do niej boczek, zrumienioną, biała cebulę, majeranek,
pomidori pelatti, koncentrat, pieprz, sól, cukier

Miseczka i jesteś gotów

Dziś były indycze uda z rosołu, z sosem cytrynowym, konfiturą z aronii i ryżem. Delikatne i syte.
Pozdr. D