Byłam w Radomiu.. zamarzało mi wszystko po kolei począwszy od akumulatora, a
ogólnie fajnie było, wlaśnie wrócilam i jadąc znaną ogólnie siódemką ...
czyli krakowską stwierdziłam z niejakim zadowoleniem, ze ZIMA ZNOWU ZASKOCZYŁA
DROGOWCÓW !!!!!

)) było uroczo biało i chwilami bardzo ślisko, to było kino
akcji
ps. ale dojechalam dzięki doświadczeniu mojego samochodu i zimnym nerwom (mróz
byl to i zimne były)