Dodaj do ulubionych

Watek cytatow niepoetyckich :-)))

27.06.06, 11:32
Czasem wpadaja w rece lub oczy perelki przerozne smile))

Pierwsza perelka:

[Okładka książki]

W podręczniku omówiono podstawowe zagadnienia związane z betonem – materiałem
budowlanym podlegającym ciągłemu rozwojowi pod względem modyfikacji składu i
technologii. Autor – znakomity dydaktyk z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem
(...) podał również 10 ważnych stwierdzeń o betonie.


[w:] Zygmunt Jamroży: Beton i jego technologie. Wydanie trzecie uwzględniające
normę PN-EN 206-1. Warszawa 2005, [okładka]
Obserwuj wątek
    • jutka1 Ale numery :-))) 27.06.06, 11:35
      [Horda bawołów]

      Horda bawołów posuwa się tak szybko, jak najwolniejszy ze stada, zaś w przypadku
      polowania na stado to właśnie najwolniejsi i najsłabsi zostają wybici
      najszybciej. Ta naturalna selekcja jest w gruncie rzeczy pozytywna dla stada, bo
      pozwala na polepszenie zdrowia i szybkości ogółu poprzez regularną eliminację
      najsłabszych członków. Mniej więcej w taki sam sposób, mózg ludzki jest tak
      szybki, jak najwolniejsza jego komórka. Nadmierne spożycie alkoholu - jak
      wszyscy wiedzą - niszczy neurony, ale w pierwszym rzędzie te najsłabsze i
      najwolniejsze. Tak więc regularne spożycie piwa pozwala, poprzez eliminację
      szarych komórek, na uczynienie z mózgu szybciej i sprawniej działającego
      narzędzia. Rezultaty tego bardzo poważnego studium epistemologicznego
      potwierdzają związek pomiędzy weekendowym popijaniem i wydajnością w pracy.
      Tłumaczy to jednocześnie dlaczego, kilka lat po studiach i po założeniu rodziny,
      większość inżynierów nie może konkurować z świeżo dyplomowanymi kolegami, jeżeli
      chodzi o osiągnięcia w pracy. Jedynie ci, którzy kategorycznie zmuszają się do
      spożywania alkoholu w nieprzyzwoitych ilościach, mogą utrzymać poziom
      intelektualny ze swoich studenckich czasów.


      [w:] New England Journal of Medicine
      • jutka1 Poeci sie zakochuja.... 27.06.06, 11:36

        ...tylko poeci potrafią się tak skupić, żeby zakochać się na meczu piłki nożnej...


        [w:] Maciej Wojtyszko: Bromba i inni. Warszawa 1986. s. 48.
        • joujou Re: Poeci sie zakochuja.... 27.06.06, 15:11
          >Śląskie dziołchy też bomba smile)
    • mantra1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 27.06.06, 11:41
      Tytuły aukcji na Allegro:
      "Lejące spodnie na kantkę"
      "Odjazdowa sukienka na naramkach"
      "Elegancka bluzka jedwabna w ekrze"
      "_supre_kopllet_jansowa_spudnica_i_seksy_bluzka"

      smile))
      • jutka1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 27.06.06, 11:44
        Hehehehehe smile))))))))))))))))))

        A to?

        Agencja Rekrutacyjna Labour Force Service Ltd. OGŁASZA NABÓR PRACOWNIKÓW z
        doświadczeniem przy żywym drobiu w szczególności liczymy na kontakt z osobami,
        które pracowały przy zabijaniu kurczaków


        [w:] "Gazeta Wyborcza", 29 sierpnia 2005, dodatek: Gazeta Praca
        • mantra1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 27.06.06, 11:47
          Killerow dwoch smile))
          • mantra1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 27.06.06, 11:54
            Ogloszenia slaskich agencji towarzyskich:

            www.picfury.com/1c/Ogloszenia1-1.html
            smile)
            • jutka1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 27.06.06, 11:56
              Uomatkosfinto, dzioucho !!!
              Ale numery.
              Poplakolach sie zyi smiechu smile)))
              • luiza-w-ogrodzie Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 27.06.06, 12:04
                Mam muskle - to co, mam dzwonic?
                Piekny watek, Jutyldo, az mnie korci zeby sie dopisac, ale nie... lepiej sie
                przespie z tym pomyslem. Dobranoc i prosze nie zaczepiac i nie rozsmieszac!
                Luiza-w-Ogrodzie
                ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                Australia-uzyteczne linki
                • jutka1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 27.06.06, 12:07
                  Lou, zawsze lepiej zasypiac z usmiechem niz bez smile))
              • mantra1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 27.06.06, 12:04
                Ale porzundek musi byc:

                www.picfury.com/1c/oralny%20rachunek-1.html
                • luiza-w-ogrodzie Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 27.06.06, 12:08
                  Przypomnial mi sie "Czarny Obelisk" Remarque i Zelazna Szkapa i moja kolezanka
                  z pracy, ktorej kolega gej jest recepcjonista w luksuswoym burdelu oferujacym
                  uslugi transwestytow. Chyba tak latwo nie zasne. Badzciez wreszcie cicho!
                  Luiza-w-Ogrodzie
                  ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                  Australia-uzyteczne linki
                  • jutka1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 27.06.06, 12:11
                    No dobra, Lou, to na dobranoc perelka nieseksualna:


                    W imieniu agencji kosmicznych USA (NASA), Europy (ESA), Francji (CNES) i Kanady
                    (CSA) firma MEDES poszukuje kobiet w wieku 25-40 lat, mówiących po angielsku lub
                    francusku, o dobrym stanie zdrowia, w celu przeprowadzenia badań dotyczących
                    długotrwałego leżenia w okresie od września do grudnia 2005. Za badania trwające
                    100 dni ochotniczki otrzymają wynagrodzenie w wysokości 15.200 EURO płatne w
                    ratach w przeciągu 4 lat. Koszty utrzymania i podróży pokrywa firma MEDES.


                    [w:] "Gazeta Wyborcza", 8 sierpnia 2005, dodatek: Gazeta Praca
                  • jutka1 Metoda Callana 27.06.06, 12:15
                    Metoda Callana

                    Niektórzy studenci wpadają w panikę i zniechęcają się, jeżeli nie zrozumieją
                    wszystkiego natychmiast. Metoda Callana nie oczekuje od studenta, aby zrozumiał
                    wszystko od razu. Posuwa się ona naprzód, a później powraca do problemów
                    napotkanych wcześniej. Jeśli nie posuwałaby się naprzód, studenci znudziliby się
                    w miarę upływu czasu, a nuda jest największym wrogiem nauki. Lepiej jest być
                    trochę zdezorientowanym, niż bardzo znudzonym.


                    [w:] Metoda Callana (angielski cztery razy szybciej), Warszawa 2000
                  • jutka1 Z tym sie chyba bede musiala zgodzic :-))) 27.06.06, 12:22
                    Ci, którzy nie cierpią ogrodnictwa, potrzebują teorii. Nie uprawiać ogrodu bez
                    teorii jest płytkim i niegodnym sposobem życia.

                    Teoria musi być przekonująca i naukowa. Jednakże dla różnych ludzi różne teorie
                    są przekonujące i naukowe. Potrzebujemy tedy wielu teorii.

                    Alternatywną możliwością w stosunku do nie-uprawiania ogrodu bez teorii jest
                    uprawianie ogrodu. Znaczniej łatwiej jednakowoż jest posiąść teorię, aniżeli
                    faktycznie uprawiać ogród


                    [w:] Leszek Kołakowski: Cywilizacja na ławie oskarżonych, Warszawa 1990, s. 320
                • jutka1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 27.06.06, 12:10
                  Manterko, czy placz ze smiechu spala wiecej kalorii niz smiech bez placzu???
                  smile))

                  Kiedys zobaczylam przy drodze wylotowej z mojego miasta do Wroclawia mlode
                  osobki ze Wschodu, i trzymaly tekturke na kijku, na ktorej grubym czarnym
                  pisakiem bylo napisane:
                  "W paszczu -
                  5 zlotych".
                  smile))))))))))
                  • mantra1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 27.06.06, 12:25
                    jutka1 napisała
                    Manterko, czy placz ze smiechu spala wiecej kalorii niz smiech bez placzu???
                    > smile))
                    >
                    > Kiedys zobaczylam przy drodze wylotowej z mojego miasta do Wroclawia mlode
                    > osobki ze Wschodu, i trzymaly tekturke na kijku, na ktorej grubym czarnym
                    > pisakiem bylo napisane:
                    > "W paszczu -
                    > 5 zlotych".
                    > smile))))))))))
                    ****
                    Hahahaha teraz ja sie prawie posikalam. No i mam dodatkowa kaloryczna zagwozdke
                    smile))
                    • mantra1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 27.06.06, 12:27
                      Jest robota:
                      www.picfury.com/1c/praca-1.html
                      • jutka1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 27.06.06, 12:35
                        Super praca - daja wode i jeszcze placa smile))

                        A to?
                        Marcin Bójko: Ponumerowani

                        Technologia śledzenia i rejestrowania tłumów z wszczepionymi implantami już
                        jest. Na razie stosuje się ją do ewidencjonowania świń idących do masarni.


                        [w:] Marcin Bójko: Ponumerowani. "Ozon", 19.08.2005.
    • jutka1 Nie smiesznie a madrze: 27.06.06, 14:31
      Tymoteusz Karpowicz: Każde dzieło sztuki istnieje niejako podwójnie

      W jednej z prowincji, podczas postoju, daleko na południu Chin spostrzegłem
      starszego człowieka siedzącego przy drodze, na wypalonej trawie, ze stertą
      patyków, z których coś ukladał. Zapytałem, co on robi, kim jest. Na co mój
      opiekun, kapitan bezpieki chińskiej odpowiedział: "O, to jest bardzo znany poeta
      tutejszy". "No dobrze, ale co on robi?" - dociekałem. "A, to jest bardzo mądre
      pytanie, ja nigdy nie słyszałem tak mądrego pytania" - odpowiedział mi "opiekun"
      Tao (oni zawsze są tacy eleganccy) - "On jest poetą, ale niepiśmiennym. Nie zna
      alfabetu ani gramatyki. Wobec tego te tutaj swoje wiersze..." - użył formy
      stichij, bo rozmawialiśmy po rosyjsku - "...układa swoje wiersze z patyków. W
      ten sposób się wypowiada".


      [w:] Mirosław Spychalski, Jarosław Szoda: Mówi Karpowicz, Wrocław 2005, s. 66.
    • joujou Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 27.06.06, 15:08
      >Tak się zastanawiam,czy zgłosić się na
      ochotnika do leżenia,czy do picia?
      • mammaja Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 27.06.06, 15:42
        No dzieki za piekna lekturesmile))) Tego mi bylo trzeba w ten gorac! (ort.zam.)
        • oktoberka Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 27.06.06, 17:17
          mammaja napisała:

          > No dzieki za piekna lekturesmile))) Tego mi bylo trzeba w ten gorac! (ort.zam.)


          Ja tyż samowink)))
          O.
          • dado11 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 27.06.06, 18:30
            Usłyszane na imprezie:
            Idzie Czerwony Kapturek przez las, aż tu nagle wyskakuje z krzaków wilk...
            Zaraz cię złapię i pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt nie całował- mówi do dziewczynki.
            He, he - pisnęła mała - to chyba w koszyczek...
            smile))))
    • jutka1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 28.06.06, 13:30
      [Witryna sklepu]

      Zakaz spożywania alkoholu na terenie sklepu i w jego obrębie.

      [Wrocław, ul. Grabiszyńska]
    • jutka1 Kundera 28.06.06, 21:15
      Milan Kundera: Nieznośna lekkość bytu

      (...) kochać się z kobietą i spać z nią to dwie namiętności nie tylko różne, ale
      prawie przeciwstawne. Miłość nie wyraża się w pragnieniu spółkowania (to
      pragnienie dotyczy przecież niezliczonej ilości kobiet), ale w pragnieniu
      wspólnego snu (to pragnienie dotyczy tylko jednej, jedynej kobiety).

      przeł. Agnieszka Holland

      [w:] Milan Kundera: Nieznośna lekkość bytu, Wrocław 1989, s. 11
      • fedorczyk4 Plakat 28.06.06, 21:36
        o następującej treści dostałam od koleżanki:
        1 MAJ
        ŚWIĘTO KASZANKI
        • jutka1 Re: Plakat 28.06.06, 21:38
          Hehehehe

          I nawet sie zrymowalo smile)))
      • antyproton Re: Kundera 29.06.06, 00:13
        Czyli , ze jak zasypiamy od razu po wejsciu do lozka to
        powinnyscie byc szczesliwe bo to znaczy , ze jestescie ta jedyna .

        wink)
        • jutka1 Re: Kundera 29.06.06, 00:18
          Nienienienie, Neutrino

          Kobiety (niektore) tez tak maja:
          wtulic sie w kogos, zasnac, obudzic sie z tym kims pod powiekami i obok-
          to moze byc obrazem milosci.
          smile))
          • antyproton Re: Kundera 29.06.06, 00:31
            Powiedzialbym nawet , ze wiekszsc tak ma .
            Zasnac w cieplutkim lozeczku, w cieplutki pokoju , po cieplutkiej kompieli.
            Reszta jest efektem ubocznym .
            wink))
            • jutka1 Re: Kundera 29.06.06, 00:47
              Kurnia, kto mowi o cieplutkim?

              Nie w tym rzecz, Neutrino,
              ale o tym moze kiedy indziej, pouczy Ciocia Jutka Dobra Rada
    • jutka1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 29.06.06, 10:51
      Roland Barthes: Pastisze

      Słowo l'enterprise nie brzmi zbyt przyjemnie. Na początku jest w nim lente
      (gnida). Potem prise (złapanie, zdobycie), jakby miało tu miejsce jakieś
      przywłaszczenie, zabór. A między nimi owo re, które niezwłocznie zaczyna
      dominować nad ri i odbijać się czkawką. Krótko mówiąc, l'enterprise to utuczony
      zdobyczą pasożyt.


      [z:] Corinne Maier: Witaj lenistwo. O sztuce i konieczności obijania się w
      pracy. Przełożyła Agnieszka Kuryś. Warszawa 2004.
      • zbyfauch Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 29.06.06, 10:55
        jutka1 napisała:
        > Słowo l'enterprise

        Z niemieckiego, pominąwszy l, na początku jest kaczka (ente) i prise (szczypta).
        Ergo, szczypta kaczki!
        Tylko nie za mocno. smile
        • jutka1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 29.06.06, 11:00
          Z jablkami, albo z sosem z zielonego pieprzu lubie bardzo, nie powiem.
          smile
    • no_no Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 29.06.06, 12:26
      Tylko szlachetnych ludzi może połączyć węzeł przyjaźni. Tylko szlachetne
      kamienie mogą migotać ku sobie kolorami swojego szczęścia. Zwykłe kamienie łączą
      się najczęściej we współczucui dla własnej niedoli.

      no_no - dyjamentsmile
      • verbena1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 29.06.06, 12:45
        Widzialem wszystko,co jest pieknego,dobrego i godnego podziwu na
        ziemi;postanowilem nie wychylac juz nosa poza swoj zascianek.

        Gdybys myslal,ze jestes szczesliwy,bylbys nim.

        Spanie nie daje szczescia,ale bezsennosc jest nie do wytrzymania.

        Aforyzmy Woltera
        • zbyfauch Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 29.06.06, 12:52
          Och jak z tej beczki to:

          Prawdziwa sztuka jest bezużyteczna.

          Oscar Wilde.
    • no_no Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 29.06.06, 13:46
      Prawdziwe indyki są cięższe niż wyobrażone.
      /Myśl - zaproszenie do filozofii - Simon Blackburn/

      no_no - filozofsmile
    • jutka1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 29.06.06, 13:51
      Milan Kundera: Fałszywy autostop

      Na łóżku leżały teraz dwa splecione ciała idealnie zgodne, roznamiętnione i obce
      sobie nawzajem. Było to właśnie to, czego dziewczyna przez całe życie bała się
      najbardziej i czego unikała panicznie jak zarazy: pieszczota bez uczucia i bez
      miłości. Wiedziała, że przekroczyła zakazaną granicę, ale poruszała się teraz
      poza nią już bez protestu i z zapamiętaniem, tylko gdzieś, w jakimś zakamarku
      świadomości, odczuwała grozę na myśl, że nigdy nie zaznała tyle i takiej
      rozkoszy, jak właśnie teraz - poza tą granicą.

      przeł. Emilia Witwicka

      [w:] Milan Kundera: Śmieszne miłości, Warszawa 1990, s. 78-79.
    • no_no Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 29.06.06, 14:09
      Przeszłość w całości określa terażniejszość i przyszłość.
      Na przeszłość nie mamy wpływu.
      Podobnie nie mamy wpływu na sposób, w jaki przeszłość określa
      teraźniejszość i przyszłość.
      Zatem: nie mamy wpływu na teraźniejszość i przyszłość.

      W istocie na nic nie mamy wpływu: ani na przeszłość, ani teraźniejszość,
      ani przyszłość.
      /Simon Blackburn - Myśl/
      • joujou Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 29.06.06, 20:47
        Ze szczęściem bywa czasami tak
        jak z okularami,
        szuka się ich,a one "siedzą" na nosie.
        Tak blisko!

        Phil Bosmans
    • joujou Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 29.06.06, 15:21
      Jeśli chodzi o alkohol, była bezpruderyjna. Rano zamawiała "dzień dobry" -
      czyli gin z tonikiem, "szarlotkę" - żubrówkę z sokiem jabłkowym lub "haczyka" -
      to cola z winiakiem na sam początek, żeby się zahaczyć.

      Fragm. rep.Gazety Wyborczej o A.Osieckiej :"To nie mój pies,ale moje łóżko"
      • jutka1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 29.06.06, 15:29
        Bradzo przepraszam,
        zubrowka z sokiem jablkowym nazywa sie "tatanka" i zostala wymyslona w Japonii.

        J. - byla hamerykanska barmanka smile))
        • joujou Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 29.06.06, 20:49
          jutka1 napisała:

          > Bradzo przepraszam,
          > zubrowka z sokiem jablkowym nazywa sie "tatanka" i zostala wymyslona w
          Japonii.
          >
          > J. - byla hamerykanska barmanka smile))
          >
          >Z byłą hamerykańską barmanką dyskutować nie będę wink
          Przyjęłam do wiadomości big_grin
          • zbyfauch Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 29.06.06, 21:05
            A dlaczego w japonii?
            "Tatanka Yotanka" to inaczej "Siedzący Byk".
            Po wypiciu większej ilości zmienia się w "Leżanka Yotanka".
    • jutka1 Bedzie pare wyrazow, przepraszam :-)))) 29.06.06, 19:41
      Dostalam to w mailu, nie znam zrodla, ale podobno jest to fragment wywiadu z
      Holoubkiem:

      "Przytocze taki obrazek obyczajowy, który moim zdaniem dobrze ilustruje to, co
      sie teraz dzieje w polskiej polityce.

      W jednym z teatrów na próbie Kalina Jedrusik zapalila papierosa. Na scenie nie
      wolno palic papierosów. Zblizyl sie strazak i powiedzial: "Prosze zgasic
      papierosa, bo tu nie wolno palic".
      A Kalina jak Kalina - z wdziekiem odparla: "Odpierdol sie strazaku". I on
      strasznie sie zamyslil, poszedl za kulisy i tam trwal jakis czas. Potem
      nabral powietrza, wrócil na scene, ale tam juz nie bylo Kaliny, tylko Basia
      Rylska. On jednak tego nie zauwazyl, bo oczy zaszly mu bielmem z
      wscieklosci, i krzyknal do Rylskiej: "Ja tez potrafie przeklinac, ty kurwo
      stara!". Kompletnie zdumiona Basia pobiegla do Edwarda Dziewonskiego,
      który byl rezyserem spektaklu, i powiedziala mu, ze strazak zwariowal, bo ja
      zwyzywal bez zadnego powodu. Dziewonski strasznie sie zezloscil, poszedl do
      strazaka i powiedzial: "A pan jest chuj!". Przy czym strazak byl inny.
      Wiec tak wyglada zycie polityczne w naszym kraju."
    • jutka1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 02.07.06, 20:28
      Milan Kundera: Nieznośna lekkość bytu

      Ale zdradzając B, dla którego zdradziliśmy A, nie wracamy wcale znów do A (...).
      Pierwsza zdrada jest nie do naprawienia. Wywołuje reakcję łańcuchową następnych
      zdrad, z których każda oddala nas coraz dalej i dalej od miejsca początkowej zdrady.

      przeł. Agnieszka Holland


      [w:] Milan Kundera: Nieznośna lekkość bytu, Wrocław 1989, s. 62
    • ewapf Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 03.07.06, 20:33

      Prawda zyskuje więcej nawet na błędach kogoś, kto po należytych studiach
      i przygotowaniu myśli samodzielnie, niż na prawdziwych opiniach tych, którzy je wyznają, ponieważ nie pozwalają sobie na myślenie.

      John Stuart Mill
      /O wolności/.
      • mantra1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 03.07.06, 22:54
        Fragment dwujezycznego menu w pewnej hotelowej knajpie:
        po polsku: Dania z Francji
        po angielsku: Denmark from France

        a w menu krakowka w sosie beszamelowym, czyli
        meat from neck in BESZAMEL sauce


        smile)
    • jutka1 Od Mantry - Poradnik kobiety wiejskiej :-))) 07.07.06, 12:17
      mantra1 07.07.06, 11:32 + odpowiedz

      Ponizsza garsc cytatow pochodzi z książki wydanej w 1966 pod znamiennym tytułem
      "Dbaj o siebie - praktyczne rady dla kobiet zyjacych na wsi". Polecam wszystkim,
      ktorzy chca poszerzyc swoja wiedze na temat higieny zdrowego odżywiania i
      zdrowego seksu. Z gory zaznaczam, że niektore fragmenty sa drastyczne -
      "Konopielka" Redlińskiego przy tym to bajka. Zaczynamy zatem, drogie Panie i
      Panienki:

      "Rozpowszechniło się obecnie noszenie butów gumowych - gumiaków. Są one
      niedrogie, łatwe do utrzymania w czystości i praktyczne na błoto".

      "Regularne oddawanie stolca, częste opróżnianie pęcherza też dodatnio wpływają
      na samopoczucie kobiety".
      "Trzeba koniecznie i obowiązkowo mieć w domu oddzielną dużą miednicę do mycia
      się i mniejszą miedniczkę do podmywania[...] Karmienie w miednicy prosiąt,
      cieląt lub kur jest niedopuszczalne".
      "Do wycierania nóg powinno się mieć ręcznik lub czystą ściereczkę. Nie można
      używać do tego celu ścierek do garnków [...]"

      "W zasadzie powinno się chodzić jak najwięcej z gołą głową[...] Jednak do
      przyrządzania posiłków i dojenia krów należy zakładać na głowę cienką chusteczkę".

      "Pończochy i skarpety powinny być czyste, aby nie cuchnęły potem. Gdy się drą,
      trzeba je wycerować albo wprawić całe pięty, a nawet stopy z cholewki starej
      pończochy".

      "Częstość zbliżeń małżeńskich jest zależna od wieku, temperamentu,
      stanu zdrowia, wykonywanej pracy itp. Nie ma co do tego jakichś szczególnych
      zaleceń poza tym, że najodpowiedniejsze są godziny wieczorne przed snem, aby
      małżonkowie mogli wypocząć do rana. Stroną kierującą w intymnym życiu małżeńskim
      jest mężczyzna, bo tak jest zbudowany i takie już jest prawo przyrody".

      "Do obowiązków małżeńskich kobiety należy współuczestniczenie w zbliżeniu
      płciowym, a nawet troska o nadanie mu atrakcyjniejszej, bardziej estetycznej i
      higienicznej oprawy".

      "Srodki zapobiegające ciąży (srodki antykoncepcyjne) można nabyć w każdej aptece
      bez recepty, inne dla mężczyzn, a inne dla kobiet. Dla mężczyzn są osłonki
      gumowe czy nylonowe, tak zwane "prezerwatywy" [...] Lecz i ten środek nie jest
      całkowicie pewny, bo osłonka może pęknąć".

      "Jak może mąż dbać o żonę? Po pierwsze: nie ciągać żony bez nadzwyczajnej
      potrzeby do ciężkich prac w polu i w obejściu. Weźmy przykładowo nakładanie na
      wóz gnoju lub rozrzucanie go po polu".

      "Majtki powinna nosić w zimie i w lecie każda kobieta, młoda czy stara. Chronią
      one organy rodne kobiety przed przeziębieniem i przed dostaniem się do nich
      kurzu z różnymi zarazkami [...] Można sobie u kupnych majtek podłużyć nogawki
      doszywając kawałki ze starych tegoż koloru lub dorobić szydełkiem czy na drutach
      [...] Majtki powinny być zawsze czyste. Aby się w kroku szybko nie zabrudziły i
      nie cuchnęły moczem, nie trzeba po oddaniu moczu podrywać się za prędko, ale
      osuszyć krocze specjalnym papierem higienicznym, ligniną czy kawałkiem starej,
      czystej szmatki".

      "Podajemy jeszcze jeden prosty i wygodny sposób urządzenia sobie kąpieli,
      mianowicie w mocnym plastykowym worku przeciwmolowym. W kąciku do mycia albo
      wprost w izbie, a w lecie nawet w jakiejś zamkniętej sieni, drewutni czy
      stodole rozebrać się i wejść do tego plastykowego worka ustawionego dnem na
      podłodze lub na ziemi i zawiniętego jak do wsypania do worka pierwszego koszyka
      ziemniaków".

      "Bardzo zalecane jest np. stosowanie zamiast kremu świeżo wytopionego smalcu
      (nie solonego!). Podobno w wielu krajach kobiety używają go z powodzeniem".

      "Praktyczne mężatki przygotowują sobie czyściutką szmatkę lub specjalny miękki
      ręcznik do wytarcia się od dołu zaraz po stosunku z mężem (ruchem w tył ciała),
      by nie wycierać się koszulą i nie brudzić pościeli".

      "Po umyciu twarzy należy oczy tylko wysuszyć ręcznikiem, przykładając go lekko
      do oczu. Nie wolno ich trzeć ręcznikiem czy wgniatać". "[...]

      "Podpaski można nabyć gotowe, ale każda kobieta może sobie także je bez żadnego
      kosztu sama uszyć [...] Podpaski trzeba często zmieniać - bardzo niezdrowo i
      nieprzyjemnie jest nosić zbyt mokre czy zaschnięte. Zdjęte podpaski moczy się w
      zimnej wodzie przez kilka godzin, potem płucze, pierze mydłem w gorącej wodzie i
      wygotowuje. Idąc w gości lub w drogę, trzeba
      wziąć z sobą podpaskę na zmianę. Aby brudnej nie nosić ze sobą, zrobić na drogę
      taką, którą można by zakopać lub wyrzucić do ustępu".

      "Głowę należy myć przynajmniej co 2-3 tygodnie specjalnym szamponem do włosów
      lub delikatnym mydłem [...] Gnidy - bardzo szpecą kobietę, bo są jakby
      szyldzikiem z napisem, że we włosach jest albo było robactwo".

      "Nie powinno się trzymać w jamie ustnej zepsutych zębów ani korzeni - trzeba je
      usunąć [...] Gdy nie ma własnych zębów, powinno się wstawić zęby sztuczne".

      "W lecie dobrze jest zwilżyć piasek czy trociny wrzątkiem odchody drobiu wnosi
      się potem do sieni i do izby. W dodatku w lecie ściągają do tych resztek chmary
      much z całej okolicy, cisnąc się drzwiami i oknami do kuchni, gdzie z nogami
      umazanymi w kurzym pomiocie łażą po naszym jedzeniu i wpadają w garnki [...] Nie
      można pozwolić na to, by tuż przed progiem dzieci załatwiały swoje potrzeby
      naturalne".

      "Ustęp w obejściu potrzebny jest bardzo domownikom, a przede wszystkim kobietom,
      które bardziej narażone są na zaziębienie przy załatwianiu swojej potrzeby na
      dworze. Brak ustępu źle działa także na samopoczucie kobiety, bo zamiast
      wygodnie usiąść w ustępie, musi się rozglądać, aby jej kucającej ktoś nie
      naszedł. A i muchy przylatujące wprost z ludzkich, nie zakrytych, odchodów -
      najpierw kobiecie przy garnkach dokuczają. Kobieta, czując się odpowiedzialna za
      zdrowie rodziny i swoje, powinna być stanowcza w domaganiu się, żeby przy jej
      obejściu stał odpowiedni, szczelnie zbudowany ustęp zamykany, zakryty od dołu,
      aby wiatr nie podwiewał i muchy nie miały dostępu".

      "Dorosłej, zdrowej osobie można zrobić lewatywę nawet w pozycji zgiętej jak do
      kopania ziemniaków. Po mniej więcej 5 minutach chory oddaje stolec".

      "Wesz lonowa zwana "mendewesz", oblepia skórę owłosioną w dolnej części ciała;
      łatwo ją skądś przywlec do domu, ale i łatwo wytępić, posypując miejsca przez
      nią zaatakowan azotoksem lub nacierając octem sabadylowym".
      • joujou Re: Od Mantry - Poradnik kobiety wiejskiej :-))) 14.07.06, 20:53
        >Dopiero teraz to zauważyłam-ubaw po pachy,aż się
        popłakałam ze śmiechu smile Dzięki dziołchy smile
    • jutka1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 14.07.06, 11:09
      Z Misia, oczywiscie smile))

      [Ola wchodzi do kiosku "Ruchu"]
      Menel (do Ekspedientki): Wodę brzozową można prosić ?
      Ekspedientka (do Oli): “Politechnik” ?
      Ola: Dziękuje ! Bardzo proszę.
      Ekspedientka: Mhmm... Schabik !
      Ekspedientka: Trzysta ! Pojutrze będę miała “Poradnik speleologiczny”...
      Ola: “Poradnik spe... yyyy”. Co to jest ?
      Ekspedientka: Wątróbka !
      Ola: Aha, dziękuję. Do widzenia !
      Ekspedientka: Do widzenia !

      [Do kiosku wchodzi Mężczyzna, a za nim dwóch innych trzymając nosze, na których
      leży kobieta]
      Mężczyzna (do Oli): Pardon ! Pani zostanie ! Pani będzie jako świadek !
      Przepraszam ! Postawcie tu chłopcy! Tak! Drzwi, drzwi!
      Mężczyzna (do Ekspedientki): Pani tu sprzedaje ?!
      Ekspedientka: Słucham pana ?!
      Mężczyzna: Ten szampon sprzedała pani, tak ?!
      Mężczyzna: Zadałem pani pytanie !!!
      Ekspedientka: Nooo... Duchem świętym nie jestem !!!
      Mężczyzna: Jak pani śmie ?!!! Szampon do włosów ?!!! Regeneracyjny ?!!! Matka
      dzieciom... Trzydzieści lat małżeństwa... Moja żona... I oto... Oto co mi
      zostało...Co mi zostało... Oooo... Co mi zostało ... ?!!! Oto... Oto, co mi
      zostało !!!
      [Mężczyzna ściąga kobiecie na noszach chustę z głowy i zgromadzonym ukazuje się
      jej łysa głowa]
      Kobieta na noszach: Daj spokój, Kaziu.
      Ekspedientka: Cholera jasna !!! Won mi tu stąd, jeden z drugim !!! Będzie mi tu
      kłaki rozrzucał !!! Panie !!! Tu nie jest salon damsko-męski !!! Tu jest kiosk
      RUCH-u !!! Ja... Ja tu mięso mam !!!
      [Wygania mężczyzn]
      • jutka1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 14.07.06, 12:46
        Scena 53: (w domu we wsi)

        [W wiejskiej chacie wnuczek ubiera koronę z folii aluminiowej i przybiega do babci]
        Wnuczek: Babciu ! Ja będę za Heroda !
        Babcia: Za młody jesteś na Heroda !
        Wnuczek: A co ? Herod nigdy nie był młody ?
        Babcia: Nie !
        [Do chaty wbiega zdyszana matka]
        Matka: O, Jezu ! Dzieci ! Zbierajta te zabawki ! Już, już ! Ala ! Bier kubełko !
        Ala: Jakie kubełko, matko ?
        Matka: No to! Od wyngla !!! Szybko leć... I korytko świniowe bierz ! Szybko
        dzieci ! Gdzie ojciec ?! Aha... Pijany śpi... To dobrze... Dobrze... Ty stary,
        budź się !!! Budź się !!! Bier siekiera !!! Przywieźli wyngiel !!! Wyngiel !!!
        Wyngiel je we wiosce!!!
        Babcia: Wojna będzie ! Przed wojną tyz był !
      • joujou Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 14.07.06, 20:54
        >" Miś " też nie do podrobienia smile
    • jutka1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 14.07.06, 13:30
      Bohumil Hrabal: Zbyt głośna samotność

      Trzydzieści pięć lat robię w starym papierze i to jest moja love story.
      Trzydzieści pięć lat prasuję stary papier i książki, trzydzieści pięć lat tytłam
      się w literach, wskutek czego upodobniłem się do leksykonów, których przez ten
      czas sprasowałem pewnie ze trzydzieści kwintali, jestem dzbanem pełnym żywej i
      martwej wody, starczy, bym się nachylił, a cieką ze mnie same piękne myśli,
      jestem wbrew własnej woli wykształcony, tak więc właściwie nawet nie wiem, które
      myśli są moje i ze mnie, a które wyczytałem, tak więc w ciągu tych trzydziestu
      pięciu lat zjednoczyłem się z samym sobą i światem wokół mnie, bo ja gdy czytam,
      to właściwie nie czytam, biorę piękne zdanie do buzi i ssę je jak cukierek,
      jakbym sączył kieliszek likieru, tak długo, że aż w końcu ta myśl rozpływa się
      we mnie jak alkohol, tak długo we mnie wsiąka, aż w końcu nie tylko jest w moim
      mózgu i sercu, lecz pulsuje w mych żyłach aż po krańce naczyniek włoskowatych.

      przeł. Piotr Godlewski
      • antyproton Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 14.07.06, 17:21
        "rzond będzie równom drużynom, która będzie maszerowała za swoim dowódcom -
        premierem Jarosławem Kaczyńskim".

        "Będem z każdym z osobna rozmawiał na temat planu pracy, tak aby praca
        przebiegała harmonijnie, bo przecież realizujemy wspólny program i wszystkim
        członkom rzondu zależy na sukcesie tego rzondu"

        "lubiem Sejm, znam jego działania, mam waleczne serce w walce o ustawy, ale
        obecnie moja aktywność jest bardziej potrzebna na odcinku rzondowym".

        "Spodziewam się ciężkiej pracy. Jako szef klubu PiS podejmowałem około 60
        decyzji dziennie, myślę, że na nowym stanowisku będzie ich znacznie, znacznie
        więcej"

        "Każdy człowiek powinien poznawać jak funkcjonuje państwo, a nowe stanowisko
        ma szczególny charakter - jest miejscem pozaresortowym, a to jest funkcja,
        która pozwala poznać całe państwo"

        "nie jestem zawiedziony, rozumiem argumentacjem premiera, który mówił, że mam
        kwalifikacjem na tem funkcjem , ale ze względu na uwarunkowania koalicyjne nie
        może być więcej wicepremierów".

        "energia Gosiewskiego jest niebywała".

        Nie wiem czy dobrze wybralem wontek bo toz to czysta poezja . smile

        Od dzisiaj jestem fanem Goski !!!

        • jutka1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 14.07.06, 17:24
          Gosiewskiemu moje stanowcze.... a paszol won gawiadina.
          Grrrr.
          smile)))))))))
          • antyproton Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 14.07.06, 17:31
            A co to je gawiadina ?

            I nie obrazaj , prosze mojego nowego idola !

            smile))
            • jutka1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 14.07.06, 17:42
              Doslownie, to wolowina,
              ale uzywa sie jako "bydlo".
              smile))
    • joujou Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 14.07.06, 21:05
      >Z dzisiejszej" Gazety Pomorskiej":
      ...Wdowie po policjancie-samobójcy
      wysłano rachunek na 60 groszy.Tyle kosztował
      nabój,którym zastrzelił się jej mąż.Gdy czyta się
      absurdalne historie z życia policji,włosy stają dęba...
      ...KWP w Lublinie-za nabój-dostała majową "Złotą Pałę"(policyjne nieoficjalne
      forum internetowe)
    • jutka1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 16.07.06, 09:45
      Julian Tuwim - "Pracowita Pszczolka"

      FIGLE SALONOWE

      Mały astronom

      Należy wziąć garnitur marynarkowy i zapytać któregoś ze współbiesiadników czy
      pragnie ujrzeć księżyc i gwiazdy; podnosi się w tym celu rękaw marynarki pustej
      i każe mu się patrzeć przez ten teleskop amatorowi astronomii, następnie wlewa
      się do rękawa karafkę wody. W ten sposób mały ciekawski zostaje ukarany.

      Wiele masz lat

      Oto łatwy sposób dowiedzenia się wiele kto ma lat, bez jego woli. Prosi się
      wszystkich uczestników zabawy o paszporty i daje solenne słowo honoru, że się do
      nich nie zajrzy. Następnie zręcznie odwraca się uwagę towarzystwa, krzycząc np.
      "o sufit się wali", albo "o, ptak" i korzystając z zamieszania, zagląda się do
      paszportów. Należy uważać, aby się nie pomylić przy oddawaniu paszportów.

      Kto prędzej zejdzie z trzeciego piętra i wróci?

      Wyścig należy urządzać w ten sposób, aby postarać się być na końcu, po cichu
      wrócić do pokoju, zjeść przygotowane butesznyty i udawać, że się już wróciło z
      powrotem.
      • antyproton Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 16.07.06, 16:38
        Lomatko , jak to przeczytalem to mi stanela Jutka przed oczami wink)
        Napisz , ze ty tak nie masz , prosze .
        smile))

        www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1865&Itemid=48
        • jutka1 Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 16.07.06, 17:26
          Nie mam.
          smile))

          PS. Odpukac.... ;-D
    • jutka1 Zaslyszane wczoraj (ang.) -- nr 1 18.08.06, 08:10
      Soulmate is the person that can make you the most YOU you can possibly be.
      Maybe your soulmate is the person who forces your soul to grow the most.

      (6FU)
      • jutka1 Zaslyszane wczoraj (ang.) -- nr 2 18.08.06, 08:11
        Kindness for no reason. Some people call it God.

        (6FU)
        • lablafox Re: Zaslyszane wczoraj (ang.) -- nr 2 18.08.06, 08:58
          Ponieważ nie każdy włada , poprosze w imieniu "Niekażdego" o przetłumaczenie.
          • jutka1 Re: Zaslyszane wczoraj (ang.) -- nr 2 18.08.06, 09:01
            Dobroc bez powodu. Niektorzy nazywaja to Bogiem.

            Nr 1 juz trudniej przetlumaczyc, wiec za jakas chwilke, ok?

            smile
            • jutka1 Re: Zaslyszane wczoraj (ang.) -- zrodlo 18.08.06, 09:02
              Aha,
              6FU = Six Feet Under czyli serial "Szesc stop pod ziemia". smile
          • jutka1 Re: Zaslyszane wczoraj (ang.) -- nr 1 18.08.06, 09:16
            Soulmate is the person that can make you the most YOU you can possibly be.
            Maybe your soulmate is the person who forces your soul to grow the most.

            Twoja druga polowka* to ktos kto moze sprawic, ze staniesz sie najbardziej
            mozliwie SOBA.
            Moze twoja druga polowka to ktos, kto zmusza twa dusze do najwiekszego rozwoju.

            * czasem "soulmate" jest tlumaczone jako "pokrewna dusza", ale to nie oddaje
            znaczenia. "Soulmate" to przyslowiowa duchowa "druga polowka", ktora niektorym
            jest dane spotkac na swej drodze.

            PS. Niestety, nie potrafilam oddac po polsku gry slow z uzyciem "you" w
            pierwszym zdaniu. sad
            Bedzie mnie to zdanie teraz meczyc smile))
            • lablafox Re: Zaslyszane wczoraj (ang.) -- nr 1 18.08.06, 09:58
              Jutek moze to o to chodzi , bo YOU wielkimi literami jest napisane:
              "pokrewna dusza jest osobą która potrafi wydoby z ciebie całe twoje Ja.
              (YOU,you)
              Może: twa pokrewna dusza po prostu bardzo wzmacnia twoją duszę.????
              Tak spróbowałam pobawic sie słowem , tłumaczonym.

              ...i hahahaha, zaśmiała się perliście.
              Lx
              • jutka1 Re: Zaslyszane wczoraj (ang.) -- nr 1 18.08.06, 10:20
                No wlasnie nie, Lx, tez o tym myslalam, ale tez nie do konca oddaje te rozne
                "you" smile)) Oj, bede sie dzis meczyc mozgowo nad tym zdaniem... Moze uda mi
                sie uzyc to "Ja" zamiast "SOBA"? Jesli cos nowego wymysle; to dam znac big_grin big_grin big_grin
                Albo moze Luiza pomoze znad wieczornego shiraza? wink))

                Co do drugiego, "...the soul to grow" jest w kontekscie rozwoju duchowego, czyli
                nie "wzmacnianie duszy", ale jej rozwoj czy tez "przechodzenie na wyzszy
                poziom". Tzn. tak to rozumiem. smile))

                Dzieki, Lx! smile
    • jutka1 Julian Tuwim - Slusarz 27.08.06, 17:14
      Ślusarz
      Julian Tuwim

      W łazience co się zatkało, rura chrapała przeraźliwie, aż do przeciągłego
      wycia, woda kapała ciurkiem. Po wypróbowaniu kilku domowych środków zaradczych
      (dłubanie w rurze szczoteczką do zębów, dmuchanie w otwór, ustna perswazja etc.)
      - sprowadziłem lusarza.
      Ślusarz był chudy, wysoki, z siwą szczeciną na twarzy, w okularach na ostrym
      nosie. Patrzył spode łba wielkiemi niebieskiemi oczyma, jakimś załzawionym
      wzrokiem. Wszedł do łazienki, pokręcił krany na wszystkie strony, stuknął
      młotkiem w rurę i powiedział:
      - Ferszlus trzeba roztrajbować.
      Szybka ta diagnoza zaimponowała mi wprawdzie, nie mrugnąłem jednak i zapytałem:
      - A dlaczego?
      Ślusarz był zaskoczony moją ciekawością, ale po pierwszym odruchu zdziwienia,
      które wyraziło się w spojrzeniu sponad okularów, chrząknął i rzekł:
      - Bo droselklapa tandetnie zblindowana i ryksztosuje.
      - Aha, - powiedziałem - rozumiem! Więc gdyby droselklapa była w swoim czasie
      solidnie zablindowana, nie ryksztosowała by teraz i roztrajbowanie ferszlusu
      byłoby zbyteczne?
      - Ano chyba. A teraz pufer trzeba lochować, czyli dać mu szprajc, żeby tender
      udychtować.
      Trzy razy stuknąłem młotkiem w kran, pokiwałem głową i stwierdziłem:
      - Nawet słychać.
      Ślusarz spojrzał doć zdumiony:
      - Co słychać?
      - Słychać, że tender nie udychtowany. Ale przekonany jestem, że gdy pan mu da
      odpowiedni szprajc przez lochowanie pufra, to droselklapa zostanie zablindowana,
      nie będzie już więcej ryksztosować i, co za tym idzie ferszlus będzie roztrajbowany.
      I zmierzyłem lusarza zimnem, bezczelnem spojrzeniem. Moja fachowa wymowa oraz
      nonszalancja, z jaką sypałem zasłyszanemi poraz pierwszy w życiu terminami,
      zbiła z tropu ascetycznego ślusarza. Poczuł, że musi mi czem zaimponować.
      - Ale teraz nie zrobię, bo holajzy nie zabrałem. A kosztować będzie reperacja
      - wyczekał chwilę, by zmiażdżyć mnie efektem ceny - kosztować będzie... 7
      złotych 85 groszy.
      - To niedużo, - odrzekłem spokojnie - myślałem, że co najmniej dwa razy tyle.
      Co się za tyczy holajzy, to doprawdy nie widzę potrzeby, aby pan miał fatygować
      się po nią do domu. Spróbujemy bez holajzy.
      Ślusarz był blady i nienawidził mnie. Uśmiechnął się drwiąco i powiedział:
      - Bez holajzy? Jak ja mam bez holajzy lochbajtel kryptować? Żeby trychter był
      na szoner robiony, to tak. Ale on jest krajcowany i we flanszy culajtungu nie
      ma, to na sam abszperwentyl nie zrobię.
      - No wie pan, - zawołałem, rozkładając ręce - czegoś podobnego nie
      spodziewałem się po panu! Więc ten trychter według pana nie jest zrobiony na
      szoner? Ha, ha, ha! Pusty miech mnie bierze! Gdzież on na litoć Boga jest
      krajcowany?
      - Jak to, gdzie? - warknął ślusarz - Przecież ma kajlę na uberlaufie!
      Zarumieniłem się po uszy i szepnąłem wstydliwie:
      - Rzeczywicie. Nie zauważyłem, że na uberlaufie jest kajla. W takim razie
      zwracam honor: bez holajzy ani rusz.
      I poszedł po holajzę. Albowiem z powodu kajli na uberlaufie trychter
      rzeczywicie robiony był na szoner, nie za krajcowany, i bez holajzy w żaden
      sposób nie udałoby się zakryptować lochbajtel w celu udychtowania pufra i dania
      mu szprajcy przez lochowanie tendra, aby roztrajbować ferszlus, który źle
      działa, że droselklapę tandetnie zablindowano i teraz ryksztosuje.
    • petra_nela Re: Watek cytatow niepoetyckich :-))) 27.08.06, 21:01
      pięknie ten tekst interpretował Wiesław Michnikowski bodajże z Janem
      Kobuszewskim

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka