fedorczyk4
25.09.06, 22:10
Restauratorzy z warszawskiej Starowki maja dosyć tego co nazywaja plagą
żebractwa i idą ze skargą do ratusza. Taki jest zaczyn wątku.
A teraz powód dla którego zaczynam temat. Otóz nigdy nie udało mi się całkiem
jasno zdefiniować mojego stosunku do zjawiska. Teraz się postaram wytłumaczyć
z watpów:
W pięknym i bogatym kraju Francji, miałam do czynienia z fenomenem żebrania
nagminnie. Z mojego punku widzenia żebrzący dzielili się na dwie grupy
główne. Zawodowców i Cyganów. Zawodowcy byli średnio nachalni, uprzejmi i
mieli do sprzedania gadkę, o której wiedzieli że, nikt w nią nie wierzy. Wic
polegał na sprzedaniu jej w tak tak oryginalny sposób, żeby frajer (w tym
wypadku ja) zaplacił za nią z własnej woli. Za to Cyganie, a własciwie tylko
Cyganki i dzieci, jako że panowie jedynie dostaraczali towar na miejsce
pracy, byli głośni, nachalni, bezczelni i posuwali się wręcz do gróźb i
szantażu. Ponieważ mieszkałam pod Paryżem, do pracy dojeżdżałam kolejka
podmiejską, na trasie jej przejazdu był największy stały obóz romski.
Widziałam jak wsiadali, molestowali, dewastowali, jak dziewczyny wypychały
sobie brzuchy, jak dzieciom zdejmowano markowe tenisówki i brudzono buzie.
Zresztą jedną wieczną ciężarną poznałam kiedy sama byłam w ciąży. Okropnie mi
się jej zrobiło żal za pierwszym razem. Brzuch ma pod brodą, mąż ją przucił,
bosa, wychudzona. Spotykałam ją potem aż do mojego urlopu macierzyńskiego. I
jak z niego wrócilam po trzech miesiącach, to też ją spotkałam. I ciągle
miała brzuch pod brodą. I takim nie daję. Nie daję wszystkim tym którzy
przypominaja mi zasady funkcjonowania w społeczeńtwie, pokazane w
filmie "Czas Cyganów" (nota bene, dla mnie absolutnie kultowym) i to nie
odnosi się do Cyganów tylko do pewnego podejści do "klienta". Ale nie mam
pewności własnych racji, ani w dawaniu, ani w niedawaniu. Szlag mnie nagły
trafia jak na trzcim skrzyżowniu, trzci beznogi chce mi brudną szmatą umyć
czystą szybą, ale z drugiej strony czy on się o to prosił, czy on ma jakiś
wybór? Czy ja mam prawo go ignorować. Czy chłopcy którzy korzystając z
czerwonego swiatła w środku ich pipidówy, albo korka spowodowanego
drogotami,zeby umyć mi za złotówkę tę najczystsza szybę w Rzeczpospolitej,
nie zasługują na tę złotówkę?
Krótko pisząc, dajecie czy nie? Należy czy nie? A jesli dajecie to dlaczego?