Na "Rysiu"... szliśmy całą gromadą z nastawieniem na dobrą zabawę, ostry dowcip, no i coś w
rodzaju przełomu, powrotu do starych dobrych "manier"... no i d..., niestety

((
Film za długi, nie wiadomo o czym, przegadane, przefajnowane scenki, nie klejące się w kupę,
jeszcze dosyć wesoło przez pierwszy kwadrans, potem masakra

( a może mój rozumek za krótki i
aluzju nie paniał???? A taka galeria wspaniałych aktorów, zupełnie nie ograna, a takie klimaty z
smętnego IV PRL-u, no po prostu samograj, a tu długo, nudno i nie wiadomo o czym...

((
Można obejrzeć, choćby dla odchodzącej plejady starych gwiazd, innych powodów nie widzę...