Dodaj do ulubionych

Dzisejki 216 - marcowe i prawie wiosenne

28.02.07, 21:58
Marzec daje nadzieje na poczatek wiosny, bedzie coraz sloneczniej, obiecuje smile
Obserwuj wątek
    • ewelina10 Re: Dzisejki 216 - marcowe i prawie wiosenne 28.02.07, 22:01
      Trzymam za słowo smile
      • mammaja Re: Dzisejki 216 - marcowe i prawie wiosenne 28.02.07, 22:03
        No i literowke palnelam w tytule watku sad((((
        • verbena1 Re: Dzisejki 216 - marcowe i prawie wiosenne 28.02.07, 22:06
          Jeszcze troche i napiszesz didzejkismile)
    • dado11 Re: Dzisejki 216 - marcowe i prawie wiosenne 28.02.07, 22:21
      Witam, dzień był brzydki, długi i zajęty... Mammaju, nie martw się, wena wróci, wraz ze słońcem i
      wiosnąsmile Mam nadzieję...smile Poza tym, już strasznie dużo o sobie napisaliśmy, sytuacja polityczna nie
      nastraja pozytywnie, więc przeczekajmy przednówek i może pióra (klawiatury) same wlezą nam w ręcesmile))
      Pozdr. D.
    • luiza-w-ogrodzie Pierwszy dzien jesieni 28.02.07, 23:00
      mammaja napisała:

      > Marzec daje nadzieje na poczatek wiosny, bedzie coraz sloneczniej, obiecuje smile

      Obiecanki-cacanki, u mnie dzien sie skraca i padaja deszcze. Skladam reklamacje
      na Twoj post, Mammaju! :o[+]

      Dzisiaj rano rozpoczelismy walke ze strelicja, juz jest wykopana i rozsadzimy
      ja wieczorem. W ogrodzie blotko i chwasty a ja nie mam kaloszy. Widzialam
      jakies ohydne w sklepie ogrodniczym, kupilabym nawet takie, ale byly za duze.

      Slyszalam rano kukulke (koel), niedlugo odleca do cieplych krajow. W drodze do
      pracy widzialam gesta mgle w dolinach. Jeszcze w dzien bedzie 30 stopni, ale
      czuje sie jesien w powietrzu.

      Pozdrawiam jesiennie
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • bystra2000 Re: Pierwszy dzien jesieni 01.03.07, 08:21
        Witam deszczowo ale w optymistycznym nastroju
        -mimo wszystko .
        Dziś dzień lenia smilesmilesmile
      • jutka1 Byle do wiosny 01.03.07, 09:03
        Dzien sie zaczyna w miare slonecznie, az zaczynam miec nadzieje, ze wiosna to
        nie mit - ze przyjdzie naprawde. smile))

        Dzien znowu zakrecony, musze znow pojechac do Walbrzycha, popracowac w domu tez
        musze, a wieczorem przychodzi kolezanka z liceum, chce o czyms pogadac.

        Chcialabym miec dzien lenia. Moze w przyszlym tygodniu sie uda.

        Milego czwartku smile
        • mammaja Re: Byle do wiosny 01.03.07, 11:58
          No i prosze, po deszczowym poranku swieci (chociaz dosc blado) slonce, lusterko
          wsteczne zalozone, noga nie majlepiej a spraw huk. Takie to komunikaty miejscowe,
          Luizo, jednak jestesmy w wiekszosci - ci czekajacy na wiosne smile
          • joujou Re: Byle do wiosny 01.03.07, 14:29
            No i z pierwszym dniem marca już wiosną pachnie w powietrzu,a
            gęba się śmieje od ucha do ucha smileRanki coraz jaśniejsze,dni coraz
            dłuższe,a termometr za oknem wskazywał nad ranem +5(po poprzednich mrożnych i
            wietrznych dniach-to normalnie upał winkU nas najpierw świeciło słońce,a
            dopiero póżniej troszkę popadywało,ale nie jest żle.
            Dobrego popołudnia!
            • jutka1 Re: Byle do wiosny 01.03.07, 18:05
              Jechalam dzis do Walbrzycha przez gory, i widzialam cale polacie sniegu. U nas w
              kotlinie juz nie uswiadczysz.

              Zaczynam wypatrywac "moich" bocianow.
              big_grin
              • mammaja Re: Byle do wiosny 01.03.07, 19:07
                Strasznie zmeczona jestem, jeszcze nie calkiem OK, ale swoje odwalilam. Teraz
                bede znowu czekac na sms od tych co pojechali do Zakopca. Ech, zycie...
              • luiza-w-ogrodzie Re: Byle do wiosny 02.03.07, 01:18
                Moje podpoznanskie bociany jeszcze nie przylecialy. Moze na Slasku beda predzej?

                Pozdrawiam
                Luiza-w-Ogrodzie
                .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                Australia-uzyteczne linki
          • luiza-w-ogrodzie Byle do jesieni 01.03.07, 23:41
            Mammaju, oszczedzaj noge, bo bez niej bedzie - jak bez nogi :o)
            Mowisz, ze czekajacy na wiosne sa w wiekszosci? Kurnia, bede walczyc o swoje
            mniejszosciowe prawa silom i godnosciom osobistom! Oglaszam ze jest JESIEN i
            tyle. Za niecale trzy tygodnie czeka mnie rownonoc jesienna. A wczesniej
            grzybobranie.
            • mammaja Re: Byle do jesieni 01.03.07, 23:48
              Oczywiscie Luizo, mozemy dla ciebie zalozyc watek "dzisiejki jesienne" i
              bedziesz sie tam wpisywac, ale duzo milej jest jak wtracasz swoje
              nieprawdopodobne histotyjki o grzybach w marcu w nasza rozpaprana rzeczywistoscsmile
              • luiza-w-ogrodzie Re: Byle do jesieni 02.03.07, 01:21
                mammaja napisała:

                > Oczywiscie Luizo, mozemy dla ciebie zalozyc watek "dzisiejki jesienne" i
                > bedziesz sie tam wpisywac, ale duzo milej jest jak wtracasz swoje
                > nieprawdopodobne histotyjki o grzybach w marcu w nasza rozpaprana
                rzeczywistosc
                > smile

                Przepraszam moje historyjki sa ZAWSZE prawdopodobne!
                Czekajcie, zaczne Wasza zima obsliniac sie nad soczystym mango albo garscia
                swiezo zebranych truskawek jeszcze coeplych od slonca to zobaczycie co znaczy
                lekcewazenie mniejszosci geograficznych!!!
                :o[+]
    • dado11 Re: Dzisejki 216 - marcowe i prawie wiosenne 01.03.07, 20:23
      Zajrzałam w opcję "moje forum" i wyszło mi, że wpis z nr 154000 był moim prywatnym wpisem nr
      3333, po prostu cudosmile)), z łezką w oku poczytałam podwieszone przez Luizę wspominki (Ml, Jowoj,
      a.erie, i. inni...), i zdałam sobie sprawę, jak ten przedziwny twór, jakim jest F40+, jest niezwykle
      żywotny i elastyczny, i sądzę, że fajnie będzie tak to nasze życie zapamiętywać, bo przecież już chyba
      nikt nie spisuje dzienników...? za kilka lat będziemy mogli poczytać o naszych przeżyciach, emocjach z
      zupełnie innego punktu widzenia... To fantastyczne, pod warunkiem, że jesteśmy wobec siebie samych
      szczerzy...
      D.
      • mammaja Re: Dzisejki 216 - marcowe i prawie wiosenne 02.03.07, 10:31
        No i naprawde jest jak w tytule watku, slonce swieci, suszy bloto ikaluze,
        chmury malownicze ( patrz: Pan Tadeusz), zaczyna sie weekend, ide sobie
        pospiewac, a w duchu pogwizdac na polityczna rzeczywistosc po pobieznym
        poczytaniu gazety w necie. Milego dniasmile
        • luiza-w-ogrodzie Piatkowy wieczor 02.03.07, 11:49
          Jest cieply piatkowy wieczor, niedawno wrocilismy z zakupu zbiornika na
          deszczowke, jutro go przywieziemy. Dziecko oglada "My big fat Greek wedding",
          ja popijam merlota przed komputerem, ale zaraz ide spac, bo jutro trzeba
          wczesnie wstac. Zapowiadaja ze bedzie 35 stopni, wiec rano szybko poryje w
          ogrodzie dopoki bedzie chlodniej a potem pojade nad ocean na rekonesans sklepu
          z wkladami do kominkow. Buszmen pojedzie po zbiornik i po kosiarke. Wyglada na
          to ze znowu sie w weekend naharuje a w poniedzialek pojde odpoczac do pracy :o)
          Milego weekendu Wam zycze - na pewno bedzie spokojniejszy niz moj :o)
          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • jutka1 Re: Piatkowy wieczor 02.03.07, 13:32
            Piatkowy dzien dotychczas spedzilam w kolejkach. Bank, poczta, inny bank.
            Nastroj troche do kitu. Komputer mi sie psuje. sad

            Chyba pojde na kozetke.
            • lablafox Re: Piatkowy wieczor 02.03.07, 14:03
              Dzisiaj leje , pada , kropi leje, pada, kropi.....Dzość chłodnawo .Własnie
              wróciłam do domu i mam nadzieję ,ze do czasu powrotu meża z pracy nie będe
              musiała juz wychodzic.
              • joujou Re: Piatkowy popołudnie 02.03.07, 14:29
                Witam w pochmurny i deszczowy piątek.Chyba dopadła nas
                jakaś zaraza i powoli 'rozkłada na łopatki'-dziś przyszła
                kolej na mnie,ledwie wysiedziałam w pracy,a jak na złość dzisiejszy
                i jutrzejszy dzionek dosyć pracowite.Cała wczorajsza energia ze mnie
                uszła i muszę zaraz podjąć walkę z tym paskudztwem,by się jutro
                jakoś do pracy doczołgać.
                Na dodatek komputer co chwilę się zawiesza sad


                W życiu piękne są tylko chwile...
                • danab71 Re: Piatkowy popołudnie 02.03.07, 22:53
                  Dzisiaj postawiłm na stole żonkile, które pysznią się w wiklinowym koszyku - co
                  mi tam deszcz za oknem, co mi tam zimno i diabli wiedzą jakie jeszcze plagi -
                  mam kawałek słońca w pokoju... Czekam na słońce za oknem - ale i ono będzie,
                  prawda ?
                  A jutro wstanie nowy dzień, wypełznę leniwie z łóżka, poczekam na mojego
                  wyjątkowgo Gościa - wypijemy smakowitą kawę i... - nie, nie powiem co będzie
                  dalej...
                  Zapowiada się wspaniały weekend...

                  o_u
    • luiza-w-ogrodzie Pierwsza jesienna sobota 03.03.07, 03:41
      Jesienna, pieska jej niebieska! Jest 35 stopni w cieniu i wilgotno jak w saune,
      zamiast walczyc z chwastami w ogrodzie siedze w domu w chlodzie. Pojechalam
      rano do sklepu z kominkami, obejrzalam, wybralam, w poniedzialek zaplace, tylko
      zorganizuje chlopakow do przewiezienia, bo ten sklep nie dostarcza do domu. A
      wklad do kominka wazy 140 kg. Buszmen pojechal po zbiornik na deszczowke, tez
      sie umeczy w tym upale. Brr. Czekam na popoludnie, gdy zawieje chlodniejsza
      bryza to uporzadkuje ogrod, teraz tylko wyskocze spryskac najgorsze chwasty
      RoundUpem.
      Milego weekendu, chetnie pobede sie tutejszego ciepelka - czy ktos reflektuje?
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Re: Pierwsza jesienna sobota 03.03.07, 09:37
        Słońca i upału, niet. Odwiozłam le Męża na lotnisko o 6 rano i po powrocie
        perwesyjnie wlazłam do wyra i dospałam do teraz. Mruuu. Krowisia patrzy na mnie
        z wyrzutem. Wieczorem babski wieczór, ploty i śmichy chichy. Jest bosko.
        • lablafox Skowronkowa sobota 03.03.07, 09:44
          Słoneczko , błękit nieba , białe baranki i głos skowronka wyłuskany z
          wszystkich innych głosów mego swiata.Stałam na balkonie radosnie zasłuchana.Mam
          nadzieje ,ze taka pogoda utrzyma sie.Miałam jechac od rana do kasi i Pauli ,ale
          zmiana planów, więc przezyję ten dzien inaczej.
          • jutka1 Re: Skowronkowa sobota 03.03.07, 10:22
            Szaro, buro i nijako.
            Dobrze, ze jade dzis na sabat 90 km stad. Kobitki pomoga na pewno na kiepski
            nastroj.

            Milego week-endu.
            • mammaja Szara sobota 03.03.07, 11:36
              Niestety jest szaro. Musze isc na zebranie mieszkancow, co mnie wcale nie
              cieszy. Prawde mowiac sytuacja polityczna rzutuje na rozdraznienie wszystkich i
              nie spodziewam sie niczego konstruktywnego. Wiecie co robilam przez dwie godziny?
              Gralam sobie na pianinie przedwojenne hity, ze zbioru nut odziedziczonych smile
              Bo nikogo nie bylo w domu i moje cialo astralne rozlazlo sie po wszystkich
              pokojach. Trzeba sie jakos ratowac przed realem.
              • fedorczyk4 Re: Szara sobota 03.03.07, 11:47
                Z realem dobrze nie jest to fakt, ale pogoda nie jest w sumie taka najgorsza
                połaziłam z Krowisią i lepiej mi się zrobiło. Mammajko jak ja Ci zazdroszczę
                umiejętności muzycznych, Jutce i wszystkim muzykalnym też. Czuję się jak niema
                spiewaczka, albo jak nie przymierzając głuchy skrzypek. Uwielbiam muzykę a przy
                całkiem przyzwoitym słuchu jestem totalnie pozbawiona pamięci muzycznej. Nawet
                jak coś juz zawyję to milknę w przerażeniu, bo sama najlepiej słyszę jak
                nieludzko wprost fałszuję. No po prostu mękasmile))))
          • joujou Re: Skowronkowa sobota 03.03.07, 13:49
            Dzieńdoberek smileU mnie też tak pięknie za oknem jak u Lx-typowo
            spacerowa pogoda.To słońce chyba sobie ze mnie drwi,zawsze świeci
            tak ładnie,gdy mam dużo pracy i podpowiada różne pomysły spędzenia
            dnia poza domem. Zazwyczaj nie mam siły mu się oprzeć,rzucam wszystko
            i ruszam choć na krótki spacer.Niedawno jeden zaliczyłam wracając z pracy.
            Teraz popijam kawę i kombinuję jak dalej rozplanować dzień.Czuję się troszkę
            lepiej,bo wczoraj starałam się wyleżeć choróbsko.
            Miłego weekendu wszystkim życzę!
            • mammaja Re: Skowronkowa sobota 03.03.07, 22:37
              Zycze ci na jutro zdrowia Joujou, zwlaszcza ze mi sie poprawilo. kolano juz nie
              boli, pewnie bylo ostrzezenim przed jechaniem na narty!
              A tzwn. zebranie mieszkancow napawa mnie smutkiem i przerazenim, jak zawsze.
              Ludzie nie zadaja sobie trudu poznania podstawowych ustaw i nie przyjmuja np. do
              wiadomosci ze moja dzielnica nie jest juz od prawie 5 lat gmina i ma zupelnie
              inne uprawnienia jako jednostka pomocnicza miasta. Ale co tam - oni wciaz swoje!
              A moze na takie zebrania przychodza wlasnie tacy gadacze ? Zreszta bylo w miare
              spokojnie. Ale wyczerpalo mnie dosc dokladnie, bo z powodu czjejs choroby
              musialam to zebranie prowadzic. Ostatni raz w zyciu, na szczesciesmile
              • mammaja Re: Skowronkowa sobota 03.03.07, 23:08
                PS. Fed, nie kazdy kto kocha muzyke musi ja uprawiac! Gdzie byliby wtedy
                sluchacze? Kocik tez nie gra, a tak pieknie uplasowal sie przy pianinie, ze
                zamieszcze go w albumie smile
                • mammaja Niedziela raczej ponura 04.03.07, 11:11
                  Forum spi, albo zbiera sie na marsz. Dobrze tym, co maja blisko. Szare niebo,
                  ani odrobiny slonca i jakos smutno.
                  • joujou Re: Niedziela raczej ponura 04.03.07, 11:35
                    Mammaju u mnie podobnie jak u Ciebie.Nie mam żadnych planów na
                    dziś,bo tak naprawdę nic mi się nie chce.Jednak nadal kiepsko się
                    czuję-jedno odpuściło,a drugie się przyplątało.Zaraz zrobię obiad,a
                    potem jakieś drobne prace domowe,książka,tv i polegiwanie na kanapie.
                    • verbena1 Re: Niedziela raczej ponura 04.03.07, 12:07
                      Moge dolaczyc do choru stekajacych i kwekajacych.
                      Czuje sie bardzo "niewyraznie" jak ta babcia z reklamysmile Wczoraj
                      polegiwalam ,dzis postanowilam wyjsc troche na swiat i pooddychac. Jest mglisto
                      i smetnie ale musze sie troche rozruszac.
                      Wyglada na to, ze kozetka bedzie miala dzis powodzeniesmile
                      Milej niedzieli mimo wszystko.
                      • jutka1 Re: Niedziela raczej ponura 04.03.07, 13:06
                        Jak w tytule.
                        Wrocilam z gor z sabatu czarownic. W jednym kawalku.

                        Ale w tamta strone wczoraj bylo koszmarnie.
                        Od jakiegos czasu nie moge prowadzic po ciemku, bo nie widze. sad A tak mi sie
                        dzien ulozyl, ze wyjechac moglam dopiero po 17:00. Do tego padal deszcz. 90
                        kilometrow strachu i stresu. Potem, juz w gorach, wioski ciemne, zero
                        oswietlenia. Zgubilam sie. Potem jak juz dojechalam i wjechalam stroma kreta
                        drozka do hotelu obok przyjaciol, gdzie zawsze parkuje (do nich nawet nie
                        probuje podjechac, boje sie) - okazalo sie, ze hotel zafundowal sobie brame do
                        parkingu, zamkneli na klodke, a w hotelu nikogo nie bylo. Balam sie tylem
                        zjechac do drogi. Poszlam pieszo do przyjaciolki, i dopiero ona dojechala moim
                        samochodem pod swoj dom.

                        Niezly dzien wczoraj mialam, nie ma co.

                        Ide popracowac, dla odwrocenia uwagi od problemow innych.

                        Milego dnia. smile
                        • mammaja Re: Niedziela raczej ponura 04.03.07, 14:08
                          No niezly, Jutkosmile Moze chociaz potem bylo milo ?
                        • ewelina10 Re: Niedziela raczej ponura 04.03.07, 14:11
                          Jutuś, wyobrażam sobie jak po takich perturbacjach milutko było wrócić do
                          domciu.

                          Zamierzałam wybrać się na Manifę, ale tu dostaję telefon że już idą
                          z "Tuptusiem" do nas. Teraz już raczej nie zdążę i chyba sobie już posiedzę z
                          jakimś czytadłem w domu.
                          • mammaja Re: Niedziela raczej ponura 04.03.07, 14:50
                            Ja tez mialam zamiar, ale mloda nie wychodzi z domu zpowodu zatok, a mzonek tak
                            rozpaczliwie powiedzial : "to nawet w niedziele mam sam siedziec ", ze dobro
                            najblizszych zwyciezylo nad checia demonstrowania smile
                          • jutka1 Re: Niedziela raczej ponura 04.03.07, 15:19
                            Mammajko, sabat czarownic byl przemily, mimo mojego podlego nastroju, jakos mi
                            kobity oderwaly mysli problemow. Kazda jest interesujaca, robia ciekawe rzeczy,
                            dzialaja lokalnie zarowno przez stowarzyszenia jak i z woli wyborcow, sporo
                            ciekawych tematow bylo. Dobre jedzenie, dobre wino, dobre towarzystwo.

                            Ew., wracalam do domu na skrzydlach, bo a) bylo jasno, i normalnie widzialam, co
                            sie dzieje na drodze; b) chcialam juz byc w zaciszu wlasnych czterech scian. Nic
                            mnie tak nie koi, jak moje cztery katy.
                            • verbena1 Re: Niedziela raczej ponura 04.03.07, 15:46
                              img172.imageshack.us/img172/6799/dscf0849acp5.jpg
                              img297.imageshack.us/img297/1040/dscf0850anz7.jpg
                              img175.imageshack.us/img175/3729/dscf0857agx8.jpg
                              Troche wiosny w te ponura niedziele, kwiatki jeszcze cieple,zdjecia zrobione
                              przed chwileczkasmile)
                              • verbena1 Re: Niedziela raczej ponura 04.03.07, 15:47
                                Ten czerwony kwiatek na zdjeciu to anemon, kwitl przez cala zime w ogrodzie
                                cieszac moje oczy.
                                • mammaja Re: Niedziela raczej ponura 04.03.07, 16:54
                                  Dzieki Verbeno, wracasz mi nadzieje ze i u nas w koncu zakwitna smile
                                  • joujou Re: Niedziela raczej ponura 04.03.07, 20:37
                                    Verbeno to w Twoim ogrodzie już wiosenka na całego smile
                                    aż mi się gęba uśmiechnęła-serdeczne dzięki za zdjęcia.
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialek po burzy 04.03.07, 23:39
      Wczoraj o jedenastej wieczorem nadeszla nad Sydney wielka burza, bardzo
      malownicza, ale glosna i dopoki trwala, nie moglam zasnac.
      Przyszlam do pracy, spojrzalam na Dzisiejki i widze ze sie u Was kotlowaly
      roznosci. Jutce wspolczuje, Fed zazdroszcze Manify a Mammai zazdroszcze
      mozliwosci podejscia do instrumentu i zagrania. Wszystkim chorym
      i "niewyraznym" podsylam cieple poburzowe powietrze, naladowane ozonem.
      I wracam do roboty
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Poniedzialek 05.03.07, 08:07
        U nasz w Warszawie pogoda w niedzielę była nieszczególna i ranek poniedziałkowy
        też jest z tych co to ni pies, ni wydra. Lecę zaraz z Krowisią na spacer, potem
        robota, spotkanie w spółdzielni, wizyta (mam nadzieję że owocna) w banku. No po
        prostu dzieńjakcodzień. A przecież to jest i nowy dzień i nowy tydzień. Życzę
        bardzo dobrego tygodnia i postararam się jednak polubić ten poniedziałeksmile)))
        • fedorczyk4 Odszczekuję 05.03.07, 09:03
          Pogoda zrobiła się śliczna. A ponieważ już i tak podłożyłam się inwektywując po
          śląsku sąsiada, to opowiem Wam jak to wczoraj minister Kalisz popluł się ze
          smiechu w Kawie na Ławę. Vice Marszałek Putra mówiła o przegłosowaniu jakiejś
          ustawy i na to w roli głosu z offu wystąpił Ryszard Czarnecki komentując w
          sposup następujacy: To będzie możliwe tylko jeżeli PiS da..... I w ten sposób
          na marzs wymaszerowałam w wyjątkowo dobrym humorzesmile
          • joujou Re: Bardzo słoneczny poniedziałek 05.03.07, 14:33
            Dzieńdoberek smile) Dzisiejszy ranek przywitał nas lekkim mrozem -2
            i skrobaniem szyb w samochodzie,ale póżniej zrobiło się słonecznie,
            cieplutko i wiosennie.Dzień pracy zleciał nie wiadomo kiedy więc i
            nastrój pogodny,choć mój mżonek bardzo się dziś stara,by mi go
            spartolić,ale się nie dam(wysyczałam słów kilka,a teraz zamilknę jak
            głaz-trzeba mieć tę godność osobistom jak to Wy zawsze mówicie wink)
            Fed,niemal popłakałam się razem z Kaliszem ze śmiechu-nawet nie
            sądziłam,że on może się tak zarażliwie chichrać.
            Przyjemnego popołudnia!
        • jutka1 Re: Poniedzialek 05.03.07, 09:12
          Za oknem pojasnialo - cos jakby wiosna?
          Moze podetne dzis berberysy. Poza tym praca, praca.

          Milego poniedzialku i calego tygodnia. smile
          • mammaja Re: Poniedzialek 05.03.07, 11:07
            Witam w sloncu, od razu chce sie zyc! Fed, historyjka piekna. Jutko nie
            zapracuj sie smile Wszystkim zycze milego tygodnia i oddalam sie do miasta.
            Wolalabym na wies smile
            • lablafox Re: Poniedzialek 05.03.07, 17:21
              Niedziela zabiegana - wnuczki , imieniny ojca - Kazimierz mu dali na
              chrzcie.Poniedziałek zabiegany zebraniowo .
              Wtorek też i środa w biegu będzie więc tylko wpadam , mówiąc dzieńdoberek i
              wypadam .
              • mammaja Re: Poniedzialek 05.03.07, 23:17
                Wciagnal mnie Teatr TV. Bardzo ciekawa sztuka "Norymberga", niestety musialam w
                trakcie odwiezc corke i psy do domu, wiec kawalek mi uciekl. Moze jeszcze powtorza.
    • kruszynka415 Re: Dzisejki 216 - marcowe i prawie wiosenne 05.03.07, 12:29
      Wiosne sie dzis czuje w powietrzu
    • luiza-w-ogrodzie Wtorek zupelnie jesienny 06.03.07, 03:13
      Wczorajszego wieczoru przyszly gwaltowne wiatry z poludnia od Antarktydy i z 30
      stopni zrobilo sie 20. Caly czas wieje, choc juz slabiej i tak ma byc przez
      pare dni. Za oknem jest szaro i chlodno, drzewa sie kolysza. Franzypany w
      pelnym rozkwicie, banksie maja juz paki, zakwitna zima.

      Ciesze sie z ochlodzenia, bo latwiej bedzie cokolwiek zrobic w ogrodzie.
      Zbiornik deszczowki juz stoi kolo altany pod wylotem rynny i czeka na deszcz.
      Przygotowujemy sie do jesieni. Wsad kominkowy wlasnie zamowilam, przywieziemy
      go do domu w sobote. Zamowie wtedy czesci (szamotowke i ruszt) do piecyka
      Morso, ktory bedzie na werandzie.

      Skoro mowimy o jesieni, powiem Wam w sekrecie, ze zwolalam juz znajomych na
      grzybobranie w te niedziele. Wypytalam sie znajomego, ktory byl na grzybach
      przedwczoraj i mowil, ze jest zatrzesienie rydzow (maslaki zazwyczaj sa troche
      pozniej). Zebrali dwa duze kartony w pol godziny. Zeby nie to, ze w luku
      bagazowym samolotu zazwyczaj sa minusowe temperatury, przywiozlabym do Polski
      troche swiezych rydzow.

      Zabieram sie do pracy. Szefowa dala mi wczoraj bonus (komentujac: "pewnie sie
      Tobie przyda na wakacje"), nie wypada mi sie obijac :o)
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Re: Wtorek zupelnie wiosenny 06.03.07, 09:08
        Swieci slonce. Ale numer.
        Mam zatrzesienie rzeczy do zrobienbia, strach sie bac.

        Milego dnia smile
        • lablafox Re: Wtorek zupelnie wiosenny 06.03.07, 09:16
          Swieci słońce , a nawet grzeje.
          Pogmerałam dziś troche na balkonie i w między czasie poczyłam jego ciepły dotyk.
          Luizo -rydze - oj nie pamietam kiedy je ostatnio zbierałam , hmmm wjesienia w 2
          klasie liceum , czyli w ubiegłum stuleciu.
          Jutko wisteria sobie rośnie - sama - jedyne co można robić to gdy juz sie
          zazieleni poobcinac suche i przemarzniete końcówki pędów , lub ją uformowac.
          Nadal w biegu , zakładam ,ze przyszły tydzień bede miała spokojniejszy.
          • mammaja Re: Wtorek zupelnie wiosenny 06.03.07, 11:28
            Slonecznie, chyba cieplo. Dostalam wczoraj od coreczki prezent - przesliczny,
            malutki MP3 player i przyznam, ze biedze sie nad zainstalowaniem mu porogramu.
            Niby wszystko jest takie proste, a ja mam ciagle poczucie ze cos spieprze.
            Okropne ograniczenia wapniaka. Chyba poczekam jednak na mloda.
            • dado11 Re: Wtorek zupelnie wiosenny 06.03.07, 21:02
              Mamy chwilowy odpoczynek od pracy zawodowej, a tu jak prezent z nienacka - wiosnasmile
              Wykorzystujemy więc dany czas na wiosenne cięcia krzewów i drzew, wygrabianie zeszłorocznych
              śmieci z trawnika, i generalnie przyspieszone wiosenne porządkismile Po całym dniu takiej roboty wszystko
              boli, ale dobre piwo przy ognisku pochłaniającym suche gałęzie jest supersmile)) Dziś było pięknie, słońce
              grzało, ptaki śpiewały, a do wieczornej odsapki przy piwku zaśpiewał nam nasz ulubieniec-kossmile Łojjj,
              jak ja kocham takie dni... pozdrawiam, D.
          • luiza-w-ogrodzie LX, przywiezc Tobie troche rydzow? 06.03.07, 23:45
            lablafox napisała:

            > Swieci słońce , a nawet grzeje.
            > Pogmerałam dziś troche na balkonie i w między czasie poczyłam jego ciepły
            dotyk
            > .
            > Luizo -rydze - oj nie pamietam kiedy je ostatnio zbierałam , hmmm wjesienia w
            2
            >
            > klasie liceum , czyli w ubiegłum stuleciu.

            LX, przywiezc Tobie troche rydzow, suszonych w australijskim sloncu?
            Mam przeczucie ze nazbieramy jakies straszne ilosci grzybow i caly niedzielny
            wieczor spedze przy ich obieraniu...
            • lablafox Re: LX, przywiezc Tobie troche rydzow? 10.03.07, 13:52
              luiza-w-ogrodzie napisała:

              > lablafox napisała:
              >
              > > Swieci słońce , a nawet grzeje.
              > > Pogmerałam dziś troche na balkonie i w między czasie poczyłam jego ciepły
              >
              > dotyk
              > > .
              > > Luizo -rydze - oj nie pamietam kiedy je ostatnio zbierałam , hmmm wjesien
              > ia w
              > 2
              > >
              > > klasie liceum , czyli w ubiegłum stuleciu.
              >
              > LX, przywiezc Tobie troche rydzow, suszonych w australijskim sloncu?
              > Mam przeczucie ze nazbieramy jakies straszne ilosci grzybow i caly niedzielny
              > wieczor spedze przy ich obieraniu...


              Wybacz Luizo , ale nie zauwazyłam tego wisu.
              Dziekuje za propozycję .Zakładam jednak ,ze bedziesz objuczona jak wielbłąd
              jadąc do Polski , więc nie śmiem o nic prosić, nawet gdy jest ona tak kusząca.
    • luiza-w-ogrodzie Wilgotna sroda 07.03.07, 00:00
      Po nocnym deszczu srodowy poranek jest wilgotny i chlodny, na drzewach, trawie
      i pajeczynach wisza drobne, srebrne kropelki. Za oknem w ogrodzie dookola
      kroliczej klatki przechadzaja sie dwie turkawki, kwitna miniaturowe roze w
      doniczkach a na tarasie zakwitl ciemnorozowy eukaliptus, jeden z tych malych,
      ktore posadzilismy pod koniec stycznia.

      Pracuje w domu, bo czekam na dostawe nowej lodowki. Mam przed soba kilka
      nudnych telekonferencji a wolalabym pojsc do ogrodu, zeby oczyscic z chwastow
      ostatni taras przygotowujac go do sadzenia. Zbiornik z woda zostal ustawiony i
      podlaczony do rynny. Dzis po poludniu w koncu rozdzielimy wielka kepe strelicji
      na kilka i przesadzimy je pod plot. W sobote przywieziemy i zainstalujemy
      piecyk drzewny w otworze kominkowym i wykonamy inauguracyjne rozpalanie.

      Wracam do moich baranow, a raczej numerkow, zyczac Wam rownie przyjemnego
      srodowego ranka, gdy juz nadejdzie.
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • bystra2000 Re: Wilgotna sroda 07.03.07, 00:05
        Luizo -smilesmilesmilesmilesmilesmile
        • luiza-w-ogrodzie Bystra, ale o ssso chozzzzzzi??? 07.03.07, 11:04
          bystra2000 napisała:

          > Luizo -smilesmilesmilesmilesmilesmile
          • mammaja Re:Srodowo - wiosennie 07.03.07, 14:11
            Jest bardzo milo i slonecznie, odwazylam sie zawiezc autko do myjni, wyczyscic
            w srodku z wszystkich psich klakow,na chwile mam czysto i elegancko. Wczoraj
            server gazety odcial mnie skutecznie od forum, otwieral sie w tempie super
            slimaczym, mam duzo do przeczytania. Bystra, pozdrawiam twoje bolace korzonki.
            Pochodzilam sobie
            w wiosennej wersji obuwia i nie tylko, no i kolanko znowu dalo znac o sobie sad
            jednym slowem, jeszcze nie jest tak cieplo, jak sie wydaje.
            Wiadomosci w temacie prezydent mojego miasta przyprawiaja mnie o furie.
            • jutka1 Re:Srodowo - wiosennie 07.03.07, 16:19
              Mammajko, nie szarzuj z kolanem.

              U nas byla dzis piekna pogoda (ciagle jest). Zalatwilam sprawy w miescie,
              wrocilam, popracowalam, w miedzyczasie rodzicielka podcinala drzewa owocowe.
              Potem przyjechali hodowcy Koty. Braciszek bedzie tutaj w polowie albo pod koniec
              kwietnia. Ale fajnie! Jest pregowany, czarno-szary z bialymi i rudymi wstawkami.

              Poslizgam sie po watkach, a potem do pracy.
              • bystra2000 Re:Srodowo - wiosennie 07.03.07, 18:49
                Mammaju ,to nie korzenie ,ino przy łepku
                się psuje smile))))
                Dzięki za pamięć i troskę smile
                • verbena1 Re:Srodowo - wiosennie 07.03.07, 19:40
                  Wiosenne szalenstwo wygnalo wszystkich z forumasmile)
                  Nie szalejcie dziewczyny z dekoltami i rozpietymi kurtkami.Wirusy i inne
                  paskudztwo tylko czyha.
                  Na zachodzie Europy dalej deszczowo,jutro jeden dzien sloneczny,darowany przez
                  niebiosa,pozniej znow to samo.
                  No nic,trzeba miec nadzieje.

      • jutka1 Re: Wilgotna sroda 07.03.07, 08:39
        Mocne slonce, 6 C. Idzie wiosna.
        Multum dzis mam do zrobienia/zalatwienia. A tak mi sie nie chce.

        Milej srody, do week-endu juz niedaleko smile
        • fedorczyk4 Słoneczna środa 07.03.07, 08:51
          W Warszawie zapowiadają upały. Do 13 stopni. Kwitnąć jeszcze nie kitnie, ale
          drzewa już owinęły się zielonymi lekkimi woalkami. Też mam zalew roboty, ale
          nawet mi to nie wadzi. Z wątku o moim pieniactwie potwierdzam znaczenie i
          przydatność fyrloka. W stolicy to jest zwykla gwiazdka. Ale jak chciałam
          rozpaczliwie zrozumieć czego się od mnie rząda i zapytałam do czego to jest ,
          to się dowiedziałam że do fyrlonia zupy.
          • bystra2000 Re: Słoneczna środa 07.03.07, 09:44
            SŁOŃCE ---kocham smilesmilesmilesmilesmile
            nawet nie wzrusza mnie ból kręgosłupa smilesmilesmile
            • ewelina10 Re: Słoneczna środa 07.03.07, 09:53
              Witam wszystkich bardzo serdecznie i radośnie. U nas słońce, słońce i jeszcze
              raz słońce smile Dzisiaj, raniutko podczas ćwiczeń na dworzu towarzyszyły mi nad
              głową chyba wszystkie ptaszki z okolicy.
              • dado11 Re: Słoneczna środa 07.03.07, 20:20
                Właśnie mija kolejny piękny dzień przedwczesnej wiosny, słońce grzało od wczesnego przedpołudnia,
                ptaki całkiem zwariowały, pierwsze wiosenne krokusy otworzyły podwoje dla pierwszych,
                niewiadomoskąd, pszczółek,
                img441.imageshack.us/img441/5968/krokusysx6.jpg
                my nadal chwilowo zwolnieni z zawodowych obowiązków, oddawaliśmy się z radością pracom
                ogrodowym, ja wygrabiałam zimę spod krzaków, Artur prześwietlał drzewostan...
                img441.imageshack.us/img441/1658/wycinkaco0.jpg
                i jeszcze zdążyłam zrobić przedwyjazdowe zakupy i w ramach dnia kobiet kupiłam sobie piękny bukiet
                słonecznych róż, w promocji, a jakże, 11,99 za 20 szt. wink)))
                No cóż, straaasznie lubię takie dnismile
                Pozdrawiam, D.
                • dado11 Re: Słoneczna środa 07.03.07, 20:23
                  img236.imageshack.us/img236/9176/rozeth8.jpg
                  no zapomniałam o różach, a takie ładnesmile)))
                  wszystkiego dobrego moje miłe paniesmile))
                  • verbena1 Re: Słoneczna środa 07.03.07, 20:47
                    Jutro Dzien Kobiet?
                    Bylabym zapomniala,tutaj swieto nieznane.
                    Kupie sobie trzy tradycyjne, lekko zwiedle tulipany i powroce wspomnieniami do
                    tych pieknych czasowsmile))
    • luiza-w-ogrodzie Miedzynarodowy Dzien Kobiet 07.03.07, 22:51
      Slonce swieci, jest cieplo, ponad 20 stopni i wilgotno. Okolice pachna
      kwitnacymi gardeniami, od czego mnie mdli. Niestety, moi sasiedzi maja ich
      duzo - caly zywoplot.

      Z okazji Miedzynarodowego Dnia Kobiet dzisiejsze audycje radia ABC Classic sa
      poswiecone wplywowi kobiet na muzyke. Nadaja utwory, z ktorymi kobiety byly
      zwiazane jako muzy, kompozytorki, spiewaczki, muzyczki.

      Wczoraj wieczorem obdzwonilam pol Europy: najpierw filie firmy w Polsce, zeby
      zalatwic bezproblemowe wejscie do pracy, potem pogadalam z londynskim synem,
      powinowatymi w Poznaniu, rodzina w Warszawie i zrobila sie polnoc. Spac mi sie
      chce a tu tyle pracy a wieczorem idziemy do Opery na koncert Marizy. Czas
      zabrac sie za raporty :o(((

      Widze, ze cieple powietrze z moich okolic dotarlo do Was i cieszycie sie
      wiosna. Paniom zycze pieknego czwartku 8 marca, panom - o ile jeszcze tu jacys
      sa - rownie milego dnia.
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • mammaja Re: Miedzynarodowy Dzien Kobiet 08.03.07, 12:08
        Na chwilke w domu, po jednych sprawach a przed nastepnemi. M.in. udaje sie do
        prokuratury zeznawac smile Uwazajcie podejmujac jakiekolwiek dzialania, bo zawsze
        potem bedziecie musieli sie tlumaczyc ze nie byliscie wielbladem smile Narazie
        humor mnie nie opuszcza, odjezdzam nucac Grzesiuka: "przylecial do mnie za
        kraty, maly przyjaciel skrzydlaty". Milego dnia smile
        • jutka1 Re: Miedzynarodowy Dzien Kobiet 08.03.07, 12:12
          Mammajko, jakby co to bedziemy paczki przysylac. wink

          U nas buto, szaro, zimno i bleee.
          Staram sie pracowac.
          Zaraz sobie zrobie salatke z tunczyka.
          Potem sie zdrzemne, w ramach pracowania wink
          • verbena1 Re: Miedzynarodowy Dzien Kobiet 08.03.07, 18:02
            mammajko, moze dostaniesz kwiatka od prokuratora?
            Nie daj sie i nie przyznawaj do winy,chocby Cie torturowalismile))

            • fedorczyk4 Re: Miedzynarodowy Dzien Kobiet 08.03.07, 18:18
              Masz Mammajo cłkowitąrację. Jak mnie napadli wzywana bułam do zeznawania razy
              cztery. O ile wiem napastnik zero razy, pomimo ze został rozpoznany. I tak
              chyba ma farta, bo mógł się przy okazji dowiedzieć o mnie wszystkiego czego
              jeszcze nie wiedział z rabniętych dokumentów, w ktore pewnie nawet sie nie
              wczytał.
        • josarna Re: Miedzynarodowy Dzien Kobiet 08.03.07, 20:35
          Mammaju, w razie czego mogę Cię ukryć smile
        • luiza-w-ogrodzie Akcja ratowania Mammai 08.03.07, 23:04
          Uwazam, ze po zaliczeniu sezonu serialu "Prison Break" mam dostatecznie duzo
          wiedzy zeby w razie czego wydostac Mammaje zza krat. Znam tez faceta, ktory
          czesto bywal karany i ma duzo szemranych kumpli, w tym kilku wielkich Maorysow.
          Jakby co, to zmontujemy silna grupe i pojawimy sie na sali sadowej razem z MM
          jako sila nacisku.
          Ma ktos wejscia w ruskiej albo ukrainskiej mafii?

          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • monia.i Re: Akcja ratowania Mammai 08.03.07, 23:10
            Mammaju - daj znaka, że powróconaś szczęśliwie - bo zaczynamy się w szyk bojowy
            formować smile
            • luiza-w-ogrodzie Re: Akcja ratowania Mammai 08.03.07, 23:20
              monia.i napisała:

              > Mammaju - daj znaka, że powróconaś szczęśliwie - bo zaczynamy się w szyk
              bojowy
              >
              > formować smile

              Tak jest! Melduje ze jestem gotowa - zaraz wyciagne bejsbola z kanciapy za
              pokojem drukarek.

              Luiza-w-Ogrodzie
              .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              Australia-uzyteczne linki
    • luiza-w-ogrodzie Cieply piatek, zaczal sie sezon cyklonow 08.03.07, 23:51
      Na polnocy kraju zaczal sie sezon cyklonow, cyklon (nie kot) George namieszal w
      Zachodniej Australii, jedna osoba zginela. Cale szczescie ze w narazonej na
      cyklony polnocnej czesci kraju jest bardzo male zaludnienie, inaczej strach
      pomyslec, co by sie dzialo, bo kazdy sezon przynosi przecietnie piec cyklonow.

      Jestem bardzo niedospana, bo po koncercie Marizy dzieki marnemu stanowi
      komunikacji miejskiej wrocilysmy do domu okolo polnocy. Corka padla i dzis rano
      oswiadczyla ze nie idzie do szkoly, po czym zamknela oko i spala dalej. Ja
      niestety musialam sie pokazac w pracy. Przed wyjsciem z domu zajrzalam
      kontrolnie do klatek zwierzakow i odkrylam ze ptaszek padl. Ostatnia myszka
      zdechla dwa dni temu, wiec ostal sie ino krolik. Corka od jakiegos czasu
      dyskutuje o psach. Uff. Potrzebuje wakacji.

      Na szczescie dzisiaj juz piatek. Jutro jedziemy po wklad do kominka a w
      niedziele wybieram sie na grzyby. Czas tez zaczac pakowanie przed wyjazdem do
      Polski.

      Ide pograzyc sie w pracy, blee.
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • mammaja Re: Cieply piatek, zaczal sie sezon cyklonow 09.03.07, 00:06
        Jak milo, ze mnie wspieracie solidarnie, narazie jeszzce chodze na wolnosci,
        ale pewnie kilka wizyt bede musiala tam zlozyc. Szkoda, ze nie moge tu opisac
        szczegolow, w kazdym razie przydalo sie, ze syn mnie poinstruowal o moich
        prawach, przydalo sie. W sumie dzien ogromnie meczacy. Luizo, Prison Break
        ogladamy tez, moze sie przyda smile Kwiatka w prokuraturze nie dali, chociaz
        wspomnialam oczywiscie ze raczej tego sie spodziewalam smileZrobilo sie naprawde
        cieplo i meczylam sie tym razem w zaciplej kurtce i spodniach. Oto pora roku,
        kirdy nie wiadomo w co sie ubrac.
        • mammaja Re: PS. 09.03.07, 00:08
          Wizja ukrycia sie u Josarny bardzo mi sie podoba, wezme powaznie pod uwage.
        • luiza-w-ogrodzie MM, ciesze sie ze Ciebie wypuscili :o) 09.03.07, 00:26
          Odkladam wiec lage pod biurko :o)
          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
        • jutka1 Re: Cieply piatek, zaczal sie sezon cyklonow 09.03.07, 09:46
          Mammajko, witaj na wolnosci! Dobrze, ze znalas swoje prawa i nie dalas sobie
          wlezc na glowe.

          U nas wlasnie wyszlo slonce. Znowu mam dzien pracujacy. Wieczorem ma przyjsc
          kumpelka na kolacje i pogaduchy. Czyli: nic takiego szczegolnego sie nie dzieje,
          dzien jak codzien.

          Milego piatku. smile
          • mammaja Re: Cieply piatek, 09.03.07, 21:41
            Ale dalam dzisiaj popalic, poszlam na piatkowe kolko spiewacze, dzwigajac
            stosy nut, spiewniki, nawet maly rodiomanetofon i wtedy zadzwonil telefon
            (przeklete komorki) z Wydzialu Kultury jednej z dzielnic, w ktorej mialam
            dzisiaj byc na komisji dokladnie o tej samej godzinie!
            Przedarlam sie przez miasto bohatersko, ale zeby tak zapomniec... No ale
            zrobilismy swoje i "wyrobilam sie" jakos, chociaz dopiero niedawno wrocilam do
            domu, bo wszystko mi sie "omsklo" smile
            • dado11 Re: Cieply piatek, 09.03.07, 23:19
              Dzisiejszy dzien poświęciłam prawie w całości na zorganizowanie wyjazdu i tego, co pozostaje na
              miejscu w czasie naszej nieobecności... czyli psy, kanarek, hektary kwiatków do podlania, dom, ogród,
              no i dzieci, wprawdzie dorosłe, ale deczko nie ogarnięte... Dzięki opatrzności za komórki, bo za
              każdym razem, jak wyjeżdżamy okazuje się, że bez nieustającego kontaktu, to tu w ogóle nic nie
              funkcjonujesad(( no nic, spadamy na tydzień na narty, na Słowację i oby śnieg tam jeszcze leżał, choć te
              zapowiadane temperatury ok. 20 st. nie wróżą długiego szusowania... kostiumy kąpielowe też
              zabrałam, najwyżej popływamy w basenowej...smile a w ostateczności, to przecież tam mają pyyyyyszne
              piwosmile Mammaju, cieszę się, że cię nie zapuszkowali, tak na wsiakij pożarnyj.... nie daj się!
              Pozdrawiam i do usłyszenia za tydzień, D.
              • mammaja Re: Cieply piatek, 09.03.07, 23:35
                Dado, zycze wspanialego nartowania, wprawdzie kiepsko juz z tym sniegiem, ale
                zawsze jest szansa.Baseny gorace tez mile, uwazajcie ne siebie i napiszcie z
                jakiej kawiarenki smile
                • jutka1 Bura sobota 10.03.07, 09:56
                  Zbiera sie na deszcz, jest ciemno i szaro.
                  W planie mam prace, zalatwianie spraw roznych, wieczorem wizyta kolezanki.
                  Bedzie dorsz po nowoorleansku (pikantny) i szpinak w lisciach z czosnkiem i
                  sokiem z cytryny.

                  Jutro moze odpoczne.

                  Milej soboty smile
                  • fedorczyk4 Re: Bura sobota 10.03.07, 10:49
                    Pogoda przepiękna. Ruszam na taras i zaczynam odgruzowywanie go. Dado bawcie
                    się dobrze bardzosmile
                    • z.byfauch Re: Bura sobota 10.03.07, 12:12
                      fedorczyk4 napisała:
                      > (...) Ruszam na taras

                      Wróć zaraz. smile
                      • fedorczyk4 Re: Bura sobota 10.03.07, 13:25
                        z.byfauch napisała:

                        > fedorczyk4 napisała:
                        > > (...) Ruszam na taras
                        >
                        > Wróć zaraz. smile

                        Czyś Ty zauważył że występujesz w płci żeńskiej? A z tarazu wróce w niedzielę
                        wieczoremsmile
                        • z.byfauch Re: Bura sobota 10.03.07, 13:44
                          fedorczyk4 napisała:
                          > Czyś Ty zauważył że występujesz w płci żeńskiej?

                          Rzeczywiście. smile))
                          Już zmieniłem.
                    • ewelina10 Re: Bura sobota 10.03.07, 12:29
                      Dado, życzę by twój śnieg miał formę firnu, zdaje się, że to tak się nazywa.

                      Będąc w sklepie spoglądałam również chętnie na tackę ze świeżym szpinakiem, ale
                      już wcześniej zdecydowałam się na kiełki fasoli i rzodkiewek i inne sałatkowe
                      produkta. Do tego zrobiłam potrawkę, która wygląda dosyć zachęcająco, bo jest
                      taka kolorowa: mięsko uduszone z dużą ilością papryki surowej zółtej i
                      zielonej, z dodatkiem maleńkiego, słodkiego, zielonego groszku. Oddzielnie
                      makoron, też kolorowy. Na obiedzie zapowiedział się młodszy syn z sympatią,
                      którą dopiero bedę miała zaszczyt poznać smile
                      • mammaja Re: Bura sobota 10.03.07, 12:58
                        Co za piekny, cieply dzien! Wyganlo mnie oczywiscie do ogrodu, a tam roboty huk!
                        Ewelinko, staraj sie z tym obiadkiem, jak masz takiego goscia! Zycze ci milych
                        wrazen, a wszystkim wpsanialego odpoczynky, ze tez u Jutki musi byc szarosad
                        • jutka1 Re: Bura sobota 10.03.07, 13:20
                          Ew., fajna okazja, i obiad tez odpowiednio odswietnie wyglada. smile))

                          Mammajko, teraz to dopiero jatka - leje jak z cebra i jest mgla taka, ze
                          horyzontu nie widac. Nic to, i tak siedze w domu i pracuje, sprawy juz
                          zalatwilam i nie musze wychodzic. smile
                          • lablafox Bura sobota teraz z odrobiną nieśmiałego słonca 10.03.07, 14:02
                            Wczoraj cudnie , przedwczoraj tez .
                            Tak cudnie ,ze nie zdzierżyłam i mimo zabiegania ,wycięłam chwilke czasu by
                            pojechac na targowisko kwiatów i kupic bratki.
                            Pojechalismy i.....zachowałam sie jak ten osiołek przy żłobie - .Bratki
                            przecudne i takie ilości i takie kolorki i takie wzorki ,ze chodziłam od
                            stoiska do stoiska.Nie wszedzie mozna było kupowac na sztuki , czasami tylko na
                            palety.Kupiliśmy , posadziłam , teraz co chwilę wychodze na balkon i
                            podziwiam.Nie udało mi sie tylko kupic takich prawie czerwonych - facet
                            spojrzał na mnie z pogarda i wycedził " tylko paleta" i widocznie stałam sie
                            niewidzialna .
                            Dziś jedziemy na imieniny Bozeny .
                            Przyznam ,ze jestem juz tym tygodniem zmęczona .Marzy mi sie trochę spokoju ,
                            ale chyba jeszcze terz mi sie on nie nalezy.
                            Wpadam , podczytam i bosze, ile u Was sie dzieje.
                            Pozdrawiam wszystkich serdecznie i znikam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka