verbena1
27.09.07, 21:31
Czytam artykul o mlodej kobiecie na wysokim stanowisku robiacej
tzw.kariere.
Pisze - kalendarz mam rozpisany co do godziny.Wiem co bede robila za
miesiac,z kim sie spotkam,dokad wyjade.Nie moge sobie pozwolic na
haos.
Zal mi troche tej kobiety,zyje jak w kieracie,kontakty z dziecmi ma
wyliczone co do minuty o mezu juz nie wspominajac.
Zastanawiam sie czy potrafilabym tak zyc,czy kariera bylaby dla mnie
tak wazna aby dac sie zamknac w ramach czasu.Nie moc pozwolic sobie
na spontanicznosc,na bujanie w oblokach,na zmiany planow.
Chyba jestem na to zbyt leniwa.
Macie tez czasem takie wrazenie ,ze zyjecie ograniczeni czasem i
planami i nie mozecie sie z tego wyzwolic?