mammaja
03.01.08, 16:21
Ten popularny zwrot przez poprzednie pokolenia rozumiany byl
przedewszystkim jako "zalozenie rodziny" - (wyjscie za maz, czy
ozenek). Znalezienie pracy, jakiegos mieszkania, naogol polaczone
bylo z tym pierwszym. Tymczasem pewna mloda pani az prychnela na
mnie, kiedy powiedzialam niebacznie " myslalam, ze sobie ulozycie
zycie" - o jej paroletnim zwiazku. "Malzenstwo to nie jest zadne
ulozenie sobie zycia" - powiedziala. No to ja sie zastanawiam - co
jest ?
Kiedy mozna powiedziec, ze ktos "ulozyl sobie zycie" czy tez zycie
w obecnych czasach jest nieukladalne?