Dzis pod wplywem informacji o wybuchu w budynku ONZ w Iraku mam ochote tylko
na politykowanie... ale to poruszymy jak zaczniemy sie nudzic, i
tylko "zgadzanie sie ze soba nam zostanie". Chcialam zapytac o wazne
sytuacje ,ktore byly punktem zwrotnym w naszym zyciu. Moze to byla czyjas
opinia na nasz temat, moze czyjas pomoc/lub jej brak, a moze... wlasna
porazka ? W wieku 40+ juz wiekszosc z nas czegos podobnego doswiadczyla. Z
perspektywy juz jako tako ulozonego zycia, mozna to zobaczyc. Wiec prosze o
podzielenie sie refleksja - co zadecydowalo,ze postanowilismy zboczyc lub
zawrocic z obranej drogi...Ci co poszli zgodnie z planem, tez nich sie
pochwala