olga55 17.09.03, 15:13 Co Wy na to?? Zarówno z jednej, jak i z drugiej strony. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
warum Re: kobieta-szef 17.09.03, 19:41 Kobieta -szef? jest dokladnie taka, jak sama kobieta Nieprzewuidywalna, bo albo sie stara byc kims innym, albo jest soba, co tez nie zawsze jest optymalnym rozwiazaniem. Wsrod cech-pozytwnych uwazam empatie i to cos co pozwala " dostosowywac sie do sytuacji, ew. osoby, wczuc w jej emocje i wybrac sposob na przekonanie go ,bez wrazenia utraty dodnosci przez niego) Natomiast wada - jest dokladnie to samo, czyli brak konsekwencji w dzialaniu. Humory, zawisc i stawianie na swoim po trupach. Kobieta szef- stala i niezmienna bylaby moze wzorcem podrecznikowym,ale strasznie nudna bylaby wtedy praca. A tak sa nieustanne nowosci))hahaha. Odpowiedz Link
trium Re: kobieta-szef 17.09.03, 20:40 popieram!!!! Przede wszystkim jest ludzka, co bardzo czesto dziala na jej niekorzysc. Pozdrawiam Odpowiedz Link
marialudwika Re: kobieta-szef 17.09.03, 20:45 "Kobieto,kobieto choc tyle masz wad........" ml Odpowiedz Link
ewelina10 Re: kobieta-szef 17.09.03, 21:01 Ja nie dokonuję podziału na płcie - albo się ma predyspozycje albo nie na dane stanowisko. Niezdrowe dla mnie jest - kiedy same baby pracują albo same chłopy Baby - zawiść, wredność i.... cała gama babskich podchodów Chłopy - balagan na biurkach, stare kanapki po kątach, zaniedbanie w obyciu, toporność i ... Odpowiedz Link
glodn-y Re: kobieta-szef 17.09.03, 21:08 ewelina10 napisała: > Ja nie dokonuję podziału na płcie - albo się ma predyspozycje albo nie na dane > stanowisko. > Niezdrowe dla mnie jest - kiedy same baby pracują albo same chłopy > Baby - zawiść, wredność i.... cała gama babskich podchodów > Chłopy - balagan na biurkach, stare kanapki po kątach, zaniedbanie w obyciu, > toporność i ... Wolę stare kanapki niż, zawiść,wredność- Witam!Oozdrawiam! Odpowiedz Link
glodn-y Re: kobieta-szef 17.09.03, 21:10 glodn-y napisał: > ewelina10 napisała: > > > Ja nie dokonuję podziału na płcie - albo się ma predyspozycje albo nie na > dane > > stanowisko. > > Niezdrowe dla mnie jest - kiedy same baby pracują albo same chłopy > > Baby - zawiść, wredność i.... cała gama babskich podchodów > > Chłopy - balagan na biurkach, stare kanapki po kątach, zaniedbanie w obyci > u, > > toporność i ... > > Wolę stare kanapki niż, zawiść,wredność- > > Witam!Oozdrawiam! Oczywista,Pozdrawiam. Nie jestem znachor Odpowiedz Link
olga55 Re: kobieta-szef 17.09.03, 21:13 Wiadomo glodny to i starą kanapkę zje, a wrednością to się jeszcze nikt nie pożywił.Ale ja mam swoje spostrzeżenia, że faceci w pracy też miewają porządek i to jaki...Wtedy już nie ma mowy o starej kanapce) Odpowiedz Link
ewelina10 Re: kobieta-szef 17.09.03, 21:17 Cześć glodn-y. Twoje pojawienie sprawiło mi dziś ogromną radość. Dziś "pragnęłam kogoś bliskiego" z netu Ale od tematu się wywinąłeś. Na uszko ... ja też wolę stare kanapki. Nie ma nic gorszego jak z babami pracować. Pracowało mi śię kiedyś... uffff Odpowiedz Link
glodn-y Re: kobieta-szef 17.09.03, 21:22 ewelina10 napisała: > Cześć glodn-y. Twoje pojawienie sprawiło mi dziś ogromną radość. > Dziś "pragnęłam kogoś bliskiego" z netu > Ale od tematu się wywinąłeś. > Na uszko ... ja też wolę stare kanapki. Nie ma nic gorszego jak z babami > pracować. Pracowało mi śię kiedyś... uffff Wiem,wiem,pierwsza praca i szefowa (panienka 45)..uuuuuuuuf Odpowiedz Link
marialudwika Re: kobieta-szef 17.09.03, 21:22 Ewelino,troche uogolniasz!!!!Sa baby tez brudasy i balaganiary i faceci pedanci moj malzon sie do nich zalicza,hm. A te baby..nie wszystkie sa wredne tez!!!!! ml Odpowiedz Link
warum Re: kobieta-szef 17.09.03, 22:02 Nie szef-kobieta znow wypowie sie na temat kobiet-szefow . Sa upierdliwe w swej drobiazgowosci. Ale maja lepsza pamiec od facetow))I nie gubia sie w papierach. A propos - jestem wzrokowcem, a mam szefow - pedanta i choleryka- sa jak stare dobre malzenstwo-dobrali sie na zasadzie przeciwienstw i uzupelniaja sie wzajemnie. Ale w papierach doslownie gina. Mam zwyczaj notowania kazdego telefonu,zlecenia, informacji, tego co zrobic - na pojedynczych karteczkach, ale.. i na tych karteczkach jest wszystko co dalej zrobilam, i co tydzien mniej wiecej oddzielam zrobione od niezrobionych, wszystkie maja okreslony kod priorytetu i... wlasciwie nawet po roku/ gdy rzeczywiscie sie ich pozbywam- DOPIERO!/ jestem w stanie odtworzyc kazda sprawe /a jest tego tysiace((/ Wiec moi bossowie co chwila odruchowo - bo wszystko jest tu pilne tez pisza na karteczkach i.. polowa z nich zwyczajnie ginie miedzy papierami, a oni po kolejnej wpadce zaczynaja zapisywac sobie do wiekiego zeszytu lub na formatce A4 zeby widac bylo co maja zrobic- to sie nazywa u nich PLANowanie))Tylko ich metoda pracy/ to przepisywanie w takim natloku info/- powoduje,ze robia ok 25% tego co ja przerabiam, i dziwia sie,jak ja w tym sie nie pogubie)Tfu, tfu, kobieta szef? na szczescie nie mialam, bo chyba poszlo by na nozeale jak sama bylam kiedys malutkim szefem to najlepiej oceniam ,ze... znalazlam jezyk z kazdym pracownikiem, od starego wygi/ fachowca, ktory po okresie zlosliwosci nauczyl mnie wiele ze swego fachu/, przez patentowanego lenia / ten mnie duzo kondycji kosztowal, bo musialam wciaz go kontrolowac az... nauczyl sie,ze zawsze moge go sprawdzic i zaczal pracowac/ przez mlodego alkoholika / ktory jako piekarz z 2 m wzrostu byl zatrudniony przeze mnie jako malarz...i ktorego raz zobaczylam jak byl " na glodzie", a ja bym sobie 2 rece dala uciac za niego,ze porzadny... i byl porzadany, bo nie chcial sie "bratac" z innymi przez wodke i wyladowal bez picia na odwyku...profilaktycznie/ pil od 4!!!klasy podstawowki((/Wlasnie, na podstwie wlasnych doswiadczen uwazam,ze kobieta moze znalezc wspolny jezyk z mezczyzna pracownikiem, z kobieta znaaacznie trudniej/ mowie tu o relacji- przelozony-pracownik/..((wiec chyba jednak tzw " bezinteresowna zawisc" to najgorsza cecha negatywna u pan. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: kobieta-szef do warum 17.09.03, 22:16 Szef kobieta z zespołem męskim - rozsądne zestawienie. Co do zawodów sfeminizowanych czy typowo męskich - podtrzymuję swoje zdanie. Nieraz rozmawiałam z facetami - sami przyznawali, że kobieta w ich zespole wiele by zmieniła, chociażby w ich zawodowych nawykach czy "czystości" języka Co do zawodów typowo kobiecych - niestety ... jestem jak najgorszego zdania. Wiem to na własnym doświadczeniu i na opowieściach innych dziewczyn. Jest to wylęgarnia zawiści, czasami zupełnie bezpodstawnej, plotek... Jestem zdania - nie potrzeba mężczyzn do dyskryminacji kobiet ... wystarczy, ażeby same musiały gdzieś tam funkcjonować - same się zniszczą. Odpowiedz Link
iremos Re: kobieta-szef 17.09.03, 21:42 Wszystko zależy od predyspozycji do kierowania ludżmi i z kim ma się do czynienia oraz co się chce osiągnąc na niwie zawodowej. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: kobieta-szef do mariiludwiki 17.09.03, 21:50 Jasne - masz rację . Ja w domu jestem większa bałaganiara. Piszę z "przebarwionym" scenariuszem - co nie oznacza, że jak "lampka" tego tematu zapala się w mojej głowie - odpowiedź jest tylko jedna - czyli ogólna Odpowiedz Link
olga55 Re: kobieta-szef 19.09.03, 09:31 Przeczytałam z uwagą wszystkie postyn No i co ja teraz zrobię??Muszę niestety nieco obrugać jedną osobę. Naprawde nawaliła. Z drugiej strony to moja koleżanka i wiem,że ma w domu trudną sytację, ale chyba mnie trochę wykorzystuje.Mam być pryncypialna, czy "ludzka"??? Odpowiedz Link
iremos Re: kobieta-szef 19.09.03, 09:59 Pryncypialnie ludzka, jesli to się rzadko zdarza. Odpowiedz Link
olga55 Re: kobieta-szef 19.09.03, 10:40 Nooo, chyba udało się.Byłam jak przysmażony pierożek, z wierzchu trochę twarda, w środku miękka. Mam nadzieję, że z pozytywnym skutkiem. A to znacie;"nie bądź miękki bo cię zżują, nie bądź twardy, bo cię splują".Ot, i trzeba znaleźc złoty środek... Odpowiedz Link
ypsilon Re: kobieta-szef 19.09.03, 16:52 Równo najeżdżacie na kobiety, i to przede wszystkim same kobiety. Czym to jest podyktowane? Czy tylko doświadczeniem własnym , czy obiegową opinią. Zgadzam sie z iremos - wszystko zalezy od charakteru, predyspozycji i kultury, a nie od płci. Odpowiedz Link
jej_maz Re: kobieta-szef 21.09.03, 19:15 Oj przymierzalem sie do tego tematu juz jakis czas, ale wlasnie; ten czas... Dalej nie w pelni przygotowany ale poniewaz nie wytrzymuje (fantastycznie ciekawy temat), pozwole sobie dorzucic swoja opinie. Moja odpowiedz jest uzalezniona od pozycji jaka zajmuje. Jako podwladny, to dana kobieta przestaje byc dla mnie kobieta, jest szefem i to nie za dobrym szefem. Prosze sie nie gniewac, ale uwazam, ze wlasnie kobieca natura, jej zmiennosc i emocje, dyskwalifikuja ja z zalozenia jako odpowiednia osobe kierujaca grupa ludzka, zwlaszcza w zespole technicznym, w ktorych z regoly dominuja mezczyzni. Panie daja sobie lepiej rade w kierowaniu zespolem ludzkim z przewaga kobiet. Tutaj wchodzi druga pozycja na ktorej opieram swoja opinie, a mianowicie uklady kolezenskie, partnerskie, malzenskie itd. Zauwazylem, ze malo dziewczat-szefow umie oddzielic zycie zawodowe od prywatnego a w zwiazku z tym staraja sie narzucic styl pani kierowniczki na partnera. Ten zas, jako typowy samiec, ma ochote czasami poczuc sie szefem stada, a czasami malym chlopczykiem, ktory ma ochote przytulic sie do piersi – w obu przypadkach potrzebna jest kobieta a nie kierownik. Jestem jak najbardziej za rownouprawnieniem, ale mysle ze na podstawie doswiadczen historii o takich jak Zosia-traktorzystka (czy jak jej tam bylo) natura jednak podzielila role... a teraz zamykam oczy i oczekuje tegiego lania. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: kobieta-szef 21.09.03, 19:34 No i chyba się zacznie Marku... )) My już się znamy jak łyse konie, to nawet w "szranki" nie chce mi się wchodzić dzisiaj z Tobą. Zwłasza, że jest niedziela , a i ja wyżnaję zasadę, że każdy ma prawo do swojego zdania, nawet jeśli jest ono sprzeczne z moim, )) Okażę więc swój cichutki gest - moje nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee"na to co napisałeś. Cichutko siedzisz od kilku dni, a ja, żeby Cię nie spłoszyć wydaję swoją do Ciebie "abolicję" na to co napisałeś )) Odpowiedz Link
popaye Baby? hmmm... "do garow"! -:) 21.09.03, 19:33 Wiem jedno - nie chcialbym byc kobieta w sfeminizowanym zespole pracownikow - obojetnie w jakiej roli! - Przeczytalem kiedys, chyba w Gazecie Wyborczej, "rozterki" czlonkin Zespolu Redakcyjnego czasopisma dla.... kobiet!. Tam szefowa jest kobieta (matka 2-ga dzieci) i... podwladne w 90% tez panie - wiekszosc w wieku "prokreacyjnym" - he, he .... Chlopy - maja "dobrze"! - Tak samo im "dobrze" (jak Partnerkom) przy "zabawach w mamusie i tatusia" a urlopow macierzynskich nie musza brac -. Serio: mam raczej pozytywne doswiadczenia z ukladu Szefowa i podwladny mezczyzna. Sprawa sie "komplikuje" jak przedstawiciele obydwu plci staja sie konkurentami "do stanowiska". Nie znam przypadku by DAMA nie probowala wykorzystac swej kobiecosci jako "extra argumentu" dla meskiego (najczesciej) grona decydentow -. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: kobieta-szef 21.09.03, 19:39 A tak z mojej strony macie dziś ode mnie fory. Cieszę sięże pojawiliście się obaj. Już trochę brak mi było Was w tym sfeminizowanym forum. PS' i znowu obaj razem weszliście dziś na forum Odpowiedz Link