Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 266 - juz lato nadeszlo !

23.06.08, 11:27
Za oknem parno, zbiera sie na burze, wkroczylismy w lato z
przytupem swietojanskim. Romantycznych letnich nocy zycze!
Obserwuj wątek
    • jakotakot Re: Dzisiejki 266 - juz lato nadeszlo ! 23.06.08, 14:05
      burze wtym roku wyjatkowo gwaltowne... park caly zasmiecony powalonymi
      drzewami - az straszno... ide na drabine smile
      • lablenka_x Pierwszy poniedziałek lata 23.06.08, 16:47
        Jakoto,na drabinie mniej wieje ,czy bezpieczniej?wink
        W nocy niebo rzowierało biała paszcza na serokośc horyzontu.Wial
        wicher i wreszcie lunęło.Dalej nie pamietam ,bo zasnęła .Dziś wiatr
        nadal mocny, pojechalimy na cmentarz ,bo mama męża ma imieniny ,a i
        dzień ojca dzisiaj.
        Znalazłam pewna prawidłowość - my na cmentarz w przeddzień
        wichura.Wjeżdżajac na autostrade ujrzeliśmy przerażajacy widok -
        straże pożarne, karetki , półciężarówka przekoziołkowała przez
        barierę, inne samochody potaranowane, na przciwległym pasie to samo.
        Wyglądało i było makabrycznie, więc prawie ze spusczoną głowa ,
        powoli i uwaznie przedostałam się w kieunku Swiecka.Po powrocie
        doczytałam ,ze na obu kierunkach A2 prawie w tym samym miejscu,na
        wysokości Dębca, karambole.
        Zmęczona jakas taka jestem, sama nie wiem czym.
        Chciałabymm miec przyspieszenie Luizysmile
        • mammaja Re: Pierwszy poniedziałek lata 23.06.08, 17:56
          Lx, dzisiaj bardzo parny i meczacy dzien. Wcale sie nie dziwie, ze
          czukesz sie kiepsko po takiej podrozy. Moj mzonek tez pojechal na
          Powazki do swojego taty. Ja musialabym do Krakowa. Ale mzonek dostal
          czerwone roze ilody, ktore uwielbia. Symbolicznie. W nocy tez byla
          ulewa, ale be wichury. Spac sie chce smile
          • foxie777 Re: Pierwszy poniedziałek lata 23.06.08, 22:07
            Fedorczyk, na Powazkach to teraz pewnie slicznie?.
            To taki piekny cmentarz i zawsze nastraja mnie bardzo "filozoficznie"
            do zycia.Czy rzeczywiscie jest niebezpiecznie tam bywac w ciagu
            tygodnia? Tak twierdzi moja Mama.




            pozdr
            • dado11 Re: Pierwszy poniedziałek lata 23.06.08, 22:48
              Na Powązkach jest ślicznie o tej porze roku, zresztą ja tam bywam o
              różnych porach roku i zawsze jest tajemniczo, nastrojowo i nawet ten
              jazgot miejskiego pośpiechu zza muru nie przeszkadza... Nigdy nie
              bywam na Powązkach w weekendy i nie spotkałam się z żadnym objawem
              zagrożenia, ale moja mama też uważa, że cmentarze są niebezpieczne,
              to bardziej starość niż rzeczywistość...
              Za kilka dni urodziny mojego taty, więc znów pojadę, posadzę świeże
              kwiaty, to i może jakieś fotki zrobię.
              Niedziela nam minęła pod znakiem gości (z nocowaniem), od rana
              zjechała się grupka przyjaciół, był grill, wycieczka rowerowa,
              taplanie się w wodzie (Helena), poziomki prosto z krzaczka do
              umorusanej buzi, gromadne wylegiwanie się na słońcu, po prostu
              przemiłosmile
              Dziś upał, ale poza tym dzień jak codzień, choć dodatkowo usmażyłam
              10 słoików dżemu truskawkowego. Moja czereśnia nadal wzdycha tęsknie
              do odlecianych w nieznane szpaków, owoce są aż ciężkie od słodkiego
              soku... tyle że 10 m nad ziemią...sad
              idę wkleić do albumu parę fotek z wczorajszego dnia....
              zapraszam za jakąś chwilkęsmile
              • mammaja Re: Pierwszy poniedziałek lata 24.06.08, 01:33
                Dado, urocze fotki smile ta z hortensja zajefajna!!!
    • luiza-w-ogrodzie Przerazliwie sloneczny wtorek 24.06.08, 02:07
      Slonce stoi nisko i jaskrawoscia bije po oczach. W powietrzu czuje
      sie przenikliwy chlod, ale slonce grzeje w oslonietych miejscach.
      Noce sa zimne, poranki lodowato rosiste. Wczoraj wieczorem zboczylam
      na basen i schodzac do niego w dol z parkingu widzialam jak z
      dolinki w ktorej jest polozony podnosza sie kleby pary jak z kotla
      czarownic. Zima, zima, cieszmy sie nia poki jest, bo za miesiac
      zacznie sie przedwiosnie.
      Zakwitly fiolki (australijskie i te pachnacych, fioletowe), wczoraj
      na zamowienie corki kupilam kilka sadzonek pachnacych fiolkow i
      wsadze je w paprociarni.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jakotakot Re: Przerazliwie sloneczny wtorek 24.06.08, 03:42
        Zlazlam z drabiny jak z krzyza, ukonczona do imentu. Jechalam do
        domu w przedziwnej scenerii. Za plecami jaskrawo zachodzilo slonce,
        na samochod laly sie strugi ulewnego deszczu, a przede mna rozpieta
        byla tecza jakiej nie widzialam jeszcze jak zyje... Na zewnatrz
        pelnego luku byla tecza normalna - piekna, jak to tecza, ale
        delikatna, przymglona, pastelowa. Potem pasmo ciemnego grafitu i...
        nie do opisania w swojej jaskrawosci druga, ktora teleskopowo
        mnozyla sie do wewnatrz pieciokrotnie. Bylo to zjawisko tak
        niesamowite, ze caly ruch na obwodnicy, pedzacy zwykle na zlamanie
        karku, posuwal sie w zwolnionym tempie. Az mi bylo nieswojo....
        • luiza-w-ogrodzie Po bajkowe tecze zapraszam do Australii 24.06.08, 04:07
          Po bajkowe tecze zapraszam do Australii, jest ich tu od groma,
          szczegolnie w ostatnim poltora roku, bijacym deszczowe rekordy.
          Tecze, halo wokol Slonca, halo wokol Ksiezyca, grad jak pilki
          tenisowe, poziomy deszcz, burze piaskowe - do wyboru, do koloru, co
          kto lubi :o)

          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • jakotakot Re: Po bajkowe tecze zapraszam do Australii 24.06.08, 05:36
            Luizo - ja rozne tecze w zyciu widzialam, ale czegos takiego jeszcze
            nigdy... To wygladalo jak przesadzony special effect do jakiegos sifi
            horroru... brak mi slow na opisanie tego cosia - troche sie balam hehe
            • mammaja Re: Po bajkowe tecze zapraszam do Australii 24.06.08, 12:11
              Piekny dzien. Niestety tak jestem juz wkurzona idiotyzmami i
              zadufaniem psychola,ze chyba wezme urlop od forum do poki bedziecie
              odpowiadac na jego posty. I oflaguje sie!
              • monia.i Re: Po bajkowe tecze zapraszam do Australii 24.06.08, 12:24
                Obiecuję, że już nie będę. Nie bierz urlopu, Mammaju, bo się oflaguję smile
                Kolejny ciepły dzień, aczkolwiek z powiewami. Rano przezornie zabrałam ze sobą
                cienki kubraczek, więc powiewy nie przeszkadzały, ale Małżonek minę miał taką
                sobie, ponieważ swój kubraczek zostawił w domu..Jako że mimoza z niego, trzymam
                kciuki, coby się nie pochorował, bo w weekend ma sędziować wyjazdowo.
                Poza tym na razie spokojnie jest, czego i Wam życzę smile
                • gaudia Re: Po bajkowe tecze zapraszam do Australii 24.06.08, 19:56
                  lato

                  szkoda, że najkrótsza noc za nami

                  praca, praca...ech

                  Jakota zazdraszczam widoków

                  u nas trawa biedna ruda i krzewy schną

                  ps. Mój donos nocny o obywatelu: po miłym spotkaniu towarzyskim, pełnym śmiechu
                  i fajnych opowieści został mi jeden obywatel, który nagle doszedł do wniosku, że
                  jest mężczyzną życia mego. Posłuchałam (ładnie mówił) i - ponieważ nie chciał
                  pójść - zostawiłam na salonach udawszy się do kompa. Obywatel nie rezygnował,
                  moja psica go adorowała, ja się wkurzyłam. Ruchy trzech jednostek spowodowały
                  potrącenie stoliczka mego, o który chciałam się oprzeć. Oczywiście, jak to u
                  mnie, szalenie romantycznie - stoliczek się omsknął i wylądował na psie, pies
                  się przeraził i popchnął obywatela, obywatel znów na stoliczek....Stoliczkowi
                  dziś przykleiłam nogę.

                  Obywatel się zniechęcił big_grin
                  • dado11 Re: Po bajkowe tecze zapraszam do Australii 24.06.08, 23:20
                    Gaudiosmile gratuluję kosekwencji!!! tylko stoliczka szkoda...wink))
                    • jutka1 Jezdem, zyjem ale 24.06.08, 23:30
                      co to za zycie.

                      Melduje sie i biegne spac.
                      Jutro ciezki dzien.

                      Baj, buziaki smile
                      • dado11 Re: Jezdem, zyjem ale 24.06.08, 23:35
                        no jak to : co to za życie???
                        piękne Juteczku, czasem deczko upierdliwe, ale jakie kolorowesmile)))
                        miłych snów, a jutro: hej-ho, hej-ho, do pracy by się szło...
                        buziaki
              • gaudia Re: Po bajkowe tecze zapraszam do Australii 24.06.08, 20:06
                mammaja napisała:

                > Piekny dzien. Niestety tak jestem juz wkurzona idiotyzmami i
                > zadufaniem psychola,ze chyba wezme urlop od forum do poki bedziecie
                > odpowiadac na jego posty. I oflaguje sie!

                Mamajko
                mądrze bardzo napisała Jakota o tym dlaczego ludzie takiemu odpisują

                i dlatego ja wciąż jestem za banem, to najprostszy sposób pozbycia się złej energii
                • fedorczyk4 Re: Po bajkowe tecze zapraszam do Australii 24.06.08, 20:55
                  Ja juz sobie predzej na rencach usiende niz kretynowi postawie we
                  wontku chocby przecinek. Mammajko, plizzz nie strajkuj!
                  Wlasnie przywiozlam sobie Krowisie z kroplowki. Lepiej juz sie
                  zwierzatku zrobilo, ale po wszystkich radosciach zycia od dni dwoch,
                  ciut jej sie nogi gielly we wprost przeciwana strone. Matko jakaz
                  lonyz jest ciezka!!!!!
                  W ramach maciadoscia w dniu dzisiejszym zawodowo zajelam sie
                  pomnikiem sw niepamieci Onowalowa, zamiast powazna polityka.
                  Ide pasc plasko popspolicie. Nie zyje.
                  • mammaja Re: Po bajkowe tecze zapraszam do Australii 24.06.08, 21:08
                    No to mnie wzruszylyscie i narazie zostane przy oflagowaniu smile
                    • foxie777 Re: Po bajkowe tecze zapraszam do Australii 24.06.08, 22:48
                      Dado,dzieki ze mi odpowiedzialas w sprawie Powazek.
                      Tez przypuszczalam, ze moja Mama po prostu zrobila sie
                      z wiekiem strachliwa. Kiedys nawet nie pozwolila nam,
                      tzn mnie i Bratu spacerowac kolo domu. Paranoja ,ale coz moge
                      zrobic?.Jak przyjade do Polski, to na pewno bede na Powazkach
                      nie tylko w niedziele i basta.
                      Nawet nie wyobrazacie sobie jaka u mnie jest duchota.

                      pozd
                      • dado11 Re: Po bajkowe tecze zapraszam do Australii 24.06.08, 23:09
                        Foxiesmile
                        nie ma za co... to niestety poczta szeptana wśród starszych pań, na
                        ławeczkach, w parkach, w kolejce po gazetkę czy w windzie...
                        choć z drugiej strony, jak nie muszą łazić same po tych, jakby nie
                        było dosyć pustych i odludnych przestrzeniach, to niech nie łażą...
                        w razie jakiegokolwiek zagrożenia są przecież zupełnie bezbronne...
              • luiza-w-ogrodzie Dodac psychola do listy nieprzyjaciol 25.06.08, 01:51
                mammaja napisała:

                > Piekny dzien. Niestety tak jestem juz wkurzona idiotyzmami i
                > zadufaniem psychola,ze chyba wezme urlop od forum do poki
                bedziecie odpowiadac na jego posty. I oflaguje sie!

                Mammaju, nie strajkuj! Dlaczego Ty masz zniknac z forum a nie troll?

                Jesli nie chcecie banowac, proponuje zeby _wszyscy_ dodali nicki
                ktorych wypowiedzi organicznie nie cierpia do swojej listy
                nieprzyjaciol w "Ustawieniach" forum i uzyli opcji "nie wyswietlaj
                postow nieprzyjaciol". Va-voom! Troll znika! Kuracja dziala
                fantastycznie, lagodzi objawy choroby wrzodowej i zapobiega skokom
                cisnienia - chyba, ze nie mozecie zyc bez czytania WSZYSTKIEGO ale
                to juz kwalifikuje sie pod nerwice natrectw, nadmierne kontrolowanie
                a w najlepszym przypadku poczucie misji :o)

                Pozdrawiam - po medytacji ale przed joga :o)
                Luiza-w-Ogrodzie
                .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                Australia-uzyteczne linki
    • dado11 Re: Dzisiejki 266 - juz lato nadeszlo ! 24.06.08, 23:05
      no właśnie, lato nastało, dzień był przecudnej urody, nie za gorący,
      słoneczny i przymilnie wietrznysmile na dodatek nie za bardzo
      pracowity, więc i na chwilę na leżaku znalazł się czas i na wypad na
      mój ukochany targ...
      reportaż foto już wisi w albumiesmile kto ciekaw - zapraszam!
      poza tym byłam na badaniach, i wszystko co mogłoby być nie tak, jest
      w porzosmile tylko : keep watching!
      na wieczór podreptaliśmy do kina (no pojechaliśmy, bo przecie
      najbliższe z 15 km...), uśmiałam się do łez, ale o tym we właściwym
      wątku...
      Pozdr. D.
    • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 266 - juz lato nadeszlo ! 25.06.08, 09:43
      Sroda, niepostrzezenie nadeszla. Krowisia ledwo dycha, ale przestala
      sie ulatniac na dwie strony. Dziecinka, przyjeta na probe do pracy,
      wczoraj wrocila na rzesach. 12 godzin zaiwaniala w knajpie
      jako "uczennica" kelnerska. Zatrudnil ja, bardzo niechetnie, starszy
      brat. Bronil sie przed nia recamy i nogamy. W koncu ulegl mamusinemu
      szantazowi i przyja na probe. I robi co moze zeby udowodnic ze ona
      sobie tam nie da rady. A jej sie to calkiem spodobalowink i mysl o
      niezlym zarobku jesli zda egzamin, dodaje skrzydel. Strasznie
      pazerne na piniondze jest to moje dzieckowink Spytala mnie czy jesli
      sie w robocie utrzyma to czy bedzie mogla te kwoty sobie zatrzymac,
      czy mam mi je oddacsmile))))
      Ide robicsad
      • jutka1 Re: Dzisiejki 266 - juz lato nadeszlo ! 25.06.08, 10:16
        No wlasnie, sroda. Pol dnia w biurze, pol na spotkaniach, a po pracy
        doroczna feta czyli garden party. Fajnie, ze sie zalapalam, bo to
        jedyna w roku okazja w jednym miejscu i czasie miec wszystkich, wiec
        bedzie mozna pogadac.
        Chyba zaczynam powoli ogarniac sprawy zawodowe... odpukac.

        Ide dalej, hej ho, hej ho.
        smile
        Milego dnia! smile
        • mammaja Re: Dzisiejki 266 - juz lato nadeszlo ! 25.06.08, 11:18
          Masz racje Luizo ! Zrobie to ! A jako motto cytat z Kisiela:
          "Polemika z głupstem nobilituje je bez potrzeby".
          Znowu piekny dzien, na nibie ani jednej chmurki! A ja musze
          napisac sprawozdanie z realizacji grantu. Jutro wyjezdzam do Krakowa
          na konferencje, na weekend wskocze do przyjaciolki pod Krakow. Ale
          internat to ona masmile takze zajrze smile
          Fed, niech pracuja, niech sie ucza cenic zarobiona kase, bo bez
          tego dzisiaj ani rusz.
          • foxie777 Re: Dzisiejki 266 - juz lato nadeszlo ! 25.06.08, 16:00
            Uczenie dziecka szacunku do pieniedzy to wazna sprawa.Kuzynka w
            Polsce tak "rozpuscila" syna ,ze do tej pory nie daje jej
            symbolicznego grosza na zycie.Ma prawie 30 lat, zarabia dobrze
            mieszka u mamusi i zawsze mu malo.Uwazam, ze jest to bardzo
            demoralizujace dla mlodego czlowieka. Skutek taki, ze wydaje wszystko
            i uwaza, ze mu sie "nalezy".

            • ewelina10 Re: Dzisiejki 266 - juz lato nadeszlo ! 25.06.08, 20:07
              Swinta racja, czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał smile

              Od poniedziałku nęka mnie nawał spraw ciężkich, ale związanych z
              późniejszą przyjemnością. W dodatku wróciłam z miasta ze strasznym
              bólem głowy i liczyłam na to, że usiędnę sobie pod swoją "lipką",
              zaznam ciszy i spokoju a tu w ogrodzie sąsiada firma ogrodnicza
              zabrała się ostro za robotę. Huczący sprzęt poszedł w ruch i jak
              nie buczenie kosiary to odkurzacz warczący na kostce brukowej i
              oczywiście na full radio.

              Czy zawsze przed wyjazdem muszą mi towarzyszyć takie wariackie dni.
              W tym pośpiechu znika gdzieś cała przyjemność. Jutrzejszy dzień
              wcale nie będzie lepszy, ale może uda się pomyśleć już o
              zaprowiantowaniu na najbliższe 30 dni

              • gaudia Re: Dzisiejki 266 - juz lato nadeszlo ! 25.06.08, 21:16
                praca nużąca bardzo
                wieczorna duchota
                do bani ta środa

                i teraz suka w ciasnej klatce schodowej spotkała sukę z piętra niżej i - panbuk
                - panie się nagle, ale gwałtownie znielubiły. Był moment, że byłam pewna iż krew
                się poleje, ledwo te moje wyrywające się 50 kg utrzymałam

                nieustająco trzymam kciuki za Krowisię
                • mammaja Re: Dzisiejki 266 - juz lato nadeszlo ! 25.06.08, 22:08
                  No własnie - jak Krowisia???? gaudio, umieram ze strachu przed
                  takiemi incydentami, zwlaszcza kiedy trzymam na smyczy (podwojnej)
                  dwie panie po 60 kg, kazda! jak zwykle przed wyjazdem na ledwo
                  cztery dni mnostwo spraw i nie wiadomo jak sobie bezemna poradza. A
                  wkurzylo mnie, bo jeszcze wysilkiem wielkim ugotowalam garnek leczo,
                  w moim mnienmaniu pyszne na upaly - po czym mzonek z pogarda
                  powiedzial ze nie bedzie jadl tych jarzyn. To niech nie je, kurka
                  wodna, mloda napewno nie odpusci smile
                  • monia.i Re: Dzisiejki 266 - juz lato nadeszlo ! 25.06.08, 22:32
                    Z fedowego porannego postu wywnioskowałam, że z Krowisią nieco
                    lepiej - Fedo, potwierdź, proszę, w wolnej chwili smile
                    Mammaju - a może małżonek zaczął już tęsknić za Tobą, jeszcze przed
                    wyjazdem, i z tej tęsknoty zrobił się kapryśny?smile
                    • foxie777 Re: Dzisiejki 266 - juz lato nadeszlo ! 25.06.08, 23:05
                      Ja tez oczywiscie zycze Krowisi co tylko najlepsze.
                      Nie wiem co sie stalo, ale trzymam kciuki.
                      A to sa moje kocia.


                      fotoforum.gazeta.pl/5,2,foxie777.html
                      • monia.i Re: Dzisiejki 266 - juz lato nadeszlo ! 25.06.08, 23:15
                        Foxie - kociejstwo absolutnie przepiękne smile I fantastyczne zdjęcia,
                        bardzo mi sie podoba to pierwsze, Czarusi smile Nie wiem, czy mi się
                        zdaje, ale jakoś tak - że Mammajka ma albo miała podobnego
                        kolorystycznie kicia. Albo ktoś inny na forum.
                        W każdym razie są wspaniałe - fajnie mieć takie futerka żywe i
                        kochane w domu. Zawsze byłam bardziej "psia" niż "kocia" ale gdy
                        widzę takie zdjęcia to mi się same łapki wyciągają smile
                        • mammaja Re: Dzisiejki 266 - juz lato nadeszlo ! 25.06.08, 23:51
                          Masz racje, Moniu,w albumie sa fotki mojego kocika - wypisz
                          wymaluj Czarusia smile A tu link dla Foxie smile

                          www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=a12fe4549d2e5cac
                          Foxie, to ile masz kotkow??
                      • dado11 Re: Dzisiejki 266 - juz lato nadeszlo ! 26.06.08, 00:15
                        no, droga Foxie, jeśli ten dostojny rudzielec jest twoim alter ego,
                        to ino pozazdrościćwink)) przecudnej urody jest! ten czarny też,
                        zresztąsmile
                        ale i tak ja pozostaję w ulubieniu przy moich psich czterołapach,
                        przynajmniej naszych ptaków nie krzywdzą... kocie sąsiednie są
                        traktowane kartofelkami i już od jakiegoś czasu zwiewają na nasz
                        widok, gdzie pieprz rośnie...smile
                        dziś, zamiast ganiać po mieście i załatwiać z listy niezałatwionych,
                        siedzieliśmy na tyłkach i uczyliśmy trudnej sztuki czytania ze
                        zrozumieniem oraz odnajdywania zupełnie nieschowanych załączników w
                        mailach, osoby dla nas pracujące... no, q...na wymiękłam...(tyle, że
                        już zwyczajowo...) niemniej dalej się kręci, bo m.in. ostatnio jakoś
                        fachowców w naszej branży ubyło...
                        pogoda była z tych najbardziej zachwycających - czyli komfort
                        termiczny, błękitne niebo i rześki wiatr i czyste, jaskrawe
                        słońce... mniammm...
                        dzień był niespieszny, a na dodatek odkryłam, że nikomu nie
                        przeszkadza bajzel na podłodze, brak obiadu, ani niewyprasowane
                        ciuchy...
                        to, doprawdy, przyjemnośćsmile))
                        • gaudia Re: Dzisiejki 266 - juz lato nadeszlo ! 26.06.08, 00:51
                          koty są świetne! I jakie różne....rany smile
                          Lubią się?

                          Monia, zapomniałam podziękować za zdjęcia regatsmile
                          Nareszcie wiem o co chodzi smile Szkoda, że mieszkam w bezrzecznym mieście.
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek w sloncu na werandzie 26.06.08, 01:20
      Kolejny czwartek, pierwszy czwartek po przesileniu zimowym, pogoda
      nadal typowo zimowa: w nocy okolo 4, w dzien do ponad 25 stopni w
      slonecznych zakatkach oslonietych przed wiatrem. W nocy zaczelo wiac
      i dom sie ochlodzil wiec dogrzewam sie na werandzie koza. W czasie
      lunchu wyjde na slonce, posadze fiolki i przesadze kilka doniczek.

      Jak zwykle gdy pracuje w domu, zdaze tez ugotowac obiad i
      zorganizowac kilka rzeczy. Chce po poludniu wpasc do IKEA po szklane
      galki do zalozenia na zakonczenia mosieznych karniszy, ktore mam w
      domu. Potem powrot do domu i cotygodniowe zebranie swiatowego
      zespolu o 9 wieczorem. Ale jest to ciekawe, wiec nie narzekam, do
      tego wczoraj okazalo sie ze firma docenila finansowo prowadzenie
      przeze mnie australazjatyckiego projektu. Jest dobrze.

      Za tydzien zaczynaja sie szkolne wakacje, wezme kilka dni urlopu,
      ale nie bedziemy wyjezdzac. Corce sie nie chce a i ja wole skonczyc
      kilka zimowych projektow ogrodowych niz jezdzic :o) Ruszymy sie
      pewnie na wiosne.

      Pozdrawiam zimowo z glebi welnianego swetra
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • foxie777 Re: Czwartek w sloncu na werandzie 26.06.08, 03:26
        Boze, toz ten Twoj kocio Mammajo wypisz wymaluj taki jak Czarusia.
        Wierzyc sie nie chce.Dobrze , ze nareszcie "dziecko" nauczylo
        jak sie zdjecia pokazuje.Czy one sie lubia? Hmm.
        Ruda Foxie jest bosem i koniec.Syjamka Czarusia nie znosi Bulleta ,a
        Bullecik lubi wszystko i wszystkich.Takie to sa u mnie kocie
        rzady,a pieski tez kochamy.Ciesze sie ,ze moglam Wam te cudenka
        pokazac.














        • fedorczyk4 Czwartek 26.06.08, 06:50
          A mnie sie sznurek Foxi nie otworzyl, pomomo wielokrotnych probsad
          Donosze ze Krowisia powoli wraca do siebie i dziekuje za pamiec i
          zyczliwosc. I lete do roboty bo zaspalamsad
      • jutka1 Re: Czwartek w sloncu - jesli juz to na tarasie 26.06.08, 07:35
        Dziendobrybardzo
        Ma byc ciagle cieplo, 25C - co znaczy, ze bedzie sie czuc jak 30C.
        Dzisiaj w ramach ekspiacji skoncze chyba pisac jedna rzecz, a jutro zabiore sie
        za druga.
        Byle przetrwac do konca dnia jutro...

        Milego dnia smile
        • luiza-w-ogrodzie Re: Czwartek w sloncu - jesli juz to na tarasie 26.06.08, 07:39
          jutka1 napisała:

          > Dziendobrybardzo
          > Ma byc ciagle cieplo, 25C - co znaczy, ze bedzie sie czuc jak 30C.

          No popatrz, a u nas 25 a czuje sie jak 18...

          > Dzisiaj w ramach ekspiacji skoncze chyba pisac jedna rzecz, a
          jutro zabiore sie za druga.
          > Byle przetrwac do konca dnia jutro...

          Lomatko, masz juz TGIF syndrom? Po paru dniach pracy? Trzymaj sie...


          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • ewelina10 Re: Czwartek w sloncu - jesli juz to na tarasie 26.06.08, 12:22
            Bywa taki dzień, żeby nie wiem jakie szybko wprawiać siebie w
            obroty trzeba się poddać boskiemu czasowi. Nawet serwis bankowy
            zbiesił się i nie mogę dokonać płatności firmowych, które jeszcze
            mi zalegają przed wyjazdem
          • jutka1 Re: Czwartek w sloncu - jesli juz to na tarasie 26.06.08, 13:42
            To nie syndrom TGIF, tylko zmeczenie smile
            Przestawiam sie dopiero na ten tryb zycia. smile
            • jakotakot Re: Czwartek w sloncu - jesli juz to na tarasie 26.06.08, 14:52
              A co to TGIF ? Judys - take it easy mon smile Od poniedzialku juz bedzie
              lzej na mur ! A ja znowu na.... a jakzesz - drabine...Moze sie
              przekwalifikuje na stare lata i strzele se degree in architecture ?
              hehe
              • foxie777 Re: Czwartek w sloncu - jesli juz to na tarasie 26.06.08, 16:36
                Jakotakot, nie odpisalas gdzie mieszkasz, i czy mialam racje?.
                U nas goraco i duszno.
                Fedorczyk, nie wiem co jest z Twoim PC.Jak sie czuje Piesio?.

                pozdr
                • jutka1 Re: Czwartek w sloncu - jesli juz to na tarasie 26.06.08, 16:46
                  Jak nie odpisala, jak odpisala, a Ty odpisalas, ze stamtad jest Twoj
                  maz i ze jest tam slicznie? smile)))
                  • foxie777 Re: Czwartek w sloncu - jesli juz to na tarasie 26.06.08, 18:33
                    Wiesz Jutko, ze ja po prostu jestem z natury uprzejma i jesli
                    ktos mi zadaje pytanie to odpowiadam.
                    Po co pytac, jesli odpowiedz nie interesuje.
                    A u mnie duchota i pochmurno.

                    pozdr
                    • gaudia Re: Czwartek w sloncu - jesli juz to na tarasie 26.06.08, 20:47
                      porno i duszno
                      deszcz mocno nieśmiały i krotki sad

                      burzy się chce, takiej huhu! i 3 dni deszczu

                      pachnie koperek i truskawki
                      jutro będą małosolne, jupi!

                      poza tym do bani
                      • jutka1 Re: Czwartek w sloncu - jesli juz to na tarasie 26.06.08, 21:10
                        Malosolnych zazdraszczam...

                        A czemu do bani Gaudi kofffana?
                    • jutka1 Re: Czwartek w sloncu - jesli juz to na tarasie 26.06.08, 21:09
                      Foxie, przepraszam, ze odpowiadam w temacie, ale jakot chyba siedzi na drabinie,
                      ciezko pracuje i nie wiadomo, czy doczyta.
                      I tu jest w tych ostatnich pieciu slowach jest pies pogrzebany.
                      Jakot naprawde ma cos w rodzaju ADD. Nie doczytuje i zapomina, i nie potrafi sie
                      skupic na dluzej.
                      Nothing personal, i nie wynika z braku kindersztuby.
                      smile
                      • dado11 Re: Czwartek w sloncu - jesli juz to na tarasie 26.06.08, 22:07
                        U nas wciąż ciepło, sucho, ale zupełnie mi to nie przeszkadzasmile
                        choć mogłoby ciut popadać i dać odsapnąć więdnącym roślinkom...
                        dziś byliśmy na pięknych, cichych i ujmująco nostalgicznych
                        Powązkach (zdjęcia obiecane Foxie już są w osobnym wątku), poza tym
                        przesiadłam się do nowego banku z kontem firmowym i od jutra już nie
                        muszę wychodzić z domu, by rozliczać się przelewamismile teraz z całą
                        pewnością moje 4 litery przyrosną mi do krzesełka...
                        poza tym czworonogi były na przeglądzie u weta i wsio jest ok.smile
                        idę zająć się gośćmi, pozdrawiam D.
    • ewelina10 Re: Dzisiejki 266 - juz lato nadeszlo ! 26.06.08, 22:34
      Przerwa techniczna nie trwała zbyt długo i mnie też udało się
      zrobić płatności. Od dawna korzystam z internetu i niesamowicie to
      zaoszczędza czas, chociaż czasami brakuje tych ploteczek z ludźmi,
      z którymi przez lata się zżyłam w banku.

      Odfajkowane imieniny starszego syna, dom wysprzątany, pościel
      zmieniona, ostatnie pranie suszy się na sznurkach, łódka
      zaprowiantowana, zostały jeszcze do kupienia takie same pierduły.
      Jutro do południa rozjazdy, potem trzeba będzie rozładować i
      poupychać prowiant, jednemu i drugiemu synowi zrobić rozpiskę, nie
      zapomnieć co i gdzie mają powyłączać w razie burzy, babcię
      uspokoić, żeby przestala się wreszcie o nas martwić, Cherce i
      pilnującym też przydałby się jakiś zapas w domu, o i jeszcze rano
      spotkanie z ubezpieczycielem a po południu, kiedy mi spłynie reszte
      dokumentów, nie zapomnieć o pozostałych płatnościach, przekazać
      dokumenty przez syna do księgowej ...
      • foxie777 Re: Dzisiejki 266 - juz lato nadeszlo ! 27.06.08, 01:11
        Jutka, dzieki za wyjasnienie. Ja z zasady nie podaje osobistych
        informacji na otwartym forum, ale w tym wypadku uznalam, ze
        moge odpowiedziec na pytanie.Teraz widze, ze to nic osobistego.
        To i dobrze.
        Dado, zdjecia z Powazek sa przecudne, tak jak je zawsze widze,
        zreszta one sa piekne o kazdej porze roku.Mam caly album, tak
        do tych zdjec podobny.
        pozdr

      • verbena1 Re: Dzisiejki 266 - juz lato nadeszlo ! 27.06.08, 11:01
        Ewelinko, zycze udanego rejsu, wiatru w plecy i wspanialej pogody.

        Chyba nie doczytalam jakie macie plany rejsowe, prosze objasnij mnie
        w tym wzgledziesmile Jakie okolice, jak dlugo?
        W Holandii zaczal sie juz sezon dla amatorow plywajacych wakacji,
        roznego rodzaju stateczki, zaglowki i jachty mozna podziwiac na
        kanalach i jeziorach. Wyglada to bardzo malowniczo ale ja wole
        jednak staly grunt pod nogamismile
        Pozdrawiam
    • luiza-w-ogrodzie TGIF = Thank God Is Friday 27.06.08, 01:43
      No wlasnie, juz piatek, nie mam nic zaplanowanego w pracy - ani
      zebran, ani terminow do dotrzymania wiec zabieram sie za edukacje,
      zeby nabyc nowych technicznych umiejetnosci. Luzik, spokoj,
      przerazliwie jaskrawe slonce, perspektywa suchego i slonecznego
      weekendu w ogrodzie, yesss, yesss, yesss!

      W rodzinie tez dobrze sie dzieje. Corka dzis przyniesie polroczne
      swiadectwo, jesli bedzie dobre, obiecalam jej kolacje w ulubionej
      przez nia polskiej restauracji. Siostra sie przedwczoraj zareczyla.
      Mama jest w dobrym nastroju, korzystajac z lata spedza po kilka dni
      na dzialce. Mam wiec chwile wytchnienia w martwieniu sie o
      innych :o)

      Pozdrawiam spod okna z widokiem na las
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jakotakot Re: TGIF = Thank God Is Friday 27.06.08, 03:54
        Nic nie rozumiem.... mam add - fact - ale pisalam, ze w Alexandrii....
        a moze mi sie tak tylko na drabinie wydawalo smile)) Kindersztube
        posiadam i ciazy mi jak zbedny balast - smierc kindersztubie ! Okowy
        to sa petajace dusze i cialo !
        • gaudia Re: TGIF = Thank God Is Friday 27.06.08, 04:06
          Jakot
          nie przejmuj sie, ja tez nic nie zrozummialam
          czytuje dzisiejki i widzialam mila wymiane zdan, zakonczona pozywniesmile

          pewnie nastapilo nieporozumienie

          ptaszeta spiewaja porannie u mnie
          i szczesliwie nie sa to tym razem kawie ryki
          • gaudia Re: TGIF = Thank God Is Friday 27.06.08, 04:06
            pozywnie=pozytywnie

            ps. nie jestem glodnatongue_out
            • jakotakot Re: TGIF = Thank God Is Friday 27.06.08, 04:27
              sie nie przejmam Gaudio, tylko czasami mam tak, ze gadam do ludzi w
              glowie, a potem sie okazuje, za oni tego nie slyszeli haha. A ja
              przeknana, ze powiedzialam...
              • gaudia Re: TGIF = Thank God Is Friday 27.06.08, 04:55
                Jakot golabka Ci wyslalam
      • jutka1 Re: TGIF = Thank God Is Friday 27.06.08, 07:17
        Obudzilam sie sama, minute przed budzikiem. Znak, ze sie przestawilam wreszcie
        na inny rytm. Jesss.

        Mam nadzieje, ze uda mi sie w robocie skonczyc to, co zaplanowalam na ten
        tydzien. Po pracy pogaduchy z kolezanka, a jeden z dni week-endowych spedze z
        inna kolezanka. Zaplanowalysmy kino, spacer i posilek. Jeszcze nie wiemy
        cogdziejak, ale cos sie wymysli.

        Ma byc pochmurno, 23 C. Czemu nie.

        Milego dnia smile
        • fedorczyk4 Re: TGIF = Thank God Is Friday 27.06.08, 09:17
          Krowisia calkiem juz zdrowa, teraz Pan Kot pawiuje, ale moim
          skromnym zdaniem nie z wirusa tylko z pozeranej non stop roslinnosci
          tarasowej. Wcale mi sie nie podoba ze juz piatek, po jutrze wszystko
          powroci z mezem, do domu i do normy. Jutka, strasznie szybko
          wchodzisz z powrotem w paryskie pantoflesmile) Ciekawe jakie wrazenie,
          z perspektywy paryskich kilku miesiecy, zostawi na Twoim zyciu
          wiejsko-polskie inetrludium? Musze sobie kajsi zanotowac zeby Cie o
          to zapuytac kole grudniasmile
          Czeka mnie dzien sprzatajacy i prasujacy, czyli pasjonujacywink
          • jutka1 Re: TGIF = Thank God Is Friday 27.06.08, 10:38
            Co to znaczy "wchodzic w paryskie pantofle" i po czym poznac, szybko
            czy wolno?
            smile))))))))))))))

            Kole grudnia zapodam refleksje w zadanym temacie. big_grin
            • fedorczyk4 Re: TGIF = Thank God Is Friday 27.06.08, 10:43
              Jak Cie czytam to stwierdzam ze przystosowujesz sie do
              nowej "starej" rzeczywistosci, w blyskawicznym tempie. Skojarzylo mi
              sie to z pantoflami ktore schowalo sie do szafy zeby po pewnym
              czasie je wyjac i zalozyc znowusmile))))
              • monia.i Re: TGIF = Thank God Is Friday 27.06.08, 10:59
                Mnie też tak się skojarzyło smile))
                Miłego dnia wszystkim! Zapowiada się kolejny słoneczny i baaardzo ciepły. W
                dodatku to piątek - i na dokładkę całkiem wolny i swobodnysmile A za nim nadciąga
                sobota, no i zaraz potem niedziela...ach - czasie - płyń wolniej smile))
              • jutka1 Re: TGIF = Thank God Is Friday 27.06.08, 11:09
                Aaaaaaa, to teraz rozumiem. smile))
                Rzeczywiscie, przystosowanie sie do nowego starego zycia przyszlo
                dosc szybko, ale nie powiem, ze zupelnie bezbolesnie - vide:
                przygody z mieszkaniem, alergiami, przeprowadzkami, skradzionymi
                komorkami etc.
                Ale juz jest OK.
                Jutro mina 3 tygodnie od przyjazdu, dzis koncze drugi tydzien pracy,
                zaczynam to juz ogarniac. A w nastepna niedziele przeprowadzam sie
                do mieszkania "docelowego", we wtorek przyjezdzaja moje rzeczy, i po
                jakichs 2 tygodniach powinnam juz byc rozmoszczona i czuc sie
                zupelnie u siebie. Zycie z walizek nie powinno jednak trwac za
                dlugo...
                smile
                • gaudia Re: TGIF = Thank God Is Friday 27.06.08, 13:28
                  Verbena, rob zdjeęcia zaglom, tak ładnie fotografujesz; też ciekawam planów Eweliny

                  Jutka, ale czy Ty zbadałaś chatę docelową na okoliczność towarzystwa alergenów?

                  Fedo - raduje psica, a kot to pawiuje z zadrości na pewno, wszak ostatnio byl na
                  drugim planietongue_out

                  jezu jak tu duszno
                  • jutka1 Re: TGIF = Thank God Is Friday 27.06.08, 15:02
                    Zeby zbadac jakakolwiek chate na okolicznosc alergenow, musialabym w
                    tych chatach (czyt. hatach) spedzac po dwie noce. Okaze sie na
                    miejscu.
                    Tak czy siak, moj Pan od Sprzatania przyjdzie w poniedzialek -
                    wysprzatac, poodkurzac, wymyc, i pomoc mi przestawic niektore meble,
                    zeby zrobic miejsce na moje. A we wtorek przyjdzie, zeby mi pomoc
                    sie rozpakowac i rozlozyc.

                    Jesli okaze sie, ze sa alergeny, to wezwe pomoc techniczna, nie wiem
                    jeszcze jaka, ale wymysle i wezwe.
                    • jakotakot Re: TGIF = Thank God Is Friday 27.06.08, 16:40
                      A moj piatek nic nie znaczy, bo musze rypac caly weekend. Bez zapalu
                      rypac w dodatku - tu przeklejam z innego foruma:

                      Jutka po paryskim bruku w espadrylach popierdyla , Luiza pali w
                      kominku w mimozowo-hibiskusowe noce, a ja nie zlaze z drabiny i mam
                      zgage od tego co w tym momencie robie. Klientka dobra, niemarudna,
                      wyplacalna, ale ma kompletna schizofrenie stylowa. W master-
                      bedroomie ma loze ala Ludwik dla ludu, szafki nocne chyba ukradla z
                      zakladu pogrzebowego, kanapke fasonem i kolorem odstajaca od
                      wszystkiego, DWA ent-centy (dla niewtajemniczonych - szafiska, do
                      ktorych "dyskretnie" pakuje sie ogromne telewizory...) - jeden to
                      meksykanski mebel recznie dlubany i malowany, drugi - obsrupiony
                      kremowy falszywy antyk, ktory bylby na miejscu w jakims malym domku
                      na wsi w stylu shabby chic i do tego zaslony prosto z weneckiego
                      pallazzo - wszystko to we wnetrzu z architektonicznymi detalami
                      typowymi dla "builder's special", czyli neo-federalnymi.... I nie ma
                      to nic wspolnego z ulubionym przeze mnie eklektyzmem - poprostu
                      brekekeks i tyle. I jak ja mam to wszystko pozenic farba - ha ?
                      Chyba sie pochoruje od tego, bo robie przez zeby i targaja mna
                      nudnosci...

                      Ale fajnie sie czyta O Waszych planach weekendowych smile
                      • gaudia Re: TGIF = Thank God Is Friday 27.06.08, 22:25
                        oj tam brekekes od razu
                        milosniczkę piekna trafiłaś, a piękno się różnie wszak przejawia

                        u mnie goscie sa czesto zdziwieni wiekszoscia wnętrz moich. I muszę tłumaczyć
                        jak chłop krowie, że to jest bardzo konsekwentne komuna-art. Mniej kumatym
                        mówię: "taki dizajn, oldskul no nie?" - i się zamykają powaleni trudnymi
                        słowami. I juz nie dziwią się płytkom PVC i załamaniu sufitu.

                        skoro Ludwik i palazzo to zapewne trzeba będzie nieco złotem pier..ć co? Chocby
                        po bokach? Bo środkiem to minimum stiuki, a na sufit niżej sykstyńskiej bym nie
                        celowała...
                        jestem pewna, ze panią zadowolnisz...

                        ps. w amerykanskich pogrzebowych maja nocne szafki? Jezu, nie smiem się domyślać
                        po co im...I tak miewam koszmary.
    • ewelina10 no i jadę 27.06.08, 22:26
      Verbeno, płyniemy Wisłą do Zatoki gdańskiej, może i Puckiej i tam
      się pokręcimy trochę na wodach przybrzeżnych. Jak na pierwszy raz,
      będzie to raczej taki rekonesans. Drogę powrotną pod prąd
      prawdopodobnie odbędziemy już autkiem, bo koszty paliwa by nas
      zjadły. Ja także nie za bardzo się tym frapuję, ale cóż taka dola,
      przecież my we dwojem żyjema.

      Ostatnią rozpiskę zrobiłam, łódka ubezpieczona, ale my zaś nie bo
      czasu zabrakło.

      I cóż a hoj jak to się mówi stopy wody pod kilem.

      Pobudka przed szóstą.

      Ja też wam życzę pogodnych wakacji i mniej pracy dla tych co muszą
      pracować smile
      • dado11 Re: no i jadę 27.06.08, 22:49
        ahoj, Ewelinosmile stopy wody pod kilem i pomyślnych wiatrów, no i
        żeby czerpak nie przydał się ani razusmile))
        u nas po południu przetoczyła się porządna burza, ale szczęśliwie
        bez zniszczeń. Ogród podlany, podjazd umyty, a wysypana tłuczniem
        wapiennym droga nareszcie przestała pylić...
        Ja też (podobnie jak Fed) miałam dziś dzień sprzątający; ostatnio
        już potykaliśmy się o cholerne "koty", no i jakoś tak dom
        niechlujnie wyglądał... nie wiadomo czemu, w zasadzie....
        siebie, po tym sprzątaniu, też musiałam wysprzątać, bo obraz
        utytłanego kopciucha jaki zobaczyłam w lustrze po zajęciach w
        podgrupach, no, po prostu mnię zbrzydził... ok. tera sie świciwink i
        chałupa i jasmile niestety jutro też mam dzień sprzątający, tym razem
        u mamy, która ma zakaz schylania się i podnoszenia czegokolwiek, a i
        u niej "koty" się wylęglisad(( ale wieczór na luziku, może jakiego
        grillka się rozpali... rano zamarynuję mięcho, może nie będzie
        padałosmile
        poza tym wszyscy zdrowi, pozdrawiam D.
        ps. Jakotko, współczuwam odjazdowego wyzwania estetycznego,
        ciężkiego ganiania po drabinie, no i rzeczywiście, jak to jest z
        tymi nakastlikami żałobnymi??? wink))
      • foxie777 Re: no i jadę 28.06.08, 00:32
        Do Jakotakot ,zadnego nieporozumienia nie ma ,po prostu
        nie zauwazylam gdzie napisalas ,ze mieszkasz w Aleksandrii.
        Tam jest b. ladnie.Mi sie podbalo.
        Ciesze sie, ze piesio Fedorczyka czuje sie dobrze.
        Ja tez mam w planie duzo roboty , zwykly kolowrotek, ale
        nie narzekam.

        pozdr

        pozdr
        • monia.i Re: no i jadę 28.06.08, 00:44
          Foxie - uściski przesyłam smile
      • monia.i Re: no i jadę 28.06.08, 00:41
        Ewelinko - pomyślnych wiatrów smile
      • jutka1 Re: no i jadę 28.06.08, 08:42
        Nie zdazylam pozegnac Eweliny sad

        Wirtualnie macham lapka. smile))
        • lablenka_x Re: no i jadę 28.06.08, 11:51
          Tez nie zdążyłam ,ale życze jej by dziewiczy rejs sie udał.
          Foxie,ja chyba gdzies czytałam Twoją odpowiedź na Jakotowa
          Aleksandrię,że Twój mąż sie tam urodził?
          Prawda to,czy mam może jakies urojeniawink?
          Grzebię się jak mucha w smole z tym sprzątaniem poremontowym,bo
          prawie już już konczę i zawsze coś "wazniejszego"wyskoczy.
          Teraz u nas chwilkę popadało, jest chłodnawo i pochmurno , burz
          niet,gradobic toże,tak trzymać pogodo polac trochę mozesz ,ale nie
          szalej .
          • mammaja Z podrózy 28.06.08, 12:17
            Witam z pieknego miasteczka Polski poludniowej! Po odbyciu
            konferencji w Krakowie rzucilam sie dalej na poludnie i rozkoszuje
            towarzystwem przyjaciol i cudownym miejscem. Rano obudzilo mnie
            stukanie w okno - ale co to bylo pokaze jak wroce, bo udalo mi sie
            zrobic zdjecie. Oczywisice w domu wali sie, mloda ciezko chora, juz
            nie wiem co robic - moje jedyne dwa dni wolne - zostac czy jechac na
            ratunek? Mloda mowi, zeby zostac, ale troche sie niepokoje.
            Pozdrawiam wszystkich, poczytalam z ciekawoscia!
            • verbena1 Re: Z podrózy 28.06.08, 14:13
              Milo jest czytac ,ze wreszcie pojechalas na wypoczynek. Rozkoszuj
              sie tymi dwoma dniami i ani sie waz wracac. Mloda jest
              mloda ,poradzi sobie, nie ma Cie dla nikogo. Wyrzuc komorke, odetnij
              sie i oflagujsmile
              Wspanialej pogody zyczesmile
              • lablenka_x Re: Z podrózy 28.06.08, 16:36
                Tak jak poleca Verbena-ani się waz wracać.
                Poradzą sobie.
                Ty zażywaj, używaj i wogóle ciesz sie chwilą.
                • foxie777 Re: Z podrózy 28.06.08, 20:49
                  Gaudio,nic Ci sie nie zdawalo, moj Malzonek z pochodzenia
                  brytyjczyk, urodzil sie w Aleksandri.Bylismy tam kiedys i pamietam,
                  ze bardzo mi sie podobalo.W sumie Stany sa tak roznorodne i tyle
                  jest stref klimatycznych, ze mozna zwiedzac i zwiedzac.
                  Ja podrozniczka nie jestem,boje sie latac a na lodce kreci
                  mi sie w zoladku.Podrozuje wirtualnie.
                  Oczywiscie nie mowie o Polsce, bo to cos innego.Do Krakowa
                  czy tez okolic sama bym pojechala.

                  pozdr


                  • foxie777 Re: Z podrózy 28.06.08, 20:52
                    No prosze, to mi sie kreci, bo odpisuje Gaudi a Lablenka
                    zadala pytanie.Zgroza.

                    pozdr
                    • mammaja Re: Z podrózy 28.06.08, 22:07
                      Dziekuje za wsparcie! odbylismy piekna wycieczke samochodowa -
                      piesza, Bskid w calej krasie, teraz druga butelko merlot cabernet i
                      coraz weselej. I tak jutro wracam - ale co moje to moje smile
    • jutka1 Niedziela i czerwcowo 29.06.08, 10:43
      Pogoda typowa na czerwiec. Cieplo, slonecznie.

      Plany na dzis: lunch z kumpelka gdzies w okolicach Trocadero, potem spacer nad
      Sekwana, moze kino. Prosto i nieskomplikowanie.

      Milego dnia smile
      • jakotakot Re: Niedziela i czerwcowo 29.06.08, 15:58
        Juz ponad tydzien na drabinie z zadarta glowa i rekami w gorze
        (sufity) - jutro przerwa, bo padne. Upal sakramencki - kompletne
        odmozdzenie...
        • foxie777 Re: Niedziela i czerwcowo 29.06.08, 16:17
          Ja tez sie obrabiam w ogrodku ,ale troche za goraco.
          Tylko sie modle, aby tu huraganu nie bylo.Moze nam sie
          w tym roku uda.

          pozd
          • jakotakot Re: Niedziela i czerwcowo 29.06.08, 16:28
            A czy Ty jestes z azbestu ? hehe przeciez u Was jeszcze gorecej i
            wilgotniej - jak Ty to robisz - bladym switem ? Moja dzungla
            kompletnie zarosla sad
            • foxie777 Re: Niedziela i czerwcowo 29.06.08, 16:37
              Po prostu oblewam sie potem, bo nie ma znaczenia czy rano, czy
              wieczorem.Oczywiscie najwiecej "robie" w ogrodku w okresie zimowym.
              Teraz ograniczam sie do minimum, bo rzeczywiscie wilgoc jest
              tu straszna.Pocieszam sie ze juz mi malo zostalo, bo juz
              w pazdzierniku zacznie sie ochladzac.

              pozdr
              • jutka1 Re: Niedziela i czerwcowo 29.06.08, 21:49
                Podrzucili mi telefon. Po kiego grzyba wydawalam 160 eurosow na nowy?
                Cuda i magia.
                Takiego czegos jeszcze nie mialam, a rozne rzeczy w zyciu mi sie zdarzaly.
                • mammaja Re: Niedziela i czerwcowo 29.06.08, 23:20
                  Melduje, ze wrocilam na rodziny lono smile Niestety mloda choruje i
                  jutro musze zabrac sie za jej leczenie. Narazie pozdrawiam!
    • luiza-w-ogrodzie Ostatni poniedzialek czerwca 30.06.08, 08:05
      Pogoda jest jak drut ciagnacy sie od przeszlo dwoch tygodni :o) Na
      dzisiaj zapowaidaja wietrzne popoludnie, mam nadzieje ze nie
      zamarzne na basenie. Moze w przyszlym tygodniu bedzie kilka dni
      deszczu, zrobiloby to dobrze sadzonkom w ogrodzie a wilgotne
      powietrze przychodzace od wschodu lub polnocy wykluczyloby
      przymrozki.

      Corka zostala w domu z bolem gardla, Buszmen tez od wczoraj kweka,
      ale poszedl do pracy (pewnie zeby sie podzielic zarazkami z
      kolegami).

      Poza tym cisza, spokoj, slonce. Czym chetnie sie z Wami dziele.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jakotakot Re: Ostatni poniedzialek czerwca 30.06.08, 16:10
        Dalam sobie dzisiaj fajrant, coby z drabiny nie zleciec smile. Ostatni
        poniedzialek czerwca brzmi nostalgicznie Luizo - nie rob taaaak !
        Smolic kalendarz ! Niech zyje lato komarami bzyczace i tnace ! smile
        • mammaja Zakochal sie we mnie ????? 30.06.08, 20:56
          W sobote rano obudzilo mnie donosne pukanie w okno. Zerwalam sie i
          zdebialam ze zdumienia. Za oknem byl on! Dobrze, ze natychmiast
          zrobilam fotke :
          images31.fotosik.pl/304/2e2d4e7cfe3e8628med.jpg
          Potem juz nie odchodzil od okienka, tylko czekal na mniesmile
          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/b7a8bb2dacef498e.html
          • mammaja Re: Zakochal sie we mnie ????? 30.06.08, 20:59
            I jeszcze dwie fotki z wyjazdu:
            Nowy paw smile
            www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=179febc3c1040921

            Prawie oswojona:

            images33.fotosik.pl/304/ed6d7ea5dc055801med.jpg
            • verbena1 Re: Zakochal sie we mnie ????? 30.06.08, 22:06
              Mammajko, coz za niezwykly wielbiciel, skad on sie wzial? Adoruje
              Cie nadal? Zaprzyjazniliscie sie juz?
              Paw przepiekny, natura potrafi obdarzac niektorych w zupelnie
              niezrozumialy sposobsmile
              Lato przyszlo a z nim zapachy i kolory. Lipy juz kwitna, heliotrop w
              moim ogrodku pachnie odurzajaco, kwiecie mieni sie kolorami. Zaczyna
              sie czas grilowania i przesiadywania na lonie natury.
              Wtorek zapowiada sie bardzo slonecznie i upalnie.
              Milego tygodniasmile
          • dado11 Re: Zakochal sie we mnie ????? 30.06.08, 21:53
            Łapaj Mammmaju!!! to niezwykle pożyteczne ptaszyskosmile)))
            i podobno bardzo łatwo się oswaja!
            www.broda.szu.pl/
            u mnie lato i w robocie sezon ogórkowy...
            no i nic się nie dzieje, poza tym, że kupiłam na allegro za bezcen
            ogromny kredens, witrynę i stół z lat 60-tych, które w żaden
            normalny samochód się nie mieszczą, a trzeba je przytaszczyć ze
            Śląska...
            mam 10 dni na rozwijanie zdolności logistycznychsmile
            dam znać jak mi idzie...
            no i tyke, kanikuła... pozdrawiam, D
            Mm, jak tam młoda? już lepiej? mam nadzieję, że nic poważnego!
        • verbena1 Re: Ostatni poniedzialek czerwca 30.06.08, 22:13
          Jakoto, musze spytac. Co robisz na tej drabinie? Malujesz,
          odnawiasz, rzezbisz? Zdradz nam tajemnice tej intrygujacej drabiny.
          Mysle o tym od paru dni i spac nie moge z ciekawoscismile
          • mammaja Re: Ostatni poniedzialek czerwca 01.07.08, 00:01
            Dado, dzieki za troske, co jest to sie dowiemy z analiz ktore
            zrobilysmy dzisiaj. Jest ciut lepeij, ale nie calkiem. Wole narazie
            nie zapeszac smile
            • mammaja Re: Ostatni poniedzialek czerwca 01.07.08, 00:02
              I to by bylo na tyle w czerwcu....
              • jakotakot Re: Ostatni poniedzialek czerwca 01.07.08, 00:57
                verbeno - smaruje takie rozne pod tytulem "malarstwo dekoracyjne" -
                casem srach sie bac.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka