mammaja
13.07.08, 18:19
Żegnaliśmy na forum wiele osob. Ja nie mogę zdobyc sie na dopisanie
do tytułu wątku słow " nie zyje". To odejscie spadlo jak
przyslowiowy gram z jasnego nieba. Uwazam, ze byl najwiekszym
autorytetem jakiego mielismy w polityce zagranicznej i nie tylko.
Wiele wspomnien o profesorze na przestrzeni ostatnich 25 lat sie
nazbieralo. Dzisiejsza wiadomosc to dla mnie szok. Narazie na tym
poprzestane...