Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale w letnim nastroju:)

06.09.08, 23:21
No i nocą nowe dzisiejki otwieram, żeby bylo gdzie opowiadać od
rana smile
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale w letnim nastr 07.09.08, 11:24
      No to sobie otwarlam i melduje, ze piekny dzien letni znowu nam
      zawital, przeczytanie porcji prasy sobotnio - niedzielnej wyczerpalo
      mnie totalnie. Jutro wyruszam na zwiedzanie jury krakowsko -
      czestochowskiej, ale tylko kawalka - ile mozna w dwa dni? Ale to
      dopiero jutro... Milej niedzieli!
      • foxie777 Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale w letnim nastr 07.09.08, 17:24
        Monia, oczywiscie masz racje, ostroznym trzeba byc zawsze, ale
        moja Mama troche przesadza i to chyba jest zwiazane z wiekiem.
        Mnie tez sie marzy biala zima czasami, i wtedy przyjezdzam do Polski
        w styczniu.Bylam kilka lat temu i bvlo super i sniezek byl tez.
        Mysle, ze kwiecien tez bedzie udany.Ike leci prosto na Kube,
        ale nam tez sie troche dostanie.Juz byla ewakuacja turystow z Key
        West a dzis musza sie ewakuowac tubylcy.U mnie okres tzw zimy
        jest przecudny.
        pozdrawiam
        • mammaja Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale w letnim nastr 07.09.08, 21:43
          Foxie, przerazaja mnie te sily natury, przed ktorymi tak trudno sie
          obronic. Czytam o tych kolejnych huraganach i nie wiem jak ludzie
          moga z tym zyc. No coz. Musza. Zycze zeby Ike was ominal, ale groza
          pomyslec o Kubie, gdzie ludzie i tak bardzo biedni.
          • lablenka_x Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale w letnim nastr 08.09.08, 09:04
            To samo myślałam dziś z rana ,Mammaju, ogladając relacje z
            Kuby .Biedni ci ludzie , nie dosyć,ze bracia castro to heszcze aura
            im tez nie sprzyja.
            I tak cudze nieszczęścia powodują ,ze czujemy się szczęśliwi ,bo nam
            nie wieje,nie leje,nie'trąbi" nie wybucha,bo bezpieczniej itp.
            Od rana chłodno i mokrawo.
            Ciekawa jestem co ten poniedziałek nam przyniesie, oprócz
            spodziewanych gości.
            Jakoś tak optymistycznie patrzę na ten tydzień.
            • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale w letnim nastr 08.09.08, 09:47
              Zostałam, jako jednostka informatycznie i finansowo bezproduktywna,
              usunieta z biurka i komputera z serwerem. W pokoju Syna Sredniego
              zagnieździł sie le Mąż. Mnie został na otarcie łez strasznie stary
              notebook. Tempo pracy ma iście żółwiowe. Półgodziny zajmuje mu
              otwarcie każdego posta. W związku z tym i innymi przyjemnościami
              rodzinnymi, w przeciwieństwie do Lx, nie patrzę jasnym wzrokiem w
              nadchodzącą przyszłość tego tygodnia. W nocy była burza i oczywiście
              Krowisia histeryzowała nie dając mi spać. W ramach odwetu powlokę ją
              na dlugi spacer. Miłego dnia i tygodnia.
              • jutka1 Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale w letnim nastr 08.09.08, 13:11
                A co sie stalo z laptokiem le Meza?
                Bidulo...
                • foxie777 Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale w letnim nastr 08.09.08, 17:41
                  Zycie na Kubie jest bardzo ciezkie, nic wiec dziwnego ze ludzie z
                  narazeniem zycia plyna na marnych lodzich czy tratwach do USA.
                  Znam, wielu Kubanczykow, ktorzy opowiadaja mi historie o swoim
                  tam zyciu.BRRRRR.Ciezko zwalic dyktature, szczegolnie jak
                  jest sie odizolowanym od reszty swiata.My Polacy mamy swietna tu
                  opinie za Solidarnosc.
                  U mnie teraz silny wiatr ale nie pada.
                  Pamietam jak zyly moje piesia Fedorczyk, to bardzo przezywaly burze
                  i pioruny,
                  musialam dawac leki na uspokojenie.Kocia te sprawy olewaja.

                  pozdrawiam wietrznie
                  • verbena1 Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale w letnim nastr 08.09.08, 19:31
                    Melduje sie jeszcze z Polski, jeszcze jeden dzionek zostal i....zegnaj wolnosci.
                    Dlaczego dni na urlopie biegna dwa razy szybciej.
                    W sobote bylysmy z siostra w kinie na filmie Mamma mia. Polecam wszystkim
                    goraco, swietna rozrywka, nostalgiczne przeboje, duzo smiechu.
                    W niedziele zaliczylam ostatni etap podrozy, odwiedziny u ulubionej tesciowej i
                    przy okazji rzut oka na moje rodzinne miasto.
                    Pogadalysmy, posmialysmy sie, przetestowalam pare rodzajow slynnych nalewek
                    ryzykujac,ze nie dojde na przystanek autobusowy, bylo bardzo milo i znow za krotko.
                    Moje rodzinne miasto nawet po paru kieliszkach nalewki wygladalo dalej
                    beznadziejnie, pozegnalam sie z nim bez zalu.

                    Jutro upychanie mojej slynnej juz ogromnej walizy, na razie nie chce o tym myslecsmile
                    Nastepna relacja chyba juz z domu.
                    Pozdrawiamsmile
                    • monia.i Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale w letnim nastr 08.09.08, 22:47
                      Na Mamma mia mam ochotę wielką i chyba się wybiorę, chociaż opinii
                      nasłuchałam i naczytałam sie przeróżnych. Trzeba osobiście
                      przetestować smile Do piosenek Abby mam sentyment wielki...
                      Dzień iście jesienny. Podeszłam sobie lekko do doniesień o załamaniu
                      pogody, więc wracałam wieczorem do domu poszczękując zębami i
                      wymyślając sobie od bezmyślnych takich i owakich. Cóż - sprawdźmy,
                      jaką mamy odporność po lecie..
                      Smok donosi, że rozpoczął już procedurę powrotną, bogatszy o trzy
                      medale - jeden srebrny i dwa brązowe...Dzielnie się ekipa sprawiła smile
                      • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale w letnim nastr 09.09.08, 09:23
                        Biedna Monia. I jak tam, teraz już masz katar, czy jeszcze nie?
                        Jutka, bestia pracuje na laptopie, ale używa biurka, serwera i całej
                        reszty nie da sie przeprowadzić do "naszej" sypialni. Więc teraz
                        jest tak, że ja sypiam u Syna Średniego, ale dostęp do kompa mam w
                        sypialni w której on sypia. Czyli jak jedno śpi to drugie nie może
                        pracować, albo jak drugie pracuje to pierwsze nie może spać. Żeby
                        tylko ten staroć szybciej chodził (i nie chodzi mi o le Męża) to
                        jakoś by to było.
                        Pogoda się w stolicy "odłamała" i znowu jest pięknie. Taras mi
                        oszalał. Różanecznik i ostróżki kwitną, przy czym to pierwsze po raz
                        drugi w tym roku, a to drugie trzeci. Róża odmiany Chopin rozrasta
                        się na wszystkie strony. Hortensje dostane od Maćmy, a będące w
                        wieku zbliżonym do Dziecinkowego, wyraźnie rozprostowują gałęzie po
                        przeprowadzce i też "liściują", bluszcz posadzony w dwóch miejscach
                        miesiąc temu, postanowił przyzwoicie że w przyszłym roku nie będę
                        musiała oglądać sąsiada z prawej, który nie uznaje zasłon i firanek,
                        a nie jest, oj nie, Adonisem, oraz że podaruje mi nieco intymności
                        od stony Rodzicieli. Pędy puszcza na wszystkie strony i wbrew temu
                        co o nim wyczytałam, nie urósł w ciagu tego okresu o 10 cm, ale co
                        najmniej dwa razy tyle.
                        Zaczem, idę nad Wisłę wybiegać się i zmęczyć zwierzątko.
                        Pa, pa
                      • fedorczyk4 Wielkie brawa dla Smoka i ekipy n/t 09.09.08, 09:25

    • malpa-w-czerwonym1 a na plaży cudnie... 09.09.08, 11:30
      No i przeleciało dni kilka bez kontaktu z Wami, Drogie Forumowiczki z Całego
      Świata...
      W domu szlag trafił komputer "na ament", więc mogę tylko z pracy...Najgorsze,że
      czeka mnie nowy wydatek, na który nie jestem przygotowana!!
      Trochę zajętam - w domu wreszcie "po fachowcach"!Pięć tygodni(!) we dwóch (!)
      robili jedną (!)łazienkę. Wyszło po 4,5 m/kw na jednego fachowca-czyli każdy
      przez tydzień nie zrobił więcej niż 1 m/kw. Już ich chciałam adoptować! Teraz
      sprzątam,wyrzucam,rozkoszuję się wolnością.
      W sobotę byłam na jednodniowej wycieczce na Bornholmie. Wyspa piękna,wycieczka
      mniej...Nie polecam takiej formy jej zwiedzania.
      Wczoraj za to urwałam się z pracy i pojechałam na plażę. I to akurat polecam!
      Pusto,słońce, woda przyzwoita,relaks...Super! A po południu grzyby. Nazbierałam
      pół koszyka, w tym parę garści prawie-kurek, które wywalił mi z kosza mój mąż
      (znany znawca grzybów!).
      Dzisiaj znowu ładny dzień. Na plażę nie jadę, ale na grzyby - i owszem...
      I to tyle na razie.
      natomiast trzęsą się portki pętakom!
      • mammaja Re: a na plaży cudnie... 09.09.08, 23:10
        Melduje, ze wrocilam z wycieczki do jury krakowsko-czestochowskiej,
        zaliczylam piec zamkow, a wlasciwie pozostalosci po nich -
        pocieszajace, ze dwa z nich wykupione od panstwa sa restaurowane.
        Inaczej tak by tkwily w ruinie. Poza tym po wczorajszym deszczowym
        przedpoludniu zrobila sie piekna pogoda i widoki byly dzisiaj
        wspaniale. Mily hotel i udany wieczor piosenki PRL -u uzmyslowil mi
        co tez ludzie maja jeszcze pochowane w glowach z lat szkolnych i
        mlodziezowych. Boki zrywac! Zrelaksowalam sie, a rodzina jakos sobie
        poradzila, mimo sytuacji kryzysowej. Przez najblizsze dni mam w domu
        psice na garnuszku, mam nadzieje ze wytrzymamy do powrotu corki.
        Przygotuje serwis zdjeciowy! Narazie padam na nos i pozdrawiam!
        • jutka1 Re: a na plaży cudnie... 10.09.08, 10:10
          Plazy zazdraszczam jakniewiemco. Tesknie do morza i do fal i do plazy. uncertain

          Tutaj pochmurno, wilgotno, nieprzyjemnie.
          Mam w brod roboty, bo robie za samotny bialy zagiel: w tym tygodniu jestem
          jedyna "merytoryczna", ktora sie ostala - reszta albo w delegacjach, albo chora,
          albo na urlopie. Pilnuje fortu i wszystko splywa na moj monitor. Bleee.

          Notopa. Milego dnia smile
          • lablenka_x Re: a na plaży cudnie... 10.09.08, 11:24
            Już nie moge sie doczekac , ale.... ale w piątek rano wyruszamy na
            plaże , na wekend.
            Tym razem do Sarbionowa, nigdy tam nie byłam,więc cieszę się jeszcze
            bardziej.Byle tylko nie lało , reszta mi nie przeszkadza.

            Małpeczko ciekawa jestem czy tam tez jakis lasek się znajdzie , moze
            tez jakies grzyby pozbieramy.

            Mammaju , jak widzisz , nie jestesmy niezastapione iinni , gdy
            musza , nawet w sytuacji kryzysowej sobie poradza.Cieszę sie ,ze
            zobaczyłas , zrelaksowałas sie i wogóle myślałas o sobie .

            Verbena juz chyba zataszczyła te ogromną walize do domu i teraz śpi
            snem głebokim we własnych pościelach.Jutka trzymaj straz , trzymaj ,
            bo ktos musi.
            Fedorczyku nie męcz psawink.Z tego co pisałas jeden wniosek , trzeba
            przenieśc łózko wink

            Smoczycy gratuluję umedalnionego Smoka.
            Reszcie zycze kolejnych pięknych dni przed nadejściem równie pięknej
            Polskiej Złotej jesieni.

            Luizo , zlituj się bo tęsknie do Twoich wpisów tak samo jak tęsknie
            za wpisami Ady,ktorej bardzo mi na forum brakuje.
            • jutka1 Re: a na plaży cudnie... 10.09.08, 11:44
              Sarbinowo kolo Mielna? Jezdzilam tam na obozy, ach... smile))
              • malpa-w-czerwonym1 Re: a na plaży cudnie... 10.09.08, 13:30
                A ja jeździłam do Chłopów koło Sarbinowa...Eh!!
                A lasy koło Sarbinowa też są, bo u nas wszędzie są lasy...
                • verbena1 Melduje sie.... 10.09.08, 14:01
                  Juz jestem w domu, zmeczona po calonocnej podrozy autobusem ale
                  trzymam sie jeszcze na nogach. Wrzucilam brudy do kosza,odswiezylam
                  sie nieco i ...nie wiem co dalej. Maz wysprzatal chalupe do
                  polysku,az wierzyc sie nie chce, musze go czesciej zostawiac samegosmile

                  Zaraz biore sie za wrzucanie zdjec z aparatu do komputera (jesli nie
                  padne w trakcie ze zmeczenia.
                  Milego dnia wszystkimsmile))
                  • gaudia Re: Melduje sie.... 10.09.08, 18:44
                    hej
                    to ja, Wasz świr i nieudacznik forumowy
                    piszę, bo mi Fedo doniesła, że takoż mnie tolerujecie tongue_out

                    otóż - pracuję, u kolegi w Łodzi
                    za marną kasę, ale mam perspektywytongue_out

                    pozdrawiam Was znad 3 kg cebuli, którą kroję w okularach speedo, bo będę wkładać
                    leczo w słoikibig_grin
                    • mammaja Re: Melduje sie.... 10.09.08, 21:15
                      Hej, jakie mile wiadomoścismile
                      Verbeno - odpoczywaj ile możesz, cieszę się że dojechalaś
                      szczęsliwie! Moniu, gratulacje dla Smoka i oczywiście dla Ciebie!
                      Super! Lx - zazdraszczam morza, a Gaudii serdeczne pozdrowienia
                      nad cebula i chyba lepiej nie jeżdzić codzinnie godzinami smile
                      No i przetrawiam swoje wrażenia z podrozy, pocieszam smutne pieski.
                      Wczoraj w nocy szczekały, ale nie zlamalam sie i nie poszlam
                      wypuszczac ich na dwor o 2 giej. Moze dzisiaj bedzie lepiej. Moja
                      corka donosi z Krynicy, ze nadmiaru spraw wstrzymala wszelkie
                      funkcje zyciowe. Ale jakos sie wszystko toczy i moze cos w koncu
                      zje smile Cudnie bylo na tej jurze, slowo daje smileNo i calkiem porzadny
                      hotel, widac ze jestesmy w Europie smile
                      • mammaja Re: Melduje sie.... 10.09.08, 21:41
                        Ogrodzieniec
                        images25.fotosik.pl/273/d88fe7daca795c1emed.png
                        • mammaja Re: Melduje sie.... 10.09.08, 21:54
                          Zmienna pogoda smile
                          w deszczu:

                          images34.fotosik.pl/359/5c8ccbd9b3b0238fmed.jpg
                          i w słoncu
                          images40.fotosik.pl/9/93931443670046d6med.jpg
                          • foxie777 Re: Melduje sie.... 10.09.08, 22:23
                            Zawsze z przyjemnoscia ogladam Twoje zdjecia Mammajo, no
                            i moze wreszcie zlapie sie za ten fotosik, ale czasu mam tak malo.
                            Huragan nas ominal tym razem
                            .Zdjecia z Kuby i Haiti sa straszne.Jak to mowia "biednemu
                            to zawsze wiatr w oczy".
                            Tu mam przepiekny ocean, ale Baltyk zawsze ma dla mnie urok.
                            Spedzalam tam wiele super wakacji.Jedyne czego bym nie zrobila
                            to kapieli w Baltyku.Juz jestem za bardzo rozpuszczona i wierzyc
                            mi sie nie chce ze moglam sie kapac takiej temperaturze.
                            Pozd


                          • dado11 I ja się melduję :-) 10.09.08, 22:24
                            Już jestem, kochani, po 10 dniach w ukochanej Italii, miejsce było
                            przecudnej urody, i pogoda, i wycieczki, które sobie ułożyliśmy,
                            wszystko się udało! Niestety musieliśmy wrócić dzień wcześniej, bo
                            klienta przypiliło, no z kopyta do roboty... Dom, po urzędowaniu
                            młodzieży, też błagał o odrobinę uwagi, że nie wspomnę o uginających
                            się boleśnie pod ciężarem owoców, śliwach... Jutro znowu zapieprz, a
                            w piątek do Kazimierza na dwa dni. Zrobiłam prawie trzysta zdjęć i
                            skwapliwie notowałam doznania z wyprawy, ale dopiero po weekendzie
                            mogę się zabrać za jakie takie uporządkowanie materii wizualno-
                            werbalnejwink)) a tu, na zachętę, malutki fragmencik...
                            img225.imageshack.us/my.php?image=kawaekrajuhu9.jpg
                            Pozdrawiam, stęskniłam się za wami...
                            PS-y:
                            piękne zdjęcia Mammaju, gratuluję udanej wycieczki!
                            Juteczku, bądź tak miła i nie przepracuj się, nio!!!
                            Moniu, gratulacje dla Smoka!!!
                            Verbeno, jaka szkoda, że się nie załapałam...
                            Lx, życzę udanego wypadu!
                            Gaudio, ależ z ciebie kokietkawink))
                            • mammaja Re: I ja się melduję :-) 10.09.08, 23:37
                              Witaj Dado smile))) dobrze, ze juz jestes, ze udal sie wyjazd i czekam
                              niecierpliwie na relacje - ten link nie chce sie otworzyc sad Pisz i
                              opowiadaj, a swoja droga szkoda ze cie nie bylo sad
                              Foxie, dzieki za dobre slowo i tez sie ciesze ze u was bez
                              huraganu sad
                              • monia.i Re: I ja się melduję :-) 11.09.08, 00:21
                                Smok za gratulacje pięknie dziękuje smile Już powrócił szczęśliwie cało
                                i zdrowo, dziarsko pobrzękując zdobytymi medalami. Za rok
                                Mistrzostwa w Budapeszcie a za dwa w Amsterdamie smile))
                                Dadowy link otwiera mi się bez problemu, komentarz do zdjęcia: O
                                żesz ja nie mogę - aaależ cudniesmile))
                                • mammaja Re: I ja się melduję :-) 11.09.08, 08:59
                                  Dzisiaj i mnie sie otworzyl ! Widoczek jak z bajki, kurdemol!!!!!
                                  Rano pieski zrobily mi pobudke o 7 mej domagajac sie sniadania, co
                                  jest jawna manifestacja - podobno w domu nigdy tak nie robia smile Ale
                                  juz w nocy nie szczekaly. Pochmurno. Chce sie spac.Mobilizuje sie do
                                  zycia. pozdrawiam!
                                  • fedorczyk4 A ja się chwilowo odmeldowuję 11.09.08, 09:43
                                    Jakiś horror się dokoła rozpętal. Najbliższej rodzinie jakaś k...
                                    komputerowa wyczyściła konto i wzieła sobie kredyt. Strata łączna
                                    45000 PLN. Francuskiego męża mojej polskiej przyjaciółki, jedna,
                                    obecnie 18 letnia panienka, oskarżyła o gwałt, którego miał na niej
                                    dokonać kiedy miała jakieś 6/8 lat. Przesłane przez UP na sprzedaż
                                    obrazy znikneły w przestrzeni i muszę się za nimi uganiać. No w
                                    sumie czysta groza.
                                    Dado bosko tam miałaś. Jak się chociaż trochę opędzę to zgłoszę sie
                                    po śliwkismile)))
                                    • mammaja Re: A ja się chwilowo odmeldowuję 11.09.08, 13:40
                                      Fed! Groza wieje! jak to jest z tym oczyszczaniem konta komputerowo?
                                      Szlenie wspólczuje takiego nagromadzenia zdarzen, ogarniaj sie i
                                      wracaj smile
                                      • monia.i Re: A ja się chwilowo odmeldowuję 11.09.08, 14:26
                                        Ło mamuniu, Fedo - toż to lawina...Trzymajcie się!
                                        • foxie777 Re: A ja się chwilowo odmeldowuję 12.09.08, 04:18
                                          Rzeczywiscie sprawa powazna z takim oskarzeniem, bo jak nawet facet
                                          jest niewinny to musi sie tlumaczyc i podejrzenie zawsze jest.
                                          Teraz to czlowiek musi uwazac na wszystko.
                                          Co do virusow, moj koles ma caly system zablokowany przez to swinstwo
                                          a to jest jego praca.Wspolczuje.
                                          Czy juz czujecie jesien w powietrzu?. U mnie mimo upalow
                                          zaczynam odczuwac zmiane.No jeszcze z miesiac i bedzie cudownie.
                                          pozdr
                                    • jutka1 Re: A ja się chwilowo odmeldowuję 12.09.08, 07:25
                                      Matko, Fed, wspolczuje! sad((
                                      • mammaja piątek 12.09.08, 12:05
                                        Zimno. Same kłopoty. Na forum cisza, ale jezeli wszyscy maja taki
                                        humor jak ja dzisiaj, to wlasciwie lepiej siedziec w kącie. Młoda
                                        rozchorowala sie w Krynicy i nikogo to nic nie obchodzi ( z jej
                                        pracodawcow). Przecieżli jezeli ktos choruje na wyjezdzie sluzbowym
                                        z powodu przepracowania to ktos powinien sie nim zajac. Oczywiscie
                                        bez sensu jest pisac o tym tutaj, ale sobie ulze. Czekam na dalsze
                                        wiadomosci i gryze łape ze zlosci!
                                        • foxie777 Re: piątek 12.09.08, 16:37
                                          Czyli,ze jesien zawitala skoro jest juz zimno.
                                          Wspolczuje chorego "dziecka".
                                          Wczoraj w nocy mnie napadlo i wreszcie zamontowalam sie na
                                          Fotosiku,ale moze mi Mammajko podpowiesz w jaki sposob mam
                                          je tu na tym forom pokazac.Tak jak TY to robisz.
                                          Z gory dziekuje.

                                          pozdr
                                          • mammaja Re: piątek 12.09.08, 20:01
                                            Foxie, musisz skopiować sobie linki do zdjec. Najlepiej zapisuj je
                                            na osobnej stronie w zalozonym sobie pliku LINKI w wordzie albo
                                            notatniku. Kiedy umiescisz fotke pokazuja sie rozmaite linki do tego
                                            zdjecia. Najlepiej skopiowac "bezposredni link do zdjecia" albo
                                            "bezposredni link do zdjecia w pelnym wymiarze". Kopiujesz sobie te
                                            linki i otwierasz fotke. Kiedy jest otwarta, czyli link "aktywny"
                                            robisz "wytnij" i "wklej", ja to robie tradycyjnie uzywajac crtl + c
                                            nastepnie przy wklejaniu crtl + v. Czyli masz "zapamietany" link do
                                            zdjecia - otwierasz forumowy watek i wklejasz. Wsio. Zrozumiale to
                                            napisalam?
                                            • mammaja Re: piątek 12.09.08, 20:06
                                              Caly dzien okropnie sie denerwowalam, mloda byla w szpitalu w
                                              Krynicy na kroplowkach. Naszczescie jakos ja tam troche
                                              nareperowali, bo juz mialam jechac.Dali dużo lekow i zastrzykow,
                                              bedzie wracac jutro wieziona autem, tyle ze z przesiadka (do innego
                                              auta) w Krakowie. Oj, ciezkie zycie matek sad Przyjechal jej
                                              przyjaciel i wzial psy na dlugi spacer,a potem dlugo siedzielismy
                                              smetnie nad plackiem ze sliwkami sad
                                              • monia.i Re: piątek 12.09.08, 21:19
                                                O, Mammajko - współczuję i Młodej i Tobie sad A Dziecinkę jakaś
                                                infekcja zmogła czy zarobiona taka?sad Dobrze, że już wraca...trza ją
                                                będzie jakoś odchuchać.
                                                Ależ zimno dziś było - co za zmiana w porównaniu do zeszłego
                                                tygodnia..sad
                                                • malpa-w-czerwonym1 Re: piątek 12.09.08, 23:36
                                                  co za zmiana w stosunku do wczoraj,że dodam!! Zimno jak w listopadzie,wieje,nici
                                                  pewnie z jutrzejszych porządków w ogrodzie!
                                                  • mammaja Re: piątek 12.09.08, 23:45
                                                    Tak dziewczyny, jest wprost lodowato! zastanawiam sie czy nie
                                                    wyciagnac piecyka elektrycznego smile
                                                    Moniu, wszystko razem - infekcja w stanie przepracowania daje nizle
                                                    efekty sad
                                                  • monia.i Re: piątek 12.09.08, 23:53
                                                    Czyli się nałożyło jedno na drugie..Biedna Młoda sad A Ciebie,
                                                    Mammajko, pewnie stres zżre sad
                                                    Mam nadzieję, że przynajmniej psiny się zachowają i pozwolą przespać
                                                    noc spokojnie.
                                                  • monia.i Re: piątek 12.09.08, 23:46
                                                    Podobno jutro ma byc jeszcze zimniej..sad
                                                  • foxie777 Re: piątek 13.09.08, 03:47
                                                    Mamajko, dzieki za informacje, ale ja dzis jestem, po butelce
                                                    marlota i za skarby nie wydumam tego "wklejania".
                                                    Moze jutro sie za to wezme. Zycze powodzenia z "dzieckiem".
                                                    Tak jak piszesz ,los matek jest zawsze pelen roznych rozsterek i
                                                    poswiecen
                                                    Nikt mi nie odpisal, ale chyba juz jesien do Was zawitala?
                                                    Piekny czas.
                                                    pozdr
                                                  • mammaja lodowata sobota 13.09.08, 12:17
                                                    Jaka tam jesien smile Zielono jeszcze jest, ale temperatury calkiem
                                                    nie zachecajace. Pan montuje mi satelite na dachu, a tyle lat
                                                    skutecznie bronilam sie przed nadmierna iloscia kanalow. Tym razem
                                                    mzonek uparl sie na TVN 24 i jeszcze cos tam. Niech ma! Mloda juz w
                                                    Krakowie pod opiekunczymi skrzydlami przyjaciolki, trzeba zrobic
                                                    jakies zakupy, ot - sobota. Pozdrawiam weekendowo!
                                                  • foxie777 Re: lodowata sobota 13.09.08, 17:43
                                                    http
                                                    uncertain/www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/27c3eba898baa343.html

                                                    Nie wiem czy to wyszlo, ale mam chyba juz 6 zdjec w fotosiku.
                                                    pozd
                                                  • mammaja Re: lodowata sobota 13.09.08, 19:10
                                                    No nie całkiem, ale wystarczyło :
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/27c3eba898baa343.html
                                                    kot cudny!!!!! Zaraz obejrzę pozostałe fotki smile
                                                  • mammaja Re: lodowata sobota 13.09.08, 19:14
                                                    Zachwycajace kotki smile Brawo Foxie, poradziłaś sobie z albumem ! A
                                                    otoczenie kotow tez bardzo urocze smile Na przyszlość mozesz wybrac
                                                    linka do zdjecia bez umieszczania calej strony fotosika smile
                                                  • verbena1 Re: lodowata sobota 13.09.08, 20:12
                                                    U nas ochlodzilo sie rowniez o 10 stopni w porownaniu z piatkiem ale
                                                    przy swiecacym sloncu wydaje sie ,ze jest cieplej.
                                                    Dzis caly dzien na wyjezdzie, mnostwo spraw do zalatwienia, terminy
                                                    do zapamietania, wszystko czekalo na mnie oj, nie lubie takiego
                                                    tempa zaraz po urlopie. Chyba uciekne gdzie pieprz rosniesmile)

                                                    Mammajko, uscisnij corcie ode mnie, powinna wiecej o siebie dbac ale
                                                    co zrobisz, przeciez nie dasz klapsasmile Ciesz sie z nowej anteny,
                                                    bedziesz miala wiecej programow na dlugie zimowe wieczory, tylko nie
                                                    zapomnij o forum!
                                                  • mammaja Re: lodowata sobota 14.09.08, 00:44
                                                    No i wszystko jakos idzie dalej, antena dziala, mloda w domu, tylko
                                                    forum jakos ledwo dyszy!
                                                    Dzieki Verbeno za pozdrowienia, dobranoc!
                                                  • foxie777 Re: lodowata sobota 14.09.08, 04:00
                                                    No prosze, to ja nie wiedzialam ze mozna w ten sposob zobaczyc.
                                                    Ciesze sie ze Ci sie zdjecia podobaly Mamamjo.
                                                    Z tym wklejaniem to mam jakis zator w mozgu.Musze poczekac na
                                                    odwiedziny "dziecka".
                                                    Twoj malzonek na pewno chce ogladac rozne transmisje sportowe,dlatego
                                                    zalozyl satelite.Ja mam kabel z roznymi programami sportowymi
                                                    tez pomysl meza,
                                                    Jutro niedziela i moze porobie w ogrodku, ale nadal straszny upal.
                                                    wiec moze sie skonczyc na planach.
                                                    Ciekawe czy inne Dziewczyny tez moga obejrzec moje zdjecia?
                                                    pozdr
                                                  • fedorczyk4 Niedziela wcale nie jest cieplejsza 14.09.08, 09:33
                                                    Macma obodzila mnie o 7 rano pytaniem na ktora sie umowilysmy.
                                                    Urocze. Le maz poinformowal ze wczoraj umowil sie na obiad
                                                    z "Dzieciaczynami". U nas. Urocze. Musze galopem zrobic pozadki,
                                                    jako takie,wyjsc z psica, dokonac zakupow, poleciec do Macmy i
                                                    upichcic na 13 obiad. Urocze. A tak dobrze mi sie spalo i
                                                    sliwkobranie u Dado planowalo. Wieczorem mam wizyte jednej pani dla
                                                    ktorej mam podzialac jako impresario - wolontariusz. Macma wybywa za
                                                    dwa dni do Wenecji , a ja zostaje z dwoma domami = 3 psami, 6 kotami
                                                    do wyprowadzania karmienia i obsprawiania, na glowie. No i
                                                    wprowadzka do macmy, bezdomnych "Dwieciaczyn", bedzie jazda.
                                                    Przyjaciolke z mezem w stanie oskarzenia, pocieszylam, udzielilam
                                                    porad, znalazlam adwokata i udalo mi sie, przy wydatnej pomocy le
                                                    Meza jako ze adwokat jest jego byla, postawic do pionu i dac jakas
                                                    nadzieje. Ale czeka ja koszmar i juz nic nigdy nie bedzie po staremu
                                                    i dobremu.
                                                    Okradziona rodzina jest nadal okradziona, ale jestem dobrej mysli.
                                                    Bank czuje sie nie w pozadku, i bardzo slusznie, i juz zapowiedzial
                                                    ze "daruje" kredyt zaciagniety przez zlodzieja. Teraz pozostaje
                                                    jeszcze wyrwac im z gardzieli ukradzione oszczednosci.
                                                    Lete ze psem
                                                    Foxy, koty i foty rewelka, oczywiscie kazda moze poptrazec na calosc
                                                    Twojego albumu. Czysta przyjemnosc, wiec nie ociagajcie
                                                    sie "Dziewczyny" smile)
                                                  • mammaja Re: Niedziela wcale nie jest cieplejsza 14.09.08, 12:33
                                                    Fed, twoje posty czyta sie jak powieść sensacyjna, cos z
                                                    Chmielewskiej cos z Makuszynskiego smileCos z przeklenstwa
                                                    chinskiego "obys zyl w ciekawych czasach". W kazdym razie nie
                                                    bedziesz sie nudzic w najblizszym czasiesmile Az nie smiem cie prosic o
                                                    przyslanie mi fotki na laweczce z Verbena, jaka jest w twoim
                                                    aparaciesmile
                                                    Foxie to wklejanie to nic trudnego! Pocwiczysz troche i bedzie
                                                    dobrze smile najwzaniejsze, ze juz zaczelas smile
                                                    Dzisiaj napalilam na kominku, rozkoszne ciepelko rozchodzi sie po
                                                    domu. Mloda czuje sie nieco lepiej, ma gosci z Krakowa ktorzy ja
                                                    przywiezli i pojechali na wystawe psow, zostawiajac z czterema
                                                    pieskami w domu. Ale dwa spia w domu, a dwa waruja w ogrodku.
                                                    TV stelitarna juz zbiera poierwsze zniwo, synek wczoraj przyjechal
                                                    i ogladal cos do czwartej rano, a my z mzonkiem przy sniadaniu, a
                                                    tyle lat wzbranialam sie przed tym! i wcale nie dla sportu moznek
                                                    chcial, a dla TVN24, ktora wcale rewelka nie jest, a ja mam ja w
                                                    komputerze smile No i obiadek ,w piekarniku zeberka, krupniczek
                                                    nastawiony, milej niedzieli!
                                                  • foxie777 Re: Niedziela wcale nie jest cieplejsza 14.09.08, 17:43
                                                    Fedorczyk, to rzeczywiscie historie jak z ksiazek.
                                                    Szkoda mi Twojej znajomej bo nigdy tak do konca nie wiadomo jak
                                                    bylo na prawde.Psy i koty do opieki toz to "frajda".
                                                    Fajnie ze obejrzalas zdjecia.\Mamajo to juz jest tak zimno, ze palisz
                                                    w kominku?.Ja tez mam kominek, slowo daje ze prawdziwy i uzywam moze
                                                    ze cztery razy w roku.Co to jest za stacja TVN24?.
                                                    pozdrawiam
                                                    PS Postawic do pionu, to jest super okreslenie.


                                                  • verbena1 Re: Niedziela wcale nie jest cieplejsza 14.09.08, 22:31
                                                    Teraz ,kiedy znam Fedorczyk wiem ,ze ona stworzona jest do zycia w
                                                    skrajnych emocjach oraz niespodziewanych sytuacjach, pasuje do jej
                                                    charakteru i ladnie jej w tymsmile
                                                    Nie zmieniaj sie Dziewczyno! Swoja droga sytuacje znajomych nie do
                                                    pozazdroszczenia, mam nadzieje ,ze wyjda na prosta.
                                                    Fed, ja tez grzecznie prosze o wyslanie zdjec, ktore mi zrobilas.
                                                    Zaraz wysle na gazetowa poczte Twoje z Krowisia i z Wilanowa.

                                                    Dzis meczylam sie caly dzien z obrazem ,ktory obiecalam znajomej juz
                                                    przed urlopem ale malowac na zlecenie to nie to samo co w
                                                    natchnieniu, dlatego szlo jak po grudzie. Mialy byc tulipany w tle
                                                    koloru butelkowego(!) Niby wszystko jest tak jak ma byc ale.... sama
                                                    nie wiem. Zrobie chyba druga wersje ale dopiero w wolnym czasie bo
                                                    od jutra praca i obowiazki.
                                                    Mammajko, nie zapomnialam o zleceniu, jutro zaczynam dzialacsmile
                                                  • mammaja Re: Niedziela wcale nie jest cieplejsza 14.09.08, 22:56
                                                    tak , jest tylko 9C, a moze jeszcze mniej. narazie nie wlaczamy
                                                    ogrzewania, kominek jest swietny, ale dopoki sie w nim pali.
                                                    Verbeno, dzieki, a czy dostalas fotki? Bardzo duzo spraw mnie czeka
                                                    w tym tygodniu, moze dlatego nie mam glowy do nowych forumowych
                                                    watkow.
                                                  • mammaja Re: Niedziela wcale nie jest cieplejsza 14.09.08, 23:00
                                                    PS. Foxie, TVN24 jest stacja nastawiona na biezace wydarzenia,
                                                    mozesz niektore audycje ogladac na tej stronie, jak Szklo
                                                    Kontaktowe, czy Fakty TVN.
                                                    www.tvn24.pl/programtv.html
    • malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale w letnim nastr 14.09.08, 22:59
      Chciałam powiedzieć,że całe życie miałam ogromną przyjemność z obcowania z
      ludźmi posługującymi sie soczystym językiem. I to forum taka przyjemność mi
      daje. zawsze mi sie wydawało,że i ja specjalnie nie odbiegam - bo i pióro mam
      lekkie i jęzor niewyparzony... Jednak opowiesci Fedo, Jutki, ciepełka Lx,
      Moni,Mammajki, soczystości stylu Gaudii, malowniczości naszych artystek:
      Verbeny i Luizy-artystki w ogrodzie - nikt i nic nie przebije! Dzięki
      Dziewczyny! Nawet z samego podglądactwa forumowego , nie tylko z pisactwa, można
      mieć ogromną przyjemność.
      Fed - a jakby tak trzeba było kogoś do kamieniołomów za czyny haniebne - służę...
      • verbena1 Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale w letnim nastr 14.09.08, 23:17
        Witaj Malpko, szkoda ,ze tak rzadko sie odzywasz ale dobrze ,ze
        chociaz czytaszsmile
        Fed i Moniu , zdjecia wyslane na adres gazetowy, Mammajko, wybacz
        roztrzepanie, zdjecia dostalam ,dziekujesmile
        • malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale w letnim nastr 14.09.08, 23:40
          Odzywam się rzadko, bo nie chcę swoich frustracji na forum przelewać! Nastrojowo
          labilna jestem, co zdaje się jest dość typowym stanem dla większości populacji w
          wieku ( nie tylko) 40+. Czasami jednak i niuniu "się uleje" i coś tam
          napisze...Ale zbieram się, zbieram i nie do odlotu...
          • foxie777 Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale w letnim nastr 15.09.08, 01:07
            Dzieki za link Mamajo, no tak jak nie sport to polityka.
            Kominek jest sliczny, a jak sie pali to cudo.Szkoda ze nie
            moge go czesto uzywac.
            Bylam dzisiaj na koncercie organowym muzyki barokowej.
            To jest jedna z moich najulubienszych epok muzycznych.
            Udana niedziela.
            Zycze milego tygodnia wszystkim.
          • mammaja Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale w letnim nastr 15.09.08, 10:02
            Lodowato (7 C) nadal, Malpko, odzywaj sie, frustracje rzecz
            normalna. Chetnie czytamy o cudzych, pomaga na wlasne. Wybywam w
            sprawach urzedowych, milego dnia smile
            • lablenka_x Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale w letnim nastr 15.09.08, 10:27
              Chociaz zimno jak diabli dziś też.
              Trzyma mnie jednak nadzieja ,ze za chwile ,po tym zimnisku Babie
              Lato przyjdzie i rozzłoci sie , rozczerwieni,oj cudnie będzie.
              Fedorczyku , współczuwam , wiem jak to boli ,z autopsji , jak ktoś
              skorzysta z twojego konta ,a ty ,człowieku ograbiony, spłacac musisz
              jego przyjemności.
              Czynię to jeszcze do teraz i nadal mnie cicha cholera bierze.
              Wrócilismy z Sarbinowa, mimo zimna i mokra, było fantastycznie.
              Pozwolę sobie w wolnej chwilce osobny wątek ku czci tego
              nadmorskiego maleństwa założyć.
              Może ktoś z niego skorzystawink,a jeśli Admin uzna ,że to nadmierna
              reklama - usunie go i już.
              • jutka1 Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale w letnim nastr 15.09.08, 10:52
                Sarbinowo uwielbiam od zawsze. I tak jak do Lagowa Lubuskiego - straszliwie
                tesknie od lat... sad
                • joujou Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale w letnim nastr 15.09.08, 11:28
                  >Witam po małej przerwie.Jestem na bieżąco z forum,tyle że
                  znowu włączył mi się milczek smilePodobnie jak Wy, jestem w ciągłym
                  biegu,ale to chyba dobrze-nie ma czasu chandrę itp.
                  Przysięga syna już za mną-wszystko przebiegło w miarę sprawnie,tyle
                  że synuś mało wolnego dostał i żal mu było wracać.
                  Poza tym praca,działka(jeszcze ciągle coś zaprawiam) i od czasu
                  do czasu pogna mnie do lasu.
                  W lesie,jak Monia już pisała, jest sucho więc ostatnie zbiory
                  niezbyt udane.Poza tym ,tydzień temu jakoś tak się zakręciliśmy,że
                  zamiast grzybów ,szukaliśmy właściwej drogi do auta smile
                  Przede mną też zabiegany tydzień.Jutro mój braciszek przyjeżdża
                  służbowo na kilka dni więc trzeba się nim 'zaopiekować'.W sobotę
                  impreza 18-tkowa w rodzinie,wyprawiana w małej 'knajpce' więc
                  muszę też wyskrobać czas na fryzjera.
                  To tyle.
                  Pozdrawiam wszystkich,a Fed szczególnie życząc by chociaż na chwilę
                  wszystko wokół się unormowało,przycichło.
                  Czekam na fotki i relacje z Waszych spotkań i wyjazdów,bo to
                  taka odskocznia od codzienności.
                  Foxie,masz prześliczne koty smile
                  • dado11 brrrr, ale zamrózzzz..... 15.09.08, 22:47
                    Cześć kochani,
                    od powrotu z Italii nie mam czasu ziewnąć... dziś byłam z mamą na
                    operacji drugiego oka, jutro jedziemy na zamianę opatrunku. Wszystko
                    wygląda dobrze.
                    Dwa dni w Kazimierzu zaowocowały II nagrodą dla mojego małżonka,
                    jest cały z siebie dumny, ja z niego zresztą teżsmile Troszkę nas
                    łebki bolały od tych słodkich smakowitości, ale też zmarzliśmy w tym
                    pięknym miasteczku jak psy, brrrr.... wiało, lało i mroziłosad
                    W niedzielę goście byli od wczesnego południa do późnego wieczora.
                    Nie mam kiedy siąść i zrobić porządek w zdjęciach i pisaninie...
                    a już zaczyna mi się zacierać wspomnienie tego cudownego słońca,
                    ciepła i rajskich zapachów... chyba przez ten paskudny ziąbsad
                    Dziś zerwaliśmy kolejne 25 kilo śliwek i rozdajemy każdemu chętnemu,
                    no a pewnie jutro po południu znów nastawię kolejne kilogramy na
                    powidła. Już troszkę mnie to nudzi, ale mam świadomość, że za rok
                    możemy nie mieć ani owocka.
                    Ściskam was mocno, D.
                  • gaudia Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale w letnim nastr 15.09.08, 23:13
                    hej

                    no to wiem już, że operacja na kolegę (32, dwoje dzieci) nie podziałała i dziś
                    mówiłam mu jak mu pięknie z łysiną po chemii

                    nowego młodego znajomego skontaktowałam z ojcami co walczą o dzieci, bo jemu też
                    żona odmawia kontaktów, to przyszedł do mnie wypłakać żale

                    sąsiadka 32-letnia pochwaliła się córką 15letnią oraz ekhm, narzeczonym
                    kryminalistą i oboje chcą pomocy ode mnie; ona mentalnej, on chyba seksu
                    sąsiad 16-letni wpadł by pogadać, bo jego zastępczy rodzice się żrą


                    a ja nabyłam piwo w ilości 2.

                    i piję.

                    kurna, samotno mi jednaktongue_out
                    • mammaja Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale w letnim nastr 15.09.08, 23:22
                      Gaudio, cos jednak gna tych ludzi do ciebie, widocznie masz
                      malutkie swiatelko ktore widac kiedy jest sie w biedzie smile Bardzo
                      potrzebni sa tacy wyplakiwacze i wspieracze. No coz, sama kiedys
                      wspieralam i pocieszalam. Teraz to sie tylko piwa moge napic z
                      toba smile
                      • malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale w letnim nastr 16.09.08, 00:13
                        ...ale "ze sokiem" Gaudyjko i Mammajko, ze sokiem! Gaudio, są takie osobniki co
                        to stworzone są do robienia za ścianę płaczu. Syndrom pocieszyciela, chociaz
                        chyba bardziej pocieszycielki.Coś w podobiu syndromu ofiary pewnie. Znam ci ja
                        ten stan bardzo dobrze,bo nawet z łysiną po chemii na mojej własnej ( trzeba
                        przyznać,że zgrabnej ) głowie - też pocieszałam! Sama sie pociesz,że seksu u
                        Ciebie nie szuka ten 16-latek - to by dopiero było doświadczenie... No to
                        napijmy sie tego piwa dziewczyny!
                        • gaudia Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale w letnim nastr 16.09.08, 00:23
                          Małpko i Mm - jak miloże jesteście :0

                          no dobra, pożegnałam wszystkich płaczących smile

                          ech, niby mi się chce tego kawałka marynarki pod głowę, ale jak pomyślę ilu w
                          marynarkach mi sie wypłakało..
                          • malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale w letnim nastr 16.09.08, 00:30
                            Facet to inne białko! A takiego coby był godzien i to jeszcze z trzeciego progu
                            podatkowego - ze świecą szukać! Ale szukać należy, bo jednakowoż się zdarzają...
                            • mammaja Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale w letnim nastr 16.09.08, 10:50
                              Kolejny zimny dzien, rozgrzaly mnie wczorajsze wpisy Malpy, ale
                              rzeczywistosc skrzeczy i nawet z sokiem sie nie napije z rana sad
                              Jakas dobra dusza (mzonek lub krasnoludka) postawily przed
                              kominkiem wielki kosz z drewnem (nie musze przynosic z pod tarasu
                              gdzie "lezaluje", oj napale dzisiaj i bede w ciepelku pracowac
                              intelektualnie! Czego i wam zycze!
    • jutka1 Sloneczny wtorek 16.09.08, 10:52
      Slonecznie i troche chlodno (rzesko sie mowi? big_grin).
      Mam sporo pracy, sprezam sie wiec. smile
      Lunch/obiad u ulubionego Wlocha w przemilym towarzystwie. smile
      Pojutrze kino i najnowszy film mojego ukochanego tandemu Jaoui-Bacri - jutro
      wchodzi na ekrany.
      Same przody.
      Odpukac i tfu przez lewe ramie. smile))))))))

      Milego dnia, a Fedo rowniez wytrwalosci zycze. smile
    • luiza-w-ogrodzie Sroda wrzesniowa, wiec w letnim nastroju 17.09.08, 10:23
      Tydzien temu nagle zwalily sie na nas 32 stopnie, tym bardziej ogluszajaco, ze
      bylo to po paru nietypowo jak na wrzesien zimnych tygodniach. Na drugi dzien
      przyszly burze, dzikie wiatry i chmury. Ciekawie bylo. Akurat jezdzilismy po
      Sydney zeby ogladac domy biorace udzial w Sustainable House Weekend, z
      instalacjami slonecznymi, oczyszczalniami sciekow, zbiornikami na
      deszczowke,kurami, organicznymi ogrodami a nawet z kotem, ktory zostal
      przyuczony do uzywania ludzkiej toalety zeby sie nie przyczyniac do produkcji
      odpadow idacych do smietnika ;o) Jak zawsze bylo bardzo interesujaco,
      pouczajaco, duzo sie nauczylismy, dostalismy mnostwo materialow oraz sadzonke
      maliny. Buszmen, ktory wlasnie konczy konstruowac kurnik, ogladal wszystkie
      kurniki jakie byly przy tych domach i stwierdzil, ze nasz to bedzie palac, z
      czym sie zgadzam. Nic dziwnego, ogrod mamy duzy, wiec i na palac jest w nim
      miejsce...

      Dzisiaj mialam joge a potem interesujaca rozmowe o zyciu z moja managerka. Poza
      tym dowiedzialam sie ze w tej chwili na tapecie menedzerstwa jest sprawa
      finansowania mojego etatu, bo o ile w tej chwili pracuje dla Au/NZ, niedlugo
      zaczne zarzadzac zespolem z Australazji oraz bede delegatka Australazji w
      swiatowym zespole. Ciekawe z iloma managerami skoncze i z kim bede rozliczac
      delegacje ;o)

      Nie wracam do biura az do poniedzialku zatem przez nastepne dni bede Was
      nawiedzac z werandy. Przy okazji przypilnuje rzemieslnikow konczacych odnawiac
      stare, drewniane okna we frontowych sypialniach. Nie zeby potrzebowali
      pilnowania, ale przyjemnie oko na nich zawiesic :o) W przyszlym tygodniu
      przeniosa sie do pokoju kominkowego i trzeciej sypialni, a na ich miejsce
      wkroczy zespol mierzacy wszystkie frontowe okna zeby zrobic zaluzje na miare.
      Samo wykonanie zaluzji potrwa ze szesc tygodni, ale za to przed latem bedziemy
      miec okna porzadnie zasloniete przed porannym sloncem, ktore potrafi obrac ze
      skory, zanm czlowiek sie obudzi i zorientuje co mu zrobiono.

      Za oknem dra sie kakadu i jest juz ciemno i zimno. Wczoraj tez bylo zimno, dzis
      jest jeszcze zimniej, ale spoko, na piatek zapowiadaja 27 stopni a na sobote 31.
      W cieniu.

      Tyle nowosci z tej strony swiata, lece poslizgac sie po watkach.

      Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry!
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Sroda wrzesniowa, wiec w jesiennym nastroju 17.09.08, 10:29
        W porownaniu z Luizowym moje zycie wydaje sie dzis nudne: praca, praca, praca.
        Spotkanie za spotkaniem. Mail za mailem.
        Poludniowy posilek na zwyczajowym tarasie z lektura zawodowa.
        Wieczor spedze w domu z ksiazka.

        Bola mnie oczy. Chyba czas odwiedzic okuliste.

        Nic wiecej sie dzis nie dzieje.

        Milego dnia smile
        • luiza-w-ogrodzie Re: Sroda wrzesniowa, wiec w jesiennym nastroju 17.09.08, 10:49
          jutka1 napisała:

          > W porownaniu z Luizowym moje zycie wydaje sie dzis nudne: praca, praca, praca.
          Spotkanie za spotkaniem. Mail za mailem.

          Jak to nudne? Zycie paryskie, knajpki, dluugie lunche z niewiadomokim, wizyty
          tlumow znajomych, kina, restauracje, wysoka kultura - Paryz nudny??? Wolalabys
          przerzucac kompost (moj wczorajszy osiag: 200 kg)?
          Doprawdy...
          Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry!
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
          Australia-uzyteczne linki
          • jutka1 Re: Sroda wrzesniowa, wiec w jesiennym nastroju 17.09.08, 10:53
            Luizo, napisalam przeciez "moje zycie _dzis_", a nie "moje zycie w Paryzu".
            smile))))))))
            • mammaja Re: Sroda wrzesniowa, wiec w jesiennym nastroju 17.09.08, 12:11
              Wrzesniowa, a pogoda jak w glebokim pazdzierniku. Sny mialam jakies
              forumowe - snilyscie mi sie dziewczyny w dziwnych sennych
              przeksztalceniach. tak to jest jak sie chodzi spac o 4 tej, a potem
              jest sie do bani. pozdrawiam.
              • joujou Re: Sroda wrzesniowa, wiec w jesiennym nastroju 17.09.08, 15:31
                >U mnie dzień spokojny,leniwy.Próbuję umówić się z majstrami
                w sprawie remontu mieszkania.Generalnie jestem z nimi
                umówiona na terminy,ale rodzą się nowe pomysły i muszę się
                poradzić przed zakupieniem materiałów-jestem tym wszystkim
                przerażona.
                Mój braciszek przełożył odwiedziny.Coś mu nie wypaliło i może
                przyjedzie w przyszłym tygodniu więc mam trochę luzu.
                W piątek podobno mój synuś wpadnie do domu na 2-3 dni,co mnie
                bardzo cieszy,bo zaczynam tęsknić.
                Za oknem ponuro,ale może uda się jeszcze dzisiaj wyskoczyć na
                działkę.

                Lx,obiecałaś nam nowy wątek smile
                • foxie777 Re: Sroda wrzesniowa, wiec w jesiennym nastroju 17.09.08, 16:46
                  Joujou, ciesze sie, ze sie moje kocia podobaja.
                  Mialam nadzieje, ze Jutka wskoczy na te zdjecia,i zobaczy
                  bo specjalnie dla niej wkleilam naszego sasiada, ktory
                  nas ciagle odwiedza.
                  Mammajo, zazdroszcze Ci tego kominka, to znaczy w nim palenia.
                  U mnie to dopiero w styczniu.Teraz zaluje ze nie przyjechalam do
                  Polski we wrzesniu.Musze poczekac.Nawet sobie nie mozecie wyobrazic
                  jak tesknie za zimnem.
                  U mnie remont sie skonczyl tymczasowo.O termitach nie chce myslec.
                  Co do wyplakiwania sie, to musisz byc Gaudio dobrym "sluchaczem".
                  Ja nim tez jestem, i czasami wierzyc mi sie nie chce czego
                  sie dowiaduje.
                  Teraz czeka mnie zalatwianie roznych spraw rodzinno-medycznych.
                  Pozdrawiam. Gdzie jest to Sarbinowo?.





                  • malpa-w-czerwonym1 Re: Sroda wrzesniowa, wiec w jesiennym nastroju 17.09.08, 20:52
                    Sarbinowo jest kolo Koszalina...
                  • monia.i Foxie... 17.09.08, 22:07
                    Oglądałam Twoje zdjęcia - masz przepiękne kociejstwo smile A widok za
                    oknem...cóż powiedzieć - niezawistnie zazdraszczam zielonej
                    dżungli smile
    • dado11 Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale zimowe... 17.09.08, 21:07
      mam za sobą nieprzespaną noc, dzwoniłam do Fed, a ona też odsypia...
      oczy mi się kleją nieprzytomniesad pogoda za oknem jest tak do
      dooopy, że strach się bać, a na dodatek zapowiadają równie uroczy
      koniec tygodnia. Siedzę w śliwkach po uszy, macierz zażądała
      kolejnych słoików, więc pichcę w każdej wolnej chwili. W firmie
      zapanował chwilowy luz, bo kontrahenci znów gmerają w przepisach.
      Mammaju, mam nadzieję, że miło ci się śniło, ja w krótkich sennych
      epizodach śniłam o potwornie niedostępnych, kompletnie
      nieergonomicznych i dramatycznie... hmmm... zaniedbanych
      sanitariatach, na końcu światasad moja ostatnia szara kazała się
      obudzić! ciekawe, co by na to Freud powiedział...wink
      -
      • mammaja Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale zimowe... 17.09.08, 21:28
        To wy wczoraj balowaly z Fed, dziewczynki? Senne wizje zmieniaja
        troche obraz rzeczywisty i nie do konca wiadomo kto jest kim smile
        Dzisiaj przyznam sie do okropnej rzeczy: rano, na polspiaca, mzonek
        poprosil mnie o wyjechanie samochodem z podworka. naciagnelam cieply
        dresik na nocna koszulke i spodnie pizamowe i ... zostalam tak juz
        do wieczora smile nawet bylam w sklepie (w kurtce i kapeluszu na
        wierzchu). Szalenie mnie to smieszyla w gruncie rzeczy, tak jak bym
        byla na jakichs wagarach. Teraz bedzie goracy prysznic, zmiana
        pizamki, i koniecznie wyspac sie!
        • dado11 Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale zimowe... 17.09.08, 21:43
          nieee, Mammaju, ona balowała osobno, a ja po prostu nie spałam,
          jakieś paskudztwo najwyraźniej fruwało w powietrzu...
          czasem lubię taką rozlazłość, niedawno, gdy trzeba było wypuścić psy
          na siusiu, założyłam kalosze do rozciągniętych dresów, zawinęłam łeb
          chuściną, a na kwiecistą bluzę polarową narzuciłam mężowski
          bezrękawnik... i w tym momencie nadjechała moja psiapsiółka...
          myślała, że jakiś lump kradnie nasze jamnikiwink)))) hmmm....
          • monia.i Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale zimowe... 17.09.08, 22:19
            Cześć wszystkim smile Cieszę się, że na forum ruch - fajnie poczytać,
            co u Was słychać. Dado - relacja super, widoki niesamowite a
            dom...czy to łoże na którymś zdjęciu to Wasze było?smile Boskie smile))
            Pogoda mnie kapeńkę dołuje i w ogóle nie rozumiem, co się
            dzieje..Fatalnie się przy takiej aurze wstaje o poranku, a jeszcze
            gorzej przywdziewa te wszystkie ciepłe ciuchy - no ja przepraszam,
            ale przecież lato jeszcze mamy..sad Tydzień biegany, komunikacja
            fatalna, weekend absolutnie niewypoczynkowy się zapowiada..
            No - to sobie pomarudziłam smile
            Pozdrawiam machając wieczornym drinkiem, popijanym przez rozsądek,
            żeby nie oszaleć smile
            • foxie777 Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale zimowe... 17.09.08, 22:42
              Moniu, to tak zawsze jest jak czlowiek tego nie ma na codzien.
              Ja czytajac o waszym chlodku, czy Mamaji kominku, tez
              troszke zazdroszcze.Juz nawet nie wspomne o zimie.
              Za godzine biore sie za obiad i potem bedziemy ogladac 'politico"
              U nas teraz bardzo "goracy' okres.
              Dado ma Jamniki?.Jestem zupelnie skolowana.Wiem ze Fed ma Krowisie,
              a Jutka Daisy, a i Mammaja dwa ogromne psiska{Corki}.
              Zupelnie sie mozna zagmatwac.

              Pozdr
              • monia.i Re: Dzisiejki 274 wrzesniowe, ale zimowe... 17.09.08, 23:00
                O - gdy czytam o mammajkowym kominku to też zazdroszczę smile Mieszkam
                w bloku, wygrzewanie się przy grzejniku nie jest takie urokliwe smile
                Rozumiem, że w naszej strefie klimatycznej mamy i ciepło, i zimno,
                lubię a nawet bardzo wysokie temperatury latem, doceniam chłody
                jesieni, urok mroźnej zimy do mnie przemawia..Ale nijak do mnie nie
                przemawia 8 stopni w pierwszej połowie września, kiedy to spodziewam
                sie bardziej oznak złotej, polskiej jesieni lub nitek babiego lata w
                słońcu..A nasze zimy w ostatnich latach mnie irytują - nie są białe,
                ciche i mroźne tylko mokre, deszczowe - zupełnie, jakby jakaś siła
                wyższa zabrała grudzień i styczeń, rozciągając nad miarę pluchowaty
                listopad. Brrr...
                Absolutnie nie jesteś skołowana smile Pięknie całą zwierzynę
                podliczyłaś - zastanawiam się jedynie nad psami Mammai - ta rasa,
                faktycznie duża, to Corki? Mnie się z jakimś owczarkiem kojarzyła..
              • jutka1 Foxie.... 17.09.08, 23:08
                .... czy to -
                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2b94b6ad98bc6263.html
                to jest Maine Coon???
                • monia.i Re: Foxie.... 17.09.08, 23:31
                  Hmmm - ja sie nie znam i przepraszam, że się wtrącę - ale wygląda na
                  Coona smile Daisowaty ten koć smile
                  • mammaja Re: Foxie.... 17.09.08, 23:40
                    Obejrzalam dalsze fotki Foxie, co za rozliny niesamowite, super!
                    Moniu, dobrze kojarzysz - nasze beztie to owczarki środkowo-
                    azjatyckie (OSA). Maja bardzo przyjemne charaktery, to psy
                    strozujace, w warunkach naturalnych bronia owce przed wilkami. Ale w
                    domu lagodne i pieszczochy. jak Smok sie czuje po powrocie? Chodzi
                    po domu w medalach?
                    • monia.i Re: Foxie.... 17.09.08, 23:51
                      Medale dumnie wiszą na półce z książkami. A Smok sie szykuje na
                      kolejne zawody - tym razem w Poznaniu smile
                    • monia.i Re: Mammaju 17.09.08, 23:58
                      Tak mi sie właśnie coś kojarzyło - nasi przyjaciele mają
                      identycznego (aczkolwiek głowy nie dam) - zdecydowanie wyczuł, że
                      przybywamy w dobrych intencjach - i dał temu wyraz całym ciałem i
                      szczątkiem ogona.
                      • mammaja Re: Mammaju 18.09.08, 00:01
                        Wlasnie wkleilam cos do Albumu bo wszyscy wklejaja smile
                • foxie777 Re: Foxie.... 17.09.08, 23:33
                  Tak,to jest Maine Coon, tak jak Twoja Daisy?.
                  On nas odwiedza , jest olbrzymi i bardzo przyjacielski.
                  Czasami odchodza walki przez szybe.Ma wspaniale oczy typowe dla
                  tej rasy.Moze przeslesz zdjecie Daisy.
                  Moniu, wiem od Mamy ze pogoda w Polsce jest teraz bardzo "dziwna".
                  We wrzesniu 4 stopnie, mozna zwariowac.Mama i Brat narzekaja na duze
                  skoki cisnienia.Doskonale rozumiem, ze mozesz miec tego po uszy.
                  Ja mieszkam w bardzo "ogrodowej" dzielnicy i dlatego nie
                  czuje, ze mieszkam w duzym miescie.To jest duzy plus.
                  Natomiast na Boze Narodzenie brakuje mi zimy strasznie.
                  Mam prawdziwa choinke, pale w kominku a za oknem palmy, he, he.
                  No coz ,nie mozna miec wszystkiego.
                  Z tymi psami to masz racje, ze to owczarki, ale o jamnikach
                  nic nie wiem.
                  pozdr
                  • dado11 jamniki...:-) 17.09.08, 23:44
                    dado11.fotosik.pl/albumy/507301.html
                    twoje koty tys pikne, tyle, że ja nie lubię kotkówwink)))
                  • monia.i Re: Foxie.... 17.09.08, 23:47
                    A bo te informacje o zwierzaczkach przeplatają się z wieściami
                    codziennymi - mogło gdzieś się coś schować smile
                    Pewnie, że nie można mieć wszystkiego - aktualnie rodzina gości
                    kuzyna z Australii - w przyszłym tygodniu wraca do siebie - dziś mu
                    zawiściłam serdecznie, że wraca - a tam na niego wiosna czeka smile
                    Tyle, że nie dopytywałam się, czy mu tęskno, gdy pora choinkę w
                    grudniu ubierać a za oknem zieleń...
                  • jutka1 Re: Foxie.... 17.09.08, 23:54
                    Tak, Daisy to Maine Coon. Zrobie jej nowe zdjecie przy okazji i zamieszcze. smile
                    • foxie777 Re: Foxie.... 18.09.08, 00:18
                      Dado, te jamniczki dlugowlose sa sliczne. Zam te rase i wiem ze to
                      sa bardzo inteligentne psy.
                      Zreszta mnie zawsze fascynuje swiat zwierzat.
                      Teraz zostala wydana ksiazka o zyciu profesora biologi z sowa,
                      przez 19 lat.Wesley the owl, chyba taki tytul, jutro bede w ksiegarni
                      i kupie.
                      Jutka, twoje kocio to tez pewnie cudne?
                      Moniu zycze wam wszystkim zlotej, pieknej, polskiej jesieni.
                      • mammaja Re: Foxie.... 18.09.08, 00:36
                        I tak powolutku dochodzimy do setki dzisiejek...
                        • mammaja Re: Foxie.... 18.09.08, 00:37
                          I zaraz beda nowiutkie, 275 - te smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka