Ja te sztuke uprawiam od lat, ale dzisiaj w Arkadii, zanim wpadlam
na Eweline , to wpadla na mnie moja przyjaciolka miliarderka.
Zupelnie nie jest osoba nienawistnie snobistyczna, zupelnie nie
odziedziczyli pieniedzy, za to calkowicie dochrapali sie szmalu
praca rak i umyslow wlasnych. Niemniej kryzys dowalil im ostro.
Nagle okazalo sie ze nie ma pieniedzy na guwernantke, pana zlota
raczke, reperacje samochodu i tym podobne inne rzeczy. I uslyszalam
zdanie ktore jest moim mottem od lat: jest tyle slicznych i
potrzebnych mi rzeczy, a mnie na nie nie stac!
Tyle ze ona wypowiedziala je po raza pierwszy w zyciu.
I nagle zrobilo mi sie jej strasznie zal. Bo ona bez pieniedzy
rzeczywiscie sie nie ubierze. Nie sztrykuje, nie szyje, nie ma
wyobrazni, nie wyonaczy kitla, nie przerobi spodnicy.
Ale podstawowe pytanie w tym watku brzmi nastepujaco:
Jakie luksusy mamy za darmo?
Przy czym pojecie luksusu pojmuje szeroko i indywidualnie