Dodaj do ulubionych

PREZENTACJA

17.11.03, 07:23
Koleżanka namówiła mnie, żebym się zgodziła na prezentację
"czyścików nowej generacji" w domu. Bez zobowiązań. No to - właśnie
wczoraj się to odbyło (może należało zamiast nowego wątka zakładać
dopisać się do tego o rozrywce? hmmmm)
Pokaz trwał 2 godziny, te rękawice uszyte z cud materiałów zmywały
każde świństwo jedynie przy użyciu wody. W pewnym momencie pani
była tak sugestywna w swoim: "no nie czarujmy się, 100% bakterii z tej
podłogi nie ściągniemy, ale 95% to na pewno", że prawie uwierzyłam, hi hi.
(Przypomina mi się zaraz scenka sprzed lat...fafnastu wink:
-mamusiu, chodź zobacz czy wszystko już strzepnąłem.
-a co strzepujesz, synku - pytam, bo widzę, że zamiast spać, przygląda się
poduszce pod światło.
- no jak to co? BAKTERIE! )

Wracając do czyścików - pewnie bym kupiła, gdyby cena nie była taka
kosmiczna wink. Ale przyznam się - że niewiele brakowało. I zdarzało mi się
w przeszłości (nie takiej dalekiej) że "ulegałam pokusie".
(sławetne gary zeptera spłacałam przez...już nawet nie pamiętam wink

Jak z Waszą "odpornością" na takie rzeczy? Dajecie się namówić?
(Sami namawiacie? wink

Pozdrawiam bladym świtem
(Lubicie poniedziałki? Ja chyba lubię smile




Obserwuj wątek
    • edeka5 Re: PREZENTACJA 17.11.03, 08:06
      Witam o poranku.
      Niestety, też nie jestem odporna na tzw. "energiczną" reklamę. Kilka lat temu
      dałam sobie wcisnąć gary AMC, świetne, ale nie za tą cenę. Na swoje
      usprawiedliwienie mam fakt, że pani była tak dobra w prezentacji i namawianiu,
      że nawówiła na zakup WSZYSTKICH z tego pokazu. Teraz po prostu wiem,że nic nie
      kupuję z pokazów, bo napewno to będzie droższe niż gdzie indziej.
      Używając modnych określeń jestem mało asertywna.
      A w ciągu ubiegłego tygodnia odebrałam kilka telefonów namawiających mnie na
      nowy bank, świetną wycieczkę, pokaz wspaniałych rzeczy. Najgorsze, że dzwoniący
      mają moje dokładne dane, które gdzieś kiedyś musiałam podać, żeby coś kupić,
      ubezpieczyć się itd.
      I co z tym zrobić?
      • foxal Re: PREZENTACJA 17.11.03, 15:18
        > Teraz po prostu wiem,że nic nie kupuję z pokazów, bo napewno to będzie
        droższe niż gdzie indziej. Używając modnych określeń jestem mało asertywna.
        > A w ciągu ubiegłego tygodnia odebrałam kilka telefonów namawiających mnie na
        > nowy bank, świetną wycieczkę, pokaz wspaniałych rzeczy. Najgorsze, że
        dzwoniący mają moje dokładne dane, które gdzieś kiedyś musiałam podać, żeby coś
        kupić, ubezpieczyć się itd. I co z tym zrobić?<edeka5

        Jestem przekonany, ze znasz dwa slowa, ktore zalatwiaja wszystko w podobnych
        sytuacjach. Poprostu mowi sie: NIE,DZIEKUJE.

        Ja raz poddalem sie pokusie na wystawie sprzetu wszelkiego rodzaju i kupilem
        taki jakis uniwersalny srubokret i mam go juz kilkanascie lat i jeszcze nigy
        nie uzylem, bo jest za uniwersalny - czyli do wszystkiego i do niczego.

        Teraz zwyczajnie nie ulegam swoim pokusom. Czyba ze kobieta kusi - a to co
        innego. Adam nie mogl sie oprzec, a ja tez nie musze.

        Adresy "oni" sprzedaja sobie i Twoj tez sprzedali lub kupili. Uzywaj jak
        powyzej: NIE, DZIEKUJE i sprawa ucichnie na jakis czas, bo oni - ci zbieracze
        adresow odnotuja, ze Ty nic nie kupujesz.

        Ci co sprzedaja przez znajomych, to sa czescia piramidy handlowej, gdzie kazdy
        ponad sprzedawca zarabia wiecej niz sprzedawca, a sprzedawca ma perspektywe
        znalesc nastepnych do sprzedawania pod swoja opieke. Moj syn sprzedawal lekcje
        muzyki, encyklopedie i jeszcze cos tam. Nauczyl sie troche metod obcowania z
        ludzmi i pozostala mu taka ladna skorzana teczka, za ktora oczywiscie zapolacil
        i tez juz wiecej jej nie uzywa. Pieniedzy zadnych nie zarobil, ale zdobyl
        doswiadczenie, ktore jest tez cos wart i przydaje sie w zyciu.

        Najgorsze sa takie domowe pokazy z kosmetykami dla pan. Jak ja uslysze, ze zona
        jest zaproszona, to natychmiast wymyslam inne pilne potrzeby na ten wieczor,
        bo "baby" to sie tak latwo daja naciagac na takie dodatki poprawy swojej urody.
        Raz zona poszla i zakupila kilka jakichs rzeczy do paciania sobie twarzy. Na
        drugi dzien poszlismy do spermarketu po inne zakupy i stoisku z kosmetykami
        byly podobne cacka o polowe tansze i od tej pory uwierzyla, ze lepiej kupowac
        jak jej potrzeba, a nie jak oferuja kolezanki z pracy. To tylko strata czasu.

        Ale rob jak uwazasz i uwazaj jak robisz.
    • wedrowiec2 Re: PREZENTACJA 17.11.03, 15:35
      Nigdy nie daję nam namówić się na domowe pokazy, czy sprzedaż u domokrązców.
      Raz byłam na spotkaniu reklamującym formy zakupów bezpośrednich. Właściwie był
      to nabór chętnych do dystrybucji określonych towarów. Odbywało to się w
      restauracji mojego znajomego, który na zlecenie tej firmy podjął się
      zorganizować "publiczność". Przedstawicielom chodziło o zgonienie w jedno
      miejsce ludzi mających wpływ na innych i tzw. elity gospodarczej (finansowej
      hahaha) miasteczka w którym mieszkałam. Oprócz dobrego jedzenia wszystko było
      wielką kompromitacją. Osoba prowadząca traktowała nas jak dzieci stosując różne
      sztuczki socjo(psych-)techniczne. Oczywiście nikt nie uległ czarowi prezenterki
      i jej opowieściom o domu na plaży w Malibu, który kupiła dzięki działalności
      itd..
    • ewelina10 Re: PREZENTACJA 17.11.03, 16:16
      Ideą Prezentacji jest sprzedać swój produkt-towar smile
      Już pierwszym krokiem Zakupu jest podjęcie decyzji o uczestnictwie w takim
      pokazie, a dalej wypadki same się już raczej toczą....
      • marialudwika Re: PREZENTACJA 17.11.03, 16:24
        Niestety zdarzaja sie osoby,ktore latwo ulegaja takiej manipulacji.Nie maja
        one inteligencji EMOCJONALNEJ niestety..znam takich w najblizszym otoczeniu.
        ml
        • omeri Re: PREZENTACJA 17.11.03, 18:05
          By łam kiedyś na prezentacji garnków zeptera, ale nikt nie dał sie namówic i
          były jaja... Osobiście unikam jak ognia tego typu "imprez".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka