Dodaj do ulubionych

Dlaczego lubimy podróże?

16.12.03, 11:02
W tym roku wybralem się na Korsyke, bardzo jednak uwielbiam Prowansje.
Jest tam kilka miejsc do których zawsze chetnie wracam:

Nr 1 to na pewno Grand Canyon du Verdon, gdzie nie dalo sie czesto
przejechac wiecej niz 500m samochodem by nie krzyknac jaki znow zapierajacy
w piersiach widok. A i trasa tak usytuowana, ze plenery zmieniaja sie bardzo
szybko.

Nr 2 to Mont Ventoux zwany olbrzymem Prowansji. W poblizu szczytu krajobraz
prawie doslownie ksiezycowy, a jednoczesnie piekny. Przy dobrej pogodzie
jeszcze dodatkowo niesamowita wrecz widocznosc siegajaca do 200 km na
polnoc. I co za tym idzie widoki tez sa wtedy niesamowite. W poblizu chyba
najwiekszy obszar uprawy lawendy - Sault. Ale tam to najlepiej w czerwcu.

Nr 3 to Roussillion - cudowne miasteczko w kolorze ochry i obowiązkowo
okoliczne wąwozy( klimatem i kolorystyką przypominają Wilelki Kanion
Kolorado oczywiście na małą skalę. W poblizu jest piekne ale chyba zbyt
tlumnie odwiedzane Gordes oraz wielka naturalna studnia (350 m glebokosci)
czyli Fontainne de Vaucluse.

Nr 4 Taką zupełnie wiejską Prowansję poznałem w okolicach miejcowości
Barjols i Cotigniac. Powietrze we wrześniu jest tam aż ciężkie od zapachów
prowansalskich ziół. Znajdziesz tam także urocze knajpki i plantacje
winogron z licznymi piwnicami i z degustacją. W tej okilicy jest takze
bardzo urokliwy wodospad Sillans la Cascade.

Nr 5 to czerwone wawozy Daluis i Cians a pomiedzy nimi miasteczko Entrevaux
z pieknie polozona cytadela.

Gdyby ktos chcial zobaczyc kilka zdjec z Prowansji i innych z miejsc ktore
odwiedzilem to zapraszam na:

sus.univ.szczecin.pl/~petromin/podroze.htm
Obserwuj wątek
    • em_em Re: Dlaczego lubimy podróże? 16.12.03, 11:22
      na razie przepięknie opisałeś parę malowniczych miejsc - czekamy na konkluzję:

      "dlaczego lubimy podróże?" ?? wink)))))))
      • petromin Re: Dlaczego lubimy podróże? 16.12.03, 11:34
        em_em napisała:

        > na razie przepięknie opisałeś parę malowniczych miejsc - czekamy na
        konkluzję:
        >
        > "dlaczego lubimy podróże?" ?? wink)))))))
        To co ja lubie najbardziej to przygladanie sie przyrodzie wraz z jej cudami
        natury. Dlatego ciagle probuje poszukac czegos nowego, a jednoczesnie sa takie
        miejsca do ktorych wiem, ze wracajac tam jeszcze jest wiele do odkrycia takze
        w sensie doslownym jak np amonity pod wzgorzem Bessillons.
        • em_em Re: Dlaczego lubimy podróże? 16.12.03, 11:47
          pytanie tylko pozornie łatwe, przyczyny mogą być tak rozmaite, chyba
          najczęściej jest to jakaś mieszanina powodów ... bo chcemy sprawdzić czy w
          rzeczywistości wygląda tak samo ładnie jak na zdjęciu wink, bo znajomi już tam
          byli, bo nikt znajomy jeszcze tam nie był, bo interesują naz odmienne kultury,
          a do tego nie wystarczą książki,, trzeba poznać "żywych" ludzi, bo chcemy sobie
          zafundować zastrzyk adrenaliny w "zdobywaniu"............
          - i dlaczego tak nam trudno przychodzi odkrywanie tej najbliższej okolicy (to
          nie jest absolutnie przytyk do Ciebie - stara prawda "cudze chwalicie.." a ja
          ją na własnej skórze odkryłam, kiedy z różnych przyczyn musiałam zaprzestać
          dalszych wojaży)
          u mnie zaczęło się od chęci obejrzenia "na żywo" tego o czym się uczyłam - no i
          ten smak owocu może nie tyle zakazanego całkiem, ale pokonanie tylu trudności
          żeby w ogóle wyjechać....
      • mammaja Re: Dlaczego lubimy podróże? 16.12.03, 13:04
        W ten zimowy dzionek nieoczekiwanie przypomniales sloneczna Prowansje ,ktora
        oby poznac trzeba wjechac w glab - mam przyjaciol majacych letni dom kolo
        Oppede, stary kamienny dom wiejski zaadaptowany dla potrzeb mieszczuchow pod
        wzgledem lazienek,ale z zachowana jadalnia ,kominkiem - paleniskiem i mnostwem
        starodawnych sprzetow.Poznalam tam jeszcze dwie rodziny ,wlasciwie artystow,
        jedna para robila bizuterie dla bardzo znanej firmy, druga - zegary sloneczne
        do rezydencji.A jednak osiedlili sie przed laty wlasnie tutaj i zyli"jak w
        raju"-doslownie tak skojarzyl mi sie ten pejzaz pierwszy raz widzianej
        Prowansji.W Gordes jakos nie bylo tlumow i robi kolosalne wrazenie.To dygresja
        na temat Prowansji - zdjecia piekne.
        A wracajac do zasadniczego pytania - podroze daja nam oderwanie od
        codziennosci - wymiar czsu zmienia sie - kazda godzina jest wypelniona
        wrazeniami .Uwielbiam planowac podroz ,na mysl o tym juz adrenalinka podskakuje.
        Kiedys ,w czasach niestety ,mlodosci, kazda podroz byla wyprawa , o czym
        wspomniala em_em.Zdobywanie srodkow, informacji o mozliwosci taniego pobytu
        bylo dla nas samo w sobie polowaniem.Pamietam jak cenna byla informacja ,ze na
        polwyspie Istria,w dawnej Jugoslawi, mozna postawic samochod i namiot za
        pomnkiem ku czci Armii,gdyz gesty szpaler krzewow zaslania widok,dalej jest
        urwisko do morza i nikt tam nie chodzi. Zachwyca mnie roznorodnosc
        kultur,pejzazy ,ale i to ,ze w innym kraju jestesmy jakby innymi ludzmi -
        nie zajmujemy sie ani domem,ani praca, ale realizujemy sie jako podroznicy
        wlasnie. I to jest fantastyczne!
        • petromin Re: Dlaczego lubimy podróże? 16.12.03, 14:01
          W okolice Oppede, a dokladnie do Ménerbes zaprowadzila mnie lektura ksiazek P.
          Mayle. Ja chyba jednak wole jeszcze bardziej wiejska Prowansje w okolicy
          Barjols z moim ulubionym Ponteves.
          A co do samych podrozy to bardzo czesto przygotowania do wyjazdu poprzedzane
          byly dokladnym analizowaniem mapy i miejsc ktore trzeba umiescic na trasie
          przejazdu, a czasami wyjazd byl bardzo spontaniczny z wieloma niewiadomymi,
          ale i swiadomoscia, ze niektore piekne rzeczy sa tuz obok a ja nic nie wiem o
          ich istnieniu. Za to inne miejsca bardzo mnie zaskakiwaly.
          • wedrowiec2 Witaj:) 16.12.03, 14:37
            Witam nowego forumowicza - petrologa-mineralogasmile
            W tej chwili, ze Szczecina jest nas dwoje (chyba, że ktos jest zakamuflowanysmile)
            • marialudwika Re: Witaj:) 16.12.03, 14:54
              Podroze lubie z bardzo wielu powodow,z ktorych glownym jest ciekawosc poznania
              nowych miejsc,ludzi,obyczajow i wrazen kulinarnych.Dlugo musialabym sie nad tym
              rozwodzic.Lubie rowniez podroze dlatego,ze wracajac do domu zawsze
              stwierdzam,ze "wszedzie dobrze,ale w domu najlepiej".Pozdrawiam
              ml
              • mammaja Re: Witaj:) do Petromina 17.12.03, 00:16
                A byles ty kiedys w Borach Tucholskich w Sfornychgaciach na wakacjach z
                nijakim Piotrem w., byc moze i innymi znakomitymi czlonkami Podhalanskiej
                Akademii?
                • petromin Odpowiedz na Witaj:) do Petromina 17.12.03, 14:24
                  W Borach i Sfornychgaciach bylem, moze nie na wakacjach i chyba nie z Piotrem
                  W.
                  Swoje okolice takze mocno przebuszowalem, i znalazlem np w samym Szczecinie
                  piekne krysztaly gipsu bardzo podobne ksztaltem do róż pustyni (róże pustyni
                  to tez gips).
                  • mammaja Re: Odpowiedz na Witaj:) do Petromina 17.12.03, 23:55
                    Faktycznie,Petrominie,ale byl z nami tak podobny czlowiek - dowiedzialam sie ze
                    jest w Australii .A wogole to bylo 20 lat temu.Ale i tak szkoda!
                  • wedrowiec2 Re: Odpowiedz na Witaj:) do Petromina 18.12.03, 14:32
                    W Szczecinie znalazłeś kryształy gipsu podobne do róży pustyni - kiedy byłeś u
                    mnie w domusmile))
                    ps. gips włóknisty też mam w swojej kolekcji!
                    • petromin Re: Odpowiedz na Witaj:) do wedrowca2 18.12.03, 14:48
                      Witam i ja!
                      Tak jak juz pisalem nie zdazylem przeczytac wszystkich Twoich postow, wiec nie
                      mam tak duzo informacji o Tobie. Wiem tylko, ze lubisz gory szczegolnie Tatry.
                      A ta informacja o gipsach i mieszkaniu mnie zaskakujesz. I nie wiem co
                      odpisac.
                      • wedrowiec2 Re: Odpowiedz na Witaj:) do wedrowca2 18.12.03, 14:53
                        W dawnych czasach pasjonowałam się geologią, nawet zastanawiałam się jakie
                        studia wybrać - geologię czy medycynę. choróbsko, które mnie dopadło
                        zadecydowało - wybrałam jeszcze inny kieruneksmile Po chorobie nie ma śladu, ale
                        sentyment do geologii i kolekcja minerałów pozostały.
                        Pytanie o pochodzenie róży gipsowej było szczere. To gdzie one wystepują?
                        • petromin Re: Odpowiedz na Witaj:) do wedrowca2 18.12.03, 15:00
                          Odpowiedz bedzie troche zwiazana z wedrowka. Prosze odwiedzic budynek
                          Rektoratu USz przy Jed.Narodowej (jezeli to mozliwe od srody do piatku). Tam
                          znajduje sie Muzeum Geologiczne czynne w godz 10 do 14 w te dni. Tam je mozna
                          zobaczyc. A teraz tak bardzej dokladnie to znalazlem je w okolicy ul Dunskiej
                          ale bylo to lat temu 8. A teraz sa w Muzeum. A ja juz zmykam bo zona wzywa do
                          domu.
                        • petromin Re: Odpowiedz na Witaj:) do wedrowca2 22.12.03, 10:31
                          Czy sprawa gipsow juz sie wyjasnila?
              • bafra Re: Witaj:) 17.12.03, 12:18
                To zupełnie tak samo jak ja.Rok dzielę od urlopu do urlopu.Już w styczniu
                zaczynam planować.Do nowych miejsc,ludzi,obyczajów,kuchni dorzucę jeszcze
                roślinność,którą namiętnie kolekcjonuję i hoduję.Pozdrawiam
                • marialudwika Re: Witaj:) 17.12.03, 13:19
                  Witaj Bafra,czy Ty to TY??
                  pozdro
                  ml
                  • bafra Re: Witaj:) 17.12.03, 13:42
                    marialudwika napisała:

                    > Witaj Bafra,czy Ty to TY??
                    > pozdro
                    > ml
                    Tak ja to ja! ta od Miki!
                    • marialudwika Re: Witaj:) 17.12.03, 18:19
                      To moj "psi" nos dobrze mi zadzialal!!!Pozdrowka!
                      ml
                      • bafra Re: Witaj:) 18.12.03, 07:49
                        Noo.....ba! jak się ma trzy myśliwskie psy! Pozdrawiam .
            • petromin Re: Witaj:) 18.12.03, 13:37
              Witam i ja!
              Nie zdazylem przeczytac wszystkich Twoich postow, wiec nie mam tak duzo
              informacji o Tobie. Wiem tylko, ze lubisz gory szczegolnie Tatry.
              • petromin Re: Witaj:) 18.12.03, 13:40
                To bylo oczywiscie do wedrowca2 czyli wedrowczyni wink
    • oqo Re: Dlaczego lubimy podróże? 17.12.03, 01:47
      dla wspomnień....każdy dla innych....najciekawsze podróże są takie których
      przebieg nie jest zdominowany relacjami z pobytu innych osób ....zawierają
      bowiem sugestie pozytywnego odbierania doznań z miejsc pięknych i uroczych
      które takimi być nie muszą gdy my tam dotrzemy w innym czasie i w innym
      towarzystwie....każdy widzi inaczej....i cuda świata i ogródek swój który po
      powrocie również cudem jest....
    • rudakitka Re: Dlaczego lubimy podróże? 17.12.03, 07:37
      Dlaczego lubię pdroze?Bo bardzo mi dokucza monotonia zycia w moim bardzo zapyziałym mieście.Lubię się z niego wyrwać gdzieś gdzie "woda czysta i trawa zielona".Moje podróze w porównaniu z waszymi to raczej skromne wycieczki,no ale od czego wyobrażnia?smile.Marzyć tez lubię,wie na razie marze...podróze moze jeszcze kiedyś... .
      • bafra Re: Dlaczego lubimy podróże? 17.12.03, 14:14
        rudakitka napisała:

        > Dlaczego lubię pdroze?Bo bardzo mi dokucza monotonia zycia w moim bardzo
        zapyzi
        > ałym mieście.Lubię się z niego wyrwać gdzieś gdzie "woda czysta i trawa
        zielona
        > ".Moje podróze w porównaniu z waszymi to raczej skromne wycieczki,no ale od
        cze
        > go wyobrażnia?smile.Marzyć tez lubię,wie na razie marze...podróze moze jeszcze
        kie
        > dyś... .
        Tak Rudakitko! marzenia się spełniają i Twoje też się spełnią.Ja nawet nie
        sądziłam,że w wieku 40+ odkryję swoją nową pasję - podróże takie na miarę moich
        możliwości.Teraz tylko zima "złamie trochę kark" moje myśli błądzą tylko wokół
        urlopu.Pozdrawiam i życzę wielu pięknych podróży,bo wspomnienia z nich zostają
        na całe życie.
      • oqo Re: Dlaczego lubimy podróże? 17.12.03, 15:18
        ze względu na ograniczoną ilość dutków do wydania przez ostatnie 8 lat mknę
        pod namiot do Chorwacji ..... byłem 12 razy i nigdzie indziej się nie
        wybieram chyba że Czarnogóra bo HR też ma swoje granice ....ostatnio byłem
        tylko z żoną , bez dzieci studentów -
        • bafra Re: Dlaczego lubimy podróże? 17.12.03, 15:32
          oqo napisał:

          > ze względu na ograniczoną ilość dutków do wydania przez ostatnie 8 lat mknę
          > pod namiot do Chorwacji ..... byłem 12 razy i nigdzie indziej się nie
          > wybieram chyba że Czarnogóra bo HR też ma swoje granice ....ostatnio byłem
          > tylko z żoną , bez dzieci studentów -
          • oqo Re:bafra 17.12.03, 22:34
            dzięki za www.cro.pl....nigdy tam nie byłem.... może dlatego że dorobiłem się
            własnej myszy 100 dni temu ....mam trochę do nadczytania....już po pierwszej
            godzinie czuję potrzebę nasmarowania się olejkiem kokosowym ....oj ciepło się
            zrobiło.
            • bafra Re:oqo 18.12.03, 07:56
              Nie ma za co.Teraz to tam jest zimowy spokój ,ale zobaczysz wiosną ,nie
              nadążysz klikać!!!Pozdr.
    • ewelina10 Re: Dlaczego lubimy podróże? 17.12.03, 15:56
      petromin napisał:
      > W tym roku wybralem się na Korsykę.....(....)
      Dlaczego lubimy...........???

      Dlaczego wolimy jechać trasą w upale, robiąc i 1000 km autostrady z własnej i
      nieprzymuszonej woli smile, gdzie na zewnątrz samochodu jest grubo powyżej 30
      stopni, a w szoferce bez klimatyzacji jeszcze więcej, przez wiele godzin
      spoceni, zakurzeni, czasami o pustym żołądku przez cały dzień niejednokrotnie
      na granicy dostania udaru cieplnego, zamiast siedzieć na miejscu w wygodnym
      fotelu, w miękkich kapciach ?
      Co mnie może ciągnąć ?

      Odpowiedź jest prosta - ciekawość świata i pragnienie bycia wolnym !!!

      Reszta jest już rozwijaniem tematu.
      Dodam do tego jeden maleńki warunek z mojej strony, a mianowicie muszę mieć do
      czego wrócić.
      Im wycieczka (wykluczając jakieś krańcowe i nieszczęśliwe przypadki) jest
      trudniejsza, tym większą mi frajdę sprawia.
      Dobrze, że ostatnio jestem niesamowicie zapracowana. Jestem tak wielką
      entuzjastką podróży. Mogłabym pisać w nieskończoność na ten temat.
      Może uda się wycinkowo jeszcze z Tobą pogadać.
      Pozdrawiam.
      PS' całe święta na pewno nie będę siedziała z rodziną. Może uda mi się znaleźć
      czas i poszperać trochę na Twojej stronie www.
      Korsyka - byłam. Ciekawe, czy zaglądałeś do środka wyspy, czyli do rdzennych
      mieszkańców. Najczęściej wybieram właśnie takie miejsca.
      • felinecaline Re: Dlaczego lubimy podróże? 17.12.03, 20:51
        Oprocz wielu innych powodow, o ktorych kazdy z Was po trosze juz cos napisal ja
        lubie podroze jeszcze dla tego rozkosznego dreczczyku...ulgi, kiedy wracajac
        zauwazam przed soba zarts panoramy mojego miasta, a posrodku - posrodeczku niej
        kopule dawnej kaplicy szpitalnej tuz obok mojego gabinetu - rtaki punkt
        rozpoznawczy i moment, zeby westchnac "uffff! Nareszcie w domu".
        • lablafox Re: Dlaczego lubimy podróże? 17.12.03, 21:39
          Lubię podróże bo jestem ciekawa świata i mobilna. Nie znosze wytyczonych tras
          i nawet wyjeżdzając tylko kilkadziesiąt kilometrów od Poznania robię
          niezaplanowane "skoki na boki". Tę przypadłość zna moja rodzina i wszyscy
          podróżujący ze mną znajomi i wiedzą ,że najkrótasza droga z pkt.A do pkt.B
          może byc znacznie , znacznie dłuższą .Stosuję zasadę -tu mnie jeszcze nie
          było. Dotyczy to wędrówek po Polsce .
          Najdalej byłam w Emiratach Arabskich - była to podróż jak z 1000 i 1 nocy .
          Kiedyś o niej napiszę.
          Lx
          • glodn-y Re: Dlaczego lubimy podróże? 17.12.03, 21:48
            Podróże ,to tak sobie ,raczej domator jestem.
            Z podróży to najbardziej lubię wracac,własne łóżeczko,
            czy może być cos piękniejszego?smile)
            • lablafox Re: Dlaczego lubimy podróże? 17.12.03, 21:59
              Tak , to co napisałeś jest najpiękniejszym epilogiem każedj podróży .
              Lx
      • petromin Re: Dlaczego lubimy podróże? 18.12.03, 09:16
        O Korsyce myslalem od kilku lat i w tym roku sie spelnilo. Tak bylem w tej
        dzikszej czesci. Mieszkalismy przez 7 dni w Levie - to 10 km od Bavelli.
        Wluczylismy sie tam po okolicy majac pelny kątakt z natura i wieloma bardzo
        milymi tubylcami i jednym mniej milym. Jezeli zajzysz na moja strone to pod
        zdjeciami z Korsyki jest mapka z trasa przejazdu. Mysle, ze juz niedlugo
        bedzie jeszcze kilka zdjec takze z dziko pasacymi sie swinkami.
        • lablafox Re: Do petromina 18.12.03, 12:16
          Wytłumacz mi,proszę , zjawisko glorii , Zakładam ,że to może być , albo
          tęcza , albo słońce przykryte wierzchołkiem góry, albo...
          Zdjęcie piękne. Wszystkie zdjęcia bardzo interesujące .
          Pozdrawiam lablafox
          • petromin Re: Do petromina 18.12.03, 12:44
            Gloria i zjawisko widma Brokenu
            Zjawisko to występuje, kiedy stoimy na wzgórzu, a za naszymi plecami świeci
            nisko słońce. Prócz tego w dolinie przed nami musi znajdować się mgła
            (jestesmy ponad chmurami). W takiej sytuacji nasz cień pojawia się na chmurze
            i otoczony jest barwnym lub białym pierścieniem(oczywiście barwny jest
            ładniejszy i nie można nacieszyć się wtedy takim widokiem...). Możemy wtedy
            ruszać rękami, a kolorowe kręgi będą robić to, co im każemy. Także kiedy
            lecimy samolotem tego typu kolorowe prążki mogą pojawić się na chmurach pod
            nami. Zdarza się, że zjawisko jest jeszcze bardziej atrakcyjne. Otóż czasami
            cień obserwatora jest dodatkowo powiększony. Czyli sam cien to widmo Brockenu,
            a ta otoczka to gloria. Jezeli chcesz moge to wyjasnic troche bardziej
            skaplikowanie (naukowo)
            • lablafox Re: Do petromina 18.12.03, 13:51
              Dziekuję za te informacje , zakładam ,że bardziej naukowe też przyswoję
              (hahaha), więc jeśli bedziesz miał ochotę wyjaśniać dalej to proszę .
              To co napisałes jest niesamowite . Lecąc nad chmurami widziałam też
              takie "okragłe tęcze" , ale nie wiedziałam ,że to glorie i myślałam ,że tworzą
              się one wskutek załamania się promieni słonecznych na tej wysokości (8-10
              tys )na określonym rodzaju kropli w chmurach .
              Lx
              Uwielbiam poszerzać swoją wiedzę.
              • petromin Re: Do lablafox 18.12.03, 14:07
                Jezeli chcesz zobaczyc jeszcze fajniejsze zdjecia glorii i widma to polecam
                strone:

                www.ceper.com.pl/meteo/zjawiska.html
                Sama gloria to zjawisko interferencji i zalamania swiatla powstaje wskutek
                ugiecia się swiatla, uprzednio odbitego od kropelek chmur, tak ze powraca ono
                od chmur w tym samym kierunku, w jakim na nie padało.

                • marialudwika Re: Do Petromina 18.12.03, 14:40
                  Przy okazji i mnie udalo sie obejrzec!!!!Niesamowicie piekne!Wyglada to jak
                  aureola!!!Super!Dzieki
                  ml
                  • petromin Re: Do Petromina 18.12.03, 14:52
                    Dzisiaj juz koncze. Pojawie sie ponownie w poniedzialek.
    • ewelina10 Re: Dlaczego lubimy podróże? 18.12.03, 18:59
      Ach Korsyka - miejsce, gdzie urodził się Napoleon Bonaparte. Byłam tam właśnie
      w lipcu, a 14-go oglądałam fajerwerki nocą w miejscu, gdzie spałam pod gołym
      niebem smile Romantyczna kraina, która wcześniej znana była mi tylko z
      podręczników historii.
      Bardzo późno dostaliśmy zezwolenie na wypłynięcie z portu Livorno Włochy -
      morze było bardzo wzburzone, a prom jakiś mały i poddatny na każde drgnięcie
      fali. Niektórzy ludzie leżeli pokotem na pokładzie a majtek chodził z nogami
      roztawionymi i rozdawał torebki. Byłam jedną z nielicznych osób, którą nie
      dosięgnęły dolegliwości. Wyobrażacie sobie ludzi bladych, pokładających się
      jeden obok drugiego, najbliżsi bez możliwości jakiegoś kontaktu z atakiem
      trzęsącej "febry", a ja .... wprawdzie zdana tylko na siebie i z obawą o dalszą
      podróż .... z palącym papierosem w ustach. Do dzisiaj mi to wypominają i śmieją
      się ze mnie, że mają dobrego "sailora".
      Wyspa malutka. Bardzo malownicza. Objechaliśmy ją dookoła, robiąc od czasu do
      czasu wypady w głąb. Bastia, Cap Corse, Ajaccio, Sartene, Bonifacio i powrót
      wschodnim wybrzeżem. W Cateragio zboczyliśmy z trasy i skręciliśmy w góry.
      Chcieliśmy dotrzeć do najwyższego szczytu Cinte. Były to dla mnie jakieś dzikie
      tereny i muszę przyznać nieprzyjemne. Przy drodze stały znaki ze śladami po
      kulach. Tubylcy mijani po drodze niezbyt przychylnie na nas patrzyli.
      Nocowaliśmy tam jedną noc na dziko, nie zdając sobie sprawy z
      niebezpieczeństwa. Rano karabinierzy nas dopiero ostrzegli przed grupami
      nacjonalistycznymi ukrywającymi się w okolicach.
      Wyspę zwiedza się z przepięknym widokiem na morze. Są miejsca, gdzie są takie
      zwężenia drogi, że tylko wytrawny kierowca może sobie poradzić.
      Najbardziej podobało mi się Bonifacio i jego port. Skalisty brzeg tego miasta
      wygląda jak kawałek przekrojonego tortu z poprzekładanymi masami od koloru
      jasnego do ciemnego.
      Zachodnia część wyspy najbardziej malownicza z plażami kamienistymi, zaś
      wschodnia jest płaska, a plaże piaszczyste.
      Malownicza wyspa, ale drugi raz chyba się już nie wybiorę. Prędzej będzie to
      Sardynia do zwiedzenia. Nie byłam tam jeszcze.
      • petromin Re: Dlaczego lubimy podróże? 22.12.03, 10:29
        Co prawda sa to straaaaaasznie dluuuuuugie watki, ale jezeli ktos chcialby
        poczytac sobie nie tylko o Korsyce, Sardynii ale i o innych miejscach
        ciekawych i wartych podrozy to polecam:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=193&w=2762267
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2843088
        Oczywiscie nie wszystkie odpowiedzi sa warte czytania, ale to juz sprawa
        czytajacego.
    • petromin Re: Dlaczego lubimy podróże? 10.02.04, 18:30
      Pozdrawiam wszystkich ze slonecznej, cieplej ale nie goracej Madery.
      Wedrowcze ile jest tu tras pieszych (levad) do chodzenia (2500 km) i widoki tez
      piekne. Jak wroce to moze podesle kilka zdjec.
      • petromin Re: Dlaczego lubimy podróże? 10.02.04, 18:39
        I jeszcze jedno - Slonce tu zajdzie dopiero za godzine
        • wedrowiec2 Re: Dlaczego lubimy podróże? 10.02.04, 18:50
          Witaj! Miło, że odzywasz sięsmile Madera o tej porze roku musi być piękna.
          Na szczęście pogoda sprzyja wędrówkom. Opisz wrażenia i może umieść ja na
          naszej stronie www (oprócz swojej).
          Przyjemnej podróżysmile
          • petromin Re: Dlaczego lubimy podróże? 15.02.04, 13:30
            Już uzupelniłem moją stronke o zdjęcia z Madery. Ale nie wszystkie zdjęcia z
            levad są jeszcze wywołane. Jak Marek pozwoli to kilka z moich zdjec podeślę na
            forum także.
            • wedrowiec2 Re: Dlaczego lubimy podróże? 15.02.04, 15:39
              Obejrzałam. Zdjęcia są geologiczno - botanicznesmile Ładne. Czekamy teraz na
              zdjęcia na naszej stronie. Pisz do Marka albo em_em. Oni są "skrzynką
              przekaźnikową" zdjęć i tekstów na stronę www.
              • petromin Re: Dlaczego lubimy podróże? 16.02.04, 10:02
                Jak się pewnie zorientowałaś prawie wszystkie moje zdjęcia dotyczą pryrody.
                Studiowałem na Wydziale Nauk Przyrodniczych we Wrocławiu, a teraz także pracuję
                na Wydziale Nauk Przyrodniczych i to chyba wynika z zainteresowań. Duże miasta
                omijam raczej dużym łukiem, ale małe bardzo lubię szczególnie jak jest tam
                jakiś zameczek lub ruiny. Mam jeszcze kilka takich zdjęć "botanicznych", ale na
                slajdach i jest większy kłopot z ich skanowaniem. Jeżeli tego nie zrobię do
                konca sesji, to potem na początku semestru mam strasznie dużo zajęć. Wtedy
                dopiero moze w kwietniu coś nowego uda mi się wkleić.

                A slajdów z rożnych miejsc (te zamieszczone na stronie są tylko od 1997 roku)
                mam już około 150 magazynków, a w każdym po 36 ujęć. Jest czasami co oglądać w
                szare zimowe wieczory.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka