mammaja 12.08.09, 08:23 Zlociste, bo juz zniwa i pola takie wyzlocone, ten kolor dominuje kiedy jedzie sie przez nasz kraj. No i zeby nam wszystkim zlocilo sie pod kazdym wzgledem Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jutka1 Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 12.08.09, 09:48 U nas jakoś mniej złociście, ale chłodno, szaro i deszczowo. Bez względu na pogodę wybieram się dziś "do miasta". Kilka spraw trzeba załatwić, jakieś tam biurokratyczne pierduły i zakupy, potem obiad u mamy z wizytującym z dalekich stron "drugim tatą", a wieczorem może kolacja z dwiema koleżankami, zobaczymy. Mam nadzieję, że u Was aura jest lepsza, niż tutaj. Miłego dnia Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 12.08.09, 11:02 Szaro, sennie, ale pospiesznie. Zapowiada się od 22 i juz do końca sierpnie conajmniej, będę całkiem sama bo Dziecinka zabiera koleżankę i jada do Francji. Najpierw do Paryża, potem nad morze do babci, tatusia, braciszka, i całej reszty rodziny. A ja coraz bardziej i mocniej wyobrażam siobie podróz zaplanowaną na wiosnę. Kumpel z Kanady doleci do Barcelony, ja też jakoś sie dotelepię, wynajmujemy (znaczy on) samochód i przez Hiszpanię i kawał Francji do Paryża. Tam mówimy sobie baj i każde leci do domu Wiem że z punktu widzenia obyczajowości taki plan może zaskakiwać (byc może np. mojego le Męża, albo teściową), ale ja zawsze miałam dużą ilość nieerotycznych kumpli, a teraz mam nieerotyczny i wygląd i wiek) Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 12.08.09, 17:11 Wypluj te slowa kobieto, Ty i nieerotyczny wyglad. Sama bym na Ciebie poleciala gdybym nie byla zajeta Piekne plany masz Fed, podroz z kumplem moze byc calkiem ciekawa, (nie wnikajac w szczegoly) no i Barcelona na dodatek, bosko Odpowiedz Link
foxie777 Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 12.08.09, 19:28 Fed, to wszystko kwestia ukladow ,ja znam "dziewczyny",ktorym nie wolno urwac sie samej na babskie spotkanie,a o restauracji nie ma mowy.Dla mnie to jest nie do pomyslenia.Co do wygladu to ja juz sama ocenie. Obserwuje temp w Polsce i jestem szczesliwa.Oby tak dalej. Nie odpisalyscie na moje pytanie co do koloru czarnego na slub. Czy to jest w Polsce przyjete?Moja Mam twierdzi ze nie. Powoli zaczynam sie pakowac,tzn walizke z pierdolami dla Mamy i Brata. Mam teraz kupe spraw na glowie przed wyjazdem. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 12.08.09, 21:59 Verbeno, miło mi, że Ci się kurczaczek podobał przepis jest prosty... postawić na fajerkę i beztrosko opuścić pomieszczenie na kilka godzin... Foxie, ślub mego dziecięcia jest pod koniec września, nie mam żadnego doświadczenia w sprawie ślubnych obyczajów, a wielkie imprezy mnie dołują niemniej, podobno, czarnego się u nas nie nosi przy takiej okazji. Za mną dzień "fachowca", kolejna partia szyb w oknach została wymieniona (porozszczelniały się, niestety), cały pokój dzienny rozbabrany. Mr Ed pozbawił korony kolejne drzewo w ogrodzie, bo oważ pozbawiła nas kontaktu ze światem... poza tym spokój na działkach, tylko jutro trzeba pobiegać z Arturem po doktorach, bo go deczko połamało na własne życzenie, zresztą. pozdro, d. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 12.08.09, 22:43 Nigdy nie wiadomo jak się wyladuje - pozdrawiam was ze wspaniale goscinnego domu Lablenki - u ktorej pijac wino staram sie zpomniec o wydarzeniach dnia. Samochod corki nawalil nam przed Poznaniem, gdzie mialysmy tylko zalatwic jedna sprawe! Juz nie bede dluzej opisywac perypetii - odebrali nas z dworca, zawiezli do domu, nakarmili, jest dobrze!!!!!! Niech zyje pomoc forumowa ( i Fed ma w tym udzial ) !!!! Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 12.08.09, 23:08 To ci historia, Mammajka u Lablenki! Wiem ,na Lablenke mozna zawsze liczyc, tak juz ma ta kobieta Bawcie sie dobrze, stukam sie z Wami kielonkiem. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartek sierpniowy i zlocisty 13.08.09, 03:35 Slonce grzeje juz solidnie, w cieniu jest ponad 20 stopni, niebo stoi wysokie i blekitne, jest sucho i wieje lekka bryza. Pracuje na werandzie jako jedyny (oprocz wiosennie liniejacego starego krolika) zdrowy ssak w naszym gospodarstwie. Buszmen kaszlacy od trzech tygodni w koncu dostal wczoraj antybiotyk, corke kaszlaca od trzech tygodni i po jednej kuracji antybiotykami zabiore dzisiaj do lekarza. Zas kroliczka zlamala sobie kregoslup i jest zamknieta w malej klatce stojacej niedaleko mnie. Ma bezwladne tylne lapki i jesli w ciagu 10 dni sie nie poprawi, trzeba sie liczyc z tym, ze bedzie je miala sparalizowane na cale zycie. Je i pije normalnie, bawi sie sloma, czysci sie (o tyle, o ile moze), wiec ma wole zycia. Dostaje lek przeciwzapalny i wlasciwie to wszystko co w tej chwili mozemy dla niej zrobic :o( No to tyle na dzis Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Czwartek sierpniowy i zlocisty 13.08.09, 08:42 Witam porannie. Już z Mammajką nie śpimy, za to młoda w najlepsze. Po fatalnym dla Mammaji dniu, wieczór moim zdaniem mieliśmy dość wesoły przy winie i rozmowach. Lubimy takie porozumiewanie się ponad kropkami i łapanie w lot myśli. Luizo , czy ten królik nie cierpi za bardzo?? Po śniadanku ruszamy w miasto. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek sierpniowy i zlocisty 13.08.09, 09:49 Mammajko jeśli udziałem w pomocy jest podanie telefonu....Ale cieszę sie że już jest ok i że Wam było i jest fajnie. Zawsze wiedziałam że na Lx. można kliczyć jak na Zawiszę) Luizo strasznie mi żal króliczki i Ciebie. Trzymam kciuki za Was obie. Foxie, jeśli ma apetyt i pije nornmalnie, to raczej nie cierpi. Zreszta co ja się będę wymonrzalać. Nie jestem wetem. Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek sierpniowy i zlocisty 13.08.09, 10:27 Nakarmione, dopieszczone, ruszamy zaraz w miasto - jeszcze rzucimy okiem na Poznan, pozdrawiam z wyrazami zachwytu nad goscinnoscia Lablenki i jej meza Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sparalizowana kroliczka - trzeci dzien 13.08.09, 11:59 lablenka_x napisała: > Luizo , czy ten królik nie cierpi za bardzo?? LX, jak znam kroliki (a mamy je od 6 lat) nie sadze, zeby cierpiala, bo poza bezwladnymi nogami zachowuje sie jakby byla zdrowa, tzn. je, pije i trawi w strasznym tempie (co jest wazne, bo ona ciagle rosnie, wiec potrzebuje jesc nie tylko dla wyzdrowienia ale i dla osiagniecia doroslej wagi - a wazy dopiero polowe tego co dorosly krolik tej rasy), przemieszcza sie po klatce (czego nie robilaby gdyby ja bolalo) oraz bawi sie rozrzucajac slomki i probuje sie czyscic, co te zwierzatka robia, gdy czuja sie bezpieczne i nic ich nie trapi. Podajemy jej co 24 godziny Metacam, niesteroidowy srodek przeciwzapalny i przeciwbolowy, co mamy robic przez tydzien. Wlasnie z corka ja obmylysmy, osuszylysmy i podalysmy lek. Kroliczka odlozona do klatki zabrala sie z zapalem za miseczke z jedzeniem. Bedzie zamknieta w klatce przez 6 tygodni, zeby sie zaleczyla, a potem czeka ja fizjoterapia. Trudno mi jednak uwierzyc zeby wrocila do sprawnosci na tyle, zeby mogla chodzic, chocby kulejac. Licze sie z tym, ze bedziemy miec w domu inwalidke w pieluszkach. Najwazniejsze w tym jak bedzie ja traktowal starszy krolik, chcialabym zeby mieszkaly razem bo nie znosza samotnosci. Dobra, koncze, bo rozpisalam sie na smutny temat a tymczasem widze ze na forum jest wakacyjnie i podrozniczo, wiec nie bede juz wlazic z podobnymi opisami. Dobranoc Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sloneczny piatek przed boskim weekendem 14.08.09, 05:40 Pootwieralam dom na przestrzal, slonce wlewa sie do srodka odbijajac sie wielkimi plamami w lakierowanej podlodze. Jest cieplo i bedzie jeszcze cieplej - na niedziele prognoza zapowiada 28 stopni (w cieniu), czyli bede plywac i pracowac w ogrodzie... mam co robic, dzisiaj dostalam przesylke z zamowionym drzewkiem awokado (odmiany Wurtz) plus jako bonus sadzonki gozdzika i gaury. Kumpel zlota raczka postawil konstrukcje wiaty na drewno, gdy wyschnie cementowe osadzenie slupkow zalozy dach, zrobi sciany oporowe i wybrukuje wiate. Oprocz drewna bedziemy tam tez trzymac rozne materialy ogrodowo-budowlane, ktore obecnie walaja sie gdziekolwiek Buszmen je ciepnie. Kroliczka jest w dobrym humorze i przy apetycie, probuje dzwigac sie na przednich lapkach zeby zobaczyc co sie dzieje. Byle do weekendu - jeszcze 2 godziny i 20 minut! Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Sloneczny piatek przed boskim weekendem 14.08.09, 10:45 U mnie week end będzie spokojny. Jeśli pogoda dopisze, to potarasuję z ksiązkami. Skończyłam już rosyjski. Mogę teraz mocniej zając się ang. Mam plany dotyczące porobienia papierków w ramach obu kursów. Dzisiaj jadę z Maćmą do pośrednika podpisać umowę na (a nie o) sprzedaż działki. Cenę dała (Maćma ) zporową, ale ma rację. Potem nakarmić kota Małej Czarnej, jakieś zakupy i do szkoły. Luizo, pisz! Ja nie mam oporów przed pisaniem o zwierzęcych smutkach. Aktualnie obserwuję zmiany zachodzące w kotce Rany Boskie. Nieporadnie, powoli, stara się oswoić pustke po Panu Kocie. Ciągle jeszcze szuka go, czasem nawołuje. Sprawdza miejsca w których on najbardziej lubił bywać. Ale też jakby, bardziej oswaja się ze mną i psią. Nie ma już Wujcia Micia do przytulania, zabawy i opieki, trzeba pocieszyć sie tymi które pozostały. Nami. A ja jeszcze ciagle czuje w dłoniach ciepełko rozespanego brzuszka za który go podniosłam żeby włożyć do klatki i zawieźć do weta. I rozgrzane do granic wytrzymałości powietrze w samochodzie, w trakcie powrotnej podróży, kiedy musiał być rozgrzewany. I co mi ze wszystkich mądrości świata jeśli z mojego domu odszedł jego dobry Duch? Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Sloneczny piatek przed boskim weekendem 14.08.09, 11:14 U nas słońce podszyte zimnym wiatrem. Wczoraj powiedliśmy Mammajkę z Młoda po historycznych i mniej historycznych szlakach Poznania, a wyprawe zakonczyliśmy w mojej ukochanej restauracyjce "Bordo", wśród zieleni i kwiatów obżarłam sie niestety nieprzyzwoicie, gdyby nie maleńki kotek, który mi pomógł uporac sie z poledwiczkami, byłoby to obżarstwo nieprzyzwoite bardzo. Pogoda,jak sie okazało wieczorem, była dla nas wyjatkowo łaskawa, bo tylko pokropiło, mimo że front deszczowy zasuwał nad naszymi głowami z szybkościa ferrari.Chyba mu się spieszyło zalać Złote Tarasy w Warszawie .Nadmiar wody wylał po drodze na Łowicz. Fedorczyku, kochany mój - dzięki Ci za podanie telefonu Mammajce, dzieki temu spędziliśmy przemiłe 2 dni i nie mów , proszę Cię,że Duch Pana Kota opuścił Twoj dom - ciało tak, ale duch , jak mniemam jest z Wami cały czas. Luizo jaka piękna jest ta odmienność między naszymi Swiatami. Ciesze sie ze królik nie cierpi. Pozdrowienia piętkowe na wszystkie strony świata przesyłam i wpadam w papiórki,żeby je dostarczyć mądrej pani w biurze rachunkowym, ale jeszcze wczesniej uruchomie pralkę. Więc papapa Wszystkim Odpowiedz Link
gaudia Re: Sloneczny piatek przed boskim weekendem 14.08.09, 11:39 dobry duch został w Twoim domu czuje się obecność dobrych duchów Fed a ja mam piekną grypę. Taką z wszystkimi atrakcjami. Cudownie się pracuje zastępując 4 osoby od rana i ciągnąc drugi etat wieczorem, gdy wszystko boli, telepia dreszcze, a żołądek juz nie wie którędy ulewać. Uch. Dzis olałam, wróciłam wcześniej i idę do wyra. buzioków nie bendzie, bo zarażam Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Sloneczny piatek przed boskim weekendem 14.08.09, 11:46 Gaudio - z grypom, najpienkniejszom nawet, a moze i świńskom to do lekarza sie idzie, a nie do roboty, a potem po lekarstwa i na zwolnienie. Kurcze, co Ty taka nieżyciowa jesteś??? W imię czego, albo kogo tak harujesz i myślisz,że nie zastąpiona jesteś?? Odpowiedz Link
mammaja Re: Sloneczny piatek przed boskim weekendem 14.08.09, 19:11 Nareszcie mam z powrotem router podlaczony, wprawdzie jeszcze nie mam "starego kompa", ale juz mozna pisac swobodnie w laptopie. Wczoraj napisalam dlugi post i "zjadlo" nim zdazylam wyslac "przygda poznanska", ktora bylaby normalnie koszmarem, stala sie dzięki Lablence z malzonkiem mila wycieczka Dzieki temu zobaczylam piekna starowke z powalajacym kosciolam barokowym ! Juz nie bede chwalic gospodarzy, bo slow brak Problem jeszcze w tym, ze gdzies kolo Wrzesni zostal w warsztacie samochodzik Mlodej i trzeba bedzie cos z nim zrobic ! Podzielam poglad, ze nasze odeszle zwierzatka sa z nami duchem, a pamiec o nich jest niezmiernie emocjonalna. Luizo, wiem ze zrobisz wszystko co najlepsze dla kroliczki, a moze da sie ja wyleczyc. Najwazniejsze ze jest zadowolona z zycia! Odpowiedz Link
mammaja Re: Sloneczny piatek przed boskim weekendem 14.08.09, 22:10 A to koteczek zajadajacy poledwiczki, o ktorym napisala Lablenka Odpowiedz Link
mammaja Re: Sloneczny piatek przed boskim weekendem 14.08.09, 22:59 Jak juz sie tak rozpisalam, to dodam dobra wiadomosc - syn dzisiaj kupil nawe auto - rozbite udalo sie sprzedac calkiem przywoicie, dolozywszy odszkodaowanie z PZU i oczywiscie kredycik, wyjechal pieknym volvem, majacym byc kolejnym gwarantem bezpieczenstwa dla zony i dzidziusia. No i pomknal na wykend do zony i synka, caly zadowolony. Zawozilam go do dealera i chyba tylko fontanny brakuje, takie wypasione bryki teraz robia. Czulam sie potem w moim punto jak w wiejskiej slawojce po odwiedzeniu toalety w Hiltonie. No ale efekt ten sam w jednym i drugim miejscu Nigdy nie bylam pazerna na wypasione auta i z przyjemnoscia przejechalam sie po juz pustoszalym Placu Kontytucji i okolicach. A swoja droga czas pomyslec o zmianie - 5 lat zlecialo nie wiadomo kiedy Odpowiedz Link
gaudia Re: Sloneczny piatek przed boskim weekendem 14.08.09, 23:19 Mamajko, ciesze się że Tobie i bliskim wszystko sie prostuje Lablenko, ja jestem wlasnie od zastepowania innych, wiec robic klopot swoja nieobecnoscia durno jakos. Przetrwalam najgorsze, jest lepiej Gdyby dzis bylo tak źle jak wczoraj - użyłabym L4, ktore miałam w kieszeni, ale jest OK. Jesień idzie, kurczę blade..... Odpowiedz Link
verbena1 Re: Sloneczny piatek przed boskim weekendem 15.08.09, 09:44 Gaudio ,kuruj sie i zdrowiej kobieto pracujaca, sciskam Cie w miejsca niezawirusowane Mammajko, w Poznaniu zakochalam sie w czasie mojej pierwszej wizyty, panije tam duch ktory mi bardzo odpowiada, dekadencja, porzadek i dbalosc o zabytki. Kosciol barokowy niesamowity, ilosc rzezb, obrazow ,kolorow przytlacza i zatyka z wrazenia. Lablenke chwale i bede chwalic za tworzenie serdecznej atmosfery, jeszcze ja kiedys najade znienacka Dzis rano obudzil mnie przepiekny wschod slonca, zrobilam zdjecie i spowrotem wlazlam do lozka, za wczesnie bylo na wstawanie. Zaraz wyruszam do zaprzyjaznionego ogrodu i zostane tam az do nocy. Pomoge gospodarzowi z uporaniem sie z rozrosnietymi krzewami, tzn, bede wskazywala co trzeba przyciac Wybierzemy sie moze na wrzosowiska gdzie jest duzo jezyn i borowek, musze tylko uwazac ,zeby nie przwlec znow jakiegos kleszcza. Po ostatnim delikwencie zbadalam krew i na szczescie byl zdrowy Milego wekeendu wszystkim) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Sobota 15.08.09, 10:54 Nawet nie wyobrażacie sobie jak ja lubię Was czytać))) Odpowiedz Link
mammaja Re: Sloneczny piatek przed boskim weekendem 15.08.09, 10:58 Sobota swiateczna, bardzo mily poranek z kawa i prasa. Cisza i spokoj w domu - dosc dlugo bylismy w nim sami z mzonkiem - teraz zdarza mi sie to docenic, chociaz towarzystwo dzieci i wnuka ma swoje uroki. Wreszcie poobrabiam troche zaleglych fotk, poslucham muzyki - nic nie musz, miodzio! Pozniej nadciagnie pewnie mloda z psami - ma imieniny i jutro urodziny. Verbeno, kto kocha ogrody zawsze jakis za nim przywlecze ! Kleszcze sa perfidne - pewnego razu odkrylam jednego pod lewym biustem - na szczescie tez byl zdrow! Gaudio, mam nadzieje ze dzisiaj tez masz wolne i dokurujesz sie i odpoczniesz! Chcialabym rzucic kilka fotek z Poznania do albumu, ale musze pokonac liczne nakazy jakiemi wysyla w jezyku Albionu, to raczej poczekam na Mloda, zeby nie zmeczyc za bardzo szarych komorek moze pozwoli wrzucic swoje fotki, ktore sa bardzo ladne! A jak spedzacie ten sloneczny weekend? Odpowiedz Link
en.ej Re: Sobota Marii 15.08.09, 13:02 Mammajko, jak już młoda dojedzie, cmoknij ja w moim imieniu Czekam na swoją dziecinkę powracającą z Karpacza. Jestem ciekawa co się tam zmieniło od mojej ostatniej bytności. Popsuła mi tym plany bo miałam ochotę pojechać "w miasto". Za to wieczór przy grillu zapowiada się rozrywkowo Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Sobota Marii 15.08.09, 19:56 Mammaju - uściskaj od nas Młodą, niech Jej się wiedzie we wszystkim i na dodatek w głowie nie przewróci(ale o to to spokajna głowa , na tyle na ile ja znam). Syna auto super. Ucieszyłam się widząc na fotce to maleństwo to Bardzo Mały Koteczek, z Bardzo Dużym Rozumkiem. Siedział w kątku cichuto jak duszek i całym soba rozkoszny, więc wiedział,że taką postawą polędwiczki sobie wyczaruje. Mąz mój , kibic nieprzyzwoity, rano zawału dostałby oglądajac siatkarki , teraz prawie nieprzytomny oglada siatkarzy w Gdyni. Poza tym w Poznaniu noce zimne - wczorajsza +10,hahaha wstałam i sakrpetki na nogi wcisnęłam zamiast zamknac okno. Dzień słoneczny ,ale + 18 to co to za lato?? Faxie widze,że już rajzefiber masz. Verbeno wpadnij i z nackiem, ale z nienackiem tez mozesz, wiesz,ze nasz dom zawsze otwarty. Moniu dziś bobem sie raczyłam ,myslac o Tobie Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota -- fotoreportaż 15.08.09, 20:49 Najpier to: Zanim wyruszyłam w góry, zrobiłam obchód ogrodu i zachwyciła mnie jedna z jabłoni: Reportaż z gór za chwilę. Odpowiedz Link
mammaja Re: Sobota -- fotoreportaż 15.08.09, 22:28 Jutko, jablon zachwycaja! Mloda bardzo dziekuje za zyczenia i ozwolila mi pokazac Poznan w jej obiektywie, wiec moze tez cos wkleje! Tylko trudno wybrac! Lablenko, strasznie mi pomyslec jaki balagan zrobilysmy w waszym uroczym mieszkaniu i nawet nie bylo czasu tego ogrnac! Jestem cigle pod wrazeniem waszej goscinnosci! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota -- fotoreportaż 15.08.09, 22:39 Mój laptok ma zgagę i zjamuje mu mnóstwo czasu sciąganie zdjęć. Tutaj kilka z gór: Odpowiedz Link
verbena1 Re: Sobota -- fotoreportaż 15.08.09, 22:47 Wrocilam z calodzienniego przebywania w ogrodzie, nic nie robienia, leniuchowania i.....jestem zmeczona Chyba za duzo swiezego powietrza i slonca. Z rana wyszarpalismy cale sterty bluszczu spomiedzy innych roslin i wreszcie widac co bylo pod spodem. Potem zrobilo sie goraco i siedzielismy sobie pod platanem czytajac i rozmawiajac. Wieczorem zapalilismy latarenki zawieszone na drzewie i zrobilo sie bardzo romantycznie i nastrojowo. Niech to lato trwa jak najdluzej Odpowiedz Link
mammaja Re: góry i miasto 15.08.09, 23:10 No to ladnie wyszlo - akurat dwa reportaze jeden po drugim Las bardzo zachecajay do spaceru Odpowiedz Link
jutka1 Notopa 16.08.09, 09:19 Zaraz wybywam w drogę powrotną. Za oknem słońce, ma być upał - w Paryżu też. Miłego dnia Odpowiedz Link
mammaja Re: Notopa 16.08.09, 11:29 Jutko,tak szybko minelo, pomyslnego lotu zycze! szkoda, ze juz musisz wracac - daj znac jak bedziesz w P. Upalny dzionek, mzonek wczoraj mial pecha, przechdzil nielegalnie przez tory kolejowe ( nie na przejsciu dla pieszych), potknal sie na torowisku, walnal glowa w tory,wrocil caly zakrwawiony jak pobity. Widocznie jakis omen nad nami, ale z drugiej strony moglo skonczyc sie gorzej. Teraz musze kurowac, pocieszac, na szczescie wlasnie usnal Poza tym rozkoszuje sie widokiem moich kwiatow za oknem i swietym spokojem. Mloda bardzo dziekuje za zyczenia, ktore przekazalam Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Cieszy mnie ze Poznan sie Wam podoba. 17.08.09, 02:57 Cieszy mnie ze Poznan sie Wam podoba. Mimo ze od tylu lat tam nie mieszkam, lubie moje rodzinne miasto. Ma w sobie solidnosc i porzadek, ktore lubie podobnie jak Verbena ;o) Zabytkowy barokowy kosciol farny przy ulicy Golebiej o jakim pisalyscie to tez jedno z moich ulubionych miejsc. Blisko niego jest szkola baletowa i latem przy otwartych oknach podchodzac do fary slychac wyraznie dzwieki pianina i glosy nauczycielek a wychodzace ze szkoly dlugonogie nastolatki w strojach niedbalych mieszaja sie ze spieszacymi do kosciola wiernymi ;o) Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Słoneczna sobota 15.08.09, 10:59 Słońce, ciepło. Niedługo jadę z mamą i jej wizytującym z daleka przyjacielem z lat szkolnych na spacer po górach i świeżego pstrąga z grilla. Potem sjesta, potem pakowanie. Jak ten czas szybko minął. Mammajko, gratuluję przywrócenia netu. Gaudi, kuruj się! Pozdrawiam i pędzę w góry. Miłej soboty Odpowiedz Link
foxie777 Re: Słoneczna sobota 15.08.09, 17:21 Fakt,ze czas pedzi.Ja juz za tydzien bede w samolocie. Co do duszkow to moja ukochana psinka zawsze jest w moich myslach. Teraz mam kocia ferajne,ktora tez kocham nieustajaco. Ciekawe co tu sie bedzie dzialo.Mam nadzieje ze poznam moj dom. Dzisiaj mam rodzinny obiadek i przyjezda Dziecko.Za chwilke musze pedzic i zalatwic kilka spraw,ktore zawsze sa na mojej glowie. W Poznaniu nigdy nie bylam,ale mam kolezanke Poznanianke i wiem ze to sliczne miasto. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
aka10 Re: Słoneczna sobota 15.08.09, 19:11 Po wczorajszym ogladnieciu najnowszego Almodovara dzis przegladam zdjecia miejsc,w ktorych krecili ten film. Szczegolnie,ze czesc z nich zwiedzilam kilka lat temu. A tak poza tym, to film znakomity, warto zobaczyc. Ps. Uklony dla Jutki. Odpowiedz Link
lablenka_x Słoneczna niedziela 16.08.09, 12:11 Usiadła na moim balkonie i dyszy upalnie. Zdjęcia nader udane , moze i ja coś dorzucę, ale tak mnie opdpycha sposób wklejania zdjeć ,ze nie mogę sie za to zabrać. Mammajko bałaganem sie nic a nic nie przejmuj, jak zauwazyłas bywa on moim gościem, zwłaszcza lubi siedzieć na biurku. Ty zrób coś z tym Waszym pechem, boo on na razie ostrzega - moze byc tak i tak, ale na razie kończy sie to dobrze , czyli usypia czujność. Jakies kurcze czerwone wstazeczki pozawiazuj, jakies białe swiece zapal i niewiemco jescze. Moze zorganizuj wycieczkę po Wielkopolsce z twoim UTW? To tak propozycja z innej beczki - pomoge Ci zrobić trasę. Verbeno - w parku pod platanem, siedzi pani z panem ...da mu słodkie usta rooz kooo chaaa neeeee lalala. Uwazaj na paparaca zza krzaków, może nim będę ja? Co??? Jutko zimowe jabłuszka cudne, a jakie zarumienione. mam prośbe do Ciebie - czy mozesz tu na forum napisac ile kosztuje bilet lotniczy do Paryza? Podróż autokarem odpadła w naszym wypadku, więc przymierzam się, moze na wiosnę, samolotem , ale w tej branży to jestem kret, niestety Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 16.08.09, 20:37 Za mną ciężka, upalna niedziela z Mamą i Teściową... Mama na fali jadowitej krytyki, tudzież zaczepności, była nie do zniesienia Teściowa na fali histerii, pomiędzy euforią a czarną dziurą, ciśnienie pod sufitem... nakarmiłam, zniosłam, uspokoiłam, sama mam ochotę skoczyć z mostu... szczęśliwie żadnej przyzwoitej rzeki tu nie ma, a Wisła brudna, brrrr, brzydzę się w celu ucieczki od rozkosznych rodzicielek, spaliłam się deczko na słoneczku, ale i tak było bosko. Wciąż nie mam uczulenia! Dzień mimo wszystko był piękny, właśnie nadchodzą kolejni goście, więc się oddalam i pozdrawiam, d. Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 16.08.09, 21:55 Weekend spędziliśmy "na wyjeździe", u smoczej rodziny, w Łukowie i okolicach. Było bardzo miło, rozgadanie i jedzeniowo - czuję się powiększona nagle o jakieś dwa numery, wszerz, oczywiście A jutro Smok zawozi mamunię i mnie na działkę, na kilka dni. Będziemy całkiem same we dwie i już się boję, co to będzie. Rano skompletuję zapasy, bo na miejscu będziemy bezsklepowe, Mami ma zameldowała mi już, że czuje się fatalnie, mam nadzieję, że w ukochanej leśnej głuszy poczuje się nieco lepiej. Pozdrowionka dla wszystkich Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 16.08.09, 22:27 no to już jestem, goście poszli! miałam skomplementować Marię za zdjęcia Poznania, Jutkę za zdjęcia leśnej głuszy i jabłuszek, Lablenkę za wielkie serce i gościnność, Mammaję, hmmm, za wszystko Moniu, czy to oznacza, że masz jakiś urlop? jeśli tak to gratuluję! pogoda ma nam zacnie dopisywać, więc korzystaj! U nas od jutra galopada, praca, rozwożenie zaproszeń, pierdu-pierdu przedślubne... ale cyrk... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Poniedzialek sierpniowy i zlocisty 17.08.09, 02:52 Poniedzialek jest ciagle cieply po wyjatkowo cieplej niedzieli - wczoraj mielismy w ogrodzie 27 stopni. Oczywiscie wszystko co kwitnie pachnialo szalenczo wiosna a corka snula sie i mowila ze czuje sie jakby bylo lato i nic jej sie nie chce robic. Caly weekend spedzilam w ogrodzie (nie liczac wypadu na basen). Zrobilam pelna taczke mieszanki doniczkowej. Uporzadkowalam kilkadziesiat doniczek - zaczelam od owadozernych rosiczek, potem wzielam sie za miniaturowe roze, bromeliady i inne drobiazgi. Przy okazji rozsadzilam rosliny jakich mam nadmiar i oddam je na szkolny festyn lokalnej podstawowki. Jutro wypelnie dwa styropianowe pudelka, jakich uzywam do hodowania salaty i rzodkiewek i kilkanascie malych doniczek do wsadzenia ucietych galazek fioletowych stokrotek zeby je rozmnozyc. W ogrodzie wsadzilam kilkanascie doniczek wlasnorecznie rozmnozonych fiolkow i paproci w cienistym paprociowisku. Dosadzilam kilka bukszpanow przedluzajac zywoplot i zamocowalam druciane koszyczki chroniace je przed lakomstwem krolikow (o dziwo, doroslych bukszpanow nie ruszaja). Wycielam obgryziony przez kroliki mintbush (prostanthera) kupie dzisiaj ze dwa nowe bo polubilam te krzewy. Nawiozlam cytrusy. W przerwach podziwialam kumpla zlota raczke smigajacego po konstrukcji wiaty na drewno. Poza tym pielegnowalam kroliczke. Kilka dni temu zaczela sie sama czyscic. Moze ruszac nogami, zgina kolana, stopy, probuje sie odpychac, wiec nie stracila nad nimi kontroli. Poniewaz sie rusza i czysci chyba nie bedzie miala odlezyn. Jutro omowie sytuacje z weterynarka. A forum widze cieszy sie poznym latem, podroze, spotkania, nastroj przyjemnie towarzyski. Gaudii posylam promienie przeciwgrypowego slonca - to cholerstwo wypali wszystko! Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
jutka1 Poniedzialek powrotny 17.08.09, 09:07 I znów zaczynam maraton. Oj, tydzień zapowiada się dość ciężko. Mam nadzieję, że naładowałam trochę energii na urlopie i wystarczy na czas jakiś. Meteoparis zapowiada 25-27 C, rano pochmurno, po południu słonecznie. Cały tydzień ma być upalnie - w środę 33-35 C. No nic, idę się szykować do roboty. Miłego dnia Odpowiedz Link
mammaja Re: Poniedzialek powrotny 17.08.09, 10:00 I znowu upalny poranek, co nie jest najlepsze dla czekającej mnie dzisiaj aktywnosci. Jutko - dzieki za wiadomosc, nie przepracuj sie na wstepie! Luizo, mnie tez odpowiada porzadek i solidnosc - z wiekiem coraz bardziej razie bylejakosc, balagan i niesolidnosc. Zodiakowa panna jestem, chociaz dusza artystyczna balagani - panna posprzata Milego i ciekawego tygodnia zycze ! Dado, przezywasz trudny, ale i barwny okres Zawierucha dopiero nadejdzie Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek powrotny 17.08.09, 21:19 Przeżyłam pierwszy dzień harówy, i nawet bez większych problemów. Sporo zrobiłam, więc pozostałe 3 dni pracujące w tym tygodniu powinny być znośne. Tfu, odpukać! W piątek mam wolne, a w sobotę zamieniam się w kota w butach (i lecę na wyspy Bergamuta ;-D). Do tego czasu po pracy mam "cuś" co wieczór: jutro kolacja z dawno niewidzianą szkocka przyjaciółką, w środę kolacja z żoną kuzyna wizytującą Paryż, w czwartek kolacja z polskim paryskim kontyngentem, a w piątek "zwyczajowy piątkowy wieczór w zwyczajowej piątkowej knajpie". Ufff. I cały wrzesień będzie taki - "la rentree" czyli powrot z wakacji, i spotkania towarzyskie "po". Notopa. Idę kończyć rozpakowywanie. Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 17.08.09, 22:32 Dziś nad naszą wsią przetoczył się nieludzki upał z potworną duchotą, a na koniec soczysta burza z fanfarami i gradem wielkości czereśni! było po prostu pięknie, zresztą sami zobaczcie: poza tym oddałam się w czułe dłonie mojej kumpeli-kosmetyczki, która zarządziła remont generalny moje twarzyczki (oczywiście wszystko w związku z dniem X), za miesiąc zdejmie mi z twarzy z dychę, tak twierdzi, a ja jej wierzę jak cholera poza tym spokój, jutro biegam po rodzinie, więc się nagadam i nasłucham, ale to akurat lubię poza tym lato jak lato, nikomu nie chce się pracować, taki czas no, zdążyłam przed burzą z koszeniem trawnika, więc nie jest tak źle! pozdr. d. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 17.08.09, 23:25 Dado, u nas ta burza krazyla doodkola, a zaledwie troche pokropilo - ulewa byla przez moment. Niby blisko - a calkiem inne pogody miewamy Fotki dzialaja na wyobraznie! A dzien byl duszny, ledwo bylo czym oddychac i wlasciwie niewiele sie zmienilo. Ptaka pocztowego wyslalam z powrotem Mam nadzieje, ze jutro bedzie chlodniej, bo nie moge tak sie ukrywac w chlodzie kamiennego pokoju Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sloneczny suchy wtorek 18.08.09, 01:49 Jest piekny poranek, suchy, sloneczny i zimny, ale za pare dni znowu ma sie ocieplic. Za to zapowiadaja zimny wrzesien, widac silne sierpniowe zimne wiatry tzw "westerlies", nadejda z opoznieniem. A ja w ogrodzie jestem strasznie do tylu przez ta wczesna wiosne! Tej zimy koncentruje sie na przeprowadzeniu ogrodowych prac budowlanych. Buszmen padl najpierw na korzonki a potem mial 3 tygodnie wirusowych infekcji ciagle jest slaby wiec nie moze nic zrobic. Zatem najelam znajomka zlota raczke ktory w najdalszym kacie ogrodu pod ambrowcem zbudowal wiate na drewno opalowe, teraz zaczal scianki oporowe wokol niej, jeszcze tylko wybrukuje w srodku i bedziemy tam miec drewno i rozne paliki, drazki i siatki, jakie zawsze sie przydaja w ogrodzie a ktore leza byle gdzie. Potem do zrobienia jest mala kamienna podmurowka na ktorej bedzie stal luk ogrodowy - ni to altanka, ni to pergola. A na koniec trzeba wreszcie wykonczyc rozkopany taras: polozyc rure drenazowa, zbudowac sciane oporowa i polozyc nowy chodnik miedzy letnia kuchnia a kroliczym ogrodem. Oczywiscie oprocz nadzorowania i organizowania materialow budowlanych caly czas cos tam sadze i uprzatam, glownie ogrod uzytkowy, choc wczoraj kupilam 10 sadzonek tussock grass zeby posadzic pod starym Illawarra Flame Tree. Kroliczka usiluje sie podnosic, uzywajac prawej tylnej lapki, lewa jest bardziej bezwladna. Vet jest zadowolona z postepow, kazala przestac podawac jej lekarstwo przeciwbolowe, bo ma silne skutki uboczne no i zeby sie nie ruszala za duzo. Szukam teraz zwierzecego fizjoterapeuty i akupunkturzysty, okazuje sie ze fizjoterapie trzeba zaczac wlasnie teraz. W pracy jak to w pracy - glownie na werandzie, kontrole sie koncza, mam chwile oddechu. Spodziewam sie ze zgodnie z oszczednosciowa firmowa polityka kwatery glownej wiekszosc etatow takich jak moj (czyli statystycy, wsparcie i pomoc techniczna) zostana w przyszlym roku przeniesione do Indii, wiec za rok moge byc bezrobotna. Ciekawe, co sie bedzie dzialo ;o) Pozdrawiam wiosennie i slonecznie, z golabkiem tupiacym i gruchajacym nad moja glowa i wyciem pily mechanicznej pare domow dalej ;o) Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Sloneczny suchy wtorek 18.08.09, 05:15 Ufff Gotuje sobie wczoraj obiad, a tutaj nagle woda w zlewie mi zaczyna wyplywac w druga strone...dzwonie po hydraulika i bryndza jakas. Wzielam pare glebokich oddechow zeby nie zadzwonic do meza lub 'dziecka' i nie sciagnac jednego lub obydwu z pracy - lub przynajmniej nie wyzyc sie na ktoryms... Rozkrecilam rury - wszystkie do podlogi. W rurach substancja kleista, przypominajaca 'goowno'. Wymylam rury od srodka na glanc wypachnilam i skrecilam. Woda zaczela schodzic lepiej ale wciaz sie zlew blokowal po jakims czasie... W tym momencie wchodzi Pan maz i pyta; "jak Ci minal dzien 'kochanie'"hehehe Melduje wiec o 'problemie'w zlewie. Odzewu zadnego... Pojechalam wiec do sklepu po urzadzenie do czyszczenia pod cisnieniem - maz czasu nie mial...hahaha Wracam po dlugim czasie, bo tez kupila nowy mlotek, pile, sekaroty itp. - a tu siedzi jeden i drugi z obledem w oczach; woda w zlewie po brzegi i w drzwiach juz wita mnie; "kochanie czy przywiozlas to urzadzenie? bo zlew sie zapchal???" hahaha Jaka to wolnosc i radosc, jak czlowiek nie czeka na tego drugiego jak ten ma muchy w nosie, czy brak checi... Kanalizacja zostala oficjalnie przepchana urzadzeniem przez Pana meza, dziecko mu pomagalo - Ja skrecilam tylko rury po...hahaha Dzisiaj myje taras, hahahaha. Jestem wlascicielka zolciotkiego 'karczera'...tylko moj - jak chlopaki beda grzeczne, to pozycze...haha Kan Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sloneczny suchy wtorek 18.08.09, 08:32 Hehehe, to teraz wiesz )) Nauczyłaś się, że owszem, trzeba się nauczyć prosić o pomoc, ale też nie traktować pomocy innych jako środek zastępczy na wszelkie problemy, bez sięgania po własne umiejętności. Odpowiedz Link
jutka1 Upalny wtorek 18.08.09, 08:44 Dzisiaj ma być 28-30 C, jutro 33-35 C. Ufff. W pracy ryjem do przodu, inaczej sie nie da. Dado, niesamowite zdjęcia! I tak a propos, Mammajko - bardzo mi się zachciało Poznań odwiedzić po obejrzeniu tych zdjęć. Miłego dnia Odpowiedz Link
mammaja Re: Upalny wtorek 18.08.09, 12:34 Opowiesc Kan mna wstrzasnela! Rozkrecenie rur jest ostatnim działaniem jakiego odwazylabym sie podjac! A im dalej, tym bardziej imponujaco. Zachowanie domownikow jakze typowe! na szczescie mam na takie okzje pana Romka, zlota raczke, bo inaczej zginelibysmy w tej brudnej wodzie ( w razie czego). Chapeau bas ! Luizo, tytanie pracy ogrodniczej, ciesze sie z postepow kroliczki w powrocie do zdrowia czytam co narobilas i ze wstydem patrze na doniczki po wiosenno - letnich kwiatach tarasowych do ktorych powinnam kupic i wsadzic troche astrow i chryzantem. Ale zrobie to! A wogole to znowu slonecznie, chociaz chmury klebia sie gesto. Dzisiaj elektryk ma ostatecznie skonczyc prace w lokalu jaki bedziemy dzierzawic od miasta na male biuro UTW. Bedzie duzo pracy przy uradzniu, ale sa chetni "sluchacze", ktorzy sie tym zajma. Bardzo to ulatwi prace zarzadu - bedzie tez salka na zajecia w niewielkich grupach. A trwalo przeszlo rok, nim sie to przepchalo przez wszystkie urzednicze szczeble. Dodam tez, ze wreszcie urzedy skarbowe przesylaja pieniadze z odpisu 1% na OPP. Nasi ludzie nie zawiedli, poagitowali wsrod rodzin, bardzo potrzebujemy tego wsparcia No to by bylo na tyle, ide zrobic druga kawe Odpowiedz Link
gaudia Re: Upalny wtorek 18.08.09, 19:49 1. Jabłonkę Jutki sobie zapiszę coby se oglądać. 2. Zdjęcia Dado - jak zwykle super 3. Szacun dla Kan za rury. Nadmieniam, że SAMA założyłam kiedyś sobie zlewozmywak nowy. Okazało sie, że nie jest kompatybilny z polskimi rurami, ale dałam radę. Jak się zajrzy do szafki pod zlewem to widać jakieś tasiemki i sznurki....Hydraulik dostałby zawału. Ale działa juz z 8 lat 4. Nabrałam ochoty na Poznań po fotkach. 5. Zanim Jut wyjechała - pomarzyłysmy nieco o przyszłości 6. Zachrzaniam na 2 etaty (dzis mimo wolnego, odrabialam zaleglosci pogrypowe, za ktore dostalam straszny opieprz heheh, jakoś sie kurna nie przejelam) 7. Zycie jest piekne nawet jak czlowiek ma 2,50 do konca miesiaca buzioki dziewczyny i chlopaki Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Upalny wtorek 18.08.09, 20:58 USŁYSZEC MAZURKA DĄBROWSKIEGO W BERLINIE - BEZCENNE ANIA ROGOWSKA - ZŁOTOswoją droga nie ominęły naszych Dziewczyn, a zwłaszcza Moniki Pyrek - srebro, nieprzyjemności na podium .....pik pik . Gaudio, przyznam,że Twoje wpisy mnie wkurzaja-jak taka laska jak Ty może dawać się tak soba pomiatać.Zjechałabym pyskującego równo. Choroba to choroba i juz, a Ty nie żadna tam ścierka do wycierania sobie pyska przez kogokolwiek. I co to za praca gdy sie nacharujesz, a kasy brak? Uwierz ,ze mozesz robic cokolwiek innego i zmien cos.Proszę. I wybacz mi ten tekst, ale sprowokowałaś mnie Dado relacja z ulewy świetna.czuje się i słuszy ten łomot po dachu i zapach deszczu. U nas lało i grzmiało w nocy,ale dzień piekny , sierpniowy był. Ciesze sie,ze zaczynacie posiadac chęć odwiedzenia Poznania . U mnie dziś dzien masażowy i jazda starą trasa Poznań-Leszno-Czacz - Poznań. W Czaczu wyjatkowo niczego ciekawego nie było. Za to melduję,że wielkopolskie bociany jeszcze są. Jeszcze nie odleciały. Uśmiałyśmy się też serdecznie z przyjaciołką z naszej poznanskosci bo...kupiłyśmy na spółke Twój Styl(po 6 zł na łebka)i ona ma do poniedziałku czas na przeczytanie gazety, a my do obejrzenia filmu "Mała Moskwa"-dodatku do pisma, w poniedziałek na abarot. Ona piecze ostatnio świetny chleb na zakwasie , a ja produkuje na grzybku kefir i ser biały, wiec w poniedziałek wymieniamy sie - ona mi upiecze chleb, a ja jej dam ser.I tak to poznanianki dochodza do fortuny hahaha. Za chwilę oddalam sie do czytania ksiązki Moniki Szawaji "Klub mało używanych dziewic" Dobranoc więc wszystkim Odpowiedz Link
jutka1 Re: Upalny wtorek 18.08.09, 21:27 Lx, przyznam, że zaskoczył mnie Twój wpis do Gaudii. Niech sama sie odniesie, ale naprawdę - gdyby mogła teraz zmienić, to by zmieniła. Sama powinnaś wiedzieć, że bez naszej winy zdarzają się różne zakręty w życiu, i czasem jesteśmy z ręką w nocniku. Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Upalny wtorek 19.08.09, 09:41 jutka1 napisała: > Lx, przyznam, że zaskoczył mnie Twój wpis do Gaudii. Niech sama sie odniesie, > ale naprawdę - gdyby mogła teraz zmienić, to by zmieniła. Sama powinnaś > wiedzieć, że bez naszej winy zdarzają się różne zakręty w życiu, i czasem > jesteśmy z ręką w nocniku. > Jutko, może nieprecyzyjnie się wyraziłam, albo zbyt mało precyzyjnie. Wkurza mnie nie to co Gaudia robi, tylko to co z nią osoby postronne robią, a to wynika z Jej wypowiedzi. Ta sytuacja, w której jest, a ze mnie to wkurza, to napisałam ,ze mam takie odruchy i juz.Zakładam,ze Gaudia to zrozumie tak jak chciałam by było zrozumiałe. Mój wpis absolutnie nie jest krytyczny w stosunku do Gaudii, raczej taka słoniowatośc w sklepie z porcelaną z podtekastem pobudzenia jej do samoobrony. Tyle. Wiem i to z doswiadczenia,że ten nocnik bywa podstawiany człowiekowi wówczas, gdy zupełnie go nie potrzebuje. Odpowiedz Link
mammaja Re: Upalny wtorek 19.08.09, 11:36 Fed - ciesze sie ze nic zlego, tylko robota! Sprawa Gaudii mnie tez porusza, rozumiem doskonale intencje Lx. Moze jakos moglabym pomoc - sama nie wiem. Ale nie bez porozumienia z zainteresowana. Taka dzisiaj przyjemna pogoda, a ja od rana przy telefonie. Trzeba zebrac sie w sobie, pojechac do urzedu, a tak milo gapic sie na obloki, malowniczo przesuwajace sie po niebie. Niech mnie ktos kopnie w d. i ruszy z tej blogiej chwili przy kompie i ladnej muzyce Odpowiedz Link
jutka1 Re: Upalny wtorek 18.08.09, 21:28 Oglądaj, oglądaj Marzenia są po to, żeby je marzyć A czasem sie spełnia, kto wie? Odpowiedz Link
mammaja Re: Upalny wtorek 18.08.09, 23:03 To ja jutro kupie Twoj Styl na spolke z corka, bo chcialam obejrzec "Mala Moskwe". Tzn. ja zaplace 12 zet, a jej dam gazete. takie to spolki rodzinne. Co sie dzieje z Fed czemu sie nie odzywa? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Srodek tygodnia 19.08.09, 02:18 Siedze w biurze, w zapachu stojacego na stoliku ciasta z jablkami jakie upieklam dla pocieszenia kolezanki, ktora wlasnie stracila ojca. Ech, zycie plynie miedzy malymi i duzymi codziennymi bitwami. Dla mnie najnowsza bitwa to ta o poprawe zdrowia kroliczki. Wczoraj miala pierwsza sesje akupunktury (19 igiel przed kwadrans - wiekszosc wzdluz kregoslupa) co zniosla spokojnie, bez wyrywania sie. Jutro znowu akupunktura, w piatek fizjoterapia (przy pomocy elektrycznej wibrujacej szczoteczki do zebow :o)). Mam pelne rece roboty z ta mala inwalidka w nadziei ze bedzie mogla sie usamodzielnic. Odpoczne w piatek wieczorem - zaprosilam znowu przyjaciol na piatkowy obiadek, potem caly weekend bede w ogrodzie i na basenie. W ogrodzie wiosna, we mnie wiosna, za dwie godziny joga, jest dobrze... czego i Wam zycze, wiosennie pozdrawiajac i zyczac odejscia klopotow. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
foxie777 Re: Srodek tygodnia 19.08.09, 07:25 Ja zamiast do wyrka to jeszcze na kompie. Wszystkie zdjecia urocze.Jutki jablon cudna.Co jest z tymi upalami?. Teraz to juz nie wiem co mam brac ze soba. Przeciez to juz prawie wrzesien.Jedynym powodem,ze przylatuje teraz,a nie w pazdzierniku sa urodziny 80 mojej Mamy. Luizo,dobrze ze zwierzatku lepiej. Swoja droga,jak czytam o stosunkach rodzinnych to az trudno uwierzyc dlaczego ci Rodzice tacy sa nieznosni czasami. Moja Mama juz mi truje,o planowanym spotkaniu z Wami.O co jej chodzi. Przeciez caly czas spedzam z Nimi.Brat jest ok. Jeszcze gdyby miala demencje,ale glowa pracuje doskonale tylko tak mi medzi.Moniu trzymaj sie ostro. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Srodek tygodnia 19.08.09, 09:47 Foxie , mama chce Cię miec przez te chwile wyłącznie dla siebie , na własność, stad te reakcje. Jesli chodzi o ubiór to weź kilka letnich bluzek, albo sukienki + zakiet/y/, na wszelki wypadek jakąs kurtkę, sweterek i wrzesien w Polsce przezyjesz.Nie bedzie juz takich upałów jakie będą dzis,od rana juz goraco bardzo. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Srodek tygodnia 19.08.09, 09:52 Fed przeczytała wszystkie wpisy i wszystkich pozdrawia. Siedzę z głową w robocie, bo mi przysłało france do obwożenia i tłumaczenia. Za darmo w dodatku i za moja benzynę. Szlag by... Lete. Odpowiedz Link
foxie777 Re: Srodek tygodnia 19.08.09, 15:34 Lablenko,dokladnie ale ja autentycznie jak jestem w Polsce spedzam caaaly czas z Mama.Kilka wyjatkow jak chce "polatac" po Warszawie i spedzic np 2 godziny w ksiegarni bo zawsze kupuje sobie fure ksiazek.Wtedy latam z Bratem. Co do ciuchow to masz racje,ale i tak za duzo brac nie bede. U nas deszczowo i upalnie takze z plazy nici. Dzien szykuje mi sie zalatany.Fed dlaczego za darmo? pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
verbena1 Re: Srodek tygodnia 19.08.09, 16:44 Foxie, nie wiem jak dlugo masz zamiar pobyc w Polsce ale pewnie wiecej niz tydzien i mozesz sie mamie wyrwac na spotkanie z dziewczynami. Zapewniam ,ze warto, wiem cos na ten temat, poniewaz w ubieglym roku spotkalam sie z paroma dziewczynami w Warszawie i Poznaniu. Przyjechalam na "chwilke" do Polski, wlasciwie tylko do Mamy ale urwalam sie jej i w tempie ekspresowym przelecialam Poznan, Warszawe, Walbrzych i jeszcze zdazylam pare dni pobyc z mamcia. Bylo cudnie, do dzis wspominam rozne "momenty" Teraz jade tylko na 10 dni, z przyjacielem ,ktorego chce przetestowac w polskich warunkach. U mamy bede tylko dwa dni (juz slysze te protesty) ,potem jedziemy do Karpacza polazic po gorach, moze skoczymy do Pragi no i musze odwiedzic w Walbrzychu moja ulubiona tesciowa. Jak to wszystko wyjdzie w praniu? Zobaczymy. Ciesze sie juz bardzo i nie moge doczekac, jeszcze dwa tygodnie Odpowiedz Link
gaudia Re: Srodek tygodnia 19.08.09, 19:37 kocham Was dziewczyny Post Lablenki to sama troska, tak to odebrałam. Ale Jutka tez mnie wzruszyła Nie martwcie się, złego diabli nie wezmą. Mam jeszcze inne mozliwości, ale musze pozarabiać na drobne inwestycje w te mozliwości. Póki co - cieszy mnie piekny sierpień z pysznymi gruszkami Fed, oddychaj głęboko Odpowiedz Link
foxie777 Re: Srodek tygodnia 19.08.09, 20:56 Verbeno,absolutnie planuje spotkania z dziewczynami,juz nawet rozmawialam z Dado przez telefon.Bede 3 tygodnie,ale to nie ma znaczenia bo zawsze bedzie jakies "ale".No problem.Twardo sprawy stawiam i koniec. Czy planujesz wskoczyc do Warszawy?. Robie zakupy domowe,aby Malzonek nie mial dodatkowego stresu. Zarcie dla Kociow,piasek do kuwetek,zaopatrzona lodowka dla Niego.Slowem chce mu ulatwic zycie.U nas dalej upal. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
mammaja Re: Srodek tygodnia 19.08.09, 22:15 No tak, przyjazd z daleka bedzie okazja do spotkania sie tych blisko mieszkajacych Verbeno - mam nadzieję, że twoja podróz sie uda i przyjaciel sie sprawdzi w polskich warunkach. Zaluje tylko, ze nie bedzie powtorki z zeszlego roku Ale co sie odwlecze to nie uciecze Odpowiedz Link
verbena1 Re: Srodek tygodnia 20.08.09, 07:36 Nie uciecze Mammajko, niech mi sie tylko wszystko wyprostuje to beda jeszcze okazje do wielu spotkan Foxie ,zazdraszczam spotkan warszawskich, w tym roku nie dojade do stolicy bo za daleko ,no i zupelnie inny plan. Mimo to ciesze sie ,ze znow bede w Polsce. Dostalam potwierdzenie z pensjonatu w Karpaczu, wybralam maly ,przytulny z tarasem i widokiem na Sniezke, teraz tylko piekna pogode zamowic i mozna jechac Dzis zapowiadaja tropikalne upaly, na szczescie pracuje krotko, po poludniu ukruje sie gdzies pod drzewem i nie bede robic zbednych ruchow. Odpowiedz Link
mammaja Re: Srodek tygodnia 20.08.09, 11:56 Dzien piekny, po zimnej nocy cieplo i slonecznie. Sprawa biura dla UTW wreszcie sfinalizowana, dzisiaj odbiore klucz i podpisze ostatnie umowy - ale patrzac z pozycji "petenta" na dzialalnosc urzedu mozna sie zalamac. Papiery kraza pomiedzy biurkami w tempie zolwia, naslalam dzisiaj kolezanke obecnie radna i troche przyspieszyli ten obieg. Mlody wzial urlop, jedzie do Franka z mama i razem wyruszaja w gory nowiutka bryka. Niech im bedzie dobrze, ja sobie posprzatam w domu Popoludnia czwartkowa komisja w miescie, zycie toczy sie powolutku Verbeno, Karpacz jest uroczy, koniecznie wstapcie do muzeum zabawek! www.muzeumzabawek.pl/ Odpowiedz Link
foxie777 Re: Srodek tygodnia 20.08.09, 15:27 Mammajo,jak piszesz o urzedach to mi sie slabo robi,bo ja tez musze zalatwic sprawe paszportu i ciekawe czy beda mnie ciagac i utrudniac.Zobaczymy. Verbeno,szkoda ze nie dobijesz, bardzo bym Cie chciala poznac osobiscie,ale na pewno beda inne okazje.Karpacz brzmi wspaniale. Bede zainteresowana namiarami na pensjonat,jak wrocisz i opiszesz "wrazenia". Dla mnie bardzo wazne sa rekomendacje,bez tego ani rusz. Dzis tez duzo spraw do zalatwiania,ja zwykle. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
mammaja Re: Srodek tygodnia 20.08.09, 21:52 Moj post zginal, albo jest w innym watku. Nie wiem. Al na Alternatywnych wkleilam kilka fotek z Poczdamu do watku sprawozdania Wedrowca. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Srodek tygodnia 21.08.09, 09:48 Piękne zdjęcia Mammajko. Witam Was i zaraz znikam, bo mam huk roboty Dziecinka wybywa dzisiaj do Francji. A z Francji dostałam info, że mój synuś kupił tatusiem, 15 letnia hondę civic i bedą nia wracali do Polski. Z lekka sie załamałam. Ponadto nic na działkach sie nie dzieje Odpowiedz Link
mammaja Re: Srodek tygodnia 21.08.09, 09:59 Honda civic moze jeszcze pojezdzic w tym wieku Mialam taka przed laty - jezdzila pierwszorzednie, jeno korazja ja zarla moze wrzuce tu w wolnej chwili pare fotek z Berlina - ale dzisiaj jestem zaproszona na duze spotkanie towarzyskie przy ognisku. Czy nie za cieplo na piecznie kielbasek? Chyba ze noca Milego dnia zycze i jade odbierac te papiery i klucze od lokalu na biuro! Odpowiedz Link
verbena1 To juz przeciez piatek 21.08.09, 14:19 Mammajko ,zdjecia obejrzalam , ladnie w tym Poczdamie, tak niemiecko Nie wiem jak cieplo jest u Ciebie ale na pieczenie kielbasek wieczorkiem bedzie pewnie w sam raz. Po wczorajszej spiekocie i wieczornej burzy z pieknymi blyskawicami dzis troche sie ochlodzilo ale w moim mieszkaniu dalej sauna. Obiecalam dzis na obiad kabaczki nadziewane miesem i musze sie wywiazac z obietnicy ,wentylator chodzi na ful, mozna wytrzymac. Jutro jade ogladac piekne masztowce wplywajace do portu w Delfzijl, na polnocy Holandii. Beda tam statki z calego swiata, polskie tez, zdjecia zrobie napewno, obiecuje Odpowiedz Link
gaudia Re: To juz przeciez piatek 21.08.09, 19:28 ode mnie, sierpniowo - Natalka Siwek www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=qf6FldkA5vA Odpowiedz Link
ewelina10 Re: To juz przeciez piatek 21.08.09, 19:43 Gaudio, dusza się rwie słuchając sierpniowego. Uściski z domowych pieleszy Odpowiedz Link
gaudia Re: To juz przeciez piatek 21.08.09, 21:15 ech Ewelinko bryknąc tak na harleyach, yamahach goldwing, czy indianach...tak przed siebie i spocząc w jakiejś milej winnicy mniam Odpowiedz Link
lablenka_x Piątek z fruczkiem gołąbkiem w roli głownej 21.08.09, 21:19 Od rana upał twardą ręką wypychał nas z balkonu. Zabrałam się więc za przegląd półek w verbenowym pokoju , oj czego tam nie ma. Przemieliłam z pewnym wzruszeniem dowody wpłaty na malucha od 1981- 1992 roku ( 11 lat zbierałam no to wymarzone autko - pierwsze wpłaty 2000 zł potem tylko rosły- 3,5 15 66 tys zł a ostnia milion szescet osiemdziesiąt dwa zł. Zastanawiam sie czy zostawic czy wyrzucić życzenia z okazji ślubu naszego itp itd. Teraz wieczór już zachmurzony jest i chłodniejszy.W Berlinie juz leje - zakładam,ze u nas najwcześniej za 3-4 godziny zacznie. Teraz wiadomośc dnia- na kolacyjke z nektaru pelargonii przyleciał wyczekiwany przez nas FRUCZEK GOŁĄBEK motyl ,ale jak koliberekucieszył mnie tymi swoimi odwiedzinami. Witaj Ewelino na stałym lądzie.Opowiadaj jak było Mammaju fajnie,ze lokal juz jest. Verbeno - byliśmy na takim zlocie w Szczecinie , zwiedzalismy Siedova i Kruzenszterna - widoki niezapomniane - zabierz aparat. Fedorczyku , zwolnij tempo stachanowcu jeden Joujou, w którym z 3 bloków mieszkasz? Przejeżdżałam szosą do Gdańska i sterczały takie 3 wieżowce wśród zieleni, z widokim na Wisłę- myślałam o Tobie. Odpowiedz Link
mammaja Sobotni poranek 22.08.09, 07:41 Zaszalalam wczoraj na spotkaniu starszej mlodziezy, byl wystepy przygotowane przez trzy wspaniale dziewczyny w wieku 55+, ognisko, spiewy, pyzne jedzonko, ech - dobrze mi to zrobilo Lx, obejrzalam przez google tego fruczka golabka, rzeczywiscie niesamowity jakos w nasze strony nie zaglada problem co przechowac, co wyrzucic - spedza mi sen z oczu - na szczescie nie do konca - jeszcze sypiam Ew, ty juz z powrotem czy na morzu ? Verbeno - ciesze sie z toba nowymi przezyciami - i chyba jeszcze pojde pospac ! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobotni poranek 22.08.09, 10:38 Ja wręcz przeciwnie - nie szalałam wczoraj, coby w podróży na kaca nie cierpieć )) Walizka spakowana, za kilka minut zadZwonię po taksówkę, i fru. Bawcie się dobrze, jako i ja uczynię. Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Sobotni poranek 22.08.09, 10:53 jutka1 napisała: > Ja wręcz przeciwnie - nie szalałam wczoraj, coby w podróży na kaca nie cierpieć > )) > Walizka spakowana, za kilka minut zadZwonię po taksówkę, i fru. > Bawcie się dobrze, jako i ja uczynię. > A gdzie tym razem ,Fruuczku Jutku , wyfruwasz? Pytam , bo chyba przeoczyłam te informację? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Sobotni poranek 22.08.09, 12:45 Jak się cieszę z intensywnego powrotu Lx na łono Jutka leci w egzotyczne ktaje, o ile dobrze pamietam. A kac w podróży rzecz bolena. U nas norma. My to żeński team. Psia, kocia i ja. Dziecinka wczoreaj wybyła do Francji. O mało nie umarłam ze śmiechu. Ona oczywiście pakowała się na ostatni dzwonek i rozpaczliwie przbijając sie przez hałdy bajzlu w swoim pokoju szukała odzieży, a Kijanek prasował to co ona odnajdowała. Matko, ależ ona go sobie wychowała, spryciara jedna. On żegnał ja we łzach, pomimo ze tylko na 10 dni. Ma do niej dolecieć na ostatnie 3, bo wypadaja wtedy 19 urodziny mojej Dzieciny, a nie ma mowy zeby on nie świetował z nią. Bardzo są zabawni, naprawdę)) P.S. Maćma nadal zabrania wspominania o nim w swojej obecności. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Sobotni poranek 22.08.09, 12:49 Też obejrzałam sobie fruczaka gołąbka. Niesamowity. Taki motyli messerschmit do tego zawisakowaty i ćma dzienna Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Sobotni poranek 22.08.09, 10:48 Mammaju, ranny ptaszku, wstałas juz,czy dopiero spac sie kładłas po nocnych szaleństwach? Fruczek dotarł chyba w ubiegłym roku do Dado.Mojemu robie fotki,ale nie moge sie zmusić do tej całej operacji pozwalajacej tutaj je wkleić. W nocy trochę popadało.Teraz pochmurno,ale nadal ciepło.Sniadanko na balkonie, na ktorym między glicynią a parasolem , bardzo mocną sieć , w nocy uplótł pająk.Z przykrościa musiałam ją zniszczyć. Do Poznania przyjechała do naszej słoniarni słonica z Holandii,jest więc już trio - 2 samców- młode + ona 23-latka, marzy mi się takie stado i takia ekspozycja jak w Zoo w Emmen. Wieczor piątkowy spędzilismy przed telewizorem , ogladajac kolejny z moich ukochanych czeskich filmów pt."Złote węgorze" na Polonii. Kocham te filmy jak kocham Hrabala. To tyle porannie - znaurzam się w kolejną teczkę, ciekawe co tam znajde interesujacego Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 22.08.09, 13:47 Lx, u mnie też wczoraj zjawił się znów ten wielbiciel floksowego nektaru, ale tak się kręcił, że nie mogłam go złapać, więc tu fota z zeszłego roku: pojawiły się też inne, mniej urocze stworzenia: takiego w paski jeszcze nie widziałam, ale nie zamierzałam się zaprzyjaźniać Przede mną bardzo towarzyski weekend, jutro rewizyta u teściów dziecięcia, dziś wieczór z przyjaciółmi powróconymi z Toskanii (oj, jak mi tęskno za tymi klimatami...)poza tym, nareszcie nie ma upału! pozdrawiam, d. Odpowiedz Link
foxie777 Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 22.08.09, 16:45 Lablenko,ja Hrabala tez uwielbiam i chyba wiekszosc ksiazek mam zaliczonych.Teraz nie mam czasu i nie wiedzialam,ze mozna zobaczyc jego film na Poloni,ale ja wroce to moze mi sie uda. Nie mam pojecia co zabierac do ubrania.Czy jest szansa ze bedzie zimno?.Czy mam wziasc rajstopy?. Im blizej podrozy,tym bardziej mi sie w brzuchu kreci.Boje sie i koniec. Jeszcze mam kupe spraw do zalatwienia,dobrze ze lot jest wieczorem. Bede w Warszawie we wtorek. Zacznijcie juz myslec kiedy mozemy sie spotkac.Dado wspomniala,ze moze na poczatku wrzesnia.Ja sie oczywiscie do Was dostosuje. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 22.08.09, 22:50 Foxie - może być zimno, może być ciepło - na dwoje babka wróżyła - nie przewidzisz. Weź mieszane ciuszki. Trudno doradzać, nie wiem, jakie masz plany na swój pobyt. Rajstopy kupisz na miejscu, jeśli nie zabierzesz, chyba, że potrzebujesz jakichś specjalnych... Jeśli planujesz jakąś wycieczkę w plener, to zabierz może kurteczkę sportową jakąś? I spodnie? W warunkach miejskich na wypadek zmiennej pogody przydadzą się jakieś kryte buty, mokasyny albo adidasy, nie wiem, jaki styl jest Ci bliższy. Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 22.08.09, 22:58 Ja melduję, że powróciłam. Chciałabym napisać, że wypoczęłam, ale...no, chyba nie do końca. Mnóstwo spraw się nałożyło. Mam mętlik w głowie, mamunię na działce, mnóstwo przemyśleń i na deser psią znajdkę. A pod czaszką bunt. A pod językiem od pyty brzydkich wyrazów. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 22.08.09, 23:01 No i minela sobota, narobilam sie przy domowych zajeciach i obrabianiu fotek. Obejrzalam tezx doskonaly film na dvd - ktory pewno wszyscy dawno widzieli - "Informator" ze znakomitymi aktorami - Russelel Crowe i Al Pacino ( nie odmieniam naumuslnie Foxie, ty mi chwilami przypominasz moja kuzynke, ktora kilka lat temu przyjechala do Polski z kawa i cukrem w plastikowych pojemniczkach (dawno nie byla, to fakt). Rajstopy oczywiscie kupisz, jak napisala Monia - ale w ogole to bardzo mala paczuszka Jednak trzeba miec cos cieplejszego, a jak nie bedziesz miala to ci pozyczymy Wieczory sa juz chlodne, a beda jeszcze chlodniejsze! Odpowiedz Link
jutka1 Melduje sie z Martyniki :-) 22.08.09, 23:25 Melduje i raportuje. Dolecialam (nawet bez turbulencji), dotarlam do hotelu, niniejszym lamie prawo i pale przy otwartym oknie - no to mnie kurnia sprobujta aresztowac, hehehe. Jutro bladym switem lece dalej, a na razie czekam az zaczna podawac kolacje (2 godziny jeszcze trzeba wytrzymac, a glodnam...). Nie znosze zmian czasu, ale na szczescie mam juz opracowana technike. Przemeczyc sie do wieczora czasu lokalnego, i po 2-3 dniach bez drzemek etc. jest juz OK. Dado, cudne zdjecia. Moniek, mam nadzieje, ze myslenie nie jest zbyt nieprzyjemne? Pozdrawiam Odpowiedz Link
mammaja Re: Melduje sie z Martyniki :-) 22.08.09, 23:34 Hej, Jutko - podrozniczko - smacznej kolacji zycze Odpowiedz Link