Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste

12.08.09, 08:23
Zlociste, bo juz zniwa i pola takie wyzlocone, ten kolor dominuje kiedy
jedzie sie przez nasz kraj. No i zeby nam wszystkim zlocilo sie pod kazdym
wzgledem smile
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 12.08.09, 09:48
      U nas jakoś mniej złociście, ale chłodno, szaro i deszczowo. uncertain
      Bez względu na pogodę wybieram się dziś "do miasta". Kilka spraw trzeba
      załatwić, jakieś tam biurokratyczne pierduły i zakupy, potem obiad u mamy z
      wizytującym z dalekich stron "drugim tatą", a wieczorem może kolacja z dwiema
      koleżankami, zobaczymy.

      Mam nadzieję, że u Was aura jest lepsza, niż tutaj. Miłego dnia smile
      • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 12.08.09, 11:02
        Szaro, sennie, ale pospiesznie. Zapowiada się od 22 i juz do końca
        sierpnie conajmniej, będę całkiem sama bo Dziecinka zabiera
        koleżankę i jada do Francji. Najpierw do Paryża, potem nad morze do
        babci, tatusia, braciszka, i całej reszty rodziny. A ja coraz
        bardziej i mocniej wyobrażam siobie podróz zaplanowaną na wiosnę.
        Kumpel z Kanady doleci do Barcelony, ja też jakoś sie dotelepię,
        wynajmujemy (znaczy on) samochód i przez Hiszpanię i kawał Francji
        do Paryża. Tam mówimy sobie baj i każde leci do domusmile
        Wiem że z punktu widzenia obyczajowości taki plan może zaskakiwać
        (byc może np. mojego le Męża, albo teściową), ale ja zawsze miałam
        dużą ilość nieerotycznych kumpli, a teraz mam nieerotyczny i wygląd
        i wieksmile)
        • verbena1 Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 12.08.09, 17:11
          Wypluj te slowa kobieto, Ty i nieerotyczny wyglad. Sama bym na
          Ciebie poleciala gdybym nie byla zajetasmile
          Piekne plany masz Fed, podroz z kumplem moze byc calkiem ciekawa,
          (nie wnikajac w szczegoly) no i Barcelona na dodatek, boskosmile
          • foxie777 Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 12.08.09, 19:28
            Fed, to wszystko kwestia ukladow ,ja znam "dziewczyny",ktorym nie
            wolno urwac sie samej na babskie spotkanie,a o restauracji nie ma
            mowy.Dla mnie to jest nie do pomyslenia.Co do wygladu to ja juz sama
            ocenie.
            Obserwuje temp w Polsce i jestem szczesliwa.Oby tak dalej.
            Nie odpisalyscie na moje pytanie co do koloru czarnego na slub.
            Czy to jest w Polsce przyjete?Moja Mam twierdzi ze nie.
            Powoli zaczynam sie pakowac,tzn walizke z pierdolami dla Mamy i
            Brata.
            Mam teraz kupe spraw na glowie przed wyjazdem.
            pozdrawiam tropikalnie
    • dado11 Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 12.08.09, 21:59
      Verbeno, miło mi, że Ci się kurczaczek podobałwink przepis jest prosty...
      postawić na fajerkę i beztrosko opuścić pomieszczenie na kilka godzin...
      Foxie, ślub mego dziecięcia jest pod koniec września, nie mam żadnego
      doświadczenia w sprawie ślubnych obyczajów, a wielkie imprezy mnie dołująsad
      niemniej, podobno, czarnego się u nas nie nosi przy takiej okazji.
      Za mną dzień "fachowca", kolejna partia szyb w oknach została wymieniona
      (porozszczelniały się, niestety), cały pokój dzienny rozbabrany. Mr Ed pozbawił
      korony kolejne drzewo w ogrodzie, bo oważ pozbawiła nas kontaktu ze światem...
      poza tym spokój na działkach, tylko jutro trzeba pobiegać z Arturem po
      doktorach, bo go deczko połamałosad na własne życzenie, zresztą.
      pozdro, d.
      • mammaja Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 12.08.09, 22:43
        Nigdy nie wiadomo jak się wyladuje - pozdrawiam was ze wspaniale goscinnego
        domu Lablenki - u ktorej pijac wino staram sie zpomniec o wydarzeniach dnia.
        Samochod corki nawalil nam przed Poznaniem, gdzie mialysmy tylko zalatwic jedna
        sprawe! Juz nie bede dluzej opisywac perypetii - odebrali nas z dworca, zawiezli
        do domu, nakarmili, jest dobrze!!!!!!
        Niech zyje pomoc forumowa ( i Fed ma w tym udzial ) !!!!
        • verbena1 Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 12.08.09, 23:08
          To ci historia, Mammajka u Lablenki! Wiem ,na Lablenke mozna zawsze
          liczyc, tak juz ma ta kobietasmile
          Bawcie sie dobrze, stukam sie z Wami kielonkiem.
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek sierpniowy i zlocisty 13.08.09, 03:35
      Slonce grzeje juz solidnie, w cieniu jest ponad 20 stopni, niebo
      stoi wysokie i blekitne, jest sucho i wieje lekka bryza. Pracuje na
      werandzie jako jedyny (oprocz wiosennie liniejacego starego krolika)
      zdrowy ssak w naszym gospodarstwie. Buszmen kaszlacy od trzech
      tygodni w koncu dostal wczoraj antybiotyk, corke kaszlaca od trzech
      tygodni i po jednej kuracji antybiotykami zabiore dzisiaj do
      lekarza. Zas kroliczka zlamala sobie kregoslup i jest zamknieta w
      malej klatce stojacej niedaleko mnie. Ma bezwladne tylne lapki i
      jesli w ciagu 10 dni sie nie poprawi, trzeba sie liczyc z tym, ze
      bedzie je miala sparalizowane na cale zycie. Je i pije normalnie,
      bawi sie sloma, czysci sie (o tyle, o ile moze), wiec ma wole zycia.
      Dostaje lek przeciwzapalny i wlasciwie to wszystko co w tej chwili
      mozemy dla niej zrobic :o(

      No to tyle na dzis
      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
      lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • lablenka_x Re: Czwartek sierpniowy i zlocisty 13.08.09, 08:42
        Witam poranniebig_grin.
        Już z Mammajką nie śpimy, za to młoda w najlepsze.
        Po fatalnym dla Mammaji dniu, wieczór moim zdaniem mieliśmy dość
        wesoły przy winie i rozmowach.
        Lubimy takie porozumiewanie się ponad kropkami i łapanie w lot
        myśli.
        Luizo , czy ten królik nie cierpi za bardzo??
        Po śniadanku ruszamy w miasto.
        • fedorczyk4 Re: Czwartek sierpniowy i zlocisty 13.08.09, 09:49
          Mammajko jeśli udziałem w pomocy jest podanie telefonu....Ale cieszę
          sie że już jest ok i że Wam było i jest fajnie. Zawsze wiedziałam że
          na Lx. można kliczyć jak na Zawiszęsmile)
          Luizo strasznie mi żal króliczki i Ciebie. Trzymam kciuki za Was
          obie.
          Foxie, jeśli ma apetyt i pije nornmalnie, to raczej nie cierpi.
          Zreszta co ja się będę wymonrzalać. Nie jestem wetem.
          • mammaja Re: Czwartek sierpniowy i zlocisty 13.08.09, 10:27

            Nakarmione, dopieszczone, ruszamy zaraz w miasto - jeszcze rzucimy
            okiem na Poznan, pozdrawiam z wyrazami zachwytu nad goscinnoscia
            Lablenki i jej mezasmile
        • luiza-w-ogrodzie Sparalizowana kroliczka - trzeci dzien 13.08.09, 11:59
          lablenka_x napisała:

          > Luizo , czy ten królik nie cierpi za bardzo??

          LX, jak znam kroliki (a mamy je od 6 lat) nie sadze, zeby cierpiala,
          bo poza bezwladnymi nogami zachowuje sie jakby byla zdrowa, tzn. je,
          pije i trawi w strasznym tempie (co jest wazne, bo ona ciagle
          rosnie, wiec potrzebuje jesc nie tylko dla wyzdrowienia ale i dla
          osiagniecia doroslej wagi - a wazy dopiero polowe tego co dorosly
          krolik tej rasy), przemieszcza sie po klatce (czego nie robilaby
          gdyby ja bolalo) oraz bawi sie rozrzucajac slomki i probuje sie
          czyscic, co te zwierzatka robia, gdy czuja sie bezpieczne i nic ich
          nie trapi.

          Podajemy jej co 24 godziny Metacam, niesteroidowy srodek
          przeciwzapalny i przeciwbolowy, co mamy robic przez tydzien. Wlasnie
          z corka ja obmylysmy, osuszylysmy i podalysmy lek. Kroliczka
          odlozona do klatki zabrala sie z zapalem za miseczke z jedzeniem.
          Bedzie zamknieta w klatce przez 6 tygodni, zeby sie zaleczyla, a
          potem czeka ja fizjoterapia.

          Trudno mi jednak uwierzyc zeby wrocila do sprawnosci na tyle, zeby
          mogla chodzic, chocby kulejac. Licze sie z tym, ze bedziemy miec w
          domu inwalidke w pieluszkach. Najwazniejsze w tym jak bedzie ja
          traktowal starszy krolik, chcialabym zeby mieszkaly razem bo nie
          znosza samotnosci.

          Dobra, koncze, bo rozpisalam sie na smutny temat a tymczasem widze
          ze na forum jest wakacyjnie i podrozniczo, wiec nie bede juz wlazic
          z podobnymi opisami.

          Dobranoc
          Luiza-w-Ogrodzie
          Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
    • luiza-w-ogrodzie Sloneczny piatek przed boskim weekendem 14.08.09, 05:40
      Pootwieralam dom na przestrzal, slonce wlewa sie do srodka odbijajac
      sie wielkimi plamami w lakierowanej podlodze. Jest cieplo i bedzie
      jeszcze cieplej - na niedziele prognoza zapowiada 28 stopni (w
      cieniu), czyli bede plywac i pracowac w ogrodzie... mam co robic,
      dzisiaj dostalam przesylke z zamowionym drzewkiem awokado (odmiany
      Wurtz) plus jako bonus sadzonki gozdzika i gaury. Kumpel zlota
      raczka postawil konstrukcje wiaty na drewno, gdy wyschnie cementowe
      osadzenie slupkow zalozy dach, zrobi sciany oporowe i wybrukuje
      wiate. Oprocz drewna bedziemy tam tez trzymac rozne materialy
      ogrodowo-budowlane, ktore obecnie walaja sie gdziekolwiek Buszmen je
      ciepnie.

      Kroliczka jest w dobrym humorze i przy apetycie, probuje dzwigac sie
      na przednich lapkach zeby zobaczyc co sie dzieje.

      Byle do weekendu - jeszcze 2 godziny i 20 minut!

      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • fedorczyk4 Re: Sloneczny piatek przed boskim weekendem 14.08.09, 10:45
        U mnie week end będzie spokojny. Jeśli pogoda dopisze, to potarasuję
        z ksiązkami. Skończyłam już rosyjski. Mogę teraz mocniej zając się
        ang. Mam plany dotyczące porobienia papierków w ramach obu kursów.
        Dzisiaj jadę z Maćmą do pośrednika podpisać umowę na (a nie o)
        sprzedaż działki. Cenę dała (Maćma ) zporową, ale ma rację. Potem
        nakarmić kota Małej Czarnej, jakieś zakupy i do szkoły.
        Luizo, pisz! Ja nie mam oporów przed pisaniem o zwierzęcych
        smutkach. Aktualnie obserwuję zmiany zachodzące w kotce Rany Boskie.
        Nieporadnie, powoli, stara się oswoić pustke po Panu Kocie. Ciągle
        jeszcze szuka go, czasem nawołuje. Sprawdza miejsca w których on
        najbardziej lubił bywać. Ale też jakby, bardziej oswaja się ze mną i
        psią. Nie ma już Wujcia Micia do przytulania, zabawy i opieki,
        trzeba pocieszyć sie tymi które pozostały. Nami.
        A ja jeszcze ciagle czuje w dłoniach ciepełko rozespanego brzuszka
        za który go podniosłam żeby włożyć do klatki i zawieźć do weta. I
        rozgrzane do granic wytrzymałości powietrze w samochodzie, w trakcie
        powrotnej podróży, kiedy musiał być rozgrzewany. I co mi ze
        wszystkich mądrości świata jeśli z mojego domu odszedł jego dobry
        Duch?
        • lablenka_x Re: Sloneczny piatek przed boskim weekendem 14.08.09, 11:14
          U nas słońce podszyte zimnym wiatrem.
          Wczoraj powiedliśmy Mammajkę z Młoda po historycznych i mniej
          historycznych szlakach Poznania, a wyprawe zakonczyliśmy w mojej
          ukochanej restauracyjce "Bordo", wśród zieleni i kwiatów obżarłam
          sie niestety nieprzyzwoicie, gdyby nie maleńki kotek, który mi
          pomógł uporac sie z poledwiczkami, byłoby to obżarstwo nieprzyzwoite
          bardzo.
          Pogoda,jak sie okazało wieczorem, była dla nas wyjatkowo łaskawa, bo
          tylko pokropiło, mimo że front deszczowy zasuwał nad naszymi głowami
          z szybkościa ferrari.Chyba mu się spieszyło zalać Złote Tarasy w
          Warszawiebig_grin .Nadmiar wody wylał po drodze na Łowicz.
          Fedorczyku, kochany mój - dzięki Ci za podanie telefonu Mammajce,
          dzieki temu spędziliśmy przemiłe 2 dni i nie mów , proszę Cię,że
          Duch Pana Kota opuścił Twoj dom - ciało tak, ale duch , jak mniemam
          jest z Wami cały czas.
          Luizo jaka piękna jest ta odmienność między naszymi Swiatami.
          Ciesze sie ze królik nie cierpi.
          Pozdrowienia piętkowe na wszystkie strony świata przesyłam i wpadam
          w papiórki,żeby je dostarczyć mądrej pani w biurze rachunkowym, ale
          jeszcze wczesniej uruchomie pralkę.
          Więc papapa Wszystkim
          • gaudia Re: Sloneczny piatek przed boskim weekendem 14.08.09, 11:39
            dobry duch został
            w Twoim domu czuje się obecność dobrych duchów Fed

            a ja mam piekną grypę. Taką z wszystkimi atrakcjami.
            Cudownie się pracuje zastępując 4 osoby od rana i ciągnąc drugi etat wieczorem,
            gdy wszystko boli, telepia dreszcze, a żołądek juz nie wie którędy ulewać. Uch.
            Dzis olałam, wróciłam wcześniej i idę do wyra.

            buzioków nie bendzie, bo zarażam
            • lablenka_x Re: Sloneczny piatek przed boskim weekendem 14.08.09, 11:46
              Gaudio - z grypom, najpienkniejszom nawet, a moze i świńskom to do
              lekarza sie idzie, a nie do roboty, a potem po lekarstwa i na
              zwolnienie.
              Kurcze, co Ty taka nieżyciowa jesteś???
              W imię czego, albo kogo tak harujesz i myślisz,że nie zastąpiona
              jesteś??
              • mammaja Re: Sloneczny piatek przed boskim weekendem 14.08.09, 19:11
                Nareszcie mam z powrotem router podlaczony, wprawdzie jeszcze nie
                mam "starego kompa", ale juz mozna pisac swobodnie w laptopie.
                Wczoraj napisalam dlugi post i "zjadlo" nim zdazylam wyslac sad
                "przygda poznanska", ktora bylaby normalnie koszmarem, stala sie
                dzięki Lablence z malzonkiem mila wycieczka smile Dzieki temu
                zobaczylam piekna starowke z powalajacym kosciolam barokowym ! Juz
                nie bede chwalic gospodarzy, bo slow brak smile Problem jeszcze w tym,
                ze gdzies kolo Wrzesni zostal w warsztacie samochodzik Mlodej i
                trzeba bedzie cos z nim zrobic !
                Podzielam poglad, ze nasze odeszle zwierzatka sa z nami duchem, a
                pamiec o nich jest niezmiernie emocjonalna.
                Luizo, wiem ze zrobisz wszystko co najlepsze dla kroliczki, a moze
                da sie ja wyleczyc. Najwazniejsze ze jest zadowolona z zycia!

                • mammaja Re: Sloneczny piatek przed boskim weekendem 14.08.09, 22:10
                  A to koteczek zajadajacy poledwiczki, o ktorym napisala Lablenka smile

                  http://images38.fotosik.pl/176/6d56eed9ca87704cmed.jpg
                  • mammaja Re: Sloneczny piatek przed boskim weekendem 14.08.09, 22:59
                    Jak juz sie tak rozpisalam, to dodam dobra wiadomosc - syn dzisiaj
                    kupil nawe auto - rozbite udalo sie sprzedac calkiem przywoicie,
                    dolozywszy odszkodaowanie z PZU i oczywiscie kredycik, wyjechal
                    pieknym volvem, majacym byc kolejnym gwarantem bezpieczenstwa dla
                    zony i dzidziusia. No i pomknal na wykend do zony i synka, caly
                    zadowolony. Zawozilam go do dealera i chyba tylko fontanny brakuje,
                    takie wypasione bryki teraz robia. Czulam sie potem w moim punto jak
                    w wiejskiej slawojce po odwiedzeniu toalety w Hiltonie. No ale efekt
                    ten sam w jednym i drugim miejscu smile Nigdy nie bylam pazerna na
                    wypasione auta i z przyjemnoscia przejechalam sie po juz pustoszalym
                    Placu Kontytucji i okolicach. A swoja droga czas pomyslec o zmianie -
                    5 lat zlecialo nie wiadomo kiedy smile
                    • gaudia Re: Sloneczny piatek przed boskim weekendem 14.08.09, 23:19
                      Mamajko, ciesze się że Tobie i bliskim wszystko sie prostujesmile

                      Lablenko, ja jestem wlasnie od zastepowania innych, wiec robic klopot swoja
                      nieobecnoscia durno jakos. Przetrwalam najgorsze, jest lepiejsmile
                      Gdyby dzis bylo tak źle jak wczoraj - użyłabym L4, ktore miałam w kieszeni, ale
                      jest OK.

                      Jesień idzie, kurczę blade.....
                      • verbena1 Re: Sloneczny piatek przed boskim weekendem 15.08.09, 09:44
                        Gaudio ,kuruj sie i zdrowiej kobieto pracujaca, sciskam Cie w
                        miejsca niezawirusowanesmile
                        Mammajko, w Poznaniu zakochalam sie w czasie mojej pierwszej wizyty,
                        panije tam duch ktory mi bardzo odpowiada, dekadencja, porzadek i
                        dbalosc o zabytki. Kosciol barokowy niesamowity, ilosc rzezb,
                        obrazow ,kolorow przytlacza i zatyka z wrazenia.
                        Lablenke chwale i bede chwalic za tworzenie serdecznej atmosfery,
                        jeszcze ja kiedys najade znienackasmile

                        Dzis rano obudzil mnie przepiekny wschod slonca, zrobilam zdjecie i
                        spowrotem wlazlam do lozka, za wczesnie bylo na wstawanie.
                        Zaraz wyruszam do zaprzyjaznionego ogrodu i zostane tam az do nocy.
                        Pomoge gospodarzowi z uporaniem sie z rozrosnietymi krzewami, tzn,
                        bede wskazywala co trzeba przyciacsmile
                        Wybierzemy sie moze na wrzosowiska gdzie jest duzo jezyn i borowek,
                        musze tylko uwazac ,zeby nie przwlec znow jakiegos kleszcza. Po
                        ostatnim delikwencie zbadalam krew i na szczescie byl zdrowysmile

                        Milego wekeendu wszystkimsmile)
                        • fedorczyk4 Sobota 15.08.09, 10:54
                          Nawet nie wyobrażacie sobie jak ja lubię Was czytaćsmile)))
                        • mammaja Re: Sloneczny piatek przed boskim weekendem 15.08.09, 10:58
                          Sobota swiateczna, bardzo mily poranek z kawa i prasa. Cisza i
                          spokoj w domu - dosc dlugo bylismy w nim sami z mzonkiem - teraz
                          zdarza mi sie to docenic, chociaz towarzystwo dzieci i wnuka ma
                          swoje uroki. Wreszcie poobrabiam troche zaleglych fotk, poslucham
                          muzyki - nic nie musz, miodzio! Pozniej nadciagnie pewnie mloda z
                          psami - ma imieniny i jutro urodziny.
                          Verbeno, kto kocha ogrody zawsze jakis za nim przywlecze ! Kleszcze
                          sa perfidne - pewnego razu odkrylam jednego pod lewym biustem - na
                          szczescie tez byl zdrow!
                          Gaudio, mam nadzieje ze dzisiaj tez masz wolne i dokurujesz sie i
                          odpoczniesz!
                          Chcialabym rzucic kilka fotek z Poznania do albumu, ale musze
                          pokonac liczne nakazy jakiemi wysyla w jezyku Albionu, to raczej
                          poczekam na Mloda, zeby nie zmeczyc za bardzo szarych komorek smile
                          moze pozwoli wrzucic swoje fotki, ktore sa bardzo ladne!
                          A jak spedzacie ten sloneczny weekend?
                          • en.ej Re: Sobota Marii 15.08.09, 13:02
                            Mammajko, jak już młoda dojedzie,
                            cmoknij ja w moim imieniu smile

                            Czekam na swoją dziecinkę powracającą z Karpacza.
                            Jestem ciekawa co się tam zmieniło od mojej ostatniej bytności. Popsuła mi tym
                            plany bo miałam ochotę pojechać "w miasto".
                            Za to wieczór przy grillu zapowiada się rozrywkowo smile
                            • lablenka_x Re: Sobota Marii 15.08.09, 19:56
                              Mammaju - uściskaj od nas Młodą, niech Jej się wiedzie we wszystkim
                              i na dodatek w głowie nie przewrócibig_grin(ale o to to spokajna głowa ,
                              na tyle na ile ja znam).

                              Syna auto super.

                              Ucieszyłam się widząc na fotce to maleństwo to Bardzo Mały Koteczek,
                              z Bardzo Dużym Rozumkiem. Siedział w kątku cichuto jak duszek i
                              całym soba rozkoszny, więc wiedział,że taką postawą polędwiczki
                              sobie wyczarujebig_grin.

                              Mąz mój , kibic nieprzyzwoity, rano zawału dostałby oglądajac
                              siatkarki , teraz prawie nieprzytomny oglada siatkarzy w Gdyni.
                              Poza tym w Poznaniu noce zimne - wczorajsza +10,hahaha wstałam i
                              sakrpetki na nogi wcisnęłam zamiast zamknac okno.
                              Dzień słoneczny ,ale + 18 to co to za lato??

                              Faxie widze,że już rajzefiber maszbig_grin.
                              Verbeno wpadnij i z nackiembig_grin, ale z nienackiem tez mozesz,
                              wiesz,ze nasz dom zawsze otwarty.

                              Moniu dziś bobem sie raczyłambig_grin ,myslac o Tobie
                              • jutka1 Re: Sobota -- fotoreportaż 15.08.09, 20:49
                                Najpier to:
                                Zanim wyruszyłam w góry, zrobiłam obchód ogrodu i zachwyciła mnie jedna z jabłoni:

                                http://i28.tinypic.com/x7n8x.jpg

                                Reportaż z gór za chwilę.
                                • mammaja Re: Sobota -- fotoreportaż 15.08.09, 22:28
                                  Jutko, jablon zachwycaja!
                                  Mloda bardzo dziekuje za zyczenia i ozwolila mi pokazac Poznan w
                                  jej obiektywie, wiec moze tez cos wkleje! Tylko trudno wybrac!
                                  Lablenko, strasznie mi pomyslec jaki balagan zrobilysmy w waszym
                                  uroczym mieszkaniu i nawet nie bylo czasu tego ogrnac! Jestem cigle
                                  pod wrazeniem waszej goscinnosci!
                                  • jutka1 Re: Sobota -- fotoreportaż 15.08.09, 22:39
                                    Mój laptok ma zgagę i zjamuje mu mnóstwo czasu sciąganie zdjęć.
                                    Tutaj kilka z gór:

                                    http://i29.tinypic.com/2zowzr7.jpg

                                    http://i30.tinypic.com/14njrk6.jpg

                                    http://i28.tinypic.com/rc5287.jpg

                                    http://i26.tinypic.com/b8n69y.jpg
                                  • verbena1 Re: Sobota -- fotoreportaż 15.08.09, 22:47
                                    Wrocilam z calodzienniego przebywania w ogrodzie, nic nie robienia,
                                    leniuchowania i.....jestem zmeczonasmile Chyba za duzo swiezego
                                    powietrza i slonca.
                                    Z rana wyszarpalismy cale sterty bluszczu spomiedzy innych roslin i
                                    wreszcie widac co bylo pod spodem. Potem zrobilo sie goraco i
                                    siedzielismy sobie pod platanem czytajac i rozmawiajac.
                                    Wieczorem zapalilismy latarenki zawieszone na drzewie i zrobilo sie
                                    bardzo romantycznie i nastrojowo. Niech to lato trwa jak najdluzejsmile
                                  • mammaja Poznan Marii 15.08.09, 22:53

                                    http://images50.fotosik.pl/181/20aaba06c2f0ba0bmed.jpg

                                    http://images43.fotosik.pl/181/99440dca7465e729med.jpg

                                    http://images38.fotosik.pl/177/5b9d7737395fc807med.jpg
                                    • mammaja Re: Poznan Marii c.d. 15.08.09, 23:03

                                      http://images40.fotosik.pl/176/d7fdfa059d8332a9med.jpg

                                      http://images47.fotosik.pl/181/a88a16eca2ad4b2amed.jpg

                                      http://images46.fotosik.pl/181/0d31fd8c82e51047med.jpg

                                      http://images39.fotosik.pl/177/418e1d448cfe4b6amed.jpg
                                      • mammaja Re: góry i miasto 15.08.09, 23:10
                                        No to ladnie wyszlo - akurat dwa reportaze jeden po drugimsmile Las
                                        bardzo zachecajay do spaceru smile
                                        • jutka1 Notopa 16.08.09, 09:19
                                          Zaraz wybywam w drogę powrotną. Za oknem słońce, ma być upał - w Paryżu też.
                                          Miłego dnia smile
                                          • mammaja Re: Notopa 16.08.09, 11:29
                                            Jutko,tak szybko minelo, pomyslnego lotu zycze! szkoda, ze juz
                                            musisz wracac - daj znac jak bedziesz w P. smile
                                            Upalny dzionek, mzonek wczoraj mial pecha, przechdzil nielegalnie
                                            przez tory kolejowe ( nie na przejsciu dla pieszych), potknal sie na
                                            torowisku, walnal glowa w tory,wrocil caly zakrwawiony jak pobity.
                                            Widocznie jakis omen nad nami, ale z drugiej strony moglo skonczyc
                                            sie gorzej. Teraz musze kurowac, pocieszac, na szczescie wlasnie
                                            usnal smilePoza tym rozkoszuje sie widokiem moich kwiatow za oknem i
                                            swietym spokojem.
                                            Mloda bardzo dziekuje za zyczenia, ktore przekazalam smile
                                    • luiza-w-ogrodzie Cieszy mnie ze Poznan sie Wam podoba. 17.08.09, 02:57
                                      Cieszy mnie ze Poznan sie Wam podoba. Mimo ze od tylu lat tam nie
                                      mieszkam, lubie moje rodzinne miasto. Ma w sobie solidnosc i
                                      porzadek, ktore lubie podobnie jak Verbena ;o)

                                      Zabytkowy barokowy kosciol farny przy ulicy Golebiej o jakim
                                      pisalyscie to tez jedno z moich ulubionych miejsc. Blisko niego jest
                                      szkola baletowa i latem przy otwartych oknach podchodzac do fary
                                      slychac wyraznie dzwieki pianina i glosy nauczycielek a wychodzace
                                      ze szkoly dlugonogie nastolatki w strojach niedbalych mieszaja sie
                                      ze spieszacymi do kosciola wiernymi ;o)

                                      Pozdrawiam
                                      Luiza-w-Ogrodzie
                                      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
                                      Australia-uzyteczne linki
                        • jutka1 Słoneczna sobota 15.08.09, 10:59
                          Słońce, ciepło. Niedługo jadę z mamą i jej wizytującym z daleka przyjacielem z
                          lat szkolnych na spacer po górach i świeżego pstrąga z grilla. Potem sjesta,
                          potem pakowanie. Jak ten czas szybko minął.

                          Mammajko, gratuluję przywrócenia netu. Gaudi, kuruj się!

                          Pozdrawiam i pędzę w góry. Miłej soboty smile
                          • foxie777 Re: Słoneczna sobota 15.08.09, 17:21
                            Fakt,ze czas pedzi.Ja juz za tydzien bede w samolocie.
                            Co do duszkow to moja ukochana psinka zawsze jest w moich myslach.
                            Teraz mam kocia ferajne,ktora tez kocham nieustajaco.
                            Ciekawe co tu sie bedzie dzialo.Mam nadzieje ze poznam moj dom.
                            Dzisiaj mam rodzinny obiadek i przyjezda Dziecko.Za chwilke musze
                            pedzic i zalatwic kilka spraw,ktore zawsze sa na mojej glowie.
                            W Poznaniu nigdy nie bylam,ale mam kolezanke Poznanianke i
                            wiem ze to sliczne miasto.
                            pozdrawiam tropikalnie
                            • aka10 Re: Słoneczna sobota 15.08.09, 19:11
                              Po wczorajszym ogladnieciu najnowszego Almodovara dzis przegladam
                              zdjecia miejsc,w ktorych krecili ten film. Szczegolnie,ze czesc z
                              nich zwiedzilam kilka lat temu. A tak poza tym, to film znakomity,
                              warto zobaczyc.
                              Ps. Uklony dla Jutki.
                              • jutka1 Re: Słoneczna sobota 15.08.09, 20:48
                                Akus! smile))) Long time no see! smile))

                                Buziaki smile
                                • lablenka_x Słoneczna niedziela 16.08.09, 12:11
                                  Usiadła na moim balkonie i dyszy upalnie.
                                  Zdjęcia nader udane , moze i ja coś dorzucę, ale tak mnie opdpycha
                                  sposób wklejania zdjeć ,ze nie mogę sie za to zabrać.

                                  Mammajko bałaganem sie nic a nic nie przejmuj, jak zauwazyłas bywa
                                  on moim gościem, zwłaszcza lubi siedzieć na biurkubig_grin.
                                  Ty zrób coś z tym Waszym pechem, boo on na razie ostrzega - moze
                                  byc tak i tak, ale na razie kończy sie to dobrze , czyli usypia
                                  czujność. Jakies kurcze czerwone wstazeczki pozawiazuj, jakies białe
                                  swiece zapal i niewiemco jescze.

                                  Moze zorganizuj wycieczkę po Wielkopolsce z twoim UTW?
                                  To tak propozycja z innej beczki - pomoge Ci zrobić trasębig_grin.

                                  Verbeno - w parku pod platanem, siedzi pani z panem ...da mu słodkie
                                  usta rooz kooo chaaa neeeee lalala.
                                  Uwazaj na paparaca zza krzaków, może nim będę ja? Co???

                                  Jutko zimowe jabłuszka cudne, a jakie zarumienione.
                                  mam prośbe do Ciebie - czy mozesz tu na forum napisac ile kosztuje
                                  bilet lotniczy do Paryza?
                                  Podróż autokarem odpadła w naszym wypadku, więc przymierzam się,
                                  moze na wiosnę, samolotem , ale w tej branży to jestem kret, niestety
    • dado11 Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 16.08.09, 20:37
      Za mną ciężka, upalna niedziela z Mamą i Teściową... Mama na fali jadowitej
      krytyki, tudzież zaczepności, była nie do zniesieniasad Teściowa na fali
      histerii, pomiędzy euforią a czarną dziurą, ciśnienie pod sufitem...sad
      nakarmiłam, zniosłam, uspokoiłam, sama mam ochotę skoczyć z mostu... szczęśliwie
      żadnej przyzwoitej rzeki tu nie ma, a Wisła brudna, brrrr, brzydzę sięwink w celu
      ucieczki od rozkosznych rodzicielek, spaliłam się deczko na słoneczku, ale i tak
      było bosko. Wciąż nie mam uczulenia! Dzień mimo wszystko był piękny, właśnie
      nadchodzą kolejni goście, więc się oddalam i pozdrawiam, d.
      • monia.i Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 16.08.09, 21:55
        Weekend spędziliśmy "na wyjeździe", u smoczej rodziny, w Łukowie i
        okolicach. Było bardzo miło, rozgadanie i jedzeniowo - czuję się
        powiększona nagle o jakieś dwa numery, wszerz, oczywiście sad
        A jutro Smok zawozi mamunię i mnie na działkę, na kilka dni.
        Będziemy całkiem same we dwie i już się boję, co to będzie. Rano
        skompletuję zapasy, bo na miejscu będziemy bezsklepowe, Mami ma
        zameldowała mi już, że czuje się fatalnie, mam nadzieję, że w
        ukochanej leśnej głuszy poczuje się nieco lepiej.
        Pozdrowionka dla wszystkich smile
    • dado11 Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 16.08.09, 22:27
      no to już jestem, goście poszli!
      miałam skomplementować Marię za zdjęcia Poznania, Jutkę za zdjęcia leśnej głuszy
      i jabłuszek, Lablenkę za wielkie serce i gościnność, Mammaję, hmmm, za
      wszystkosmile Moniu, czy to oznacza, że masz jakiś urlop? jeśli tak to gratuluję!
      pogoda ma nam zacnie dopisywać, więc korzystaj! U nas od jutra galopada, praca,
      rozwożenie zaproszeń, pierdu-pierdu przedślubne... ale cyrk...
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialek sierpniowy i zlocisty 17.08.09, 02:52
      Poniedzialek jest ciagle cieply po wyjatkowo cieplej niedzieli -
      wczoraj mielismy w ogrodzie 27 stopni. Oczywiscie wszystko co
      kwitnie pachnialo szalenczo wiosna a corka snula sie i mowila ze
      czuje sie jakby bylo lato i nic jej sie nie chce robic. Caly weekend
      spedzilam w ogrodzie (nie liczac wypadu na basen). Zrobilam pelna
      taczke mieszanki doniczkowej. Uporzadkowalam kilkadziesiat doniczek -
      zaczelam od owadozernych rosiczek, potem wzielam sie za miniaturowe
      roze, bromeliady i inne drobiazgi. Przy okazji rozsadzilam rosliny
      jakich mam nadmiar i oddam je na szkolny festyn lokalnej
      podstawowki. Jutro wypelnie dwa styropianowe pudelka, jakich uzywam
      do hodowania salaty i rzodkiewek i kilkanascie malych doniczek do
      wsadzenia ucietych galazek fioletowych stokrotek zeby je rozmnozyc.

      W ogrodzie wsadzilam kilkanascie doniczek wlasnorecznie rozmnozonych
      fiolkow i paproci w cienistym paprociowisku. Dosadzilam kilka
      bukszpanow przedluzajac zywoplot i zamocowalam druciane koszyczki
      chroniace je przed lakomstwem krolikow (o dziwo, doroslych
      bukszpanow nie ruszaja). Wycielam obgryziony przez kroliki mintbush
      (prostanthera) kupie dzisiaj ze dwa nowe bo polubilam te krzewy.
      Nawiozlam cytrusy. W przerwach podziwialam kumpla zlota raczke
      smigajacego po konstrukcji wiaty na drewno.
      Poza tym pielegnowalam kroliczke. Kilka dni temu zaczela sie sama
      czyscic. Moze ruszac nogami, zgina kolana, stopy, probuje sie
      odpychac, wiec nie stracila nad nimi kontroli. Poniewaz sie rusza i
      czysci chyba nie bedzie miala odlezyn. Jutro omowie sytuacje z
      weterynarka.

      A forum widze cieszy sie poznym latem, podroze, spotkania, nastroj
      przyjemnie towarzyski. Gaudii posylam promienie przeciwgrypowego
      slonca - to cholerstwo wypali wszystko!
      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • jutka1 Poniedzialek powrotny 17.08.09, 09:07
        I znów zaczynam maraton. Oj, tydzień zapowiada się dość ciężko. Mam nadzieję, że
        naładowałam trochę energii na urlopie i wystarczy na czas jakiś.
        Meteoparis zapowiada 25-27 C, rano pochmurno, po południu słonecznie. Cały
        tydzień ma być upalnie - w środę 33-35 C. surprised

        No nic, idę się szykować do roboty. Miłego dnia smile
        • mammaja Re: Poniedzialek powrotny 17.08.09, 10:00
          I znowu upalny poranek, co nie jest najlepsze dla czekającej mnie
          dzisiaj aktywnosci.
          Jutko - dzieki za wiadomosc, nie przepracuj sie na wstepie!
          Luizo, mnie tez odpowiada porzadek i solidnosc - z wiekiem coraz
          bardziej razie bylejakosc, balagan i niesolidnosc. Zodiakowa panna
          jestem, chociaz dusza artystyczna balagani - panna posprzata smile
          Milego i ciekawego tygodnia zycze ! Dado, przezywasz trudny, ale i
          barwny okres smile Zawierucha dopiero nadejdzie smile
          • mammaja Dado :) 17.08.09, 14:12
            Poleciał do ciebie golab gazetowy smile
            • dado11 Re: Dado :) 17.08.09, 15:43
              Dzięki! właśnie poleciał z powrotemsmile
          • jutka1 Re: Poniedzialek powrotny 17.08.09, 21:19
            Przeżyłam pierwszy dzień harówy, i nawet bez większych problemów. Sporo
            zrobiłam, więc pozostałe 3 dni pracujące w tym tygodniu powinny być znośne. Tfu,
            odpukać!

            W piątek mam wolne, a w sobotę zamieniam się w kota w butach (i lecę na wyspy
            Bergamuta ;-D). Do tego czasu po pracy mam "cuś" co wieczór: jutro kolacja z
            dawno niewidzianą szkocka przyjaciółką, w środę kolacja z żoną kuzyna wizytującą
            Paryż, w czwartek kolacja z polskim paryskim kontyngentem, a w piątek
            "zwyczajowy piątkowy wieczór w zwyczajowej piątkowej knajpie". Ufff. I cały
            wrzesień będzie taki - "la rentree" czyli powrot z wakacji, i spotkania
            towarzyskie "po".

            Notopa. smile Idę kończyć rozpakowywanie. smile
    • dado11 Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 17.08.09, 22:32
      Dziś nad naszą wsią przetoczył się nieludzki upał z potworną duchotą, a na
      koniec soczysta burza z fanfarami i gradem wielkości czereśni! było po prostu
      pięknie, zresztą sami zobaczcie:
      http://images6.fotosik.pl/518/952c8e453a513bbb.jpg
      http://images8.fotosik.pl/77/864d1055ebbdcd20.jpg
      http://images6.fotosik.pl/518/226282d22529d6fb.jpg
      poza tym oddałam się w czułe dłonie mojej kumpeli-kosmetyczki, która zarządziła
      remont generalny moje twarzyczki (oczywiście wszystko w związku z dniem Xsmile),
      za miesiąc zdejmie mi z twarzy z dychę, tak twierdzi, a ja jej wierzę jak
      cholerasmile poza tym spokój, jutro biegam po rodzinie, więc się nagadam i
      nasłucham, ale to akurat lubięsmile poza tym lato jak lato, nikomu nie chce się
      pracować, taki czassmile
      no, zdążyłam przed burzą z koszeniem trawnika, więc nie jest tak źle!
      pozdr. d.
      • mammaja Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 17.08.09, 23:25
        Dado, u nas ta burza krazyla doodkola, a zaledwie troche pokropilo -
        ulewa byla przez moment. Niby blisko - a calkiem inne pogody
        miewamy smile Fotki dzialaja na wyobraznie! A dzien byl duszny, ledwo
        bylo czym oddychac i wlasciwie niewiele sie zmienilo. Ptaka
        pocztowego wyslalam z powrotem smile Mam nadzieje, ze jutro bedzie
        chlodniej, bo nie moge tak sie ukrywac w chlodzie kamiennego pokojusmile
    • luiza-w-ogrodzie Sloneczny suchy wtorek 18.08.09, 01:49
      Jest piekny poranek, suchy, sloneczny i zimny, ale za pare dni znowu
      ma sie ocieplic. Za to zapowiadaja zimny wrzesien, widac silne
      sierpniowe zimne wiatry tzw "westerlies", nadejda z opoznieniem. A
      ja w ogrodzie jestem strasznie do tylu przez ta wczesna wiosne!

      Tej zimy koncentruje sie na przeprowadzeniu ogrodowych prac
      budowlanych. Buszmen padl najpierw na korzonki a potem mial 3
      tygodnie wirusowych infekcji ciagle jest slaby wiec nie moze nic
      zrobic. Zatem najelam znajomka zlota raczke ktory w najdalszym kacie
      ogrodu pod ambrowcem zbudowal wiate na drewno opalowe, teraz zaczal
      scianki oporowe wokol niej, jeszcze tylko wybrukuje w srodku i
      bedziemy tam miec drewno i rozne paliki, drazki i siatki, jakie
      zawsze sie przydaja w ogrodzie a ktore leza byle gdzie.

      Potem do zrobienia jest mala kamienna podmurowka na ktorej bedzie
      stal luk ogrodowy - ni to altanka, ni to pergola. A na koniec trzeba
      wreszcie wykonczyc rozkopany taras: polozyc rure drenazowa, zbudowac
      sciane oporowa i polozyc nowy chodnik miedzy letnia kuchnia a
      kroliczym ogrodem.

      Oczywiscie oprocz nadzorowania i organizowania materialow
      budowlanych caly czas cos tam sadze i uprzatam, glownie ogrod
      uzytkowy, choc wczoraj kupilam 10 sadzonek tussock grass zeby
      posadzic pod starym Illawarra Flame Tree.

      Kroliczka usiluje sie podnosic, uzywajac prawej tylnej lapki, lewa
      jest bardziej bezwladna. Vet jest zadowolona z postepow, kazala
      przestac podawac jej lekarstwo przeciwbolowe, bo ma silne skutki
      uboczne no i zeby sie nie ruszala za duzo. Szukam teraz zwierzecego
      fizjoterapeuty i akupunkturzysty, okazuje sie ze fizjoterapie trzeba
      zaczac wlasnie teraz.

      W pracy jak to w pracy - glownie na werandzie, kontrole sie koncza,
      mam chwile oddechu. Spodziewam sie ze zgodnie z oszczednosciowa
      firmowa polityka kwatery glownej wiekszosc etatow takich jak moj
      (czyli statystycy, wsparcie i pomoc techniczna) zostana w przyszlym
      roku przeniesione do Indii, wiec za rok moge byc bezrobotna.
      Ciekawe, co sie bedzie dzialo ;o)

      Pozdrawiam wiosennie i slonecznie, z golabkiem tupiacym i
      gruchajacym nad moja glowa i wyciem pily mechanicznej pare domow
      dalej ;o)
      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • kan_z_oz Re: Sloneczny suchy wtorek 18.08.09, 05:15
        Ufff
        Gotuje sobie wczoraj obiad, a tutaj nagle woda w zlewie mi zaczyna
        wyplywac w druga strone...dzwonie po hydraulika i bryndza jakas.

        Wzielam pare glebokich oddechow zeby nie zadzwonic do meza
        lub 'dziecka' i nie sciagnac jednego lub obydwu z pracy - lub
        przynajmniej nie wyzyc sie na ktoryms...

        Rozkrecilam rury - wszystkie do podlogi. W rurach substancja
        kleista, przypominajaca 'goowno'. Wymylam rury od srodka na glanc
        wypachnilam i skrecilam. Woda zaczela schodzic lepiej ale wciaz sie
        zlew blokowal po jakims czasie...

        W tym momencie wchodzi Pan maz i pyta;
        "jak Ci minal dzien 'kochanie'"hehehe
        Melduje wiec o 'problemie'w zlewie. Odzewu zadnego...

        Pojechalam wiec do sklepu po urzadzenie do czyszczenia pod
        cisnieniem - maz czasu nie mial...hahaha

        Wracam po dlugim czasie, bo tez kupila nowy mlotek, pile, sekaroty
        itp. - a tu siedzi jeden i drugi z obledem w oczach; woda w zlewie
        po brzegi i w drzwiach juz wita mnie; "kochanie czy przywiozlas to
        urzadzenie? bo zlew sie zapchal???" hahaha

        Jaka to wolnosc i radosc, jak czlowiek nie czeka na tego drugiego
        jak ten ma muchy w nosie, czy brak checi...

        Kanalizacja zostala oficjalnie przepchana urzadzeniem przez Pana
        meza, dziecko mu pomagalo - Ja skrecilam tylko rury po...hahaha

        Dzisiaj myje taras, hahahaha. Jestem wlascicielka
        zolciotkiego 'karczera'...tylko moj - jak chlopaki beda grzeczne, to
        pozycze...haha

        Kan



        • jutka1 Re: Sloneczny suchy wtorek 18.08.09, 08:32
          Hehehe, to teraz wiesz smile)) Nauczyłaś się, że owszem, trzeba się nauczyć
          prosić o pomoc, ale też nie traktować pomocy innych jako środek zastępczy na
          wszelkie problemy, bez sięgania po własne umiejętności. smile
        • jutka1 Upalny wtorek 18.08.09, 08:44
          Dzisiaj ma być 28-30 C, jutro 33-35 C. Ufff.
          W pracy ryjem do przodu, inaczej sie nie da. smile

          Dado, niesamowite zdjęcia! smile
          I tak a propos, Mammajko - bardzo mi się zachciało Poznań odwiedzić po
          obejrzeniu tych zdjęć. smile

          Miłego dnia smile
          • mammaja Re: Upalny wtorek 18.08.09, 12:34
            Opowiesc Kan mna wstrzasnela! Rozkrecenie rur jest ostatnim
            działaniem jakiego odwazylabym sie podjac! A im dalej, tym bardziej
            imponujaco. Zachowanie domownikow jakze typowe! na szczescie mam na
            takie okzje pana Romka, zlota raczke, bo inaczej zginelibysmy w tej
            brudnej wodzie ( w razie czego). Chapeau bas !
            Luizo, tytanie pracy ogrodniczej, ciesze sie z postepow kroliczki w
            powrocie do zdrowia smile czytam co narobilas i ze wstydem patrze na
            doniczki po wiosenno - letnich kwiatach tarasowych do ktorych
            powinnam kupic i wsadzic troche astrow i chryzantem. Ale zrobie to!
            A wogole to znowu slonecznie, chociaz chmury klebia sie gesto.
            Dzisiaj elektryk ma ostatecznie skonczyc prace w lokalu jaki
            bedziemy dzierzawic od miasta na male biuro UTW. Bedzie duzo pracy
            przy uradzniu, ale sa chetni "sluchacze", ktorzy sie tym zajma.
            Bardzo to ulatwi prace zarzadu - bedzie tez salka na zajecia w
            niewielkich grupach. A trwalo przeszlo rok, nim sie to przepchalo
            przez wszystkie urzednicze szczeble.
            Dodam tez, ze wreszcie urzedy skarbowe przesylaja pieniadze z
            odpisu 1% na OPP. Nasi ludzie nie zawiedli, poagitowali wsrod rodzin,
            bardzo potrzebujemy tego wsparcia smile
            No to by bylo na tyle, ide zrobic druga kawe smile
            • gaudia Re: Upalny wtorek 18.08.09, 19:49
              1. Jabłonkę Jutki sobie zapiszę coby se oglądać.
              2. Zdjęcia Dado - jak zwykle super
              3. Szacun dla Kan za rury. Nadmieniam, że SAMA założyłam kiedyś sobie
              zlewozmywak nowy. Okazało sie, że nie jest kompatybilny z polskimi rurami, ale
              dałam radę. Jak się zajrzy do szafki pod zlewem to widać jakieś tasiemki i
              sznurki....Hydraulik dostałby zawału. Ale działa juz z 8 lat tongue_out
              4. Nabrałam ochoty na Poznań po fotkach.
              5. Zanim Jut wyjechała - pomarzyłysmy nieco o przyszłości big_grin
              6. Zachrzaniam na 2 etaty (dzis mimo wolnego, odrabialam zaleglosci pogrypowe,
              za ktore dostalam straszny opieprz heheh, jakoś sie kurna nie przejelam)
              7. Zycie jest piekne nawet jak czlowiek ma 2,50 do konca miesiaca big_grin

              buzioki dziewczyny i chlopaki
              • lablenka_x Re: Upalny wtorek 18.08.09, 20:58
                USŁYSZEC MAZURKA DĄBROWSKIEGO W BERLINIE - BEZCENNE ANIA
                ROGOWSKA - ZŁOTO
                swoją droga nie ominęły naszych Dziewczyn, a
                zwłaszcza Moniki Pyrek - srebro, nieprzyjemności na podium .....pik
                pik .

                Gaudio, przyznam,że Twoje wpisy mnie wkurzaja-jak taka laska jak Ty
                może dawać się tak soba pomiatać.Zjechałabym pyskującego równo.
                Choroba to choroba i juz, a Ty nie żadna tam ścierka do wycierania
                sobie pyska przez kogokolwiek.
                I co to za praca gdy sie nacharujesz, a kasy brak?
                Uwierz ,ze mozesz robic cokolwiek innego i zmien cos.Proszę.
                I wybacz mi ten tekst, ale sprowokowałaś mniebig_grin

                Dado relacja z ulewy świetna.czuje się i słuszy ten łomot po dachu i
                zapach deszczu.
                U nas lało i grzmiało w nocy,ale dzień piekny , sierpniowy był.

                Ciesze sie,ze zaczynacie posiadac chęć odwiedzenia Poznania big_grin.

                U mnie dziś dzien masażowy i jazda starą trasa Poznań-Leszno-Czacz -
                Poznań.
                W Czaczu wyjatkowo niczego ciekawego nie było.
                Za to melduję,że wielkopolskie bociany jeszcze są. Jeszcze nie
                odleciały.
                Uśmiałyśmy się też serdecznie z przyjaciołką z naszej poznanskosci
                bo...kupiłyśmy na spółke Twój Styl(po 6 zł na łebka)i ona ma do
                poniedziałku czas na przeczytanie gazety, a my do obejrzenia
                filmu "Mała Moskwa"-dodatku do pisma, w poniedziałek na abarotbig_grinbig_grin.
                Ona piecze ostatnio świetny chleb na zakwasie , a ja produkuje na
                grzybku kefir i ser biały, wiec w poniedziałek wymieniamy sie - ona
                mi upiecze chleb, a ja jej dam ser.I tak to poznanianki dochodza do
                fortuny hahaha.
                Za chwilę oddalam sie do czytania ksiązki Moniki Szawaji "Klub mało
                używanych dziewic"
                Dobranoc więc wszystkim
                • jutka1 Re: Upalny wtorek 18.08.09, 21:27
                  Lx, przyznam, że zaskoczył mnie Twój wpis do Gaudii. Niech sama sie odniesie,
                  ale naprawdę - gdyby mogła teraz zmienić, to by zmieniła. Sama powinnaś
                  wiedzieć, że bez naszej winy zdarzają się różne zakręty w życiu, i czasem
                  jesteśmy z ręką w nocniku.
                  • lablenka_x Re: Upalny wtorek 19.08.09, 09:41
                    jutka1 napisała:

                    > Lx, przyznam, że zaskoczył mnie Twój wpis do Gaudii. Niech sama
                    sie odniesie,
                    > ale naprawdę - gdyby mogła teraz zmienić, to by zmieniła. Sama
                    powinnaś
                    > wiedzieć, że bez naszej winy zdarzają się różne zakręty w życiu, i
                    czasem
                    > jesteśmy z ręką w nocniku.
                    >

                    Jutko, może nieprecyzyjnie się wyraziłam, albo zbyt mało precyzyjnie.
                    Wkurza mnie nie to co Gaudia robi, tylko to co z nią osoby postronne
                    robią, a to wynika z Jej wypowiedzi.
                    Ta sytuacja, w której jest, a ze mnie to wkurza, to napisałam ,ze
                    mam takie odruchy i juz.Zakładam,ze Gaudia to zrozumie tak jak
                    chciałam by było zrozumiałe.
                    Mój wpis absolutnie nie jest krytyczny w stosunku do Gaudii, raczej
                    taka słoniowatośc w sklepie z porcelaną z podtekastem pobudzenia jej
                    do samoobrony.
                    Tyle.
                    Wiem i to z doswiadczenia,że ten nocnik bywa podstawiany człowiekowi
                    wówczas, gdy zupełnie go nie potrzebuje.
                    • jutka1 Re: Upalny wtorek 19.08.09, 10:08
                      Zle zrozumialam w takim razie. smile
                      • mammaja Re: Upalny wtorek 19.08.09, 11:36
                        Fed - ciesze sie ze nic zlego, tylko robota! Sprawa Gaudii mnie tez
                        porusza, rozumiem doskonale intencje Lx. Moze jakos moglabym pomoc -
                        sama nie wiem. Ale nie bez porozumienia z zainteresowana.
                        Taka dzisiaj przyjemna pogoda, a ja od rana przy telefonie. Trzeba
                        zebrac sie w sobie, pojechac do urzedu, a tak milo gapic sie na
                        obloki, malowniczo przesuwajace sie po niebie. Niech mnie ktos
                        kopnie w d. i ruszy z tej blogiej chwili przy kompie i ladnej
                        muzyce smile
              • jutka1 Re: Upalny wtorek 18.08.09, 21:28
                Oglądaj, oglądaj smile
                Marzenia są po to, żeby je marzyć smile A czasem sie spełnia, kto wie? smile
                • mammaja Re: Upalny wtorek 18.08.09, 23:03
                  To ja jutro kupie Twoj Styl na spolke z corka, bo chcialam
                  obejrzec "Mala Moskwe". Tzn. ja zaplace 12 zet, a jej dam gazete.
                  takie to spolki rodzinne.
                  Co sie dzieje z Fed czemu sie nie odzywa?
    • luiza-w-ogrodzie Srodek tygodnia 19.08.09, 02:18
      Siedze w biurze, w zapachu stojacego na stoliku ciasta z jablkami
      jakie upieklam dla pocieszenia kolezanki, ktora wlasnie stracila
      ojca. Ech, zycie plynie miedzy malymi i duzymi codziennymi bitwami.
      Dla mnie najnowsza bitwa to ta o poprawe zdrowia kroliczki. Wczoraj
      miala pierwsza sesje akupunktury (19 igiel przed kwadrans -
      wiekszosc wzdluz kregoslupa) co zniosla spokojnie, bez wyrywania
      sie. Jutro znowu akupunktura, w piatek fizjoterapia (przy pomocy
      elektrycznej wibrujacej szczoteczki do zebow :o)). Mam pelne rece
      roboty z ta mala inwalidka w nadziei ze bedzie mogla sie
      usamodzielnic. Odpoczne w piatek wieczorem - zaprosilam znowu
      przyjaciol na piatkowy obiadek, potem caly weekend bede w ogrodzie i
      na basenie. W ogrodzie wiosna, we mnie wiosna, za dwie godziny joga,
      jest dobrze... czego i Wam zycze, wiosennie pozdrawiajac i zyczac
      odejscia klopotow.
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • foxie777 Re: Srodek tygodnia 19.08.09, 07:25
        Ja zamiast do wyrka to jeszcze na kompie.
        Wszystkie zdjecia urocze.Jutki jablon cudna.Co jest z tymi upalami?.
        Teraz to juz nie wiem co mam brac ze soba.
        Przeciez to juz prawie wrzesien.Jedynym powodem,ze przylatuje
        teraz,a nie w pazdzierniku sa urodziny 80 mojej Mamy.
        Luizo,dobrze ze zwierzatku lepiej.
        Swoja droga,jak czytam o stosunkach rodzinnych to az trudno uwierzyc
        dlaczego ci Rodzice tacy sa nieznosni czasami.
        Moja Mama juz mi truje,o planowanym spotkaniu z Wami.O co jej chodzi.
        Przeciez caly czas spedzam z Nimi.Brat jest ok.
        Jeszcze gdyby miala demencje,ale glowa pracuje doskonale tylko
        tak mi medzi.Moniu trzymaj sie ostro.
        pozdrawiam tropikalnie
        • lablenka_x Re: Srodek tygodnia 19.08.09, 09:47
          Foxie , mama chce Cię miec przez te chwile wyłącznie dla siebie , na
          własność, stad te reakcje.
          Jesli chodzi o ubiór to weź kilka letnich bluzek, albo sukienki +
          zakiet/y/, na wszelki wypadek jakąs kurtkę, sweterek i wrzesien w
          Polsce przezyjesz.Nie bedzie juz takich upałów jakie będą dzis,od
          rana juz goraco bardzo.
          • fedorczyk4 Re: Srodek tygodnia 19.08.09, 09:52
            Fed przeczytała wszystkie wpisy i wszystkich pozdrawia. Siedzę z
            głową w robocie, bo mi przysłało france do obwożenia i tłumaczenia.
            Za darmo w dodatku i za moja benzynę. Szlag by...
            Lete.
            • foxie777 Re: Srodek tygodnia 19.08.09, 15:34
              Lablenko,dokladnie ale ja autentycznie jak jestem w Polsce spedzam
              caaaly czas z Mama.Kilka wyjatkow jak chce "polatac" po Warszawie
              i spedzic np 2 godziny w ksiegarni bo zawsze kupuje sobie fure
              ksiazek.Wtedy latam z Bratem.
              Co do ciuchow to masz racje,ale i tak za duzo brac nie bede.
              U nas deszczowo i upalnie takze z plazy nici.
              Dzien szykuje mi sie zalatany.Fed dlaczego za darmo?
              pozdrawiam tropikalnie
              • verbena1 Re: Srodek tygodnia 19.08.09, 16:44
                Foxie, nie wiem jak dlugo masz zamiar pobyc w Polsce ale pewnie
                wiecej niz tydzien i mozesz sie mamie wyrwac na spotkanie z
                dziewczynami. Zapewniam ,ze warto, wiem cos na ten temat, poniewaz w
                ubieglym roku spotkalam sie z paroma dziewczynami w Warszawie i
                Poznaniu.
                Przyjechalam na "chwilke" do Polski, wlasciwie tylko do Mamy ale
                urwalam sie jej i w tempie ekspresowym przelecialam Poznan,
                Warszawe, Walbrzych i jeszcze zdazylam pare dni pobyc z mamcia. Bylo
                cudnie, do dzis wspominam rozne "momenty"smile
                Teraz jade tylko na 10 dni, z przyjacielem ,ktorego chce
                przetestowac w polskich warunkach. U mamy bede tylko dwa dni (juz
                slysze te protesty) ,potem jedziemy do Karpacza polazic po gorach,
                moze skoczymy do Pragi no i musze odwiedzic w Walbrzychu moja
                ulubiona tesciowa.
                Jak to wszystko wyjdzie w praniu? Zobaczymy. Ciesze sie juz bardzo i
                nie moge doczekac, jeszcze dwa tygodniesad
                • gaudia Re: Srodek tygodnia 19.08.09, 19:37
                  kocham Was dziewczyny

                  Post Lablenki to sama troska, tak to odebrałam. Ale Jutka tez mnie wzruszyła smile

                  Nie martwcie się, złego diabli nie wezmą.
                  Mam jeszcze inne mozliwości, ale musze pozarabiać na drobne inwestycje w te
                  mozliwości.
                  Póki co - cieszy mnie piekny sierpień z pysznymi gruszkami smile

                  Fed, oddychaj głęboko smile
                  • foxie777 Re: Srodek tygodnia 19.08.09, 20:56
                    Verbeno,absolutnie planuje spotkania z dziewczynami,juz
                    nawet rozmawialam z Dado przez telefon.Bede 3 tygodnie,ale to nie ma
                    znaczenia bo zawsze bedzie jakies "ale".No problem.Twardo sprawy
                    stawiam i koniec.
                    Czy planujesz wskoczyc do Warszawy?.
                    Robie zakupy domowe,aby Malzonek nie mial dodatkowego stresu.
                    Zarcie dla Kociow,piasek do kuwetek,zaopatrzona lodowka dla
                    Niego.Slowem chce mu ulatwic zycie.U nas dalej upal.
                    pozdrawiam tropikalnie

                    • mammaja Re: Srodek tygodnia 19.08.09, 22:15
                      No tak, przyjazd z daleka bedzie okazja do spotkania sie tych blisko
                      mieszkajacych smile
                      Verbeno - mam nadzieję, że twoja podróz sie uda i przyjaciel sie
                      sprawdzi w polskich warunkach. Zaluje tylko, ze nie bedzie powtorki
                      z zeszlego roku smile Ale co sie odwlecze to nie uciecze smile
                      • verbena1 Re: Srodek tygodnia 20.08.09, 07:36
                        Nie uciecze Mammajko, niech mi sie tylko wszystko wyprostuje to beda
                        jeszcze okazje do wielu spotkansmile
                        Foxie ,zazdraszczam spotkan warszawskich, w tym roku nie dojade do
                        stolicy bo za daleko ,no i zupelnie inny plan.
                        Mimo to ciesze sie ,ze znow bede w Polsce. Dostalam potwierdzenie z
                        pensjonatu w Karpaczu, wybralam maly ,przytulny z tarasem i widokiem
                        na Sniezke, teraz tylko piekna pogode zamowic i mozna jechacsmile

                        Dzis zapowiadaja tropikalne upaly, na szczescie pracuje krotko, po
                        poludniu ukruje sie gdzies pod drzewem i nie bede robic zbednych
                        ruchow.
                        • mammaja Re: Srodek tygodnia 20.08.09, 11:56
                          Dzien piekny, po zimnej nocy cieplo i slonecznie. Sprawa biura dla
                          UTW wreszcie sfinalizowana, dzisiaj odbiore klucz i podpisze
                          ostatnie umowy - ale patrzac z pozycji "petenta" na dzialalnosc
                          urzedu mozna sie zalamac. Papiery kraza pomiedzy biurkami w tempie
                          zolwia, naslalam dzisiaj kolezanke obecnie radna i troche
                          przyspieszyli ten obieg. Mlody wzial urlop, jedzie do Franka z mama
                          i razem wyruszaja w gory nowiutka bryka. Niech im bedzie dobrze, ja
                          sobie posprzatam w domu smile Popoludnia czwartkowa komisja w miescie,
                          zycie toczy sie powolutku smile
                          Verbeno, Karpacz jest uroczy, koniecznie wstapcie do muzeum zabawek!
                          www.muzeumzabawek.pl/
                          • foxie777 Re: Srodek tygodnia 20.08.09, 15:27
                            Mammajo,jak piszesz o urzedach to mi sie slabo robi,bo ja tez musze
                            zalatwic sprawe paszportu i ciekawe czy beda mnie ciagac i
                            utrudniac.Zobaczymy.
                            Verbeno,szkoda ze nie dobijesz, bardzo bym Cie chciala poznac
                            osobiscie,ale na pewno beda inne okazje.Karpacz brzmi wspaniale.
                            Bede zainteresowana namiarami na pensjonat,jak wrocisz i opiszesz
                            "wrazenia".
                            Dla mnie bardzo wazne sa rekomendacje,bez tego ani rusz.
                            Dzis tez duzo spraw do zalatwiania,ja zwykle.
                            pozdrawiam tropikalnie
                            • mammaja Re: Srodek tygodnia 20.08.09, 21:52
                              Moj post zginal, albo jest w innym watku. Nie wiem. Al na
                              Alternatywnych wkleilam kilka fotek z Poczdamu do watku sprawozdania
                              Wedrowca.
                              • fedorczyk4 Re: Srodek tygodnia 21.08.09, 09:48
                                Piękne zdjęcia Mammajko. Witam Was i zaraz znikam, bo mam huk roboty
                                Dziecinka wybywa dzisiaj do Francji.
                                A z Francji dostałam info, że mój synuś kupił tatusiem, 15 letnia
                                hondę civic i bedą nia wracali do Polski. Z lekka sie załamałam.
                                Ponadto nic na działkach sie nie dziejesmile
                                • mammaja Re: Srodek tygodnia 21.08.09, 09:59
                                  Honda civic moze jeszcze pojezdzic w tym wieku smile Mialam taka przed
                                  laty - jezdzila pierwszorzednie, jeno korazja ja zarla smile
                                  moze wrzuce tu w wolnej chwili pare fotek z Berlina - ale dzisiaj
                                  jestem zaproszona na duze spotkanie towarzyskie przy ognisku. Czy
                                  nie za cieplo na piecznie kielbasek? Chyba ze noca smile Milego dnia
                                  zycze i jade odbierac te papiery i klucze od lokalu na biuro!
                                  • verbena1 To juz przeciez piatek 21.08.09, 14:19
                                    Mammajko ,zdjecia obejrzalam , ladnie w tym Poczdamie, tak
                                    niemieckosmile
                                    Nie wiem jak cieplo jest u Ciebie ale na pieczenie kielbasek
                                    wieczorkiem bedzie pewnie w sam raz.
                                    Po wczorajszej spiekocie i wieczornej burzy z pieknymi blyskawicami
                                    dzis troche sie ochlodzilo ale w moim mieszkaniu dalej sauna.
                                    Obiecalam dzis na obiad kabaczki nadziewane miesem i musze sie
                                    wywiazac z obietnicy ,wentylator chodzi na ful, mozna wytrzymac.

                                    Jutro jade ogladac piekne masztowce wplywajace do portu w Delfzijl,
                                    na polnocy Holandii. Beda tam statki z calego swiata, polskie tez,
                                    zdjecia zrobie napewno, obiecujesmile
                                    • gaudia Re: To juz przeciez piatek 21.08.09, 19:28
                                      ode mnie, sierpniowo - Natalka Siwek
                                      www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=qf6FldkA5vA
                                      • ewelina10 Re: To juz przeciez piatek 21.08.09, 19:43
                                        Gaudio, dusza się rwie słuchając sierpniowego.

                                        Uściski z domowych pieleszy smile
                                        • gaudia Re: To juz przeciez piatek 21.08.09, 21:15
                                          ech Ewelinko
                                          bryknąc tak na harleyach, yamahach goldwing, czy indianach...tak przed siebie
                                          i spocząc w jakiejś milej winnicy
                                          mniam
                                        • lablenka_x Piątek z fruczkiem gołąbkiem w roli głownej 21.08.09, 21:19
                                          Od rana upał twardą ręką wypychał nas z balkonu.
                                          Zabrałam się więc za przegląd półek w verbenowym pokoju , oj czego
                                          tam nie mabig_grin.
                                          Przemieliłam z pewnym wzruszeniem dowody wpłaty na malucha od 1981-
                                          1992 roku ( 11 lat zbierałam no to wymarzone autko - pierwsze
                                          wpłaty 2000 zł potem tylko rosły- 3,5 15 66 tys zł a ostnia milion
                                          szescet osiemdziesiąt dwa zł.
                                          Zastanawiam sie czy zostawic czy wyrzucić życzenia z okazji ślubu
                                          naszego itp itd.
                                          Teraz wieczór już zachmurzony jest i chłodniejszy.W Berlinie juz
                                          leje - zakładam,ze u nas najwcześniej za 3-4 godziny zacznie.
                                          Teraz wiadomośc dnia- na kolacyjke z nektaru pelargonii
                                          przyleciał wyczekiwany przez nas FRUCZEK GOŁĄBEK motyl ,ale jak
                                          koliberek
                                          ucieszył mnie tymi swoimi odwiedzinami.

                                          Witaj Ewelino na stałym lądzie.Opowiadaj jak byłobig_grin

                                          Mammaju fajnie,ze lokal juz jest.

                                          Verbeno - byliśmy na takim zlocie w Szczecinie , zwiedzalismy
                                          Siedova i Kruzenszterna - widoki niezapomniane - zabierz aparat.

                                          Fedorczyku , zwolnij tempo stachanowcu jeden big_grin

                                          Joujou, w którym z 3 bloków mieszkasz?
                                          Przejeżdżałam szosą do Gdańska i sterczały takie 3 wieżowce wśród
                                          zieleni, z widokim na Wisłę- myślałam o Tobie.
                                          • mammaja Sobotni poranek 22.08.09, 07:41
                                            Zaszalalam wczoraj na spotkaniu starszej mlodziezy, byl wystepy
                                            przygotowane przez trzy wspaniale dziewczyny w wieku 55+, ognisko,
                                            spiewy, pyzne jedzonko, ech - dobrze mi to zrobilo smile
                                            Lx, obejrzalam przez google tego fruczka golabka, rzeczywiscie
                                            niesamowity smile jakos w nasze strony nie zagladasad problem co
                                            przechowac, co wyrzucic - spedza mi sen z oczu - na szczescie nie do
                                            konca - jeszcze sypiam smile
                                            Ew, ty juz z powrotem czy na morzu ?
                                            Verbeno - ciesze sie z toba nowymi przezyciami - i chyba jeszcze
                                            pojde pospac !
                                            • jutka1 Re: Sobotni poranek 22.08.09, 10:38
                                              Ja wręcz przeciwnie - nie szalałam wczoraj, coby w podróży na kaca nie cierpieć
                                              smile))
                                              Walizka spakowana, za kilka minut zadZwonię po taksówkę, i fru. smile
                                              Bawcie się dobrze, jako i ja uczynię. smile
                                              • lablenka_x Re: Sobotni poranek 22.08.09, 10:53
                                                jutka1 napisała:

                                                > Ja wręcz przeciwnie - nie szalałam wczoraj, coby w podróży na kaca
                                                nie cierpieć
                                                > smile))
                                                > Walizka spakowana, za kilka minut zadZwonię po taksówkę, i fru. smile
                                                > Bawcie się dobrze, jako i ja uczynię. smile
                                                >


                                                A gdzie tym razem ,Fruuczku Jutku , wyfruwasz?
                                                Pytam , bo chyba przeoczyłam te informację?
                                                • fedorczyk4 Re: Sobotni poranek 22.08.09, 12:45
                                                  Jak się cieszę z intensywnego powrotu Lx na łonosmile
                                                  Jutka leci w egzotyczne ktaje, o ile dobrze pamietam. A kac w
                                                  podróży rzecz bolena.
                                                  U nas norma. My to żeński team. Psia, kocia i ja. Dziecinka wczoreaj
                                                  wybyła do Francji. O mało nie umarłam ze śmiechu. Ona oczywiście
                                                  pakowała się na ostatni dzwonek i rozpaczliwie przbijając sie przez
                                                  hałdy bajzlu w swoim pokoju szukała odzieży, a Kijanek prasował to
                                                  co ona odnajdowała. Matko, ależ ona go sobie wychowała, spryciara
                                                  jedna. On żegnał ja we łzach, pomimo ze tylko na 10 dni. Ma do niej
                                                  dolecieć na ostatnie 3, bo wypadaja wtedy 19 urodziny mojej
                                                  Dzieciny, a nie ma mowy zeby on nie świetował z nią. Bardzo są
                                                  zabawni, naprawdęsmile))
                                                  P.S. Maćma nadal zabrania wspominania o nim w swojej obecności.
                                                  • fedorczyk4 Re: Sobotni poranek 22.08.09, 12:49
                                                    Też obejrzałam sobie fruczaka gołąbka. Niesamowity. Taki motyli
                                                    messerschmit do tego zawisakowaty i ćma dziennasmile
                                            • lablenka_x Re: Sobotni poranek 22.08.09, 10:48
                                              Mammaju, ranny ptaszku, wstałas juz,czy dopiero spac sie kładłas po
                                              nocnych szaleństwach?
                                              Fruczek dotarł chyba w ubiegłym roku do Dado.Mojemu robie fotki,ale
                                              nie moge sie zmusić do tej całej operacji pozwalajacej tutaj je
                                              wkleić.

                                              W nocy trochę popadało.Teraz pochmurno,ale nadal ciepło.Sniadanko na
                                              balkonie, na ktorym między glicynią a parasolem , bardzo mocną
                                              sieć , w nocy uplótł pająk.Z przykrościa musiałam ją zniszczyć.

                                              Do Poznania przyjechała do naszej słoniarni słonica z Holandii,jest
                                              więc już trio - 2 samców- młode + ona 23-latka, marzy mi się takie
                                              stado i takia ekspozycja jak w Zoo w Emmen.

                                              Wieczor piątkowy spędzilismy przed telewizorem , ogladajac kolejny z
                                              moich ukochanych czeskich filmów pt."Złote węgorze" na Polonii.
                                              Kocham te filmy jak kocham Hrabala.

                                              To tyle porannie - znaurzam się w kolejną teczkę, ciekawe co tam
                                              znajde interesujacegobig_grin
    • dado11 Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 22.08.09, 13:47
      Lx, u mnie też wczoraj zjawił się znów ten wielbiciel floksowego nektaru, ale
      tak się kręcił, że nie mogłam go złapać, więc tu fota z zeszłego roku:
      http://images50.fotosik.pl/40/b3d29337ec1ee2a2.jpg
      pojawiły się też inne, mniej urocze stworzenia:
      http://images6.fotosik.pl/520/5ab9b65aab2a53f0.jpg
      http://images6.fotosik.pl/520/5391d3a8272adc57.jpg
      takiego w paski jeszcze nie widziałam, ale nie zamierzałam się zaprzyjaźniaćwink
      Przede mną bardzo towarzyski weekend, jutro rewizyta u teściów dziecięcia, dziś
      wieczór z przyjaciółmi powróconymi z Toskanii (oj, jak mi tęskno za tymi
      klimatami...)poza tym, nareszcie nie ma upału!
      pozdrawiam, d.
      • foxie777 Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 22.08.09, 16:45
        Lablenko,ja Hrabala tez uwielbiam i chyba wiekszosc ksiazek mam
        zaliczonych.Teraz nie mam czasu i nie wiedzialam,ze mozna zobaczyc
        jego film na Poloni,ale ja wroce to moze mi sie uda.
        Nie mam pojecia co zabierac do ubrania.Czy jest szansa ze bedzie
        zimno?.Czy mam wziasc rajstopy?.
        Im blizej podrozy,tym bardziej mi sie w brzuchu kreci.Boje sie i
        koniec.
        Jeszcze mam kupe spraw do zalatwienia,dobrze ze lot jest wieczorem.
        Bede w Warszawie we wtorek.
        Zacznijcie juz myslec kiedy mozemy sie spotkac.Dado wspomniala,ze
        moze na poczatku wrzesnia.Ja sie oczywiscie do Was dostosuje.
        pozdrawiam tropikalnie
        • monia.i Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 22.08.09, 22:50
          Foxie - może być zimno, może być ciepło - na dwoje babka wróżyła -
          nie przewidzisz. Weź mieszane ciuszki. Trudno doradzać, nie wiem,
          jakie masz plany na swój pobyt. Rajstopy kupisz na miejscu, jeśli
          nie zabierzesz, chyba, że potrzebujesz jakichś specjalnych...
          Jeśli planujesz jakąś wycieczkę w plener, to zabierz może kurteczkę
          sportową jakąś? I spodnie?
          W warunkach miejskich na wypadek zmiennej pogody przydadzą się
          jakieś kryte buty, mokasyny albo adidasy, nie wiem, jaki styl jest
          Ci bliższy.
          • monia.i Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 22.08.09, 22:58
            Ja melduję, że powróciłam. Chciałabym napisać, że wypoczęłam,
            ale...no, chyba nie do końca. Mnóstwo spraw się nałożyło. Mam mętlik
            w głowie, mamunię na działce, mnóstwo przemyśleń i na deser psią
            znajdkę. A pod czaszką bunt. A pod językiem od pyty brzydkich
            wyrazów.
          • mammaja Re: Dzisiejki 304 - nadal sierpniowe i zlociste 22.08.09, 23:01
            No i minela sobota, narobilam sie przy domowych zajeciach i
            obrabianiu fotek. Obejrzalam tezx doskonaly film na dvd - ktory
            pewno wszyscy dawno widzieli - "Informator" ze znakomitymi aktorami -
            Russelel Crowe i Al Pacino ( nie odmieniam naumuslnie smile
            Foxie, ty mi chwilami przypominasz moja kuzynke, ktora kilka lat
            temu przyjechala do Polski z kawa i cukrem w plastikowych
            pojemniczkach (dawno nie byla, to fakt). Rajstopy oczywiscie kupisz,
            jak napisala Monia - ale w ogole to bardzo mala paczuszka smile Jednak
            trzeba miec cos cieplejszego, a jak nie bedziesz miala to ci
            pozyczymy smileWieczory sa juz chlodne, a beda jeszcze chlodniejsze!
            • jutka1 Melduje sie z Martyniki :-) 22.08.09, 23:25
              Melduje i raportuje. Dolecialam (nawet bez turbulencji), dotarlam do
              hotelu, niniejszym lamie prawo i pale przy otwartym oknie - no to
              mnie kurnia sprobujta aresztowac, hehehe. big_grin
              Jutro bladym switem lece dalej, a na razie czekam az zaczna podawac
              kolacje (2 godziny jeszcze trzeba wytrzymac, a glodnam...). Nie
              znosze zmian czasu, ale na szczescie mam juz opracowana technike.
              Przemeczyc sie do wieczora czasu lokalnego, i po 2-3 dniach bez
              drzemek etc. jest juz OK.

              Dado, cudne zdjecia. Moniek, mam nadzieje, ze myslenie nie jest zbyt
              nieprzyjemne?

              Pozdrawiam smile
              • monia.i Re: Melduje sie z Martyniki :-) 22.08.09, 23:29
                Jutek, macham łapką smile
                • mammaja Re: Melduje sie z Martyniki :-) 22.08.09, 23:34
                  Hej, Jutko - podrozniczko - smacznej kolacji zycze smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka