Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 305 - w ostatnim tygodniu sierpnia...

22.08.09, 23:39
Mily chlod nocy przypomina, ze juz dnie krotsze, kwiaty letnie
odchodza do albumow fotograficznych, ale jeszcze miesiac lata - jak
by nie bylo smile
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Dzisiejki 305 - w ostatnim tygodniu sierpnia 22.08.09, 23:59
      Tutaj tez chlodniejsze powietrze zaczelo przez okno sie wdzierac, i
      dzieki Niebiosom. smile))
      Macham lapkom (zam.) z drugiej polkuli, smieszne, ze wieczory sa
      cieplejsze w Paryzu. Ha. Nie narzekam. smile
      Moniek, wirtualnie sie ze mna napij, ja na razie bezalkoholowo do
      kolacji smile
    • foxie777 Re: Dzisiejki 305 - w ostatnim tygodniu sierpnia 23.08.09, 00:01
      Ojej,ja przeciez wiem,ze mozna kupic rajstopy w Polsce.
      Po prostu tez mi ta pogoda metlik w glowi robi,a jak bylam ostatnim
      razem to byly takie upaly,ze nie moglam nosic wiekszosci rzeczy.
      Stad te pytania.Oczywiscie macie racje,wezme i to i to.
      Wieczory chlodne,toz to muzyka dla mnie.Super.
      Najgorsze jest to,ze jeden z bocznych zebow cos mi zaczyna
      "przeszkadzac" a nie jestem pewna czy moj dentysta bedzie mial czas
      zobaczyc mnie w poniedzialek.Wiem,ze w Polsce sa dobrzy dentysci,ale
      wolalabym tej "przyjemnosci" uniknac.
      Slowem,zawsze cos musi sie przyplatac.
      Pozdrawiam tropikalnie

    • joujou Re: Dzisiejki 305 - w ostatnim tygodniu sierpnia 23.08.09, 10:39
      LX napisała:
      Joujou, w którym z 3 bloków mieszkasz?

      he,he przyznam,że po przeczytaniu tego pierwszego zdania
      zbaraniałam i odruchowo wyjrzałam przez okno,bo wydawało mi
      się,że Lablenka jest gdzieś w pobliżu wink)

      Lx,te wieżowce wśród zieleni to Strzemięcin(jedno z osiedli).
      Od czasu do czasu bywam w środkowym u mej przyjacióły i
      przyznam,że widok na Wisłę jest tak piękny,że trudno
      wyciągnąć mnie z balkonu.Mimo tych zalet cieszę się,że
      nie mieszkam w wieżowcu,bo niedogodności z tym związane
      jednak przeważają.
      Mieszkam w starej części miasta,po drugiej stronie mostu
      i dobrze mi tu smile

      Pozdrawiam serdecznie smile)
      • mammaja Re: Dzisiejki 305 - w ostatnim tygodniu sierpnia 23.08.09, 11:52
        Glupia mammaja wlasnorecznie skasowala sobie napisanego posta, a
        wszystko zeby zprosic was na koncsert gitarowy wieczorowa pora -
        slonce wychodzi, mam nadzieje ze letnia scena w sosnowej scenerii
        nie zawiedzie
        falenica-kultura.waw.pl/cms.php?x=88,0
        To juz przedostatni kocert tego lata, a kto mnie zna moze poszukac
        w galerii zdjec z poprzednich koncertow smile
        • mammaja Re: Dzisiejki 305 - w ostatnim tygodniu sierpnia 23.08.09, 11:58
          A wszystko to po to, zeby nadal propagowac idee samoorganizacji
          lokalnej smile
          Joujou - czekam na zdjecia i wiadomosci o udanym, zapewne,
          urlopiesmile Napewno uda ci sie wkleic!
    • joujou Re: Dzisiejki 305 - w ostatnim tygodniu sierpnia 23.08.09, 11:59
      Witam przy porannej kawie.Właściwie pierwszą poranną piłam
      gdzieś nad ranem,bo się tak zasiedziałam przy zdjęciach
      (mrucząc pod nosem brzydkie słowa),że zapomniałam o
      spaniu smile)
      Mam trzy!!! dni wolnego i robię sobie dobrze wink)czyli
      głównie przyjemności.
      Synuś wpadł w sobotę na chwilę z panienką,wypili
      szybką kawę,pogadali i heja pod namiot,do reszty
      przyjaciół,którzy biwakują gdzieś nad jeziorem.Mało mam
      go teraz w domu tzn. bywa często,ale w przelocie.
      Jakoś sobie radzi i skoro przestał przypominać kij od
      miotły tzn. że zaczyna mężnieć (w lipcu skończył 21 lat).
      Oczywiście wszystkiego musi nauczyć się na własnej d....,bo
      nasze rady docierają do niego zazwyczaj już po fakcie i
      wtedy przychodzi koza do woza,ale to chyba norma smile)
      Panienka chyba dobrze się u nas czuje,bo wpada często.
      Wczoraj dała mi w prezencie kilka słoiczków różnych zapraw
      na spróbowanie,he,he w rewanżu za konfitury truskawkowe,które
      kiedyś dostała.Poza tym moja imienniczka i gada trzy razy
      tyle,co ja -tak więc jak zasiądziemy razem,to panowie
      przestają istnieć więc synuś stara się ją trzymać z
      daleka od kuchni i ode mnie wink)No,sympatyczne to wszystko,ale
      ja spoglądam na nich z przymrużeniem oka i nie biorę do głowy.
      Uwaga!!! będę gadać dużo,bo dawno mnie tu nie było i się
      stęskniłam,tyle,że na raty-musicie to jakoś znieść smile)
      Pogoda ładna więc za chwilę wybieramy się na błonia
      nadwiślańskie.Mamy 2-dniowe zaproszenie na uroczystości
      związane z XXI Zjazdem Kawalerzystów w naszym mieście.
      Wczoraj byliśmy w teatrze na koncercie.Poszłam z niechęcią,bardziej,
      by mżonkowi sprawić przyjemność,a było bardzo miło:uroczyście,
      patriotycznie,wesoło i śpiewająco.Wzruszenie chwytało za
      gardło,że dobiegający stu lat oficerowie,przyjeżdżają niemal
      z całego świata. Chociaż została ich garstka,to bez względu
      na trudy podróży i kłopoty zdrowotne nie może ich tu
      zabraknąć.Po oficjalnych uroczystościch,odbył się
      koncert bydgoskiej Orkiestry Kameralnej im. Johanna Straussa i
      było operetkowo,a chwilami:cała sala śpiewa z nami...i śpiewała smile)
      Potem mżonka coś napadło i zaprosił swoją żonę na kolację.
      Miałam wybór i jakoś tak pomyślałam o chińszczyżnie-łomatko,co
      to za wielgachne porcje-mimo szczerych chęci nie dało się
      tego zjeść.Tak więc ta sobota była sporą odskocznią od
      dnia codziennego.
      Za chwilę wyruszymy nad Wisłę na pokazy jeżdzieckie
      tzw."Koktajl Kawaleryjski".

      Miłej niedzieli wszystkim!
      • mammaja Re: Dzisiejki 305 - w ostatnim tygodniu sierpnia 23.08.09, 15:41
        Z przyjemnoscia przeczytalam i czekam na cd ! A takie wspolne
        wyjscia bardzo dobrze robia malzonkom, nieprawdaz?
        • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 305 - w ostatnim tygodniu sierpnia 23.08.09, 17:16
          WOW, Zabweczko wyraźnie odkuwasz sięsmile))
          A ja się dzisiaj rano wściekłam. Jak to przepięknie określiła gaudia
          doznałam wstrząsu wkurwielinowego!
          Poszedłam ze psem z ranca na dlugi spacer. Psia paraduje w "gagańcu"
          i na smyczy. Ja mam zawsze w kieszeni torebsie biodegradowalne, na
          biodegradowalne odchody i zawsze starannie je usuwam. A i tak jakieś
          babsko mnie opierdo..."A kto to widział tak wszędzie szczać"
          powiedziało babsko. Skąd innąd bardzo estetyczne. Na to ja: "Miłej
          niedzieli pani zyczę", a ona: ze dzieci tędy chodzą i mogą sie
          przewrócić i wpaść w szczyny...etc. Na to ja: "O matko dobrze że
          Pani mnie uprzedziła ze tutaj dzieci bywają. Psia chodź szybko tu
          śmierdzi i zaraża". W babę grom strzelił i dawaj mi ubliżać. Jak ja
          lubię takie babysmile)))
          • fedorczyk4 Poniedziałek 24.08.09, 09:22
            Dzień dobry w przedostatni poniedziałek sierpnia. Coś nie ma tłoku
            na dzisiajkach, sama sobie odpisujęsad
            Idę nad słoneczna Wisłę, potem na słoneczny rtaras zeby sie uczyć.
            Potem do szkoły i tyle będzie dniasmile
            Dzicinka śle SMSy z Paryża, że jej tam dobrze i że znaleziony pokój
            hotelowy jest wporzo, w co ja wątpiłam bo kosztuje 20 euros. Musze
            ją starannie odpytać na rzezc bo hotel w XV dzielnicy niezbyt daleko
            od Montparnasse, w takiej cenie to jest info na wage złota. Ponoć
            capneły jakieś promo, ale nawet bez promo. 50 euros za dobę za pokój
            na 2 sztuki, to też jest rzadkość.
            • verbena1 Re: Poniedziałek 24.08.09, 09:45
              No to sie Dziecince trafilo, za taka cene hotel w Paryzu? Mlodzi
              zawsze cos tanio wykombinuja.
              Moja siostra wybrala sie tez do Paryza, jest u swojej wnuczki.
              Ciekawa jestem jej wrazen ,pierwszy raz tak daleko i w dodatku
              Paryz, ciesze sie ,ze tam pojechala.
              Wrazenia mozna miec tez na miejscu. W sobote pojechalam na wielki
              zlot zaglowcow do Delfzijl. Bylo niesamowicie, zachwycajaco,
              zatykajaco dech w piersiach i wogole super. Pierwszy raz widzialam z
              bliska ,na wlasne oczy, ogromne zaglowce z calym oprzyrzadowaniem,
              stosami lin, masztami i zaglami wplywajace majestatycznie do portu.
              Nasz Dar Mlodziezy, Pogorie, wielki rosyjski Sedow, Bounty i
              dziesiatki innych. Tlumy ludzi, pogoda wymarzona, biale obloczki
              zaczely sie w pewnej chwili zmieniac w czarne ,burzowe i mozna bylo
              robic ciekawe zdjecia.
              Zdjecia wkladam wlasnie do fotosika i byc moze dzis jeszcze uda mi
              sie wrzucic na forum.
              Na razie wybywam do obowiazkow.
              • mammaja Re: Poniedziałek 24.08.09, 10:58
                Pozdrawiam w piekny dzionek i tez biegne do obowiazkow!
                • verbena1 Re: Poniedziałek 24.08.09, 21:11
                  verbena1.fotosik.pl/albumy/676883.html
                  Nie mam pojecia czy album sie otworzy
                  • verbena1 Re: Poniedziałek 24.08.09, 21:18
                    Hurra, udalo sie ,mozna nawet przelaczyc na pokaz slajdow, ale
                    jestem bystrasmile)
                    • fedorczyk4 Re: Poniedziałek 24.08.09, 21:51
                      Dzisiaj ciągle oglądam zdjęciasmile
                      Super Verbenkosmile)))
                      • joujou Re: Poniedziałek 24.08.09, 22:32
                        Verbeno,super zdjęcia,piękne żaglowce,ale nie tylko dla
                        nich jestem pełna podziwu smile Ogólnie mówiąc gratuluję leciutko
                        zazdraszczając wink
                        Poszłam po południu pogrzebać trochę w ziemi,by oderwać się
                        od kompa i zdjęć,bo rano miałam oczy przekrwione jak jakaś
                        pijaczka. Nadmiar tlenu mi zaszkodził-teraz łeb mnie
                        'wiecie co',a od komarów nie można się było opędzić.
                        Wczoraj wieczorem tak długo kombinowałam,że w końcu
                        wykasowałam sobie z kompa wszystkie ostatnio wrzucone zdjęcia,
                        a było tego 650 szt. Tak więc zarwałam kolejną noc i
                        przedpołudnie(z krótką przerwą na spanie) by to na nowo
                        wgrać i uporządkować,ale przy okazji się naumiałam wink
                        • joujou Re: Poniedziałek 24.08.09, 22:50
                          a ja tu się tak kamuflowałam,żeby dać wyraz uznania,a za
                          dużo nie chlapnąć ozorem he,he smile
                      • gaudia Re: Poniedziałek 24.08.09, 22:33
                        1. Verbeno, super reportaż. Mnie najbardziej podobaja się fotki, na których jest
                        superlaska w bluzce w paski - nader stylowa i piekna. rany, kobieto, odżyłaś!
                        Mam nadzieję, że żagle są dla Ciebie inspiracją twórczasmile
                        2. Fedo, kocham Cie za teksty do pani z alergia na psie siuski.
                        3. Majlnełam sobie do synowej in spe i odpisała slicznie i normalnie, jupi! Po
                        raz pierwszy beż "ą" i "ę" i różnych takich....hura.
                        4. tadam! Jeszcze tylko 4 dni na dwóch etatach. I urlop. Odpocznie kolano,
                        nadgarstki, stopy...Rusze szukać nowego. W tym zapewne, dla odmiany, do Fedo tongue_out
                        5. Post Joujou - sama przyjemność smile

                        buzioki
                        • verbena1 Re: Poniedziałek 24.08.09, 22:44
                          Gaudio, ta laska nie miala byc pokazana ale z rozpedu, ze sie
                          naumialam wrzucilam wszystko i poooszlo.
                          Odpoczywaj i kuruj sie na tym urlopie, najlepiej lezac pod grusza ,
                          nie ,jestes na to chyba zbyt ruchliwasmile Sama zreszta wiesz co lubisz.
                        • mammaja Re: Poniedziałek 24.08.09, 22:51
                          Verbeno, fantastyczne fotki i bede je ogladac jeszcze nie raz smile
                          Gaudio, ciesze sie ze pourlopujesz przynajmniej troche. Nalezy sie!
                          • foxie777 Re: Poniedziałek 24.08.09, 23:12
                            Za 10 minut jade na lotnisko.
                            Zadzwonie do Dado i wtedy sie zorganizujemy.
                            Pozdrawiam tropikalnie i do zobaczenia
                            • joujou Re: Poniedziałek 24.08.09, 23:15
                              Spokojnego lotu Foxie!!!
                              • dado11 Re: Poniedziałek 25.08.09, 00:11
                                Obejrzałam wszystko, Pragę Joujou (super), żaglowce i Verbenę (zdecydowanie
                                popieram Gaudię), no i Kijanka (który na mnie zrobił jak najlepsze wrażenie i
                                nie wiem co się Fed go tak czepiawink). Foxie zaraz tu będzie, więc proponuję,
                                abyśmy się skrzyknęły i może 29 sierpień byłby dobry? co, drogie Warszawianki?
                                jakaś knajpa pośrodku drogi, tych co się znają, uprasza się o propozycjesmile
                                za mną weekend z przyjaciółmi i teściami, łepek deczko niesprawny, ale gęba od
                                ucha do uchasmile dziś latanie po sklepach w celu nabycia spodni małżonkowych na
                                ślub córeczki, z sukcesem, a przy okazji zupełnie niespodziewane nabytki, przy
                                tzw. okazji... najbardziej martwi nieuchronny koniec lata... po ogrodzie już
                                snują się złote niteczki babiego lata, śliwki dojrzewają (matko, jaki urodzaj!!!
                                co ja z tym mam zrobić!!!)
                                pozdrawiam, d.
                                ps. Małpko!!! cieszę się z Twojego powrotusmile
                                • jutka1 Re: Poniedziałek 25.08.09, 00:44
                                  Nie moge zdjec otworzyc, bo mam zbyt wolny internet sad((

                                  Wczoraj przezylam 16 godzin w podrozy. No, przezylam, ale ledwie. A
                                  dzis od rana do roboty, niedawno wrocilam do hotelu i zamiast
                                  padnac - pisze notatke na zupelnie inny temat, do wyslania do
                                  szefostwa przed kolacja. A potem kolacja z moimi konsultantami, a
                                  potem to juz na pewno uroczyscie zejde z tego padolu. Chwilowo, mam
                                  nadzieje. smile

                                  Za oknem 35C, wilgotnosc powietrza 80+%, nie da sie funkcjonowac.
                                  Dobrze, ze w pokoju jest klimatyzacja. Do tego chmary komarow, lepie
                                  sie juz od sprayow antykomarowych, a i tak mnie pokasaly
                                  (pokonsauy smile). Buee.

                                  No nic, przynajmniej widoki ladne. Cala wyspa pokryta bujna zielenia
                                  i kwieciem - wszak pora deszczowa - a najbardziej podoba mi sie
                                  drzewo pod nazwa "flamboyant" (Delonic regia, poinciana regia - pl:
                                  wielowlostka):

                                  images.bidorbuy.co.za/user_images/651/390Delonix_regia.jpg
                                  jabalamelnursery.com/mediafiles/Pictures/Plants/DELONIX%
                                  20REGIA(POINCIANA%20REGIA).jpg

                                  No, ide konczyc pisanine. Pozdrawiam smile
                                  • joujou Re: To już wtorek :-) 25.08.09, 01:26
                                    Jutko,drzewko cudne-mam nadzieję,że zrobisz więcej zdjęć
                                    z tego wyjazdu(tak w przerwach od pracy wink

                                    Obrodziło w fotki.Nie chciałabym przesadzić,ale i tak siedzę
                                    więc do Verbenkowych żaglowców dokleję koniki z niedzielnego
                                    pokazu.Prawdę mówiąc liczyłam,że to wkroczą współcześni
                                    kawalerzyści na koniach,z pieśnią na ustach,czyli bardziej
                                    wojskowe klimaty.To jednak były pokazy miejscowych szkół
                                    jeżdzieckich w kilku dyscyplinach,ale też ciekawie.
                                    Na zjazd przybyła pani kongresmen USA-Marcy Kaptur,która
                                    ma polskie korzenie i od lat współpracuje ze stroną polską (na
                                    fotce w ciemnym kostiumie).Wśród gości w drugim namiocie( w takiej
                                    koszuli wpadającej w róż z krawatem )siedział prof.Maciej Smoleński,
                                    syn generała Józefa Smoleńskiego.W sobotę w teatrze tak całkiem
                                    prywatnie pięknie zaśpiewał dwie pieśni wojskowe,bo to
                                    śpiewak operowy.To tyle z ciekawostek.

                                    joujou.fotosik.pl/slideshow.php?id=677295&type=album&add1=joujou
                                    • jutka1 Re: To już wtorek :-) 25.08.09, 01:49
                                      U mnie jeszcze poniedzialek. smile

                                      To zdjecie nie jest mojego autorstwa - z netu sciagnelam, zeby
                                      pokazac o jakie drzewko mi chodzi. Staram sie pstrykac, ale podczas
                                      pracy nie wypada. smile

                                      No, lece na kolacje. Dobrej nocy. smile
                                    • joujou Re: To już wtorek :-) 25.08.09, 01:50
                                      Nie będę już gadać sama ze sobą i pójdę się w końcu
                                      wyspać.Planowałam położyć się wcześniej,ale odpierdzieliłam
                                      za przeproszeniem taki numer,że bałam się zamknąć oczka wink
                                      Wpadłam do domu z działki,a że mnie ta głowa tak rozbolała,
                                      szybko łyknęłam dwie tabletki.Czekałam aż przejdzie,a ból
                                      coraz większy.Dopiero po czasie zorientowałam się,że
                                      zamiast Pyralginy łyknęłam przez przypadek 2 tabl. leku
                                      na nadciśnienie,czyli do zwyczajowej porannej dawki(1 tabl.)
                                      dopakowałam sobie te dwie dodatkowo.Na to jeszcze dwie
                                      Pyralginy,bo mi łeb rozsadzało i kawa,coby w razie czego
                                      podnieść ciśnienie.Teraz siedzę i czekam czy mnie szlag,albo
                                      co innego nie trafi,bo ciśnieniomierz mam zepsuty,ale chyba
                                      nie jest żle-mżonek został poinformowany smile
                                      Ciągle to sobie obiecuję,ale od jutra wyjmę w końcu ten
                                      podzielnik na leki i będę jak babulka dzielić sobie lekarstwa,bo
                                      moje szare chyba już zamierają he,he.
                                      Cieszę się,że moje zdjęcia Wam się podobają i dziękuję za
                                      wszystkie miłe słowa.
                                      W najbliższych dniach chciałabym wkleić foty z Karpacza,a
                                      tymczasem pozdrawiam wszystkich smile Również życzę Gaudii
                                      odpoczynku i jeszcze raz odpoczynku,a przede wszystkim,by
                                      poszukiwania przyniosły pomyślne rezultaty-POWODZENIA!
                                      • fedorczyk4 Re: To już wtorek :-) 25.08.09, 09:09
                                        No ładnie, nareszcie się towarzystwo rozgadałosmile
                                        Jou, aż mi serce załkało na widok końskich i konnych popisów.
                                        I nie postponuj swojej pamięci, toż to norma. Prowadzisz energiczny
                                        i intensywny tryb zycia, nie dziwota ze o czymś zapomnisz raz na
                                        jakiś czassmile Ja nieustannie o czymś zapominam. O podstawowym leku
                                        do brania z rana, też często zapominam, czasem nawet przez kilka
                                        dni. Poczym sie dziwię ze nagla dostaje zawrotów głowy i czuje się
                                        dziwnie.
                                        Kuzynko, ja się Kijanka nie czepiam, ja go bardzo lubie i własnom
                                        pierwsiom chronię i bronię przed Maćmą. Ale czy ja muszę z sympatii
                                        oślepnąć? Cała moja sympatia nie zmieni mu wieszaczków w baru, witek
                                        w ramiona i niteczek w nogi. Najważniejsze że taki jaki podoba sie
                                        Dziecince, bo nie mnie w końcu ma się podobaćsmileMnie się podoba jego
                                        uśmiech, ineligencja, poczucie humoru i pewna dyskretna lekko
                                        knajacka klasa rodem z Powiśla. Jak na mamuśkę narzeczonej i tak
                                        uważam że jest nieźle.
                                        Gaudio juz Ci powiedziałam co miałam na temat zasłuzonego urlopusmile
                                        Dado, ja do 04 IX niestety nie mogę.
                                        Verbeno, to jest czysta przyjemność podziwiać Cię w wersji
                                        odrodzonejsmile
                                        • mammaja Re: To już wtorek :-) 25.08.09, 17:14
                                          Joujou - gratuluje reportazu! Bardzo urozmaicona impreza i ciekawe
                                          zdjecia. I tak trzymac, skad bym wiedziala, ze takie rzeczy dzieja
                                          sie w moim kraju?
                                          Dzisiaj mialam umowione spotkanie, stawalam na uszach, zeby zdazyc -
                                          w ostatniej chwili telefon - spotkanie przelozone o godzine. Ale
                                          nie zaluje, bo dawno nie bylam w tej czesci Woli i ta dzielnica
                                          mnie zdumiewa. Zupelnie nowe miasto nam wyrasta, pochodzilam po
                                          uliczkach gdzie nie spodzialam sie kasyn, kafejek, jakichs klubow.
                                          Ach, kiedy bede planowac wycieczki turystyczne do nie odwiedzanych
                                          dzielnic Warszawy?
                                          • gaudia Re: To już wtorek :-) 25.08.09, 19:03
                                            siedze i spijam jakiś energy drink, coby sie zebrać do drugiej roboty, jestem
                                            wyczerpana fizycznie, jak nigdy w życiu
                                            świadomość, że i tak będzie niezadowolenie nie dodaje mi pary, uch

                                            ale co tam
                                            przynajmniej cieszę się naprawdę wyjatkowo pieknym sierpniem, winogrona smakują
                                            jak słońce, gruszki leja sokiem po brodzie, sliwki pekają od nadmiaru słodyczy

                                            jest nieźle smile

                                            Mamajko mnie sie marzy zwiedzanie nowej Wawy, ale i starą bym chetnie oblazła smile
                                            zapomniałam pogratulować Ci sukcesów w Twoim UTW - szacunek dla pani smile
                                            • mammaja Re: To już wtorek :-) 25.08.09, 19:11
                                              Dzieki Gaudio, to jakos tak sie dzieje ze trudno przerwac cos co sie
                                              zaczelo i jest pozyteczne - czlowiek czasem klnie i brnie dalejsmile
                                              Chetnie zwiedze z toba kawalek Warszawy smile
                                              • dado11 Re: To już wtorek :-) 25.08.09, 22:00
                                                Ja też Gaudio, chętnie połażę, bo nie znam tego miasta... za szybko się zmieniasmile
                                                za mną dzień wypełniania głowy i rąk idiotyczną robotą (choć niezbędną),
                                                musiałam wyłączyć myślenie... pewnie jutro będzie lepiej, a pojutrze... niemniej
                                                dzień był piękny, prawdziwie późno letni, no i wieczór jest fantastyczny, tak
                                                ciepłosmile dziś okazało się, że ślub mojej córeczki będzie w konflikcie z
                                                Maratonem Warszawskim, przede wszystkim w konflikcie o miejsca parkingowe i
                                                możliwość dojazdu, cholerasad coś ten ślub ma coraz bardziej pod górę... ale
                                                pewnie będzie lepiej!
                                                dziś znów przyłapałam fruczka na obiedzie wśród floksów, a że był mniej
                                                ruchliwy, to wklejam:
                                                http://images6.fotosik.pl/522/8b6e5de2e5a72e97.jpg
                                                http://images8.fotosik.pl/81/42aed93c090ec440.jpg
                                                pozdr. d
                                                ps. joujou, piękny reportaż!
                                                • jutka1 Re: To już wtorek :-) -- u Was juz sroda 26.08.09, 01:00
                                                  Wklejam z forum obok, przepraszam, ale dlugie, a zaraz wychodze na
                                                  kolacje.

                                                  Caly dzien praca praca praca. Goraco niemozebnie, parno i poziom
                                                  wilgotnosci powietrza 80%, komary. W gabinecie, w ktorym
                                                  pracowalismy, klimatyzacja dzialala na cwierc gwizdka, i mozna sobie
                                                  wyobrazic jak nam sie myslalo. BR\
                                                  No ale mielismy szczescie, ze caly dzien nie padalo, przynajmniej
                                                  tyle - po deszczu wilgotnosc powietrza potrafi siegac 100%, i to
                                                  dopiero jest masakra.

                                                  Ale dzieki lokalnemu rezrepowi odkrylam wczoraj cudna knajpe.
                                                  Malenka, kolo portu ale schowana gdzies w glebi podworka, stoliki na
                                                  tarasie a taras na palach w zatoce. Wlasciciel i szef kuchni w
                                                  jednym, Bibi, trzy lata temu wrocil w rodzinne strony po 30 latach
                                                  spedzonych w Londynie, przywlokl ze soba brytyjska zone, dzieciaki,
                                                  i jest instytucja wyspy. Co za smieszna persona. Pelen zycia i
                                                  smiechu, wyspiarskiej filozofii, cieszacy sie zyciem. Bylismy
                                                  jedynymi klientami, wiec mial troche czasu pogadac. A jak sie
                                                  dowiedzial ze jestem z Polski, to natychmiast poszedl do baru i
                                                  przyniosl butelke scotcha zeby mi postawic. Jak powiedzialam, ze
                                                  dziekuje bez lodu - az podskoczyl i mowi, no za to, to dostajesz
                                                  podwojna, takie kobiety lubie, hehehe. Moi konsultanci i rezrep
                                                  gapili sie z rozwartymi paszczami, jak "szefowa z Paryza" grzmoci z
                                                  Bibim uiskacza (zam.). A najbardziej im szczeki opadly, jak sie rano
                                                  na sniadanie zjawilam pierwsza, wypoczeta i swieza jak gdyby nigdy
                                                  nic, a oni bidule musieli po trzy kawy na wejsciu wypic zeby
                                                  cokolwiek zaczac kojarzyc. Podczas dzisiejszej nasiadowy zawodowej
                                                  powiedzieli gospodarzom, ze owinelam Bibiego wokol palca, a
                                                  gospodarze: "To wy juz znacie Bibiego?!?!". Obsmialam sie. Na lunch
                                                  tez poszlismy do Bibiego, chlopcy weszli pierwsi, ja troche z tylu
                                                  bo szefostwo dzwonilo, ale uslyszalam na wejsciu: "Hi! Gdzie jest
                                                  lady?" smile))) I zona Bibiego fajowa, no poczulam sie dzis jak w
                                                  domu, a nie na Bergamutach w robocie i bez jednej normalnej
                                                  przyjaznej duszy. smile

                                                  Biorac pod uwage, ze napracowalismy sie dzisiaj jak kon na
                                                  westernie, ze spokojnym sumieniem udaje sie we wczorajszym skladzie
                                                  na kolacje. Rezrep wybierze knajpe. A do Bibiego wroce jutro na
                                                  pozegnalna kolacje (albo obiad, zobaczymy jak sie plany uloza).

                                                  I tym optymistycznym akcentem...
                                                  Baj. smile)))))))))
                                                  • fedorczyk4 Re: To już wtorek :-) -- u Was juz sroda 26.08.09, 08:30
                                                    A wklejaj, wklejaj. Takie kolorowe i smakowite to powinnaś nie tylko
                                                    wklejać ale i publikowaćsmile)
                                                  • mammaja Re: To już wtorek :-) -- u Was juz sroda 26.08.09, 10:51
                                                    Dziekuje za porcje ciekawe forumowej lektury ! I jakie
                                                    rozmaitosci smile Przeskakujac z tajnikow osobowosci na Bermudy i
                                                    Powisle czuje sie w lacznosci z calym swiatem!
                                                    Wczoraj poznym wieczorem zjechali mlodzi z Franiem, nie widzalam go
                                                    2 tygodnie, oczywiscie urosl! Dzisiaj konczy 8 miesicy - a jesy to
                                                    juz kawal faceta o nieustannie rozesmianej buzi i nieustajacym
                                                    manifestowaniu rodosci zycia smile A ze syn ma "niewybrany" urlop
                                                    wybieraja sie jeszcze nad morze, oby byla ladna pogoda!
                                                    Co do spotkania, to tez wolalabym troche pozniej, ale sie dostosuje!
                                                    A gdzie jest Luiza ? Odezwij sie L smile
                                                  • mammaja Re: To już wtorek :-) -- u Was juz sroda 26.08.09, 21:11
                                                    Czy mnie sie komputer popsul, czy tu caly dzien nie ma nikogo?
                                                  • jutka1 Re: To już wtorek :-) -- u Was juz sroda 27.08.09, 00:30
                                                    Z powodu roznicy czasu oraz pracy bylam nieobecna usprawiedliwiona
                                                    (mam nadzieje!) smile))
                                                  • jutka1 To już sroda -- u Was juz czwartek :-))) 27.08.09, 00:32
                                                    Dzien jak wczoraj: caly dzien praca (z przerwa na pozegnalny lunch u
                                                    Bibiego big_grin), goraco, parno. Jestem juz zmeczona...
                                                    No ale jade dalej, i chociaz pogoda bedzie taka sama, to
                                                    przynajmniej bede miec troche luzniej: jutro po poludniu dwa
                                                    spotkania i wieczor dla siebie (jiiipppiiii!!!), w piatek rano dwa
                                                    spotkania, popoludnie wolne, i kolacja ze znajomym parazawodowa. A w
                                                    sobote rano na Martynike, i moze wreszcie zamiast tranzytowac z
                                                    samolotu na samolot uda mi sie podjechac do Fort de France i
                                                    przynajmniej zerknac, jak miasto wyglada. smile Bede miec 6 godzin, to
                                                    co mi tam.
                                                    A potem do domu... gdzie temperatury sa normalniejsze, i zycie wroci
                                                    do normy. smile

                                                    Pozdrawiam serdecznie! smile
                                                  • fedorczyk4 Czwartek 27.08.09, 07:48
                                                    Oczywiście ponieważ miałam w planach Zoo z Wnuczęciem, to leje jak z
                                                    cebra. Nic to, zabiorę dziecię do Imaxu, na film 3D o zyciu
                                                    podwodnym. A potem do Empiku powybierać dla niegio książeczki.
                                                    Resztę czasu tez mam jak zagospodarowaćsmile
                                                  • verbena1 Re: Czwartek 27.08.09, 08:32
                                                    Fed, przeczytalam Twoj post i moja babcina dusza az zawyla z
                                                    zazdrosci, tez bym tak chciala, trzymac mala raczke i prowadzic
                                                    wnucze przez swiat. Chyba zaadoptuje jakies malenstwosmile
                                                  • joujou Re: Czwartek 27.08.09, 17:08
                                                    Jak ten czas leci,pocieszające jest to,że najbliższy
                                                    weekend też mam wolny,a o kolejnym tygodniu nie chcę
                                                    jeszcze myśleć(będzie ciężko).
                                                    Mam nadzieję,że Foxie cieszy się już spotkaniem z rodziną i
                                                    biega po Warszawie.Tak na marginesie-mój brat z bratową w
                                                    lipcu wracając z Nowego Jorku przylecieli z dwudniowym
                                                    opóżnieniem,bo trafił im się ten samolot z uszkodzoną
                                                    klimatyzacją i w końcu wrócili przez Wiedeń(tych przeżyć
                                                    chyba nigdy nie zapomną-tym bardziej,że był to ich pierwszy
                                                    tak długi lot).
                                                    Wpisy ze środy Jutki(tak trzymaj!!!) i Fed bardzo mnie ubawiły.
                                                    Przyznam,że niedawno wracając z pracy,bladym świtem ,zobaczyłam
                                                    panią z pieskiem na spacerze i torebką w ręku-to śmieszne,ale
                                                    za tę torebkę miałam ochotę ją uściskać,gdyż to tak rzadki
                                                    widok w moim otoczeniu.Kupa,jak chałupa leżąca na środku
                                                    chodnika,czy ulicy to u nas dalej norma.
                                                    Kończę,bo muszę jeszcze zdążyć do biblioteki,ogarnąć chatkę
                                                    i trzeba by chwycić za żelasko buuu sad a za oknem cały
                                                    dzień piękne słońce.
                                                    Pozdrawiam serdecznie wszystkich!!!
                                                  • joujou Re: Uzupełniłam swoje relacje z wakacji więc 27.08.09, 17:13
                                                    jakby ktoś się nudził,to zapraszam do obejrzenia kolejnych
                                                    albumów smile
                                                  • mammaja Re: Uzupełniłam swoje relacje z wakacji więc 27.08.09, 21:46
                                                    Strasznie wybiegany dzionek, wczoraj znowu okazalo sie ze ktos
                                                    wylaczyl ( niechcacy zapewne) zamrazarke w piwnicy i ratowalam co
                                                    moglam, zabajcowalam dwie pieczeni sarnie, nie mniej pieski z zylu
                                                    Pod Psim Aniolem dostaly miednice mies rozmaitych. Wszystko to dary
                                                    rodzicow mojej synowej - no i dobrze, przestane sie martwic kiedy to
                                                    przerobimy i kto to zje, a napewno znowu nas obdaruja smile Poszlam
                                                    spac o trzeciej, i ledwo ciagnelam czwartkowe zajecia.
                                                    Verbeno - napewno bedziesz olsniewajaca doladajaca gospodynia smile
                                                    napisz jak bylosmile Zaraz obejrze fotki Joujou!
                                                  • verbena1 Jeszcze czwartek 27.08.09, 22:45
                                                    Wrocilam wlasnie z calodziennej imprezy urodzinowej. Nie bylo zle,
                                                    nikt nie patrzyl na mnie wilkiem, poznalam pare milych osob, moje
                                                    salatki zrobily furore i domagano sie przepisow na nie a atmosfera
                                                    byla iscie rodzinna. Towarzystwo siedzi jeszcze pod platanem przy
                                                    swiecach i lampkach ,wieczor jest cieply, rozgwiezdzony, az szkoda
                                                    bylo wracac.
                                                    Jutro do pracy a po poludniu czeka mnie niezbyt mile spotkanie z
                                                    chirurgiem w szpitalu. Troche sie denerwuje ale mam nadzieje ,ze
                                                    bedzie dobrze.
                                                    Biore ksiazke do lozka i sprobuje zasnac po tym emocjonujacym dniusmile
                                                  • mammaja Re: Jeszcze czwartek 27.08.09, 22:48
                                                    No wiedzialam, ze bedzie milo, Verbenko - ale masz ciekawe zycie smile
                                                    Jutro taz bedzie dobrze, trzymam kciuki smile
                                                  • jutka1 Re: Jeszcze czwartek 27.08.09, 23:52
                                                    Rano nie mialam internetu (wczoraj wieczorem zreszta tez), stad
                                                    cisza. Pojechalam na lotnisko, i zmienilam wyspe. Bo krajobraz w
                                                    sumie podobny smile))

                                                    Goraco i duchota, i juz mnie to meczy. Nie ma czym oddychac, pot
                                                    czlowieka zlewa, a wieczorem prawie bez roznicy. uncertain

                                                    Mammajko, Ty to masz energie! Mam nadzieje, ze psy byly szczesliwe
                                                    big_grin
                                                    Verbenko, jakos nie mialam watpliwosci, ze ich oczarujesz smile

                                                    Ja mam energii coraz mniej. Jeszcze tylko 2.5 dnia...
                                                  • mammaja Juz piatek! 28.08.09, 12:56
                                                    I to pelen slonca, z coraz bardziej jesiennymi akcentami.
                                                    Wczoraj z wielka przyjemnaoscia sluchalam relacji z parlamentu.
                                                    Piekne wykonanie Requiem Mozarta uczcilo poleglych w II Wojnie
                                                    poslow i senatorow. Moze czesciej powinna rozbrzmiewac tam muyka
                                                    zamiast nie konczacyh sie awantur? Juz o 9 tej mialam spotkanie
                                                    zarzadu UTW - trudno bylo sie zwlec, ale dalam rade. Teraz
                                                    porozkoszuje sie sloncemm na tarasie!
                                                    Jutko - czy beda jakies fotki z tej egzotycznej podrozy?
                                                  • jutka1 Re: Juz piatek! 28.08.09, 13:22
                                                    Beda fotki, Mammajko, ale po powrocie - do pracowego laptoka nie
                                                    daje sie sciagac zdjec z mojego aparatu.

                                                    Jeszcze tylko dzis, a jutro bladym switem ruszam z powrotem.
                                                    Nastepnym razem, jesli bede miec na to jakikolwiek wplyw, przyjade
                                                    tu poza pora deszczowa. Az tak tropikalnie jak teraz nie lubie.

                                                    Milego dnia smile
                                                  • gaudia Re: Juz piatek! 28.08.09, 17:43
                                                    nie musze dziś nigdzie iść!
                                                    i wiecie co? Dziwnie mi tongue_out

                                                    jak pies Pawłowa już chyba jestem...

                                                    odpocząć!

                                                    Jut - czekam na foty; prosze też o gorącą relację na priv.

                                                    Warszawo - nadlecę.
                                                  • joujou Re: Juz piatek! 28.08.09, 20:00
                                                    A ja mam dzisiaj doła,jak stodoła,ale staram się z tym
                                                    walczyć.W ramach walki ze sobą poderwałam tyłek z fotela
                                                    i pognałam do fryzjera.W dodatku wybrałam sobie salon,w którym
                                                    dawnooo nie byłam i całkiem nową fryzjerkę,co z jednej strony
                                                    zawsze mnie trochę stresuje,a z drugiej ciekawi.Zbierałam
                                                    się cały tydzień,a jak mnie napadnie to rzucam wszystko i lecę.
                                                    Przy okazji zaliczyłam 'drobiazg 'u kosmetyczki i na chwilę
                                                    pomogło.Miałam ochotę zaszaleć z fryzurą,ale nie byłam pewna
                                                    umiejętności tej dziewczyny,a ona chyba nie miała wizji więc
                                                    jest podobnie,tylko drożej big_grin W drodze do domu zaopatrzyłam
                                                    się w trochę słodkości,które czasami robią za pocieszanki,a
                                                    teraz planuję,gdzie by się jutro wyrwać.
                                                    Pozdrówka!
                                                  • gaudia Re: Juz piatek! 28.08.09, 20:04
                                                    Joujou - brawo

                                                    super walczysz ze dołem

                                                    panbuk, daj i mnie wreszcie tę odrobinę swobody finansowej smile

                                                    buzioki dla wszystkich na weekend
                                                  • joujou Re: Juz piatek! 28.08.09, 20:11
                                                    Gaudyjko,wspieram Cię myślami-to się musi w końcu
                                                    odwrócić,przeca nie może być ciągle pod górę!
                                                    Teraz lecę,bo jeszcze dzisiaj nocka.
                                                  • jutka1 Re: Juz piatek! 28.08.09, 22:59
                                                    Gaudi, gratulacje, odpoczywaj! smile

                                                    Zamelduje szczegolowo po powrocie, bo teraz jestem tak wymeczona
                                                    upalem i duchota, ze nie mam sil. Moze w samolocie do Paryza uda sie
                                                    pospac i odetchnac?

                                                    Poza tym wszystko w porzadku, skonczylam dzisiejsze spotkania,
                                                    jeszcze tylko drink z dobrym zawodowym znajomym. Chcielismy kolacje,
                                                    ale jego capo di tutii capi nagle zjezdza na wyspe rozwiazywac jakis
                                                    kryzys, i de blada. No nic, drink i rozmowa lepsze niz nic. smile
                                                    Kolacje wiec zjem w hotelu, i nawet lepiej, bo pobudka jutro o 5
                                                    rano sad((

                                                    Tyle na dzis smile
                                                    Jutro bedzie przerwa w nadawaniu, bo podrozuje. Pa smile
                                                  • fedorczyk4 Sobota 29.08.09, 07:55
                                                    Odpoczywaj Gaudio, wracaj Jutko, Jou fryzjer to jak rosyjska
                                                    ruletkasad
                                                    Mnie zmotywowala perspektywa ślubu Dadowej Młodej i zamówiłam randez
                                                    vous u fryzjera. Że nienawidzę tego zywiołowo świadczy data
                                                    poprzedniej wizyty (u tego samego) 16 06 2008. Na wszelki wypadek
                                                    zamówiłam sie do niego na koniec września, ale juz teraz, bo skubany
                                                    terminy ma jak minister resortu pracy. Kosmetyczke też zamówiłam.
                                                    Nie wiem czy moje ego przeżyje taki zmasowany atak na puszcza w
                                                    którym zamieszkałamsmile
                                                    Jadę dzisiaj z Małą Czarną, do zaprzyjaźnionej deprechy, która
                                                    doszła już do takiego stanu że poprosiła zeby ją hospitalizować. U
                                                    pani ordynator z Sobieskiego wreszcie usłyszała to co jej mówiłam od
                                                    2 lat. Że ma fatalnie źle dobrane leki i że jest przypadkiem
                                                    terapeutycznym, bardziej, niż chemicznym. No i nareszcie uwierzyła
                                                    że będzie lepiej. To straszne jak w ciągu 5 lat, z ostrej,
                                                    energicznej pani z telewizji, zrobił sie dygoczący strzęp burej
                                                    szmatki.
                                                  • verbena1 Re: Sobota 29.08.09, 08:58
                                                    Fed, zrob sie na bostwo i zacmij wszystkich ( oprocz panny mlodej i
                                                    jej mamy).
                                                    Wczoraj poszlam tez sie upiekszyc (oddolnie)smile
                                                    Mialam zabieg - operacje ,ktora to operacja robiona lata temu w
                                                    Polsce pozostawila na nogach brzydkie blizny a wczorajsza tylko dwie
                                                    male dziurki na udach. Metoda przy uzyciu lasera, troche bolesna ale
                                                    da sie wytrzymac, w nagrode dostalam piekne, biale ,obcisle
                                                    ponczoszki, ktorych przez trzy dni nie moge sciagac. Musze tez jak
                                                    najwiecej chodzic, dlatego zaraz wybieram sie pieszo do sklepu
                                                    oddalonego 3 km a potem juz w towarzystwie na dluzszy spacer. Troche
                                                    jeszcze boli ale jutro juz bedzie lepiej a za tydzien bede juz
                                                    smigala po gorachsmile

                                                    Milej soboty wszystkim

                                                    ps. czy to dzis jest spotkanie z Foxie? Sle pozdrowienia i usciskismile
                                                  • mammaja Re: Sobota 29.08.09, 09:21
                                                    Dziewczyny, wpedzacie mnie w kompleksy - wszystkie pieknieja, a
                                                    mnie tryb zycia doprowadzil do znaiedbania - trzeba sie wiac za
                                                    siebie, w przyszlym tygodniu fryzjer i kosmetyczka obowiazkowo !
                                                    Verbeno - juz widze jak smigasz po gorach - na skrzydlach nowych
                                                    przezyc i odnowionych nozkach !
                                                    Dzien pochmurny, cichy - deszcz wisi w powietrzu, wlasnie
                                                    przetaczaja sie odlegle grzmoty, mzonek narzeka na oziebienie - ja
                                                    ciesze sie ze chlodniej i planuje wiele prac w ten weekend.
                                                    Pozdrawiam sobotnio!
                                                  • joujou Re: Sobota 29.08.09, 14:27
                                                    U nas też pochmurno i trochę się martwię jaki będzie wieczór,bo
                                                    dzisiaj pożegnanie lata na błoniach nadwiślańskich.
                                                    Właśnie postanowiłam,że co jak co,ale koncertu TSA to ja nie
                                                    mogę sobie odpuścić,wszak to moje młodzieńcze lata i choć
                                                    powłoka już nie ta,to jednak nadal mi w duszy gra winkale się
                                                    rymło big_grin

                                                    Czasami zakładam słuchawki na uszy i nic mnie już nie boli
                                                    Brak mi mojej najlepszejszej przyjacióły,bo nie wiem czy znajdę
                                                    chętną/ego ,jeśli nie to pójdę sama.

                                                    Verbenko życzę Ci szybkiego powrotu do formy.U nas też już
                                                    robią takie zabiegi na żylaki,ale na kasę chorych trzeba
                                                    w mojej okolicy czekać ok.1,5 roku,a prywatnie szybko,lecz
                                                    parę lat temu,jak moja przyjacióła robiła,to było ponad tysiąc
                                                    zł,za każdą nóżkę.
                                                    Fed,z fryzjerami masz rację smile

                                                    Jutko,wracaj szczęśliwie i odpoczywaj!

                                                    Pozdrowionka dla wszystkich i przyjemności na weekend!
                                                  • gaudia Re: Sobota 29.08.09, 15:21
                                                    mam urlop, jupi!
                                                    jak zaczęłam planować, co zrobię w trakcie to wyszło, że nie pośpię big_grin

                                                    dałam spokój i w planach zostały mi Warszawa oraz bryknięcie na motorze w góry z
                                                    dwoma metrami na przednim siodełku.

                                                    a jeszcze przyjaciółka zaprasza do swojego siedliska...

                                                    deszcz za oknem, a mnie sie geba smieje

                                                    Fedo - podziw wyrażam dla odwaznych decyzji smile I cieszę się. Takoż podziw dla
                                                    Verbeny dzielnej.

                                                    zdrowia wszystkim

                                                  • joujou Re: Sobota 29.08.09, 16:29
                                                    >Cieszę się razem z Tobą Gaudio,jupi! smile

                                                    Młodzież wpadła na chwilę,żeby przedstawić mi swoje plany wyjazdowe.
                                                    Zabrali namiot i pojechali nad morze.Na pytanie,gdzie planują
                                                    się zakotwiczyć na ten weekend,stwierdzili,że tam,gdzie auto
                                                    stanie i dadzą znać.Za tydzień jadą do Warszawy,no cóż niech
                                                    jeżdżą,co przeżyją i zobaczą,to ich smile
                                                  • verbena1 Re: To już sroda -- u Was juz czwartek :-))) 27.08.09, 08:06
                                                    Jutko, szkoda ,ze masz tak malo czasu na obejrzenie tej pieknej
                                                    okolicy. Mimo to baw sie dobrze i korzystaj z wolnych chwilek
                                                    bo..... w zyciu wazne sa tylko chwilesmile

                                                    U mnie dzien zalatany i dosyc nerwowy. Najpierw praca na krotko a
                                                    potem ide na urodziny mojego przyjaciela. Impreza sklada sie z dwoch
                                                    czesci, najpierw gril dla najblizszej rodziny a wieczorem przyjecie
                                                    dla znajomych i sasiadow.
                                                    Bede az do wieczora w charakterze: goscia, osoby dogladajacej i
                                                    osoby ogladanej. Uff, czeka mnie przeprawa.
                                                    Pogoda zamowiona, bedzie slonecznie i cieplo, mozna bedzie siedziec
                                                    w ogrodzie.
                                                    No to lece... milego dnia wszystkimsmile
                                                • fedorczyk4 Środa 26.08.09, 08:28
                                                  Nie przejmuj się Dado, zazwyczaj jest tak, że jak jest pod górkę i z
                                                  problemami to potem wszystko wychodzi idealnie i znakomicie. Ciesz
                                                  się ze masz taką czujną rodzinkę i że jesteś uprzedzona, a jak mówia
                                                  w języku bla bla: un homme averti en vaut deux - człowiek
                                                  uświadomiony wart jest dwóch ludzi!
                                                  A ja sie wczoraj prawie pobiłam ze panią sprzatajaca nasz budynek.
                                                  Wychodze z psią i workiem śmieci. Spotykam ją przed wejściem do
                                                  klatki, myjacą szyby drzwiowe. Dzień dobry, dzień dobry. I łapie za
                                                  moje smieci mówiąc: pani idzie z psem ja wyrzucę pani smieci. Ja do
                                                  tyłu i mówię ze nie ma mowy, ona za śmieci, ja za śmieci, psia za
                                                  smieci. W końcu uciekłam jej ze śmieciami unoszonymi w ramionach,
                                                  przy samej piersi, ale goniła mnie jeszcze przez pół (bardzo długiej)
                                                  fasady.
                                                  Parkowi menele którzy przechodzili właśnie alejka poddomową patrzyli
                                                  na mnie jak na wariatkę. Pędziłam z rozwianym włosem, obłędem w oku,
                                                  ciągnąc jedną ręką psa na smyczy, drugą przyciskając porozrywany
                                                  śmieciorek do łona z krzykiem na ustach: nikt nie będzie za mnie
                                                  wynosił. Tuż tuż deptała mi po piętach z wyciągnietymi drapieżnie
                                                  rękami, młoda, opalona, brunetka ubrana w bollywoodzkim stylu
                                                  (niesamowita jest nasza pani Monika).
                                                  Ochroniarka popłakała się z radości i jak wracałam ze spaceru
                                                  powiedziała mi ze lubi miec u nas dyzury, bo nigdy się nie nudzi. A
                                                  to pożar, a to przeprowadzka zagraniczna w trakcie której nikt nie
                                                  mówi po polsku, a to jakieś zdjecia serialowe, a jak nie to politycy
                                                  i znani ludzie idą, a to w gosci do którychś mieszkańców, a to do
                                                  kliniki chirurgii estetycznej na parterze. Albo ja sie pojawiam.
    • dado11 Re: Dzisiejki 305 - w ostatnim tygodniu sierpnia 29.08.09, 21:39
      Właśnie mija paskudna sobota, mokra, chmurna, lepiąca się do wszystkiego...
      zgodnie z aurą, robiłam prawie nic, tyle że przygotowałam na jutro górę żarełka,
      bo dzieci (4 sztuki) przyjeżdżają się nagadać i najeśćsmile, w piątek byłam z
      dziecięciem na kolejnej przymiarce sukni ślubnej i powiem wam, że spuchłam z
      dumy, jakie mi się to dziecię piękne udało!!! wiem, wiem, że prawie każda panna
      młoda wgląda jak anioł, ale ten "anioł" jest mój smile dogaduję się z fajnym
      zespołem gospels, żeby zaśpiewali na ślubie, będzie weselej!smile
      ps.
      Gaudio! jak miło że wypoczniesz! daj znać kiedy się tu wybierzeszsmile
      Verbeno, jak lubię czytać, że jesteś szczęśliwa!
      Joujou, ależ Ty jesteś aktywna, pełen podziwsmile
      Jutku, bezpiecznego powrotu!
      pozdrawiam, D.
      • mammaja Re: Dzisiejki 305 - w ostatnim tygodniu sierpnia 29.08.09, 23:09
        Dado - niepowtrzalna chwila dla panien mlodych! Moja ostatnia
        chodzila do "probnego czesania", "probnego makijazu", dobierala
        striok we wlosach do koloru perelek (blady roz ), patrzylam na t
        podziwm ale slabym zrozumieniem smile gdzie tam w naszych czasach takie
        pomysly. No ale efekt byl! Zycze dziecieciu zeby wygladala
        anielsko smile
        • jutka1 Niespodziewany dostep do netu :-))) 29.08.09, 23:41
          Okazuje sie, ze zalapalam sie na internet w salonce ErFrancy (o
          szampanie nie wspomne, bo to normalka smile))
          No to raport z dnia dzisiejszego...

          Wyladowalam przed 9:00 rano (martyrologicznie wink dodam, ze musialam
          wstac przed piata), i po nadaniu bagazu w ErFrancy, z
          perspektywa 9 godzin na Martynice, udalam sie na zwiedzanie Fort-de-
          France. Po godzinie lazenia w upale (36 C) po waskich uliczkach i
          zastanawiania sie, jak ja to przetrzymam, mym oczom ukazalo sie
          nabrzeze i katamarany zabierajace jakichs ludzi -dokonds (zam.).
          Poszlam, podowiadywalam sie, i poplynelam katamaranem na cypel Point
          du Bout, na poludnie od F-d-F. O, tu:
          maps.google.fr/maps?hl=fr&q=point%20du%20bout&um=1&ie=UTF-
          8&sa=N&tab=wl

          Pol godziny w kazda strone, wiatr, morze, piekne widoki (zdjecia jak
          dojade do Paryza). Na miejscu zacumowalismy w malenkiej zatoce-
          przystani jachtow, wokol ktorej knajpki, sklepiki etc. Poszlam na
          obiad, pojadlam, popilam, pogapilam sie na ludzi. No i gapiac sie
          wokol skonstatowalam, ze w tamtym otoczeniu to dopiero jestem
          kosmita. Wszyscy tam na wakacjach, znajacy sie dobrze, buzi buzi
          dupci dupci, szorty, klapki i te rzeczy, a ja tu w kostiumie i z
          aktowka, hehehehe. Spedzilam tam ponad dwie godziny, po czym
          wrocilam do Fort-de-France, i stamtad taksowka na lotnisko.

          Suma sumarum: dzien, ktory mogl byc koszmarny zaliczam do udanych i
          ciekawych.

          Za godzine wylatuje. Spijcie w tym czasie, robaczki, ktos nie spi
          aby spac mogl ktos smile))))))))

          Milych snow. A sobie spokojnych lotow zycze smile))
      • joujou Re: Dzisiejki 305 - już niedziela :-) 30.08.09, 01:54
        U mnie sobota była szara,ale chłodna więc się nie lepiło.
        Przed koncertem piękny zachód słońca nad Wisłą .

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/PBUrIWFAGcDnbvVtbB.jpg

        Ciężkie,czarne chmurzyska cały czas straszyły,a gdy spadły
        pierwsze drobne krople,chyba wszyscy się zaczęli modlić,bo
        chmurzyska wytrzymały i deszczu nie było smile)
        Koncert TSA napakował mnie niesamowitą energią.Przy okazji
        wiele dawno nie widzianych,a znajomych twarzy z podobnego
        mojemu rocznika i wspomnienia z młodzieńczych lat.

        Jutko,fajnie,że mogłaś się zrelaksować-czekamy na
        zdjęcia!

        Dado,bądż dumna,tak trzymaj! Ja boję się podejmować tematów
        weselnych,'coby się przypadkiem nie zarazić',bo z młodymi
        nigdy nie wiadomo smile
        • joujou Re: Dzisiejki 305 - już niedziela :-) 30.08.09, 02:02
          Chciałam Wam jeszcze pokazać,jaką ładną mamy scenerię do
          takich imprez plenerowych. Z jednej strony Wisła,a z drugiej
          pięknie podświetlone po zmierzchu spichrza.
          Niestety,nieoczekiwanie zaczęły siadać mi baterie i już
          tej fotce brak ostrości,a po zmroku nic nie wyszło sad

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/LDm1s4bAIa75R5aO5B.jpg
          • joujou Re: Dzisiejki 305 - słoneczna niedziela :-) 30.08.09, 07:58
            Dzień dobry! Za oknem słońce więc szkoda dnia na spanie.
            Po kawie i śniadanku wypadało by pojechać na cmentarz
            do moich rodziców,bo już dość dawno nie byłam.
            Popołudnie chyba znowu nad Wisłą,bo dzisiaj muzyka świata,
            czyli zespoły z Hiszpanii,Węgier,Afryki i Indii-całkiem
            inne klimaty niż wczoraj,ale też może być interesująco.
            Na tym będzie się już kończyć "Muzyczne lato w mieście"
            i zacznie się zwykła codzienność.
            Dobrego dnia!
            • verbena1 Re: Dzisiejki 305 - słoneczna niedziela :-) 30.08.09, 11:04
              Jou, widze ,ze energia Cie rozpiera, no i pieknie ,trzeba korzystac
              z ostatnich cieplych dni.
              Kazali mi duzo chodzic ,wiec mysle co by to dzis robic. Do wyboru
              jest Kunst Markt w oddalonym o 50 km miasteczku i Full Colour
              festival w naszym miescie. Podobnie jak u Jou beda zespoly z calego
              swiata i moze byc ciekawie. Tylko to nie bedzie zadne chodzenie
              tylko dreptanie w miejscusmile

              Wyjazd do Polski zbliza sie nieuchronnie, na razie zdjelam z szafy
              walize ,odkurzylam i ukladam w glowie spis rzeczy do zabrania.
              Histeria przedwyjazdowa przyjdzie za pare dnismile
              Dado, zazdraszczam tego napiecia przedweselnego i calej tej otoczki,
              bedziecie obydwie piekne i czarujace. Trzymam kciuki aby wszystko
              sie udalo i mam nadzieje na jakies zdjeciasmile
              Milej niedzieli !
              • mammaja Re: Dzisiejki 305 - słoneczna niedziela :-) 30.08.09, 11:20
                Sugestwna relacja i piekne zdjecia Joujouzachecily mnie o
                odwiedzenia strony Jej miasta - te spichlerze sa niesamowite ! N -
                posluchalam TSA na Youtubie - jednym slowem zinspirowalas mnie,
                Jouou ! Ciagle nie mam starego kompa "przepisnego", bo nie moge sie
                zdecydowac co kupic - wypasiony stacjonarny - czy sredniego laptopa
                ( na drogiego mnie nie stac, bo to juz kilka tysiecy !). Ten i ten
                ma dobrze strony! Narazie uzywam "sluzbowego" laptpa i coraz
                bardziej go lubie.
                Vrbeno napisz do mnie cokolwiek na @, bo chcialabym odzyskac Twoj
                adres - a tu nie mam nawet gg.
                Piekna pogoda - piekna niedziela. Pozdrawiam wszystkch i Jutke po
                fascynujacej (jednak) podrozy!
                • gaudia Re: Dzisiejki 305 - słoneczna niedziela :-) 30.08.09, 12:26
                  heh, ja też poszukałam miasta Joujousmile

                  jest piekne, mało wiem, muszę kiedyś zobaczyć.
                  • jutka1 Fotoreportaż z Karaibów :-) 30.08.09, 22:46
                    Obiecane zdjęcia:

                    http://i25.tinypic.com/2i07rzo.jpg

                    http://i25.tinypic.com/152dim9.jpg

                    http://i29.tinypic.com/t0713k.jpg

                    http://i29.tinypic.com/2mexp2s.jpg

                    http://i28.tinypic.com/2qx94k9.jpg

                    http://i29.tinypic.com/2yl2oh4.jpg
                    • jutka1 Re: Fotoreportaż z Karaibów :-) 30.08.09, 22:47
                      Poobcinalo z prawej strony sad
                    • joujou Re: Fotoreportaż z Karaibów :-) 30.08.09, 23:54
                      Jutko,obcięło,bo zdjęcia duże,ale to nie szkodzi,bo i tak piękne.
                      Dzięki!
                • joujou Re: Dzisiejki 305 - słoneczna niedziela :-) 31.08.09, 01:25
                  Cieszę się,że udało mi się Was zainteresować-miasto powinno
                  mi płacić za tę ciągłą promocję wink Tak szczerze mówiąc, spichlerze
                  na wszystkich robią wrażenie,ale im dalej tym gorzej.
                  Porównuję nas do innych miast,a przecież trochę pojeżdziłam
                  w ostatnich latach i wydaje mi się,że nasze lokalne władze
                  jakoś słabo starają się o pozyskanie i wykorzystanie
                  funduszy unijnych na remonty,a kamienice się sypią.
                  Nie trzeba daleko szukać-w pobliskim Chełmnie(urocze miasteczko)
                  niemal na każdym budynku tabliczka informująca,że skorzystano
                  z unijnych pieniędzy.Niby coś się robi,ale ciągle za mało i
                  za wolno.Na co dzień człowiek tego nie dostrzega,ale po
                  powrocie z urlopu miałam najazd gości i oprowadzając ich
                  jednak trochę się wstydziłam.

                  Nie wiem,czy Was nie zamęczam,ale bawi mnie tworzenie albumów
                  w Fotosiku-dzięki Fed za podpowiedż smile
                  Z czterech obecnych dzisiaj zespołów najbadziej podobali
                  mi się Hiszpanie-duży zespół i bardzo ciekawe stroje,ale
                  Rosjanie śpiewem i tańcami całkiem nieżle bawili publiczność,która
                  niezbyt entuzjastycznie ich najpierw przywitała.

                  joujou.fotosik.pl/slideshow.php?id=679722&type=album&add1=joujou
                  • fedorczyk4 Poniedziałek 31.08.09, 06:32
                    Nie ma za co JoujousmileDołącz mnie do znajomych to sobie i moje
                    pooglądasz a i ja będę na bieżąco z Twoimi zdjęciami, no i spotkasz
                    trochę znajomychsmile
                    Ja mam ostatnio mniej pary do zdjęć, ale na pewno mi wróci, bo u
                    mnie wszystko działa rzutami.
                    Jutro wracają panowie, więc sprzatania i przygotowań ciąg dalszy.
                    Pogoda jest tak piękna, że aż żal siedzieć w domu. Co powiedziawszy
                    na piśmie, udaje się na spacersmile
                    • mammaja Re: Poniedziałek 31.08.09, 10:01
                      Dobrze miec taki mus spaceowyw postaci Krowisi! W ramach
                      rekonstrukcji swojej osoby tez bede znowu spacerowac! Ale jest tyle
                      rzeczy do zrobienia po toche leniwym miesiacu upalow, ze nie wiadomo
                      od czego zaczac!
                      Joujou - dzieki za kolejny album, Jutce za chociaz
                      troszeczkeegzotyki karaibskiej ! Z przyjemnoscia mozna pomarzyc smile
                      Co jest z Luiza, wie kto?
                      • joujou Re: Poniedziałek 31.08.09, 11:21
                        Też muszę się zabrać za dom więc tylko pozdrawiam
                        wszystkich i znikam smile
                        • mammaja Do Lablenki ! 31.08.09, 17:06
                          Zagladaj na poczte gazetowa bo mam zamiar wyslac Ci informacje
                          hotelowe. A może apartament ? Przy czterech osobach wychodzi nie
                          drozej niz hotel smile

                          www.warszawahotele.pl/location
                          • lablenka_x Re: Do Lablenki ! 31.08.09, 21:53
                            Mammaju. dziękuje za dobry uczynek ,ale dzis juz znalazłam na
                            Siennej apartament i juz zapłaciłam.
                            Poczta gazetowa mi sienie otwierasad , a prosze Cię o cierpliwośc ,
                            wyślę fotki z Poznania.Obiecuje,ze wyslę.

                            Tak więc gdybyście spotykały sie z Foxie 11.09.09 to chetnie
                            dołączębig_grin

                            Jakis dobry dzien do takich spraw był bo znalazłam tez turnus
                            rehabilitacyjny nad morzem z 3 zabiegami dziennie i pełnym
                            wyżywieniem za 800 zł/2 tygodnie.
                            W Sarbinowie. Może choć trochę będę naprawionabig_grin

                            Dziewczyny , zdjecia przecudnej urody.
                    • joujou Re: Fed 31.08.09, 11:18
                      Wysłałam przed chwilą kilka zaproszeń z fotosika.Część poszła,a
                      przy niektórych osobach pokazuje mi error i nic nie mogę zrobić,
                      poza wysłaniem linku do rejestracji. To bez sensu jeśli te
                      osoby są już zarejestrowane.Przy Twoim nicku również pokazuje
                      mi błąd więc może zróbmy to odwrotnie i Ty spróbuj zaprosić mnie smile
                      Pozdrawiam.
                      • mammaja wieczorem 31.08.09, 21:18
                        Ciekawe ci jutro bedzie na uroczystosciach na Westerplatte. Mam
                        nadzieje, zebedie lepiej niz z Katarem. Narazie odchodze czytac.
    • luiza-w-ogrodzie Ugrzeznieta w prozie zycia 01.09.09, 00:29
      Dzikim galopkiem z rozwianym wlosem przelecialam forum, na Fotosika
      zajrze jak bedzie czas (ha ha ha), zdjecia piekne, na forum kolorowo
      i optymistycznie, wrocily dawno niewidziane nicki, ekstra!

      Przepraszam za milczenie, ale z powodu rehabilitacji kroliczki ze
      zlamanym kregoslupem zwanej Misia jestem zupelnie ugrzeznieta w
      prozie zycia. Do tego zaliczylam trzy imprezy urodzinowe (jakos
      dziwnie sie sklada ze mam kilka znajomych Panien i wszyscy maja
      urodziny skomasowane w 10 dniach), bylam na otwarciu wystawy obrazow
      przyjaciolki no i jak co roku spedzilam caly dzien na wystawie
      ogrodniczej (wzielam wolne z pracy, zeby pojsc w piatek bo w weekend
      sa tlumy).

      Dzieki naszym wysilkom Misia trzy tygodnie po zlamaniu chodzi i
      nawet zaczela podskakiwac i stawac na tylnych lapkach, opierajac sie
      o klatke. 3-5 razy dziennie robimy jej po 15-30 minut gimnastyki
      rozciagajej tylnych nog i masaze wibracyjne przy pomocy elektrycznej
      szczoteczki do zebow, zeby pobudzic nerwy. Miala tez kilka sesji
      akupunktury, po ktorej jest zrelaksowana i spiaca a potem zaczyna
      brykac i wiecej uzywac slabszej lewej nogi. Wet akupunkturzysta
      twierdzi ze kroliczka moze odzyskac pelna sprawnosc, wet
      fizjoterapeutka widzi duze postepy. Zmniejszyl sie tez problem z
      nietrzymaniem moczu, ktory mogl powodowac infekcje i byl wskazaniem
      do uspienia. Na razie do 21 wrzesnia biedaczka musi siedziec w malej
      klatce, az jej sie zrosna kosci, potem bedziemy ja wypuszczac w
      kuchni a jak nabierze sil, zamieszka z powrotem w krolikarni w
      ogrodzie.

      W ogrodzie wiosna w pelni, wszystko kwitnie, jestesmy w stanie
      alertu zeby wyszukiwac i niszczyc gniazda malych agresywnych ptakow
      zwanych tu "noisy miner" - ostatnie gniazdo jakie zrzucilismy bylo
      mietsrenie wyscielone wlosami naszego starszego a obficie
      liniejacego krolika. Wskutek zakupow na wystawie ogrodniczej i
      przybylych z Diggers Club przesylek mam do wsadzenia kilka krzaczkow
      malin, rabarbar, drzewko awokadowe i kilkanascie kliwii zoltych i
      czerwonych. Nie wiem, kiedy to wszystko zrobie...

      A tu ciagle cos nowego wyskakuje, w tym tygodniu bede zamawiac
      rozrywki i hotele na zimowy wyjazd do Norwegii i Czech. Przylatuje z
      corka do Polski w polowie grudnia, wylatujemy z koncem stycznia,
      planujemy zobaczyc zorze polarna w Norewgii i Prage zima (najlepiej
      na Nowy Rok - wszelkie wskazowki mile widziane) i wpasc na kilka dni
      do Berlina i do syna do Anglii. 7 tygodni poza Australia (w tym 2
      tygonie pracy z filii firmy w Poznaniu)! Nie wiem, jak ja tyle czasu
      wytrzymam poza ogrodem. Cale lato mnie ominie :o( no ale potem
      corka bedzie miala dwa lata maturalne, wiec takie dlugie wyjazdy nie
      beda wchodzily w gre.

      No i tyle u mnie. Wyglada na to ze schylek lata na forum owocuje
      swietnymi nastrojami i pozytywnymi wydarzeniami, wiec nie pozostaje
      mi nic innego, tylko zyczyc utrzymania takich klimatow jak
      najdluzej...
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Re: Ugrzeznieta w prozie zycia 01.09.09, 06:55
        Może i ugrzęźnięta, ale za to jak efektywnie! Brawo Luizo strasznie
        cieszę się sukcesem z Misią.
        Plany na lato masz imponującesmile
        Lx, mam nadzieję że się zobaczymy!
        Pozdrawiam i lecesmile
        • verbena1 Re: Ugrzeznieta w prozie zycia 01.09.09, 08:21
          Luizo, jestem pelna uznania, za chec i konsekwencje w ratowaniu
          kroliczki. Plany masz imponujace, Norwegia zima, brrr, ale moze byc
          ciekawie.
          Mnie dopada juz przed wyjazdowa goraczka, zaczynam sie miotac i
          denerwowac ,ze nie zdaze ze wszystkim, czegos waznego zapomne,
          ech ,co roku to samo, powinnam sie juz do siebie przyzwyczaicsmile Na
          szczescie towarzysz podrozy bardzo spokojny i opanowany.

          Mammajko, golabka pocztowego wyslalam, powinien juz dawno doleciec.
          Jou, przyjelam zaproszenie do fotosika, dziekuje.
          Lablenko, Ty tez wybierasz sie w podroz? Ciekawe kto zostanie na
          miejscusmile
        • mammaja Re: Ugrzeznieta w prozie zycia 01.09.09, 10:30
          Luizo, poprostu gratuluje ! martwilam sie niepotrzebnie, ze moze
          kroliczka ma sie gorzej a tu twoj wielki sukces. Plany imponujace -
          to prawda. Swiat robi sie malutki, kiedy sie przeczyta.
          Od rana mzonek oglada TVN 24 - teraz przyciszlismy,
          bo "historycznych rewelacji" rosyjskich transmitowanych z ichniej
          konferencji prasowej nie sposob spokojnie sluchac.
          Za oknem piekne slonce, petunie w wiszcej na wprost mnie donicy
          ciagle kwitna amarantowo. Lato nie daje sie!

          Lablenko, ciesze sie ,ze zalatwilas ! Jak masz inna poczte to
          podeslij mi adres na moja gazetowa!
          • gaudia Re: Ugrzeznieta w prozie zycia 01.09.09, 19:13
            Luizo, super, że jesteś i jesteś wielka!

            Ja korzystając z pieknej pogody udałam się w ramach urlopu na plaże, co ja mam
            bliżej niż Fedo swoją nadwiślańską. Wytrzymałam mniej niż godzinę, mimo bryzy,
            atrakcyjnych kaczek i siatkarzy. Nie umiem leżeć na słońcu, nigdy nie umiałam.
            Szkoda, mało ludzi - właściwie tylko kilka kobiet solo w różnym wiekusmile

            Działam poszukująco, teraz czekam....

            Dodzwoniłam się do Trójki i będę miała prezent dla syna - zaproszenia na kocert
            w Zamku 17 września. Ale się cieszęsmile

            Mia ma jakieś lęki ostatnio. Nie wiem czemu. Od kliku dni boi się wszystkiego,
            jak w czasie dni burzowych. Nawet na swoim ukochanym terenie do biegania
            przemieszczała się z podkulonym ogonem. I to przerażenie w gałkach...

            zdrowia dziewczyny
            • dado11 Re: Ugrzeznieta w prozie zycia 01.09.09, 20:54
              Luizo, gratuluję postępów zwierzątkusmile no i jak Ty zmieścisz tę połowę Europy w
              tych kilku tygodniach??? szalone tempo!!! ale nudzić to się tu nie będzieszsmile
              Jutek, wcale nie widać na zdjęciach tej wilgociwink
              za mną dzień gospodarczo-organizacyjny, pogoda była piękna, jutro dzień
              latającysmile dziś mieliśmy małą nieprzyjemność, bo gnoje, którym Artur zwrócił
              wczoraj uwagę, by nie zostawiali flaszek pod naszym płotem, wrzucili nam te
              flaszki do ogrodu... tak, by się potłukły, oj, niemiło. Klienci powoli budzą się
              z letniego zaspania i trzeba się znów zabrać do pracy... ale to dobrze, bo już
              nudno było... szczególnie, że w tym roku bez urlopu. Do ślubu zostało trzy
              tygodnie z hakiem, a mnóstwo spraw jeszcze nie dopiętych, robi się nieco
              nerwowo. Ale jakoś to przetrwamy.
              Jutro na Pl. Grzybowskim otwarty koncert mojego ulubieńca Nigela Kennedy'ego i
              Kroke (z okazji Festiwalu Kultury Żydowskiej) więc jedziemy posłuchać.
              Pozdrawiam, d.
              ---
              Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia...smile
              • mammaja Re: Ugrzeznieta w prozie zycia 01.09.09, 21:25
                Dużo czasu spedzilam na sluchaniu wystapien na Westerplatte (
                robilam cos, wiec bardziej sluchalam niz patrzyalam). BYly dobr
                wstaienia - chocby prof. Buzka. A po Putinie niczego wiecej nie
                nalezalo sie spodziewac. Ech, ta polityka, wszwa jest!
              • jutka1 Re: Ugrzeznieta w prozie zycia 01.09.09, 22:53
                A na tych widać wilgotność? smile))

                http://i25.tinypic.com/1zcl8vl.jpg

                http://i27.tinypic.com/mv6eqv.jpg
                • dado11 Re: Ugrzeznieta w prozie zycia 01.09.09, 23:41
                  eee tam, piękne niebo widaćsmile
    • luiza-w-ogrodzie Drugi dzien kalendarzowej wiosny 02.09.09, 01:23
      Za trzy tygodnie razem z przesileniem wiosennym nadejdzie
      astronomiczna wiosna. A moze i lato, cholera wie, bo juz teraz jest
      cieplej i bardziej sucho niz normalnie na wiosne.

      Widze, ze moje fizjoterapeutyczne Miskowe starania znajduja poparcie
      na forum, co mnie cieszy. Kroliki zazwyczaj sa traktowane
      pogardliwie w porownaniu z kotami i psami i nic dziwnego, wiele osob
      zna je wylacznie z wielkanocnych pocztowek albo z garnka. W realu
      kilka osob pytalo sie czemu jej nie uspilam i ze na pewno sie meczy,
      wysmiewaly sie z fizjo (gimnastyka dla KROLIKA???), albo przeliczaly
      sensownosc naszych ratunkowych zabiegow na $$$ jakie
      zaoszczedzilibysmy gdybysmy ja uspili i kupili nowego zdrowego
      krolika (prawde mowiac wystarczyloby na stado krolikow). Dla mnie
      rzecz nie podlega dyskusji, uwazam ze zywej istoty pod opieka, czy
      to dziecko, stary rodzic, chory partner albo niepelnosprawne zwierze
      nie wyrzuca sie i nie zamienia na nowy model tylko z powodu
      niewygody jakiej doswiadczamy. Mam nadzieje ze moja corka pojmie te
      lekcje.

      Mialam troche czasu zeby poczytac forum, widze ze dzieje sie, oj
      dzieje. Dado u progu zostania tesciowa :o) Jutka po tropikalnych
      wojazach, Gaudia pogodniejsza i na urlopie, Lx wybiera sie do
      stolicy, Verbena tez na walizkach, nic dziwnego ze zaraza
      podroznicza i mnie dotknela :o)

      Ten tydzien spedze na planowaniu podrozy. Do Norwegii jedziemy za
      kolo polarne, nie na zwiedzanie calego kraju. Chce zobaczyc zorze
      polarna, potarzac sie na golasa w sniegu po wyjsciu z sauny,
      przejechac sie psim zaprzegiem, polazic na rakietach snieznych i co
      sie jeszcze da tam zrobic, a czego nie mozna zrobic w Australii ;o)

      W panie tez Praga zima, wlasciwie Nowy Rok tamze, w sumie 4-5 dni -
      czy macie jakies pomysly co tam mozna wowczas robic albo zobaczyc?
      Wiem, ze pare osob z forum bylo w Pradze, co polecacie? Jak tam
      dojechac z Poznania (samochod odpada - polski styl jazdy, ruch
      prawostronny i perspektywa jechania zima przez gory nie konweniuja
      mi z moim konceptem wakacji)?
      Mam podobne pytania na temat Berlina (tylko z Poznania latwiej
      dojechac, wystarczy wsiasc w pociag). Planuje zobaczyc Checkpoint
      Charlie, Pergamon, co jeszcze?

      Juz sie wakacyjnie rozmarzylam a tu mnie molestuja na firmowym
      czacie, czas zabrac sie do pracy. No to sie zabieram. Na razie!
      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
      lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • mammaja Re: Drugi dzien kalendarzowej wiosny 02.09.09, 11:05
        No i wcielo mi posta jak zaczelam wklejac linka dla Luizy !

        ~forum.gazeta.pl/forum/w,25794,98639277,99239096,Re_Sprawozdan
        ie_2_.html?wv.x=1

        Zachecam do odwiedzenia Poczdamu - prawie przedmiescie Berlina -
        doskonale skomunikowany. Fotki na formu Alternatywnym zalaczony
        link.
        Zaraz napisze dalej!
        • mammaja Re: Drugi dzien kalendarzowej wiosny 02.09.09, 11:09


          forum.gazeta.pl/forum/w,25794,98639277,99239096,Re_Sprawozdanie_2_.html?wv.x=1
          • mammaja Re: Drugi dzien kalendarzowej wiosny 02.09.09, 11:27
            Wrzuce popoludniu pare fotek z Berlina, teraz lete do fryzjerki,
            wreszcie!
            • lablenka_x Re: Drugi dzien kalendarzowej wiosny 02.09.09, 19:10
              Kolejny dzień spędzony na szukaniu foteli,z których bez pomocy
              mogłabym sama wstać - dzis Ikea- tylko jeden gatunek mi pasował,
              ale jakis taki nie był ładny .
              Cieszyłam sie,ze spadnie deszcz - bo w Poznaniu i Wielkopolsce
              susza, no i spadło coś co trudno deszczem zwac i poszło sobie razem
              z chmurami w kierunku Warszawy i nadal sucho, krzewy więdną, drzewa
              żółkną.

              Dado, ani słowem nie odezwałam sie w spr ślubu Twojej corki, jakoś
              tak info przeszło mi mimo oczu - powiem tak lubię ten czas
              poszukiwań przygotowan i lekkiej nerwówki.
              Spokojnie Dziewczyno, wszystko zagra jak trzeba i będzie extra.

              Luizo nie ma bezposrednich połączeń Poznania z Pragą.
              Takie połączenia sa z Wrocławia i Warszawy.Moze jakies autobusy są,
              sprawdzębig_grin.
              Dzielne jesteście i rehabilitantki i rekonwalescentka - pomysł z
              zastosowaniem szczoteczki do zębów jako masażera genialny.
              W samym Berlinie co teraz to oczywiscie najlepiej Mammaja wie bo
              dopiero co była no i okolice koniecznie - Poczdam i Saint Sousi
              (kurcze chyba tak to sie pisze;D).

              Verbeno no i dlaczego sie na gg nie odzywasz?

              Gaudio ,a co z tym Twoim psem? Moze go ktoś przestraszył?

              Miłego wieczoru, odpadam od kompa bo musze zmienic pozycję.
              • lablenka_x Spójrzcie w niebo Ksieżyc w lisiej czapie spotkał 02.09.09, 21:29
                się z Jowiszem.
                Piękny układ, niestety moim aparatem nie do zdjęcia.
                Pozdrawiam. MIłych snow po tym widoku.
                • mammaja Jeszcze ciekawostki berlinskie 02.09.09, 21:52
                  Do parlamentu czeka sie kilka godzin w kolejce smile

                  http://images50.fotosik.pl/192/d28a6e3d0a0cf243med.jpg

                  Zbombardowana katedra nie zostala odbudowana, w prezbiterim
                  zachowaly sie piekne mozaiki, a obok postawiono piekny kosciol -
                  miejsce refleksji...

                  http://images40.fotosik.pl/188/76a8daa7101124ecmed.jpg
                  • mammaja Wnetrza obu kosciolow 02.09.09, 21:57
                    Upamietniajace koronacje cesarza Wilhelma mozaiki:

                    http://images40.fotosik.pl/188/697c4bc3f171db2dmed.jpg

                    i nowoczena, cala przeszklona swiatynia dla refleksji

                    http://images44.fotosik.pl/192/cbb48f156b25bc58med.jpg
                    • mammaja Przymglony Berlin z wiezy tv 02.09.09, 22:02
                      http://images43.fotosik.pl/192/9d57b24eb868320amed.jpg

                      tzwn. czerwony ratusz

                      http://images44.fotosik.pl/192/6e57fef237febd1dmed.jpg
                    • verbena1 Berlin i plany wyjazdowe 02.09.09, 22:53
                      Widze ,ze jestes zachwycona Berlinem Mammajko, chyba nie
                      zalujesz ,ze pojechalas. Tyle razy, jadac do Polski, przejezdzalam
                      obok ale jakos nie pomyslalam ,zeby skrecic i obejrzec Berlin z
                      bliska a jest co zobaczyc. Przemysle to.

                      Dzis wielkie pakowanie. Wszystko zmiescilo sie bez dopychania, az
                      wierzyc sie nie chce. Zero stresu ,plany uzgodnione, humory
                      wysmienite, jestem w szoku ,ze tak moznasmile Ciesze sie bardzo na ten
                      wyjazd.

                      W ten oto sposob zamknelam setke, prosze o nastepne Dziesiejki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka