Dodaj do ulubionych

Wróg u bram

08.03.04, 10:42
Ten film pare dni temu był wyświetalany w tv. Tu jest jedna z recenzji

www.battlefield.ru/shame/enemy/enemy_r.html

Moje pytanie jest następujące:
O jakim filmie pisał autor recenzji w ostatnim akapicie?

Kto to jest Czikotiłło?

pzdr
M.
Obserwuj wątek
    • hajota Re: Wróg u bram 08.03.04, 10:57
      Czikotiłło to był seryjny zabójca seksualny, który działał w Rostowie i
      okolicach pod koniec lat 80-tych. Został schwytany bodajże w 1991 roku. Miał na
      swym koncie kilkadziesiąt ofiar. Film o nim - niestety, nie pamiętam tytułu,
      możliwe tez, że chodził pod różnymi tytułami - był pokazywany kilka lat temu na
      którymś z polskich kanałów komercyjnych.
      A ja obejrzałam "Wroga u bram" z zaciekawieniem i bynajmniej nie mam takich
      negatywnych odczuć, jak autor recenzji. Wydaje mi się, że realia frontowe
      zostały oddane możliwie wiernie, wcale nie po hollywoodzku.
      Pozdr.
      Hanka
      • bartek.m Re: Wróg u bram 08.03.04, 12:03
        Film o Czikotiłłowie miał tytuł "Obywatel X" (1995), grali tam Donald
        Sutherland, Max von Sydow i Stephen Rea.
        • stary.prochazka Re: Wróg u bram 08.03.04, 13:34
          a ja kilka lat temu na komercyjnym kanale (chyba TVN) obejrzałem film z
          Donaldem Sutherlandem i Maxem von Sydowem o seryjnym zabójcy spod Rostowa
          którego tytułu nie pamiętałem i właśnie się dowiedziałem że
          obejrzałem "Obywatela X"smile
          Dziękujęwink
          aha,film fajny tylko końcówka trochę nie bardzo mi się nrawiła(dalszy ciąg
          śledztwa po upadku ZSRR, jakaś taka z dziwnym smaczkiem) sad
      • szut Re: Wróg u bram 29.12.05, 12:54
        ?????? ???????? <
      • koss.ania Re: Wróg u bram 01.02.06, 08:42
        Jesli chodzi o tego seryjnego morderce to byc moze był to film "Obywatel X"-
        ogladalam i goraco polecam-ja bylam wstrzasnieta....
        pozdr.
    • fanta-girl Re: Wróg u bram 08.03.04, 13:03
      Ja wroga u bram nie widzialam, wiec sie nie wypowiem.
      Ale mysle, ze trudno jest ogladac filmy historyczne ludziom ktorzy wiedza duzo
      i sa na dodatek z kraju o ktorym mowi film. (troche zawile...)

      Zmierzam do tego, ze nawet mi ktora jest dyletantem trudno jest czytac niektore
      (czesto hit-owe) ksiazki o historii (blizszej i dalszej) Rosji bo widze jakie
      sa tam bledy.
      Tak mialam np. ostatnio gdy w rece wpadla mi pena ksiazka o Rosji w 1917.
      Niektore rzeczy mnie w tej publikacji powalily.Nie to ze by byla jakos wielce
      przeklamana, ale byla bardzo jednostronna.
      • moroz7 Re: Wróg u bram 08.03.04, 15:59
        Poszukam Obywatela X w kaseciarni. Mam nadzieję, że będzie wart tego. W
        recenzji, do której link podałem wyżej, autor wymienia inny nierosyjski film
        pt. "Stalingrad". Ten film również niedawno był w którejś z naszych tv. Zgodzę
        sie z autorem recenzji, że był lepszy. Bardziej z niego wiało grozą i wręcz
        budził współczucie dla zwykłych, szeregowych żołnierzy Wehrmachtu, "którzy byli
        zwykłymi ofiarami tej wojny". To w cudzysłowiu to nie cytat, to moje.
        Oglądaliście?

        pzdr
        M.
    • qubraq Re: Wróg u bram 08.03.04, 17:25
      Oglądałem ten film za pierwszym razem ale z przerwami, niestety i ni od
      początku. Wczoraj był przed północą. Wczoraj też wymienilismy z Hanią "Hajotą"
      pierwsze opinie. Film jest brytyjsko-niemiecko-irlandzki. Skądinąd oglądanie
      Rosjan mówiących po angielsku to obrzydlistwo ale to niestety taka kolej losu -
      np. Rosjanie pytają nas dlaczego nasze filmy w TV czyta lektor a nie
      są "dabingowane" lub nie są choćby czytane na głosy; dobre pytanie przy okazji!
      Film bardzo okrutny. Fabuła wojskowa jest raczej oczywista w "angolskiej
      optyce" ale obraz politruka bardzo charakterystyczny. Ciekawym czy to przypadek
      czy samo tak im wyszło. Nie czytałem jeszcze tej recenzji zbyt wolno czytam
      pismo naszych braci ale wydrukowałem sobie i pewnie mi wieczór na tym zejdzie.
      Tamten niemiecki film "Stalingrad" buł moim zdaniem bardziej realistyczny
      wojskowo. Zbyt dobrze znam wojnę tę starą i te nowe aby coś jeszcze dodawać od
      siebie. Św. Tomasz z Akwinu prosił Pana aby go ustrzegł od chęci wypowiadania
      się na każdy temat. Mądra to cnota, tak myślę.
      Przypomnijmy sobie "W okopach Stalingradu" i "Dni i noce", ktoś jeszcze pamięta?
      Andrzej
      • qubraq "Wróg u bram" 09.12.05, 22:06
        Jutro, w sobote znow ten film w TV, tym razem na TVNie o 21:40
        • fanta-girl Re: "Wróg u bram" 11.12.05, 00:21
          obejrzalam
          Po raz pierwszy.

          Nawet mi sie podobal, chociaz ja to bym wolala ciut pozytywniejszy koniec smile
    • qubraq Re: Wróg u bram 11.12.05, 19:51
      Czy rzeczywiscie Nikita Sergiejewicz byl komisarzem armijnym w październiku i
      listopadzie 1942 roku w Stalingradzie? zna to ktos z nauki historii?
      Andrzej
      • gotrek Re: Wróg u bram 16.12.05, 23:27
        O ile dobrze pamiętam, Nikita był przez cały czas wojny na stanowiskach
        politycznych przy wojskach południowych frontów (tzn. obszar działań Ukraina-
        Nadwołże-znów Ukraina), całkiem możliwe że przez pewien czas był również w
        Stalingradzie. Kto tam nie był? W pewnym momencie przyjechał Żukow (który
        zajmował się normalnie kierunkiem zachodnim, a nie południowym), pokręcił się -
        też stał się uczestnikiem bitwy pod Stalingradem.

        Z tym że oczywiście "Wróg u bram" jest piękną metaforą (cały pojedynek pomiędzy
        snajperami), a nie filmem historycznym... kto by zresztą poszedł do kina na
        film prawdziwie historyczny? Warstwa wizualna jest realistyczna, realia bojowe -
        zbliżone do rzeczywistych, z wyjątkiem idiotycznej sceny z łódką naboi i
        karabinem - chociaż z drugiej strony chwilami mógł być taki burdel, że taki
        numer wycieli jakiejś kompanii karnej... ale nie regularnemu wojsku.

        Oczywiście Rosjanie są (podobnie jak my) nerwowi kiedy chodzi o szczegóły - tak
        np. gdyby jakiś zachodni twórca zrobił scenę, gdzie kompania powstańców
        warszawskich szturmuje budynek policji mając głównie pistolety i 1-2 karabiny
        (i jakieś pseudo-granaty), po czym giną wszyscy... I byłaby to wspaniała scena
        heroiczna, wszyscy by się i tak obrazili, bo przecież w tym ataku w
        rzeczywistości zginęło od razu tylko 60% stanu kompanii.
    • ryssio "Wróg u bram" to nie jest film historyczny 13.12.05, 13:23
      albo historyczny w takim stopniu, a jakim filmy "płaszcza i szpady". To po
      prostu strzelanka z wątkiem romansowym, i tyle.
      • natt Re: "Wróg u bram" to nie jest film historyczny 17.12.05, 20:49
        Co nie zmienia faktu, że jest oparty na faktach autentycznych, nakręcony na
        podstawie fenomenalnej książki (pod tym samym tytułem) a karabin Zajcewa
        rzeczywiście jest w muzeum bitwy Stalingradzkiej
        • yigor Re: "Wróg u bram" to nie jest film historyczny 18.12.05, 13:07
          Jak na moj gust, film jest zrobiony bardzo dobrze, ale odnioslem wrazenie, ze tworcy chcieli nie tyle opowiedziec historje, ile natchnac dzisiejsza Izraelska mlodziez na patryotyczne wyczyny militarne.
          Wlasnie dlatego bohaterami sa snajperzy, dlatego tak ofiarnie ginie jeden z glownych bohaterow i dlatego tak podkreslone jest jego pochodzenie.
          Zreszta wiele filmow o wojnie stworzono nie dlatego zeby przestrzec ludzi przed koszmarem wojny lecz dla tego, zeby wysylac na wojne mlodziez.
          • moroz7 Re: "Wróg u bram" to nie jest film historyczny 27.12.05, 11:33
            Tu jest dłuższa i bardziej fachowa dyskusja nt filmu Wróg u bram
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=11210152
            Zwłaszcza autor "misza"
            Pzdr
            M.
    • qubraq Re: Wróg u bram 27.12.05, 16:46
      Swietny jest ten Misza i to jego serdeczne zaangazowanie; ja sobie wtedy
      wydrukowalem ten artykul na szczescie (bo teraz ten link sie nie otwiera) i
      musze go w koncu przeczytac, musze przyznac ze faktycznie mialem jakies
      watpliwosci co do dystynkcji - Danilow mial na poczatku 3 kubiki i byl tylko
      starszym politrukiem ale nie zdazylem zauwazyc ile rombikow mial Nikita
      Sergiejicz, wydawalo mi sie ze cztery czyli byl kombrygiem (komisarzem brygady)
      Przeczytajcie ten watek w militariach, naprawde warto!
      Andrzej
    • qubraq Hania 28.12.05, 21:06
      przeczytaj to co pisze Misza w ty watku na militariach, fantastyczne!
      Andrzej
      • hajota Re: Hania 28.12.05, 21:28
        Czytałam, a jakże. Bardzo interesujące!
    • yigor Przeniesienie grobu Zajcewa 31.01.06, 22:31
      "Легендарного снайпера перезахоронили на Мамаевом Кургане..."

      lenta.ru/news/2006/01/31/sniper/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka