sedona 09.06.10, 08:20 W nocy czytalam z zapartym tchem smutna "Syberiade Polska" Domino. Jest najnowsze "Kiedy Bog odwrocil wzrok" Adamczyka i "Liscie na wietrze" Konarskiej. Czytaliscie cos dobrego o wysiedleniach 1940 roku? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
airam.as Re: Ksiazki o zsylce w 1940 09.06.10, 19:16 Ja nic takiego nie czytałam i nie czytam. Gdzies podświadomie unikam tego tematu. Bo częśc rodziny mam w Irkucku do tej pory, częśc w Kazachstanie, częśc w Kanadzie (nie znam osobiście ani jednych ani drugich. Tylko wiem, że są), część w ramach pierwszej fali repatriacji w 1956 roku wyjechała do Polski, a tym co nie zdołali z róznych względów "powrocić" do Polski na siłę wręczono czerwone paszporty. Jak stawiali opór - to do karceru. Az, nie mając wyjścia - zostali obywatelami ZSRR. Nawet nie chcę myslec co ci ludzie przeżywali. Upraszczam, ale to jak np dziś ktoś by przyszedł i wręczył mi nie pozastawiając wyboru i zmuszając mnie paszport np amerykański, holenderski, belgijski itp i powiedzial, że od dziś nie jestem obywatelem polskim, tylko amerykankim, holenderskim czy jakimkolwiek innym. Chyba bym się zabiła. Pomijam już fakt, co ci ludzie przeszli podczas zsyłki, w wiekszości przypadków - dożywotniej. A tak na marginesie, to miałam i mam nadal, straszny żal do Polski że od roku co najmniej dziewięćdziesiątego nic z tym nie robi. Jeśli już - to pojedyncze przypadki. Ot, pokazówka zwykła. Odpowiedz Link
american_psycho Re: Ksiazki o zsylce w 1940 09.06.10, 20:13 albo nie daj Bóg, szwajcarski lub luksemburski..... Fuj! Nawet najefektowniejsza tyrada na temat miłości do Polski i definicji patriotyzmu nie pozwala na równanie paszportów wolnego świata z sovieckim (w tamtych czasach)..... Można na jednostkowych przypadkach udowadniać inne teorie lecz z zasady paszport zza Żelaznej Kurtyny warty był krocie, natomiast paszport CCCP to było piętno. Fajnym przykładem jest serial "Dom" - tam córka Bizanca (Romantowska) odnajduje siostrę bliźniaczkę rozdzieloną gdzieś w zawierusze wojennej. Siostra, Pani docent,(też Romantowska) - złotozębna rypa, w chuście jak kołchoźnica, stadnie wraz z innymi akademikami przeganiana po Warszawie, jest zielona ze strachu kiedy ma się przyznać do własnej tożsamości.... TAKĄ WŁAŚNIE MOC MIAŁ TEN MAGICZNY PASZPORT CCCP - równany przez Ciebie z amerykańskim, belgijskim i holenderskim. Ja bym zawył kiedy alternatywą do sowieckiego byłby- albański, kubański,irański, koreański, afgański. Odpowiedz Link
airam.as Re: Ksiazki o zsylce w 1940 09.06.10, 20:42 Dałam luźny przykład. Bo dzis sa inne czasy. Chcę - wyjeżdzam. Nie chcę - zostaję. Ale kiedy ktos ci nie pozostawia wyboru, każe, zmusza - to juz jest inna bajka. Poza tym, oni wtedy nie mysleli, że paszport ZSRR jest zly czy dobry. Szlag ich trafiał - że ktoś przychodzi, każe, zmusza i nakazuje z dnia na dzień zostać obywatelem innego kraju, a ICH własny kraj ma ich w d... . Szkoda , że nie zrozumiałeś. Ale niczego innego nie oczekiwałam zresztą. Odpowiedz Link
american_psycho Re: Ksiazki o zsylce w 1940 09.06.10, 21:33 Za lużny, stanowczo. Moim zdaniem. A słowo wypowiadane na Forum ma swój głęboki sens. Odpowiedz Link
sedona Re: Ksiazki o zsylce w 1940 09.06.10, 21:12 Romantowska w "Domie"? Ryli? To moze i dobrze, ze dalszych czesci nie ogladalam. Niech zgadne - zawsze bidna, zaplakana, skrzywdzona przez los. Poza tym, to sa jakies inne dobre ksiazki o tym? Hello? Odpowiedz Link
american_psycho Re: Ksiazki o zsylce w 1940 09.06.10, 21:28 "Dom" i Romantowska - to taki luźny przykład..... Dalszych części nie było.... Trudno z wami iść w polemikę...... do prawdy. Zły to zły. Odpowiedz Link
sedona Re: Ksiazki o zsylce w 1940 09.06.10, 21:32 Ale jaki zly? Dom? Tez niezly, tylko ta koncowka nie tego cos. Odpowiedz Link
mis_w_sieci.by Re: Ksiazki o zsylce w 1940 09.06.10, 21:48 sedona napisała: > Ale jaki zly? Dom? Tez niezly "Dom" - dobry - ale Romanowska, jako ta bliźniaczka zesłanej - strasznie mnie wnerwiała. była przerysowana i nie realistyczna, tylko sama esencja martyrologii. te watki sowieckie były raczej takie... Schematyczne - by nie rzec zakłamane. Rzadziutkio w polskim filmie pokażą sowieta czy bolszewika realistycznie... Zawsze mooooocno przerysowani! Pijani, brudni, niemal w samej bieliźnie i przekrzywionej futrzanej czapce 9papasze, bądź uszance)... W "Domu" - chyba takiego nie było - ale zasada ta sama - tylko stereotypy! Odpowiedz Link
mis_w_sieci.by Fuj! Fuj! Fuuuuuj! 09.06.10, 21:40 american_psycho napisał: > albo nie daj Bóg, szwajcarski lub luksemburski..... Fuj! ##A moim zdaniem dobre porównanie. Choć oczywiście nie równoznaczne. Ja też nie chciał bym żadnych tam fujksemburskich paszportów (mam to szczęście, że wciąż mam paszport z orłem - ale bez pięcioramiennych gwiazdek!!!) - i zamienił bym go tylko na białoruski z Pahoniaj! (z kapusta - nie!) A czy on szwajcarski, czy norweski - mam to głęboko... na dnie fiordu1 Nie kcę! Odpowiedz Link
witekjs Re: Ksiazki o zsylce w 1940 10.06.10, 14:11 Myślę,że te pozycje też Was zainteresują. www.historycy.org/index.php?showtopic=52155 www.s-ciesielski.com/sov-dep/polacy/nardep.html jaroslawdryla.prv.pl/wspomnienia.html www.christopher-jablonski.com/pl/ewelina_marzec/losy_polakow.shtml www.emazury.com/sybiracy/znani.htm www.stengazeta.net/article.html?article=1208 www.memo.ru/history/POLAcy/Index.htm www.memo.ru/history/deport/polyan2.htm www.demoscope.ru/weekly/2004/0147/analit02.php news.babr.ru/?IDE=2962 pl.wikipedia.org/wiki/Represje_ZSRR_wobec_Polak%C3%B3w_i_obywateli_polskich_1939-1946 Odpowiedz Link