Dodaj do ulubionych

Mówcie co chcecie...

09.05.05, 13:13
ale kiedy usłyszałam dziś "D'en' Pob'edy" i zobaczyłam twarze staruszków,
którzy widzieli tyle śmierci, tyle przeszli, i którzy święcie wierzyli, że
walczą o wolność, rozpłakałam się.
Jestem niepoprawna politycznie, wiem, ale nic nie mogłam na to poradzić.
Obserwuj wątek
    • fanta-girl www 09.05.05, 14:06
      www.may9.ru
      www.pobeda-60.ru

      Кульминацией юбилейных торжеств стал парад на Красной площади. Его организаторы
      обещали незабываемое зрелище. Корреспонденты «Победы-60» наблюдавшие за парадом
      из международного пресс-центра, готовы подтвердить: ничего подобного в истории
      России действительно не было....

      itd
      • ma.cinak Re: www 10.05.05, 08:20
        chyba jednak bylo wiele podbnych imprez i to zrobionych z jeszcze wiekszym
        rozmachem, tyle ze na trybunie nie bylo wtedy prezydenta USA... Na mnie tez
        wielkie wrazenie zrobilo odspiewanie "dnia zwyciestwa", az mi zimne ciarki
        przeszly po plecach i odzyly wspomnienia z dziecinstwa. Instynktownie nigdy nie
        lubilam tej piosenki (i kilku jeszcze innych smile
        • szut Re: www 10.05.05, 08:41
          A jednoczesnie z okazji Dnia Pobiedy odbywaja sie imprezy taneczne, koncerty rockowe w wielu miestach... Nie swietuja "tylko i wylacznie powaznie". A moze u nas takie cos daloby sie przeszczepic i skonczyc z wieczna polska martyrologia...
          • okeanelzy Re: www 10.05.05, 12:09
            To była bardzo wzruszająca uroczystość. Kiedy zabraknie weteranów (a za 10 lat napewno będzie ich już tylko garstka) to parada taka nie będzie już tak wzniosła. Przynajmniej takie mam odczucie. Z tego co wiem, to własnie taka jak już ktoś napisał, w wielu miastach odbywają się różnego typu imprezy, a poza tym mają 2 dni wolne smile
            • szut Re: www 10.05.05, 14:38
              My mamy w tym roku 2 dlugie weekendy majowe, wiec narzekac za bardzo nie ma na co (co najwyzej, ze przez to w 2 soboty musze pracowac, bleee)
              Ale wlasnie takie swietowanie radosne przydaloby sie u nas, a nie ciagle skladanie wiencow/zniczy itp. samobiczowanie.
              Nasze Radio co chwile reklamowalo jakies imprezy z tej okazji, koncerty itd. A u nas co najwyzej manifestacje przed konsulatami rosyjskimi sie pojawialy.

    • margala hicior 10.05.05, 14:36

      dla mnie 'dzien pabiedy' to prawdziwy muzycznyy hit.
      czyj to kawalek?
      • hajota Re: hicior 11.05.05, 14:16
        Dawida Tuchmanowa. A tu ciekawostka:
        www.gazeta.ru/lenta/2004/11/15/news_198178.shtml
        • margala tekst pieśni 11.05.05, 14:52
          www.alloflyrics.com/lyrics/David-Tuhmanov/Den-Pobedyi-45858.html
    • fanta-girl Gawril Popow i Aleksander Jakow 11.05.05, 11:22
      A ja jakos przy okazji dnia pobiedy trafilam na tych dwoch pisarzy.
      Mam wrazenie, ze jest to nurt, ktorego bardzo Polacy oczekuja:

      Komentuje Adam Rotfeld, minister spraw zagranicznych RP
      "Szkoda, że 65 lat po wojnie o tych sprawach, o historii, nie możemy mówić
      jednym głosem z władzami rosyjskimi. Szkoda, że władze Rosji nie mówią tak,
      jak o tym mówi Aleksander Jakowlew czy Gawrił Popow. Mimo że przecież system
      stalinowski różniło od nazistowskiego to, że ludobójstwo zaczął od własnego
      narodu, a nawet własnego otoczenia. Mimo że przecież zakończenie wojny
      również dla Rosjan nie stało się wyzwoleniem wewnętrznym od strachu i
      represji, przeciwnie - śrubę jeszcze przykręcono. Również dla Rosjan to był
      szok, że nie przyszła wolność. "

      Polecam ich przeczytac jak sie na nich trafi.
      A moze juz ktos czytal?

      JAkby ktos przypadkiem mial aktywne konto do archiwum w Wybiorczej moze przytac tu:
      (albo nawet skopiuje i da na forum)
      szukaj.gazeta.pl/archiwum/0,48002,1664761.html?page=1&start=1&bid=fArch&t=iw4bp80861115801698004

      Ja czytalam ten tekst z 16-17 kwietnia.
      • kacap_z_moskwy Re: Gawril Popow i Aleksander Jakow 12.05.05, 02:57
        Jednym glosem chyba nigdy mowic nie bedziemy. Pan minister bardzo durkuje, jak
        mowi taki rzeczy. Bo politycy Jakowlew i Popow zawsze potepiali stalinizm, jak
        go potepiaja wszystcy normalni zwykli obywateli Rosji (jak zwykle - nie tylko
        rosjanie), ale nigdy nie probowali przepisac na nowo historije, jak robia to w
        Polsce czy nad Baltykem. Tu nie chodzi mi o komunizm, ani o dominowanie po
        wojnie ZSRR. Tylko o bochaterstwie zwyklych obywateli ZSRR. Ktorych probuja
        zrobic nazistami. A nie byli imi.

        Jak Pan minister czeka ze obywateli Rosji zacza pluc na swoja Ojczyzne - to sie
        myli.

        Koncze z polityka.

        Ja bylem wsrod 1.5 mln ludzi na Poklonnoj gore. I najbardziej mnie wstrzasnelo,
        kiedy spiewali na koncercze stare piosenki wojenne, ze cale to morze ludzi
        spiewalo razem z wykonowcami. Praktycznie wszystcy znali slowa piosenek. Jak
        sie wstydzilem, ze czesto wlasznie nie znalem tekstu, a stojcy obok mlodszy od
        wielu lat - znal.

        Weterani ze wszystkich b. republik i innych krajow (najwiecej z Izraela).

        Gruzinski weterani z transparantem - "Przepraszamy za Saakaszwili". A ich
        mlodszi dzieczi tanczyli lezginke!!!

        A "Den Pobedy" spiwali wszystcy na jednym oddechu. Lew Lesczenko chyba nigdy
        nie slyszal tej piosenki w wykonaniu tylu ludzi.

        Przepraszam za bledy.
        • tuliak Re: Gawril Popow i Aleksander Jakow 12.05.05, 05:32
          kacap_z_moskwy napisał:
          > Jednym glosem chyba nigdy mowic nie bedziemy
          jak dzieci dorosna to moze... ale jak beda omowione sprawy co i jak pisac w
          podrecznikach szkolnych

          > potepiaja /stalinizm/ wszystcy normalni zwykli obywateli Rosji (jak zwykle -
          nie tylko rosjanie)
          dosc kontrowersyjne stwierdzenie, wiele ludzi wlasnie jest innego zdania i sa
          to tzw "normalni ludzie" i nie tylko rosjanie
          > ale nigdy nie probowali przepisac na nowo historije, jak robia to w
          > Polsce czy nad Baltykem
          smile) w rosji jest przepisana w sposob niewyobrazalny, nie raz, nie dwa po
          latach przyznawano mi racje w nawiazaniu do jakiejs dyskusji prowadzonej wiele
          lat wstecz a prawda lezy po srodku, mozna tylko znajac historie posmiac sie kto
          ja bardziej przekrecil:// ale trzeba ja GLOSIC a nie opluwac sie nawzajem i
          krecic, przekrecac, klamac i dotyczy to w wiekszym lub mniejszym stopniu
          wszystkich krajow, w podrecznikach szkolnych pelno jest, ladnie
          mowiac, "drobnych" niescislosci a nalezaloby by historycy z zainteresowanych
          krajow to opracowali ale kogo to dzis obchodzi a potem wychodza rozne historie
          w roznych krajach...
          >Tu nie chodzi mi o komunizm, ani o dominowanie po wojnie ZSRR. Tylko o
          bochaterstwie zwyklych obywateli ZSRR. Ktorych probuja
          > zrobic nazistami. A nie byli imi.
          stalinizm = nazizm i na to nic nie poradzisz, na szczescie zwyklym obywatelom-
          zolnierzom przy kazdej okazji politycy innych krajow oddaja czesc, a obywatele
          krajow podbitych - roznie, w zaleznosci od zajmowanego stanowiska w czasie
          okupacji przez sssr, honoru, wiedzy, stopnia nacjonalizmu/ milosci do ojczyzny
          a w przybaltyce na uzyskanie obywatelstwa kraju gdzie mieszkaja mieli czas
          tylko braklo checi do wypelnienia wymagan, a dotyczy to w wiekszosci
          kombatantow = okupantow, i nic tego nie zmieni, to nie oni napadli na rosje i
          nie wyrzekli sie wolnosci i swojego kraju... legion powstal dlugo potem
          > Jak Pan minister czeka ze obywateli Rosji zacza pluc na swoja Ojczyzne - to
          sie myli.
          ?? w rosji jest schemat: im obywatel jest starszy tym bardziej popiera i
          rozgrzesza czasy stalinowskiego terroru (niestety tych, co go nie popierali
          oraz miliony bogu ducha winnych wymordowal komunizm, brzydko mowiac system,
          czyli sami siebie://);w polsce odwrotnie - sa bardziej swiatli, bo na szczescie
          socjalizm zaczal sie dopiero po wojnie a nie w dwudziestym roku...; im mlodsi
          zato - tym mniej ich obchodzi co bylo a liczy sie tylko pieniadz, praca, a w
          duzym miescie - kariera; i wyksztalcenie tu nie gra roli; tylko komunisci i
          nacjonalisci maja zakomposirowane mozgi zaklamana historia;

          z priepod. po istorii kpss nie wiedziec dla czego mielismy zwykle inne
          stanowiskasmile

          > Gruzinski weterani z transparantem - "Przepraszamy za Saakaszwili"
          problem polega na zmniejszaniu sie akceptacji zmian w miare jak czlowiek sie
          starzeje, niestety czasem sa to zmiany przykre a dla ogolnego dobra czasem kraj
          jakis moze sie wyzwolic, zaczac probowac budowac demokracje, prawda?ale o tym
          sie nie pamieta bo to niewygodne a wiadomosci podane przez klamliwe szkolne
          podreczniki owocuja nacjonalizmem w doroslym zyciu; w rosji troche poczatkow
          demokracji bylo za jelcyna i to na poczatku - potem juz tylko bylo coraz
          gorzej, a teraz...; i na dodatek te kontrowersyjne wojny czeczenskie, wsrod
          samych rosjan jest podzial co do ich oceny, czesc przypomina sobie jednak ze to
          byl kraj podbity i zasiedlony

          wlasciwie to ta dyskusja powinna byc na innym forum a nie tu, ale coz,
          przepraszam
          всё, пора мне собиратся
          я пошёл, пока
          smile
          • bimbalimba Re: Gawril Popow i Aleksander Jakow 12.05.05, 12:59
            tym sympatycznym zwyklym rosjanom jakos latwo przychodzi paradowanie z
            portretami zbrodniarza, rozgrzeszanie jego postepkow i gloryfikowanie
            zbrodniczego systemu ... a co do baltow to w ogole smiech na sali- niezaleznie
            od waszej do rosji sympatii rosjanie najpierw brutalnie podbili te kraje a
            potem przez 40 lat je kolonizowali i rusyfikowali ...
            • tuliak Re: Gawril Popow i Aleksander Jakow 13.05.05, 01:38
              przepraszam, ze tu, ale jeszcze slowo: kto paraduje z tymi obrazami? np
              manifestacja "dziadkow" i "babc" albo komunistow-ortodoksow przy jakims
              swiecie, np. zdelegalizowanym prazdniku rewolucji, ochoczo pokazywana przez
              jakas tv lubujaca sie w "ciekawostkach" /ktora moze ogladasz i wierzysz im?/,
              nie podajac jaka jest liczebnosc tej "wielkiej" manifestacji: 1000-2000
              staruszkow albo 500 oszolomow-mlodziencow na Moskwe liczaca z nielegalami 12
              milionow... wiec o czym tu mowic? A ze pomnik postawili w wolgogradzie? wladza
              chce to stawia. Normalni ludzie, przynajmniej w tzw podmaskowiu nie maja takich
              zamiarowsmile.Czlowiek tak jest skonstruowany, ze po latach idealizuje, wybiela
              to co bylo i np z rozrzewnieniem wspomina czasy jak to byl w wojsku choc wtedy
              przeklinal je.
              Co do Przybaltyki - ja nie pisalem, ze nie zostali podbici a tylko o niecheci
              kombatantow-okupantow tam mieszkajacych do nauczenia sie jezyka kraju w ktorym
              zapragneli pozostac i uznaniu smutnej historii - to niewykonalne zadanie
              odcielo im droge do np. do obywatelstwa tych krajow, roznych swiadczen, itp.
              A po trzecie Rassii umom nie pajmiosz. Ona jest w sercu. A politycy na
              politycznym wysypisku i w kloace.
              ----------
              весна, на конец-то!
              • stefan4 Re: Gawril Popow i Aleksander Jakow 13.05.05, 08:57
                tuliak:
                > A ze pomnik postawili w wolgogradzie? wladza chce to stawia. Normalni ludzie,
                > przynajmniej w tzw podmaskowiu nie maja takich zamiarowsmile.

                Ale czym jest Podmoskowie wobec całego wielkiego kraju? Już warszawiacy nie
                rozumieją Polski a przepaść między Moskwą a Rosją jest jeszcze o wiele większa.
                Czy my wiemy, co dojrzewa w Rosji poza stolicą? Czy moskwiczanie to wiedzą?

                tuliak:
                > Rassii umom nie pajmiosz

                Давно пора, ...мать
                умом Россию понимать.

                Czy wiesz, czyje to są słowa?

                - Stefan

                www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                • kacap_z_moskwy Re: Gawril Popow i Aleksander Jakow 13.05.05, 13:58
                  Moskwa roznisie od Warszawy tym - ze jest takim koszem, gdzie zebralosie durzo
                  roznych narodow. Morzna porownac jedynie NY czy London. To takie panstwo w
                  panstwie. Gdzie tylko gazet w jezyku nie rosyjskim ukazujesie codzienne kolo
                  40. Co sie dzieje w pozostalej Rosji wszystcy znaja. Bo migracja z nej do
                  Moskwy jest wielka. Przyjezrzaja, odjezrzaja. Zreszta ze w prowimcji, czeszczej
                  w durzych miastach zyczie sie poprawia. Nie tak szybko jak w Moskwie (gdzie nie
                  wiem co ma sie jusz poprawiac), ale idzie. Dlatego teraz migracja glodnych
                  ukraincow czy gruzinow jest nie tylko do Moskwy, lecz i do kraju
                  Krasnadarskiego, tegoz Wolgogradu, Tumienia, Ekaterinburga, Samary czy
                  Petersburga. I znajduja w tych mejscach swoje.I nikt im nie wmawia ze sa tacy
                  czy nie tacy, zauwarze. Maja nawet swoje skoly, w SWOIM jezyku. Nikt nie
                  zabrania. Dlaczego?

                  Przepraszam za bledy.
              • kacap_z_moskwy Re: Gawril Popow i Aleksander Jakow 13.05.05, 13:49
                W Wolgogradzie niczego nie postawili.

                12 mln w Moskwie - to liczba stalych mieszkancow. Z szukajacami pracy
                ukraincami i reszta kolo 16. A wraz z Moskowkoj oblastju - 20.
          • kacap_z_moskwy Re: Gawril Popow i Aleksander Jakow 13.05.05, 01:53
            Historje macze tak samo zaklamana z punktu widzienia rosyjskiego. Co do rozmow
            miedzy nami, to nigdy zaden narod w Europie nie zrozumie Rosji. Tylko USA lub
            Chiny wraz Indjami. Bo sa tak samo durze, maja durza ludnoszc, nie sa
            mononarodowe , i nie maja kompleksow (slowo z rosyjskiego, nie wiem jak po-
            polsku) do sasiadow.

            Mowiac poprostu- boiczisie durzego panstwa jak Rosja. Historje pominam. Co do
            Ukrainy i Bialorusi - to piosenki polskie od odlaczeniu od ich od Rosji sa
            podobne do komunistycznych o DDR i BRD. A byly Niemcami. No morze Ukraina i
            rospadniesie. Ale czas tylko pokarze. A najlepej dla Rosji rzeby weszla do Nato
            i EU. Wtedy by zgniotla rusofobskie postawy niektorych wschodnich europejczykow.
            I nie mieliszmy by z nimi problemow.

            O zwyklych "nie tylko rosjanach" - mialem na myszli obywateli Rosji. Bo
            przeczez sa nie tylko rosjanami.

            O Gruzii i Kaukazie.
            W Polsce nie rozumiecze tego co to jest. Podbijanie Gruzii? Kiedy? Armenii?
            Kiedy? Ormian tylko dzielna postawa armii rosyjskiej i radzieckiej po rewolucji
            uratowala od genocidu tureckiego. A gruzini nie walczili z Rosja. Nigdy. Zawsze
            byli sojusznikami i zawsze jak panstwo rosyjskie do nich dotarlo byli czeszcza
            carskiej Rosji. Chetnie szli do wojska rosyjskiego. Bagration choc by. Gnal
            polakow Napoleona. Jest wraz ze stalinem bochaterem narodowym Gruzii. A walki
            na wspolczesnym terene Azerbajdzanu byli nie z azerami lecz z turkami i
            persami.

            Co do nepodlegloszczi Gruzii. Niech buduja. Ale nie za nasz koszt. Bo za co
            placa? Za nic. Tylko koniecznoszc tranzytu do Armenii jeszcze daje im troche
            morzliwoszczi kraszc. A dlaczego stoja w kolejce po wizy do Rosji? Bo to zwykli
            gruzini. Ja bylem w Tbilisi i wiem co myszla. Saaka wygral na obietnicy
            pokonczyc z wojnami na wlasnym terene i pogodziczsie z Rosja. I co ma? Nic. A
            zaczel jusz zabijac nieugodnych dzienikarzy. Wsadzac do pudla przeczewnikow. Za
            co jusz mu wmawia Amnesty int. Nowy Lukaszenko. A dlaczego ja, musze ze
            wlasnych podatkow placzic za prad, gaz, paliwa, zborze i inne do Gruzji? A
            jeszcze czerpecz ich u siebe w domu? Jak nie chca to niech jada do Polski czy
            USA.

            Bazy wojskowe bronia w Gruziji mniejszoszczi narodowe. I oni nie chca ich
            odejszcza wiecej niz sami brzuchaczi generalowie. Czy GW to podaje? Ze jedna
            stoi w ormianskim anklawie, ktory jusz Gamsachordija chcial zrobic
            monogruzinskim. A druga w Adzarii, ktora mimo uczeczki Abaszidze Saaka nie
            pokonal. Gdzie relacje?

            Ta Gruzja to dlugi temat. Choc i sa doszc sympatyczni, no musza nauczyczsie zyc
            na wlasny rachunek. Jak estonczycy, czy ormianie. I wtedy beda mogli cos
            powiedziec. A poki na jedna rosyjska reke pluja, a z drugej chca dostac monete,
            a jak nie dostaja to oskarzaja o imperealizm - to co?

            Przepraszam za bledy.
    • ardzuna Re: Mówcie co chcecie... 21.05.05, 11:34
      mala-muu napisała:

      > ale kiedy usłyszałam dziś "D'en' Pob'edy" i zobaczyłam twarze staruszków,
      > którzy widzieli tyle śmierci, tyle przeszli, i którzy święcie wierzyli, że
      > walczą o wolność, rozpłakałam się.
      > Jestem niepoprawna politycznie, wiem, ale nic nie mogłam na to poradzić.

      No nie wiem, mnie te wszystkie parady niestety napełniają obrzydzeniem.
      Zwłaszcza w kontekście ludobójstwa w Czeczenii.
      • mala-muu Re: Mówcie co chcecie... 21.05.05, 12:31
        Ardzuna, mi nie chodzi o manię wielkości i parady (przecież nie pisałam, że
        akurat to mi się spodobało), tylko o tych starszych ludzi, którzy kiedyś
        poświęcili wszystko dla Ojczyzny, święcie wierzyli w to, o co walczyli, a teraz
        zostali pozostawieni sami sobie, samotni, schorowani, biedni. To nie są
        decydenci, tylko zwykli, szarzy obywatele. I jest mi ich po prostu, po ludzku,
        szkoda. W każdym kontekście.
    • fanta-girl Goła pionierka 02.11.05, 09:36
      Podbijam ten topik, bo jest tu art o dwoch gosciach -jeden z nich to Gawrił Popow.

      Wlasnie przeczytalam, ze jest kolejna ksiazka, rozwiewająca/chociaz moze
      niekoniecznie to slowo/ mity o rewolucji.
      Wklejam info z gazety, po linku do niego, ktory pewnie lada moment zarchiwuzuja.

      serwisy.gazeta.pl/ksiazki/1,19970,2984123.html

      "Goła pionierka" Michaiła Kononowa: Lolita Wielkiej Wojny Ojczyźnianej


      Roman Pawłowski 24-10-2005 , ostatnia aktualizacja 24-10-2005 20:47

      Oto demontaż jednego z największych mitów rosyjskich,Wielkiej Wojny
      Ojczyźnianej, dokonany wspaniałym, groteskowo-szyderczym językiem łączącym
      radiowe przemówienia towarzysza Stalina z ludowymi legendami. Trudno o książkę,
      w której wzniosłość byłaby tak blisko szyderstwa

      Co byście powiedzieli na powieść o 15-latce, która w dzień walczy w Powstaniu
      Warszawskim, a nocą świadczy usługi seksualne żołnierzom AK, dajmy na to z
      batalionu Baszta? Gdyby "Gołą pionierkę" napisał któryś z polskich pisarzy, szok
      byłby nie mniejszy niż ten, jaki powieść Michaiła Kononowa wywołała w Rosji.

      Napisana na początku lat 80. "Goła pionierka" na wydanie czekała 20 lat.

      Nic dziwnego: tematem jest demontaż jednego z największych mitów rosyjskich -
      Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Na okryte chwałą bohaterstwo radzieckiego żołnierza
      Kononow spojrzał oczami 15-letniej tytułowej pionierki, która uratowana z
      blokady Leningradu zostaje wcielona do Armii Czerwonej. W dzień obsługuje ciężki
      karabin maszynowy, w nocy - towarzyszy broni, którzy ustawiają się w kolejce do
      jej namiotu. Obie czynności wykonuje posłusznie i z całkowitym oddaniem dla
      sprawy, została bowiem wychowana w duchu poświęcenia dla ojczyzny: "Bo czego
      nas, przyszłych komsomolców, partia uczy? Weź ty się na obrót zlej w kolektyw,
      wrośnij w niego każdą swoją fibrą. Dla każdego członka bądź otwarta jak dla
      brata, jeśli nie gorzej". Pionierskie hasło "wsiegda gatow!", czyli "zawsze
      gotów!" nabiera w tym kontekście zupełnie nowego znaczenia.

      W Rosji powieść Kononowa wywołuje od chwili wydania w 2001 roku skrajne reakcje:
      od zachwytów po żądanie wycofania książki ze sprzedaży. W 60. rocznicę
      zakończenia wojny moskiewski Teatr Sowriemiennik wystawił adaptację "Gołej
      pionierki" w reżyserii Kiryłła Sieriebriennikowa. "To gorzki spektakl o
      utraconej ojczyźnie, w której emblematy raju i piekła przemieszały się tak
      dokładnie, że nie sposób zrozumieć, gdzie jest jedno, a gdzie drugie" - pisała
      moskiewska prasa.

      Tym, co czyni z "Gołej pionierki" coś więcej niż tylko skandalizującą,
      pornograficzną prozę, jest styl. Kononow stworzył wspaniałą,
      groteskowo-szyderczą mowę swej młodocianej bohaterki. Język frontowych
      politruków i radiowych przemówień towarzysza Stalina połączył z językiem
      ludowych bylin, legend i opowieści. Sowiecka mitologia miesza się w bujnej
      wyobraźni Muchy z chrześcijańską: we śnie do dziewczyny przychodzi Karol Marks,
      aby zwiastować, że zostanie Bogurodzicą i urodzi Zbawiciela. "Przez niego duch
      święty nasz proletariacki na ludzkość cierpiącą spłynie - poprzez ostatnią,
      definitywną i pełną (...) jak w pysk strzelił czerwonogwiaździstą, w światowej
      skali, wojnę".

      Jan Gondowicz stworzył świetny polski odpowiednik języka Kononowa, chociaż
      początkowo stawia czytelnika przed ścianą rusycyzmów. Termin "sybirak markowej
      sorty" jeszcze można pojąć, ale co to są "szczochy"? Albo "potrajdaniec"? Ale
      warto się przebić przez językowy gąszcz. Bo zza komiczno-szyderczego stylu
      wyziera autentyczna trauma wojny: bohaterka jest świadkiem rozstrzeliwania
      żołnierzy, którzy uciekli z okrążenia, sama cudem unika śmierci. Zwiastowanie
      Bogurodzicy kończy się w jej przypadku spędzeniem płodu na kanapie u wojskowej
      felczerki.

      Kononow rozmontowuje heroiczny obraz wojny, jaki zbudowała literatura i kino
      radzieckie. Zamiast herosów pokazuje ludzi posyłanych na rzeź. Przed śmiercią
      pociesza ich Lolita Wojny Ojczyźnianej w barchanowych majtkach z wiecznie rwącą
      się gumą. Nie czytałem książki, w której wzniosłość byłaby tak blisko szyderstwa.

      Michaił Kononow "Goła pionierka, czyli tajny rozkaz generała Zukowa", przeł. Jan
      Gondowicz, W.A.B., Warszawa
      • fanta-girl Goła pionierka -tlumacz 29.11.05, 14:41
        zaczelam czytac.

        Zaczęłam czytać ale mam wrażenie że tłumacz Jan Gondowicz nie robił tego z
        wersji rosyjskiej ale z innej.
        Czy może wiecie cos na ten temat?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka