qubraq Re: Awdiejew 04.12.05, 21:18 A mnie sie bardzo podobala Irina Bogdanowicz - co prawda troszku za chude te kolanka miala zupelnie nie jak rosyjskie dziewczyny ale za to spiewala - ale jak spiewała...! No i co z tą rosyjską duszą? Czy ktos moze to wyjasnic? Andrzej Odpowiedz Link
yigor o dusze 04.12.05, 21:37 qubraq napisał: > A mnie sie bardzo podobala Irina Bogdanowicz - co prawda troszku za chude te > kolanka miala zupelnie nie jak rosyjskie dziewczyny ale za to spiewala - ale > jak spiewała...! No i co z tą rosyjską duszą? Czy ktos moze to wyjasnic? Mysle, ze chodzi o: "Uznac, a jest' predel tam na kraju ziemli, i mozna li razdwinut' gorizonty?" Raczej jest to juz w genach i uwarunkowane natura, przyroda, pejzazem, odleglosciami Rossii. Tylko w tych czasach, kiedy haslem przewodnim jest slowo "oplacasie", malo kto moze sobie pozwolic zyc zgodnie z odruchami duszy. pozdrawiam Odpowiedz Link
zenta1 Re: Awdiejew 06.12.05, 20:59 ...czy jest jeszcze jakiś Rosjanin w Polsce, któregoby można tak pokochać jak Aloszę, ? Nie ma. To samo jest z prowadzącym program "Załóż się !" wywodzącym się z narodu niemniej zaprzyjaźnionego z Lechitami. S. M. jest jedynym Niemcem (rodzynkiem wręćz germańskim) a A. A. jedynym Rosjaninem lubianym "wespół-zespół" przez szanownych Rodaków. Czy nie jest to chore ????? Odpowiedz Link
qubraq Re: Awdiejew 06.12.05, 22:25 Alosza zpomnial powiedziec ze do Polski przyjaechal nie na studia ale jako trener karate, smieszne ale prawdziwe... Jest poza tym tylu fajnych Rosjan chocby Yigor albo Zachar czy otkin, nie? Andrzej Odpowiedz Link
zenta1 Re: Awdiejew 09.12.05, 18:22 ....to w takim razie nieźle ćwiczył karate, jesli został profesorem najszacowniejszej polskiej Alma Mater Odpowiedz Link
nadijja Re: Awdiejew 17.12.05, 13:32 Jeśli chodzi o Awdjejewa to znam go dobrze bo tą skończyłam kierunek na którym jest on wykładowcą. Osobistość wielka.... właściwie to on nie umie już mówić po rosyjsku a po polsku się nie nauczył po 30latach mieszkania w Polsce...Nikt z moich kolegów z roku nie ma pojęcia jak taka miernota została profesorem ujotowskim wprawdzie ale zawsze profesorem...co kim on jest to jest w mojej opinii żenada dla najszacowniejszego polskiego Alma Mater. Odpowiedz Link
qubraq Re: Awdiejew 10.12.05, 16:21 Zenta, zapominasz ze kiedys nominacje profesorskie nadawała Rada Państwa na wniosek Senatu jednej z najstarszych uczelni świata wielce szacownej Alma Mater a dzis "profesorami" - po amerykansku - nazywamy pracownikow naukowych prowadzacych jakikolwiek staly czy kontraktowy cykl wykladow na każdej tzw. "Wyzszej Uczelni". Absolutnie nie chce dazawuowac Aloszę Awdiejewa ale tez i nie moge sie zgodzic z porownaniem P.Profesora UJ Aloszy Awdiejewa z P. Profesorem Zwyczajnym Politechniki Warszawskiej Bohdanem Stefanowskim albo P. Profesorem Zwyczajnym Politechniki Warszawskiej Witoldem Pogorzelskim Andrzej Odpowiedz Link
zenta1 Re: Awdiejew 11.12.05, 14:53 Alosza na peerelowską Radę Państwa nie "załapał się". Był za młody. Piął się wolniutko, szczebel po szczebelku na UJ. Wiem, wiem - Alosza nie funkcjonuje na zasadzie Professor Visiting ale jest etatowym pracownikiem uczelni. Odpowiedz Link
qubraq Re: Awdiejew 11.12.05, 15:26 Dzieki Zento; nie pomysl tylko ze coś mam przeciwko Aloszy - mysle, ze calkiem obiektywnie jest b. dobry - po prostu - nie przepadam za nim choc mniejsza moja polowa go uwielbia. Jesli chodzi o Awdiejewa to wole tego od "starozytnej historii bliskiego wschodu"... a w piosenkach wole Aleksandra Gorodnickiego. Andrzej Odpowiedz Link
qubraq Oj, Żanna jest świetna ! 11.12.05, 20:53 Ale u nas w domu z tamtego kierunku chyba jednak wygrywa Ałła Pugaczowa, bardzo tez lubie Weronike Dolinę; ale jednak najpiekniejsze spiewania to sa latem na priczalach jak przyjda dziewczeta jeszcze nie zepsute c/sywilizacja XXI wieku i zaczna spiewac - pamietam taki wieczor nad Kazanką przyszly dziewuszki z kontroli technicznej z zawodu nr 146 i do rana spiewalismy - nie mogly zrozumiec ze my Polacy mozemy znac tyle ruskich i ukrainskich piesni i piosenek! Andrzej Odpowiedz Link
zenta1 Re: Oj, Żanna jest świetna ! 12.12.05, 18:45 ... tak, tak. Nasze dusze jak widać nie do końca są przesiąknięte zgniłym zachodem. Coś tam zostało na dnie polskiej duszy ze słowiańszczyzny..., tęsknota za stepem szerokim po horyzontu kres itd itd. Odpowiedz Link
qubraq Na dnie... 13.12.05, 00:08 Nie na dnie, Zento, nie na dnie, jakby tu powiedziec, jest tego tyle ze przechodzac ulica i slyszac spiewny glos naszych braci albo raczej siostr zatrzymuje sie i nie boje sie usmiechnac i powiedziec otwarcie ze lubie ruska mowę a jeszcze bardziej spiewanie; powstaja z tego prawdziwe przyjaźnie i choc juz tyle lat minelo od tej Kazanki to ciagle mi dźwieczy w uszach chlipanie "jednej takiej" - "nu wot znajesz - ty atsiuda ujedziesz damoj a my zdies' astaniem...". W Paryże np. wolalem zdecydowanie bardziej towarzystwo tubylca Rosjanina - wicedyrektora grupy Renault niz moich rodakow tubylcow. Andrzej Odpowiedz Link
zenta1 Re: Na dnie... 13.12.05, 17:27 ...no wiesz - są ludzie i ludziska ( a może taborety ?). Śpiewna mowa naszych braci i sióstr ze wschodu nie ma wśród rodaków obecnie wielkiego "wzięcia", ni poważania. Sądze jednak, że to się zmieni. Chyba wiem o czym napisałeś. Gdy byłem w Kijowie też wolałem towarzystwo Ukraińców czy Rosjan niż rodaków. Nasza polska grupa była niewielka i z grubsza dzieliła się na dwie części. Pierwsi zajmowali się wyłącznie swoją pracą badawczą (naukową), druga - liczniejsza, zajeta była wyłącznie spożywaniem alkoholi zakupionych w baltonowskim sklepiku naszego konsulatu generalnego w Kijowie. Zaliczałem się do grupy pierwszej (ale bez przesady). Pobyt w Kijowie starałem się spożytkować jak najlepiej, choćby po to, by poznac rzeczywistość tego miasta. Odpowiedz Link
stynka Re: Awdiejew 13.12.05, 22:25 Ja nie znam twórczości Aloszy. Usłyszałam kiedyś (w TV pieriedawali jego benefis z Teatru Stu z Krakowa) "Kołybielną". Znałam ją z grubsza od lat. Nadal pozostaję pod jej urokiem i nucę mojemu młodemu. Месяц над нашею крышею светит, Вечер стоит у двора. Маленьким птичкам и маленьким детям Спать наступила пора. Завтра проснешься - и ясное солнце Снова взойдет над тобой... Спи, мой воробышек, спи, мой сыночек, Спи, мой звоночек родной. Спи, моя крошка, мой птенчик пригожий, - Баюшки-баю-баю, Пусть ни какая печаль не тревожит Детскую душу твою. Ты не увидишь ни горя, ни муки, Доли не встретишь лихой... Спи, мой воробышек, спи, мой сыночек, Спи, мой звоночек родной! Спи, мой малыш, вырастай на просторе, Быстро умчатся года. Смелым орленком на ясные зори Ты улетишь из гнезда. Ясное небо, высокое солнце Будут всегда над тобой... Спи, мой воробышек, спи, мой сыночек, Спи, мой звоночек родной! (Михаил Исаковский Gdyby ktoś miał mp3, to polecam się szanownej pamięci (niekoniecznie Alosza...) st. Odpowiedz Link