Dodaj do ulubionych

do autorów i gości tego forum - kim jesteście?

14.10.06, 20:44
Na początek serdeczne pozdrowienia i parę ciepłych słów.
Cieszę się, że spotyka się tutaj ludzi, którzy są przyjaźni i chcą pomóc.
Kilka razy miałem okazje pisać na tym forum i zawsze otrzymywałem rzetelną
odpowiedź. Z czystej ciekawości zakładam ten temat nie będąc wcale pewien, że
już identycznego nie było w przeszłości. Usprawiedliwiać mnie może tylko
fakt, że z racji pracy i braku czasu rzadko mogę zaglądać na to forum.
Chciałem zapytać, czy osoby piszące tutaj są Polakami o rosyjskich
korzeniach, a może Rosjanami mieszkającymi w Polsce lub tu pracującymi?
Proszę wybaczyć może tak obcesowe pytanie ale zadaję je z nadzieją, że nie
zostanę źle zrozumiany.
Mój tato urodził się na terenach dzisiejszej Białorusi, może dlatego kultura
rosyjska, białoruska i ogólnie tego obszaru jest mi bliska.

Pozdrawiam wszystkich...wink
Obserwuj wątek
    • sedona Re: do autorów i gości tego forum - kim jesteście 15.10.06, 06:11
      No to zaczne - ja:
      Polka rusofilka, zadnych korzeni (przynajmniej o takich nie wiem), ale musialam w ktoryms poprzednim
      zyciu byc Rosjanka, bo kocham wszystko co rosyjskie - jezyk, piesni, ludzi, miasta, literature, straszna
      historie. Ach, ciagnie do tej niezbadanej rosyjskiej duszy...
      Masz racje - forum jest cudowne, jestem tu raczej bierna uczestniczka, ale pisza bardzo fajni ludzie,
      pomocni, sa swietne linki.
      Serdecznie pozdrawiam, tez jestem ciekawa, co kogo sklonilo do pisania tutaj.
      • fanta-girl Re: do autorów i gości tego forum - kim jesteście 16.10.06, 14:17
        ja tez wlasciwie bez wschodnich korzeni.
        no chyba, ze dziadek od strony mamy, ktory byl z Ukrainy.

        ale taką mieszankę to ma co drugi polak smile

        mi w zyciu wyszlo tak, ze prawie 6 lat spedziłam w Moskwie.
        no i studia na filologii rosyjskiej.

        czasami pracuje z j.rosyjskim jako tłumacz czy nauczyciel i bardzo to sobie chwale.
        robota ciekawa i placą dobrze.

        Jednego zawodu i zajecia nie mam. Ostatnio krąg moich pasji to moja córa smile
    • kacap_z_moskwy Re: do autorów i gości tego forum - kim jesteście 17.10.06, 17:11
      A ja nie mam rzadnych polskich korzeni. Mieszkam w Moskwie. Ale znam kilka
      polakow, ktore sa bardzo mili smile
      • qubraq Re: do autorów i gości tego forum - kim jesteście 17.10.06, 18:50
        kacap_z_moskwy napisał:

        > A ja nie mam rzadnych polskich korzeni. Mieszkam w Moskwie. Ale znam kilka
        > polakow, ktore sa bardzo mili smile

        Od naszej wspolnej znajomej słyszałem ze Ty tez jesteś bardzo miły i fajny! O!
        • kacap_z_moskwy Re: do autorów i gości tego forum - kim jesteście 18.10.06, 00:23
          Zartuje smile Ping pongem odpowiem - ja tez, jak i ona, was wszystkich uwarzam za
          bardzo dobrych i fajnych ludzi smile Такие взаимные вот комплименты!
          • qubraq Kim jesteśmy...? 18.10.06, 15:31
            kacap_z_moskwy napisał:

            >Zartuje smile Ping pongem odpowiem - ja tez, jak i ona, was wszystkich uwarzam za
            >bardzo dobrych i fajnych ludzi smile Такие взаимные вот комплименты!

            Taka mi szalona myśl przyszla do glowy ze mozebysmy sie kiedys spotkali wlasnie
            w Moskwie - dla mnie to oczywiste szaleństwo ale dla Was młodych to moze byc
            jakis pomysł... co? no co o tym myslicie? Ja juz w tym roku probowalem
            zorganizowac wirtualną wycieczkę nad perłę Syberii - Bajkał... smile)) pomnisz?
            • kacap_z_moskwy Re: Kim jesteśmy...? 19.10.06, 01:40
              Конечно помню wink
              Moze kiedys przyjada do Moskwy piszace na forum.
              Chyba jusz Panu, czy tu na forum, dawalem link na ivan.ru/ Ja znam te
              dwie dziewczyny co go zrobili i prowadza. Taka to mamy Moskwe ich oczami smile

              Zreszta mi sie wydaje, jak by ambasada rosyjska pracowala normalnie, moglaby
              robic wyczecki do Rosji gratis (ropa pozwala) dla, naprzyklad, tego forum. Jak
              byl bym ambasadorem, to napewno cos bym takiego proponowal. Moze czytaja ci
              dyplomaci, i pomysla jak potrafia smile

              A moi koledzy jednak byli na Bajkale. I bardzo sa zadowoleni. A siostra jusz po
              raz trzeci poleci zima na to jezioro. Mowi ze jest tez nesamowite.
              • qubraq Re: Kim jesteśmy...? 19.10.06, 11:04
                kacap_z_moskwy napisał:

                > Chyba jusz Panu, ....

                Błagam! nie nazywaj mnie panem bo czuje sie od razu jakbym mial już 90 lat a
                nie dopiero prawie 70, charaszo? smile)))

                No, dobrze by było zrobic wieczerynkę nad Bajkałem , co nie?



                tu na forum, dawalem link na ivan.ru/ Ja znam te
                > dwie dziewczyny co go zrobili i prowadza. Taka to mamy Moskwe ich oczami smile
                >
                > Zreszta mi sie wydaje, jak by ambasada rosyjska pracowala normalnie, moglaby
                > robic wyczecki do Rosji gratis (ropa pozwala) dla, naprzyklad, tego forum.
                Jak
                > byl bym ambasadorem, to napewno cos bym takiego proponowal. Moze czytaja ci
                > dyplomaci, i pomysla jak potrafia smile
                >
                > A moi koledzy jednak byli na Bajkale. I bardzo sa zadowoleni. A siostra jusz
                po
                >
                > raz trzeci poleci zima na to jezioro. Mowi ze jest tez nesamowite.
                • kacap_z_moskwy Re: Kim jesteśmy...? 20.10.06, 02:32
                  Mozna "towariscz"? smile zarty zartami, ale jak do starszego sie zwracac?
                  • qubraq Re: Kim jesteśmy...? 20.10.06, 10:56
                    kacap_z_moskwy napisał:

                    > Mozna "towariscz"? smile zarty zartami, ale jak do starszego sie zwracac?

                    A nie mozesz normalnie jak do czlowieka - jak do swojego kolegi po imieniu i
                    przez "ty" - normalnie znaczy sie!... smile))

                    wiesz kiedys zabladzilem wieczorem w Moskwie na dalekich przedmiesciach i
                    zatrzymalem czlowieka aby zapytac go o droge zwracajac sie do niego "izwienicie
                    tawaryszcz..." a on mi nato "wor tiebie tawaryszcz, parień, a mnie gawari
                    prosta grażdanin! wot" roześmiałem sie i naturalnie przeprosilem jegomoscia!
                    A.
                    • kacap_z_moskwy Re: Kim jesteśmy...? 20.10.06, 14:38
                      A to patrzac do jakiego kolegi sie zwracam. Do niektorych na Wy zawsze. Bo sa
                      starsi.
                      A na "towariscz" jescze u nas odpowiadali - "tambowskij wolk tebe towariscz" smile
                      Teraz "gospodin" tez nie weszlo do jezyka. Milicja albo niekturzy ludzie mowia -
                      "uwazajemyj". Mlodzies zwracasie do siebe "brat", albo "bratello" (ale o
                      raczej jest z innej strony medalu). "Grazdanin" zostalo w sadach. To raczej na
                      tyle oficjalne slowo, ze uzywaja go glowne jusz wlasnie w jurisprudencji.
                      Wszystko co pozostaje, to jusz margines. Naprzyklad wczoraj w sklepe jeden
                      mesczyzna powiedzial do sprzedawczyni - "barysznia"...

                      Sprobuje wiec, ale bez tego "Pan-Pani" to nie tak latwo smile Uczyli mnie wlasnie
                      tak.

                      • qubraq Re: Kim jesteśmy...? 20.10.06, 17:10
                        kacap_z_moskwy napisał:


                        > ...wczoraj w sklepe jeden...powiedzial do sprzedawczyni - "barysznia"...

                        oj, chyba zapytam: to chyba nic zlego, prawda? ja sie regularnie do obcych
                        doroslych kobiet np. w sklepie czy w śr.komunikacji zwracam "madam" zamiast
                        "pszepanią" i jakos mi to uchodzi bezkonfliktowo mimo ze troche to "pachnie"
                        galanterią, pozostalo mi to z czasow czestych dawniej wyjazdow do Francji i
                        krajów frankofońskich (sam sie domyśl o jakie jeszcze moze chodzić - bardzo
                        dziwne i dalekie kraje...)


                        > Sprobuje wiec, ale bez tego "Pan-Pani" to nie tak latwo smile Uczyli mnie
                        > wlasnie tak.

                        wiem mnie tez i zawsze tego przestrzegalem ale potem przyszly góry gdzie
                        wszyscy jak w internecie mowili sobie po imieniu i ja szczeniak mowilem do
                        Adama hr. Uznańskiego per Adam oczywiscie z naleznym mu szacunkiem ten czlowiek
                        juz przed wojna wyprowadzil skrajnie trudną drogę wspinaczkowa na Zadniego
                        Mnicha...- cos takiego jak Filar Uszby w Kaukazie! tyle ze 10 razy krotsze! Bo
                        Kawkaz to jest Kawkaz - to nie są żarty ...! To dzikie wspaniale góry ... smile)
                        Andrzej
    • qubraq Życzenia Imieninowe! 19 oktobra! 19.10.06, 11:15
      Сегодня:
      19 октября 2006 года

      именины у Сергея, Фомы, Петра и Дениса


      Denis! dzisiaj Twoje Imieniny! Majlepsze życzenia z Polski od dziewczyn zawsze
      miło Cie wspominających i ode mnie tez!!!! smile)))
      Andrzej
      • kacap_z_moskwy Re: Życzenia Imieninowe! 19 oktobra! 02.11.06, 01:05
        Dzienkuje bardzo. Choc jusz dzisiaj jest 2. Przepraszam za spoznenie z
        podzienkowaniami, jakos nie zauwazylem postu. Прощу прощения!

        A ja mialem urodziny 8 oct. 37 lat jusz.
    • natalia_sankowska1 Re: do autorów i gości tego forum - kim jesteście 26.10.06, 18:57
      Ja jestem Polką z domieszką książęcej krwi tatarskiej. Urodzona w Kijowie,
      gdzie część mojej rodziny mieszkała (przynajmniej w sezonie jesienno-wiosennym,
      bo latem wyjeżdżało się na wieś - przed rewolucją, znaczy się) od pokoleń.
      część rodziny wystrzelano, część wyjechała. Akurat moi przodkowie zostali.
      Ukończyłam uniwersytet w Kijowie i tam zrobiłam doktorat, tam też uczyłam
      studentów. Z racji pracy i zamiłowania do podróży w czasach studenckich
      zwiedziłam przktycznie całe ZSRR. Jeździłam też sporo po daw. "demoludach".
      Pracowałam z mężem w Algerii, zjeździliśmy całą Afrykę Północną i Europę
      Zachodnią. Mieszkałam trochę w USA (nie na saksach). Słowem, obieżyświat.
      Ostatnio mieszkam w Warszawie, ale często bywam na terenach b.ZSRR. Jestem
      osobnikiem wielokulturowym i bardzo bym chciała, by z polskiej mentalności
      zniknęły nieuzasadnione uprzedzenia do Rosji i Rosjan, a także Ukraińców i
      innych ludzi ze Wschodu. Nieuzasadnione zadufanie też. No i chciałabym, by
      ludzie w Polsce potrafili dostrzec, jak interesujących sąsiadów o bogatej
      kulturze i historii mają. Właśnie w ten sposób wychowuję syna, a on próbuje
      wpływać na kolegów w szkole. Może tak, małymi kroczkami...
      Pozdrawiam wszystkich.
      Natalia.
      • photoart uprzedzenia 30.10.06, 15:24
        Zwróć uwagę, jak niewiele brakowało do rozpętania niemal wojennej kampanii,
        kiedy jacyś Polacy pobili dzieci pracowników ambasady rosyjskiej i niedługo
        potem kilkoro Polaków zostało pobitych w Moskwie. Jak garstka dziennikarzy
        nagłaśniających zdarzenie potrafi sterować nastrojami. Już nikt nikomu nie
        wierzy. Nie wierzymy, że był to zbieg okoliczności, dopatrujemy się działań z
        premedytacją - pisząc "my" mam na myśli - społeczeństwo po jednej i drugiej
        stronie granicy. Jak niewiele brakuje, żeby rozpętać psychozę zagrożenia i
        wzajemnej wrogości. Może gdybyśmy mogli się częściej odwiedzać, moglibyśmy
        pozbyć się wzajemnych uprzedzeń. Ja sam marzę o podróży słynną koleją
        transsyberyjską ale boję się... nastraszony różnymi opowieściami o napadach,
        kradzieżach...
        Cieszę się, że na tym forum spotykają się ludzie, którzy potrafią znaleść to co
        łączy i nie doszukują się tego co może dzielić...
        Pozdrowienia
        wink
        • natalia_sankowska1 Re: uprzedzenia 03.11.06, 21:28
          Uwierz mi, w ZSRR (a i później) nastawienie do Polaków zawsze było pozytywne.
          Nie będę się rozwodzić nad przyczynami. Prawda, był okres, kiedy my sami z
          całej siły psuliśmy swija opinię: były to czasy wycieczek, gdy pod płaszczykiem
          wyjazdu turystycznego w miejsca naprawdę piękne zamiast zwiedzać, urządzaliśmy
          ohydne targowisko wprost pod hotelem lub tyż obok. Mnie to zawsze napawało
          obrzydzeniem. Możesz się nie bać: wódką częściej truto podróżnych w polskich
          pociągach, nie w rosyjskich. Problem z wyjazdem może być jedynie organizacyjny
          (rejestracja i inne formalności, o czym zawsze wszystkich uprzedzam). A że
          ludzie lubią plotkować i głupoty opowiadać...
          Natomiast w sprawie pobicia chłopaków, problem polegal w tym, iż napadnięto ich
          DLATEGO, ZE MÓWILI MIĘDZY SOBĄ PO ROSYJSKU, zaś nasza kochana policja i inne
          organy próbowały wszystko sprowadzić pierw do poziomu zwykłej młodzieżowej
          sprzeczki (pierwsza wersja wydarzenia - "bójka o podrywaną przez Rosjan
          dziewczynę"), następnie do prymitywnego rabunku. I, zamiast zająć się łapaniem
          bandytów, zaczęto tuszować zdarzenie i negować jego motyw. Wstyd! Natomiast to,
          co się stało w Moskwie... Co najmniej jedno wydarzenie miało zupełnie inny
          przebieg, wiem to z pewnego źródła. Co do reszty, to, niestety, stało się.
          Władze Moskwy przeprosiły. Chwała Bogu, ostatnio nic takiego się nie dzieje.
          Bardzo się cieszę, że swego czasu żadna prasa nie komentowała bójki mojego
          kolegi ze znajomym w restauracji: po prostu chłopaki się upili, żadne tam
          podteksty narodowościowe.
          Możesz się nie bać i jechać. Naprawdę warto.
          Natalia.
          • photoart podróż transyberyjskim szlakiem 03.11.06, 21:57
            natalia_sankowska1 napisała:
            (...) Możesz się nie bać i jechać. Naprawdę warto.

            Wydaje się, że znasz szczegóły takiej eskapady. Ile trwa podróż, co zabrać ze
            sobą i najważniejsze - ile pieniędzy? Jaką rejestrację i formalności masz na
            myśli? Miałbym masę pytań ale nie wypada zadręczaćsmile

            Cieplutkie pozdrowieniawink

            • natalia_sankowska1 Re: podróż transyberyjskim szlakiem 04.11.06, 08:53
              Podróż może trwać długo, ponieważ możesz sobie "przekompostować" bilet po
              drodze: na wykupionym odcinku trasy w dowolnym miejscu masz prawo się zatrzymać
              do 10 dni i jechać dalej. Po prostu w kasach dokonujesz formalnosci z tym
              związanych i bukujesz miejsce na dalszą podróż. Natomiast KAŻDY OBCOKRAJOWIEC
              PRZEBYWAJACY NA TERENIE ROSJI PONAD 3 DOBY MA OBOWIĄZEK REJESTRACJI POBYTU. I
              tu masz problem: jeżeli przyjechałeś do jakiegoś miesta i mieszkasz w hotelu,
              hotel Cię rejestruje i masz to zaznaczone w dokumentach. Jeżeli mieszkasz u
              zmajomych, musisz albo ich fatygować, albo uciekać się do sposobu - najczęściej
              dogadywać się w hotelu. A jak będziesz po prostu sobie jechał z postojami po
              drodze, przy wyjeździe z Rosji( a dokładniej, na Białorusi, w Brześciu) mozna
              mieć kłopoty.
              Zabrać ze sobą: zależy od tego, w jakim sezonie się wybierasz. I gdzie chcesz
              trafić. A dlaczego chcesz jechaś właśnie koleją transsyberyjską? A byłeś może
              w podróży wzdłuż tzw. "Złotego koła - zołotogo kolca"? Tez warto! A na Uralu w
              Kungurskiej pieczarze? A na jeziorze Seliger? Na Sołowkach? W Petersburgu i
              okolicach? W podróży Wołgą? W Minwodach?
              Nie bój się pytać.
              W ten śniezysty poranek pozdrawiam ciepło.
              Natalia.
              • qubraq Re: podróż transyberyjskim szlakiem 04.11.06, 10:17
                zobacz także:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12252&w=43343245
                Również poczytaj ksiązki pana Tadeusza Stolarzewskiego o aktualnych podróżach
                polskich fanów włóczęgi po Rosji wskroś Syberii - są fantastyczne - Igor moze
                potwierdzić;
                Andrzej
                • qubraq Re: podróż transyberyjskim szlakiem 04.11.06, 10:25
                  www.bielany.waw.pl/index.php?option=content&task=view&id=339&Itemid=220
                  w Guglu jest sporo o p. T.Stolarzewskim warto popatrzeć
                  A.
              • photoart Re: podróż transyberyjskim szlakiem 04.11.06, 19:46
                Natali,
                czyta się Ciebie z zapartym tchem. Mam pewność konkretnych i aktualnych
                informacjiwink
                W żadnym z miejsc o których piszesz nie byłem - w ogóle nigdy nie byłem za
                wschodnią granicą. Wiele podróżowałem po świecie ale nigdy po Rosji.
                Myślałem o trasie Moskwa - Władywostok. Gdzieś w internecie znalazłem info, że
                bilety są w cenie US$70-160.
                O jakich kłopotach przy powrocie wspominasz i jak ich uniknąć?
                Jak sądzisz, jaki może być całkowity koszt takiej miesięcznej podróży?

                qubraq, dzięki za podaną stronkę i infowink

                Pozdrawiam Was oboje
                smile
                • natalia_sankowska1 Re: podróż transyberyjskim szlakiem 13.11.06, 22:23
                  Pierw o kłopotach. Podróż do Władywostoku może trwać długo (jak będziesz po
                  drodze wysiadał, np.). Załóżmy, tab zamieszkasz w hotelu - OK. A jak u kogoś
                  znajomego lub znajomego znajomego? Jak będziesz wracał, a data wjazdu do
                  Białorusi/Rosji będzie świadczyła o tym, że przebywałeś na terenie FR dłużej,
                  niż 3 doby a nie miałeś rejestracji, będziesz miał nie lada przeprawę z
                  białoruskimi pogranicznikami. Wiesz, to jest klon służb z czasów radzieckich,
                  mogłabym długo opisywać różne zdarzenia z ich udziałem - czasem nawet komiczne,-
                  ale jak ktoś się zetknie i będzie musiał się tłumaczyć, a nie jest
                  uodporniony... No i z ponownego wjazdu wskutek podobnej przygody mogą być nici.
                  wobec powyższego polecam na pierwszą podróż nie pchać się odrazu aż nad Ocean
                  Spokojny: pojedź lepiej w okolice Moskwy (Siergijew Posad, "Zołotoje Kolco" -
                  stare i piękne miasta, dawne księstwa,- Suzdal, Jarosławl, Władimir...). A i do
                  Moskwy koniecznie: światowej rangi metropolia, centrum kultury z dużego "K" i
                  muzeum w jednym. Służę adresami normalnych hoteli.
                  Polecam też (a może, przede wszystkim) Petersburg i okolice!!! No i gdybyś
                  chciał zwiedzić Wołgę, kiedyś były piękne wycieczki dużymi statkami z Moskwy aż
                  do Astrachania. Niestety, kiedyś przydarzyła się tragedia, kiedy pijana załoga
                  żle skierowała statek i on rąbnął w słup mosta kolejowego, po którym akurat
                  jechał pociąg. Ale naród odrazu wyciągnął wnioski na nutę humorystyczną: "My
                  jesteśmy jedynym krajem, w którym parowóz może się zetknąć z parostatkiem".
                  Takie sobie żarty.
                  Teraz o cenach biletów. Taniej wychodzi, kiedy podróżujesz pociągiem
                  klasy "platzkarta", gdzie przedziały są otwarte. Ale tu należy szczególnie
                  pilnować bagaży. Drożej wychodzi w sypialnym, z zamkniętymi przedziałami na 4
                  osoby. Naidrożej jest w SV, luksusowo. Ale nie wszędzie tego typu wagony
                  kursują. Przy kupowaniu biletów kolejowych należy okazywać dowód
                  osobisty/paszport (dziwoląg tłumaczony parę lat temu walką ze spekulacją
                  biletami, zaś ostatnio względami bezpieczeństwa). O cenach nic Ci nie napiszę,
                  bo zależą od klasy pociągu i odległości, ale nie jest drogo. Ostatnio spadł
                  dolar i (dla nas) zrobiło się drożej.
                  Koszt miesięcznej podróży zalezy też od tego, gdzie się wybierzesz. Moskwa jest
                  droga, ale, "znając miejsca" (jak przy grzybovraniu), można się niezbyt drogo
                  wyżywić ("Szokoładnica", "Jołki-Pałki" lub "zabiegałowki" w rodzaju "Pieczonoj
                  kartoszki" i "Pielmieszki"). Ceny, mniej więcej, jak w naszych knajpkach w
                  centrach handlowych lub niżej (zależy, co weźmiesz, wybór dań jest duży). Na
                  prowincji niby ceny w sklepach są niższe, ale i sieć miejsc, gdzie by można się
                  pożywić, nie jest rozbudowana. Ale zawsze się coś znajdzie.
                  W Moskwie ostatnio mieszkałam z synem w 2-ce za 62$/doba, ze śniadaniem: jeden
                  z dawnych hoteli "Inturista", blisko metra. Można znaleźć taniej, z prysznicem
                  na korytarzu.
                  O całkowitym koszcie niełatwo mi mówić, bo ja podróżuję z synem, dużo
                  zwiedzamy, chodzimy codziennie do teatrów i muzeów, kupujemy dużo książek oraz
                  płyt i kaset. No i chodzimy w odwiedziny do znajomych (nie z pustymi rękoma, bo
                  to nie jest przyjęte). Zwykle kupujemy różne upominki dla rodziny i znajomych w
                  kraju (nie najtańsze). Ubiegłoroczny 2-tygodniowy wyjazd do Moskwy w maju w
                  okresie Dnia Zwycięstwa (full program, naprawdę) i przywiezienie z powrotem 2
                  walizek książek, płyt i kaset kosztował nas ca 1500$. Skromnie to myśmy mogli
                  wydać rzędu 800-900$, do tysiąca.
                  No, ale coś za coś.
                  Polecam podróże na Wschód, naprawdę warto!
                  Natalia.
                • natalia_sankowska1 Re: podróż transyberyjskim szlakiem 13.11.06, 22:26
                  Zapomniałam napisać, że jest też sposób na uniknięcie kłopotów z rejestracją w
                  trakcie rozjazdów: za 20$ załatwia się meldunek hotelowy i po wszystkim.
                  Przecież pogranicznicy wcale nie muszą wiedzieć, że nie siedziałeś w tym
                  hotelu, lecz jeździłeś sobie.
                  Pozdrawiam.
                  Natalia.
    • tosia.ru Re: do autorów i gości tego forum - kim jesteście 27.10.06, 20:41
      jestem Polką, od 9 lat mieszkajacą w Moskwie, mam męża Rosjanina i synka tzw.
      półkrowke smile
      • qubraq Re: do autorów i gości tego forum - kim jesteście 31.10.06, 15:51
        tosia.ru napisała:

        ...
        • tosia.ru Re: do autorów i gości tego forum - kim jesteście 31.10.06, 18:41
          qbraku juz wyjasniam - moja sygnaturka nie ma zadnych podtekstow seksualnych,
          naprawde jest jedna osoba, ktorej bardzo bym chciala to powiedziec, ale nistety
          sytuacja mnie zmusza do zachowania poprawnych stosunkow.
          • qubraq Re: do autorów i gości tego forum - kim jesteście 31.10.06, 20:44
            tosia.ru napisała:

            > qbraku juz wyjasniam - moja sygnaturka nie ma zadnych podtekstow seksualnych,
            > naprawde jest jedna osoba, ktorej bardzo bym chciala to powiedziec, ale
            > nistety sytuacja mnie zmusza do zachowania poprawnych stosunkow.

            aha czyli to jest raczej rugnięcie, tak? przepraszam, zbyt mało znam rosyjski a
            propozycja wyrażona w sygnaturce wydala mi sie bardzo ciekawa... smile))
            • kotek002 Re: do autorów i gości tego forum - kim jesteście 01.11.06, 20:29
              Witam..ja jestem po raz pierwszy na tym Forum, fajnie się czyta ...smile Jestem
              nauczycielem rosyjskiego. Będę częściej tu zaglądać, pozdrawiam!
              • richter.fm Re: do autorów i gości tego forum - kim jesteście 10.02.07, 00:44
                świetne to Forum, świetnie się Was czyta - szczególnie te starsze posty...smile
                Ale i tak warto zaglądać, "wszystko przemija - nawet najdłuższa żmija" jak moje
                dziecko mówi smile Bardzo mili, uczynni, cierpliwi i apolityczni ludzie, i to
                pomimo różnych "przeciwności"... wink
                Pozdrawiam ciepło wszystkich!
                Ktoś się zdenerwował... smile
                www.chebur.spb.ru/CMELLIHOE/4e6ypaLLlku/pizdets_kakoi-to.jpg
          • kacap_z_moskwy Re: do autorów i gości tego forum - kim jesteście 02.11.06, 01:09
            Kiedy w mlodosci odbywalem swoj obowiazek wojskowy, bylem w marynarce. I tam,
            kiedy pija, zawsze jest taki тост (nie wiem jak po-polsku)- Za kozlow! potem
            sie pije u mowi Pust zdochnut!

    • askam75 Re: do autorów i gości tego forum - kim jesteście 03.11.06, 22:42
      Witam,
      Zaglądam na to forum od czasu do czasi i rzeczywiście świetnie się to czyta.
      Mam trochę korzeni wschodnich (babcia w zasadzie wychowała się na terenach
      dzisiejszej Białorusi), ale nie to przesądziło o moim zamiłowaniu do rosyjskiej
      kultury, ludzi, a przede wszystkim do zwiedzania tego kraju. Mimo, że jestem
      kobietą, jeżdżę tam dość często, czasem sama i jakoś żyję. Byłam w Moskwie w
      czasie, kiedy bili Polaków i jakoś przeżyłam. Za rok wybieram się na Kamczatkę,
      na co, niestety, większość moich znajomych puka się w czoło. Cóż, pozostaje
      sympatyczne towarzystwo Rosjan... smile
    • jezjerzykr Re: do autorów i gości tego forum - kim jesteście 04.11.06, 08:06
      Skrobne kilka słów i ja. Nie mam żadnego , rodzinnego umocowania na wschodzie.
      Przed laty uczyłem się (z obowiązku) języka rosyjskiego w szkole, ale była to
      dla mnie męczarnia. To że od czasu do czasu "zerkam na wschód" jest chyba
      zasługą filmów, szczególnie tych dla dzieci, ze szczególnym wyróżnieniem
      KIWACZKA - Czieburaszki. Prowadzę stronę:
      www.muzeumdobranocek.pl/
      na której Kiwaczek ma swoje stałe miejsce:
      www.muzeumdobranocek.pl/op_kiwaczek.htm
      Pozdrawiam smile
      • photoart jezjerzykr - pytanie 04.11.06, 10:12
        cześć,
        miałeś kiedyś jakiś związek z Jodłownikiem?
        • jezjerzykr Re: jezjerzykr - pytanie 05.11.06, 09:23
          photoart napisał:

          > cześć,
          > miałeś kiedyś jakiś związek z Jodłownikiem?
          Opowiedź wysłana na prw.
    • neki1 Re: do autorów i gości tego forum - kim jesteście 13.11.06, 17:42
      Witam!
      Chętnie się dołączę smile
      Korzeni żadnych, filolog ukraiński i rosyjki (już 5 lat po studiach). Niestety
      nigdy nie pracowałam w zawodzie, język gdzieś mi się zapodział sad((, ale ciągle
      gdzieś mi puka i domaga się przypomnienia i wreszcie używania !!! (pracuję w
      zupełnie innym zawodzie). Aktualnie czytam Grocholę w rosyjskim tłumaczeniu w
      ramach reaktywacji, ze słownikiemsad Buuu...
      Pozdrowionka dla forumowiczów. Fajnie tu!
    • kadafi123 Re: do autorów i gości tego forum - kim jesteście 14.11.06, 12:29
      witamsmile
      jestem studentem geografii a przy okazji wielbicielem wschodniej przyrody,
      kultury i ludzi; nie licząc Ukrainy "zaliczyłem" Moskwę i Pitera, Syberie
      Transsibem i Kazachstan. Trzy rzeczy jakie mnie najbardziej "biorą" to
      wieczorna jazda metrem w Moskwie, plackartą przy rosyjskiej muzie w pociągu i
      wschody słonca nad Bajkałem ;] Wtedy czuje że zyje big_grin

      Pozdrowienia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka