Dodaj do ulubionych

Szostakowicz i trzy tygodnie wolnosci?

09.12.06, 07:37
Przed sekunda wrocilam z koncertu i musze Was o cos zapytac, bo nigdzie nie moge tego znalezc.
Andre Rieu gral Drugi Walc Szostakowicza i powiedzial, ze powstal on w czasie trzech tygodni wolnosci,
gdy Stalin dal Szostakowiczowi odetchnac pelna piersia. Wiecie cos o tym? Czy bylo to przed '48, czy
wlasnie to ow '48? Ktos cos wie? Jestem strasznie ciekawa.
Obserwuj wątek
    • hajota Re: Szostakowicz i trzy tygodnie wolnosci? 09.12.06, 11:18
      Nie mam pojęcia, nie znam bliżej biografii kompozytora, ale pierwsze, co mi
      przyszło na myśl, to jakiś wyjazd zagraniczny.
      • sedona Re: Szostakowicz i trzy tygodnie wolnosci? 10.12.06, 01:07
        Hmmm, w takim razie musze bardziej poszperac, zastanawia mnie kiedy to bylo - przeciez Szostakowicz
        nie byl AZ tak przesladowany. A dokladnie takiego okreslenia uzyl Rieu przed wykonaniem walca: "Stalin
        pozwolil mu odetchnac przez trzy tygodnie".
    • metelica Re: Szostakowicz i trzy tygodnie wolnosci? 10.12.06, 08:38
      Podejrzewam,ze to byl Walc z jednej z Siuit dla orkestry jazzowej. Siuita #1
      byla napisana w roku 1934. #2 - w roku 1938.

      Posluchaj na tej stronie. Czy to ten Walc? [pierwszy link od gory].


      www.epdlp.com/compclasico.php?id=1134

      Jezeli to jest to -znaczy rok 1938. Nic nie przypominam,co to za 3 tygodni
      wolnosci. W tym roku Szostakowicz pisal sporo muzyki dla filmów, był wykladowcą
      na Akademii Muzycznej w Leningradzie,u niego sie urodzil syn Maksim [pozniej -
      znany dyrygent]. Niby znam biografię Szostakowicza,ale .......smile


      Pozdrawiam.


      • qubraq Re: Szostakowicz i trzy tygodnie wolnosci? 10.12.06, 10:52
        metelica napisała:

        > Podejrzewam,ze to byl Walc z jednej z Siuit dla orkestry jazzowej. Siuita #1
        > byla napisana w roku 1934. #2 - w roku 1938.
        >
        > Posluchaj na tej stronie. Czy to ten Walc? [pierwszy link od gory].

        I jak ja nie mam sławić Mietielicy jako naszego Anioła, naszej Dobrej Wróżki...
        Wiele lat minęło a dzieki Niej dowiedziałem sie wreszcie kto napisał ten utwór,
        ktory 62 lata temu zapadł mi w duszę; juz chyba pisalem ze w lecie 1944 roku
        jako pionier z dzietdoma we Lwowie zostałem zaproszony na koncert symfoniczny w
        Domu Pionierów i tam usłyszałem między innymi miniaturami Marsz turecki Mozarta,
        Moment musical Schuberta, Poemat symfoniczny Preludia Liszta i wlasnie ten walc
        Szostakowicza i jakos nigdy poźniej nie moglem zapamietać nazwy ale wiedziałem
        że to był Szostakowicz. Dziś własnie nasza kochana Śnieżyca-Mietielica zrobila
        mi ogromna frajdę tym walcem; baaaardzo serdecznie dziekuję!!!
        Poza tym mam jakies niejasne wewnętrzne przekonanie, ze ktoś skomponował do
        jakiegoś polskiego głośnego filmu muzykę zadziwiająco podobną do tego walca...
        dość często ją słychać na falach RMF Classic
        Andrzej
        • hajota Re: Szostakowicz i trzy tygodnie wolnosci? 10.12.06, 12:03
          Rany, ja też znałam tę melodię i nie miałam pojęcia, że to Szostakowicz.
          Kojarzyłam, że to walc z carskich czasów. Dzięki za uświadomienie!
      • sedona Re: Szostakowicz i trzy tygodnie wolnosci? 11.12.06, 02:47
        Tak, to ten!! Walc Szostakowicza, piekny i poruszjacy jak zaden inny. Dziekuje za link, tez szukalam,
        ale bezowocnie, a teraz mam. No, moi drodzy, jesli NAWET wink Metelica nie wie, skad te "trzy tygodnie
        wolnosci", to postanowilam odszukac na wlasna reke - znajde i powiem w cziom dielo.
        Jeszcze tak na marginesie, w czasie zapowiedzi Andre Rieu mowil, ze jest to jedna z najpiekniejszych
        melodii jakie slyszal i dlatego gra na koncertach. Oczywiscie wspomnial, ze jest tu kawal duszy
        rosyjskiejsmile Zabawne, ze tylu ludzi mowi o tej duszy, kazdy ma na mysl cos innego, a pewnie jest ona i
        tak nie do uchwycenia.
        Dla mnie ten walc, to...wystarczy zamknac oczy i widze Nabierezna, mury Kremla, wilgoc Moskwy
        pozdrawiam
      • natalia_sankowska1 Re: Szostakowicz i trzy tygodnie wolnosci? 14.12.06, 14:06
        Kilka razy odsłuchałam nagranie - za kazdym razem były te same błędy w
        nagraniu, jak ze zdartej płyty, z przeskokiem-powrotem. Nie wiem, co to było.
        Może tylko u mnie tak się odtwarzało? Poza rym znalazłam merytoryczne i
        obrzydliwe błędy: opera sie nazywa "Katerina Izmajłowa" wg powieści
        Leskowa "Lady Macbeth Mceńskiego powiatu" ("Łedi Makbet Mcenskogo ujezda"),
        natomiast na stronie figuruje właśnie "Lady..." i dlaczegoś Mińskiego powiatu!
        Boże, jezeli w ten sposób tworzą strony dot. wysokiej kultury, to gdzie ta
        kultura się wkrótce znajdzie!
        Natalia.
        • sedona Re: Szostakowicz i trzy tygodnie wolnosci? 14.12.06, 16:51
          Rzezcywiscie jest Minsk. Wczesniej jakos tego nie zauwazylam. Apropos, wlasnie ogladalam chyba bardzo
          malo znany w Polsce a jeden z lepszych filmow Wajdy - Ledi Makbet Mcenkogo ujezda.
        • metelica Re: Szostakowicz i trzy tygodnie wolnosci? 14.12.06, 19:03
          natalia_sankowska1 napisała:

          > Kilka razy odsłuchałam nagranie - za kazdym razem były te same błędy w
          > nagraniu, jak ze zdartej płyty, z przeskokiem-powrotem. Nie wiem, co to było.


          Kto chce słuchac muzykę dobrej jakości,ten kupuje oryginalne płyty i nie szuka
          tych nagarań w internecie, gdzie zapis wiekszości utworow jest nizka. Robi się
          to CELOWO!Ze wzgledu na prawa autorskie i walkę z piractwem.



          > Poza rym znalazłam merytoryczne i
          > obrzydliwe błędy: opera sie nazywa "Katerina Izmajłowa" wg powieści
          > Leskowa "Lady Macbeth Mceńskiego powiatu" ("Łedi Makbet Mcenskogo ujezda"),


          Czyzby?! Nazwę "Katerina Izmajlowa" dał Nemirowicz-Danczenko,wystawiajac tą
          operę na scenie teatru Muzycznego w roku 1934. Pod nazwą "Ledi Makbet Mcenskogo
          Ujezda" w roku 1996 ta opera byla w Tteatrze Mariinskim [Petersburg]. W 2004
          roku na scenie Teatru Bolshoj opera tez byla pod nazwą "Ledi Makbet Mcenskogo
          Ujezda" [70 lat tej opery wogole nie bylo na scenie tego teatru!]. Czyli teraz
          wraca nazwa,dana samym kompozytorem.


          > natomiast na stronie figuruje właśnie "Lady..." i dlaczegoś Mińskiego powiatu!


          Stronka nie jest rosyjska. Dla cudzoziemcow Mcensk i Minsk - to jedno i to samo
          wink)))


          > Boże, jezeli w ten sposób tworzą strony dot. wysokiej kultury, to gdzie ta
          > kultura się wkrótce znajdzie!


          Stronki muzyczne najczęsciej robią amatorzy. I chwala im za to! Bo inaczej
          wogole nie byloby co posluchac,a czytalibysmy tylko w necie kawaly,prikoły i
          serwisy randkowe! wink))

          Pozdrawiam.


          PS. Jezeli Pani znajdzie lepsze wykonanie tego Walca do posluchania on-line,to
          prosze podac link. Bo ja podalam pierwszy lepszy link,jaki znalazlam w google,
          zeby tylko Sedona posluchala chociabys początek i powiedziala czy to o ten Walc
          chodzi.
    • metelica Andre Rieu 10.12.06, 23:25
      Sedona pisze,ze byla na koncercie Andre Rieu. Fajny klip jest. Taki piękny
      i...patriotyczny.

      www.andrerieu.com/site/index.php?id=204&L=4
      • sedona Re: Andre Rieu 11.12.06, 02:57
        Andre Rieu, ach Andre Rieu...nie znalam go wczesniej, a przeciez Europejczyk. Pierwszy raz zobaczylam
        go w lutym w TV, no i od razu kupilam bilety. Uwielbiam go ogladac z jego orkiestra Straussa, zawsze
        usmiechniety, promienieje dobra energia. Wzial mnie za serce tym, gdy przeczytalam, ze rok czy dwa
        temu zafundowal swoim najwierniejszym fanom przejazd do jakiegos miasta na swoj koncert.
        Niesamowity facet, ja ogladalam ten koncert w zwyklek sali, ale w Europie gra bardzo zesto na rynkach
        starych miast, w halach dworcowych. Zaprasza ludzi, by tanczyli walce na sali.
        Jesli ktos ma zyczeie, to mam jeden CD Rieu, moge przeslac pare utworow (walce i symfonieczne).
        A swoja droga, to tyle razy odwiedzalam jego stronke i nigdy nie trafilam na ten klip.
        • qubraq Re: Andre Rieu 11.12.06, 13:09
          sedona napisała:

          > Jesli ktos ma zyczenie, to mam jeden CD Rieu, moge przeslac pare utworow
          (walce i symfonieczne).

          Ja bardzo bardzo proszę o łaskawość i o te "pare utworów" moze być nawet kilka
          wiecej .. smile) qubraq@tlen.pl
          • qubraq Re: Andre Rieu 12.12.06, 18:52
            Baaardzo gorąco dziekuje Sedonie za Muzykę Andre Rieu,
            Widzę że przetransformowałaś ją z kompaktu na m4a, czy to bardzo trudne?
            A.
            • sedona Re: Andre Rieu 12.12.06, 18:57
              Nie mam pojecia co to m4a. Przerzucam muzyke z iTunes, ot wsio.
              • qubraq Re: Andre Rieu 12.12.06, 19:45
                sedona napisała:

                > Nie mam pojecia co to m4a. Przerzucam muzyke z iTunes, ot wsio.

                To pewnie jakis program kompresujący - podobnie jak mp3 ale nowszy.
                zapytam syna jak zdobyć ten "iTunes"; a moze Hajota albo Nitka wiedzą? O, wiem
                kto wie, Stefan Sokolowski z Sopotu, duży Kozak informatyczny; dawno sie u nas
                nie pokazywał - pewnie nawet biernie nas nie odwiedza;
      • metelica Re: Andre Rieu 13.12.06, 23:03
        Andre Rieu:

        www.youtube.com/watch?v=6w1epFAx8_4

        www.youtube.com/watch?v=tIIVGrtTbDE

        www.youtube.com/watch?v=CcZFeDnkKpk

        • sedona Re: Andre Rieu 13.12.06, 23:20
          No i jak ja mam pisac kartki swiateczne, jak Metelica wyskakuje z takimi klipami!!! Najpierw rano zamiast
          nawdychac sie swiezego powietrza wydzieralam sie razem z Pugaczowa Arlekino! Arlekino! a teraz
          zamiast wypisywac kartki, ogladam koncert Rieu.
          • metelica Re: Andre Rieu 13.12.06, 23:23
            Podziekuj za to,ze to ja podalam linki jeszcze nie na wszystkie klipy..........smile
            • sedona Re: Andre Rieu 13.12.06, 23:25
              Dzieki serdeczne, jest ich jakies ponad 750 tysiecy. Ale to jest wlasnie to, o czym marze - koncert Rieu
              gdzies w Europie, na rynku, zamku, przy butelce wina, ech...pamiecztac' niewriedno
              • metelica Re: Andre Rieu 13.12.06, 23:27
                Ty lubisz pomarzyc,Tobie koncerty w glowie,a kacap z Moskwy...........wink))
                • sedona Re: Andre Rieu 13.12.06, 23:29
                  Oj, biedny on, a najgorsze, ze nie lubi Polskiwink
    • metelica Re: Szostakowicz i trzy tygodnie wolnosci? 13.12.06, 22:56
      Znalazlam takie wykonanie Walca #2 Szostakowicza:

      www.youtube.com/watch?v=n6gdN3ur5AQ
      • sedona Re: Szostakowicz i trzy tygodnie wolnosci? 13.12.06, 23:07
        Hm, u mnie odtwarza sie tylko do pewnego momentu. Poza tym jestem blisko rozwiazania zagadki z
        postu - od jutra obkladam sie ksiazkami, ktore juz czekaja w bibliotece i na pewno dam znac jeszcze
        przed Gwiazdka jak to z tym Szostakiwiczem bylo.
        • metelica Re: Szostakowicz i trzy tygodnie wolnosci? 13.12.06, 23:15
          U mnie otwarza sie wszystko normalnie, od poczatku do konca.

          Bede czekala na wiadomosc o tych 3 tygodniach.O wielu rzeczach keidys sie nie
          pisalo i sie nie mowilo . O wielu sprawach z zycia znanych ludzi dowiadujemy sie
          dopiero teraz. [W koncu musze cos powiedziec в своё оправдание wink)]
        • metelica Re: Szostakowicz i trzy tygodnie wolnosci? 28.12.06, 12:33
          sedona napisała:

          >jestem blisko rozwia
          > zania zagadki z
          > postu - od jutra obkladam sie ksiazkami, ktore juz czekaja w bibliotece i na
          pe
          > wno dam znac jeszcze
          > przed Gwiazdka jak to z tym Szostakiwiczem bylo.


          No to jest juz po Gwiazdce smile I gdzie rozwiązanie tej zagadki z 3 tygodniami
          wolnosci? smile

          Ja teraz szukam w necie o tym. Wczesniej tez sporo szukalam. Na rozne sposoby
          wpisuję w wyszukiwarce, przeczytalam masę ciekawostek z zycia Szostakowicza,ale
          o tych 3 tygodniach nie ma ani slowa! A co u Ciebie,Sedono, z poszukiwaniami?

          Pozdrawiam.
          • sedona Szostakowicz i trzy tygodnie wolnosci? 28.12.06, 19:12
            Ups, rzeczywiscie mialo byc przed Gwiazdka, ale chyba za bardzo sie przejelam przygotowaniami, a w
            czasie swiat zachwycalam sie sniegiem, wiec i Szostakowicz poszedl w odstawke. Metelica mnie
            przywolala do porzadku i dobrzesmile Niniejszym pisze, ze Rieu sie pomylil. Szkoda, ze nie ma na jego
            stronie kontaktu, zeby zapytac, co mial na mysli mowiac o tych trzech tygodniach. Ale od poczatku; tez
            najpierw myslalam jak Hajota, ze jakis wyjazd zagraniczny, ale Szostakowicz byl w Stanach dopiero w
            '49 (wyslany przez Stalina jako reprezentant ZSRR na Konferencje Kultury i Nauki w NY), a walc napisal
            w 1938. Nie ma nic szczegolnego, co zdarzyloby sie w zyciu kompozytora w tym roku - ani zadnych
            represji, ani odwilzy. Mysle wiec, ze to u Rieu praizaszla aszybka. Moze jesli ktos kiedykolwiek bedzie
            na jego wystepie, to nalezy zapytac.
            To tyle ja, jesli ktos cos wie o tych trzech tygodniach - piszcie. Moje zrodla to 2 filmy o Sz., ksiazki, no
            i oczywista Internet.
            PS. I jeszcze dwie ciekawostki, byla juz Lady Makbet Minskiego Powiatu, a ja znalazlam w tytulach
            i...Syberyjska Lady Makbet, ot czego sie nie robi dla uproszczenia tematu.
            I druga, w czasach stalinizmu Sz. nie musial ani nalezec do partii, podpisywac swoim imieniem
            partyjnych artykulow. Byl traktowany jako skarb narodowy i "niepartyjny bolszewik", dopiero
            Chruszczow zmienil te polityke wobec Sz. i musial on pelnic partyjne "obowiazki".
            Jeli znajde jeszcze cos ciekawego o nim, napisze, tymczasem pozdrawiam i rozpoczynam nowy wateksmile
            • qubraq Re: Szostakowicz i trzy tygodnie wolnosci? 28.12.06, 20:22
              Bożżżże wielki! Wasze wiadomosci rzucily mnie na kolana! klęczę zatem i
              podziwiam Was...i zarazem ucze się! Dziekuje za naukę!!!
              A.
            • metelica Re: Szostakowicz i trzy tygodnie wolnosci? 28.12.06, 21:22
              sedona napisała:

              >> w
              > czasie swiat zachwycalam sie sniegiem,

              Snieg?! Ty mialas snieg na Świeta?! Pewnie bylas na Biegunie.....Czemu moje
              marzenia realizują inni ?! sad((


              > tez najpierw myslalam jak Hajota, ze jakis wyjazd zagraniczny, ale
              >Szostakowicz byl
              > w Stanach dopiero w
              > '49 (wyslany przez Stalina jako reprezentant ZSRR na Konferencje Kultury i
              Nauk
              > i w NY), a walc napisal w 1938.


              Tez mi najpierw przyszla do glowy konferencja w USA. Tylko rok nie pasowal,dla
              tego o tym nawet i nie wspominalam. I nie wiem,czy podczas tej konferencji
              Szostakowicz coś napisal? Delegacja ZSRR byla uznana za antyamerykanską
              i,jezeli się nie mylę,to musieli wczesniej opusic ta konferencję.


              > Jeli znajde jeszcze cos ciekawego o nim, napisze

              Ja też chcę o czyms ciekawym opowiedziec.

              Dla mnie bardzo ciekawym momentem w zyciu Szostakowicza była jego przyjażń z
              M.Tuchaczewskim. I kiedy w roku 1936 Szostakowicz byl razgromlen za operę "Ledi
              Makbet Mcenskogo Ujezda",to za niego się wstąpil Tuchaczewski i napisal list do
              Stalina w obronie kompozytora.
              A kiedy Tuchaczewski był aresztowan w roku 1937,to Szostakowicz mial
              nieprzyjemnosci przez tą przyjażń. Był wyzwan do NKWD i musial odpowiadac,czy
              byl w mieszkaniu Tuchaczewskiego i czy wiedzial coś o przygotowaniu zamachu na
              Stalina. O domniemanym zamachu Szostakowicz nic nie wiedzial, a w mieszkaniu
              był i nie jeden raz....Nie wiadomo,jakby to moglo wszystko się skonczyc dla
              kompozytora,jezeliby nie to,ze...kiedy przyszedł do NKWD za pare dni na kolejne
              przesluchanie,to się okazalo,ze следователь,ktory go przesluchiwal, byl
              aresztowan i rasstrielan jako...japoński szpieg.A Szostakowicz potem jeszcze
              dlugo sie bal,ze jego aresztują.


              > tymczasem pozdrawiam i rozpoc
              > zynam nowy wateksmile

              Tez pozdrawiam i...zaczynam lamac glowe nad tym nowym wątkiem smile A o
              Szostakowiczu nadal bedę poszukiwalam.Jezeli cos znajdę o 3 tygodniach,albo
              jakas inna ciekawostkę - napiszę tutaj.
              • sedona Re: Szostakowicz i trzy tygodnie wolnosci? 28.12.06, 21:43
                Snieg?! Ty mialas snieg na Świeta?!
                -oczywiscie, musialam tylko do tego sniegu troche podjechacsmile

                > przesluchanie,to się okazalo,ze ??????k
                > 2;????,ktory go przesluchiwal, byl
                > aresztowan
                -walsnie ktos o tym wspominal o tym sledczym na jednym z filmow

                > Tez pozdrawiam i...zaczynam lamac glowe nad tym nowym wątkiem smile
                -Ty, lamac glowe? Szczerze powiedziawszy, to mialam Cie uprzedzic zebys nie odpowiadala za szybko,
                bo bylam przekonana, ze wiesz o kogo chodzismile
    • jeriomina Re: Szostakowicz i trzy tygodnie wolnosci? 27.12.06, 20:24
      znam dobrze biografie dsz ale nie wiem o co chodzi;-(
      fakt, ze wytchnienie mial dsz w czasie II wojny, kiedy to stalin zajal sie
      raczej walka z wrogiem z zewnatrz niz szukaniem na sile wrogow wwewnatrz...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka