Dodaj do ulubionych

Kino i Coj

20.07.03, 17:57
Ostatnio znowu słuchałam płytki Kino, i stwierdziłam, że to jeden z lepszych
zespołów, jakie znam. Teksty dobijające i depresyjne, muzyka może niezbyt
skomplikowana i głos Coja tez mógłby być bardziej m,elodyjny, ale właśnie to
wszystko razem tworzy klimat... Czekam na opinie!
Obserwuj wątek
    • kola32 Re: Kino i Coj 22.07.03, 15:07
      a mogłabyś polecić coś fajnego? Dla mnie Kino i Coj to czarna magia
      • szarykot Re: Kino i Coj 22.07.03, 19:19
        > a mogłabyś polecić coś fajnego? Dla mnie Kino i Coj to
        > czarna magia

        toteż Mała-Muu właśnie poleca Ci coś fajnego a ja się
        dołączam. od pewnego czasu (tzn od kiedy poznałem ten
        zespół) Kino jest jedną z moich ulubionych grup nie tylko
        rosyjskich ale w ogóle. bardzo mi odpowiada ów klimat -
        coś pomiędzy bardem występującym z gitarą (coś ala
        Okudżawa) a "regularnym" zespołem rockowym.
        • kola32 Re: Kino i Coj 22.07.03, 20:20
          e. nie zrozumieliśmy się. chodziło mi o konkretną płytę, kawałek, miejsce w
          sieci itp. Nie chciałbym się - na przykład - zniechęcić. A swoją drogą czy ktoś
          z was odwiedził rosyjską bibliotekę - księgarnię - sklep płytowy na Stadionie
          Dziesięciolecia? Wspaniały miejski folklor.
          • mala-muu Re: Kino i Coj 22.07.03, 23:15
            No, kochany, chętnie przygotuję Ci taką ściągę, ale to trochę potrwa, bo póki
            przekopiuję linkli, póki znajdę spis płyt... Na razie mogę z całą
            odpowiedzialnością polecić "Czarny album", chyba nie ma tam piosenki, której
            bym ie uwielbiała. No i jeszcze "45", mam to w realu, mogę pożyczyć! Odezwę się
            jutro!
            Na Stadionie nie bywam, bo mam złe wspomnienia.
        • mala-muu Re: Kino i Coj 22.07.03, 23:16
          Muu, Szary Kocie, fajnie Cię tu widzieć!
          • yoric Re: Kino i Coj 17.08.03, 18:48
            jak widać w wątku obok

            też dotarłem do Kino/Coja, tyle że okrężną drogą. Teraz zastanawiam się, jakie
            są inne grupy śpiewające w takich klimatach, bo jeśli chodzi o takie uliczne
            granie, to w Polsce znalazłoby się z kilkanaście kapelek, więc i w Rosji musi
            być tego więcej.
            Jakieś nazwy?
            I a propos - zgadzam się, że taki bard i wianuszek słuchaczy to cudowne klimaty.
            pzdrv
    • yoric Re: Kino i Coj 19.08.03, 19:38
      Rozczarowanie.

      Po początkowych zachgwytach mój entuzjazm lekko opadł. Rewelacyjne są
      tylko 'Grupa Krovi', 'Pachka cigaret', 'Spokojnaja nocz' i
      może 'kukushka'. Ściągnąłem kilka innych i jakoś tak... średnio...
      może jeszcze trafię na nastepne.
      pzdrv
    • ladyblue Re: Kino i Coj 19.08.03, 21:40
      hi hi hi dla mnie to wcale nie jest dobijające ani depresyjne ;P klimatyczne
      chwilami, dość energetyczne niekiedy...
      z utworów to w fotel wcisnęła mnie "legenda" - najlepsza rzecz Kino smile
      a "kukuszka" bardziej mi sie podoba w wersji Zemfiry wink

      yoric jakie według ciebie polskie kapele sa podobne w klimatach do Kino?
    • szarykot Re: Kino i Coj 07.09.03, 19:40
      właśnie prawie skończyłem kompletować dyskografię Kino
      tak więc spróbuje coś skrobnąć...

      sporo piosenek ma faktycznie mocno depresyjny klimat,
      wspomnę tu fantastycznie monotonną "Elektriczkę" -
      napisać cały kawałek na jednym akordzie to wbrew pozorom
      niełatwe zadanie.

      "Legienda" - także jednostajna, słuchając jej wydaje mi
      się, że za moment wręcz musi być jakiś refren, ale na
      szczęście go nie ma - spodziewam się, gdyby był to
      wprowadzałby do klimatu pewną dawkę optymizmu co
      niekorzystnie by wpłynęło na całą piosenkę.

      "Moi druzja" - niezbyt wiele zrozumiałem z tekstu, lecz
      to co udało mi się wychwycić plus aranżacja - dołuje.

      dalej - "Dieriewo" - klimatycznie przypomina mi nieco
      Okudżawę, piosenka, na ile zrozumiałem, o śmierci.

      bardzo podoba mi się to, co Tsoi zrobił z "Wriemia jest'
      a dienieg niet" na "Koncercie w rock-klubie" - z całkiem
      optymistycznej piosenki (z płyty "45") bardzo mroczną,
      ciężką i trudną w słuchaniu (ten głos!).

      nie chciałbym tu zasugerować, że cała twórczość Tsoia
      jest mroczna i pesymistyczna (wystarczy posłuchać
      "Aluminiewyje ogurcy", "Prochożyj", "Prosto choczesz ty
      znat'") ale właśnie te opisane przeze mnie wyżej piosenki
      są najbardziej charakterystyczne i reprezentatywne dla
      grupy Kino.
      • jprus Re: Kino i Coj 18.09.03, 08:36
        Po poczatkowej niecheci- jakos chyba nie bylo klimatu- gdy dwa lata temu po
        raz pierwszy uslyszalam, przekonalam sie do tej grupy.
        Naprawde jest cos niesamowitego w tym depresyjnym klimaciku.
        Najbardziej mi sie w Kino podoba to, ze w Rosji nie jest to zwykla grupa. lecz
        grupa legenda. Byc moze, gdyby powstala w innym miejscu i czasie, nie mialaby
        takiej mocy, takiego kultowego znaczenia.
        Mam na mysli to, ze magia Kino to nie tylko ich muzyka, ale cala otoczka i
        atmosfera przelomu.I jeszcze smierc Coja.
        Pokolenie wspolczesnych rosyjskich, powiedzmy, studentow, jakim by teraz nie
        bylo, wychowalo sie na Kino i pewnie dlatego nie ma zadnej imprezy, ktora nie
        konczylaby sie smetnym zawodzeniem Coja pod gitarke...
        Taki maly depressniak
        krycha
        • mala-muu Re: Kino i Coj 18.09.03, 11:31
          jprus napisała:

          > Po poczatkowej niecheci- jakos chyba nie bylo klimatu- gdy dwa lata temu po
          > raz pierwszy uslyszalam, przekonalam sie do tej grupy.
          > Naprawde jest cos niesamowitego w tym depresyjnym klimaciku.
          > Najbardziej mi sie w Kino podoba to, ze w Rosji nie jest to zwykla grupa.
          lecz
          > grupa legenda. Byc moze, gdyby powstala w innym miejscu i czasie, nie mialaby
          > takiej mocy, takiego kultowego znaczenia.

          Całkowicien się z Tobą zgadzam - w żadnym innym kraju tacy ludzie jak Coj,
          Majk Naumienko czy BG nie poruszyliby tylu serc i umysłów. To było chyba
          uwolnienie zniewolonych, mentalne, psychiczne, chociaż sposobem na to była
          wciskająca w ścianę dawka depresji.

          > Mam na mysli to, ze magia Kino to nie tylko ich muzyka, ale cala otoczka i
          > atmosfera przelomu.I jeszcze smierc Coja.

          > Pokolenie wspolczesnych rosyjskich, powiedzmy, studentow, jakim by teraz nie
          > bylo, wychowalo sie na Kino i pewnie dlatego nie ma zadnej imprezy, ktora nie
          > konczylaby sie smetnym zawodzeniem Coja pod gitarke...

          Wiesz, że tego mi w sumie najbardziej brakuje? Takiego siedzenia, smęcenia i
          śpiewania piosenek, które tworzą pewną taką wspólnotę doświadczeń.
          Takie "posidielki" otwierają pokłady wrażliwości, która wręcz boli, bo
          jednocześnie człowiek obnaża swoją duszę przed innymi.
          Moi znajomi nie zrozumieją takiego stanu.
          A ja tęsknię za takimi imprezami...
          > Taki maly depressniak
          > krycha
          • jprus Re: Kino i Coj 22.09.03, 08:09
            mala-muu napisała:

            > Wiesz, że tego mi w sumie najbardziej brakuje? Takiego siedzenia, smęcenia i
            > śpiewania piosenek, które tworzą pewną taką wspólnotę doświadczeń.
            > Takie "posidielki" otwierają pokłady wrażliwości, która wręcz boli, bo
            > jednocześnie człowiek obnaża swoją duszę przed innymi.
            > Moi znajomi nie zrozumieją takiego stanu.
            > A ja tęsknię za takimi imprezami...

            I ja to lubie, choc bywa bolesnie. Cos jest niesamowitego w tym wspolnym
            smeceniu i smuceniu sie, a najbardziej to w poczuciu, ze oni cos wiedza, czego
            ja nie wiem i nigdy nie zrozumiem, bo to juz bylo...
            krycha
            • malwinka_usenet Re: Kino i Coj 26.09.03, 18:21
              Ja tez uwielbiam Kino.
              Za pierwszym razem mi sie nie spodobalo, nie lezala mi zimnofalowa muzyka,
              tekstow chyba w ogole nie staralam sie zrozumiec. Ale teraz moge sluchac Coja w
              kolko - i Kino, i akustyczne koncerty z Majkiem i BG... No a oprocz dolujacych
              piosenek Coj napisal tez sporo lekkich (fakt, czesto zabawno-ponurych), np. o
              wiosnie, lecie czy zimie, lazeniu po miescie smile)) Albo takie "Sledi za soboi"
              - dolujace, a zarazem zabawne, chociaz w ostatecznej wymowie smutne, bo Cojowi
              nie udalo sie "uwazac na siebie i byc ostroznym"...

              malwinka
          • tuliak Re: Kino i Coj 30.11.03, 04:35
            śmierć W. była wstrząsem i strasznym przeżyciem;ściany akademików, bloków
            opisane były bólem...
            muzyka rozbrzmiewała niemal ze wszystkich okien długi czas;
            wieczierinki też było swojeobraznyje, przesiadywaliśmy jak na stypie po kimś
            baaardzo nam bliskim...
            te pieśni brzmią ciągle i wciąż, są nadczasowe, do nieskończoności;
            jest w nich wszystko to co nas, słowian łączy, co nam w duszach gra...

            ps.jesień w tym roku kapryśna,zima nadejść nie pragnie,by skazać nas na
            samotność w ... sieci
      • seman2 Re: Kino i Coj 09.11.03, 18:37
        Я знаю - мое дерево не проживет и недели
        Я знаю - мое дерево в этом городе обречено,
        Но я все свое время провожу рядом с ним.
        Мне все другие дела надоели.
        Мне кажется, что это мой дом.
        Мне кажется, что это мой друг.
        Я посадил дерево.
        Я посадил дерево.
        Я знаю - мое дерево, может, завтра сломает школьник
        Я знаю - мое дерево скоро оставит меня.
        Но, пока оно есть, я всегда рядом с ним.
        Мне с ним радостно, мне с ним больно.
        Мне кажется, что это мой мир.
        Мне кажется, что это мой сын.
        Я посадил дерево.
        Я посадил дерево

    • mala-muu Re: Kino i Coj 13.10.03, 13:21
      Nastrój mam paskudny i nagle się okazało, że jestem w stanie słuchać teraz
      tylko Kino. Niedługo moja depresja sięgnie dna i może wtedy, jak już się
      odbiję, rzucę się na coś innego. A narazie wgapiam się w monitor i jestem jak w
      stuporze, tylko "Legenda" i ciemność...
      • jr1000 Re: Kino i Coj 14.10.03, 15:03
        Czy to ciągle to Twoje choróbsko?? Może puść sobie "Kogda moja diewuszka
        bolna" i wyobraź sobie, że Witia śpiewa do Ciebie. Może się odbijesz??

        Albo taki - jakże znaczący - cytat z Kino:
        После красно-желтых дней
        Начнется и кончится зима
        Горе ты мое, дума
        Не печалься, гляди веселей!!

        Czego i wszystkim tu zgromadzonym życzę!
        • yoric Re: Kino i Coj 16.10.03, 22:38
          Chyba Kino to muzyka 'doła' smile

          Mała mu - powodzenia i szybkiego powrotu do... formy smile.
          pzdrv
          PS: Ja jutro jadę 'do komputera' - m.in. posłuchać Kino. Fajnie będzie.
          • yoric Re: Kino i Coj 18.10.03, 14:19
            > PS: Ja jutro jadę 'do komputera' - m.in. posłuchać Kino. Fajnie będzie.

            Fajnie jest!

            PS: Mała - jak forma?
            pzdrv
            • mala-muu Re: Kino i Coj 18.10.03, 15:13
              > PS: Mała - jak forma?
              > pzdrv

              Dzięki, że pytasz!
              Jako-tako, na razie dycham, chociaż jestem na etapie totalnej bezmyślności,
              jakoś nie mogę się pozbierać do kupy. Ale tak sobie myślę, że może jeszcze
              kiedyś będzie lepiej.
              Pozdrawiam Toruń!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka