Dodaj do ulubionych

Kiedy "Mamo" do teściowej

29.10.09, 09:37
Witam. Mam 26 lat, mąż 27. Jesteśmy 1,5 roku po ślubie i mamy 9 m-
czną córcię. Mój problem - nie potrafię się przełamać, żeby
powiedzieć do teściowej -mamo-
Nie wiem, gdzie leży problem - ja tak skrycie tego nie chcę, ale też
głupio mi mówić -pani- więc mówię trochę bezosobowo. Dodam, że
teściowa też nidgy tego nie zaproponowała i chyba nie przeszkadza
jej, że zwracam się bezosobowo, bo przecież głupia nie jest i wie o
co biega. Mój mąż zaczął zaraz po ślubie mówić mamo, tato i
zaznaczę, że moi rodzice od razu to jemu zaproponowali. Nie wiem,
jak "to się teraz robi" :-) ale ja bym wola, aby teściowa mi to
zaproponowała. Z tego, co słysłam, to kiedyś tak nie było. poślubie
dziewczyny po prosu mówiły mamo, tato do teściów, bez żadnych
zaproszeń, ale teraz chyba jest inaczej???
Dodam, że jako tako dogadujemy się z teściową, ale nie do końca
gładko, bo jak byliśmy jeszcze zaręczeni, to ona zaczęła za bardzo
wtrącać się w organizację naszego wesela bez naszej zgody, a że my
byliśmy dosyć asertywni i trzymaliśmy się swojego zdania, to nie
wyszło dobrze. Skończyło się na tym, że wzięliśmy cichy ślub, tylko
ze świadkami i jak już bylo "po", to wszystkim oznajmiliśmy. Wolałam
mieć taki ślub, aniżeli drętwą sytuację, bo rodzina męża obrażona by
siedziła (albo w ogóle nie przyszła) na weselu. No nic, wyszło, tak
jak wyszło. Teraz jest w miarę ok, ale mam ten problem z mówieniem
mamo, tato. Myślę też, że jakbym teraz nagle, po 1,5 roku małżeństwa
zaczęła mówić mamo, to trochę by to głupio wyszło wyszło i na pewno
zwróciło wszystkich uwagę. Nie wiem, jak się zachować.
Obserwuj wątek
    • 1zetka1 Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 29.10.09, 14:34
      Mam podobną sytuację, z tym, że moja teściowa od początku trzymała dystans i jak nie byliśmy małżeństwem to zwracała uwagę, ile razy w ciągu rozmowy powiedziałam do niej "pani" (im więcej, tym lepiej), więc tym bardziej ciężko mi się przełamać, żeby wymówić "mamo", ale teraz z kolei tego się ode mnie oczekuje. Ale jeszcze ani razu nie użyłam tego sformułowania. Nie potrafię. Wiem, że im dalej tym gorzej i też się obawiam jakiejś takiej "śmieszności", że głupio by było i każdy by na to zwrócił uwagę. Może nie powinnyśmy się przejmować i myśleć o tym.
      • olo-ratuj Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 05.11.09, 22:58
        Moja teściowa jest osobą trzymającą na dystans i powściągliwą w
        pokazywaniu emocji (taką Angielską Królową przy której pewne tematy
        nie są podejmowane itd.) żeby nie powiedzieć kaleką emocjonalnie (bo
        skoro żadnych emocji to żadnych - w tym przede wszystkim
        pozytywnych). Co nie przeszkodziło jej tuż po ślubie powiedzieć mi z
        wyrzutem, że matki to mi pewnie nie zastąpi ale jak ja mogłam
        zwrócić się do niej pani. Szybko odpowiedziałam, że minęły dopiero 2
        dni i o moim mężu nie myślę w kategoriach mąż, a co dopiero wymagać
        ode mnie zwracania się mamo. Od tego czasu minęło 10 lat i do
        dzisiaj nie przeszło mi przez gardło mamo. Tymczasem mój mąż jest z
        moimi rodzicami na ty. Kiedyś forma bezosobowa wydawała mi się
        skomplikowana teraz przywykłam, a i to, że mamy z mężem dzieci
        ułatwiło kontakty werbalne, bo w ich obecności nie muszę się
        gimnastykować i po prostu mówię babcia lub dziadek. Zaś całkowicie
        rozgrzeszona poczułam się gdy podczas jakiejś uroczystości rodzinnej
        zauważyłam, że zięć moich teściów (mąż ich córki) pomimo niemalże 20
        letniego stażu małżeńskiego, również używa formy bezosobowej:)
        Myślę, że w moim przypadku forma już się nie zmieni - nie
        podejrzewam ich o zaproponowanie przejścia na ty;)
        • stasi1 moja żona chyba praktycznie 05.05.13, 12:12
          od początku mówiła do mojej mamy ,,mamo" Ja do teściowej nigdy. Żona miała o to pretensje. Nie układało nam się z teściową(z żoną też nie) od razu praktycznie wypaliła że mnie nie lubi więc co ja mogłem jeszcze zrobić?
          Za karę jak u nich bywałem i były różne ich ciotki ja bardzo wylewnie się z nimi witałem, że o ach itd. A z teściową bardzo sucho.
          Teraz jestem prawie z kobietą(niestety dzieli nas pewna odległość i nic nie zapowiada że to się zmieni). Jak urodził się nam syn to mloda synowa po tym jak się do niej zwróciłem ,,pani" oburzyła się. A ja na to a jak mam się zwracać? I doszła do wniosku(ta synowa) że jednak mam racje
    • plastelinka.czerwona mamo - trudne słowo 29.10.09, 15:41
      Ja też na początku nie potrafiłam powiedzieć do teściowej mamo. Zaczęłam od
      tego, że w rozmowach z mężem mówiłam o niej mama, to bardzo ułatwiło mi sprawę.
      Pierwszy raz mamo powiedziałam po roku od ślubu, widziałam, że teściowa to
      zauważyła i że jest z tego zadowolona.
      Teraz przychodzi mi to bez trudu.
      • tomasz.szczecin Re: mamo - trudne słowo 24.07.13, 22:48
        coś w stylu:
        na początku nie mogłam ale się przełamałam i teraz robię z polykiem
    • kai_30 Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 29.10.09, 16:03
      Nie ma takiego obowiązku, żeby do teściowej mówić per "mamo". Jeśli teściowa nie
      zaproponowała, żeby się do niej w ten sposób zwracać, to tym bardziej nie należy
      - to ona jest starsza, więc to od niej powinna wyjść propozycja, żeby mówić
      "mamo" lub po imieniu. Nie wyszła, więc jesteście nadal oficjalnie na "pani".

      Ja do mojej mówię per "pani" i nie sądzę, żeby ślub miał tu cokolwiek zmienić.

      Jeśli jednak czujesz, że wypadałoby się przestawić, spróbuj wersji w trzeciej
      osobie, np. "Czy mama mogłaby...". Jednak moim zdaniem skoro teściowa do tej
      pory nie zaproponowała Ci, żebyś się do niej zwracała inaczej, niż do tej pory,
      a i Ty tego nie chcesz, to problemu nie ma - jesteście na "pani" i już.
    • karina_90_ina ja: nigdy 29.10.09, 16:57
      mama to nie tytuł przechodni, szanuję swoją matkę i żadnej innej kobiety tak nie
      będę nazywała, po roku fochów teściowej przeszło...
      • babciahalusia Re: ja: nigdy 30.06.10, 23:14
        Naprawdę myślisz,że teściowym zależy ,żeby zwracać się do nich,,
        mamo''?Mnie nie zależy ,moja synowa też zwracała się do mnie
        bezosobowo,nie cierpiałam z tego powodu.Kiedy niestety mój syn
        chciał ,rozwodu ,ja bardzo zabiegałam ,żeby to małżeństwo sie nie
        rozpadło.Synowa w''dowód wdzięczności''zaczęła mówic mi'' mamo'',ale
        powiedziałam ,że wolę ,żeby było tak jak dawniej.
    • akinom1205 Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 29.10.09, 17:30
      Dzięki. Naprawdę wysłucham każdej rady. wiecie, jeszcze mi się
      przypomniało, że mąż, krótko po ślubie powiedział przy mnie do
      swojej matki, że w końcu ma córkę, o której zawsze marzyła (bo ma
      dwóch synów) a wiecie, że ona powiedziała, że nieprawda, że nigdy
      nie chciała córki... tak trochę głupio się poczułam. teraz, jak
      urodziłam jej wnuczkę, to wszystkie te uczucia przelewa na nią a ja
      muszę pilnować, aby relacja wnuczka-babcia nie zamieniła się w
      relację wnuczka-"mama", bo przecież matką jestem ja. na razie mi się
      to skutecznie udaje:-)
    • rena.k Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 30.10.09, 10:03
      Mozesz spokojnie mówić "babcia" ;)
      Mój mąż dogadał się po slubie z moja mamą (od niej wyszła
      inicjatywa, bo tez miała kłopoty z mówieniem mamo do tesciowej) i
      mówi do niej per "teściowa". Ja też tak zwracam się do tesciów,
      znaczy głównie do teścia, do teściowej raczej bezosobowo, bo nie
      mamy dobrego kontaktu. Tak samo mówi druga synowa i zięć. My pierwsi
      bralismy ślub, reszta "zgapiła" po nas :)
      • 1zetka1 Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 30.10.09, 12:06
        Może ja tak zacznę mówić ;)
        - Teściowo, może mi teściowa(?) podać solniczkę?

        :D
        • rena.k Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 30.10.09, 13:49
          No tak, przeciez to jest teściowa, a nie matka.
          Można też - "mamo mojego męża, poda mi mama solniczkę?"
          albo
          "Edzia, podaj sól!" :)
          • 1zetka1 Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 30.10.09, 13:52

            > albo
            > "Edzia, podaj sól!" :)

            LOL, to mi się podoba, ale to by się chyba skończyło wzywaniem karetki :D:D:D
            • tomasz.szczecin Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 24.07.13, 22:51
              Górniak ma dać soli?
    • talibanek_talibanek Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 30.10.09, 16:12
      jeżeli z jakiegokolwiek powodu czujesz, że powinnaś mówić "mamo" do teściowej,
      albo po prostu tego chcesz, to zacznij w trzeciej osobie od: "napije się mama
      herbaty?" i będzie :)

      nie wiem, czy bym liczyła na zaproszenie z jej strony, bo pewnie ma świadomość,
      że jak sama to zasugeruje, to w pewnym stopniu narzuci Ci te formę, dlatego
      myślę, że czeka na ruch z Twojej strony. nie sądzę, żeby ktokolwiek może poza
      Twoim mężem i nią samą zwrócił uwagę na to - będzie im pewnie miło :) u mnie mąż
      długo nie mógł się zdobyć na to - powiedziałam mu, żeby zaczął jak będzie gotowy
      i nie było tematu - mniej więcej po roku zaczął, a było to tak naturalne, że ja
      sama sie ledwo zorientowałam :) mojej mamie zrobiło sie miło i tak zostało.
      teraz oboje używamy trzeciej osoby w stosunku do swoich teściów i jest fajnie :)

    • caysee Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 01.11.09, 22:13
      Wspolczuje sytuacji. Mowienie "mamo, tato" do tesciow jest trudne samo w sobie,
      a co dopiero w momencie kiedy macie taka a nie inna sytuacje. A najgorsze jest
      wg mnie to, ze po prostu nie zostalo to wyjasnione czarno na bialym. Wg mnie
      masz dwie opcje:

      - wyslij do niej meza, zeby podpytal jak ona to widzi,
      - wez sie w koncu zmus i po prostu zapytaj, jak ona chce zebys ja nazywala.

      I nie zwlekaj z tym kolejnego poltorej roku, bo im dluzej to przeciagasz, tym
      bardziej bedzie cie to meczyc. Jak bedziesz sie tak czaic to ciagle bedzie cie
      to gryzlo, a tak masz szanse zeby to w koncu wyjasnic i miec to z glowy.

      Biorac pod uwage jej nastawienie do ciebie przygotowalabym sie na jakies dziwne
      odpowiedzi z jej strony i wymyslilabym sobie inne pytania.

      Np. powiedziala ona, ze nie miala i nie ma corki, wiec mozliwe ze bedzie chciala
      ci wbic szpile i zapytac, czemu mialabys do niej mowic "mamo", skoro nie jestes
      jej corka. Wiec odpowiadasz wtedy, ze jest to ogolnie przyjety zwyczaj,
      praktykowany przez 95% znanych ci osob i dorzucasz pytanie jak ona zwraca(la)
      sie do swojej tesciowej tudziez jak jej maz zwracal sie do jej rodzicow? :)

      Z tego co piszesz inna opcja glupiej riposty moze byc, ze przeciez na slubie nie
      byla, wiec nie jestes dla niej zadna synowa - na to mowisz, ze nie zmienia to
      faktu, ze jestescie malzenstwem i jestes jej synowa, a ona twoja tesciowa. A ze
      powszechny zwyczaj jest taki aby do tesciow mowic "mamo, tato", myslalas, zeby
      moze nie odstawac od reszty, ale skoro ona tego nie chce, to mozesz ja nazywac
      jak ona chce.. no i pytasz jak chce zeby ja nazywac :-)

      Albooo... moze sie tez zapytac, dlaczego przychodzisz z tym do niej dopiero po
      poltorej roku. W tym przypadku ja bym powiedziala, ze mialas nadzieje, ze ona
      sama ci to zaproponuje, a samej bylo ci dziwnie z tym wyskoczyc, ze wzgledu na
      tekst o nie posiadaniu corki. Tudziez - twoim kolezankom tesciowie sami to
      zaproponowali, wiec myslalas, ze ona tez ci zaproponuje.

      Kurcze, poniosla mnie fantazja ;))

      Swoja droga, u mnie to bylo tak, ze po slubie cywilnym siedzielismy sobie przy
      stole z rodzicami i tesciami i wyszlo pytanie od strony tesciow, jak sie teraz
      bedziemy do siebie odnosic i zaproponowali forme tradycyjna. Porozmawialismy
      sobie tez tak troche o tym, ze to tak dziwnie mowic "mamo, tato" do tesciow. Po
      3,5 roku ciagle czuje sie z tym ciut niezrecznie, ale chyba i tak 100 razy
      lepiej niz ty w twojej sytuacji.

      Wiec wez nie tchorz i idz wyjasnic sprawe, to nie bedzie bolalo, a moze
      przyniesc tylko pozytywne skutki. Kto wie, moze sie kobieta nawet ucieszy? :-)
      Napisz jak to w koncu rozegralas.
      • akinom1205 Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 02.11.09, 11:43
        Wiesz, ja myślę, że w te święta to się dopiero może coś wyjaśni. Muszę
        stwierdzić, że teściowa to jest całkiem rozsądna kobietka i nie knuje nic za
        moimi plecami czy coś w tym stylu - raz spróbowała i nic z tego nie wyszło.
        Chyba zrozumiała, że prędzej straci syna, jeśli będzie przeciwko mnie. Wiem, że
        brat męża ostatnio rozmawiał z nimi na ten temat i jak już coś zaczynam z do
        mnie o tym mówić,to ja go ucięłam i powiedziałam, że to nie jego sprawa. Teraz
        trochę żałuje, bo przynajmniej bym wiedziała, czy ona czeka na mój ruch, czy też
        woli, abym się tak do niej nie zwracała. Jestem niemal na 100% pewna, że jeśli
        powiem mamo, to ona nic nie powie, bo nie będzie chciała, aby jej syn, a mój mąż
        miał jej to za złe, tym bardziej, że on mówi normalnie do moich rodziców mamo tato.
        Mój mąż był bardzo pomocny w tym względzie i chciał z nimi o tym pogadać, ale ja
        doszłam do wniosku, że nie, bo przecież to jest moja sprawa w zasadzie i nie
        chcę, aby całe życie pośredniczył w sprawach między mną a teściami, bo to
        głupio:-) swój rozum niby mam:-)
    • gazeta_mi_placi Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 01.11.09, 22:29
      Ja zaczęłam mówić "Mamo" do teściowej po kilku miesiącach od ślubu.
      Na początku także zwracałam się bezosobowo.
      W tym przypadku inicjatywa wyszła ode mnie-kiedyś gdy zadzwoniła do nas ja
      poprosiłam męża do telefonu mówiąc,że "mama dzwoni" i tak już zostało :-)
      • nesetr Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 02.11.09, 09:00
        Kurcze, szkoda, ze od razu nie wyjasniliscie tak istotnej kwestii. Zdaje sobie
        sprawe, ze trudno jest teraz przejsc na "mame" i "tate". Sprobuj moze jednak
        porozmawiac z tesciowa, szczerze powiedz, ze twoim zdaniem sytuacja jest nieco
        niezreczna, ze zle sie z tym czujesz. Im wiecej czasu minie, tym trudniej bedzie
        sie przestawic. Poza tym musi byc oslawione "mamo"? A moze byloby lepiej mowic
        po imieniu?? Daloby sie?
        Ja mam zagranicznych tesciow i zaraz jak tylko mnie moj maz (a wtedy chlopak)
        mnie im przedstawil, zaproponowali mi mowienie na ty i po imieniu. I tak juz
        zostalo - na szczescie.
        Moi rodzice maja i polskiego i zagranicznego tescia i rowniez zaproponowali im
        mowienie na ty. Moj maz wola ich po imieniu swobodnie, bo nie zna innej formy, a
        moj szwagier ma z tym problem i zwraca sie bezosobowo :-))

        • nesetr Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 02.11.09, 09:01
          > Moi rodzice maja i polskiego i zagranicznego tescia

          sorry - ziecia mialam na mysli
    • vana-imago Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 02.11.09, 17:35
      ja nie miałam problemu - jeszcze na długo przed ślubem z teściową byłyśmy na
      "ty". :) akurat w naszym przypadku opcja "<imię>, podaj sól" jest ok :-) myślę,
      że to chodzi o to, jak bardzo synowa z teściową są zżyte, wtedy jest "mama",
      "ty", czy "pani".
    • megi1973 Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 03.11.09, 10:17
      bo to jest kolejny głupi polski zwyczaj-mówić do obcej baby "mamo"
      (a do tego jak się jej nie lubi to już całkiem głupio).Na zachodzie
      mówi się na "ty" i nie ma problemu
      • akinom1205 Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 03.11.09, 10:51
        No właśnie - ja też wolałabym na ty a nie mamo, bo jakby nie było to jest dla
        mnie obca osoba. Ale jeszcze dużo lat minie, zanim nauczymy się w Polsce, że być
        z osobą starszą po imieniu jest "ok" i nie świadczy o braku szacunku
        • floress Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 06.11.09, 08:45
          Ja też bym wolała na Ty, albo chociaż "Pani Gieniu". Mamo wybitnie mi nie
          pasuje, ja chyba też bym się dziwnie czuła jakby jakiś facet czy też dziewczyna
          mówili do mnie "mamo".
          • martha82 Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 06.11.09, 13:53
            Tak sobie czytam te rozterki i nie mogę pojąć jak można mówić do teściowej
            "Babcia" - moja teściowa na pewno by sobie tego nie życzyła, ale i w mojej
            rodzinie jest jasno powiedziane, że moja mama jest babcią dla swoich wnuków a
            nie dla starych koni (moich szwagrów) - uważam, że to dopiero brak szacunku! Co
            innego, gdy się zwraca do dziecka oczywiście...
            • olo-ratuj Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 06.11.09, 21:54
              Oczywiście, że masz rację. Teściowa jest babcią tylko dla wnuków a
              mamą tylko dla swoich dzieci - nie dla synowych lub zięciów - dla
              nich zawsze będzie teściową lub świekrą:)
    • kinianowa Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 07.11.09, 15:28
      a po co? mame masz jedna , w przypadku rozwodu odpukac wrocisz do ''prosze pani'
      ?
    • barbra25 nigdy 07.11.09, 17:04
      Moja teściowa też ma dwóch synów, zawsze chciała mieć jeszcze córkę ale ma za to
      wnuczkę, a mówię teściowej PANI pomimo, że od ślubu minęło pół roku i chyba nie
      wyobrażam sobie przejść na inną formę bo nie lubię wiedźmy. Zresztą w dniu ślubu
      powiedziała do mojego męża tak: "Może ona (ja) będzie Twoją żoną ale moją synową
      nigdy!" Na wesele też nie przyszła obrażona bo coś sobie wymyśliła, że źle ją
      traktujemy czy coś takiego...mniejsza o to.
      • 1luna1 Re: nigdy 07.11.09, 19:11
        barbra25 napisała:

        nie wyobrażam sobie przejść na inną formę bo nie lubię wiedźmy.


        No to nieźle musiała Ci zaleźć za skórę, skoro tak o niej mówisz.
        Ale pamiętaj, że akcja rodzi reakcję. Kto sieje wiatr ten zbiera
        burzę.
      • kitty4 Re: nigdy 27.07.13, 20:39
        barbra25, to możemy sobie ręce podać. Twoja jest wiedźma, o mojej myślę tak samo i czarownica, więc jak je usadzimy obok siebie to będzie ok. :)
    • hazzard Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 19.11.09, 11:43
      a w moim przypadku to nie tyle teściowa, co przyszła teściowa zaproponowała mi,
      bym się do niej zwracała mamo lub po imieniu, bo "kłuje ją w sercu, gdy mówię do
      niej per pani". Ale my od początku złapałyśmy super kontakt, bardzo nam
      sprzyjała, pomagała w różnych sprawach, wspierała itp. Moja rodzina odwróciła
      się ode mnie, gdyż związałam się z niepełnosprawnym człowiekiem (od ponad roku
      zero kontaktu z własną matką i bratem, i od pół roku spokój z jej strony
      odnośnie nocnych nagrań na sekretarkę z wyzwiskami, pretensjami itp), a teściowa
      przyjęła mnie do rodziny jak córkę, mimo, że nie mamy jeszcze ślubu.
      • hazzard Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 19.11.09, 11:46
        gorzej jest z teściem - w zasadzie on mieszka z teściową, są razem od 20 lat bez
        ślubu i nie jest ojcem mojego faceta, więc w sumie żaden z niego teść. Mój
        facet mówi do niego "wujku", a ja per "pan". Teściowa zaproponowała któregoś
        razu jemu, bym i ja mogła zwracać się do niego "wujku", ale nie chciał. Skoro on
        nic nie proponuje, to mnie tym bardziej nie wypada;)
      • kitty4 Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 27.07.13, 20:41
        hazzard, to chyba zrozumiałe, że Cie tak przyjęła. Pewnie nawet nie marzyła o "normalnej" synowej, czyli nie niepełnosprawnej. A tak po ślubie ty przejmiesz opiekę
        nad niepełnosprawnym synem i ma z głowy, nie musi sie martwić o jakiś dom opieki po jej śmierci !
      • marlena792 Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 06.08.13, 01:14
        jeden pozytywny przypadek moze bala sie ze jej syn przez swoja niepelnosprawnosc sobie nikogo nieznajdzie i wdzieczna jest.wiem ze brzmi to okrutnie ale teraz takie czasy tacy ludzie sa,sama jestem mama osoby niepelnosprawnej i jak ktos pokocha moja corke taka jaka jest tez bede ta osobe uwielbiac lub lubic za to ze kolo niej jest .wiec ten kontakt bedzie u was zawsze dobry
        a tak ogulnie to niestety w wiekszosci malzenstw tesciow dla synowej to bedzie jedza wczesniej czy puzniej pokaze rogi- to nie dotyczy pani
    • 1.zwariowalam Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 28.06.10, 17:54
      Heh,ja miałam ten sam problem i tak samo jak Ty z początku mówiłam
      bezosobowo-czasami wychodziły bardzo smieszne rzeczy. Ale gdzieś tam
      wiedziałam,że Ona chce, bym do niej mówiła "mamo" i ja też tego
      chciałam. Było ciężko, bo w domu uczyli mnie,że nawet do niewiele
      starszej osoby należy zwracać się per Pan/i . Pierwszy raz
      powiedziałam do teściowej "mamo" gdy zadzwoniłam i zapytałam "A jak
      się mama dziś czuje?" Przez telefon łatwiej jakoś te słowa przeszły
      mi przez gardło. i ta sytuacja powtórzyła się kilkakrotnie (przy
      bezpośrednim kontakcie znowu było bezosobowo). Pierwszy raz
      powiedziałam do Niej "mamo" chyba po 9 miesiacach. Polecam tę metodę-
      najpierw przez telefon, sms'y.... to bardzo pomaga :)
    • santo_inc Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 28.06.10, 19:12
      Jestem w wieku Twojego męża, ja teściom już za życzenia ślubne podziękowałem
      używając "mamo" i "tato". Tak było najprościej.
    • gku25 Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 28.06.10, 19:41
      Nigdy, matka jest tylko jedna, a teściowej nawet nie traktuję jako rodziny:/
      • soasia Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 29.06.10, 08:22
        Rozumiem, że mąż twój to też nie twoja rodzina tak? No chyba, że był
        adoptowany...
        • gku25 Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 29.06.10, 08:47
          A co ma piernik do wiatraka?
          • soasia Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 29.06.10, 11:09
            No jak to co? Skoro obcy ci człowiek, mąż staje się twoją rodziną,
            to oczywiste, że jego najbliźsi też. Ich wykluczasz, ale na jakiej
            podstawie, wyjaśnij bo nie mogę zrozumieć. To znaczy wg ciebie, że
            twoi rodzice też są obcy dla twojego męża? A co z dziećmi? Jeśli
            teściowa to nie rodzina to dla waszych dzieci też jest obca. Coś na
            bakier z logiką...
            • gku25 Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 29.06.10, 13:05

              > No jak to co? Skoro obcy ci człowiek, mąż staje się twoją rodziną,
              > to oczywiste, że jego najbliźsi też.

              Dla mnie to nie jest oczywiste:)
              • soasia Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 29.06.10, 14:03
                Wobec tego proszę wyjaśnij mi kim jest dla twoich dzieci teściowa?
                Skoro jest osobą obcą to nie może być babcią -przecież na pytanie
                czy babcia to rodzina każdy odpowie "tak" więc albo albo
                • gku25 Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 30.06.10, 08:50
                  Nie wiem czy zauważyłaś ale ten wątek nie dotyczy moich układów rodzinnych.
                  • black_tangens Kiedy sobie na to zasłuży. 30.06.10, 10:33
                    Kiedy sobie na to zasłuży. Uważam, że fakt, że poślubiłam syna teściowej nie
                    oznacza automatycznie, że mam ją nazywać “mamą”. Dla mnie “mama” to nie jakieś
                    wyświechtane słowo, to jest osoba, która mi dała życie, wychowała mnie, kocha
                    itp. Także słowo “kocham” jest dla mnie słowem, którym nie obdarzałam każdego
                    mężczyznę, z którym się umawiałam. Jestem skłonna nazwać mamę męża mamą ale
                    tylko wtedy gdy sobie swoim zachowaniem na to zasłuży, czyli wykaże chociaż w
                    połowie tyle miłości i zrozumienia co moja mama. Niestety moja teściowa sobie na
                    to nie zasłużyła.
                    • gku25 Black_tangens 30.06.10, 13:17
                      Bardzo dobrze napisane.
                      • memphis90 Re: Black_tangens 04.08.13, 08:44
                        Chore :/ Żeby starsza kobieta musiała kicać wokół jakiejś siksy, aby "zasłużyć" sobie na nazywanie mamą. I potem te siksy płaczą na ematce, że teściowa zła kobieta, że jak obca osoba dla wnuków itd.To jest matka Waszego męża. Kobieta, która go urodziła, wychowała na świetnego człowieka i oddała Wam, młode mężatki. Z tego chociażby powodu należy jej się szacunek. Zaznaczanie na każdym kroku, że to obca osoba, że traktujecie ją jak każdego innego nieznanego człowieka świadczy źle o Waszej grzeczności i szacunku.
                • vulpes1978 Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 07.07.10, 21:32

                  Zasada jest prosta: dla mnie rodziną są tylko osoby, z ktorymi wiążą mnie więzy
                  krwi. Reszta to powinowaci (np mąż mojej cioci - siostry mojej mamy - jest
                  powinowatym, ale nie krewnym). Ergo: mój mąż nie jest dla mnie rodziną sensu
                  stricte, jest po prostu mężem i tyle:) Tak, taką mam pokręconą dla niektórych
                  logikę. I do teściów zwracam się bezosobowo (moi rodzice pierwszego dnia po
                  ślubie zaproponowali aby mój mąż mówił im po imieniu, co jest doprawdy bardzo
                  wygodnym rozwiązaniem).
            • kinga_net np.dla mojego dziecka moja tesciowa 31.08.10, 19:39
              jest babcia tzn.rodzina,ale dla mnie jako zony jej syna jest
              zupelnie obca osoba.i nigdy nie bedzie moja rodzina tylko rodzina
              syna i naszego dziecka.tak samo moja rodzina nie jest rodzina mojego
              meza tylko..moja,no i naszego dziecka oczywiscie.proste.
    • martina.15 Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 28.06.10, 20:08
      u mnie najwczesniej w dniu slubu, po propozycji tesciowej (z tego co mi sie
      wydaje takie tez sa zasady savoir-vivre)
      mysle ze ona nie bedzie miala z tym problemu, ja chyba tez nie powinnam :)
    • kobietka_29 Najlepiej nigdy 30.06.10, 11:22
      Matke ma sie tylko jedna. Z jakiego powodu maja nas zmuszac obyczaje, azebysmy
      do obcych osob zwracali sie "mamo" "tato"? Jesli sie ma super tesciow i czuje z
      nimi na prawde zwiazanym, pewnie mozna sobie na to pozwolic. Ale jesli nie, to
      takie mamowanie brzmi dla mnie nieco falszywie. Tym bardziej, gdy tesciowa na
      1,5 roku pos lubie jeszcze sama tego nie zaproponowala. Gdyby jej przeszkadzalo
      to bezosobowe zracanie sie, wydaje mi sie, juz dawno by zaproponowala, azebys
      mowila do niej "mamo".
      Ja na szczescie nie musialam sie nad podobnym problemem zastanawiac. Moi
      tesciowie nawet wlasnym dzieciom ZABRONILI do siebie miwic "mamo" "tato". Mowie
      do nich po imieniu. Jedynie do babci meza na poczatku zwracalam sie "babciu".
      Ale okazalo sie to ogromnym bledem. Za kazdym razem, gdy do niej tak mowilam,
      zabijala mnie wzrokiem. Az na koniec wykrzyczala mi rasistowskie obelgi
      (mieszkam zagranica). Od tamtej pory nie odwiedzam jej. Gdy raz dzwonila do meza
      a ja odebralam, mowilam do niej "Pani L...". Zdziwila sie i twierdzila, zeby jej
      tak nie nazywac, bo przeciez jest babcia mojego meza i powinnam do niej mowic
      "babciu". Powiedzialam jej wprost- moje obydwie babcie nie zyja i nie wyobrazam
      sobie, zebym mogla miec babcie rasistke. I tyle. Do zadnego z czlonkow rodziny
      meza nie musze sie zwracac "mamo, tato, wujku, ciociu" itp. Na szczescie.
      • gku25 Re: Najlepiej nigdy 30.06.10, 13:21
        I słusznie. To że ktoś tam coś tam kiedyś wymyślił i ustanowił na to jakieś
        normy prawne wcale nie jest jednoznaczne z tym, że ja mam to bezkrytycznie
        przyjąć. I nikt mi nie wmówi, że jest inaczej.
      • aneta-skarpeta Re: Najlepiej nigdy 21.07.10, 12:27
        ja zaczelam mowic mamo jeszcze przed slubem

        po slubie jest dla mnie zbedne informowanie mlodych ze moga
        mówic "mamo, tato", forma bezosobowa czasem jest klopotliwa-
        traktuje to jako inne "mamo" niz do mojej mamy, ale dla wlasnej
        wygody wiole powiedzieć " mamo, mozesz podać mi szklankę, pojechac
        po wnuka etc?" niz " czy moglabym prosic o podanie mi soli"

        :)

        ja spytalam sie swojej tesciowej czy moge mowic "mamo" jakis rok
        przed slubem- mieszkalismy wtedy razem i traktowani bylismy jak
        rodzina. bylo to dla mnie wygodniejsze, ja bez problemu moge tak
        mowic do niej, a ona sie strasznie cieszy- a zadowolona tesciowa i
        tesciowa lubiaca synową to duzy plus:)
    • p.s.j Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 30.06.10, 13:47
      Ogólnie powinno mówić się "Świekro".
    • marripossa Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 20.07.10, 20:00
      Nigdy. Ja mówię do mamy partnera po imieniu i na "ty". Innej
      sytuacji sobie nie wyobrażam. I na dodatek sama tak do niej
      zaczęłam mówić, no bo jak inaczej? :)
      • hodowca.hipopotama Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 26.07.10, 19:46
        Trzeba było, marripossa, mówić jej po nazwisku albo wymyślić je jakąś ksywkę.
        Zapewne do swojej teściowej wyciągasz także pierwsza rękę, bo inaczej sobie nie
        wyobrażasz. No bo jak inaczej?
        • kasiaczek181987 Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 04.08.10, 12:41
          jeszcze nie jestem po ślubie ale nie wyobrażam sobie mówić do teściowej ,,mamo"
          dla mnie to głupi zwyczaj. Tesciowa jest obcą osoba i jak kiedyś będę musiała do
          niej powiedzieć ,, mamo" ( jest trochę starej daty i myślę,że będzie chciała) to
          będę się starała uzywać tego zwrotu w ostateczności...
        • marripossa Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 05.08.10, 16:22
          > Zapewne do swojej teściowej wyciągasz także pierwsza rękę, bo
          inaczej sobie nie
          > wyobrażasz. No bo jak inaczej?

          He he. Nikt do nikogo ręki nie wyciąga tylko się przytulamy i
          dajemy sobie buziaki. Lecimy do siebie z tymi otwartymi ramionami i
          ustami ułożonymi w dziubek jednoczesnie więc trudno powiedzieć która
          pierwsza.
          • vaanilia Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 09.08.10, 00:13
            Drogie panie, wieęszość z was jest okropna. Przecież za lat, no np trzydzieści
            też będziecie mieć synowe. w tedy to wy bedziecie tą starszą, bardziej
            doświadczoną i ..... teściową ( zapewne też znienawidzoną). Eh, to nie jest
            takie łatwe także dla tej drugiej strony. Kto wymyślił ,że teściowa chce by do
            niej mówić mamo???? Przecież ona swoje dzieci już ma. Jesteście synowe będziecie
            teściowe.
            • kitty4 Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 27.07.13, 20:47
              Na razie mój syn ma 11 lat, ale jak się już niestety ożeni, zamierzam synowej utrudniać życie jak tylko będę mogła, i w związku z tym nie wyobrażam sobie aby żona mojego syna mówiła do mnie mamo. Mam swoje dzieci i więcej ich nie potrzebuję. Najlepiej będzie "Pani" a i to nie za często.
        • tyssia Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 11.08.10, 10:31
          Nigdy
    • mysz0lec Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 10.08.10, 19:02
      Z mojej teściowej jest naprawdę fajna babka. Z teścia też fajny facet. nigdy nie
      miałam z nimi zadnych zgrzytów, a czasu na to byłoby sporo, bo z moim meżem
      bylismy razem przed ślubem 7 lat. Najpierw powiedziałam "tato" do teścia.
      Chciałam, żeby mnie rano gdzies podwiózł jak jechał do pracy (mieszkamy z nimi)
      i wypaliłam "mogę jechać z tatą?" Chyba to zauwazył i teraz już idzie. Było to
      dosc szybko, może po miesiacu. Przez pewien czas mówiłam w trzeciej osobie.Było
      "czy tata moze...", "a kupił tata...". Teraz już mówie do niego w drugiej osobie.
      Z teściową było gorzej. Chyba z 4 miesiace minęły... Najpierw było bezosobowo.
      Potem był telefon do tesciowej i juz nie dało się bezosobowo, musiałam ją jakoś
      zawołać i powiedziałam "telefon do mamy"... Wtedy jakoś się przełamałam i mówie
      już bez oporów.
      Kłopot miałam z jedną babcią męża. Jest osobą jumorzastą i nie wiadomo było jak
      zareaguje na słowo "babcia" z moich ust. Ale w koncu po roku się przełamałam...
      Do drugiej babci meża mówiłam "babciu" już dwa lata przed slubem. Sama mi to
      zaproponowała.
      Mój mąż nadal do moich rodziców zwraca się bezosobowo, a jesteśmy już rok po slubie.
      • kasiaczek181987 Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 01.09.10, 13:27
        vaanilia - bede kiedyś teściową ale nie wyobrażam sobie zeby oczekiwać od
        niej mówienia do mnie ,,mamo". Jak zacznie to spoko ,nie bede jej zakazywać ale
        dla mnie to bedzie niezręczne szczególnie wtedy gdy np na wigilii bedzie obecna
        tez mama wybranki/wybranka mojego dziecka...
        • filizanka77 Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 11.05.13, 11:44
          Rozwiedliśmy się z byłym mężem ale dalej mówię do eks-teściowej "mamo", sama to zaproponowała ze względu na naszego synka, zawsze jednak mówiłam do niej "mamo" w 3. osobie czyli np. czy mama będzie w domu po 17.00? Pamiętam, że zaczęłam mówić do niej "mamo" około pół roku po ślubie, po strasznych namowach z Jej strony. Z teściową miałam i mam dobre relacje.
          • gklej Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 22.05.13, 14:12
            a moja synowa mówi do mnie na TY, czuję się z tym źle, mój mąż powiedział,że zwróci jej uwagę żeby mówiła na Pani Pan.
            Mieszka za granicą to widzimy się raz na rok.
    • bifra Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 13.06.13, 10:44
      Sprawę bardzo ułatwiają dzieci, ja zawsze zwracam się do "babci" i "dziadka" :)
    • piotr_57 Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 22.07.13, 19:34
      Matkę masz jedną!
      Nigdy do teściowej nie zwracaj się "mamo".
      • czerwiec_2012 Re: Kiedy "Mamo" do teściowej 31.07.13, 17:12
        Ja zwracam się per mamo, tato i już teraz po kilku latach czuje się z tym OK. Mój mąż do mojego taty mówi trzecioosobowo ("tato, niech tata..."), do mamy "mamo", choć ona wolała po imieniu - ale ponieważ mojemu tacie się to nie mieściło w głowie;), to stanęło na "mamo".

        Uważam, że powinno się mówić jednak po imieniu, teściowa nie jest i nie będzie moją mamą, a teść tatą, a ja ich córką. Fajnie, że niektórzy teściowie są postępowi i tez tak wolą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka