05.06.04, 21:09
Sama nie wiem rozmowa nie pomaga , kochamy sie to znaczy .. mam uczucie ze to
nasze malzenstwo jest bo .. "przyzwyczajenie"( moze po utracie dziecka )cos
tak chyba peklo.. ja mam uczucie ze on mnie zdradza ale nie fizycznie tlyko
psychicznie na internecie z dziewczynami( on jest komoputerowcem)
Ja sie staram ale kiedy probuje to zawsze jest klapa" nawet kiedy chce
pomalowac paznokcie na czerwona to zaraz okresla to "kurw..".
Ja nie pracuje tylko on.. hmmpiniedzy nie dostaje bo on uwaza ze idz ty sama
do pracy wiec .. ( w lodowce zawsze cos jest ) ale ogolnie po pieniadze to
raczej ide do ojca..i tak to sie ciagnie. Teraz wyjezdza za granice na 5
miesiecy.. nie wiem co myslec, bo jak ja pojechalam na m-c to on sie spakowal
z domu..i poszedl mieszkac z mama..
uhhh
smuuttnno mii..
rozterka..
i zrobil sie taki grubianski..
pomozcie co o tym myslicie..
bede wdzieczna
Obserwuj wątek
    • dorotaww Re: Co zrobic 05.06.04, 21:16
      napewno zmieniło sie cos po stracie dziecka, czy to zdrada?
      Napewno rozmów zartów, na internecie nie traktowałabym jako zdrady, radziłabym
      spokojnie porozmawiać z męzem , wyjasnic sobie wszystko, spokojnie, może nie
      jest tak xle, może to chwilowy kryzys..
      porozmawiajcie, wyjasnijcie sobie wszystko..
      • avariel Re: Co zrobic 05.06.04, 21:26
        Wiesz on jest starszy o 10 lat i zawsze jest tak ze to ja przepraszam a jak sie
        zacznie klotnia to on ma na to tekst "nie ma o czy z toba rozmawiac" albo po
        cichu mowi " musze to jakos rozwiazac.. " nio i raczej nie bylby zadowolony ze
        dziele sie ta informacja tu na internecie .
    • bettyy Re: Co zrobic 05.06.04, 21:24
      Skoro myślisz, że Twój mąż rozmawia z innymi przez internet, to moja rada dla
      Ciebie: usiądźcie i porozmawiajcie... ale nie rób mu wyrzutów... spokojnie
      powiedz mu co ci leży na sercu...
      musicie szczerze porozmawiać, bez emocji, krzyków... ale nie mów: Ty robisz to
      czy sio.... mów o tym co ty czujesz...
      Jeśli otworzysz się przed nim to zapewne on zrobi to samo, przecież kochacie
      się...

      Życzę powodzenia i mam nadzieję, że wszystko się ułoży....
      • anula36 Re: Co zrobic 06.06.04, 12:27
        Dziewczyno prawdziwa meczennica z ciebie. Dajesz sie dreczyc i ponizac,a twoj
        maz wyraznie to lubi.
        Lepiej nie bedzie, tylko gorzej. Co z tego ze z nim sprobujesz pogadac, jak on
        i tak nie bierze powaznie tego co mowisz? Ale czemu ma cie brac powaznie, jak
        jestes od niego calokowiecie zalezna od pieniedzy i jego kaprysow?
        Probuj, jesli masz sile i ochote, ale nie wierze w happy end w tym przypadku.
        jesli mezczyzna nie szanuje kobiety, to nie wrozy to dobrze zwiazkowi.
        • mycha79 Re: Co zrobic 06.06.04, 22:54
          Znam ten typ faceta i niestety musze stwierdzic, ze rozmowa nic tu nie pomoże:(
          Mąż jest ciebie pewny, wie ze mu sie nie postawisz, a jemu wszystko wolno.
          Przezylam to. Bylismy razem 6 lat, dzieki bogu ze 2 mies przed slubem sie
          opamietalam i powiedzialam dosc. Dzis jestem z kims zupelnie innym kocham go
          ponad zycie, staramy sie o dzidziusia i dopiero teraz wiem co to jest wzajemny
          szacunek, prawdziwa milosc, wspolne rozmowy nie konczące sie kłótnia. Jak chce
          sobie kupic bluzke to on wybiera z duzym dekoltem bo bedzie mi w niej slicznie
          a we wczesniejszym zwiazku slyszalam:"oddaj to do sklepu wygladasz jak k...a".
          Nie chce cie martwic ale on sie chyba nie zmieni. U mnie obiecywal, jak
          chcialam go zostawic, zgodzilam sie na jeszcze jedna szanse i po 3 mies bylo to
          samo. Mimo wszystko trzymam kciuki ze wam sie poprawi. Pozdrawiam:))
          • avariel Re: Co zrobic 07.06.04, 15:16
            Hej
            Dziewczyny czy ktoras z was przeszla juz rozwod?? I jak to wyglada
            Za informacje z gory dziekuje :)
    • kjuik Re: Co zrobic 07.06.04, 18:53
      faceta, który by mnie wyzywał o dkurew, nie dawał pieniędzy na utrzymanie i
      uciekał do mamusi spuściłabym jak najprędzej.
      zrób to samo, nie czekaj, bo nie warto. tragedia zbliza tych, którzy się
      naprawdę kochają, a weryfikuje naciągane związki.
      nie męcz się dłużej, nie warto. jeszcze będziesz szczęsliwa z kimś, kto
      zasługuje na twoja miłość.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka