Dodaj do ulubionych

żona marynarza

11.09.04, 23:20
tak to właśnie ja -żona marynarza, ciągle tęskniąca i czekająca, ciągłe
rozstania i powroty...
czy któraś z Was tez jest taką żoną?
pozdrawiam i proszę o wpisy
Obserwuj wątek
    • keti3 Re: żona marynarza 15.09.04, 17:13
      ja tez jestem.jeszcze narzeczona, ale juz wiem co znaczy czekac...wiem co
      czujesz i nie wiem jeszcze jak sobie dobrze z tym radzic.wiesz...mozna zyc
      normalnie, bawic sie, smiac, umawiac sie ze znajomymi, ale ja wiem...ze nigdy
      nie przestane tesknic.tego nie da sie nauczyc.a w dodatku dochodzi do tego lek
      przed jakims wypadkiem, sztormem.sama wiesz jak jest.ale wiedzialysmy na co sie
      porywamy, ze takie bedzie nasze zycie i jezeli juz powiedzialo sie A trzeba
      powiedziec B.a oni nie płyna tam z wycieczka.to ich zawod, tak jak kazdy inny,
      tylko specyfika inna i daleko od domu. ale uwierz mi, ze najwazniejsze dla nich
      jest to, ze maja do kogo wracac, ze maja dom i ze to wszystko ma
      sens.pozdrawiam cie cieplo.jeszcze 3 miesiace...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka