Dodaj do ulubionych

TEŚCIU DOPROWADZA MNIE DO SZAŁU!!!

04.10.04, 09:36
Mój problem polega na tym że mój teściu doprowadza mnie z każdym dniem do
białej gorączki! Mianowicie chodzi o to że nie sprząta po sobie. Możer po
krótce opiszę swoją sytuację. 4 m-ce temu wyszłam za mąż i teściu
zaproponowała abyśmy zamieszkali w domku który odziedziczył po swoich
rodzicach. Zgodziliśmy się na to ponieważ nie mieliśmy gdzie mieszkać , ja
jestem obecnie w 9 m-cu ciąży. Wszytko byłoby ok gdyby nie to że teściu nie
jest nauczony porządku po sobie. Nie mówię tutaj o nie wiadomo czym tylko o
takich prostych rzeczach jak np. umycie po sobie szkalnki po herbacie. Przez
te trzy ostatnie miesiące jakoś to wytrzymywałam ale ostatni weekend
doprowadził mnie do szału. Oboje z mężem pracujemy i uczymy się i w ostatni
weekend mąż miał 3 dniowy zjazd w szkole więc ja na te 3 dni pojechałam do
rodziców ponieważ termin porodu minął niecałe 5 dni temu i bałam sięzostać
sama więc postanowiłam że pojadę do domu. Muszę dodać na marginesie że teściu
codziennnie po pracy jest u nas i robi sobie w polu (wręcz pasjonuje go to).
Powracając do tematu wczoraj wieczorem teściu odwiózł nas do domu i gdy
weszłam to własnym oczom nie uwierzyłam - w domu był bajzel jak cholera (a
muszę dodać że przed wyjazdem posprzątałam mieszkanie na glanc żeby było
czysto jak przyjedziemy).Więc wczoraj oto co zastałam w domu: brudne gary nie
pozmywane, teściowi się rozlał kompot w kuchni więc wszędzie były czerwone
plamy na podłodze , zarówno w kuchni jak i w przedpokoju i w pokojach a nawet
w łazience, skwaśniałe mleko na wierzchu w garnku ( ledwo go domyłam) , pełno
okruchów, zepsute maliny w miseczce . Mamy też kota więc musiał go nie
wypuszczać na podwórko więc w każdym kącie były siki kocie, pełno ziemi na
podłodze i na parapecie, cała umywalka w łazience brudna od ziemi ponieważ
jak teściu przychodzi z pola to nie myje sobie dokładnie rąk tylko je
widocznie opukuje i ziemie wyciera w białe ręczniki. Jestem strasznie
wkurwiona i wiem że wkońcu nie wytrzymam i mu powiem żeby po sobie sprzątał.
Ja jestem po terminie i w każdej chiwli mogę urodzić więc nie wyobrażam sobie
jak pójde do szpitala co zastanę w domu. Mój mąż jest cały dzień w pracy i
też jest zmęczony jak z niej przychodzi a oboje porządkujemy dom i staramy
się żeby porządek utrzymać natomiast mój teść chyba nie docienia mojej pracy.
Wkurwia mnie gdy mówi że na wsi to nie to samo co w bloku i ma prawo być
brudno a ja sobie mysle że to nie ma zanczenia gdzie się mieszka można
mieszkać na wsi i mieć czysto w domu a to co zastałam w domu było
przeciwieństwem brakowało tylko tego żeby ktoś nasrał za przeproszeniem na
środku kuchni. Dziś mu to powiem delikatnie że ja nie mam siły ani ochoty w
tym stanie sprzątać po nim. Tylko że to jest typ cżłowieka który za wszystko
przeprasza ale robi to samo , nie mam nic do niego bo to w zasadzie dobry
człowiek ale nie jest nauczony porządku.Powiedźcie mi jak ja mam mu dać do
zrozumienia żeby nie zostawiał syfu po sobie , może któraś z was miała taki
problem więc napiszcie mi jak go rozwiązałyście . pozdrawiam Asia.
Obserwuj wątek
    • annb jest takie powiedzenie 04.10.04, 09:45
      starego psa nie nauczysz nowych sztuczek
      matka teścia popełniła bład nie ucząc go porządku a zona widaćto w nim utrwaliła
      masz do wyboru być 3 kobietą ktora po nim sprząta albo się zbuntowac
      kto bedzie sprzatał?
      nie wiem...może twój mąż?
      bo na teścia bym nei liczyła
      a może was stać na pomoc do domu :)
    • vinca Re: TEŚCIU DOPROWADZA MNIE DO SZAŁU!!! 04.10.04, 22:45
      Alulka a Ty znowu zaczynasz? Wniosków widać nie wyciagnęłaś żadnych z
      poprzedniego identycznego wątku. Skoro nie potrafisz się uczyć to po cholerę
      zakładasz kolejny taki sam wątek? Będziesz je tak zakładać za kazdym razem jak
      teściu po sobie szklanki nie umyje?
      • magi104 Re: TEŚCIU DOPROWADZA MNIE DO SZAŁU!!! 05.10.04, 09:05

    • capa_negra Re: TEŚCIU DOPROWADZA MNIE DO SZAŁU!!! 05.10.04, 10:12
      Ale sie zołzy czepiacie :-)) i tak jest postep ..caps locka przynajmniej
      wyłaczyła.
      Jeszcze jeden, dwa wątki i tytuł tez sie nauczy pisać normalna czcionką zamiast
      ryczeć jak wół na całą łąkę :-)



      Pomózmy Małgosi - proszę zaglądnijcie do linku podanego niżej!!!!
    • asiak1 Re: TEŚCIU DOPROWADZA MNIE DO SZAŁU!!! 05.10.04, 15:06
      Przy następnej takiej sytuacji, weź się rozrycz, ale porządnie! I powiedz, że
      ledwie żyjesz i chodzisz, nie masz siły, posprzątałaś, bo nie wyobrażasz sobie,
      że w domu może być brudno, a tu KTOŚ zrobił taki syf!
      Przynajmniej u mnie taka byłaby reakcja i to zupełnie naturalna, a nie
      wymuszona. Zwłaszcza w ciąży czy przy małym dziecku, gdzie napięcie sięga
      czasem zenitu.
      Zakładam, że teść nie chce źle, ale może nie zdaje sobie sprawy, że swoim
      postępowaniem robi Ci dużą przykrość i mnóstwo kłopotu. Możesz powiedzieć
      wtedy wszystko (???) co Ci leży na sercu, a najwyżej za jakiś czas mąż dopowie,
      ze to wina strasznego przemęczenia. Ja z moimi teściami zaczęłam dochodzić do
      ładu, kiedy właśnie w ciąży, wyprowadzona z równowagi wykrzyczałam swoje żale
      (nie wszystkie). Chyba zrozumieli, że jestem żywą istotą, której można sprawić
      przykrość.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka