zonka3
30.01.05, 02:39
bardzo rzadko mowi kocham...wlasciwie powiedzial to...na jednej rece mozna
zliczyc...
tylko nie mowcie, ze......to czyny swiadcza...wiem..
ale dlaczego robi sie agresywny, kiedy mu to wypominam?
jest opiekunczy, potrafi byc czuly...kochany tez...
potrafi o mnie dbac
to niby swiadczy...ale...
czy jest wsrod Was zona, ktora nie chce tego uslyszec?
a moze wypowiedzcie sie faceci, dlaczego tacy jestescie?
nie macie potrzeby mowienia kocham, pragne, tesknie?