Dodaj do ulubionych

DYLEMAT- SEKS PO ŚlUBIE

24.02.05, 09:30
w lipcu wychodzę za mąż, nie współzyje z narzeczonym postanowiliśmy zaczekac
choc to bardzo trudne. obawiam sie ze w dniu slubu bede miała okres i dlatego
postanowiłam póśc do gin po pigułki zeby przesunąć sobie okres.I tu problem
sie pojawia. Zaczzne przyjmowac pigułki to nasze zachamowania przestaną
istnic i mozliwe ze nie dotrwamy do śłubu. Z jednej strony bardzo chce
zaczekac a z drugiej nie. Tak chciałam sie wygadać. nie wiem co robic .Nie
wim czy tu cos można poradzic, ale ja ktos ma jakąs rade to prosze.
Obserwuj wątek
    • oxygen100 Re: DYLEMAT- SEKS PO ŚlUBIE 24.02.05, 09:37
      to nie idz po piguki, jeszcze zdazysz. ja tez mialam okres w dniu slubu i da
      sie to przezyc:)) Wrecz obnosilam sie z tym zeby ktos nie pomyslalal ze sie
      bzykalam z nowo poslubionym mezem:))Taka bylam dzika
      • wielorak Re: DYLEMAT- SEKS PO ŚlUBIE 24.02.05, 09:48
        Ja myślę że to piękne z tym czekaniem i skoro tak długo juz wytrzymaliście to
        parę jeszcze trochę wytrzymacie. A tabletki wcale tak mocno nie muszą cię od
        razu "rozochacać" do seksu. Jeżeli chcesz czuć dyskomfort tej jedynej nocy to
        smiało bierz. Z drugiej jednak strony moje zdanie jest takie ze nie ma co ze
        współżyciem czekać aż do ślubu no bo jak nie bedzie wam razem dobrze? albo
        ujrzą dzienne światło inne przeszkody? poczytaj trochę na tym forum-duzo tu się
        o tym pisze. Chociażby "BRAK SEKSU". Czasem można kupic przysłowiowego kota w
        worku albo samemu takim kotem byc.no i zaczynają się dylematy i rozterki
        pozdrawiam
        • natalya20 Re: DYLEMAT- SEKS PO ŚlUBIE 24.02.05, 10:04
          tylko nie zdziw sie jak dopiero po slubie wyjda klotnie o to on nie bedzie cie
          zaspakajal albo ty jego nie spelnicie swoich oczekiwan tego jak to sobie
          wyobrazaliscie, wtedy sie zaczna problemy wczesniej czy pozniej kazde z was
          pojdzie do kogos innego, to oczywiscie czarny scenariusz ale niestety
          najczestrzy jaki wystepuje z czekaniem do slubu, seks jest wazny w malzenswie
          zbliza dwoje ludzi, daje poczucie bezpieczenstwa a co jak sie okaze ze nie
          mozecie sobie tego dac?
    • xapur Re: DYLEMAT- SEKS PO ŚlUBIE 24.02.05, 12:11
      Nie jestem zwolennikiem czekania z tym do ślubu. Jako ideał może to i miłe - on
      prawiczek, ona dziewica - łączą się po ślubie. Tyle, że idałów raczej nie ma i
      często kończy się to baaardzo źle. Wystarczy przejrześ forum "Brak seksu w
      małżeństwie" - aż się tam roi od niezaspokojonych i sfrustrowanych. Jak się to
      kończy dla małżeństwa, chyba nie trzeba dodawać.
      Jednakże w twoim przypadku skoro ślub i tak już zaplanowany na lipiec to raczej
      nie zdążycie się "przetestować". Mówię tak na podstawie własnych doświadczeń.
      Docierałem się z wybranką dobrze ponad rok. A dopiero po dwóch stwierdziła, że
      seks jednak jest przyjemny. Czyli raczej już poczekaj. Przynajmniej będziesz
      miała TEN PIERWSZY RAZ taki upragniony i wyczekany. Powodzenia.
    • judith79 Re: DYLEMAT- SEKS PO ŚlUBIE 24.02.05, 12:42
      nigdy w zyciu nie zdecydowala bym sie na slub z kims z kim nie uprawialam sexu
      wczesniej i zdecydowanie nie moge powiedziec ze podziwiam tych, ktorzy tak
      robia. to zbyt wazna sfera zycia zeby wierzyc w to, ze wystarczy sie kochac,
      zeby bylo dobrze. z seksualnej frustracji, ktora moze byc skutkiem
      niedopasowania (takze fizjologicznego), zachamowan, czy poprostu odmiennych
      oczekiwan i temperametow nie wyniknie nic dobrego. zazwyczaj prowadzi to do
      rozpadu zwiazku. nie zyjemy w sredniowieczu kiedy to "wianek" decydowal o
      wartosci kobiety. zmieniaja sie czasy, zmienia obyczajowosc. kiedys kobieca
      sexualnosc (wogule sexualnosc) byly tabu, grzechem... teraz nawet kosciol mowi
      o niej glosno. lepiej miec pewnosc przed slubem niz potem meczyc sie przez cale
      zycie.
    • zuz-anka Re: DYLEMAT- SEKS PO ŚlUBIE 24.02.05, 14:13
      A jeżeli jesteś uczulona na jego spermę? I tak się może przecież zdarzyć... A
      pigułki wcale nie podnoszą leczobniżają libido, więc jeśli do tej pory byłas
      cierpliwa, to nagle się nic nie zmieni.. ja radziłabym spróbować przed ślubem.
      sama tak zrobiłam, teraz jesteśmy małżeństwem a i tak musimy sie "dotrzec - w
      tym w sprawach seksu
      • ksiezyc.w.pelni Re: DYLEMAT- SEKS PO ŚlUBIE 24.02.05, 14:50
        Fajnie ze sa ludzie na tyle wstrzemiezliwi ze potrafia poczekac.
        Pozdrawiam.
    • maggie25 Re: DYLEMAT- SEKS PO ŚlUBIE 24.02.05, 15:14
      A skąd Ty juz wiesz, że w dniu ślubu będziesz miała miesiączkę?? Toż do lipca
      to jeszcze bardzo dużo czasu. Wystarczy przeziębienie, stres itp. i już
      wszystko może się zmienić.
      Jeżeli twierdzisz, że przy stosowaniu pigułek nie będziecie mieli zahamowań co
      do seksu, to nie wiem o co chodzi. Czyżby jedynym czynnikiem teraz Was
      powstrzymującym była ciąża przed ślubem??
      Ja myślę, że warto współżyć przed ślubem, to bardzo ważna sfera życia, bo
      noistety odczucia z nią związane przenosimy na inne sfery życia. Warto
      sprawdzić, jak partner zachowuje się w takich sytuacjach, czy nie jest
      brutalny, agresywny, czy myśli tylko o sobie itp.
      Ale jeżeli dla Was ważna jest czystość przed ślubem, to poczekajcie. Nie warto
      rezygnować tuż przed metą (bo pewnie kosztowało to was dużo wyrzeczeń). Życzę
      wytrwałości i dużo szczęścia.
      • coolaga1 Re: DYLEMAT- SEKS PO ŚlUBIE 24.02.05, 16:30
        A ja juz sie wypowiedzialam na ten sam temat na forum mezczyzna bodajze. Ale
        kota w worku, o niee
    • julka00 Re: DYLEMAT- SEKS PO ŚlUBIE 24.02.05, 16:45
      Podziwiam. Jednak sama nie czekałam do ślubu i nie żałuję. Według mnie jest
      trochę tak, że kobieta musi sie uczyć seksu (a to oznacza, że jest coraz
      lepiej) no i jestem zadowolona, że się nauczyłam wcześniej
    • patka.f Re: DYLEMAT- SEKS PO ŚlUBIE 24.02.05, 17:29
      Ja ze swoim mezem czekalam az do slubu. Nie bylo to latwe, ale jakos wytrwalismy
      i teraz bardzo sie z tego cieszymy.. Polecam. Osobiscie nie wierze w jakies tam
      mity o niedopasowniu fizycznym itp. Sfera plciowosci jest szczegolnie wazna
      sfera a i tak wszystkiego uczymy sie latami- to nie jest kwestia razu czy
      dwoch.. Nasz pierwszy raz nie byl za bardzo udany, bo bylismy strasznie
      zdenerwowani itd.(wielu naszych znajomych mialo podobnie- ze wzgledu na slub,
      wesele, zmeczenie ) Nie poddalismy sie jednak i z miesiaca na miesiac bylo nam
      coraz lepiej. Teraz jestesmy 7 lat po slubie, mamy dwoch wspanialych,
      planowanych synkow i mimo, ze czasu na wspolzycie mamy mniej, to jednak
      rozumiemy sie doskonale i jest nam ze soba "fantastycznie":) Na pewno oplaca sie
      czekac, bo przynosi to niepomierne owoce dla malzenstwa..Wiemy, ze jestesmy
      wylacznie dla siebie, mamy pewnosc i zaufanie do partnera ze umie on czekac w
      sytuacjach trudnych w malzenstwie tj zagrozona ciaza, polog czy chocby okres..
      Umacnia to tylko wzajemna milosc. Tak wiec nie poddajcie sie - bo cel juz
      blisko.A co do okresu w tym czasie, to jeszcze moze sie przesunac, albo mozecie
      troche odpoczac po calym zamieszaniu zwiazanym ze slubem itp. Przeciez to raptem
      kilka dni... Polecam tez ksiazke Jacka Pulikowskiego "Wartosc wspolzycia
      malzenskiego". Zycze powodzenia.
    • m_wait Re: DYLEMAT- SEKS PO ŚlUBIE 24.02.05, 19:57
      Mama albo pani w szkole Ci nie mówiły,że z powodu ciągłego stresu i odchudzania
      oczekiwanie na okres się przedłuża?
      Co za idiotyczny pomysł z tymi pigułkami!!!

      Jeżeli tyle czekaliście to dlaczego Twój mąż miałby nie zaczekać jeszcze tych 2-
      3 dni?Przeciaż oboje musicie czuć się komfortowo(a Ty przynajmiej będziesz
      wypoczęta).Z doświadczenia wiem,że pierwsze razy są beznadziejne(człowiek się
      nastawia a tu ...),ale za to później...A co do niedopasowania fizycznego to
      moim zdaniem rzeczywiście istnieje-partner może mieć naprawdę dziwne
      upodobania,być łóżkowym egoistą,leniem.
      • patka.f Re: DYLEMAT- SEKS PO ŚlUBIE 24.02.05, 21:53
        Fajnie piszesz, ale co do tego niedopasowania to raczej jest to niedopasowanie
        psychiczne i brak jakiegos zrozumienia.. Bo fizycznie to przeciez wiadomo jak sa
        zbudowane kobiety i jak mezczyzni i raczej nie moze byc mowy o jakims nie
        dopasowaniu...Kazdy mezczyzna pasuje do kazdej kobiety:)
        To tyle refleksji...
        Jeszcze raz pozdrwiam.
        • jagoda2 Re: DYLEMAT- SEKS PO ŚlUBIE 25.02.05, 09:59
          patka,
          szanuję Twoje zdanie, ale nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że niedopasowanie
          fizyczne jako takie nie istnieje, że "każdy mężczyzna pasuje do każdej
          kobiety". Nie miałam w swoim życiu zbyt wielu partnerów, ale wierz mi - są
          różnice we współżyciu z różnymi partnerami. Może zabrzmi to śmiesznie lub
          banalnie, ale chociażby grubość (objętość) penisa we wzwodzie ma kolosalne
          znaczenie (przynajmniej dla mnie). Podobnie jest z długością penisa, chociaż to
          nie miało dla mnie większego znaczenia (w sensie nie powodowało dyskomfortu).
          Natomiast grubość penisa (w sensie zbyt duży) powodowała u mnie bardzo duży
          dyskomfort, włączając uszkodzenia nabłonka pochwy i otarcia warg sromowych.
          Przepraszam za aż tak "drastyczny" opis doznań fizycznych związanych z seksem,
          ale nie wiedziałam, jak inaczej to opisać, żebyś zrozumiała o co mi dokładnie
          chodzi. Może inne osoby też mogłyby wypowiedzieć się w tej kwestii? Ciekawa
          jestem Waszych opinii.
          Pozdrawiam,
          Jagoda
          • jola_ep Re: DYLEMAT- SEKS PO ŚlUBIE 25.02.05, 11:03
            > Natomiast grubość penisa (w sensie zbyt duży) powodowała u mnie bardzo duży
            > dyskomfort

            Chińczycy (chyba) sklasyfikowali kiedyś różne typy budowy fizycznej. Przy czym
            układ: kobiety z wąską pochwą i mężczyzna z grubym penisem był oznaczony jako
            najbardziej satysfakcjonujący ;) Naprawdę :) Też mnie to dziwiło. Ale przecież
            małżeństwo zawiera się na wiele lat :) Więc pewnie na początku trzeba więcej się
            starać, aby kobieta była odpowiednio rozgrzana, ale za to potem nawet kilka
            porodów nie wpłynie na jakość współżycia, może nawet je poprawi :)
            Co do szerokości pochwy - kobiety jakoś zazwyczaj od tej strony nie mają
            trudności z rodzeniem dzieci ;)

            Pozdrawiam
            Jola
    • minerwamcg Re: DYLEMAT- SEKS PO ŚlUBIE 25.02.05, 10:20
      Dajcie spokój, teraz nawet jak spróbuje i coś pójdzie nie tak (a na początku
      często się to zdarza, więc może się zdarzyć i tym razem), to przecież
      narzeczonego nie "wymieni". Jak go kocha i chce za niego wyjść, to wyjdzie i
      tak. "Sprawdzanie czy pasujemy" jest dobre na początku związku, a nie parę
      miesięcy przed ślubem. Gdyby faktycznie okazało się, że coś nie gra, zawsze
      potem można to skorygować. Są seksuolodzy, jest terapia, są wreszcie leki -
      naprawdę mało jest takich "defektów", żeby ich nie można było ani wyleczyć, ani
      się z nimi pogodzić.
      Mmo13, ja też uważam, że nie ma co kombinować. Trzymaliście się dzielnie tyle
      czasu, to wytrzymajcie jeszcze. Z pigułami nie szalej, nie musisz koniecznie
      ratować się przed ciążą, to po co się truć. Okres może Ci się przesunąć i z
      powodu stresów pewnie to zrobi, więc wypadnie albo przed ślubem, albo po.
      • jola_ep Re: DYLEMAT- SEKS PO ŚlUBIE 25.02.05, 11:02
        Bardzo mądre słowa :)

        Ja czekałam do ślubu. A mój przyszły akceptował to, bo rozumiał moje pobudki (u
        mnie to akurat była kwestia wiary). Potem zaś okazało się, że dopasowani jednak
        nie jesteśmy... Ale jak to napisałaś - są seksuolodzy, są terapie. Najważniejsze
        jest to, co łączy ludzi: miłość, to iskrzenie między nimi, uczucia, ich
        charaktery. Wiele nas połączyło przez okres narzeczeństwa - także to, jak
        rozwiązywaliśmy nasze konflikty i problemy (choćby ten z czekaniem do ślubu ;)
        ). I pewnie to też pomogło w sprawach intymnych. Im dalej, tym było piękniej
        :))) Aż mi się wierzyć nie chce, że początki były takie trudne...

        Pozdrawiam
        Jola
    • beautiful_joanna Re: DYLEMAT- SEKS PO ŚlUBIE 26.02.05, 22:08
      To sprawa jak najbardziej osobista, ale wg mnie nie ma sensu czekanie do
      slubu... mowie tu ogolnie, a nie o waszym przypadku :)
      Zycze udanej nocy poslubnej :D
    • oxygen100 Re: DYLEMAT- SEKS PO ŚlUBIE 26.02.05, 22:38
      Z drugiej strony to nawet samochod bierze sie na jazde probna :))
      • patka.f Re: DYLEMAT- SEKS PO ŚlUBIE 28.02.05, 23:17
        Fajne porownanie:) W zyciu bym nie chciala zeby mnie ktos wzial na taka jazde
        probna..A jak sie nie spodobam?
        Nie mozna ludzi traktowac jak przedmiot tylko powinno sie patrzec calosciowo na
        dana osobe - a nie tylko na sfere cielesna...( ktora jest bardzo wazna, ale nie
        jedyna i najwazniejsza) Ot co.
    • stefka77 Re: nie słuchaj 01.03.05, 11:11
      bo straszne głupoty Ci tu wypisują, tez czekałam, też planowałam okres w dzień
      ślubu, ale nic nie robiłam, stres zrobił swoje i okres przesunąl się o 1 dzień
      co w rezultacie nic nie dało:) ale warto czekać, to co wypisują te wszyskie
      (kto by myślał)idealnie dopasowane to trochę ściema, bo podejrzewam ze same nie
      wybierały facetów tylko ze względu na seks, no chyba że nie mają innych zalet.
      Niedopasowanie jest prawie zawsze na początku, bo skąd macie to wsyzskto
      wiedzieć od razu? Potrzeba czasu żebyście się dopasowali, a jak się kochacie to
      będzie bardzo dobrze:) wierz mi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka