Dodaj do ulubionych

milosc przez net...

06.04.05, 23:00
nie chodzi mi o wirtualny sex.. ;)
czy ktos zna taki przypadek, ze ktos zakochal sie w kims poprzez rozmowy np.
przez gg i widzial ta osobe tylko na zdjeciach?
nie bylo zadnego osobistego kontaktu ani nawet rozmowy przez telefon
dla mnie to nierealne chyba
ustosunkujcie sie do tego
pozdr
Obserwuj wątek
    • magzak Re: milosc przez net... 06.04.05, 23:57
      to juz bylo przerabiane. a odpowiedz tkwi w kazdym z nas. a kazda moze byc inna
    • xapur Re: milosc przez net... 06.04.05, 23:58
      Mogę tylko poteoretyzować. Nie znam nikogo takiego. Ale chyba możliwe - coś
      jakby kochanie marzenia?
      • pandaaa Re: milosc przez net... 07.04.05, 09:02
        Witaj!Jest możliwa miłość przez neta i to w 100%.Mam dwie koleżanki, które
        poznały cudownych facetów właśnie na necie i zakochały się.Tak więc jest to
        możliwe,ale wiem jedno gdy w takim związku zrobi się dłuższą przerwę z różnych
        względów to już nie będzie tak cudownie i zaczyna się wypalać.Jeżeli chcesz
        aby ta znajomosć przetrwała to rozmawiajcie codziennie na necie.Pozdrowionka.
        • teresa50 Re: milosc przez net... 07.04.05, 14:49
          Moge opowiedziec o sobie.Poznalam go nie na chacie randkowym :-) ale na jakiejś
          stronie internetowej, na którą nigdy nie zaglądają Polacy, a on tam szukał
          kontaktu z kimś z Polski. Taki przypadek. Zakochalam się chyba po pierwszym
          liście, przez miesiąc byly tylko e-maile, potem ICQ a potem dopiero zdjęcie.
          Byłam trochę rozczarowana, wyobrażałam go sobie trochę inaczej. Potem z
          jakiegoś powodu przestał się ze mną kontaktować zupełnie. Po tygodniu czekania
          postanowiłam pojechać na drugi koniec Europy żeby usłyszeć prosto w oczy, że on
          mnie nie chce. Pojechałam, spotkaliśmy się, potem on przyjechał do mnie 3 razy
          w ciągu roku, a 2 lata temu przeniósł się do Polski na stałe. Jesteśmy razem i
          nie możemy żyć bez siebie. Dodam, że oboje jesteśmy "po przejściach". Warto
          próbować, jestem na to dobrym przykładem :-))
    • mariankaa Re: milosc przez net... 09.04.05, 21:15
      My własnie dzisiaj odebraliśmy obrączki na nasz ślub w realu:) Pozbaliśmy się
      jednak półtora roku temu własnie przez internet. Po dwóch tygodniach znajomości
      on przyjechał do mnie i ... oświadczył się! Potem przyjeżdzał na co drugi
      weekend, utrzymywaliśmy stały kontakt netowy.
      Na odpowiedź czekał pół roku. We wrześniu usłyszy ostateczne TAK!

    • jeanny78 Re: milosc przez net... 10.04.05, 16:40
      wlasnie jeden facet zakochal sie we mnie, rozmawiamy bardzo duzo, ale jest
      jeden problem ja mam faceta, on jest wolny i on mowi, ze spotka sie ze mna w
      momencie, gdy bede juz wolna, tzn. nie bardzo uklada mi sie w zwiazku...
      mam dylemat...
      co radzicie?
      • kubek5500 Re: milosc przez net... 06.05.05, 00:04
        ja znam przypadek duzej milosci przez internet, choc bez spotkania... ale serio.
        a co do Twojego przypadku... odpowiedz jest prosta. nie musisz od razu mowic o
        milosci, on tez mowi 'tylko' o zakochaniu. jesli nie chcesz byc z ty, z ktorym
        jestes, to co ryzykujesz??? jesli tego netowego lubisz....
    • pandaaa Re: milosc przez net... 23.04.05, 22:21
      Witaj!Ja na Twoim miejscu bym spróbowała.Po co się męczyć z facetem, z kórym
      nie czujesz się dobrze.Ale uważaj bo netowe znajomości są dobre i miłe do
      czasu.Wiesz-pięknymi słowami facet czaruje dziewczynę bo jej nie widzi w cztery
      oczy!!!!!
    • black_currant Do Jeanny78 24.04.05, 11:24
      Myślę, że miłość przez net jest możliwa (dwa moje związki zaczęły się w ten sposób).

      A co do Twojej sytuacji - skoro masz kogoś, to zastanów się, czy chcesz być w
      tym związku nie biorąc pod uwagę, że czeka na Ciebie ktoś poznany przez net.
      Skoro się jeszcze nie widzieliście, to ta znajomość może być czymś
      poważniejszym, ale nie musi.
      Pomyśl, czy zostałabyś z tym facetem, z którym jesteś, gdyby nie pojawił się
      ktoś inny? Bo jeśli zostawisz go tylko dlatego, że pojawił się ktoś w
      rzeczywistości wirtualnej, to to trochę ryzykowne i możesz bardzo żałować.
      Natomiast jeśli niezależnie od wszystkiego chcesz zakończyć obecny związek, bo
      nie widzisz dla niego przyszłości, to się nie zastanawiaj.

      Pozdrawiam i życzę mądrej decyzji
      ---------------------------------------
      Ania - podwójna mama październikowa :-)
      Emilka (1.10.2001)
      Grześ (18.10.2004)
      • jeanny78 Re: Do Jeanny78 25.04.05, 23:46
        hej
        spotkalam sie z tym facetem, jest calkiem inny od mojego faceta... taki,
        jakiego sobie zawsze wyobrazalam, ale pierwsze wrazenie moze byc mylne...
        w moim 8,5 letnim zwiazku od dawna sie nie uklada, wiec decyzje o rozstaniu
        (jesli w ogole) przyspieszylby napewno inny facet..
        jestesmy z moim juz po rozmowach z naszymi rodzicami.. wiec sprawa powazna :(
        on chce ze mna byc, chce sie zmienic, ale nie wiem czy potrafi...
        gdybysmy nie mieszkali razem decyzja nie bylaby az tak trudna..
        mam nadzieje, ze czas pokaze
        ps. poklocilam sie z facetem z netu, gdyz powiedzial, albo on albo ja :(:(:(
        • kubek5500 Re: Do Jeanny78 06.05.05, 00:08
          sluchaj, jesli taki Ci po jednym (jesli dobrze zrozumialem), ze albo albo.... no
          to sorry... musisz byc bardzo ostrozna. delikatnie mowiac.... co to za czlowiek
          jest...
    • mobed1 Re: milosc przez net... 06.05.05, 09:44
      Pojawiłam się w sieci rok temu dla eksperymentu..czy w ogóle ktoś się odezwie.
      Pojawiali się różni wariaci..jak zwykle ;)
      Ale kiedyś "zastukał" do mnie Ktoś..i tak trwa to do dziś..nigdy nie
      widzieliśmy się..nawet na zdjęciach, ale zmienił mnie i moje życie..Czasem
      dostanę prezent, który odbieram we wskazanych przez niego miejscach... Czy to
      miłość? Jeśli miłością nazwać radosne mrowienie, gdy w skrzynce pojawia sie ON,
      kiedy nie można przeżyć dnia bez choćby kilku słów..to tak!
      Cieszę się, że Go poznałam, po prostu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka