Dodaj do ulubionych

stawianie granic

05.08.05, 15:12
Cześć!
Piszę bo chcę aby ktoś z dystansu spojrzał na problem i może doradził...
Nie mogę uwolnić się od teściowej,która codziennie telefonuje,chce się
widywać.Wiem,że to również ważna kobieta w życiu męża,ale potrzebuję odrobiny
intymności.Dodam,że teściowa na emeryturze,nie ma zainteresowań poza swoimi
dziećmi(trzydziestoletnimi).Wszystko chce wiedzieć (złośliwie nazywam ją big
mother)
Jak u was wyglądają te kontakty?
Jak delikatnie zakreślić granicę nie raniąc?

P.S. Kontakt dwa razy w tygodniu byłby wyjściem optymalnym.....
Obserwuj wątek
    • burza4 Re: stawianie granic 05.08.05, 15:23
      > Jak delikatnie zakreślić granicę nie raniąc?

      delikatnie się nie da, bo normalna osoba miałaby dość taktu i wyczucia, żeby
      się nie narzucać. Albo zranisz mówiąc wprost albo będziesz hodować wrzody.
      Zresztą - czy mąż nie może sam czegoś z tym zrobić?
      • axela Re: stawianie granic 05.08.05, 15:55
        No niestety zgadzan sie z burza. Moze pogadaj z mezem, niech on z nia
        porozmawia delikatnie w koncu to jego mama. Jedno Ci powiem nie daj sobie wejsc
        na glowe bo ja niestety dalam i jak maz z tesciowa porozmawial to nietety
        stosunki nie sa juz nawet poprawne
        • paulinka84 Re: stawianie granic 05.08.05, 16:24
          Myslę, że najlepiej, gdyby mąz z nią pogadał. Niech jej wytłumaczy, że nie
          jesteście już małymi dziećmi i sobie radzicie bez niej. Możesz również sama
          zaproponowac jej jakieś zajęcia - ksiązki, gazety, wyszywanki......
          Moja teściowa raczej odwrotnie - odwiedza nas może raz albo 2 razy w miesiącu
          chociaż mieszka 2 km od nas. Mało interesuje ją nasze życie. Czasami jest mi
          przykro ze względu na męża, że nie interesuje się swoim synem. Ale jak miałabo
          być tak jak u Ciebie, to niech lepiej zostanie tak jak jest:)
    • abneptis Re: stawianie granic 05.08.05, 15:58
      Czesc,

      Mój mąż ma 3 rodzeństwa. Teściowie też są już na emeryturze.
      Podobnie jak u Ciebie w zwyczaju rodziny mojego męża jest obdzwanianie się na
      wzajem, on do rodziców oni do dzieci. Mój mąż dzwoni do nich co 2 dzien i oni
      dzwonią co 2 dzień. Ja poprostu jak wiem że to oni a nie mam ochoty rozmawiać-
      nie odbieram tylko daje słuchawkę mężowi. Jest to dla mnie dziwne, ja dzwonie
      do rodziców 2 razy w tygodniu, jak dzwonie częściej to moja mama strasznie sie
      denerwuje bo myśli że coś się stało złego:))).

      Przyzwyczaj się do tego. To dobrze że nasi mężowie mają dobry kontakt z
      rodzicami, to znaczy że ich kochają i szanują- tak samo będa postępować z Tobą
      i waszymi dziećmi(teraz lub w przyszłości).

      Nie mowie że mnie to nie denerwuje- szczególnie w intymnych chwilach- jak
      zadzwoni teściowa- ale cóż...

      To co mnie bardziej denerwuje to to że muszą wiedzieć wszystko łącznie z cenami
      za nasze firanki itd... ale doszłam do wniosku że nie robią tego złośliwie
      poprostu tak juz ten typ ma a my nie widzimy sensu w oszukiwaniu rodziny.

      A no i jeszcze nie przepadam za odwiedzinami teściowej(to dobra kobieta) bo mi
      ciągle sprzata i gotuje, wpycha jedzenie- bo ciągle mizernie wyglądam według
      niej :|

      Ciesz sie że nie musisz z nią mieszkać...:))
      Są pary które mają gorzej:)
      --
      eh...
      • cytrusowa Re: stawianie granic 05.08.05, 16:19
        jakbym czytala o sobie:-)

        nie dosc, ze jak u niej jestesmy, to wciaz mi wpycha jedzenie, bo niby mizernie
        wygladam, to wszystko, ale to wszstyko chce wiedziec i sie tym zamartwiac,
        przezywac. a moj mąz dzwoni tak czesto, jak tylko sie da.
        mieszkamy dalego, ale to nie tlumaczy tak czestych kontaktow i tego, ze
        tesiowka chce wszystko wiedziec.
        a chyba dla mjnie osobiscie najgorsze w tym wszystkim jest to, ze mnie pyta o
        cos, chce bym w czyms tam doradziala czy wpyowiedziaal sie,a potem i tak
        rozmawia z synusiem lub pisze mu smsy i wszystko powtarza:-(
        nie wiem jak z tym przejsc do prządku dziennego.
        poki co podchodze do tego z dystansem, bo napisalam ze daleko mieszakmy, ale
        jak wropcimy do siebie to bedzie niestety blisko
    • stookkrootkaa Re: stawianie granic 05.08.05, 15:58
      przynajmniej nie wpada bez zapowiedzi do Was (a przynajmniej nic o tym nie piszesz). moze wymyslcie z mezem czym moglaby sie tesciowa zajac, co mogloby ja zainteresowac? moze lubi czytac to podrzuc jej ciekawa ksiazke, a potem zaproponuj zapisanie sie do biblioteki. poza tym ustalcie, ze np. spotykasie sie u niej lub u siebie na niedzielnym obiedzie.
    • amalita Re: stawianie granic 05.08.05, 16:34
      Wiecie co.... moj ojciec taki byl: dzwonil do nas co weekend rano i pytal, co u
      nas. A my akurat zajecie bylismy soba. W koncu tak mialam tego dosc, ze mu
      powiedzialam wprost, ze moje zycie seksulane przez niego sie rozleci. Pogadala
      tez z nim moja mama i ... jest spokoj:)) A stosunki z Tata poprawne:))

      Ty sie w to nie mieszaj. Zainterweniowac powienien Twoj maz i powinien
      powiedziec, ze to jemu przeszkadza. I ze ma swiadomosc, ze to z dobroci serca,
      ale hjestescie mlodym malzenstwem i musicie sie soba w spokoju nacieszyc. U
      mnie to poskutkowalo.
      • cytrusowa Re: stawianie granic 05.08.05, 16:50
        dziewczyny, tak sobie pomyslalam szczegolnie po przeczytaniu amality:
        a co jesli to mężowi ni eprzeszkadza? mówię tu ogolnie i w kontekscie wątku
        zalozycielki postu...
        nie ukrywam, ze tez po troszku jest tak u mnie, ale to nie ejst ważne poki co.

        jak pogadac z mezem, zeby sie chlopak nie buntowal czy nie poczul atakowany
        wzglednie urazony, ze niby zona ma cos do jego mamy...

        to zawsze byl i jest i bedie tkliwy temat, prawda?
        • amalita Re: stawianie granic 05.08.05, 17:01
          Ja bym powiedziala (moj maz nic nie mowil, ale widzialam ze sie wkurza jak
          ojciec nas rano budzil lub nam przeszkadzal): kochanie/slonko/(...), wieszm jak
          lubie twoja mame, jest fajna, milo nam sie gada, ale czuje sie nadniernie
          kontrolowana jej telefonami, strsuje mnie, kiedy dzwoni kiedy sie kochamy,
          pogadaj z nia, tak jakos delikatnie, aby dzwonila troche rzadziej..., albo
          dzown do niej do pracy, pogadaj z nia, tak, abysmy sie mogli soba nacieszyc po
          calym dniu....
          Cos w tym stylu. Delikatnie i taktownie. Wiekszosc panow jest przeczulobna na
          punkcie mam...
          • cytrusowa Re: stawianie granic 05.08.05, 17:05
            no wlasnie - otoz to.

            wiec blumschen będzie musiala dobrze zagadac:-)

            uda sie!!!
        • niusiak555 Re: stawianie granic 10.08.05, 11:29
          mojemu to nie przeszkadza, dzwonią do siebie codziennie, szczytem była pewna
          sobota, gdy rozmawiali 5 razy... a ja nie mogę się odezać, bo od razu jest
          tekst, że od rodziny go odciągam, chętnie zasięgnę więc rady, jak rozwiązujęcie
          ten problem
    • simonkapl Re: stawianie granic 05.08.05, 21:21
      Mam identyczny problem z moja tesciowa, ktora do tego jeszce wszytsko wie
      najlepiej, nawet to, co dla ciebie w zyciu najlepsze.Doszlo do tego ze po
      kazdej wizycie, mialam dola.Teraz po prostu ograniczylismy kontakty, stanowczo
      jej mowimy ze mamy inne plany, i ze przyjedziemy jak nam bedize
      pasowac.Dziala.A czasem gdy nie mam ochoty jej slyszec, nie odbieram, jak cos
      waznego, zostawia wiadomosc.Innej rady nie widze.
    • e.karina Re: stawianie granic 05.08.05, 21:54
      Witam,
      u mnie podobnie.

      Moj maz jest jedynakiem. Zanim sie poznalismy mial 4 letnia przerwe w
      jakichkolwiek zwiazkach (po dlugim powaznym zwiazku byl po prostu sam) wiec
      jego mama wtracala sie we wszystko. Mezczyznom to raczej nie przeszkadza.
      Ugotowane, uprasowane, mama sie troszczy o wszystkim przypomina.

      Zaczelismy sie spotykac, zamieszkalismy razem, slub, a mojej tesciowej w niczym
      to nie przeszkadzalo dzwonic do niego na kom. w sobote rano z tekstami: zrob
      to , nie rob tamtego, zalatw to a o tamtym nie zapomnij.

      Moj maz ma 42 lata zrobilam kilka awantur ze faceci w jego wieku wlasnymi
      dziecmi musza sie zajmowac i byc odpowiedzialni za cala rodzine a on o wlasnych
      sprawach nie moze pamietac.

      Kilka razy powtorka i zauwazylam ze maz mieknie. Tzn. dal mamie do zrozumienia
      ze jest juz duzy i da rade sam. Pozniej byly rozmowy ze mna, ze ja sobie zycze
      jak rozmawia z mama co robil w tym tygodniu to zeby chociaz raz powiedzial ze
      razem z zona kupilismy to czy tamto lub razem np. przemeblowalismy pokoj.

      Ogolnie temat rzeka, moja tesciowa to nie jest zla kobieta, tyle ze nie ma
      swojego zycia, chcialaby kontrolowac mojego meza. Juz mu powiedzialam ze nie
      potrzebuje tylu dobrych rad, ona daje mu karteczki z namiarami gdzie mozna
      tanio okna kupic, a ja spedzilam noce przy kompie zeby znalezc fajna oferte
      (wyslalam 50 maili) po kolejnej klotni moj maz wydukal ze okna to juz zona
      wybrala.

      Mojemu slubnemu juz wytlumaczylam ze moja rola to troche wiecej niz
      przepraszam za wyrazenie ale dokladnie tak to ujelam rozkladanie nog. I nic
      zlego sie nie stanie jesli mama bedzie wiedziala ze wszystjkie decyzje
      podejmuje z zona. A jak sie wkurze to do niej zadzwonie i jej tez to powiem.
      W kazdym razie moj maz cos tam zrozumial (kilka talerzy mnie i troche
      wykrzyczanych slow wiecej) i stara sie aby mama nabrala do nas dystansu.
      Komorka po 19 wylaczona, tesciowa nie wie ze mamy telefon stacjonarny. Wiec u
      mnie tyle. Ale ja w ogole jestem przeczulona na punkcie tesciowych i wiem ze
      granice trzeba ustawic , inaczej sie nie da.

      Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, ktore tez maja podobne problemy.
      A wiecie co, najgorsze jest ze ja sie czasem jak zly czlowiek czuje, ale wiem
      ze zaciesnienie stosunkow nie bedzie dobrze wplywac na moje malzenstwo.

    • amwaw Re: stawianie granic 06.08.05, 01:06
      Mój mąż jest ukochanym synkiem rodziców( nadopiekuńczy itp), mama gdyby mogła-
      ozłociłaby go. Nie mam problemu z wtrącaniem się jej w nasze sprawy, nadmierną
      ilością telefonów etc Przy czym ja od samego początku byłam bardzo oszczędna w
      informowaniu o tym co się dzieje, zawsze na pytania odpowiadałam, że "po
      staremu" albo "wszystko jest bardzo dobrze" i tyle. Na pytania "kiedy
      przyjedziecie?" odpowiadam, że "zobaczymy", "trudno powiedzieć" - a już kończy
      zupełnie temat rozbrajające "mąż ma bardzo dużo pracy, jest przemęczony, nie
      chcę go jeszcze narażać, wreszcie będzie mógł odpocząć". Doskonale wie, że im
      bardziej naciska, tym jest większy opór, im bardziej się wtrąca, tym mniej
      wie.Ba!I jeszcze uważa, że jestem bardzo dobrą żoną. Także- nie odbiera tego
      negatywnie. Tylko, że u nas takie relacje są od początku i nikogo nie
      dziwią...U Ciebie wprowadzanie nowych zasad kontaktu i poziomu tego kontaktu
      może wywołać mały szok i niezrozumienie...ale może powoli, małymi kroczkami..
      Życzę powodzenia
      Pozdrawiam
      • blumchen276 Re: stawianie granic 07.08.05, 20:12
        Dzięki za wszystkie rady i komentarze.
        Postaram się zdystansować,choć łatwo nie będzie.
        Mężowi to zupełnie nie przeszkadza i uważa to za normalne.Więc nie mam co
        liczyć na pomoc z jego strony.Ba! Nawet też dzwoni codziennie z komórki.Czasem
        mam wrażenie tłoku w związku("nas troje").Nawet nie chcę opisywać,co robiła
        teściowa (wtedy nie teściowa)gdy zamieszkaliśmy razem.Stała w oknie płakała,a
        gdy nie płakała to buntowała.
        Solidaryzuje się ze wszystkimi o podobnym problemie.
        Dziewczyny pamiętajmy o tym co przeszłyśmy gdy będziemy teściowymi!!!Może
        zmienimy obiegowy stereotyp.
        Pozdrawiam!

        • n.i.n.a Re: stawianie granic 10.08.05, 12:27
          ech te tesciowe... u nas wiekszosc klotni jest wlasnie przez nia. nie wiem co
          zrobic zeby dalo sie jakos wytrzymac z moja wiec nie umiem nic Ci doradzic.
          powodzenia!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka