Dodaj do ulubionych

nie cierpie prasowac!!

22.08.05, 18:04
o!!!!!
musialam sie gdzies wyzyc, bo na psa juz dzisiaj dosc krzyczalam.
nie cierpie.
nie nawidze.
a mam do poprasowania 5 pelnych pralek...a mezus ma czyste w walizeczce,eh. i
bedzie nastepna seria.
nie zrzedze. troszke. i nie na meza - na to niewygodne zelazko i na
obrzydliwa czynnosc i na tych co wymyslili ze wszystkie koszule maja byc
kurde blade gladkie i ...aaaach!!!
Obserwuj wątek
    • iirishh Re: nie cierpie prasowac!! 22.08.05, 18:05
      iirishh napisała:

      > o!!!!!
      > musialam sie gdzies wyzyc, bo na psa juz dzisiaj dosc krzyczalam.
      > nie cierpie.
      > nie nawidze.
      > a mam do poprasowania 5 pelnych pralek...a mezus ma czyste w walizeczce,eh. i
      > bedzie nastepna seria.
      > nie zrzedze. troszke. i nie na meza - na to niewygodne zelazko i na
      > obrzydliwa czynnosc i na tych co wymyslili ze wszystkie koszule maja byc
      > kurde blade gladkie i ...aaaach!!!

      i do tego zrobilam ortograficzny :/ yyyyh. a w pierwszej klasie podstawowki
      bylam szkolnym mistrzem ortografii. szkoda, ze nie prasowania :/
      • moboj Re: nie cierpie prasowac!! 22.08.05, 18:32
        a mąż sobie sam tych koszul wyprasowac nie może? i nie krzycz na psa, bo szkoda
        zwierzęcia:)
        • iirishh Re: nie cierpie prasowac!! 22.08.05, 18:44
          nie moze, bo znow mi na tydzien wyjechal - po trzech tygodniach jego 'niebytu'
          przywiozl ogromne walizy,wypakowal rzeczy, to zmartwialam - prosto do pralki,
          brrr...taka pogoda, wyschlo i popralo sie szybciej niz myslalam.

          ale pewnie gdyby byl, to by dostal zadanie-wyzwanie :)
          a tak ma cwaniak dobrze, bo przyjedzie i bedzie wyprasowane.

          no to byla chwila przerwy na uzupelnienie wody w organizmie, a teraz...hej
          ho,hej ho do zelazka by sie szlo...tralala..nie wstane, tak bede lezal!
    • wojtow Re: nie cierpie prasowac!! 22.08.05, 19:51
      ja też i dlatego kupuję ostatnio gnieciuchy :)
      • amwaw Re: nie cierpie prasowac!! 22.08.05, 20:13
        A ja wieszam na wieszakach prosto po upraniu. Bluzek zupełnie nie trzeba
        prasować, koszule minimalnie...no i od prasowania swoich koszul jest małż. Ale
        mój nigdzie nie wyjeżdża...
        Pozdrawiam
    • mikams75 Re: nie cierpie prasowac!! 22.08.05, 21:56
      wlacz tv - jakis dobry film, komedia itp, rozstaw deske przed telewizorem,
      usiadz wygodnie i skoncentruj sie na filmie. Szybko zleci :-)
      • iirishh Re: nie cierpie prasowac!! 22.08.05, 22:16
        probowalam z plyta - wlaczylam vivaldiego, zawsze mi koil nerwy. polowa juz za
        mna, jutro reszta, bo na razie to mi nogi w tylek wchodza - za przeproszeniem :)
        musze sprobowac z tymi wieszakami, zobaczymy co na to maz :)
        • titicaka Re: nie cierpie prasowac!! 23.08.05, 08:06
          A moze(jesli Cie stac) wez sobie kogos do pomocy chociaz na ten jeden raz, nie
          na stale. Raz dwa i doswiadczona Pani zrobi to za ciebie i jeszcze bedzie
          zadowolona ,ze zarobila.
          Beata
    • chicarica Re: nie cierpie prasowac!! 23.08.05, 08:42
      Kup sobie suszarkę do ubrań. Takie koszule, wysuszone (tylko uwaga, nie
      przeładowywać suszarki, wkładać tylko tyle ile jest w instrukcji podane albo
      nawet ciut mniej) i wyciągnięte z suszarki prosto na wieszak, są jak
      wyprasowane. O dziwo, bo zawsze myślałam że suszarka gniecie ciuchy, a tu wręcz
      przeciwnie. Trzeba tylko pilnować momentu, kiedy program suszenia się skończy, i
      od razu wyciągać.
      • iirishh Re: nie cierpie prasowac!! 23.08.05, 10:06
        a ile kosztuje takie cudo zwane dalej suszarka?
        • chicarica Re: nie cierpie prasowac!! 23.08.05, 10:37
          Ja kupiłam pralko-suszarkę za 2600, marka Brandt. Są i tańsze, ale pewnie trochę
          gorszej jakości. Przejdź się po sklepach i popytaj.
          • iirishh Re: nie cierpie prasowac!! 23.08.05, 10:44
            no to nas nie stac :( zwlaszcza ze na razie to maz glownie utrzymuje
            budzet...wiec chyba pozostaja mi bardziej domowe sposoby - zelazko dzierzyc w
            dlon i...ale pomysle nad tym wydatkiem na przyszlosc, przyda sie jak dzieci
            beda :)
          • amwaw Re: nie cierpie prasowac!! 23.08.05, 11:17
            Ja kupiłam pralko-suszarkę elektroluxa pół roku temu w media-markt( akcja była
            wtedy agd bez vatu- czyli w skrócie o 22% taniej) za 2700, jest boska, ale
            koszul jeszcze suszyć się nie odważyłam...
            Pozdrawiam
            • mikams75 Re: nie cierpie prasowac!! 23.08.05, 20:56
              ja mam suszarke i koszule sa pogniecione i jeszcze gorzej jest doprasowac. To
              urzadzenie jest dobre do suszenia recznikow, poscieli i innych wielkich rzeczy
              ktorych nie ma gdzie powiesic. I przydatna jest funkcja suszenia do prasowania -
              zostaje lekko wilgotne, takie akurat do prasowania, ale zamiast to sie na pewno
              nie nadaje szczegolnie do koszul.
              • chicarica Re: nie cierpie prasowac!! 24.08.05, 13:09
                Może za dużo naraz upychasz, albo suszarkę masz słabej mocy... ja wyciągam
                koszule normalnie jak prosto z prasowania. Trzeba tylko odpilnować moment, kiedy
                kończy się program suszenia i od razu wyciągać, bo jak poleży to się faktycznie
                wygniecie.
                --
                Forum Avon
                • zagniewana22 Re: nie cierpie prasowac!! 24.08.05, 14:33
                  jejq ja tez nienawidze prania....zawsze postanawiam sie ze jak jedna partia
                  wyschnie to ja od razu uprasuje a tu heh....tak to wyglada ze mam 2 wory ciuchow
                  do prasowania...moje, meza dziecka....wrrrr masakra....chyba jestem kiepsko
                  zorganizowana....buuuuuuu:(((((
                  • naxalite Re: nie cierpie prasowac!! 24.08.05, 16:48
                    zagniewana22 napisała:

                    > jejq ja tez nienawidze prania....zawsze postanawiam sie ze jak jedna partia
                    > wyschnie to ja od razu uprasuje a tu heh....tak to wyglada ze mam 2 wory ciucho
                    > w
                    > do prasowania...moje, meza dziecka....wrrrr masakra....chyba jestem kiepsko
                    > zorganizowana....buuuuuuu:(((((

                    Ja nie lubie sobie komplikowac życia :) ciuchy, jak wyschną, wrzucam do szafy;
                    wieczorem tylko wyjmuje to, co rano bede chciała włozyc i prasuję sobie JEDNA
                    bluzke/spodnice czy co tam. Przecież nie będę chodzic w dziesieciu bluzkach na
                    raz, wiec po co godzinami prasowac wszystko??? Facet też ma dwie rączki i może
                    sobie sam wyprasować, co mu potrzeba, prawda? A jak nie potrafi, to można go
                    nauczyc ;) a ciuszki dziecka? moim zdaniem male dziecko nie musi mieć na co
                    dzień wyprasowanych ubranek, po co?
                    (oj, chyba kiepski ze mnie materiał na żonę ;))
    • anusia29 Re: nie cierpie prasowac!! 24.08.05, 15:43
      a ja koszule męża noszę do prasowania do pralni (już uprane); taka usługa
      kosztuje 4,50 od sztuki, a to Warszawa, więc pewnie może być i taniej...
      • wojtow Re: nie cierpie prasowac!! 24.08.05, 20:06
        Gdzie jest tak tanio ?
    • niunia1981 Re: nie cierpie prasowac!! 25.08.05, 16:34
      A ja wiem, że w życiu nie będę prasować mojemu facetowi koszul. On też już o
      tym wie i przywykł. Czasami sam przeprasuje, czasem ktoś przyjdzie za dodatkową
      opłatą. Ale ostatnio w przypływie dobrego humoru przeprasowałam mu kołnierzyk i
      rękawki. Był niesamowicie wdzięczny...
    • bamboha Re: nie cierpie prasowac!! 25.08.05, 16:38
      a ja w ogóle nie prasuję. nie lubię tego więc tego nie robię mamy w końcu
      rónouprawnienie:)ale najbardziej na świecie nie lubię odkurzać i robi to mój
      hero:) ja za to za niego zmywam naczynia bo to akurat ( wyjątkowo) LUBIĘ ROBIĆ:)
      • agnieszka_z-d Re: nie cierpie prasowac!! 27.08.05, 19:18
        ale najbardziej na świecie nie lubię odkurzać i robi to mój
        > hero:)
        Ooooo... Widzę, że nie lubimy tego samego - u mnie też odkurzanie to masakra. A
        ile ja się nabluzgam odpalając tego %&$# smoka Rainbowa to tylko ja wiem.
        Nienawidzę odkurzania, nie cierpię i nie znoszę.
        Kurde... Już od samego pisania o odkurzaniu zrobiłam się jakaś zła i w ogóle
        lekko wściekła...;-))
    • wojtow Re: nie cierpie prasowac!! 27.08.05, 19:12
      Mój też sobie SAM prasuje koszule.

      Mało tego coś się chyba w tej materii zmienia bo często słysze od kolegów, że
      np. zdarzyło się to wtedy gdy prasowali koszulę :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka