Ale sie zdenerwowalam!

28.04.06, 10:21
Jestem wlasnie na kontrakcie w Niemczech.....mój malzonek rzadzi sie w Polsce
sam.Wczoraj mnie poinformowal przez przypadek ,ze byla u nas jego mlodsza
siostra i pozyczyl jej z mojej garderoby garsonke na mature.Maslalam ze mnie
szlak trafi jak to tak bez pytania.Malolata nieraczyla nawet do mnie smsa
napisac czy moze cos sobie pozyczyc.....za to ja teraz jestem najgorsza bo
kazalam jej zwócic moje rzeczy.Co innego jakktos sie spyta czy moze,lub
poprosi ale nie tak za plecami!
    • triss_merigold6 Re: Ale sie zdenerwowalam! 28.04.06, 10:26
      Opitolić małżonka. Pozwolił wziąć Twoją rzecz? Osobistą? Małolata przed
      zwroceniem niech odda garsonkę do pralni.
    • annajustyna ??? 28.04.06, 10:27
      Ale glupio wyszlo... Nie wiadomo, na kogo byc bardziej wscieklym: na meza czy na
      nia...
    • panisiusia Re: Ale sie zdenerwowalam! 28.04.06, 11:02
      A na codzien jakie masz relacje z jego siostra? Moze ona nie knula pozyczenia za
      Twoimi plecami, a maz nie postanowil wczesniej zapytac, bo stwierdzil, ze i tak
      bys sie zgodzila. Wspolczuje tej dziewczynie (jesli jest wrazliwa, mloda
      istota): brat jej powiedzial "wez, moja zona na pewno by CI pozyczyla, nie
      musisz pytac, ja jej powiem; no i teraz dziecko sie niepotrzebnie zdenerwowalo
      (i tak ma stres), obwinia sie za popsucie relacji w rozinie; no i na dodatek nie
      ma w czym isc na mature.
      Kurcze, naprawde garsonka jest tak cenna, by za jej pomocą pokazywać, kto tu ma
      władzę? Stawiac sprawe na ostrzu noza? Pozyczyli, glupio wyszlo, wystarczylo po
      prostu dobitnie zaznaczyc, zeby nastepnym razem Cie zapytac. Dziewczyna, jesli
      ma troche oleju w glowie, na pewno zdala sobie sprawe z niezrecznosci sytuacji.
      • ilekobietamalat Re: Ale sie zdenerwowalam! 28.04.06, 11:11
        wiec wlasnie. ja rozumiem gdyby sobie meza pozyczyla;) ale garsonke, boze
        przeciez jej nie zje;) glupio ze nie zapytala, ale moze to twoj maz namieszal
        mowiac ze nie musi.. faceci tak maja przeciez;)
      • agnes9923 Re: Ale sie zdenerwowalam! 28.04.06, 11:20
        Mój maz jest o 15 lat starszy od swojej siostry.I przez te wszystkie lata
        traktowl ja jak jakas natretna muche.Teraz nagle odezwaly sie w nim braterskie
        uczucia i byl na tyle wiekoduszny ze pozwolil jej sobie pogrzebac w mojej
        szafie i wziasc sobie garsonke na mature.Wkórzylam sie o to ze mnie nikt o
        zdanie niepytal....postawiono mnie przed faktem dokonanym.Co innego jak by
        szwagierka do mnie smsa napisala czy na gg spytala czy moze cos sobie pozyczyc
        ale co innego jak ze mna sie nikt neliczy i bierze sobie bez pozwolenia to co
        moje.
        • panisiusia Re: Ale sie zdenerwowalam! 28.04.06, 11:41
          Rozumiem Twoje wzburzenie, ale nie przypisuj im z góry złych intencji. Może to
          kwestia przyzwyczajenia? U mnie w domu wszystkie ubrania są wspólne. Tzn. jak
          ktoś(mama, siostra) czegoś potrzebuje, to sobie bierze. ALbo pozycza idacej na
          wesele czy inne chrzciny koleżance.
          Oczywiście lepiej by było, gdyby zapytali ZANIM, ale naprawde mogli na to nie
          wpasc, zwlaszcza jesli sa to takie impulsywne osoby.
          Szkoda, ze tak sie stalo, ale wyobraz sobie, jak wazne dla tej dziewczyny jest,
          by dobrze wygladac na maturze, jak taka garsonka moglaby jej poprawic samopoczucie.

          PS. Robisz bardzo rażące błędy ortograficzne. Czy mogłabyś coś zrobić, aby
          unikać ich w swoich wypowiedziach? To bardzo utrudnia czytanie.
          • birgitt Re: Ale sie zdenerwowalam! 28.04.06, 11:48
            Zgadzam się, dziewczyna powinna była Cię zapytać osobiście, ale - jeżeli w mężu
            nagle się odezwały uczucia - może jej właśnie powiedział "nie musisz pytać żony,
            na pewno się zgodzi, w końcu jest taka fajna"... Gdybyś była na miejscu pewnie
            by Cię zapytała, ale skoro jesteś za granicą to może nie chciała Ci głowy
            zawracać, nie zastała Cię na gadu, cokolwiek, a może po prostu z nerwów nie
            pomyślała o tym (wiemy wszyscy jak człowiek się czuje przed maturą)

            Tak więc, mimo że "małolata" popełniła błąd, nie sądzę żeby to zrobiła ze
            złośliwości i myślę że rodzina jest tu ważniejsza niż garsonka. Choć osobiście
            nie jestem zwolenniczką pożyczania ciuchów

            Także nie złość się tak tylko pożycz ciuch i daj kopa w tyłek na szczęście
            (będzie o tym pamiętać przez lata)
          • agnes9923 Re: Ale sie zdenerwowalam! 28.04.06, 11:52
            Ja nie mam polskich liter wiec pisze na klawiatorze niemieckiej!
            • panisiusia Re: Ale sie zdenerwowalam! 28.04.06, 11:58
              Aha, czyli nie masz "u"...
              • iza30_1979 Re: Ale sie zdenerwowalam! 28.04.06, 14:06
                panisiusia napisała:

                > Aha, czyli nie masz "u"...
                dobre dobre :))) ale sie usmialam
                ja tez nie mam polskiej klawiatury ale to nie stoi na przeszkodzie aby pisac
                bez bledow ortograficznych
                pozdrawiam
          • cocosss do panisiusi 08.05.06, 16:01
            Ja przyznaje,robie błedy ortograficzne,rzadko,ale robie,Pani zas bezustannie
            kogos poucza,ze robi błedy,przy czym sama wali" byki".Specjalnie sobie czytam
            Pani wypowiedzi,by sprawdzic,czy rzeczywiscie jest Pani taka bezbłedna i co...
            pisze Pani he he,zamiast che che,tzn.,poprawia Pani innych piszacych
            poprawnie,oj nieładnie,nieładnie! ( vide wpis Pani na watku savoir vivre,de
            facto moim wątku)
            • annajustyna Do Cocosss... 08.05.06, 16:14
              He, he pisze sie che, che (jak cha, cha)??? Ale ja glowe dalabym sobie uciac, ze
              rechocze przez dzwieczne h, anie bezdzwieczna ch!!!! Ha, nobody´s perfect...
              • panisiusia Re: Do Cocosss... 08.05.06, 16:15
                sjp.pwn.pl/haslo.php?id=18392
                • malgorzata_i_mistrz Re: Do Cocosss... 08.05.06, 16:16
                  :)))

                  Kocham takie motywy :)
                • cocosss Re: do panisiusi 18.05.06, 21:38
                  Dzieki za link na temat ORTOGRAFII,Pani konika,odsyłam to tego samego słownika
                  pod hasło: cha,cha! che,che! Jak widac nie jest to błąd,wiec prosze łaskawie
                  sie nauczyc i nie poprawiac prawidłowo pisanych kwestii.Oczywiscie mile
                  widziane uczestnictwo we wszelkich watkach pod warunkiem,ze posty beda dotyczyc
                  tematu a nie poprawiania ortografii ( jak widac błednego,czego nie znosze)
          • cocosss Re: Ale sie zdenerwowalam! 08.05.06, 16:06
            panisiusia napisała:

            > Rozumiem Twoje wzburzenie, ale nie przypisuj im z góry złych intencji. Może to
            > kwestia przyzwyczajenia? U mnie w domu wszystkie ubrania są wspólne. Tzn. jak
            > ktoś(mama, siostra) czegoś potrzebuje, to sobie bierze. ALbo pozycza idacej na
            > wesele czy inne chrzciny koleżance.
            > Oczywiście lepiej by było, gdyby zapytali ZANIM, ale naprawde mogli na to nie
            > wpasc, zwlaszcza jesli sa to takie impulsywne osoby.
            > Szkoda, ze tak sie stalo, ale wyobraz sobie, jak wazne dla tej dziewczyny
            jest,
            > by dobrze wygladac na maturze, jak taka garsonka moglaby jej poprawic
            samopoczu
            > cie.
            >
            > PS. Robisz bardzo rażące błędy ortograficzne. Czy mogłabyś coś zrobić, aby
            > unikać ich w swoich wypowiedziach? To bardzo utrudnia czytanie.

            No własnie,belki we własnym oku sie nie dostrzega panisiusiu?
            Prosze,sama nie rob bledow ort. w przeciwnym razie nie zwracaj tak
            ostentacyjnie uwagi innym!
            • ulania Re: Ale sie zdenerwowalam! 11.05.06, 01:17
              A mnie szlag trafia, kiedy ktoś pisze: "także" w znaczeniu "więc". "Także"
              oznacza "też, również". A "tak, że" - "więc"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
        • annubis74 Re: Ale sie zdenerwowalam! 12.05.06, 15:01
          Qrcze w życiu są większe problemy a Ty kipisz emocjami z powodu kawałka ciucha?
    • lemonna Re: Ale sie zdenerwowalam! 28.04.06, 12:45
      jezu jakie straszne pozyczyla garsonke na MATURE!! jezu zabij ją! k0bieto masz
      jakies dziwne problemy na serio!! chyba kryje sie za tym cos wiecej niz atylko
      garsonka, masz moze jakis problem sama ze soba???
    • annb widac taka bieda z nędzą 28.04.06, 13:49
      że trzeba ubrania pozyczac
      no przykre to
      bardzo
    • conejito13 Re: Ale sie zdenerwowalam! 28.04.06, 13:58
      kropelki na uspokojenie i jeszcze: wdeeeech i wyyydech. i tak z 10 razy.
      to potworna sprawa z ta garsonka;) mam nadzieje, ze juz mezowi zagrozilas
      rozwodem w przypadku kolejnych tego typu zachowan z jego strony;)
      • triss_merigold6 Re: Ale sie zdenerwowalam! 28.04.06, 14:18
        Hm.. zawsze mi się wydawało, że cudzych rzeczy nie należy ruszać bez pytania
        właściciela. Osobistych zwłaszcza.
        Taka biedota, że 18-latka garsonki nie posiada?
        • panisiusia Re: Ale sie zdenerwowalam! 28.04.06, 17:29
          Wszystkim, którzy żyją w innym świecie mówie: tak, można nie mieć garsonki mając
          19 lat. Czasem to jest kwestia biedy(są ważniejsze wydatki). Czasem kwestia
          stylu i człowiek dopiero tydzień przen maturą sobie uświadamia, że nie ma
          niczego eleganckiego. I tu też niektórym rodzinom trudno kupic wszystko na
          raz(wszak jeszcze buty, torebka itd.), tym bardziej jeśli wiadomo, że dziecko
          założy to tylko raz).
          • annb ależ oczywiscie że w wieku 19 lat 28.04.06, 20:44
            można nie miec garsonki
            ale na pewno ma się ciemną spódnicę i białą bluzkę - bo to podstawa
            a jeśli chodzi o torebkę to za jej brak nie wyrzucają z matury, prawda?
            • panisiusia Re: ależ oczywiscie że w wieku 19 lat 29.04.06, 00:50
              ODPOWIADALAM TYLKO NA ZDZIWIENIE TRISS.
              • annb Re: ależ oczywiscie że w wieku 19 lat 29.04.06, 11:45
                a ja się dziwię ze można nie miec białej bluzki i ciemnej spodnicy
      • chiara76 Re: Ale sie zdenerwowalam! 28.04.06, 17:16
        conejito13 napisała:

        > kropelki na uspokojenie i jeszcze: wdeeeech i wyyydech. i tak z 10 razy.
        > to potworna sprawa z ta garsonka;) mam nadzieje, ze juz mezowi zagrozilas
        > rozwodem w przypadku kolejnych tego typu zachowan z jego strony;)

        A ja na przykład bardzo nie lubię, jak ktoś rusza cokolwiek z moich rzeczy bez
        pytania. Ubrań w ogóle nie pożyczam. Mam do tego prawo? Mam. Więc może autorkę
        watku też to zirytowało.
        • conejito13 chiara 02.05.06, 10:03
          chiara76 napisała:

          > conejito13 napisała:
          >
          > > kropelki na uspokojenie i jeszcze: wdeeeech i wyyydech. i tak z 10 razy.
          > > to potworna sprawa z ta garsonka;) mam nadzieje, ze juz mezowi zagrozilas
          >
          > > rozwodem w przypadku kolejnych tego typu zachowan z jego strony;)
          >
          > A ja na przykład bardzo nie lubię, jak ktoś rusza cokolwiek z moich rzeczy
          bez
          > pytania. Ubrań w ogóle nie pożyczam. Mam do tego prawo? Mam. Więc może
          autorkę
          > watku też to zirytowało.

          Nie odbieram jej tego prawa (ani Tobie). Wyrazilam tylko swoje zdanie, bo mnie
          to BARDZO zdziwilo. Moze dlatego, ze nie nie jestem jedynaczka. Moze dlatego,
          ze rozumiem, ze ktos moze nie miec w wieku 19-stu lat garsonek (nie pamietam
          czy sama owe mialam wowczas), moze miec taki styl ubierania, ze biala bluzka i
          granatowa/czarna spotdnica sa hm... totalnie nie w jej stylu, moze mloda miec
          bardzo dobry kontakt z bratem i uwazac jego zone za fajna kobitke oraz myslec,
          ze on ma rowniez takowy ze swoja zona i ze naturalnie zapytal ja o zdanie zanim
          wyjal cokolwiek z szafy. A moze po prostu ogolnie nie uwazam tego za tak
          wielkiego problemu, aby napisac o tym watek az tak nasycony negatywnymi
          emocjami.

          Mam do tego prawo? Mam;)
          • chiara76 Re: chiara 02.05.06, 11:11
            conejito13 napisała:

            > chiara76 napisała:
            >
            > > conejito13 napisała:
            > >
            > > > kropelki na uspokojenie i jeszcze: wdeeeech i wyyydech. i tak z 10
            > razy.
            > > > to potworna sprawa z ta garsonka;) mam nadzieje, ze juz mezowi zagr
            > ozilas
            > >
            > > > rozwodem w przypadku kolejnych tego typu zachowan z jego strony;)
            > >
            > > A ja na przykład bardzo nie lubię, jak ktoś rusza cokolwiek z moich rzecz
            > y
            > bez
            > > pytania. Ubrań w ogóle nie pożyczam. Mam do tego prawo? Mam. Więc może
            > autorkę
            > > watku też to zirytowało.
            >
            > Nie odbieram jej tego prawa (ani Tobie). Wyrazilam tylko swoje zdanie, bo
            mnie
            > to BARDZO zdziwilo. Moze dlatego, ze nie nie jestem jedynaczka. Moze dlatego,
            > ze rozumiem, ze ktos moze nie miec w wieku 19-stu lat garsonek (nie pamietam
            > czy sama owe mialam wowczas), moze miec taki styl ubierania, ze biala bluzka
            i
            > granatowa/czarna spotdnica sa hm... totalnie nie w jej stylu, moze mloda miec
            > bardzo dobry kontakt z bratem i uwazac jego zone za fajna kobitke oraz
            myslec,
            > ze on ma rowniez takowy ze swoja zona i ze naturalnie zapytal ja o zdanie
            zanim
            >
            > wyjal cokolwiek z szafy. A moze po prostu ogolnie nie uwazam tego za tak
            > wielkiego problemu, aby napisac o tym watek az tak nasycony negatywnymi
            > emocjami.
            >
            > Mam do tego prawo? Mam;)

            ja nie uważam,że zabierasz mi do tego prawo;) więc luz. A w ogóle, to miło Cię
            widzieć, jakoś nam się ostatnio ścieżki pisania nie przecinają.
            Nie wiem, co do tego ma jedynactwo. Szczególnie, jeśli autorka postu na
            przykład miałaby brata, którego jej damskie fatałaszki i tak by nie obchodziły.
            Ja ją po prostu rozumiem i już.
            W wieku 19 lat garsonki też nie miałam (za moich nastu lat raczej tak się
            dziewczyny nie ubierały), ale miałam super bluzkę i spódnicę i korona mi z
            głowy nie spadła, jeśli pojawiłam się kilka razy w niej na różnych okazjach.
            Ale ja właściwie nie jestem zbyt rozbrzydzona, jeśli chodzi o ciuchy.
            Wiesz, forum jest chyba właśnie do pisania i może lepiej, że autorka wypisała
            sobie te pretensje tutaj, niżby miała komuś nabluzgać face to face.
            Nic, to, nie moja brocha. Ja ciuchów nie pożyczałam i nie pożyczam, bo nie
            lubię.
            Pozdrawiam (przedwakacyjnie, bo jutro wyjeżdżam;).
            • nchyb Chiara 76, a gdzie? 02.05.06, 11:53
              > Pozdrawiam (przedwakacyjnie, bo jutro wyjeżdżam;)
              Chiara, a tak przyokazji, gdzie się wybierasz i co zabierasz na drogę do
              czytania?
              Miłego wypoczynku
            • conejito13 Re: chiara 02.05.06, 12:02
              > ja nie uważam,że zabierasz mi do tego prawo;) więc luz. A w ogóle, to miło
              Cię
              > widzieć, jakoś nam się ostatnio ścieżki pisania nie przecinają.
              > Nie wiem, co do tego ma jedynactwo. Szczególnie, jeśli autorka postu na
              > przykład miałaby brata, którego jej damskie fatałaszki i tak by nie
              obchodziły.
              > Ja ją po prostu rozumiem i już.
              > W wieku 19 lat garsonki też nie miałam (za moich nastu lat raczej tak się
              > dziewczyny nie ubierały), ale miałam super bluzkę i spódnicę i korona mi z
              > głowy nie spadła, jeśli pojawiłam się kilka razy w niej na różnych okazjach.
              > Ale ja właściwie nie jestem zbyt rozbrzydzona, jeśli chodzi o ciuchy.
              > Wiesz, forum jest chyba właśnie do pisania i może lepiej, że autorka wypisała
              > sobie te pretensje tutaj, niżby miała komuś nabluzgać face to face.
              > Nic, to, nie moja brocha. Ja ciuchów nie pożyczałam i nie pożyczam, bo nie
              > lubię.
              > Pozdrawiam (przedwakacyjnie, bo jutro wyjeżdżam;).
              >
              Tak moze troche obok tematu. Czasy jednak sie troche zmienily i rozumiem mloda,
              ze moze chciec chociaz jeden dzien wygladac jak jej kolezanki tym bardziej, ze
              to taki wazny dzien. Byc moze i moglaby zalozyc tylko bialy podkoszulek i
              jakies granatowe spodnie/spodnice. Ale byc moze wszystkie jej kolezanki beda w
              garsonkach (czy to mam, cioc, siostr, moze wlasnie szwagierek). Zwyczajnie nie
              chce byc inna, tym bardziej w takim dniu. Moze chciala sie poczuc 'stylowa,
              fajnie ubrana, modna' etc i dlatego pozyczyl jej brat ta garsonke. Moze
              zwyczajnie uwaza swoja szwagierke za 'cool' i chciala wygladac podobnie jak
              ona. To takie normalne! No po prostu i w skrocie: rozumiem czlowieka:) I
              rowniez rozumiem, ze ktos ma swoje powody dla ktorych nie lubi pozyczac ubran
              tak, jak drugi nie pozyczy samochodu czy innego tam aparatu fotograficznego.
              Natomiast: autorka watku powinna zrozumiec mloda, zapytac jak bylo i dlaczego
              dowiedziala sie ostatnia (najpierw meza, potem mloda). Ale spokojnie, bez
              stresu. Jesli byla to chwila zacmienia (bo matura, bo stres, bo szybko etc) to
              naprawde nie ma o co kopii kruszyc. Dlatego tak ironicznie napisalam. Jesli to
              sie zdarza nagminnie, to inna inszosc. Ale to juz wie tylko autorka watku.
              Natomiast wiem, ze nawet jesli ktos pozyczylby ode mnie cokolwiek bez pytania
              raz, najpierw pomyslalabym ze mial ku temu jakis wazny powod i cos
              przeszkodzilo mu w poinformowaniu mnie o tym wczesniej. Z pewnoscia nawet nie
              zdarzylabym sie zdenerowac a juz sprawe bym wyjasnila (telefonujac do meza,
              potem do jego siostry czy na odwrot jak kto woli). No, ale mnie nie za latwo
              jest zdenerwowac taka pierdola.

              A do autorki watku: jak sie wyjasnila sprawa? Mam nadzieje, ze dobrze dla obu
              stron.

              Pozdrawiam i milego urlopowania!:)
    • tiuia Re: Ale sie zdenerwowalam! 28.04.06, 16:27
      No tez mam mlodsza siostre, ktora sobie bez pytania pozyczala ode mnie rozne
      rzeczy;) Teraz mieszkamy daleko od siebie i nawet mi tego brakuje...
      To ze twoja siostra pozyczyla garsonke na mature, to nie jest straszny problem.
      Mature ma sie raz w zyciu;) Fakt ze przydaloby sie opier..niczyc smarkule, ale
      od razu jej to zabierac?...
      • agnes9923 Re: Ale sie zdenerwowalam! 28.04.06, 16:52
        Nie siostra a szwagierka....siostra mojego meza!
        • chiara76 Re: Ale sie zdenerwowalam! 28.04.06, 17:17
          agnes9923 napisała:

          > Nie siostra a szwagierka....siostra mojego meza!

          Ja Cię rozumiem, też nie cierpię, jak ktoś coś weźmie bez pytania.
          Ale niepotrzebnie też się nie stresuj, bo tylko niszczysz sobie nerwy.
        • canina Re: Ale sie zdenerwowalam! 28.04.06, 19:38
          agnes9923 napisała:

          > Nie siostra a szwagierka....siostra mojego meza!


          Problem leży nie w garsonce tylko w tym że ja pożyczyła siostra męża a nie
          siostra twoja o ile ją posiadasz..Można cie posadzic o to bo podkresliłas ze w
          męzu odezwały sie uczucia.Gdyby do twojego domu przyszła twoja siostra to bez
          pytania męża otwarłaby szafę,wzięła garsonkę i nawet gdyby nie posłała sms-a do
          ciebie nie pisałabyś tego wątku.Siostra to siostra a szwagierka to ktos dla
          ciebie obcy.Więc nie ściemniaj ze problem lezy tylko w tym ze cie nikt nie zapytał.
          • horpyna4 Re: Ale sie zdenerwowalam! 28.04.06, 20:06
            Spytaj męża, czy byłby zadowolony, jakbyś pożyczyła komuś jego gacie.
          • chicarica Re: Ale sie zdenerwowalam! 28.04.06, 21:10
            A to takie dziwne? Ja też własnemu bratu pożyczyłabym koszulkę (czasem śpię w
            jego koszulkach jak nocuję u rodziców) a bratu narzeczonego nie. Brat to brat,
            szwagier to zupełnie inna sprawa.
    • agnes9923 Garderoba dla niektórych jest czyms osobistym.... 28.04.06, 20:24
      Sa kobiety które bardzo osobiscie traktuja swoja garderobe czy to tak ciezko
      zrozumiec?!? Ja wogule nielubie jak ktos rusza moje rzeczy bez mojego pytania
      ot co!I niezaleznie czy to jest moja matka czy szwagierka czy Królowa Angielska!
      Nie mam rodzenstwa wiec nie wiem co to znaczy podbieranie sobie szmat.....tego
      problemu nieznalam az do dzis!Po za tym nierozumiem faktu jaki zaistnial jak
      mozna bez zapytania sobie cokolwiek wziasc z czyjejs szafy cholera jasna!
      • carimera Re: konieczna korepetycja 28.04.06, 23:33
        Masz takie braki w podstawach języka polskiego ze daruj sobie już te szmaty i
        wez sie za pisownie bo nie da sie czytac takich byków.Te błedy ktore robisz nie
        maja nic wspolnego z klawiaturą niemiecka.Moze owa maturzystka w zamian za
        pozyczona kiecke udzieli ci korepetycji.
      • annajustyna Tak sie zastanawiam... 09.05.06, 15:44
        Co to za kontrakt w Niemczech? Bo chyba, aby wyjechac trzeba dobrze znac
        niemeicki, a skoro taka ekstrawagancja w uzywaniu jezyka ojczystego, to jaki
        musi byc ten niemiecki????
        • agnes9923 Sarkazm kiedys cie zabije! 09.05.06, 15:53
          Z ciekawosci pytasz czy ze zlosliwosci??????Ciebie to u mnie w firmie do
          sprzatania bym nawet nieprzyjela!
          • annajustyna Z ciekawosci... 09.05.06, 15:59
            Na sprzataczke chyba z dyplomem w DE nie biora? O ile znam rynek niemiecki, to
            nadkwalifikacje sa wykluczone...Ale coz. Pewnie Ty wiesz lepiej, bo ja tylko tak
            pobieznie sie orientuje...Aha, jest roznica miedzy sarkazmem a przekasem:))).
    • nasseceron Re: Ale sie zdenerwowalam! 29.04.06, 02:27
      Przesada ... o głupiego ciucha draka :(
      GUpie baby ;)
      • chicarica Re: Ale sie zdenerwowalam! 29.04.06, 12:31
        Jesteś facetem?
        A jakby ktoś przyszedł do Twojej żony i ona bez pytania pożyczyła mu Twój motor?
        Albo cyfraka?
    • stookkrootkaa Re: Ale sie zdenerwowalam! 30.04.06, 15:15
      rozumiem, ze sie wkurzylas, jesli nie lubisz, gdy ludzie ruszaja Twoje rzeczy.
      ale to moze bylo tak, malolata zwrocila sie do Twojego meza o pomoc, bo w koncu
      to Twoj maz i powinien wiedziec czy sie zgodzisz czy nie. to maz tu zawinil, bo
      nie zapytal Ciebie. badz za na niego, a nie na dziewczyne. pomysl jak ona sie
      teraz czuje, gdy na piec minut przed matura nie ma w co sie ubrac. nie powinnas
      moim zdaniem kazac teraz zwracac ciuchow, tylko porozmawiac z obojgiem po swoim
      powrocie i powiedziec co o tym myslisz i czego od niech, a szczegolnie od meza
      oczekujesz w podobnej sytuacji.
    • agni1976 Re: Ale sie zdenerwowalam! 01.05.06, 09:37
      A ja Cię rozumiem. Też bym była wściekła, gdyby mąż pożyczył jakąś moją rzecz bez pytania mnie o zgodę. Pewnie, że bym pożyczyła, ale chodzi o zasady. Ja nie pożyczam nic, co należy do mojego męża i nie pozwalam na to w odwrotnej sytuacji.
      Co do pożyczania ubrań, to zgadzam się, że chętniej pożyczam ubrania osobom z rodziny, bądź przyjaciółkom..
      A jeśli szwagierka ma dostęp do gg czy numer komórki agnes9923 to podstawą jest zapytać właścicielkę o pozwolenie.
      A co do zwrotu tej garsonki, to myślę, że agnes trochę poniosły nerwy. Ale jeśli ma takie zasady...
      Pozdrawiam
    • agnessob Re: Ale sie zdenerwowalam! 01.05.06, 23:05
      Uważam ze miałaś prawo się zdenerwować. Jest to twoja garsonka i ty decydujesz
      czy masz ochotę komuś pożyczyć czy nie. Pozdrawiam
    • dirgone Re: Ale sie zdenerwowalam! 09.05.06, 14:54
      Moimi ciuchami dzielę się ze wszstkimi przyjaciółkami i siostrami. One ze mną
      też. Ale nigdy żadna z nas by nie wzięła czegoś bez pytania (bo pytanie się
      osoby nieodpowiedniej tak samo traktuję). Na twoim miejscu zrobilabym pewnie
      dziką awanturę mężowi, bo to znaczy, że totalnie nie szanuje twoich rzeczy. Sto
      lat temu z komunikacją byłby problem, ale teraz jest gg,skype, smsy i tak dalej!
      • aureliana Re: Ale sie zdenerwowalam! 09.05.06, 18:29
        rany, jak mialam 18lat nie mialam garsonki. ba! teraz tez nie mam i mam
        nadzieje, ze nigdy nie bede musiala czegos takiego nosic. mam awersje w ogole do
        samego slowa 'garsonka' jak i do stroju. na mature poszlam w slicznej;) zupelnie
        prostej, bez zadnych udziwnien szarej sukience, do tego biala koszula i czarne
        buty. zero problemu.
        nieladnie, ze wziela bez pytania, oczywiscie ze powinna najpierw ciebie zapytac
        i oddac oczywiscie do pralni.
        zreszta nie lubie pozyczac ubran, wiec gdyby nie bylo mnie stac na garsonke to
        na pewno bym sie postarala o jakas w maire elegancka spodnice i biala koszule,
        to nie taki problem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja