mika.500
14.07.06, 17:03
Moje małzenstwo trwa 3 lata.Mam dziecko z poprzedniego zwiazku mezowi
urodziłam bliźnieta(obiecałam mu własne dziecko).Zrobiłam to bo myslałam ze
to umocni nasz zwiazek ze on uwierzy jak mocno go kocham ale tak nie
jest.Teraz spi osobno w pokoju z TV choc dzieci w swoich łozeczkach w naszej
sypialni karmie je jeszcze raz w nocy piersia i odkładam ale on ze za
ciasno.Seks w weekend w dzien szybko zadnych czułosci bez seksu.On od rana do
wieczora ciezko pracuje ale mi go brak i jeszcze spimy osobno.To boli.do tego
kłotnie o rodziców o porzadek choc robie co moge.Niby mnie rozumie a jednak
czuje sie niepotrzebna.,Mało rzeczy robimy razem.Jestem tylko do zadan
specjalnych czyli gosposia.Mysle o separacji rozwodzie kocham dzieci.Rozmowy
daja efekt na krótko.Albo nie widzi problemu.Czy zaryzykowac i złozyc
pozew.Czy zacznie myslec?Moze to go zastanowi?Mysle ze on mnie nie kocha i
ciagnie to ze strachu przed tym co powie jego rodzina(despotyczny ojciec)Co
tu robic?Dalrj tak nie mogę.Nienawisc narasta...