basia3010
08.10.06, 05:58
Jestem nowa osoba na tym forum i potrzebuje wsparcia, pomocy, rady. Trzy lata
temu przylecialam do USA do mojego mezczyzny. Tak jak w tytule, on ma 65 lat,
a mi wlasnie stuknela 30. Jestesmy bezdzietni. On jest osoba bardzo
niezalezna - prowadzi swoja agencje - kiedy chce pracuje, w kazdej chwili
moze zamknac biuro i jechac na wakacje. Stosunki w Jego rodzinie sa bardzo
luzne, tzn. widza sie z reguly raz w roku. Obydwoje uwazamy, ze podjelismy
swietna decyzje jesli chodzi o slub - obydwoje z mezem jestesmy ze soba
szczesliwi. Ja w ogole saobie zycia bez niego nie wyobrazam. Ale jest
problem - a mianowicie jestem tutaj w Stanach wlasciwie sama, bo cala rodzine
zostawilam w Polsce. Omijaja mnie rozne okolicznosci -sluby, komunie, etc, bo
w koncu ile razy w ciagu roku mozna jezdzic do Polski w odwiedziny. Bardzo
tesknie za rodzina i coraz czesciej mysle o tym by wrocic, ale... z nim
oczywiscie. Nie moge sie w pracy skoncentrowac, ciagle o tym mysle jak tu
wykombinowac, zebysmy znalezli sie w POlsce. Pomimo tego, iz jestem osoba
otwarta, latwo nawiazuje kontakty, znam biegle angielski, jakos nie moge sie
tutaj odnalezc. Zdalam sobie sprawe, ze pieniadze i dobrobyt to jednak nie
wszystko. Wiem, ze na pewno pomagaja, ale niestety to nie wszytko. Ja chce do
Polski... A co gorsza my wlasnie pol roku temu przeprowadzislimy sie do
wiekszego domu, budujemy gniazdko, a mnie jakos to teraz nie cieszy... Nie
wiem co robic... No a jesli chodzi o ta nasza roznice wieku to nam w ogole
nie preszkadza, ale moi rodzice Jego wiek przed wszytkimi kryja w Polsce i
chyba przyjazd do Polski na stale z moim mezem nie podobalby im sie. Oni
lubia sie chwalic w Polsce jak to mi sie zyje tutaj super, w jakim domu
mieszkam, gdzie to ja nie bywam, ale nie wiem jak im sie udaje Jego wiek
ukrywac - przeciez 30 latkowie nie maja kilku domow, etc - strasznie mnie to
boli - ja nigdy przed nikim niczego nie lubie ukrywac, bo to wszystko po
jakim czasie wychodzi na jaw.
Och, nie wiem co robic... chce do Ojczyzny
Pozdr.
B.