Dodaj do ulubionych

idiotyczna sytuacja

05.01.08, 12:29
Witajcie! napisze w skrocie moj problem,odwieczny i stary jak swiat
z .....tesciami.....jestesmy mlodym malzenstwem,ktore z pewnych
powodow odcielo kontakt z rodzicami meza(po kilkukrotnych probach
naprawienia "czegokolwiek tylko sie da"),tzn.nie odwiedzamy sie,sa
tylko sporadyczne telefony,emaile,i nie chodzi tu o zwykle
nieporozumienia tylko o cos powazniejszego,niejsza o to,tak sie juz
toczy od okolo 3,5 roku,jest jak jest,nam jest z tym dobrze(ja po
okresach zalaman i depresji odzylam jest ok)!teraz napisze o co mi
chodzi:to juz bylo nie pierwszy raz(raz w to wplatani byli moi
rodzice)chodzi o to ze tesciowie znaja nasz adres,telefon kiedy
tylko chca odzywaja sie,my natomiast nie mamy zadnego
telefonu,kontaktu,adresu(przeprowadzili sie rok temu),na poczatku
mieszkalismy pod wspolnym adresem 6 miesiecy razem,(dom blizniak
drugiej polowce mieszkaja ciotka i wujek meza)potem oni sie
przeprowadzili i nie zostawili namiarow na siebie,najdziwniejsze to
to jest ze na ten stary adres od czasu do czasu przychodza omylkowo
rozliczenia bankowe,czeki(!)itp..dobrze ze ci "nowi"lokatorzy znaja
sie z wujostwem i przekazuja im nasza poczte,tu niestety wkracza
tesciowa i ona (!!!!)odbiera ta poczte od wujostwa,puzniej sle nam
emailowo powiadomienie ze taka a taka poczta przyszla i ze mozemy
sobie odebrac(!),wie dobrze ze nie podala nam nigdy adresu,numeru
telefonu,wiec w emailu zwrotnym pytamy sie o ich aktualny adres,
(czesto i po 2 razy)i nic echo,zadnej odpowiedzi,az do nastepnej
wiadomosci.Z wujostwem tez nie mamy kontaktu,maja do nas pretensje o
tesciow(bardzo ingerowali miedzy nami a tesciami kiedy mielismy
klopoty)takze gdyby nawet maz do nich pojechal, ciotka nie otworzy
drzwi!o tym ze tesciowie sie wyprowadzaja dowiedzielismy sie od
tesciowej,przyslala wtedy emaila"ostatniego grudnia zmieniamy
miejsce zamieszkania"i tyle zadnego adresu nic,pozniej na Wielkanoc
niby prosila nas do siebie w ramach,"wpadnijcie zobaczcie jak sie
mamy w nowym domu"problem w tym znowu-ze nie podala zadnego
adresu,telefonu,nic....co w tej sytuacji zrobic?czy ktos moglby mi
cokolwiek doradzic bo pogubilam sie w tym wszystkim,b.prosze..
Obserwuj wątek
    • yvonne75 Re: idiotyczna sytuacja 06.01.08, 12:35
      faktycznie idiotyczna sytuacja ,ale jesli jest jak piszesz,ze oni zapraszajac
      was nie podaja zadnego namiaru na swoj nowy adres to:
      a)robia to przypadkiem(tyle razy?)
      b)albo to jakas gra z ich strony(?)
      c)dlaczego wiec nie reaguja na nastepne posty z waszej strony o podanie jakiegos
      adresu,telefonu...itp.
      chore.
      zaskakuje niefrasobliwosc odnosnie korespondencji-typu urzedy itp.jesli oni nie
      maja z tym problemu-dlaczego wy powinniscie?zbieraj listy do wora,przy nastepnej
      okazji dasz je rodzicom.z tego co wnioskuje ,chyba nie jest to sytuacja w ktorej
      daloby sie jeszcze cos naprawic,zrobic-przynajmniej nie z ich strony.pewnie nie
      jest to komfortowe uczucie,no ale...poniekad sami tego chcieli.najlepiej
      zmiencie adres mailowy,numer telefonu ,moze to da im cos do myslenia.
      a jak nie to sie obraza na amen,i w ogole bedzie po klopocie.
    • ania_1609 Re: idiotyczna sytuacja 06.01.08, 13:19
      "najdziwniejsze to
      > to jest ze na ten stary adres od czasu do czasu przychodza
      omylkowo
      > rozliczenia bankowe,czeki(!)itp.."

      No dla mnie to w całym poście jest najdziwniejsze. Jak my
      zmieniliśmy w banku dane i kiedy jeden tylko list przyszedł na stary
      adres, to zrobiliśmy w banku taką awanturę, że już nam nic na stary
      adres nie wysłali.
      Swego czasu miałam podobną sytuację z teściami. Nic nie
      wiedzieliśmy, nie dawali znaku życia. Jakby się ze mną tak bawili w
      kotka i myszkę, to bym w ogóle ich olała: żadnych maili, żadnych
      próśb. A z tą korespondencją zróbcie porządek, bo faktycznie może
      być kłopot.
    • chicarica Re: idiotyczna sytuacja 06.01.08, 16:15
      O, cześć juzlato! Dawno cię tu nie było :) Co tam u ciebie, i co z tym gościem
      co z nim w pracy flirtowałaś? ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka