eriga 15.05.08, 10:48 Prawie codziennie w tyłku musi mieć jedno piwo. Twierdzi, że niczym innym sie tak nie napije. Wkurza mnie to, śmierdzi. Też macie taki problem? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brak.polskich.liter Re: codziennie jedno piwo. Mam dość. 15.05.08, 11:43 Innymi slowy, pytasz, czy zyjemy z alkoholikami? Ja osobiscie - nie. Wiele lat temu zaliczylam zwiazek z nalogowcem (pan byl uzalezniony dla odmiany od THC) i stwierdzam, ze zycie z osobnikiem uzaleznionym od czegokolwiek zywo przypomina calowanie tygrysa w d...: niebezpieczenstwo spore, a przyjemnosc taka sobie. Po etapie motylkow w brzuchu przyszedl rozum i pana kopnelam, co rowniez zalecam kazdemu, kto zwiaze sie z osoba uzalezniona. Spora oszczednosc czasu, energii i wszelakich zasobow. Przypuszczam, ze na rozmaitych forach znajdziesz niemalo kobiet, tkwiacych w zwiazkach z nalogowcami (powodow moga byc dziesiatki, chociaz na ogol jest ich kilka i to dosc powtarzalnych), wiec szansa na odpowiedz twierdzaca na zadane pytanie jest spora. Tylko co Ci to da? Odpowiedz Link
madziaq Re: codziennie jedno piwo. Mam dość. 15.05.08, 12:13 Nie, nie mamy. Małżonek piwa nie lubi ;) Odpowiedz Link
a_weasley Re: codziennie jedno piwo. Mam dość. 15.05.08, 19:10 eriga napisała: > Prawie codziennie w tyłku musi mieć jedno piwo. Lubi. Też lubię. WIększość mężczyzn lubi. > Twierdzi, że niczym innym sie tak nie napije. Wcale się nie dziwię. > Wkurza mnie to, śmierdzi. Też macie taki problem? Problem to Ty kobieto masz, owszem. Za mało Ci problemów i wynajdujesz sobie nowe. Ale możesz z nim powalczyć, to będziesz miała problem, że się zrobił wredny i nic mu powiedzieć nie można. Odpowiedz Link
siula5 Re: codziennie jedno piwo. Mam dość. 17.05.08, 12:23 U nas w tygodniu nie pije piwa, ale jak jest wekend to praktycznie zawsze, ale ja mu nie żałuję, wiem że cały tydzień ciężko pracuję, byłabym wiedźmą, żebym przy wekendzie zabroniła mu piwa wypić. Odpowiedz Link
hrabina_murzyna Re: codziennie jedno piwo. Mam dość. 17.05.08, 13:16 Aha a weekendowo to nie alkoholik? Kurcze dajcie spokoj ja codziennie wieczorem pijam lampkę wina, bo lubię, bo odpoczywam. Też alkoholiczką jestem? Nie, bo jak wina w domu nie ma to nie piję, bo jak wieczorem mam jechać samochode to nie piję, ale jak mam ochotę to i ćwiartkę wodki sobie wypiję. I to sama o zgrozo! Odpowiedz Link
gixera Re: codziennie jedno piwo. Mam dość. 17.05.08, 14:45 Moim zdaniem jesteś uzależniona, nie potrafisz odpoczywać bez alkoholu. Tu nawet nie chodzi o ilości ale o sam fakt konieczności codziennego picia alkoholu. Odpowiedz Link
hrabina_murzyna Re: codziennie jedno piwo. Mam dość. 17.05.08, 22:29 gixera napisała: > Moim zdaniem jesteś uzależniona, nie potrafisz odpoczywać bez alkoholu. Tu nawe > t > nie chodzi o ilości ale o sam fakt konieczności codziennego picia alkoholu. dziękuję Ci bardzo, taka cenna rada i nawet na psychologa nie musiałam wydawać, bezcenne. Odpowiedz Link
brak.polskich.liter Slowo klucz - przymus 17.05.08, 14:51 Autorka watku napisala, ze facet musi sie codziennie napic. Jesli ktos MUSI codziennie/weekendowo/trzy razy na miesiac do zwalki, to znaczy, ze jest uzalezniony. Odpowiedz Link
siula5 Re: Slowo klucz - przymus 18.05.08, 11:51 Jeśli ktoś musi wypić czy zapalić to faktycznie to jest uzależnienie Uważam że raz na jakiś czas- wekendowo to nic strasznego, sam nie siedzi i nie pije "bo musi" tylko zawsze albo idziemy do znajomych albo do nas przychodzą, praktycznie co wekend i nie widzę w tym absolutnie nic złego, nie pije do nieprzytomności. A poza tym Alkoholikiem jest osoba, która nie potrafi wypić tylko piwa czy dwóch, alkoholik musi się upić i nie musi ta czynność być powtarzana codziennie- jak to niektórym osobom się wydaje. Odpowiedz Link
yadrall Re: Slowo klucz - przymus 18.05.08, 18:01 Alkoholikiem jest osoba ktora MUSI wypic-niewazne czy jedno piwo czy flaszka wodki. Jezeli facet pije piwo codziennie bo lubi to jeszcze nie jest to przegiecie,ale pytanie co sie dzieje jezeli danego dnia nie ma piwa (zabraklo, trzeba gdzies wieczorem jechac itp). Czy wtedy jest noramlnie i facet przechodzi nad tym spokojnie czy leci do sklepu po nocy,albo co gorsza robi awanture,bo nie ma PIWA! Odpowiedz Link
a_weasley Re: codziennie jedno piwo. Mam dość. 18.05.08, 20:08 hrabina_murzyna napisała: > Aha a weekendowo to nie alkoholik? Kurcze dajcie > spokoj ja codziennie wieczorem pijam lampkę wina, Lampkę czerwonego wina codziennie lekarze wręcz zalecają na krążenie. Odpowiedz Link
hrabina_murzyna Re: codziennie jedno piwo. Mam dość. 19.05.08, 22:50 a_weasley napisał: > Lampkę czerwonego wina codziennie lekarze wręcz zalecają na krążenie. No, a młode mężatki zalecają odwyk:)i co gorsza bez rozmowy z mężem i psychologiem. Drastyczne się robią, od razu odwyk. Chociaż nie, rozwodu nie było. A może jeszcze będzie. W zasadzie to dopiero zdiagnozowały problem:) na kurację przyjdzie czas. Odpowiedz Link
le.chujarek Re: codziennie jedno piwo. Mam dość. 20.05.08, 11:28 > i co gorsza bez rozmowy z mężem z alkoholikiem chcesz rozmawiać? brońcię panieboże! Odpowiedz Link
le.chujarek > Prawie codziennie w tyłku musi mieć jedno piwo 19.05.08, 13:51 1. co oznacza "w tyłku"? 2. "prawie" jak wiadomo - czyni sporą różnicę Odpowiedz Link
gad.forumowy Re: codziennie jedno piwo. Mam dość. 20.05.08, 02:25 eriga napisała: > Prawie codziennie w tyłku musi mieć jedno piwo. Twierdzi, że niczym > innym sie tak nie napije. Wkurza mnie to, śmierdzi. Też macie taki > problem? Pij 2. W weekendy konkurs, kto wchłonie więcej. :-) Odpowiedz Link
lilith76 Re: codziennie jedno piwo. Mam dość. 20.05.08, 14:08 Twierdzi, że niczym innym sie > tak nie napije. To zabierz mu wodę, herbatę, soki, kawę, itp Ciekawe jak długo pociągnie na samym piwie. Odpowiedz Link