Dodaj do ulubionych

SAME ZŁE OPINIE

02.09.05, 17:52
Witam
przygotowuje się do kupna jamnika miniaturki już nawet mam jedną hodowlą na
oku, ale trapi mnie następująca rzecz gdziekolwiek bym nie zapytała tzn na
innych forach to wszyscy jak jeden mąż piszą że te psy sa beznadziejne,
chorowite, szczekają cały czas, nie można ich ułożyć, gryzą i pożerają w
całości i wogóle beznadzieja, ostatnio się nawet uśmiałam bo poszłam z moją
córką do sklepu zoologicznego żeby pokazać jej pieski i pani sprzedawczyni
powiedziała mi żebym nie brała jamnika bo napewno córka dostanie od niego
astmy tak jak jej syn - no luudzie trochę rozymu alergii dziecko może nabawić
się od każdej rasy psa i nie tylko psa. Niewiem dlaczego jest taka nagonka na
tą rase. Napiszcie mi co o tym myślicie, i proszę o obiektywne opinie tej
rasy. Pozdrawiam Daga
Obserwuj wątek
    • edavenpo Re: SAME ZŁE OPINIE 02.09.05, 18:21
      Daga, przyznaj ze nie jak jeden maz bo na forum zwierzeta mialas kilka pozytywnych odpowiedzi,
      wlaczajac moja. Widze ze masz watpliwosci wiec powinnas troche poczytac o tej rasie i to przemyslec.

      Co do negatywnych opinii... Najczesciej negatywne opinie sa od ludzi ktorzy jamnika nigdy nie mieli.
      Jamniki maja dosc specyficznna urode, ktora albo sie kocha albo nie cierpi. Do tego jamniki sa czesto
      szczekate i ludzie uwazaja ze sa agresywne lub zazdrosne. Jak to mowi moja znajoma ktora rowniez
      jest zagorzalym jamnikowcem, uwazaja sie za takich malych ludzi, a nie za psy, wiec inne psy maja
      gdzies a z toba beda probowac zycia "po partnersku". Jamniki to psy mysliwskie nie salonowe. Sa
      odwazne, zawziete i niezwykle inteligentne.Miniatury maja te cechy ale to jest kewstia dobrego
      prowadzenia, jak z kazdym psem, tak aby te cechy byly zaletami a nie wadami.

      Jamnik mojej mamy obszczekuje wszystkie psy na podworku, ale w domu jest tak kochany ze mozna
      mu zabrac kosc z pyska i w zyciu nawet nie warknie. Moj w zyciu by mnie czy meza nie ugryzl. Raz w
      zyciu uzarl pijanego faceta ktory go kopnal bo szedl szerokoscia ulicy i mu sie wydawalo ze Kevin mu
      stal w drodze.

      Nauczyl sie siadac na rozkaz w jeden dzien bo dostawal przysmaki w nagrode. Rozpoznaje tyle slow ze
      nawet jesli w srodku zdania uzyjesz slowa 'spacer' to jest juz przy drzwiach.
      Jest strasznie milusinski, lubi sie przytulac i jak siedzi na sofie albo fotelu to musi lezec przyklejony do
      mnie lub meza. Lozko obowiazkowo, uzyje wszystkich trickow zeby dostac sie pod koldre. Maz na
      poczatku oponowal, teraz sam sie upewnia ze piec lezy na kocyku pod koldra, no bo kto ma nogi
      grzac jak nie nasz metrowy kaloryfer?

      Jamniki sa chorowite jak je utuczysz i tyle. Ja mialam 4 jamniki i odpukac, zaden nie mial problemow z
      kregoslupem bo nigdy nie byly otyle.

      Jesli chodzi o niszczycielstwo to kazdy szczeniak niszczy na poczatku. Aby temu zapobiec, powinien
      miec duzo zabawek na ktorych moze trenowac rosnace zabki i nie powinno sie go zamykac w lazience
      czy kuchni (urghhhh, glupota niektorych ludzi) bo sie bedzie nudzil i niszczycielstwo bedzie uprawial
      zaraz po wypuszczeniu.

      Slowem... Jamniki sa wspaniale. Maja wady i zaletry jak kazda rasa. Kazdego psa mozna ulozyc...
      Jamnbika, dobermana czy kundelka. potrzeba tylko konsekwencji i cierpliwosci.

      Juz ci raz doradzilam i doradze jeszcze raz. Wez jamnika ze schroniska. Odchowanego i wdziecznego,
      bo szczeniak to duzo roboty, szczegolnie jak masz male dziecko.

      Powodzenia ;-)
      • edavenpo Re: SAME ZŁE OPINIE 02.09.05, 21:11
        Zalaczam link do jamniczej galerii zdjec.

        Sa tam tez opisy psiakow przez ich wlascicieli. Dowiesz sie troche o ich unikatowym charakterku ;-)
        • nea2007 Re: SAME ZŁE OPINIE 02.09.05, 22:07
          z przykrością stwierdzam brak linku albo już oslepłam od komputera. Daga ps
          dzieki że mi poświęcasz czas.
          • edavenpo Re: SAME ZŁE OPINIE 02.09.05, 22:23
            Faktycznie linku nir dalam ;-)

            Masz tu dwa linki w takim razie, jeden do zdjec, drugi do naprawde swietnej jamniczej strony:

            jamnik.infofirma.pl/indexx2.html
            galeriajamnika.prv.pl/
    • niteczka51 Re: SAME ZŁE OPINIE 03.09.05, 18:18
      Hm...moja MALUTA jest prawie nie szczekajacym i wrczacym jamniorem ..Jest
      kochana..ma swoje humory..ale zachuwuje sie jak dobrze ulozony pies..to dla
      mnie i dla moich dzici najwspanialsza rasa..mam w domu i kudliczke to jest
      dopiero szczekuś..A ze gryzie ..kazdy mały piesek ..wszytko gryzie ..)))
      Nie bede sie rozpisywac ale osobiscie polecam ....
      Pozdrawiam
    • kasiulek82 Re: SAME ZŁE OPINIE 06.09.05, 22:17
      witam
      wszystkie te rzeczy mozna powiedziec o kazdym psie - duzym, malym, rasowym czy
      nie. jamniczki sa bardzo kochane i sama mam to 12-letnie szczescie. moja
      malusia w swoim zyciu nic nie zniszczyla - ani butow, drzwi, dywanow, mebli itp
      w przeciwienstwie do kilku innych znajomych psow. chorowala tylko raz dzieki
      komus kto wyrzucil trutke na osiedlu jej sie udalo zwalczyc bo moze to maly
      piesek ale jaki silny!!! niestety nie wszystkie takie byly :( no a poza tym to
      dbam aby nie schodzila po schodach i nie skakala ze duzo no i nie rzucam jej
      patykow, zabawek na spacerze tylko niech sobie biega swoim tempem a nie jakims
      dzikim szczeniackim no bo serdunio i kondycja to juz nie ta, no i
      wysterylizowalam ja bo na poczatku nam wecik odradzil bo byla malutenka nawet
      jak na mini (no troszke przytyla po zabiegu i siersc jej sie zmienila ale
      charaketerk i temperament ani ani). szczekaja no owszem troche ale nie caly
      czas i nie bez powodu. gryza - poza zabawkami to nic.
      jezeli chodzi o wady to trzeba uwazac aby nie rozstyc psa, uwazac na kregoslup,
      no i po jakims czasie moze brzydko pachniec im z buzi. zalety owiele wiecej :)
      wielkie i oddane serce, wesole, odwazne, sliczne, madre i no jedne z 'naj'
      • magdajeden Re: SAME ZŁE OPINIE 07.09.05, 14:25
        to ja do tych zachwytów dodam trochę krytyki.
        mam jamnika i jakbym się miała znowu decydować na psa pewnie bym się dwa razy
        zastanowiła. mój jamnik ma 2 lata, nadal zdarza mu się nabrudzić w domu,
        ostatnio jak zostaje sam to obgryza futryny. zdominował dużo większą od siebie
        sukę bernardynkę. ma twardy charakter i potrzebuje cierpliwej i silnej ręki.
        jest żarłoczny więc trzeba nie mieć litości - mimo nieszczęścia w oczach - nie
        przekarmiać - tego też nie każdy p[otrafi.
        ale zgodzę się że są to bardzo inteligentne psy. ostatno zostawiłam go
        zamkniętego w piwnicy (suka miała cieczkę i musiał być odizolowany), piwnica
        duża, z oknami pod sufitem, wydawało mi sie ze wszystkie zamknięte. wróciłąm do
        domu a pies biega po podwórku. rodzina wmawiała mi, ze nie zauważyłam jak mi
        uciekł podczas zamykania. testowo zamknęłam go znowu i po 3 minutach był na
        zewnątrz. znalazł okno, które się otwiera po popchnięciu, musiał się tam jakoś
        do nigo wdrapać i tak długo popychał aż się cały przecisnął. a dodam, żepiwnica
        duża i nie ma nigdzie specjalnie ułożonych schodkó do okien.
        reasumując bardzo bystre psiaki, łątwo się uczą ale niechętnie dają się
        zdominować.
        • edavenpo Re: SAME ZŁE OPINIE 07.09.05, 16:35
          Masz racje Magda. Jamniki to psy mysliwskie, ktore byly wyhodowane na polowanie borsukow. Borsukto
          jedno z najbardziej zawzietych zwierzat i taki jamnik bedzie rowniez zawziety, wytrwaly, i inteligentny.

          Te cechy trzeba wziac pod uwage.

          Moj Kevin nienawidzi innych psow i zaczepia doslownie kazdego, ze specjalnym naciskiem na biale i
          puchate wiec popularne w Anglii Westies zawsze sa obszczekane. Zaczepia bullterriery, owczarki
          niemieckie, labradory i nawet dogi niemieckie ktore patrza na Kevina z politowaniem... Co sie wstydu
          najem to moje ;-)

          Pan i Wladca musi byc w centrum zainteresowania jak przyjda goscie, laduje sie bezwstydnie na kolana
          kazdemu, obraza sie jak nie zwraca sie na niego uwagi i wymusza jedzenie przy stole. Przebiegly jest
          jak lis. Wie ze jestem bardziej poblazliwa niz moj maz wiec mnie nie slucha. Jak prosze zeby przyszedl
          to patrzy mi prosto w oczy a potem odchodzi, siada kolo meza i udaje ze nie slyszy... Rano nie chce
          wstawac, mozna sie zawolac do zachrypniecia 'spacerek, Kevin, spacerek', kompletna ignorancja. Potem
          sie okazuje ze pies wtarabanil sie w poszewke od koldry i nie moze wyjsc...
          • magdajeden Re: SAME ZŁE OPINIE 08.09.05, 00:24
            hłehłe, z tą kołdrą i kolanami gości przerabiałam akcje :)
            ale jak wytłumaczyć to wygryzanie drzwi?
            przeprowadzam sie niedługo do nowego domu i słowo daję zabiję, poćwiartuję i
            posolę jak coś pogryzie albo obsika. albo dam ogłoszenie: oddam uroczego
            jamniczka z powodu choroby (psychicznej);)
            jest też świetnym obrońcą cnoty swojej kobiety (bernardynki) poświecał się spał
            na gołej ziemi (nigdy tego nie robi) żeby ją plinować przed zakusami psa
            sąsiadów. wygryzł jej zad z sierści zeby była mniej atrakcyjna - pies
            ogrodnika! ale czy upilnował to się okaze niebawem.
            ale gonił intruza kilka razy większego do nigo aż trawnik rolował i gryzł w
            mordę albo tyłek :)
            • edavenpo Re: SAME ZŁE OPINIE 08.09.05, 10:28
              To obgryzanie przeszlam z moim poprzednim jamnikiem ale Kev obgryza tylko zabawki, ktorych ma
              tony. Choc bardzo okazjonalnie wyciagnie skarpete z kosza na brudna bielizne, zaszyje sie w sypialni i
              rozdziera ja na strzepy...

              A ma twoj Waski (swietne imie!) zabawki, tak zeby sobie mogl zeby sobie zeby na nich ostrzyc.

              Jesli chodzi o cieczki i inne takie sprawy, nie wiem co o tym myslisz i jakie masz plany dla niego ale
              moze kastracja bylaby wskazana... Rozumiem oczywiscie ze moze wydawac sie to b. ekstremalnym
              rozwiazanie ale moj jest wykastrowany (takiego juz dostalam) i nie ma problemu z okresem cieczek bo
              on po prostu sie nie interesuje psicami. Ta agresja tez wtedy powinna zniknac...

              Z drugiej strony Kev nie cierpi innych psow pomimo kastracji bo mial kilka zlych doswiadczen z psami
              jak byl szczeniakiem ;-((((
              • magdajeden Re: SAME ZŁE OPINIE 08.09.05, 12:30
                wąski nie ma zabawek bo niestety trwała ciągła walka o zabawki z bernardynką, a
                jak już ona dorwała zabawkę to kończyła jej żywot w 3 minuty. ale ma mnóstwo
                patyków do gryzienia (ale tylko w ogrodzie, w domu ma zakaz).a jak mu zabraknie
                leżących gałęzi to sobie z drzewa zrywa ;) albo skacząc dopóki nie chwyci albo
                wchodząc na drzewo po prostu :)
                a o skarpetkę to się kiedyś pogryzły i musiałam ją wyciągać bern, z gardła,
                dobrze że długa była ;)
                on ma 2 lata z górką, nie ma już sobie czego ostrzyc, nc nie powinno go
                swędzieć:(
                Wąski też ma złe doświadczenia z innymi psami, tak przestraszył kiedyś jednego
                z psów sąsiadów (większego od siebie), że tamten od tej pory sika (dosłwonie)
                ze strachu na widok Wąskiego , hehe
                co do kastracji to na razie się wstrzymam, bo i tak nic nie wskura z bern. a do
                innych "dam" dostępu nie ma. a amanta dobrze, że goni.
                • edavenpo Re: SAME ZŁE OPINIE 09.09.05, 12:11
                  Twoj Waski wyglada na niezlego rozrabiake!

                  Fakt, bernardynka z rozmiarem szczeki zalatwi jamnicze zabawki w piec minut. Ja oddalam duze
                  zabawki (tesciowa sie zagalopowala i kupila zabawki ktore byly wieksze od Keva ;-) znajomemu ktory
                  ma bullterierra i zabawki byly rozszarpane w piec minut.

                  Ja bym zasugerowala taki grubo skrecony sznur... Albo gumowa zabawke z otworem w ktory wkladasz
                  przysmak. Pies godzinami bedzie obgryzal zabawke probujac wydostac przysmak... A zabawka jest
                  zrobiona ze specjalnej gumy ktorej nie mozna rozwerwac czy pogryzc. Moj Kev nie jest taki gryzak, ale
                  jak wiekszosc jamnikow i na pewno twoj Waski, nudzi sie szybko.

                  Jesli chodzi o psa sasiadow to skad ja to znam... Jamnik znajomych+jamnik mojej matki zupelnie
                  zdominowaly dobermana. Zra mu z michy, przepedzaja z kanapy i takie inne obelgi. Doberman zwiewa
                  jak widzi jednego z tych zbojow ;-)))
                  • magdajeden Re: SAME ZŁE OPINIE 09.09.05, 23:16
                    jak już się tak licytujemy :)
                    nie mogą mieć takiej niezniszczalnej zabawki bo się o nią gryzą i po
                    maksymalnie 2 dniach ktoś z rodziny nie wytrzymuje nerwowo i wrzuca zabawkę na
                    dach lub w inne niedostępne dla psów miejsce.
                    ale podsunęłaś mi pomysł, żeby dawać Wąskiemu zabawkę jak zostaje sam w domu a
                    duży pies na ogródku, wtedy może będzie ciumkał zabawkę a potem dopiero drzwi.
                    jak ja się boję przeprowadzki i nowych pięknych, białych (!!) drzwi. właściwie
                    nie drzwi się boję tylko O drzwi. chce ktoś może dwa urocze pieski? (w tym
                    jeden prawdopodobnie ciężarny;))
                    a co do licytacji: Wąskiemu zdarza się chodzić po samochodach, kiedyś miałam
                    gości i bardzo się zdzwili wychodząc - na wszystkich samochodach od masek po
                    dachy były ślady malutkich łapek :) najgorzej wyszła na tym moja teściowa, bo
                    okazało się że te malutkie łapki zbiły jej przednią szybę w samochodzie. tak,
                    ja też nie mogę w to uwierzyć, ale fakt jest faktem - pęknięcie, niewielkie ale
                    jednak - miało miejsce!
                    ha, taki z niego czader, a teraz leży sobie jakby nigdy nic rozciągnięty jak
                    sznurek na bernardynce, która wygląda na szczęśliwą z tego powodu (to ich
                    sposób sypiania)
                    • edavenpo Re: SAME ZŁE OPINIE 11.09.05, 16:25
                      magdajeden napisała:

                      > jak już się tak licytujemy :)
                      _______

                      He he he...

                      Wygralas! Moj nigdy po samochodach nie chodzil. Jesli chodzi o brojenie to widze ze Waskiemu nie
                      dorasta do piet ;-)))

                      Kupic rozrabiakom dwie! Jedna dla bernardyny druga dla jamniora. Choc pewnie z ich temperamentami
                      to zarly by sie tak czy tak. Takie juz sa te psie charakterki ;-))

                      Pozdrawiam oba Twoje pieski!
                      • magdajeden Re: SAME ZŁE OPINIE 11.09.05, 22:42
                        dziś został sam i nawet nie tknął drzwi :)
                        zostawiłam mu do gryzienia nawet patyk, jego też nie pogryzł.....
                        nadal jestem w szoku.
                        bernardynka nadal wygląda jak goryl (bodajże) świeci różowym zadem :) i
                        szczurzym ogonkiem. wszystko zasługa jamniorka-wąziorka :(
                        • cn2000 Re: SAME ZŁE OPINIE 15.09.05, 13:17
                          ja mam 2 jamniczki standardy czarne, przed laty mialam tez ruda, ale ja
                          stracilismy po ropomaciczu, wiec teraz moje dziewczyny po pierszej cieczce
                          dostaly sterylki w "prezencie" i obie super to przeszly.

                          Ciri ma 4 lata, Niki ma 1,5 roku, sa zupelnie rozne. Ciri jest stonowana, ale
                          jak sie pojawiaja gosci to musza sie nia zajmowac (ona nie chce, zeby nasi
                          goscie sie u nas nudzili:) i musza jej rzucac pileczke. W przyszlosci planuje
                          zakup takiej wyrzutni pilek tenisowych, bo to czasem meczace:)

                          Ciri "zamorduje" wlasciwie kazda zabawke jaka kupie, piszczace przestaja
                          piszczec po max 5 minutach, gumowe sa natychmiast rozdrabniane na kawalki, ale
                          Ciri nie niszczy nic w domu. Jak byla malutka pogryzla kabel telefoniczny i na
                          tym sie skonczylo.

                          Niki przyszla do nas za wczesnie, ale nie popdobaly nam sie warunki w jakich
                          sie urodzila i chcielismy ja stamtad wyrwac. Niki jest "nierowna", tj. boi sie
                          psow, dzieci, duzo szczeka jak sie pojawia cos nieprzewidzianego. Do doroslych
                          jest kochana. Obie sunie uwielbiaja byc z ludzmi. Niki na dzialce "znika", bo
                          tylko ogon jej macha jak wkopuje sie w kreci nasyp.

                          Wiem, ze jak widza kogos przez okno a nas nie ma w domu to szczekaja, mowili mi
                          sasiedzi, ale jak przejdzie dalej to sie uspokajaja.

                          Obie sunie spia w lozku i to byla nasza rodzinna decyzja, ze beda z nami spaly
                          juz pierwszego dnia kiedy Ciri do nas trafila.

                          Teraz 2 miesiace temu dolaczyl do nas beagle i w lozku sie zrobilo ciasno:) Ale
                          lozko w planach ma byc zmieniane. Beagle to zupelnie inny pies niz jamnik, ale
                          zdecydowanie nie polecalabym ludziom, ktorzy chca wziac beagle na jedynego psa.
                          On to dopiero lubi sobie pogryzc i porozrabiac:)

                          Jamniki beda mi zawsze towarzyszyc, uwazam, ze skoro raz poznalo sie te rase to
                          sie od niej nie odchodzi, nawet jesli trafi sie na trudniejszego osobnika.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka