justysia34
28.01.06, 21:01
Haniu78,
sądząc po częstotliwości z jaką pisujesz na forum dla MIŁOŚNIKÓW amstaffów,
wnioskuję, że oprócz tego, że jesteś zafascynowana tą rasą, dysponujesz
mnóstwem wolnego czasu. Nie leży w moim zamiarze ani udowadnianie ci, ze nie
jestem zboczeńcem ani czymkolwiek (vide twoje epitety), ani też zadziwianie
cię czymkolwiek na temat tak niezwykle cię nurtujący.
Nie będę też bawiła się w uogólnienia i zastanawiała się nad wspólnymi
pobudkami ogólu właścicieli tejże rasy w kwestii wyboru właśnie tych psów.
Mogłabym jedynie napisać, dlaczego ja się zdecydowałam na psa rasy amstaff,
ale nie sądzę, zeby ciebie to zainteresowało.
Napiszę o czymś innym. Mam wrażenie, ze jesteś osobą pełną kompleksów. Osobą,
która znajduje przyjemność w zjadliwym i pseudointelektualnym atakowaniu
każdej odmienności. Osobą nietolerancyjną i skłonną do agresywnych form działania.
Tym samym stawiasz się na pozycji złych łysych plujących ludzi na połamanych
ławkach z ich bronią - amstaffami. Z tym, ze twoją ławką jest net, a amstaffem
- zjadliwe komentarze.
Swoją drogą moja 60-letnia Matka (dr hab. chemii na pewnym Uniwersytecie) i
61-letni Ojciec (wykładowca na pewnej Akademii Medycznej) (wyjaśnienie dotyczy
przedstawienia się przez ciebie - studentka UJ nauki polityczne + podana
średnia), nie są łysymi żulami, mają dwie wiekowe już bardzo amstaffki, a
oprócz tego wyższe IQ od twojego (to mój złośliwy przytyk - dygresja). Ich
dzieci, czyli ja i mój brat również czytały w wieku twojej córki (skąd inąd
nie wiedziałam, ze to jest tak niezwykła rzecz). Jak byli młodzi, internet nie
istniał (może nie w takim zasięgu - poczytaj czasem co innego), ale były tzw.
rozmówki pod sklepem, gdzie kumochy osiedlowe robiły dokładnie to samo, co ty
w Sieci. Moim Rodzicom nigdy nie przyszłoby do głowy wdawać się w tak
czasochłonne i idiotyczne dyskusje o niczym.
Haniu78, popracuj nad swoim współczynnikiem emocjonalnym i pozbądź się trochę
żółci, bo inaczej zgorzkniejesz kobieto do cna.
I jeszcze na koniec - zajmij się studiami, dzieckiem, mężem (?), a nie marnuj
czasu na wypisywanie bzdur w necie.
pozdrawiam - Justyna