hermal
14.07.06, 21:15
A moja nutka (tak ja nazywam często,choć w rzeczywistości zowie się :Kaja)
jest dzisiaj nieszczęśliwa, bo jej ukochana pańcia zaniosła ją do weta na
coroczne szczepienie!(parvowiroza!).Po schodkach weszła śmiało,ale gdy tylko
poczuła ten specyficzny zapach to zaraz w tył zwrot,i popiskując zaczęła się
tulić do mnie by ja z tamtąd wyprowadzić! No, ale na szczęście był z nami jej
pan ,który doprowadził nas do porządku i to on wszedł z nią do weta.! Ja po
tym wszystkim musiałam ją tylko intensywnie pocieszać i tulić.Teraz śpi sobie
smacznie na fotelu i czeka na kolejny ,wieczorny spacerek. Oby tylko była
zdrowa -maleńka!