02.10.07, 05:02
Moja 8 mio miesieczna sunia gryzie wszystko co jej w paszcze
wpadnie. Narazila sie niezle mojemu mezowi, bo wpierw pozarla mu
okulary (ukradla je z szafki kolo lozka) a teraz pozarla mu portfel,
zniszczyla karty kredytowe:( Maz jest wsciekly. Nie dziwie sie.
Oprocz tych ostatnic zniszczen to mamy obgryzione nogi od stolu i
krzesel, nadgryziona kanape i jeszcze pare innych rzeczy. Suczka ma
silna szczeke, duzo jej nie trzeba, zeby cos zniszczyc. Czy to jest
normalne, zeby tak gryzla????
Mam tez labradora. On nic nie niszczy...
Obserwuj wątek
    • johana19 Re: ratunku! 02.10.07, 08:14
      Widocznie taki jej psi charakter :-) Jest jeszcze młoda więc takie
      rzeczy są niestety możliwe. A może sunia ma poświęcane za mało
      uwagi? Może za długo przebywa sama w domu? Rozumiem, ze oba psy
      przebywają razem? Teoretycznie powinny się sobą zająć ale... Jak
      widać różnie to bywa. Zostawiajcie jej może na czas Waszej
      nieobecności jakieś psie zabawki, kostki (do kupienia w sklepach
      zoologicznych), gryzaki... Przed zostawieniem jej w domu wyjdźcie z
      nią na długi spacer żeby poszalała i się trochę "zmęczyła" itp.
      Życzę powodzenia i mam nadzieję, że mała szybko z tego wyrośnie.

      Asia mama LENY
      (27-01-2005)
      • bozenka12 Re: ratunku! 02.10.07, 16:27
        dziekuje za odpowiedz. Wiesz psiaki maja duzo miejsca do szalenie w
        ogrodzie. Baawia sie razem, bo labek tez jeszcze mlody. A sunia...no
        wlasnie na brak uwagi nie narzeka. Moj maz wrecz mnie obwinia, bo
        suczka jest rozpieszczona.No chyba bede musiala przeczekac. Mam
        nadzieje, ze szybko to jej minie.

        S
        • kawka30 Re: ratunku! 05.10.07, 16:56
          Podobny wątek "psie demolki" już był, ale wiadomo, że będzie
          powarcał wraz z nowymi, młodymi psiakami. Moja suczka ma teraz ponad
          dwa lata i już niczego w domy nie niszczy. Ale przeszłość ma
          bogatą: kable telefoniczne, pogryzione ściany w korytarzu,
          drewniana szafa, kapcie i sandały, fotel, nowy sweter(wygryzione
          dziury na plecach)i wysypywanie z cukiernic cukru i ich wylizywanie.
          Teraz się z tych wspomnień się śmieje, ale wcześniej nie bardzo mi
          było do śmiechu. Trzeba to przeczekać, bo zostawianie zabawek do
          gryzienia lub jakiś smakołyków, tylko na króki czas zajmuje uwagę
          psa. Najlepiej go dobrze zmęczyć na spacerze, tylko kto ma rano na
          to czas?
          Pozdrawiam. Pies i tak jest fajniejszy niż sweter...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka