adrianka_3
04.04.09, 21:03
Mam psa rasy amstaff. Jest to łagodna suka, nie agresywna, wychowująca się
razem z dziećmi. Wychodzi na spacery na smyczy, idzie przy nodze. Nie lubi
chodzić w kagańcu, zresztą nie zalicza się do listy psów agresywnych więc nie
męczę jej tym kagańcem. Mamy też w bloku inną sukę, która biega sobie bez
smyczy, bez kagańca. Jest to kundelek. Ta druga suka bardzo atakuje moją
Gabanę. Podbiega kiedy wychodzimy na spacer (oczywiście na bezpieczną
odległość smyczy mojej Gabany), obszczekuje ją. W Gabanie wtedy tez burzy się
krew i próbuje ją dosięgnąć... Boję się że kiedyś jej nie utrzymam (jesteśmy
podobnej wagi z moją suką ale ona jest bardziej...skoczna;)) i co wtedy?? czy
jest to moja wina że pies biega bez smyczy i atakuje mojego? Czy poniosę
jakieś konsekwencje? Właścicielka tamtego psa uważa że skoro jest mały to może
sobie biegać...