Dodaj do ulubionych

Halo! pomocy!:)

04.04.09, 21:03
Mam psa rasy amstaff. Jest to łagodna suka, nie agresywna, wychowująca się
razem z dziećmi. Wychodzi na spacery na smyczy, idzie przy nodze. Nie lubi
chodzić w kagańcu, zresztą nie zalicza się do listy psów agresywnych więc nie
męczę jej tym kagańcem. Mamy też w bloku inną sukę, która biega sobie bez
smyczy, bez kagańca. Jest to kundelek. Ta druga suka bardzo atakuje moją
Gabanę. Podbiega kiedy wychodzimy na spacer (oczywiście na bezpieczną
odległość smyczy mojej Gabany), obszczekuje ją. W Gabanie wtedy tez burzy się
krew i próbuje ją dosięgnąć... Boję się że kiedyś jej nie utrzymam (jesteśmy
podobnej wagi z moją suką ale ona jest bardziej...skoczna;)) i co wtedy?? czy
jest to moja wina że pies biega bez smyczy i atakuje mojego? Czy poniosę
jakieś konsekwencje? Właścicielka tamtego psa uważa że skoro jest mały to może
sobie biegać...
Obserwuj wątek
    • rianka Re: Halo! pomocy!:) 05.04.09, 11:04
      adrianka_3 napisała:

      > Właścicielka tamtego psa uważa że skoro jest mały to może sobie
      biegać...

      Nie ma racji. Pies powinien być na smyczy ze względu na rasę,
      charakter i zachowanie (choć jak wiadomo mało kto ten nakaz
      egzekwuje). Gdyby stało się coś złego to ona będzie, a przynajmniej
      powinna odpowiadać za zajście. Niestety, jak wiadomo amstafy przez
      nieodpowiedzialnych ludzi mają raczej złą opnię i to może działać na
      Twoją niekorzyść.
      Jeśli prośby i rozmowy z właścicielką nie skutkują, poproś kogoś,
      żeby zrobił zdjęcia jak tamten pies się na Was rzuca i powiedz tej
      kobiecie, że jeśli nie zacznie pilnować swojego natrętnego psa
      zgłosisz gdzie trzeba, że jej napastliwy pies chodzi bez smyczy i
      zaczepia inne psy. Lepiej zapobiegać nieprzyjemnym sytuacjom -
      szkoda po prostu tega małego psa, bo to nie jego wina, że ma tak
      bezmyślną panią, która nie ma chyba wyobraźni i nie zdaje sobie
      sprawy, że jej piesek może kiedyś poważnie ucierpieć...
      • rianka Re: Halo! pomocy!:) 05.04.09, 11:12
        Tutaj są przepisy. Nie wiem skąd jesteś, ale warto zawsze sprawdzić
        przepisy danej gminy...czasem znacznie różnią się jedne od drugich
        więc lepiej uważać... Te warszawskie pozwalają na
        większe "manipulowanie " przepisami.



        Uchwała Nr XXXIII/756/2004 Rady miasta stołecznego Warszawy z dnia 8
        lipca 2004 roku
        um.warszawa.pl/samorzad/rada/uchwaly_rady/html/756_2004.htm

        § 23
        1. Na tereny przeznaczone do wspólnego lub publicznego użytku psy
        mogą być wyprowadzane tylko na smyczy, a agresywne nadto w kagańcach.
        2. Zwolnienie psa ze smyczy dozwolone jest tylko w miejscach mało
        uczęszczanych i pod warunkiem, że pies ma kaganiec, a właściciel
        (opiekun) ma możliwość sprawowania bezpośredniej kontroli nad jego
        zachowaniem.

        3. Psów i innych zwierząt domowych nie wprowadza się:
        1) do placówek handlowych, gastronomicznych i innych obiektów
        wspólnego lub publicznego użytku, jeżeli wynika to z wyraźnego
        oznakowania,
        2) na tereny placów gier i zabaw dla dzieci.

        4. Przepisu ust. 3 nie stosuje się do psów-przewodników osób
        niewidomych.

        § 24
        Osoby utrzymujące psy i inne zwierzęta domowe mają obowiązek nie
        dopuszczać do zakłócania spokoju innym użytkownikom nieruchomości.

        § 26
        Utrzymujący psy, koty i inne zwierzęta domowe zobowiązani są do
        posiadania dowodu szczepień ochronnych wymaganych bądź zarządzanych
        przez odpowiednie służby weterynaryjne.

        § 27
        Do obowiązków utrzymujących zwierzęta domowe należy sprzątanie i
        usuwanie odchodów pozostawionych przez te zwierzęta:
        1) na klatkach schodowych, w windach i innych pomieszczeniach
        wspólnego użytku w obrębie budynku, a także w miejscach publicznych.
        2) na chodnikach, alejkach spacerowych i innych miejscach
        przeznaczonych do wspólnego użytku, a także w miejscach publicznych
        o ile w tych miejscach bądź w ich najbliższym otoczeniu ustawione są
        pojemniki na odchody zwierzęce.
    • mamula_to_ja Re: Halo! pomocy!:) 05.04.09, 20:44
      Bezwzględnie pani powinna trzymać psa na smyczy.
      Bez względu na jego wielkość skoro piesek jest taki "hop do przodu".
      Mówię to z perspektywy niegdys właścicielki dużego owczarka niemieckiego a
      obecnie małego kundelka 3 miesięcznego.

      Ale znam problem-sytuacja sprzed kilku dni:

      Nuka na smyczy i nagle podbiega do niej jakiś kundelek i się na nią rzuca! Nuka
      wrzask-ja ją na ręce. Pani nawet nie podbiegła...Podeszła-ja z gębą (no bo kurde
      blade psa mi pokąsał). A pani mi na to że ona jest łagodna (!!!) i że nic się
      nie stało (!!!) i że to też szczeniaczek. Nie wyglądał pies na szczeniaczka więc
      pewnie tak z min. 9 miesięcy. I to przecież nic nie zmienia. Ja sobie nie życzę
      żeby pies przybiegał i gryzł mojego bo suczek nie lubi :-/
      • rianka Re: Halo! pomocy!:) 05.04.09, 20:49
        Ja też się nie cackam w takich sytuacjach - straszę Strażą Miejską ;p
    • blue.berry Re: Halo! pomocy!:) 06.04.09, 10:46
      w pierwszej kolejnosci sprawdz przepisy jakie panuja w Twojej
      gminie. (nie sa jednolita dla całej Polski).
      jesli jest obowiazek smyczy LUB kaganca to w pierwszej kolejnosci
      poinformuj Panią że przepisy łamie i ze na bieząco bedziesz o tym
      informowac SM. mozesz nawet przy Pani wykonac taki telefon z prosba
      o przybycie patrolu w celu pouczenia lub wreczenia mandatu. jesli
      bedziesz konsekwentnie zglaszac SM ze tamta suka was atakuje (tylko
      trzeba wtedy brac potwierdzenia zgloszenia) to jesli cos sie stanie
      bedziesz miala papierki na to ze sygnalizowalas problem.

      dodatkowo spytaj sie Pani czy zastanawiala sie co sie stanie jak nie
      utrzymasz swojej suni i ona dopadnie jej sunię? to czasem działa
      (wiem z wlasnego doswiadczenia). i rzeczywiscie mozesz zrobic
      zdjecia : ))

      tutaj jest watek w ktorym byly omawiane takie kwestie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=93632252
      ja osobiscie konsekwentnie w takich sytuacjach urzadzam awantury.
      sposob meczacy ale niestety skuteczny.
      • adrianka_3 Re: Halo! pomocy!:) 07.04.09, 21:34
        Dziękuję Wam bardzo! W końcu zaczniemy wychodzić na spacery bez stresu:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka