rafal271
29.09.05, 12:37
witam ,od ok 8 miesiecy mam lekkie dusznosc i poprostu nie moge nabrac
glebokiego oddechu jak kiedys, jest to bardzo denerwujace, jestem przez to
caly czas pobudzony i nerwowy, no wiecie brak takiej ulgi gdy sie nabieralo
kiedys gleboki oddech , teraz tego nie ma, zrobilem spirometrie, badania
serca ,echo(wyszlo tylko sladowa niedomykalnosc mitralna i wiotkie platki
mitralne, ale dr powiedzial ze to nic takiego i nie od tego mam te objawy}i
rtg klatki i wszystko niby ok, wiecei jakie to wkurzajace gdy sie nabier
aoddech juz prawie i tu nagle jakas blokada i nie mozna do konca nabrac
glebokiego wdechu i pojawia sie zlosc i pobudzenie, o co tu chodzi?? dodam ze
zaczelo sie to po treningu i od tego momentu nie przeszlo!!!!jak na sile
zwymiotuje troche tego kwasu to przynosi lekk aulge , a raz tak ostro
rzygalem ze najpier wrzygalem zielonym zoltyn gorzkim kwasem a potem takim
bardzo gestym i zracym brazowym pomalilem sobi ecaly przelyk ale pamietam ze
po tym mialem az kilka dni spokoju no i moglem znow gleboko oddychac bez
dusznosci, czy taka nadkwasota moze po pewnym czasi eudrundiac oddychanie i
sprawiac dusznosci?niemoznosc nabrani aglebokiego oddechu ? bo powiem
szczerze ze od kilku miesiecy to jest moj najwiekszy problem gdyz nie moge
nawet przez te dusznosci spac ani si ezrelaksowac nawet prochy na nerwice nie
pomagaja wciaz jestem pobudzony i nerwowy przez to.czy to ma cos wspolnego z
tymi dolegliwosciami zaladkowymi,CZY przyczyna tego moze byc np przepuklina
wslizgowa rozworu przelukowego ktora zdiagnozowano u mnie podczas gasrosopi 4
lata temu?