kalinka224
09.05.14, 19:52
Sama nie wiem czy dobrze robię pisząc tutaj,ale już nie wiem jak mam poradzić sobie z własnymi problemami.Odczuwam tylko bezsens we wszystkim co robię.Prawie 2 lata temu odeszłam od męża(choć powinnam dużo wcześniej).Wynajęłam mieszkanie w którym przebywam razem z synem.Problem pojawia się w kwestii finansowej,bo tatuś nie poczuwa się do płacenia alimentów pomimo tego,że ma zadłużenie ok.5tys. Najbardziej boli mnie to,że samotna matka jest traktowana jak intruz,jakby to ona była przestępcą.Komornik nic nie wskórał,mężuś robi gdzieś na czarno i nic go nie obchodzi.A z funduszu niestety nic sie nie należy.Jest mi strasznie przykro wobec syna,że ma takiego ojca.Nie mogę sobie z tym wszystkim poradzić.Mężuś niczym się nie przejmuje,a ja już nie wiem jak się starać aby zapewnić jakiś byt.Pytam gdzie sprawiedliwość!!!!