Dodaj do ulubionych

beznadzieja.....

09.05.14, 19:52
Sama nie wiem czy dobrze robię pisząc tutaj,ale już nie wiem jak mam poradzić sobie z własnymi problemami.Odczuwam tylko bezsens we wszystkim co robię.Prawie 2 lata temu odeszłam od męża(choć powinnam dużo wcześniej).Wynajęłam mieszkanie w którym przebywam razem z synem.Problem pojawia się w kwestii finansowej,bo tatuś nie poczuwa się do płacenia alimentów pomimo tego,że ma zadłużenie ok.5tys. Najbardziej boli mnie to,że samotna matka jest traktowana jak intruz,jakby to ona była przestępcą.Komornik nic nie wskórał,mężuś robi gdzieś na czarno i nic go nie obchodzi.A z funduszu niestety nic sie nie należy.Jest mi strasznie przykro wobec syna,że ma takiego ojca.Nie mogę sobie z tym wszystkim poradzić.Mężuś niczym się nie przejmuje,a ja już nie wiem jak się starać aby zapewnić jakiś byt.Pytam gdzie sprawiedliwość!!!!
Obserwuj wątek
    • finka9 Re: beznadzieja..... 09.05.14, 20:01
      Dlaczego z funduszu nic Ci się nie należy ? (jeśli mogę spytać)
      • mayenna Re: beznadzieja..... 09.05.14, 20:18
        Podejrzewam że przekracza próg dochodowy: chyba ok. 560 zł na osobe w rodzinie.Ale dobra wiadomośc to taka, że dług alimentacyjny sie nie przedawnia i jesli pan kiedykolwiek będzie miał majatek czy prace to go komornik dopadnie.
        • kalinka224 Re: beznadzieja..... 10.05.14, 13:20
          tylko,że on pracuje na czarno i podejrzewam,że nigdy nie podejmie się normalnej pracy na umowę.To jest taki typ człowieka.
      • kalinka224 Re: beznadzieja..... 10.05.14, 13:17
        Ponieważ przekraczam dochód
    • mayenna Re: beznadzieja..... 09.05.14, 20:02
      Mąz ma jakis majatek? Nieruchomośc, samochód?
      Jak nie ma to doradzam złożenie pozwu o alimenty od dziadków. To zwykle pomaga dłuznikowi się zmobilizować.
      • vidmo76 Re: beznadzieja..... 09.05.14, 21:23
        Co do forum, to fajne jest.
        Może porady prawnej nie znajdziesz, ale ludzi podobnie myślących na pewno. smile

        O taki przykład.
        Pan vidmo76 po 2 latach biadolenia na tym forum, poznaje panią finka9 w realu.
        W konsekwencji rzuca wszystko i jedzie na Mazowsze, tam zamieszkuje z panią F9.
        Bilans 5 letniego porzycia to:
        Karolina 14,5 Córka pani F
        Karolina 14,5 Córka pana V
        Igor 3,5 wspólne potomstwo.

        To nie żart z tymi Karolinami, smile
      • kalinka224 Re: beznadzieja..... 10.05.14, 13:27
        niestety,ale nie posiada niczego co komornik mógłby mu zabrać.Wiem,że można zasądzić alimenty od dziadków(w tym przypadku tylko teściowa i nie chcę prowokować do jakiś kłótni,bo mój syn czasami u niej bywa).Choć z drugiej strony to psychicznie tego już nie wytrzymuje,ponieważ ona często mówi na mnie mojemu synowi dziwne rzeczy.I jest mi przykro,tym bardziej,że robię wszystko ,aby utrzymać siebie i dziecko,a to jej syn jest winny rozpadu tego małżeństwa.Ojcem też nigdy byc nie potrafił.Nie chcę się z nią kłócić,ale nie wiem jak długo to zniosę.
        • torado Re: beznadzieja..... 10.05.14, 14:17
          a kalinka a może Ty po prostu potrzebujesz odetchnąć i odpuścić sobie na razie zrobienie czegokolwiek, aby zmusić by łożył na utrzymanie dziecka...Może jakaś taka psychiczna regeneracja by Ci się przydała...a może za jakiś czas jakieś rozwiązanie tej sytuacji się znajdzie...smile
          • kalinka224 Re: beznadzieja..... 11.05.14, 16:27
            Tylko,że ja już w nic nie wierzę.A czasami finansowo też nie wiem jak to wszystko poukładać.
        • mayenna Re: beznadzieja..... 10.05.14, 14:26
          I tak masz żadne relacje z teściową, a wręcz szkodliwe i toksyczne, ale boisz się reakcji co jest zrozumiałe. Czyli zostaje ci udokumentowanie, że były jednak pracuje i doniesienie komornikowi o tym. Możesz na jego pracodawcę nasłać PIP albo skarbówkę lub donieść do prokuratora o miejscu pracy. Tę złość i niemoc przekuj w działanie. Porozmawiaj ze znajomymi, może ktoś coś wie.Użalanie się nic nie pomoże i nikt za ciebie tej sprawy nie załatwi.

    • ice_flower Re: beznadzieja..... 10.05.14, 08:08
      Bardzo ważny element pożycia.. smile
      • ame_belge34 Re: beznadzieja..... 10.05.14, 08:27
        a co ze zgłoszeniem na policję, uporczywa niealimentacja jest karana na podstawie KK, poniżej wklejam Ci to co znalazłam. Moze wezwanie na policje go trochę wystraszy...

        Art. 209. § 1. Kto uporczywie uchyla się od wykonania ciążącego na nim z mocy ustawy lub orzeczenia sądowego obowiązku opieki przez niełożenie na utrzymanie osoby najbliższej lub innej osoby i przez to naraża ją na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych,
        - podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”
        Mamy 3 ustawowe znamiona tego przestępstwa - w skrócie;
        1)UPORCZYWOŚĆ – tj. długotrwałe i złośliwe - nie wypełnianie ciążącego obowiazku alimentacyjnego względem dziecka;
        2)UCHYLANIE się od obowiązku alimentacyjnego – czyli nie realizowanie go w żaden sposób,
        3)NARAŻENIE na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych – a nie POZBAWIENIE podstawowych potrzeb życiowych.

        Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego – skoro istota przestępstwa uporczywego uchylania się od alimentacji polega na narażeniu (bezpośrednim i konkretnym) osoby uprawnionej na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, to nie usuwa skutku przestępstwa fakt, iż potrzeby te są zaspokajane przez inną osobę (np. drugiego z rodziców, który czyni to kosztem znacznych poświęceń). Jedynie w sytuacji gdy osoba uprawiona do świadczeń alimentacyjnych uzyskała majątek w pełni wystarczający na zaspokojenie jej potrzeb, odpada materialna podstawa bytu powyższego przestępstwa. ( wyrok SN z 27.03.1987r; jak też uchwała SN z 23.08.1973r, VI KZP 25/73, OSNKW 1973 nr 11 poz. 133);
        ORAZ:
        Wyrok SN z dnia 27 marca 1987; V KRN 54/87; OSNPG 1987/8/103
        Zaspokojenie podstawowych potrzeb oznacza dostarczenie środków materialnych koniecznych nie tylko do utrzymania, ale również do uzyskania niezbędnego wykształcenia i korzystania z dóbr kulturalnych. Niezbędne jest zatem nie tylko zabezpieczenie minimum egzystencji w postaci środków przeznaczonych na utrzymanie i wykształcenie dziecka, lecz także stworzenie mu warunków umożliwiających zaspokojenie potrzeb wyższego rzędu istotnych dla kształtowania jego osobowości i nawyków kulturalnych. Fakt zaspakajania podstawowych potrzeb życiowych uprawnionego kosztem znacznego wysiłku osoby współzobowiązanej do alimentacji, albo przez inne osoby nie zobowiązane, a także z funduszu alimentacyjnego ZUS, nie wyłącza ustawowego znamienia narażenia na niemożność zaspokojenia tych potrzeb.
        • torado Re: beznadzieja..... 10.05.14, 10:29
          ame prawo niby istnieje i niby powinno być przestrzegane, jeśli pan lub pani uchyla się od dobrowolnego, wynikającego z miłości do dziecka łożenia na jego utrzymywanie...ale wyegzekwowanie tego prawa jest bardzo trudne...wierz mi, coś o tym wiem wink...ale jeśli kalinka ma dużo determinacji to jej się uda...smile
          A próg dochodowy jeśli egzekucja alimentów okazała się bezskuteczna i osoba chce się ubiegać o świadczenie alimentacyjne w zastępstwie alimentów wynosi 725 zł i świadczenie alimentacyjne jest wypłacane w wysokości zasądzonych alimentów, nie więcej jednak niż 500 zł...
          • ame_belge34 Re: beznadzieja..... 10.05.14, 10:47
            zgadza się, ale nie robienie nic i liczenie ze pan ojciec poczuje się do obowiązku płacenia na dziecko nie doprowadzi do niczego dobrego. Ja bym działała drogą prawną.
        • kalinka224 Re: beznadzieja..... 10.05.14, 13:36
          On akurat to niczego sie nie wystraszy.Z tego co mi wiadomo,żeby złożyć doniesienie do prokuratury,to tatus musiałby nic nie wpłacać,ale na swój sposób nie jest taki głupi i wpłaty są w wysokości 40zł.
        • mayenna Re: beznadzieja..... 10.05.14, 14:10
          Ame, jak widuje dzieci, robi im prezenty typu kolorowanka i wpłaca komornikowi 20 zł miesięcznie to nic mu nie można zrobić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka