odpowiedzieć sami, z jakich powodów wypadliście z systemu...
Tak pani kurator zwraca się do protestujących w Lublinie bodajże uczniów, którzy nie dostali się do wybranej szkoły.
Pytanie:
czy nasze państwo sięgnęło już dna, żeby się od niego odbić?

Pan zimny minister winą obarcza samorządy. No oczywiście, bo jakżeby inaczej? Przecież nasz rząd za nic nie odpowiada. Pamiętam, jak kwestia ta wypłynęła podczas strajku nauczycieli. Już wtedy wydawało mi się, że to musi się źle skończyć... takie zapewnianie, że wszystko jest pod kontrolą, że podwójny rocznik nikomu krzywdy nie wyrządzi...
Wszyscy znamy słowa, że o kondycji naszej, jako społeczeństwa, świadczy to, jak traktujemy tych najsłabszych. Wszyscy widzieliśmy, jak potraktowano niepełnosprawnych. Teraz widzę dzieciaki odbijające się od drzwi liceów i serce mi się łamie. To są kolejne krople, które przelewają moją czarę goryczy. A przecież chcę tu żyć i moje dziecko też. Chciałabym, żeby jej żyło się lepiej. Chciałabym, żeby nie musiała i przede wszystkim nie chciała stąd uciekać...
Ulało mi się. Tym razem nie na temat moich schiz ale tych państwowych. Sorry, ale czasem muszę...