10.12.08, 19:54
partnerstwo.onet.pl/1521405,3502,1,artykul.html
Kobiety tak pragną księcia z bajki ze jak się pojawi to tracą zdrowy rozsądek
i nie myślą logicznie. I to jest prawda cała prawda i nic to nie zmieni, ale
cuda nie istnieją i trzeba z tym się pogodzić a zostaje tylko brutalna
rzeczywistość.
Obserwuj wątek
    • salsa13 Re: Tulipany 10.12.08, 20:42
      Generalizujesz za bardzo
      i wrzucasz nas wszystkie do jednego worka
      litości... ile Ty masz lat?smile
      • ann.0 Re: Tulipany 10.12.08, 20:47
        Z Krzysiem już pisałam o wrzucaniu do worka...-tylko po co...,nie
        pomogło....
        • salsa13 Re: Tulipany 10.12.08, 20:51
          Wiem, zwróciłam już dawno uwagę na to, że jest mało reformowalnysmile
          tylko widzisz ann jak czytam taki post, to mam wrażenie, że On ma 5 lat i
          kręcone włosysmile
          Naiwniaczki są i będą ale nie wszystkie nimi jesteśmy...
        • krzychlater Re: Tulipany 10.12.08, 20:51
          Jeszcze osiemnastu nie mam, choć siwy włos na skroni mam, ale to wina tych
          wstrętnych kobiet. A po doświadczeniach na portalach randkowych wrzucam cały ten
          szmelc do jednego wora.
          Jestem sobą
          To lubię
          To kocham
          Tego zmienić się nie da.
          • salsa13 Re: Tulipany 10.12.08, 20:53
            Podstawa w życiu to być sobąsmile
            I tak trzymaj!!!
          • anirat Re: Tulipany 10.12.08, 20:54
            a kto kaze Ci się zmieniac, jesli człowiek ma cos zmienic w sobie,
            to przede wszystkim dla siebie, a doswiadczenia na portalach
            randkowych tez mam, a nie mierze wszystkich jedna miarką.
            • krzychlater Re: Tulipany 10.12.08, 20:59
              Marudzicie na facetów tez chce sobie dzisiaj pomarudzic na was i mam powody
              nawet argumenty i tak sobie pomarudze na nieczułe kobiety.
              • salsa13 Re: Tulipany 10.12.08, 21:01
                aaa to inna sprawa, trzeba było tak od razusmile
                Oj biedny Krzysiu, kobiety są bbbbeeee i ... gorące???smile))
                • krzychlater Re: Tulipany 10.12.08, 21:09
                  Nie wiem czy są gorące bo nawet nie dały się namówić na spotkanie ale na pewno
                  są bbbeee i bardzo bbbbbeeeee i jeszcze więcej bbbbbbbbbbeeeeeeeeee.
                  • ann.0 Re: i mają krogulcze nosy i wyłupiaste, wredne... 10.12.08, 21:51
                    ...oczęta....taaaak ?
    • iguana1978 Re: Tulipany 10.12.08, 21:49
      Krzysiu i tak od razu odkryłeś wszystkie karty tongue_out
      i która teraz się złapie? tongue_out
      • krzychlater Re: Tulipany 10.12.08, 21:51
        Ta, która będzie chciała.
        • iguana1978 Re: Tulipany 10.12.08, 21:53
          ale my wszystkie naiwne tongue_out
          wyrachowane tongue_out
          podłe tongue_out

          hehehehe
          • krzychlater Re: Tulipany 10.12.08, 21:54
            Na stos
            • iguana1978 Re: Tulipany 10.12.08, 21:56
              wiesz, że kiedyś miałam sen jak mnie jako starą siwą babcie palą na
              stosie tongue_out

              coś w tym musi być big_grin
    • iguana1978 a tak apropo 10.12.08, 21:55
      kwiatów

      to ja wolę jak one na łączce i w ogródku rosną smile
      • wers-alik Re: a tak apropo 11.12.08, 11:22
        Iguano! Złapią się, złapią. Przecież taki facecik, to UNIKAT. A każda
        kobieta chce mieć kogoś wyjątkowego...
        • iguana1978 Re: a tak apropo 11.12.08, 11:40
          narazie ten facecik coś zły na kobiety jest tongue_out
          więc chyba nie łapanie mu w głowie tongue_out

          a może dziś juz lepiej? smile
          • krzychlater Re: a tak apropo 11.12.08, 17:03
            W internecie to nawet stado słoni złowię tylko jest jeden problem nie widać ich.
          • krzychlater Re: a tak apropo 11.12.08, 17:06
            Rezygnuje z łapanie z końcem roku likwiduje konta na portalach randkowych i
            pewnie tez przestanę tutaj zaglądać zamierzam przeznaczyć czas, który szedł na
            to na inne tematy.
            • iguana1978 Re: a tak apropo 11.12.08, 20:27
              no to nieźle Ci zaszła któraś za skórę tongue_out

              powodzenia smile
              • krzychlater Re: a tak apropo 11.12.08, 20:44
                iguana1978 napisała:

                > no to nieźle Ci zaszła któraś za skórę tongue_out
                >
                > powodzenia smile

                Może, może nie trudno ocenić, ale w każdym razie dalsze przesiadywanie tam jest
                bez sensu, jeżeli zawsze się tak samo kończy. Jeżeli szukają księcia to niech
                znajdą takiego tulipana, bo tylko on spełnia wymagania na krótko i może zbyt
                drogo, ale to ich wybór.
                • iguana1978 Re: a tak apropo 11.12.08, 23:35
                  Krzych do cholery!
                  na kogo Ty trafiasz?
                  i kogo przyciąasz?? uncertain

                  aż trudno uwierzyć...
                  serio
                  • krzychlater Re: a tak apropo 12.12.08, 20:19
                    Skąd mam wiedzieć.
    • beja_81 Re: Tulipany 11.12.08, 19:33
      nie wiem jak można być tak naiwnym, by po dwóch tygodniach znajomości pozwolić
      obcej osobie zamieszkać w swoim domu ...
      • krzychlater Re: Tulipany 11.12.08, 19:58
        beja_81 napisała:

        > nie wiem jak można być tak naiwnym, by po dwóch tygodniach znajomości pozwolić
        > obcej osobie zamieszkać w swoim domu ...
        Ja się im nie dziwie tak pragnęły miłości ze dały się nabrać, dziwić może jedno
        ze uwierzyły ze tak nagle otrzymały księcia na tacy i to pozbawionego wad trudno
        uwierzyć bez podejrzliwości ze twoje marzenia się tak nagle spełniły.
        • beja_81 Re: Tulipany 11.12.08, 20:07
          a ja takich kobiet/mężczyzn, którzy dali się tak podejść nie żałuję ... ale może
          masz rację, byli tak spragnieni drugiego człowieka, że się dali nabrać ...
      • wers-alik Re: Tulipany 12.12.08, 09:52
        Chyba niewiele wiesz o naiwności i ludziach w ogóle. Ja spotykałem takie, które przychodziły na spotkanie do hotelowego pokoju i po 2 h
        rozbierały się i wchodziły do łóżka; które ZA WIEDZĄ SWEGO MĘŻA - bo
        tak go potrafiły urobić - przychodziły na noc do mojego mieszkania;
        które po krótkiej wymianie rozmów w necie, rozbierały się i pokazywały (na skype'ie), co mają między nogami!!! Ale też takie, z
        którymi na skype'ie bądź w realu - przy butelce alkoholu - potrafiliśmy przegadać całą noc, do białego rana...
        Podkreślam, że nie wciskam kitu - po cóż miałbym to robić? I o czym
        świadczą takie incydenty? O naiwności?
        Jednym z najczęstszych błędów jest generalizowanie, do czego mają skłonność ludzie z mikro-doświadczeniem...
        • iguana1978 Re: Tulipany 12.12.08, 10:01
          Co Ci dały te wszystkie doświadczenia Wersaliku? smile
          • krzychlater Re: Tulipany 12.12.08, 20:23
            Ze ma pecha ta, która się z nim ożeni.
            • wers-alik Re: Tulipany 12.12.08, 22:28
              Krzychlater, powtórz mi ten dowcip, jak będę miał wolny dzień - to się pośmieję.
          • wers-alik Re: Tulipany 12.12.08, 22:23
            Dały mi świadomość, że ludzie są rozmaici, więc nie plotę bzdur o
            zdarzeniach incydentalnych. Wyczerpującą odpowiedź musiałbym zamieścić w - co najmniej - noweli. Nie tu miejsce na nią. Wybacz.
            • krzychlater Re: Tulipany 12.12.08, 22:29
              Rozmaici raczej wyszło z tego ze są jednakowo siebie warte, bo tak samo skończyły.
            • wers-alik Re: Tulipany 12.12.08, 23:10
              Odpowiadałem tu na pytanie Iguany.
        • beja_81 Re: Tulipany 12.12.08, 11:58
          Wiesz co, to o czym Ty piszesz to nie naiwniactwo, ale zwykłe
          puszczalstwo i łajdactwo ... więc nie wiem czemu to mieszasz do
          naiwności
          • krzychlater Re: Tulipany 12.12.08, 20:21
            Stąd tyle rozwodów.
          • wers-alik Re: Tulipany 12.12.08, 23:23
            O jednej rzeczy nie można powiedzieć "siempre tiene un final" - o głupocie.
        • krzychlater Re: Tulipany 12.12.08, 20:26
          wers-alik napisał:

          > Chyba niewiele wiesz o naiwności i ludziach w ogóle. Ja spotykałem takie, które
          > przychodziły na spotkanie do hotelowego pokoju i po 2 h
          > rozbierały się i wchodziły do łóżka; które ZA WIEDZĄ SWEGO MĘŻA - bo
          > tak go potrafiły urobić - przychodziły na noc do mojego mieszkania;
          > które po krótkiej wymianie rozmów w necie, rozbierały się i pokazywały (na skyp
          > e'ie), co mają między nogami!!! Ale też takie, z
          > którymi na skype'ie bądź w realu - przy butelce alkoholu - potrafiliśmy przegad
          > ać całą noc, do białego rana...
          > Podkreślam, że nie wciskam kitu - po cóż miałbym to robić? I o czym
          > świadczą takie incydenty? O naiwności?
          > Jednym z najczęstszych błędów jest generalizowanie, do czego mają skłonność lud
          > zie z mikro-doświadczeniem...

          Taką bym na zbity ryj wyrządził z domu bez żadnej rozmowy. Niech idzie tam gdzie
          jej było lepiej.
          • mandalek Re: Tulipany 12.12.08, 20:44
            To moja naiwność mnie przeraża, ale jak można być kimś takim? Brak lojalności,
            uczciwości, wierności...Takie życie w zakłamaniu? To wolę być sama.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka