aglajaaa Re: mam marzenie... 03.05.09, 21:20 a właściwie to nawet kilka zacznę od najmniejszego... marzą mi się "Elegie duinejskie" Rilkego... zagubiłam podczas ostatniej przeprowadzki... i marzy mi się... Odpowiedz Link
aglajaaa Re: mam marzenie... 03.05.09, 21:29 To ja mogę teraz wszystkie? Nie, chyba nie... A gwiazdy spadają dopiero w sierpniu... i nikt moich marzeń nie spełni... i pozostanie mi tylko.. marzyć dalej(?) Odpowiedz Link
hesse.1 Re: mam marzenie... 03.05.09, 22:13 "aglajaaa napisała:A gwiazdy spadają dopiero w sierpniu... i nikt moich marzeń nie spełni... i pozostanie mi tylko.. marzyć dalej(?)" Aglajo.. gwiazdy spadają zawsze, o każdej porze dnia i nocy, czasem jednak tego nie dostrzegamy, czasem ostre światło zaciera ten wspaniały widok. Musi być ktoś, kto Ci to pokaże, musi być ktoś, kto zaufa Tobie, Tym Kimś jesteś Ty sama, Najważniejsza, Najcenniejsza, bo to są Twoje marzenia i Tobie są przynależne. Gdy to zrozumiesz, zaczniesz szukać rozwiązań w morzu, do którego te gwiazdy spadają. Tym morzem jest Twoje życie. Te Realne i Prawdziwe. Twoje. Odpowiedz Link
antekcwaniak Re: mam marzenie... 03.05.09, 22:20 No proszę Hesse. To z Ciebie i domorosły astronom. A ja myślałem, że tylko polityk. I to z PISu Odpowiedz Link
antekcwaniak Re: mam marzenie... 03.05.09, 22:27 Nie zbywaj mnie tak Koperniku. Opowiedź jeszcze coś o gwiazdach Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: mam marzenie... 03.05.09, 22:29 z ciebie jest, antek, gwiazda. gwiador normalnie. dziad mróz no! ;-P Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: mam marzenie... 03.05.09, 22:33 ale już nigdy więcej? never ever? serio? matko jedyna, cudownie! widzisz agłajo, marzenia się jednak spełniają! Odpowiedz Link
antekcwaniak Re: mam marzenie... 03.05.09, 22:39 Serio, serio. Nigdy więcej. Do Ciebie nie napiszę. Ale zdanie zawsze mogę zmienić... Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: mam marzenie... 03.05.09, 22:44 oj szkoda, moja radość była przedwczesna niestety. ale to dobrze, że deklarujesz możliwość zmiany zdania, wszak tylko krowa zdania nie zmienia. a to dobrze, że nie jesteś krową Odpowiedz Link
antekcwaniak Re: mam marzenie... 03.05.09, 22:47 O proszę. Księżniczka a zna się na krowach. A kiedyś już pisałem o swoich podejrzeniach, że to może być jakaś pasterka udająca księżniczkę. I chyba moje przypuszczenia były słuszne... Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: mam marzenie... 03.05.09, 22:50 nigdy nie dementowałam twoich przypuszczeń i teraz też nie będę tego robić. myśl sobie co chcesz. wszak to dla mnie komplement, że masz tak rozbudowane fantazje na mój temat ;-PPP Odpowiedz Link
antekcwaniak Re: mam marzenie... 03.05.09, 22:53 Oj księżniczko już tak sobie nie komplementuj. Popadniesz jeszcze w samozachwyt Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: mam marzenie... 03.05.09, 22:56 taaak? i co się wtedy stanie? Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: mam marzenie... 03.05.09, 22:58 no co ty?! spać idziesz? nie ić! Odpowiedz Link
hesse.1 Re: mam marzenie... 03.05.09, 22:39 "antekcwaniak napisał: Nie zbywaj mnie tak Koperniku. Opowiedź jeszcze coś o gwiazdach " Myślimy o rzeczach przyziemnych, codziennych, często zapominając o tym , co jest kluczem, aby właśnie w Codzienności odnajdywać sens. Gwiazdy i ich symbolika, pomagają odrobinę, tak jak powietrze, którym oddychamy, tak jak droga, która idziemy. W tej symbolice Można odnaleźć upragnione i cenne drogowskazy, które mogą pomóc, mogą określić i dodać odwagi na krok następny, na przykład do pojęcia, które wielu nazywa szczęściem, Często nie zdajemy sobie nawet sprawy z tego, że szczęście jest i nie trzeba go doganiać. Warto czasem otworzyć oczy i pomarzyć, otwarcie, przed samym sobą. Schematu na to nie ma, ale jest uczucie, które może do tego prowadzić. Oby jak najczęściej tam gościła Twoja myśl. W bezmiarze myśli próbujemy odkluczyć zagadkę istnienia. Próbujemy rozumieć nierozumiane,odkryć nieodkryte. Potrzebujemy kluczy,które wprowadzą nas w świat niedostępny dla codzienności. Im częściej szukamy,tym pełniej rozwijamy właśnie tą codzienność. Ona jest częścią,fragmentem,najpospolitszym. Uczmy sie w niej być,aby odnaleźć najważniejsze... Odpowiedz Link
aglajaaa Re: mam marzenie... 03.05.09, 22:32 A ja mam dziś zwyczajnie nastrój na moje ukochane wiersze o aniolach i.. to nie jest marzenie jak te wszystkie inne, na które mam wpływ, bo mogę je kreować, zbliżać się do nich, sięgać po nie... Dziś to takie zwykłe malutkie marzenie... a takie trudne.. Determinacja... i odwaga... hmmm.. Stepowy, nie muszę pisać nic na temat Twoich "literek", bo wiesz że czasami (tylko czasami) jestem pod ich zbytnim urokiem.. Odpowiedz Link
altea7 Re: mam marzenie... 03.05.09, 21:18 Pewnie, tylko uważaj o czym marzysz, bo czasem marzenia się spełniają Odpowiedz Link
aglajaaa Re: mam marzenie... 03.05.09, 21:22 wiem, że się spełniają i dlatego podchodzę do tego ostrożnie Ale jedno mi się nie chce spełnić, niestety... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: mam marzenie... 03.05.09, 22:55 czasem okazuje się po latach, że to co teraz niestety nie chce sie spełnić jest dla nas najlepsze w tej chwili nie zawsze marzenia powinny się spełniać... Odpowiedz Link
listopad02 Re: mam marzenie... 03.05.09, 21:52 Pomagaj marzeniom. Widze po sobie, jakaś mała determinacja, odwaga i sie gdzis tak do nich zblizam, widze itd. Odpowiedz Link
aglajaaa Re: mam marzenie... 03.05.09, 22:38 Dziś nawet te materialne trudno spełnić... A inne... Odpowiedz Link
aglajaaa spełniłam swoje marzenie... 03.05.09, 22:54 znalazłam w necie, to tylko namiastka, nią się nie nasycę... ale... "Kto, gdybym krzyczał, usłyszałby mnie wśród zastępów anielskich ? i gdyby nawet któryś anioł nagle przygarnął mnie do serca, umarłbym, porażony jego potężniejszym istnieniem. Piękno bowiem jest jedynie przerażenia początkiem, który potrafimy jeszcze znieść, i podziwiamy je, bo gardzi łaskawie naszym unicestwieniem. Każdy anioł jest straszny. I tak przeczekuję połykając ciemnego płaczu głos wabiący. Kto więc jest naszą potrzebą? Nie aniołowie, nie ludzie, a zmyślne zwierzęta spostrzegają już, że nie czujemy się pewni w objaśnianym nam świecie. Zostanie nam może jakieś drzewo na zboczu, byśmy je co dzień widzieli, zostanie wczorajsza ulica i obmierzła wierność jakiegoś przyzwyczajenia, które się w nas zadomowiło, więc pozostało i nie odeszło. O, i noc, noc — gdy wiatr wszechświata pełen lecąc trawi naszą twarz — komu nie zostałaby ona, wytęskniona, łagodnie rozczarowująca, która z trudem opiera się pojedynczemu sercu. Czy lżejsza jest kochającym? Ach, oni wzajem sobie zakrywają swój los. Nie wiesz tego jeszcze? Próżnię, którą trzymasz w ramionach, dorzuć przestworzom, którymi oddychamy, być może ptaki lotem dotykalniejszym poczują obszerniejsze powietrze..." Dobranoc Bądźcie grzeczni.. "aniołki" Odpowiedz Link